Dodaj do ulubionych

Przywódca?

28.08.20, 23:33
"Każdy protest ma swojego przywódcę, w tym wypadku był nim Lech Wałęsa. Wiele osób zapomina, że tamten strajk w Stoczni Gdańskiej miał dwie fazy. Pierwszy protest trwał tylko dwa dni, od 14 do 16 sierpnia 1980 roku. I miał on zasięg wyłącznie stoczniowy. Pracownicy wysunęli głównie postulaty płacowe, był tylko jeden postulat, który wykraczał poza sprawy stoczni. Było to żądanie upamiętnienia ofiar Grudnia’70 – chcieli postawić im pomnik. Władze się na te warunki zgodziły i 16 sierpnia Lech Wałęsa ogłosił koniec strajku.
I wtedy miała miejsce słynna akcja kobiet. Rozpoczęła ją Henryka Krzywonos, która reprezentowała strajkujących tramwajarzy. Do protestu dołączały osoby, które wykrzykiwały, że jeśli stocznia zakończy strajk, to załamią się protesty we wszystkich mniejszych zakładach, które uważały stocznię za lidera."
Wtedy bracia Kaczyńscy mieli po 21 lat i grzecznie dtudiowali za pieniądze tatusia na UW. Potem jeszce przez kilka lat doktoryzowali się... :-(
PS Ciekawe, kto im znalazł Jarosławowi promotora? I dlaczego to był Erhlich? ;-)

www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/40-rocznica-porozumien-sierpniowych-jakim-liderem-byl-walesa/b57nj0v?utm_source=www.fakt.pl_viasg_fakt&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2
Obserwuj wątek
    • e-zybi Re: Przywódca? 30.08.20, 06:42
      Każde czasy mają swojego przywódcę scontent.fktw4-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/118600134_3385480141581619_5781987959788175187_o.jpg?_nc_cat=109&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=pKuuFKWLLDQAX_kWndJ&_nc_ht=scontent.fktw4-1.fna&oh=8f106242e116195cb5daaabb7f119d30&oe=5F70AA6A który dźwiga na swoich barkach trudy "trudnych" czasów i musi się zrelaksować scontent.fktw1-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/118644697_3608873899125581_9022288666892695726_n.jpg?_nc_cat=103&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=2yBkLrLULE0AX8gWCNh&_nc_ht=scontent.fktw1-1.fna&oh=5c0bdb8e3cb7f23a048cb557a4927668&oe=5F71BB33 najlepiej nad wodą, uspokaja ;-)
    • wislocki12 Re: Przywódca? 30.08.20, 20:04
      Z Krzysztofem Wyszkowskim, współtwórcą i byłym działaczem Wolnych Związków Zawodowych, doradcą premiera Jana Olszewskiego, członkiem Kolegium IPN, rozmawia Mariusz Kamieniecki.
      (...)
      Anna Walentynowicz żyła Polską, była i jest ikoną, co zatem sprawiło, że przywódcą strajku w Stoczni Gdańskiej został Lech Wałęsa? – Prawdę mówiąc, niewiele za tym przemawiało. Zdecydowało jego doświadczenie jako człowieka dwóch stron. Dzięki tej grze, kiedy inni zwyczajnie mieli opory, bali się o swój los i swoich najbliższych, on miał komfort, poczucie bezpieczeństwa, i to z obu stron."
      Prof A. Dudek twierdzi natomiast, że przywódcą "Solidarności" musiał być robotnik! Inteligenci czy kobiety nie wchodziły w grę!

      Artykuł opublikowany na stronie: naszdziennik.pl/polska-kraj/225705,anna-byla-najbardziej-bohaterska.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka