Gość: Zszokowana
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
03.04.07, 08:38
Jestem w szoku
W sobote i niedziele mialam okazje do rozmow z ludzmi,ktorzy zrezygnowali z pracy w oswiacie.Jedna z pan byla nawet wicekuratorem i to jej opowiesc wstrzasnela mna najbardziej.Pani A. skonczyla studia pod koniec lat siedemdziesiatych (pedagogike opiekuncza) potem podjela prace w przedszkolu ale nie chciala wstapic do PZPR-u wiec mogla jedynie pracowac na stanowisku wychowawczyni,powiedziala trudno i pracowala jednoczesnie robiac doktorat a potem studiujac prawo systemem zaocznym.Tak doczekala roku 1989,od ktorego zaczela wreszcie awansowac by w 2005 trafic na stanowisko wicekuratora i to nie dzieki przynaleznosci partyjnej-wreszcie zostala doceniona jej fachowosc,wyksztalcenie oraz publikacje.Obecnie jest na urlopie a po nim juz nie wraca do pracy.Dlaczego? Otoz powiedziala,ze nawet w poprzednim systemie nie bylo takich naciskow,takiej atmosfery i rozdawania stanowisk za przynaleznosc partyjna,te slowa potwierdzyly inne osoby,ktore takze albo juz odeszly albo niedlugo odejda z oswiaty.Zapytam wiec obroncow IV RP-co odpowiecie tym,ktorzy Wam powiedza,ze obecna koalicja poniewierala ludzmi,wyrzuca doswiadczonych fachowcow wstawiajac na ich miejsce kolezaki i kolegow partyjnych),ze nawet nie daje mozliwosci wyboru (kiedys mozna bylo zapisac sie do PZPR),ze teraz tylko kolesie,kolesie i kolesie.....
Chociaz po co pytam,Wy i tak powiecie,ze to dla dobra Polski i Polakow,szkoda slow.