Gość: kristen
IP: 80.48.126.*
19.02.08, 20:29
Sprawa dotyczy niepoinformowania w należyty sposób i w należytym
terminie władz spółdzielni a także mieszkańców miasta o możliwym
skażeniu bakterią coli sieci wodociągów miejskich. Prezes PGK sp. z
o.o. jak to wyraził dziennikarzom Echa Dnia, nie czuje się winny
zaistniałego zamieszania ze skażoną wodą. Dla przypomnienia Panu
prezesowi: nawet w sytuacji gdyby temu zamieszaniu zawinił jakiś
bliżej nieokreślony pracownik spółki a nie jej władze (co jednak w
ninieszym przypadku jest raczej wykluczone, gdyz prezes wiedział o
wszystkim) to nie zmienia to faktu, że kwestia dotyczy reputacji
całego zakładu, któremu pan panie prezesie prezesuje.Zatem prezes
aby choć trochę uratować honor spółki winien natychmiast podać się
do dymisji. Niedoinformowanie mieszkańców miasta to skandal, a
jeszcze większym skandalem będzie fakt, iż osoby za to
odpowiedzialne na własnej skórze nie odczują żadnych związnych z tym
reperkusji. W normalnej spółce za takie narażenie przedsiebiorstwa
na utratę reputacji cały zarząd wyleciałby z hukiem. Ale tutaj albo
nie mamy do czynienia z normalną spółką prawa handlowego a z
kołchozem, albo pan prezes nie ma odwagi przyznać się do błędu i za
grosz honoru, aby godnie porzegnać się ze stanowiskiem. A teraz
czekam na bluzgi ze strony Pana prezesa ewentualnie jakiegoś jego
pociotka.