Gość: Kk IP: *.tarbonus.pl 07.07.08, 13:24 Niestety wycofano go z aptek i prawdopodobnie nie jest już produkowany.Może ktoś ma ze starych zapasów.Będę wdzięczna. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: chemik Re: Szukam lapisu IP: *.zchsiarkopol.pl 08.07.08, 10:46 Mam, ale nie dam! Nazwa alchemiczna - średniowieczna, więc łacińska - tej substancji, czyli azotanu srebra, to lapis infernalis. W czasach powszechnej bogobojności nawet nie wypada o nim wspominać, bo po polsku to "kamień piekielny". W laboratoriach służy do wykrywania chlorków. Pozdrowionko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kk Re: Szukam lapisu IP: *.tarbonus.pl 08.07.08, 12:44 Nie potrzebuję instrukcji. Chodziło mi o zastosowanie lapisu w pałeczce do usumiecia brodawki w miejscu, które nie pozwala, ze względu na dostęp na zastosowanie preparatów w płynie.Ot, wszystko.Jesli nie chcesz mi go oddać albo sprzedać to nie udzielaj instruktażu chemikowi i po prostu nie pisz bo narażasz się na śmieszność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: Szukam lapisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 12:47 jeśli pytasz o lapis to pewnie masz kurzajki, a na tą dolegliwpść jest znakomity środek o nazwie Verrumal. w cenie ok 12 pln Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kk Re: Szukam lapisu IP: *.tarbonus.pl 08.07.08, 15:01 Dzziękuję bardzo za informację.Cały problem jest w tym,że jeżeli jest w płynie to odpada.Chętnie jednak poczytam na jego temat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Re: Szukam lapisu IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 08.07.08, 16:15 Proponuję zamiast chemii ekologię. Roślinę jaskółcze ziele inaczej glistnik urywasz łodyżkę i smarujesz kurzajkę pomarańczowy sokiem. Mnie pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: proboszcz Re: Szukam lapisu IP: 83.1.120.* 08.07.08, 18:22 na jedna kurzajkę mi też. druga wykończyłem...bezbarwnym lakierem do paznokci. smarowałem, stwardniała, wyskubałem i ani śladu po niej nie ma. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Szukam lapisu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.08, 23:38 Człowieku ! nie cuduj i nie eksperymentuj na własną rękę udaj się do dermatologa usunie ci profesjonalnie koagulacją i po min będziesz miał spokój .Usunie nawet z miejsc intymnych.Podpowiem ci jeszcze że zrobisz to w Przych Specj w Tbg przy ul Mickiewicza codziennie od 8.15 do 10.30 Skierowanie nie jest ci potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Szukam lapisu IP: *.inowroclaw.mm.pl 13.07.08, 00:21 Dzisiaj widziałem reklamę środka na kurzajki w TV.Idź do apteki i spytaj o środek na kurzajki. W reklamie podano że środek ten zamraża a tym samym niszczy ją. Nazwy niestety nie zapamiętałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kk Re: Szukam lapisu IP: 80.51.159.* 13.07.08, 13:37 Reklama otyczy środka o nazwie "wartner".Mam go w domu, ale niestety tez nie mogę użyć ponieważ nie można stosować na tkankach miękkich - może dojść do uszkodzenia głębszych warstw skóry.Dziękuje za radę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diodas1 Re: Szukam lapisu IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.13, 02:41 Wątek dość wiekowy ale i tak napiszę co nieco. Może innym się przyda. Lapis rzeczywiście został wycofany z aptek ale nic straconego. Pod tą popularną nazwą kryje się związek chemiczny o nazwie azotan srebra. Można go kupić nawet w Allegro w postaci kryształków które w miarę potrzeb rozpuszcza się w wodzie destylowanej. Gdyby znikł zupełnie z handlu to można go uzyskać "rozpuszczając" srebro w kwasie azotowym. To trudniejsza droga bo jest to bardzo agresywny kwas a reakcję trzeba przeprowadzić na wolnym powietrzu z racji bardzo szkodliwych tlenków azotu które ulatują w postaci brunatnego "dymu" Niewprawnym odradzam. W razie pobrudzenia skóry roztworem azotanu srebra, bardzo szybko pod wpływem światła powstaje czarna plama której nie da się normalnie zmyć wodą. Można czekać aż złuszczy się naskórek albo przeprowadzić akcję ratunkową. Taką akcję sam na sobie przeprowadziłem kiedy roztwór z zawartością azotanu srebra opryskał mi twarz. Plamę trzeba natrzeć jodyną. Srebro ze skóry (czarna plama) odbarwi się przechodząc w jodek srebra. On też jest światłoczuły i wkrótce na słońcu zacząłby ciemnieć więc trzeba go usunąć. Robi się to myjąc skórę utrwalaczem do fotografii czarno-białej, w której skład wchodzi tiosiarczan sodu. Ani jodyna ani utrwalacz nie wyrządzą większych szkód zdrowotnych. Nie utraciłem urody :) mimo że obrabiałem chemicznie swoje czoło i policzki. Potem dokładnie umyć wodą z mydłem. Pozostanie zabarwienie po jodynie ale ono już tak nie szpeci jak lapis i szybciej zniknie ze skóry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ada Re: Szukam lapisu IP: 83.1.121.* 14.07.08, 00:40 Ja osobiście stosowałam praktycznie wszystkie wymienione wcześniej środki na kurzajkę. Kiedy postanowiłam zakupić najnowszy reklamowany środek do zamrażania kurzajek ( kosztuje około 40 zł) zaproponowano mi abym wcześniej spróbowała domowego sposobu czyli namoczyła przez noc kawałek skórki cytryny w occie. Po kilku dniach przykładania zrobionego specyfiku kurzajka " wypaliła sie " bezboleśnie i ja usunęłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patriot18 Re: Szukam lapisu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 14:10 Ja posiadam taki specyfik, jeśli nadal Ci potrzebny możemy sie dogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kk Re: Szukam lapisu IP: 80.51.159.* 15.07.08, 20:43 Tak, jestem nadal zaintersowana.Proszę o kontakt na maila to-ja 11@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patriot18 Re: Szukam lapisu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.08, 00:34 Jesli jestes jeszcze zainteresowana to pisz: pezemusiek@onet.eu Odpowiedz Link Zgłoś