Libia i USA

IP: *.go.net.pl 22.08.08, 00:16
Czy pobyt w Libii utrudni/uniemozliwi przekroczenie granicy USA?
Wizę mam 10-letnią.
    • Gość: robak Re: Libia i USA IP: *.arc.nasa.gov 22.08.08, 00:17
      Absolutnie NIE.
    • saturn5 Re: Libia i USA 22.08.08, 00:36
      Troche dziwne pytanie - przeciez w tym momencie Libya i USA maja stosunki
      dyplomatyczne i wszystko jest na dobrej drodze. Nie mowiac ze jako
      nie-obywatelka USA nie podlegasz zadnym ograniczeniom co do podrozy do krajow
      takich jak Kuba, Syria, Iran, Pln.Korea, itp.
    • pariss1 Re:robak 12.09.08, 15:12
      Kiedyś już o to pytałam tutaj na forum. Mam w paszporcie wizę i
      libijską i syryjską. Chcę starać się o wizę niedługo. Dostałam
      informacje, ze to w niczym nie przeszkadza.
      Poza tym, który Amerykanin odczyta te arabskie literki w paszporcie?
      I zna przejscia graniczne całego świata? W to mi się nie chce
      wierzyć.
    • mojito Dla uspokojenia :). 12.09.08, 16:41
      www.nytimes.com/2008/09/06/world/africa/06diplo.html?scp=1&sq=USA%20Libya%20relations&st=cse
      • pariss1 Re: Dla uspokojenia :). 13.09.08, 14:55
        Mojito Ty juz dawno mnie z tym uspokoiłes :)
        Condolezza miała okazję zobaczyć prawdziwą twarz Kaddafiego a nie
        tą, która wita wszystkich z billboardów w Trypolisie z przed co
        najmniej 20 lat :) ...i figami ją poczęstował widzę...
        Jestem dobrej mysli i nie zamierzam zmieniac paszportu z powodu tych
        dwóch wiz.
        • mojito Re: Dla uspokojenia :). 14.09.08, 06:34

          Yo! Pariss,

          Libia jest obecnie "cool" i Kadafi jest cacy. Do Libii wraca
          amerykanski kapital. Wlosi zgodzili sie zaplacic Libii 5 miliardow
          dolarow za okupacje. Francja lubi Libie poniewaz Libia wypuscila
          skazana na smierc bulgarska sluzbe zdrowia. Francja negocjowala.
          Z Anglikami i Amerykanami zalatwili sprawe Lockerbie. Wyplacili
          odszkodowania i posrednio przyznali sie do winy. Pulkowinik K.
          powiedzial, ze terorysci sa be i przestal dlubac przy bombie
          atomowej. Stosunki wiec z Amerykanami sa miodzio i Amerykanie daja
          pulkownika K. jako przyklad modelowej rehabilitacji. Nawet figa,
          jak piszesz, lub moze daktylem Connie Rice poczestowal :).
          Absolutnie nie zmieniaj paszportu z powodu pieczatki libijskiej.

          W Rzymie spotkalem lecacego do Warszawy Libijczyka. W Warszawie
          wspolne piwo - gadka-szmatka i zaprosil mnie do odwiedzenia
          Trypolisu. Jest Trypolis i Libia, Twoim zdaniem, warte tygodnia?

          Pozdrowienia,
          m.

          • pariss1 Re: Dla uspokojenia :). 14.09.08, 15:03
            Oczywiście, ze to daktyle. Co innego myślę a co innego piszę.
            Mea culpa :)


Inne wątki na temat:
Pełna wersja