Dodaj do ulubionych

znowu wstala przed 7

03.11.05, 08:10
I znowu jojczy, paskudnik mały.A my zamiast do lozeczka to zaraz na basen
idziemy. Bo ja jej zmienilam nocny czas zasypiania na 21, ale z tym rannym
czasem wstawania nijak nie wychodzi.Mnie sie marzy 7.30, jak kiedys bywało.
Wiem, Wenus, ze są tacy, ktorym jest gorzej.
Obserwuj wątek
    • wenus.z.willendorfu Re: znowu wstala przed 7 03.11.05, 08:14
      A dzisiaj u nas nie było tak źle- młoda dama wstała przed siódmą!
      • wenus.z.willendorfu Re: znowu wstala przed 7 03.11.05, 08:15
        a ostatnio wstawała przed 6
        • barbi1 Re: znowu wstala przed 7 03.11.05, 08:18
          A moja Nina o 6.10!!!!!
    • izka_74 Re: znowu wstala przed 7 03.11.05, 09:05
      Pawełciu wstawał o 6.30 przed zmianą czasu, a teraz mamy regularnie 5.30 sad(((
      dodając do tego pobudki co godzina w nocy na pocycanie to chyba tą jesienią
      niedługo pociagnę smile
    • wiolkak Re: znowu wstala przed 7 03.11.05, 09:43
      to znaczy że znowu sie dziewczyny zamieniły, bo Kaśka dla odmiany spała dzisiaj
      cudownie - spanko o 19:30, pobudka o 4:00 i do 7:06!
    • kangur4 Re: znowu wstala przed 7 03.11.05, 11:19
      A ja dziś miałam labę. Matylda obudziła się o 8.00, wypiła mleko i postanowiła
      spać dalej. Wstała o 10.30.
      he, he, zawsze narzekałam, że mam męża śpiocha. Teraz widzę, że wszystko ma
      swoje dobre strony - M. odziedziczyła gen "spię minimum do południa" po nim.
      Kiedyś byłam na przeglądzie z M. i zapytałam nieśmiało lekarkę, czy to
      normalne, że moje dziecko tak dużo śpi. Spojrzała się na mnie jak na wariatkę.
      Słusznie, bo chyba naprawdę wtedy miałam jakieś zaćmienie umysłowe.
    • agagaby Re: znowu wstala przed 7 03.11.05, 11:25

    • el_sylwana jak ja bym chciala zeby wstala przed 7 03.11.05, 14:19
      ulka od zmiany czasu wstaje ok 5 !!!!! i budzi sie miedzy 12 a 5 ze dwa razy
      tak wlaciwie nie wiem po co bo nie na jedznie po podaniu smoka spi dalej jak by
      nic sie nie stalo bo co ja obchodzi ze mama musiala sie zwlec z cieplego
      lozeczka
      nie wiem moze to zeby
    • kubona Re: znowu wstala przed 7 03.11.05, 20:47
      a kuba zwariował i nie dośc że wstaje o 1 wnocy i głośnym wrzaskiem domaga się
      mleka - niestety piciem go nie moge oszukać a nie jadł już w nocy chyba ze trzy
      miesiące to jeszcze o godznie 6 rano wstaje opierając się o szczyt łózka
      (oczywiście naszego gdzie ląduje przy karmieniu nocnym) i domaga się :
      przewinięcia co nie jest dziwne po tej ilości płynów przyjętych w nocy,
      nakarmienia, napojenia, i towarzyszenia w zabawie!!!! powoli dostaję paranoi
      jak o szóstej musze go zabawiać po cichu bo pod podłogą śpia dziadkowie którzy
      z racji zawodu kłada się spać późno w nocy a potem zasypia ok 11
      • mmala6 no to z moim tez cos nie tak 03.11.05, 20:51
        budzi sie mniej wiecej godzine wczesniej niz przed zmiana czasu wiec jest
        usprawiedliwiony.Ale odkad skonczyl 3 m-ce nie budzil sie w nocy dluzej niz dwa
        dni pod rzad! a teraz juz kolejny tydzien budzi sie o 4-5 w nocy/nad ranem i
        chce nie wiadomo czego.Raz pije, raz je, raz gada, raz sam nie wie co robic a
        swoim guganiem nas rozbudza, a sam zasypia....Nie wiem co sie stalo, moze jakas
        pelnia byla i ktos dziecko podmienil?
    • pampeliszka Re: znowu wstala przed 7 03.11.05, 21:25
      Widze, ze raz na wozie raz pod wozem, oprocz, oczywiscie Mmalej i Kangura, bo te
      wygraly dzieci na loterii...
      • mmala6 Re: znowu wstala przed 7 03.11.05, 21:30
        toz to pisze wlasnie, ku popkrzepieniu serc, ze Matkowi tez cos sie stalo!wink
        wstaje godzine wczesniej niz zwykle tzn o 7-mej i te nocne pobudki....ale mam
        pewna teorie na ten temat.Dzis w nocy zamierzam to sprawdzicwink
        • wenus.z.willendorfu Mmala, to na pewno pólnocnica 04.11.05, 08:15
          zaczarowała Mateusza! Spluń trzy raz przez lewe ramię i przeciągnij go przez
          spódnicę, a będzie dobrze
    • wiolkak Re: znowu wstala przed 7 04.11.05, 09:31
      jak dzisiaj spała Małgosia? zgaduje że dobrze bo Kaśka dała popalić a one z
      reguły się uzupełniają?
      • mmala6 moja teoria sie sprawdzila 04.11.05, 10:26
        i dzis Matek spal jak Bog przykazal do 8,05 plus obowiazkowe trzy nocne
        stekniecia za moniem.Ale bez budzenia i wrzaskow.
        Dlaczego Pan Bog nie przykazal spania przynajmniej do 9tej???wink
        • wiolkak Re: moja teoria sie sprawdzila 04.11.05, 10:27
          nawet nie bluźnij!!! co mu zrobiłaś, mów szybko!!!
          • mmala6 Re: moja teoria sie sprawdzila 04.11.05, 10:36
            Wiolkak, obawiam sie ze to metoda tylko na wylacznosc Matkawink
            A mianowicie ostatnio, jak pislam, budzil sie w nocy nie za moniem ale budzenia
            i wrzaskow.Przyczyna okazal sie.....tatussmile)Spal przez ostatnie dni z brzegu,
            czyli "na wylocie" do Matka, bo to on mial mu podawac monia.Rzecz w tym, ze moj
            maz sie slyszy stekania tylko budzi sie dopiero jak Matek sie juz rozbudzi i
            wydziera.Jak ja spie z brzegu, to budze sie jak Matus tylko steknie, szybko
            wstaje (jak robot, hihi)podaje monia i wskakuje z powrotem do wyrka, a Mlodziez
            nie zdazy sie rozbudzic.Ot, i cala filozofiasmile
            • xemm1 Re: moja teoria sie sprawdzila 04.11.05, 10:55
              i chyba spodobała się mężowi wink)
            • el_sylwana Re: moja teoria sie sprawdzila 04.11.05, 12:43
              ciekawe moj pan maz ma to samo czesto nawet wrzsków nie slyszy
      • pampeliszka Re: znowu wstala przed 7 04.11.05, 12:23
        Nawet bardzo dobrze.Czyli jutro to Ty sie wyspisz?
        • pampeliszka Re: znowu wstala przed 7 04.11.05, 12:24
          Kurcze, posty mi wskakuja nie tam, gdzi bym chciała. Miało być do Wiolki, ze
          Malgol sie wyspal...
          • mmala6 Re: znowu wstala przed 7 04.11.05, 13:27
            Pan tatus jest usprawiedliwiony i moze z czystym sumieniem spac pod sciana, bo
            efekt jest taki sam.A nawet gorszy jak spi z brzegu, bo dziecko sie drze w
            srodku nocy.Wiec ja, jako ssak z bardziej wyostzronym zmyslem sluchu, spie z
            brzegu i "dzieki" temu dziecko spi a ja....wstaje pare razy w nocy.O!
            • wiolkak Re: znowu wstala przed 7 04.11.05, 15:05
              i dobrze ci tak bo to normalnie niehumanitarne by było tak spać przy małym
              dziecku!!! poza tym stwierdzam że wszyscy faceci sa przygłusi, mój też nie
              słyszy, dopiero łokieć w zebra albo kopniak w kostke działa.
              a co do jutrzejszego spania to do konca nie wiadomo jak sie Kaśka z Małgosią
              namówiły, może ciągną dłuższe dyżury i np przez ten tydzień wy bedziecie spały,
              a w przyszłym my
              • pampeliszka Re: znowu wstala przed 7 04.11.05, 16:49
                Zobaczymy jutro, kto sie wyspi.Moze tym razem np.Frutka tylko...
                A moj maz tez Malgoli nie slyszy, dopoki sie nie rozedrze na calego.
                • mmala6 Re: znowu wstala przed 7 04.11.05, 16:51
                  to juz wiemy dlaczego to kobiety rodza dzieci....
                  • xemm1 Re: znowu wstala przed 7 04.11.05, 17:02
                    no to mój mąż rodzi drugie, bo ma słuch rewelacyjny smile budzi się kiedy
                    przewracam się z boczku na bok (myśli, że to Malunio), a o wyjściu do toalety
                    nie wspomnę wink)
    • pampeliszka no i jak bylo dzis? 05.11.05, 07:53
      Wiolka, pewnie Ty jeszcze spisz, bo Malgol w nocy zrobil awanturke, ze nie chce
      do lozeczka i z 15 min walczyl, az padl, a potem wstal w okolicach 6, nawet
      dokladnie nie wiem, bo nie mialam sily patrzec na zegarek...
      • wiolkak Re: no i jak bylo dzis? 05.11.05, 08:00
        dzisiaj spała Wenus, ja myśle że miała być moja kolej bo wszystko szło dobrze,
        tylko sie dziewcze rozkaszlało i musiałam 5 razy podawac smoczka i trzymać za
        rekę, potem sie wybiłam ze snu, jak już zasnełam to trzeba było dac cyca o 3:40
        i 6:40 pobudeczka, jadnym słowem tak sobie, ale one na prawde na zmianę
        działają i jak wszystko pójdzie dobrze to ty dzisiaj śpiszsmile
        • pampeliszka Re: no i jak bylo dzis? 05.11.05, 08:50
          juz sie doczekac nie moge...
          Najgorsze w tym jest, ze jak sie mloda nie wyspi, to juz o 9 jojczy. Jak zje
          kaszke i zrobi kupke (swoja droga, podziwiam tą konsekwencje, CODZIENNIE po
          zjedzeniu kaszki jest kupka)to zaczyna jojczec o atrakcje. A dzis basenu znowu
          nie ma, a pogoda taka sobie, wiec nie wiem, czy gdzies w ogole pojedziemy.
          • wiolkak Re: no i jak bylo dzis? 05.11.05, 09:07
            u nas podobnie, pogoda to kitu i marudzenie że nuudy, a i tak musze wyjść kupić
            jej jabłka. A kupa u nas jest zaraz po owockach, pewnie dlatego że jest to
            jedyna rzecz którą łaskawie caryca je, poza biustem oczywiście, kaszka to
            ewentualnie wieczorem ze 3 łyżeczki dla żartu.
            Ale ci zazdroszcze ze sie dzisiaj wyśpisz! nic to jutro moja kolej!smile))
            • pampeliszka Re: no i jak bylo dzis? 05.11.05, 09:17
              Malgol je WSZYSTKO.Na poczatku tylko banany jej nie smakowaly, ale potem
              polubila.Na obiad zjada najpierw jeden sloiczek mojej radosnej tworczosci-
              ok.130 g, a potem drugi, 120g gestej kaszki rano i wieczorem, pudeleczko jablek
              z Hami, czesto surowy starty owoc, no i mamusiowe mleko. Zastanawiam sie, czy to
              nie za duzo...Ale ona jest ciagle glodna.
              • wiolkak Re: no i jak bylo dzis? 05.11.05, 09:20
                zazdroszczę ci bo ja jestem udupiona przez to jej jedzenie, wczoraj byłam u
                fryzjera i powrót był już prawie na sygnale bo młoda owszem kaszki dla zabawy
                zjadła ale cyc zdecydowanie lepiej wchodzi, a co do ciągłego głodu to jest to
                samo - nienapasiona jak jej tatuś
                • pampeliszka Re: no i jak bylo dzis? 05.11.05, 09:27
                  e, tam, z tatusiem wytrzymaja sami raptem godzinke, potem nastepuja intensywne
                  proby zlokalizowania mamusi..., bo bez mamusi to zadna zabawa
                  • wiolkak Re: no i jak bylo dzis? 05.11.05, 09:41
                    no to u nas pod tym wzgledem lepiej, tato jak najbardziej sie w domu przydaje!
                    przypomniało mi sie ze troche okłamałam z tym nielubieniem wszystkiego - kasza
                    owszem be, marcheweczka+ziemniaczki do kitu, a i owszem, ale piwo to by nosem
                    wciągnęła - dostała wczoraj zamoczony w pianie czubeczek łyżeczki, to mało jej
                    nie połknęła, alkoholiczka mi pod okiem wyrasta!
                    A co ty gotujesz Małgoli?
                    • pampeliszka Re: no i jak bylo dzis? 05.11.05, 09:59
                      to co mam...
                      wczoraj byl kawalek brokuł+filet z kurczaka+kawalek pora+ryz+lyzeczka oliwy z
                      oliwek i wszystko zmiksowane
                      unikam marchewki (daje jej co jakis czas 1/2 sloiczka) ze wzgledu na
                      toksyny-wiem, wiem,pewnie przesadzam, selera i kalarepki, bo sa po nich brzydkie
                      kupki
                      a piwko to tez hit- kiedys w knajpie tatul jej dal troche do sprobowania i
                      ciezko bylo sie jej pozbyc, bo sepila strasznie
                      • wiolkak Re: no i jak bylo dzis? 05.11.05, 10:02
                        a robisz jednorazowe porcje czy zamrażasz, albo chowasz do lodówki na drugi
                        dzien?
                      • wiolkak Re: a co do piwa 05.11.05, 10:04
                        to będzie bal jak panienki dorosną! moze baranki mają ciągoty do alkoholu po
                        prostu, tylko patrzeć jak niedługo po papierosku zapalą!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka