Dodaj do ulubionych

Owcarku Drogi, 100 lat

06.03.06, 14:02
Wybacz, ze spoznione te Zyczenia Urodzinowe. Nie mam absolutnie nic na
usprawiedliwienie. Zagapilam sie, skleroza, demencja - nazwij to jak chcesz.
Mea culpa!
Pocieszam sie jedynie, ze podobno obowiazuje tygodniowy termin skladania
zyczen, wiec jeszcze sie mieszcze.

Zdrowia, pomyslnosci, MILOSCI, spelnienia marzen i oby byly to marzenia Wasze
wspolne z Pania Owcarkowa.

I przyjmij ten skromny kwiatuszek :)))
img321.imageshack.us/img321/7779/roserose7lr.gif
Obserwuj wątek
    • mysha_b Re: Owcarku Drogi, 100 lat 06.03.06, 14:41
      www.ananke.com.br/marilene/a_musica/imsorry/imsorry.htm
      • owcarek_podhalanski Re: Owcarku Drogi, 100 lat 06.03.06, 16:47
        Piknie dziękujem, Mysecko, za pikne zycenia, a spóźnieniem sie nie przejmuj, bo
        to nawet lepiej - urodziny wypadły mi akurat we środe popielcowom, więc
        musiołbyk cęstować gości Schroniska tortem śledziowym. A tak - juz kuchorz
        niesie pikny tort. Hau!
    • dydyja Re: Owcarku Drogi, 100 lat 06.03.06, 17:39
      Ojej, Owcarku, dołączam się do zyczeń:)))
      Wiosna idzie, więc życzę Ci, żebyś zawsze miał pod dostatkiem tego, co się z
      nią kojarzy – przyjemnego ciepła, piękna, świeżości, miłości (zmiennosci i
      kapryśności chciałam dodać z rozpędu – ale tego akurat życzę Ci tylko tyle, ile
      byś sobie sam życzył – może mała szczypta dla smaku??:))
      WSZYSTKIEGO DOBREGO:)
    • radwi22 Re: Owcarku Drogi, 100 lat 06.03.06, 19:04
      Dla Owcarka z zakamarka
      Życzę Mnicha, Żywca, Warka
      Coby lało się litrami
      Zdrowie Tobie i Twej Pani

      Weny wiele schroniskowej
      Śmiechu, śmiechem zawsze zdrowiej
      Serca siły z serca życzę
      Byś z miłością szedł przez życie

      Niech marzenia się spełniają
      Wiara i nadzieja trwają...
      Jak się z nami nie napije
      Niech się pod stół skryje :)
      • annah11 Re: Owcarku Drogi, 100 lat 07.03.06, 01:04
        Sto lat sto lat
        sto chat sto chat
        na kazdej chacie
        po zlotej lacie.
        Zdrowka zycze, pomyslnosci
        wybacz Owcarku moja skleroze, gapiostwo i co tam jeszcze.
        • owcarek_podhalanski Re: Owcarku Drogi, 100 lat 07.03.06, 09:46
          Jesce roz piknie dziękujem za syćkie zycenia! A zatem dziś potrawom głównom w
          menu nasego Schroniska bedzie tort. I co tam bedziemy sie kaloriami przejmować!
          Hau!
          • mysha_b Re: Owcarku Drogi, 100 lat 07.03.06, 13:47

            Wyobraz sobie, ze czekam na ten tort i czekam. I zagladam na Forum co chwile i
            zagladam... od wczoraj, od kiedy tylko o torcie wspomniales, bo straszny lasuch
            ze mnie. Wcale mi nie przeszkadza, ze pudelko pysznych batonikow mam pod reka.
            W koncu co tort imieninowy, to tort. Ale tortu jak nie ma, tak nie ma :(
            I nagle cos mnie tknelo, wrocilam do Twojego pierwszego tekstu, no i... JEST
            TORT! Ale jest i problem, bo kucharz nie ma najmniejszego zamiaru postawic go
            na stole i tancuje z nim przed nosem, a slinka cieknie i cieknie i cieknie. Czy
            dlugo moze to jeszcze potrwac? Ta tort-ura :))))))))))))
            • owcarek_podhalanski Re: Owcarku Drogi, 100 lat 07.03.06, 13:58
              Mos racje, Mysecko. Goniąc tego kuchorza stracimy telo kalorii, ze potem nawet
              zjadając cały tort ik nie odzyskomy. A co powies, Mysecko i reśto Schroniskowej
              Ferajny, na Cukiernie Królewskom? Hau!
              • mysha_b Re: Owcarku Drogi, 100 lat 07.03.06, 14:07
                Nooooo, stanales Owcarku na wysokosci zadania. Ale czy taka rozpusta w czasie
                postu przystoi? :))))))))
                • owcarek_podhalanski Re: Owcarku Drogi, 100 lat 07.03.06, 14:20
                  W porównaniu z ilościom słodycy, jakie zamówił se nas rząd, ilośc nasyk słodycy
                  jest prowdziwie postno. Hau!
                  • mysha_b Re: Owcarku Drogi, 100 lat 07.03.06, 14:38
                    Slyszalam, ale oni nie dla siebie, tylko dla gosci, czyli w celach
                    reprezentacyjno-agitacyjnych :)

                    Poniewaz jest, jak juz wspomnialam, post, wybralam sobie jedno ciasteczko,
                    czyli W-Z, cistko nostalgiczne, przy tym smaczne niebywale. Zajadalismy te
                    wuzetki w krakowskich Krzysztoforach, na dole, w piwnicznej kawiarni, gdzie od
                    czasu do czasu odbywaly sie rozne wernisaze. Tam poznalam swojego przyszlego
                    meza, wlasnie przy okazji wernisazu, pamietam to, jakby bylo wczoraj i wlasnie
                    tam chadzalismy potem bardzo czesto ze wzgledu na te pyszne wuzetki i
                    wspomnienia sentymentalne... I oswietlenie tam bylo bardzo kobiecej urodzie
                    sprzyjajace. Jakby sie ktos pytal, winko tez bylo... czerwone. Ale, ze czerwone
                    moze teraz lepiej nie wspominac? :))))))))))
                    • owcarek_podhalanski Re: Owcarku Drogi, 100 lat 07.03.06, 16:05
                      Wystarcy, Mysecko, przybocyć se jakieś wydarzenie, kie piłaś białe wino i od
                      rozu bedzie patriotycnie. Hau!
                      • mysha_b Re: Owcarku Drogi, 100 lat 09.03.06, 14:16
                        Moze najlepiej byloby widziane wino "Monsignore" :))))))))) Chociaz teraz
                        bardziej na topie jest raczej o Rydzyk. Ale on chyba swojego wizerunku zadnemu
                        winu nie uzyczyl? :)))
              • dydyja Re: Owcarku Drogi, 100 lat 07.03.06, 16:48
                Owcarku, ciacha pyszne! Uraczylam się kostką lodową – nigdy wcześniej czegoś
                takiego nie jadłam. Lody uwielbiam, ale w tak niebanalnej postaci konsumowałam
                je po raz pierwszy:)) Pycha!
                • owcarek_podhalanski Re: Owcarku Drogi, 100 lat 08.03.06, 10:49
                  No to polecom lodziarnie w Suchej Beskidzkiej. Jak sie idzie ulicom głównom od
                  dworca, to stoi ona (a przynajmniej stała jesce pare roków temu) po lewej
                  stronie ulicy, tuz przed rynkiem. Na mój dusiu! Jakie hań majom pikne lody! A
                  śmietankowe to takom prowdziwom wiejskom śmietanom smakujom, a nie jakimś
                  świństwem w prosku. Hau!
                  • mysha_b Re: Owcarku Drogi, 100 lat 08.03.06, 13:32
                    Czy te lody sa smaczniejsze niz lody w Nowym Targu, slawne w calej Polsce? :)))
                    • owcarek_podhalanski Re: Owcarku Drogi, 100 lat 08.03.06, 14:00
                      Na mój gust - zdecydowanie tak. Ino to juz z 10 roków minęło, kie ostatni roz
                      jodłek te sucho-beskidzkie lody. Nie wiadomo, cy nadal smakujom tak samo. Hau!
                      • dydyja Re: Owcarku Drogi, 100 lat 08.03.06, 14:58
                        Nie od rzeczy byłoby sprawdzić – może tego lata? Ja w każdym razie zadowalam
                        się tymi z cukierni na naszej ulicy:)))
                        • owcarek_podhalanski Re: Owcarku Drogi, 100 lat 08.03.06, 15:19
                          A na rynku w Suchej Beskidzkiej jest korcma Rzym. To pewnie w niej właśnie
                          bidny pon Twardowski doł sie złapać w diabelskom pułapke. Hauuuu!
                          • mysha_b Re: Owcarku Drogi, 100 lat 08.03.06, 15:55
                            Nie taki on znowu bidny, skoro mial za zonke pania Twardowska, co to nawet z
                            diablem sobie poradzila :)))
                            • dydyja Re: Owcarku Drogi, 100 lat 09.03.06, 11:03
                              A jednak sprawa jest kontrowersyjna, przyznasz Myszko:) Żonka, którą można
                              straszyć (mniejsza kogo:)?? W dodatku tak skutecznie?? Z posiadania takiej
                              żonki można się chyba cieszyć jedynie w EKSTREMALNYCH sytuacjach (np.
                              zagrożenia zycia – wiecznego:)))
                              • mysha_b Re: Owcarku Drogi, 100 lat 09.03.06, 13:55
                                :)))))))) Mamy takie czasy, ze co raz ktos(?) kogos czyms(nowymi wyborami)
                                straszy. I kto wie, czy to nie jest wlasnie ta ekstremalna sytuacja, przez
                                Ciebie, Di, przywolana(mimo ze dotyczy zycia doczesnego). Pani Twardowska
                                bardzo by sie przydala - Rokita juz jest :)))
                                • dydyja Re: Owcarku Drogi, 100 lat 09.03.06, 15:16
                                  Oj, przydałaby się, przydała – najlepiej w DUŻEJ i CHARAKTERNEJ PANI
                                  PRZEDSZKOLANKI wcieleniu, która przypomniałaby chłopcom, że nie każda zabawa
                                  jest smaczna i nie każda ma sens; i że jeśli doprowadzą swoje przedszkole do
                                  ruiny, to gdzie będą przychodzili się bawić??? A Rokita – jak sądzę -
                                  najprędzej by się opamiętał:)))
                                  • owcarek_podhalanski Re: Owcarku Drogi, 100 lat 09.03.06, 15:56
                                    Moze to jest dobry trop do lepsego ustroju niz demokracja, na ftórego
                                    niemozność wymyślenia narzekoł pon Czerczil? Z królami nie wysło, z dyktatorami
                                    tyz nie, nie najlepiej tyz było z pierwsymi sekretarzami... Z prezydentami roz
                                    jest lepiej, a roz gorzej. No to moze na cele państwa powinna stać Wielka
                                    Przedskolanka?
                                    No chyba ze tom Wielkom Przedskolankom miałaby być np. poni, ftóra lubi pinga-
                                    pinga* jak koń owies - wte wycofujem sie ze swojego pomysłu. Hau!

                                    * Pon Cejrowski w rozmowie z ponem Wojecwódzkim pedzioł, ze amazońscy Indianie
                                    godajom na "to" - pinga-pinga.
                                    • mysha_b Re: Owcarku Drogi, 100 lat 09.03.06, 16:38
                                      Nie smiej sie Owcarku z tej pani. Ona juz ma odpowiednie kwalifikacje -
                                      niedawno zrobila zaocznie mature i na studia sie wybiera. Owies doda jej sil,
                                      ale nie wiem jak na rozum wplywa. Czy konie to inteligentne zwierzeta? :)))
                                      • owcarek_podhalanski Re: Owcarku Drogi, 100 lat 09.03.06, 17:32
                                        Inteligentne. Podobno tak inteligentne, ze do ułanów mozno było brać
                                        najgłupsyk, bo w duecie koń-ułan wystarcyło, kie ino ten pierwsy mioł rozum.
                                        Ale konie inteligencje nabyły z owsem cy z mlekiem matki? Oto jest pytanie. Hau!
                        • mysha_b Re: Owcarku Drogi, 100 lat 08.03.06, 16:08
                          Di, wybierasz sie na wakacje w gory?
                          A jesli juz o lodach mowa, to sa najlepszym lekarstwem na angine i bol
                          gardla :)))
                          • dydyja Re: Owcarku Drogi, 100 lat 09.03.06, 09:25
                            Nie wiem jeszcze, Myszko, co z wakacjami. Ja jestem dość 'statycznym' typem.
                            Podróże średnio mnie pociągają – zadowala mnie takie pojecie o świecie, jakiego
                            można nabrać, nie ruszając się zbyt daleko z miejsca, w którym się żyje
                            (jakkolwiek to brzmi:). Ale na lody do Suchej zawsze można wyskoczyć...:)

                            O lodach jako antidotum na choroby gardła słyszałam – bardzo mi się podoba ta
                            teoria:))
                            • mysha_b Re: Owcarku Drogi, 100 lat 09.03.06, 13:58
                              Di, statycznym i statecznym? Wydajesz mi sie osoba z duzym temperamentem :)))
                              • dydyja Re: Owcarku Drogi, 100 lat 09.03.06, 14:53
                                Hmmm, stateczna to ja raczej bywam – i to w sposób bardzo niedoskonały:))
                                Niestety, jestem istotą dość żywiołową.
                                Z drugiej strony mam również duże potrzeby 'kontemplacyjne', że tak powiem :))
                                Z tym zapewne wiąże się zamiłowanie i skłonność do swego rodzaju bezruchu. Ale
                                ta STATYCZNOŚĆ, o której pisałam i do której się jak najbardziej przyznaję, ma
                                charakter wyłącznie 'geograficzny' i to raczej w skali makro (chodzi mi o to,
                                że natury obieżyświata nie mam na pewno:)) Stąd chętnie urządzam wszystko tak,
                                żeby (np. latem) zostać sam na sam wyłącznie z mądralińską kicią, która zresztą
                                jest wówczas w siódmym niebie, ponieważ TYLKO jej poświęcam swoją uwagę.
                                A na co dzień (tj. w skali mikro:) jestem dość ruchliwa, to prawda. Obawiam
                                się, że z tym temperamentem masz sporo racji:))
                                • mysha_b Re: Owcarku Drogi, 100 lat 09.03.06, 16:10
                                  Z madralinska kicia, mowisz? No tak, ciagnie swoj do swego. Lew/Lwica to
                                  przeciez kot, i to jaaaki kot:) Tez mam kotke. Strasznie podly ma charakterek.
                                  Podejrzewam, ze jest autystyczna kotka - nigdy nie patrzy w oczy i nie znosi
                                  zadnych zmian. Domaga sie, aby wszystko bylo wykonwane identycznie i o tej
                                  samej porze, a poniewaz jest to niemozliwe, urzadza dantejskie sceny. Zegarek
                                  moznaby wg niej regulowac. Wyobrazasz to sobie? A moze jest nastepnym
                                  wcieleniem Kanta? Albo w najgorszym razie jakiegos kaprala :)))

                                  Napisalas o kontemplacji. Niedawno do kogos napisalam o medytacji. Nie mialam
                                  na mysli medytacji w scislym tego slowa znaczeniu(a coz gdyby nawet?). Raczej
                                  takie dialogi wewnetrzne samej z soba. Myslalam, ze pisze do literata in spe, a
                                  wyszedl z niego ksiegowy bez polotu. Nawymyslal mi(zaocznie) od nierobow i
                                  obibokow :0 No nic, przepraszam Cie, Di, za te dygresje :)))
                                  • dydyja Re: Owcarku Drogi, 100 lat 10.03.06, 11:26
                                    No tak, z kotami nie ma żartów:) Zwłaszcza z kotkami. Zachowania (i wymagania:)
                                    Twojej kotki nie są chyba aż tak nietypowe. Tak to już jest z kotami, że to one
                                    dyktują warunki i wyznaczają rytm funkcjonowania domu (skoro już się w nim
                                    pojawią:) Chociaż muszę przyznać, że Dumka (tzn. kicia – tak ma na imię) ma
                                    dużo dobrej woli i jest naprawdę bardzo grzeczna. Oczywiście bez przesady –
                                    jedynie do pewnych granic. Uległa jest tylko wobec mnie – w każdym innym
                                    przypadku wszelkie próby narzucenia jej czegokolwiek kończą się tym, że kicia
                                    stanowczo przywołuje 'agresora' do porządku. Uwielbiam na nią patrzeć – jest
                                    niesłychanie doskonała, do bólu perfekcyjna:)) Toteż myślę, że byle komu nie
                                    trafia się przywilej powrotu na ten padół w tak znakomitym wcieleniu:) Zmierzam
                                    do czegoś, Myszko - prawdopodobieństwo, że masz pod bokiem samego Immanuela
                                    jest naprawde ogromne (wprawdzie zachodzi pewna niezgodność – płci mianowicie –
                                    ale to chyba nie ma nic do rzeczy??? :)))

                                    Jeśli chodzi o kontemplacje – nie mialam na mysli kontemplacji
                                    profesjonalnej :)) Mówie o prostej chęci pobycia sam na sam z ABSTRAKCJAMI,
                                    jakimi bez wątpienia są nasze myśli:)) We mnie akurat te pustelnicze zapędy
                                    zawsze gdzies tam w tle się tłukąJ)) Tak mamJ)
                                    A księgowi zapewne są różni – kwadratowi i podłuzni (nie znam zbyt wielu..)
                                    • owcarek_podhalanski Re: Owcarku Drogi, 100 lat 10.03.06, 14:37
                                      W dalsym ciągu moje dwa ulubione koty to brykający Tygrys spod pióra pona
                                      Milne'a i Richard Parker spod pióra pona Martela. Ale te dwa koty mogłyby
                                      kapecke zdemolować nase Schronisko, więc lepiej coby role nasyk schroniskowyk
                                      kotów pełnili milusińscy nasyk forumowiców. Na rozie momy trzy: Sabine, Maxia,
                                      no i teroz jesce ... Dumke. Cy som jakieś jesce? Hau (a racej: Miau)?
    • bryza102 Re: Owcarku Drogi, 100 lat 11.03.06, 20:44
      Ode mnie również Owcarecku 102 lata albo i więcej,byleby w zdrowiu!
      • owcarek_podhalanski Re: Owcarku Drogi, 100 lat 14.03.06, 11:26
        Piknie dziękujem, Bryzecko. Z tym zdrowiem jest chyba nieźle - bark juz prawie
        nie boli. To co dopiero jak wiosna przyjdzie! Hau!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka