qura_samograjka
07.03.11, 10:24
Witam,
Proszę doświadczone koleżanki o pomoc w podjęciu decyzji o zakupie maszyny. Do tej pory korzystałam z kawiarenki krawieckiej, jednak chciałabym mieć własną maszynę w domu.
Szyć chcę najwięcej z dzianin, ale czasami też jakieś żorżety, szyfony, lny, jeans. Ponieważ planowałam zakup „złotego środka”, (a więc jednej uniwersalnej maszyny do wszystkiego) w sklepie na Puławkiej w Warszawie doradzono mi Berninę e66.
Jednak, gdy moja mama dowiedziała się, że chce kupić maszynę, powiedziała, że odda mi swojego Łucznika Natalia 2007. I teraz mam dylemat.
Jakość Łucznika i Berniny –wiadomo, nie ma co porównywać. Ale gdybym go miała w domu, to mogłabym dodatkowo pozwolić sobie na zakup owerlocka. Nie mam zbytniego doświadczenia z owerlockiem –obrzucałam na nim dzianiny (było suuuper), ale całość zszywałam na stębnówce. Wątpię jednak, aby ten Łucznik dawał radę dzianinom. Nie znam też wszystkich możliwości owerlocka, nie wiem czy może on służyć jako jedyna maszyna w domu? (bo w razie niedyspozycyjności Łucznika, mogłabym liczyć tylko na owerlock)
Czego nie zrobię na owerlocku co mogę zrobić na stębnówce?
Proszę o pomoc w podjęciu decyzji. Brać od mamy tego Łucznika i kupić dodatkowo owerlocka czy zrezygnować z Łucznika i kupić Bernine e66 jako jedyną maszynę w domu?
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.