privus
04.05.11, 16:34
Kaczyński w 2008 r. we "Wprost" zarzucił Kaczmarkowi, że tkwił w "układzie", w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" - że "blokował śledztwa", a na spotkaniu w Tarnowskich Górach nazwał Kaczmarka "agentem śpiochem". Proces o pomówienie wytoczył mu b. szef MSWiA i prokurator krajowy Janusz Kaczmarek.
W piątek Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił decyzję sądu rejonowego o umorzeniu sprawy. W uzasadnieniu podkreślił, że "debata publiczna nie uprawnia do dyskredytowania przeciwników przy użyciu pomówień". I że Kaczyński będzie musiał dowieść prawdziwości swych słów.
Jarosław Kaczyński jako prezes PiS pierwszy raz usiądzie w końcu przed sądem karnym na ławie oskarżonych.