ocieplacz

25.06.09, 13:45
Pewnie wywolam burze smiechu ale mam pytanie :DD
czy ocieplacz do patchworkow to cos takiego
www.allegro.pl/item664351890_ocieplacz_01.html ?
czy moge takiego uzyc?
pomozcie bo nie wiem czy kupic.
jesli to nie to to pokierujcie gdzie w necie moge zamowic
dziekuje
    • bietas Re: ocieplacz 25.06.09, 15:49
      Nie ma głupich pytań :-)
      Są tylko głupie odpowiedzi....

      Tak, to taki ocieplacz, tyle że do patchworków radziłabym wybrać grubość 120-140.
      Pozdrawiam!
      • drugi-pingu35 Re: ocieplacz 25.06.09, 16:43
        Bardzo dziekuje. osoba sprzedajaca zaproponowala mi probki wiec bede
        mogla wyprobwac :D
        pozdrawiam serdecznie
    • vivictoria Re: ocieplacz 25.06.09, 22:44
      Rodzaj ocieplacza wybieramy stosownie do zamierzonego efektu
      końcowego: czy patchwork ma mieć fakturę mniej czy bardziej
      wrazistą. Grubszy wkład to pikowania to faktura bardziej
      przestrzenna, cieńszy i mniej puszysty, płaska.
      Nie wiem, czy ten ocieplacz się nadaje, wg mnie nie, ale moge się
      mylić
    • marienka1 Re: ocieplacz 25.06.09, 23:11
      wg.mnie ten jest za cienki. powinien byc co najmniej 100
      • drugi-pingu35 Re: ocieplacz 26.06.09, 11:38
        dziekuje wam. chyba nie bede kombinowac i wybiore sie poprostu do
        pasmanterii.
        dziekuje wam :D
        • shayneen Re: ocieplacz 27.06.09, 12:58
          Rada Vivictorii jest jak najbardziej słuszna - o wyborze ocieplacza
          decyduje przede wszystkim zamierzony efekt końcowy. Mogę jednak
          doradzic, aby do uzyskania grubszego reliefu stosowac raczej dwie
          warstwy cieńszej ociepliny, niż jedną grubą (grube dają nieprzyjemną
          sztywnosc). Jedyną "wadą" zastosowania podwójnej warstwy jest
          koniecznośc "popracowania" nad bardziej pracochłonnym quiltingiem.
          Tak się składa, że zajmuję się również renowacją starych, antycznych
          quiltów i mogę Cię zapewnic, że w przeszłości stosowano bardzo różne
          rodzaje wypelnień. Dwa razy udało mi się trafic nawet na wypełnienia
          z pledów Pendeltona :) Ostatnio dotarł do mnie quilt ponad stuletni,
          z ocieplaczem utkanym z mieszanki watoliny, pasków jakiejś
          dziwacznej gazy i czegoś bliżej nieokreślonego :) Tkanina, z której
          był uszyty była raczej miernej jakości (typowy patchwork amerykański
          zszywany z tego, co pod ręką; marzę, aby ta idea patchworku wróciła
          na dobre), więc po głębszej analizie doszłam do wniosku, że to
          właśnie rodzaj "wnętrza" zapewnił pledowi tę długowiecznośc. Tak
          było w wielu przypadkach, z jakimi się spotkałam. Dlatego radzę
          przemyślec wszystkie za i przeciw... a potem zdac się pewnie na
          babską intuicję;)
          • drugi-pingu35 Re: ocieplacz 28.06.09, 22:36
            Dziekuje wszystkim za dobre rady :D
            poczatki sa dla mnie trudne ale napewno z czasem opracuje "swoja
            technike "
            :D
    • vivictoria Re: ocieplacz 29.06.09, 16:29
      Shayneen, masz rację - teraz jest duży wybór wypełnień, poliestrowe
      i silikonowe niestety nie sa tak trwałe jak bawełniane, ale za to sa
      lekkie.
      Jeśli ktoś zaczyna przygodę z pikowaniem maszynowym to ważne
      jest "wdawanie" tkaniny wierzchniej cały czas. Na początku o tym nie
      wiedziałam i marnowałam dużo prac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja