Zakładam nowy wątek, bo chciałbym, aby ten facet nie przeszedł
niezauważony. Na Wyspach jest jednym z największych, u nas dopiero
co wyszła jego najsłynniejsza książka "Cicha wiara w anioły". Bardzo
polecam!
Dla mnie to już teraz jedna z książek roku, choć obawiam się, że
przejdzie nieco bez echa w zalewie
wszechobecnej "skandynawszczyzny", która często jest bardzo średnia,
a popularna tylko dlatego, że "stamtąd". Chociażby Pani Lackberg,
długo nie szukając. No i cóż, że ze Szwecji, chciałoby się
powiedzieć...
"Cicha wiara w anioły" to coś dużo więcej niż thriller. To przede
wszystkim kawał znakomitej literatury o dużym ładunku emocji.
Powiedziałbym w uproszczeniu, że to taki brytyjski Larsson, chociaż
dla niektórych nie będzie to dobra rekomendacja

.
Niemniej ciekaw jestem Waszych opinii, jeśli ktoś czytał lub
przeczyta.