Zawsze miałam książki czekające w kolejce do czytania a teraz kolejka kurczy się w zastraszającym tempie

Żadnych ciekawych nowości nie widzę. Czemu taka nędza? Czy jest to związane z pandemią i przesunięciem wszystkiego na bliżej nieokreśloną przyszłość, czy wszystko, co ciekawe już przeczytałam?

Też tak macie czy zrobiłam się wybredna i wybrzydzam?