30.06.06, 18:30
czytam właśnie "Poziom śmierci" i zaczyna się ciekawie, główny bohater Jack
Reacher włóczęga ale nie byle jaki trafia do mieściny na południu Stanów no i
zaczyna się koszmar, właściwie sam początek bardzo przypomina mi "Pierwszą
krew" ale im dalej tym bardziej thrillerowato.
Obserwuj wątek
    • lola165 Re: Lee Child 30.06.06, 19:35

    • bella-donna Re: Lee Child -polecam 03.02.07, 13:15
      Zupelnie przypadkowo wpadla mi w rece tasma/ksiazka
      z Lee Child "Persuader", swietnie mi sie slucha jadac do pracy.
      Polecam taka forme "czytania" ksiazek, jestem poczatkujaca ale
      wiem ze siegne po nastepne tasmy.
      Co do Lee Child to juz zdazylam zgromadzic nastepne jego pozycje
      "without Fail", "Running Blind" i "The Enemy", oczywiscie jak
      czas pozwoli...
      "Persuader" trzyma w napieciu, szybka akcja od poczatku,
      co wiecej potrzeba ?
      Autor ma swietne recenzje, warto po niego siegnac, jest
      tlumaczony na 39 jezykow, napisal 11 ksiazek,
      Anglik, ale mieszka w USA smile
      • siostra_pelagia Re: Lee Child -polecam 03.02.07, 13:57
        W naszej publicznej bibliotece nazywa się to dział książki mówionej-książki na
        CD i kasetach. Jest m.in. cała Agata Christie, Sherlock Holmes, Mary Higgins
        Clark + cała masa innej literatury. Ja tego słucham w łóżku przed zaśnięciem.
        To tak odnośnie książek na innych nośnikach niż tradycyjne. Lee Child to dla
        mnie pisarz zupełnie nieznany. Jak go tak chwalicie, to przeczytam.
    • siostra_pelagia Re: Lee Child 14.02.07, 22:40
      No i zaczęłam czytać Poziom śmierci. Przybysz znikąd i zmierzający do nikąd,
      szukający sprawiedliwości na własną rękę, skorumpowani gliniarze- to takie
      schematy z powieści amerykańskich. Ale pomimo tego lektura bardzo wciągająca,
      bardziej niż te gekonowate stwory grasujące w podziemiach muzealnych.

      "Because murder is more fun away from home"
      • negev56 Re: Lee Child 14.02.07, 22:43
        noo, fajne jest jedno i drugie.
        Jak tam wypoczynek, dużo śniegu?
        • siostra_pelagia Re: Lee Child 15.02.07, 21:24
          Śniegu dużo, chociaż bardzo mokry, ludzi niewiele i mam co czytać. Czyli to co
          lubię najbardziejsmile.
    • braineater Re: Lee Child 16.02.07, 16:29
      Jako, że padł mi komputer w pracy, to zdjąłem sobie z półki Echo Burning i tym
      samym dniówkę spędziłem w nastroju nader radosnym. Bardzo nieźle gościu pisze,
      ładnie potrafi balansować między łubudubu a intrygą, konstruuje prawie że
      archetypiczne postacie, które zostaja przy tym żywe. cos mi się widzi, że
      zapowiada się dłuższy romans.
      Pytanie - czy wcześniejsze Reachery są wojskowo-policyjne, czy też Dziko-
      Zachodnie?

      Psmile
      • siostra_pelagia Re: Lee Child 16.02.07, 22:51
        Dziko zachodni raczej. Taki "mściciel z Laramie".
        • negev56 Re: Lee Child 17.02.07, 09:24
          "Umrzeć próbując", "Bez pudła" i "Poziom śmierci", te przeczytałam i śmiało mogę
          powiedzieć, że Reacher to taki Clint E., tyle, że bardziej brutalny i lepiej
          wyszkolony / wiadomo, były żandarm /ale przecież na wskroś uczciwy, chadzający
          własnymi ścieżkami i wymierzający sprawiedliwość, dosyć bolesną i ostateczną.
          Pewnie następną książką z nim to będzie " Echo w płomieniach".
          • siostra_pelagia Re: Lee Child 18.02.07, 21:36
            Reacher czyli siedmiu za jednym zamachem. Trup się ściele raczej gęsto i takie
            powieści pisze Anglik? Ale mieszka w Stanach i to poniekąd go tłumaczy.
            • negev56 Re: Lee Child 18.02.07, 21:42
              no co Ty, niech się ściele, toć to jedyny sprawiedliwy w tym morzu złasmile).
              • siostra_pelagia Re: Lee Child 18.02.07, 21:52
                Jestem za. Przywraca mi to poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa, nawet jeżeli
                sprawiedliwości staje się zadość tylko na kartach książki.
                • negev56 Re: Siła perswazji... 26.05.07, 00:28
                  jedna z lepszych sensacji, jakie ostatnio przeczytałam, fakt, że trup ściele się
                  gęsto, a Reacher daje rade wszystkim, ale przecież szkolony był do tegosmile.
                  Czytając, odniosłam wrażenie, że L.Child odrobił lekcję z "Siły strachu" A.
                  MacLeana, cała intryga w obu książkach bardzo podobna, z małymi modyfikacjami.
                  "Siła strachu" MacLeana była doskonała a "Siła perswazji" Childa niczym nie
                  ustępuje.
                  • tjbazuka Re: Siła perswazji... 06.06.07, 15:05
                    Przeczytajcie "Bad Luck And Trobuble"
                    Jack Reacher jest tak zly ze wyrzuca bandziorow z samolotu. Super!

                    www.leechild.com/
                    Jestem jego fanem.
                    • tjbazuka Re: Siła perswazji... 06.06.07, 15:11
                      ps: zobaczcie kto czyta Lee Childasmile
                      www.leechild.com/sb_various_stephenking.html
                      • negev56 Re: Siła perswazji... 06.06.07, 17:47
                        też jestem zdeklarowaną fanką Childa a właściwie książek z udziałem Reachera.
                        Na ostatnich targach książki, zawędrowałam celowo na stoisko wydawnictwa ISA,
                        kupiłam Siłę perswazji i wdałam się w rozmowę z właścicielem lub współwłaścicielem
                        tegoż wydawnictwa, i pan poinformował mnie, że następne Reachery będzie już
                        wydawał Kuryłowicz z wyd.Albatros.
                        W zasadzie mało ważne kto, ważne aby wydawali smile
                    • lola165 Re: Siła perswazji... 02.07.07, 15:56
                      No,dwa wieczory z wypiekam i na twarzy.Bad Luck and Trouble zdecydowanie hit-em.
    • siostra_pelagia Re: Lee Child 02.07.07, 16:17
      No to mamy w Polsce 3 fanów Jacka Richera: Negev, Lolę i tjbazukęsmile.
      • negev56 Re: Lee Child 02.07.07, 16:30
        smile))
        Siostro, proszę, przeczytaj "Echo Burning" lub "Siłę perswazji", a będziesz
        czwartasmile, reszta pójdzie jak z płatka.
    • siostra_pelagia Re: Lee Child 02.07.07, 16:38
      Dla Ciebie Negev wszystko. Biorę się za czytanie Echo Burning. Może się
      nawrócę?smile
      • negev56 Re: Lee Child 02.07.07, 16:46
        Ha, namawiałam namawiałam, aż namówiłamsmile), bardzo roztropnie postępujesz,
        zaczynając od Echasmile
    • siostra_pelagia Re: Lee Child 02.07.07, 17:10
      Zaczęłam już wcześniej i przeczytałam zimą Poziom śmierci. Troche po tym
      potrzebowałam czasu, by dojść do siebie, ale już jestem gotowa na nowe
      czytelnicze wyzwaniasmile.
      • negev56 Re: Bez litości... 08.08.07, 18:41
        ja wiem, że chyba niewiele tutaj osób czyta Lee Childa, ale tak się ucieszyłam,
        no tak się ucieszyłam jak nie wiem cosmile))
        www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,532906.html
        • neafilipowa Re: Bez litości... 10.08.07, 09:33
          Ja też bardzo się cieszę! A co do małej popularności L.C. to czym Ty się, Negev, przejmujesz? Po prostu mamy takiego fantastycznego faceta tylko dla siebie. Kobitki się go boją, bo chłopisko ma ze 2 metry wzrostu, a mężczyźni są zazdrośni.Ale gdy przyjdą kłopoty to komu pierwszemu Jack pomoże,no komu? Nam.
          • siostra_pelagia Re: Bez litości... 10.08.07, 11:45
            No to już mamy 4 wielbicieli Jacka Reaperasmile
            • negev56 Re: Bez litości... 10.08.07, 18:14
              siostra_pelagia napisała:

              > No to już mamy 4 wielbicieli Jacka Reaperasmile

              Siostro, to już cały fan club, a ten błąd w jego nazwisku był zamierzony?
              Czekam na Twój akces...smile
          • negev56 Re: Bez litości... 10.08.07, 18:11
            neafilipowa napisała:

            > Ja też bardzo się cieszę! A co do małej popularności L.C. to czym Ty się, Negev
            > , przejmujesz? Po prostu mamy takiego fantastycznego faceta tylko dla siebie. K
            > obitki się go boją, bo chłopisko ma ze 2 metry wzrostu, a mężczyźni są zazdrośn
            > i.Ale gdy przyjdą kłopoty to komu pierwszemu Jack pomoże,no komu? Nam.

            Od razu mi raźniej, że nie tylko ja uwielbiam Reacherasmile)
            • neafilipowa Re: Bez litości... 30.08.07, 11:16
              Negev - i jak Ci się spodobał ostatni Jack? Bo musiałam przez Ciebie stać trzy popołudnia w księgarni, żeby go szybko przeczytać smile
              • negev56 Re: Bez litości... 30.08.07, 18:13
                no nie mów, czytałaś w księgarni? na stojąco? i nikt Cię nie rozpraszałsmile)? I
                jak, z pewnością świetna.
                Dopiero zabieram sie za czytanie, bo zamiast kupić w normalnej księgarni, to se
                zamówiłam w Merlinie, paczka dotarła przed godziną.
                • neafilipowa Re: Bez litości... 31.08.07, 08:43
                  Negev, jak cię Jack złapie, to przecież się nie wywiniesz, chyba że siły użyczy Ci Agata Wróbel w szczytowej formie! A nie sprowadzę go sobie od razu do domu, bo i gdzieś trzeba mieszkać, biblioteka małżeńska jest duża i synek czytający się trafił. A tak w ogóle to ja się nie martwię rozpraszaniem tylko wyrzucaniem przez obsługę smile. Miłej lektury!
                  PS. Uważaj na opisy krwawych łaźni - mocna rzecz ("Heban " się kłania).
                  • negev56 Re: Bez litości... 02.09.07, 10:28
                    nie ma co ukrywać, bardzo dobra sensacja, Jack Reacher rozwiązuje tajemnicę
                    uprowadzenia i zamordowania dwóch kolejnych żon swojego zleceniodawcy, przy
                    okazji sprzątając dobry świat od złych ludzi. Rozśmieszył mnie tylko taki tekst,
                    cytuję "Reacher stał samotny w ciemności. Uzbrojony i niebezpieczny.
                    Niezwyciężony." smile) Zupełnie niepotrzebny ten pean na jego część, to się rozumie
                    samo przez się...

                    I jest zapowiedź następnych Reacherów, i to wkrótcesmile
                    Wróg bez twarz, Elita zabójców i Gość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka