Dodaj do ulubionych

Lee Child.

25.10.08, 16:56
stare wątki się zarchiwizowały a człowiek by chętnie coś o nim dopisał, to
zakładam nowy.
"Odkryłam" go w wakacje, kiedy przeczytałam "Jednym strzałem". Teraz jestem
już po lekturze "Poziomu śmierci" i "Umrzeć próbując" a w trakcie lektury "Bez
litości".
Wciąga mniewink
Obserwuj wątek
    • negev56 Re: Lee Child. 25.10.08, 17:20
      Cieszę się, że Reacher Ci się spodobał. W ogóle Lee Child to moje odkrycie 2007
      roku, aż Ci zazdroszczę, masz przed sobą jeszcze kilka jego pozycji smile.
      • siostra_pelagia Re: Lee Child. 25.10.08, 18:37
        Fajny jest. Z wyjątkiem Poziomu śmierci wszystkie pozycje bardzo mi się
        podobały. Bezpretensjonalne czytadła. Odpoczywam przy nim doskonale.
      • chiara76 Re: Lee Child. 25.10.08, 22:28
        negev56 napisała:

        > Cieszę się, że Reacher Ci się spodobał. W ogóle Lee Child to moje odkrycie 2007
        > roku, aż Ci zazdroszczę, masz przed sobą jeszcze kilka jego pozycji smile.

        no , moje odkrycie roku 2008wink a przynajmniej jedno z odkryć (bo odkryciem też
        była książka "Wybrane zagadnienia z fizyki katastrof" na przykład).
        I tak, naprawdę dobrze napisana sensacja, mimo, że parę tam nieścisłości
        znalazłam, ale nie czepiam się , mnie to pasuje, ja to kupuje, raz na jakiś czas
        coś takiego jak najbardziej mi pasuje no i plusem jest, że wreszcie czytam coś
        takiego, co Druga Połowa, więc sobie dyskutujemy na tematsmile
        • amused.to.death Re: Lee Child. 26.10.08, 10:37
          Dla mnie to też jedno z odkryć 2008 rokusmile))) (drugim są skandynawskie kryminały)
          Teraz właśnie czytam "The Hard Way"
          • chiara76 Re: Lee Child. 26.10.08, 11:46
            amused.to.death napisała:

            > Dla mnie to też jedno z odkryć 2008 rokusmile))) (drugim są skandynawskie kryminał
            > y)
            > Teraz właśnie czytam "The Hard Way"
            >
            no, to czytamy synchronicznie bo ja teżwink (tylko jako "Bez litości"). ciekawe,
            czy jesteśmy w podobnym miejscu lektury.
            • negev56 Re: Lee Child. 30.10.08, 23:28
              Ukazała się teraz antologia opowiadań sensacyjnych "Thriller" James Patterson,
              ale on tylko wybrał 30 sensacyjnych opowiadań, napisanych przez mistrzów smile.
              A otwarcia dokonuje Lee Child opowiadaniem "Nowa tożsamość Jamesa Penneya" smile,
              za chwilę poczytam sobie do poduszki.
            • amused.to.death Re: Lee Child. 02.11.08, 23:40
              skończyłam "the Hard Way" - niezły jest Jack, oj niezły,

              z niecierpliwością czekam na dalszą dostawę z allegrobig_grin
              • chiara76 Re: Lee Child. 02.11.08, 23:47
                amused.to.death napisała:

                > skończyłam "the Hard Way" - niezły jest Jack, oj niezły,
                >
                > z niecierpliwością czekam na dalszą dostawę z allegrobig_grin

                ja się chyba teraz zabiorę za "Wroga bez twarzy" smile
    • chiara76 "Wróg bez twarzy". 06.11.08, 11:25
      Jestem po lekturze i baaardzo mi się podobała.
      Wartka akcja, bez dłużyzn, dobry pomysł na intrygę. No i oczywiście, cudowny
      Reacherwink czego chcieć więcej?smile
    • noida Re: Lee Child. 07.02.09, 13:05
      Przeczytałam właśnie "Bez litości" i tak do końca nie jestem przekonana. Czytało
      się dobrze, ale trochę mnie ten klimat ogólnowojskowy zniechęcił. Czy on tak
      zawsze z tymi byłymi wojskowymi się mierzy?
      Bardzo mnie natomiast intryguje, czy w którejś części Reacher gdzieś mieszka smile
      Bo przecież chyba gdzieś musi, nawet jeśli nie rusza się z domu bez paszportu i
      składanej szczoteczki do zębów?
      • negev56 Re: Lee Child. 07.02.09, 13:45
        A tak, Reacher nigdzie nie mieszka, nie ma meldunku, tylko konto w banku, na
        które armia przelała mu kiedyś kasę, ciuchy kupuje w szmateksach co kilka dni,
        wyrzucając te, w których chodził, płaci gotówką, przemieszcza się autobusami po
        całym kraju. Jest nikim.
        Mieszka tam, gdzie aktualnie jest potrzebny do zbawienia świata. W ostatniej
        książce, "Wróg bez twarzy", mieszka kilka miesięcy w Key West, kopiąc baseny i
        zarabiając na życie. Kobiety... to akurat te, które potrzebują jego pomocy. I
        zawsze pierwszy odchodzi, bez pożegnania smile.
        • chiara76 Re: Lee Child. 07.02.09, 14:13
          negev56 napisała:

          > A tak, Reacher nigdzie nie mieszka, nie ma meldunku, tylko konto w banku, na
          > które armia przelała mu kiedyś kasę, ciuchy kupuje w szmateksach co kilka dni,
          > wyrzucając te, w których chodził, płaci gotówką, przemieszcza się autobusami po
          > całym kraju. Jest nikim.
          > Mieszka tam, gdzie aktualnie jest potrzebny do zbawienia świata. W ostatniej
          > książce, "Wróg bez twarzy", mieszka kilka miesięcy w Key West, kopiąc baseny i
          > zarabiając na życie. Kobiety... to akurat te, które potrzebują jego pomocy. I
          > zawsze pierwszy odchodzi, bez pożegnania smile.

          za to go uwielbiamwink za ten brak dostosowania się do reszty ludzi, za to, że
          nie, na siłę nie zbuduje domu, nie posadzi drzewa i nie spłodzi syna. że jest
          indywidualistą aż do bólu. Że jest, jaki jestwink super.
        • noida Re: Lee Child. 07.02.09, 15:01
          No, że nie ma meldunku to wiem, ale obstawiałam, że raz na jakiś czas wynajmuje jednak jakieś mieszkanie... Na inne nazwisko i za gotówkę, rzecz jasna : ) Bo w "Bez litości" to mieszka cały czas u ludzi, u których pracuje, ewentualnie w hotelach. Ciuchy kupuje znoszone, ale buty ma jedne, nie? Na zamówienie pewnie zrobione...

          Się mi nie podobało to odejście od kobiety bez pożegnania właśnie. Mógł jej chociaż dać do zrozumienia.

          I na okoliczność tej książki poważnie się zastanawiałam, co wolę - pierdołowatych, ludzkich policjantów, którzy z największego bagna wydostają się wyłącznie fartem, czy takich superbohaterów, co zawsze mają plan. Bo w sumie i jedno i drugie mnie denerwuje. Nie lubię nieskazitelnych bohaterów chyba : ) Dlatego mnie nigdy Bond nie kręcił.
          • negev56 Re: Lee Child. 07.02.09, 15:47
            Reacher nie jest z tych pięknych i wymuskanych, to świetnie wyszkolony oficer
            śledczy z żandarmerii wojskowej. Wyszkolony by zabić, ale i wyszkolony w
            prowadzeniu skomplikowanych dochodzeń śledczych.
            A Bond Reacherowi do pięt nie dorasta. Ten pierwszy nie istnieje bez swoich
            gadżetów i pięknych kobiet, ten drugi najpierw myśli, analizuje smile) sytuację, a
            potem podejmuje decyzje... przeważnie ostateczne dla przeciwnika.
            A buty tak, robione na zamówienie, bo nasz Jack dużo chodzi.

            Lubię takich samotników jak Jack Reacher, Sean Drummond - to JAG.
            Z typowych policjantów Rebusa czy Boscha, a z prywatnych Marlowe'a.
            Skuteczni do bólu, wierni swoim ideałom, prawie romantyczni smile, łamiący serca
            kobietom... to se powzdychałam smile.

            • opty2 Re: Lee Child - Jednym strzałem 09.02.09, 09:20
              właśnie rozpoczęłam znajomość z tajemniczym Jackiem smile
              no cóż, nie chwaląc się tongue_out szybciej od niego rozwiązałam zagadkę smile
              od 1/4 książki śledziłam już tylko czy idzie dobrym tropem, szedł smile
              więc dam drugą szansę p. Childowi na zaskoczenie mnie,
              która z jego książek najbardziej Was zaskoczyła swoim rozwiązaniem?
              • siostra_pelagia Re: Lee Child - Jednym strzałem 09.02.09, 09:26
                Mnie chyba żadna nie zaskoczyła jakimś nagłym zwrotem akcji czy
                zaskakującą końcówką.
                Ale też nigdzie nie napisałam, że najbardziej w Jacku cenię jego
                zdolności do dedukcynego myśleniawink.
                Dobra, bezpretensjonalna rozrywka.
    • tommyknocker Re: Lee Child. 09.02.09, 18:50
      w zapowiedziach hurtowni olesiejuk /www.oramus.pl/ wydawnictwo albatros
      zapowiada na luty nowego reachera "Nic do stracenia"!
      • negev56 Re: Lee Child. 09.02.09, 19:09
        smile), a możesz dać linka ?, jakoś nie mogę znaleźć...

        Ale za to będzie ekranizacja
        esensja.pl/ksiazka/wiesci/tekst.html?id=6058
        ciekawe kto dostąpi zaszczytu zagrania roli Reachera smile.
        • siostra_pelagia Re: Lee Child. 09.02.09, 20:24
          Ja to stanowczo obstawiam aktora Van Dieselasmile
          i87.photobucket.com/albums/k154/maryela_2006/vin20diesel.jpg
          • siostra_pelagia Re: Lee Child. 09.02.09, 20:32
            A jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości to reszta zdjęć powinna go przekonaćsmile
            tiny.pl/v8lt
            • negev56 Re: Lee Child. 09.02.09, 21:14
              Ani to pierwsze, ani reszta zdjęć nie przekonała mnie smile, absolutnie ten
              człowiek nie może być Reacherem, brrr...
              Myślę, że albo Brad Pitt, albo Eric Bana, to tak wstępnie smile, jeszcze pomyślę.
              • siostra_pelagia Re: Lee Child. 09.02.09, 21:28
                Brad Pitt? Brrrrrrsmile
                A tu casting internetowy na odtwórcę roli Reachera. jest w czym wybieraćsmile
                thereeladdict.com/casting-call-jack-reacher/
                • negev56 Re: Lee Child. 09.02.09, 21:50
                  No weź, oni chcą być Reacherem ? smile, Jeszcze Willis, ale już jest za stary.
                  Coraz bardziej jestem przekonana do moich kandydatów, są idealni smile).
              • chiara76 Re: Lee Child. 09.02.09, 23:18
                negev56 napisała:

                > Ani to pierwsze, ani reszta zdjęć nie przekonała mnie smile, absolutnie ten
                > człowiek nie może być Reacherem, brrr...
                > Myślę, że albo Brad Pitt, albo Eric Bana, to tak wstępnie smile, jeszcze pomyślę.

                o nie, żaden Brad Pitt wink
                A może w roli towarzyszącej Angelina i wszystko zostanie w rodzinie?
                Nie, nie nie, na szczęście, co za ulga, żadna aparycja Brada na Jackawink
                • siostra_pelagia Re: Lee Child. 10.02.09, 08:03
                  Czyli tradycyjnie obsadzamy Clinta Eastwoodasmile
                  • chiara76 Re: Lee Child. 10.02.09, 11:16
                    siostra_pelagia napisała:

                    > Czyli tradycyjnie obsadzamy Clinta Eastwoodasmile

                    smile
                    • noida Re: Lee Child. 21.02.09, 11:45
                      Mnie by się podobał z wymienionych w tym artykule Jason Statham na Reachera.
                      Chociaż nie pasuje idealnie do tego, co sobie wyobraziłam (a wyobraziłam sobie
                      kogoś w typie samego autora, tylko w ciemnej wersji), to wydaje mi się, że nadał
                      by mu taki smaczek i że koniec końców, chociaż nie pasowałby do naszych
                      wyobrażeń, dobrze by się sprawdził.
      • tommyknocker link do "Nic do stracenia" 10.02.09, 09:34
        www.olesiejuk.pl/baza-ksiazek/zapowiedzi/page/10.html
        • negev56 Re: link do "Nic do stracenia" 10.02.09, 19:23
          Oo, dzięki. Czytając fragment, jak żywy przed moimi oczami stanął John Rambo smile,
          nawet inicjały mają identyczne.
          "Nic do stracenia", jak to tajemniczo brzmi... smile.
          • negev56 Nic do stracenia 14.02.09, 18:48
            Poczytałam, i w marcu a nie w lutym poczytamy o Reacherze, tymczasem wkleję to
            od wydawcy, będzie się działo smile
            Nic do stracenia

            Wydawnictwo: Albatros
            Data wydania: 14-03-2009
            EAN: 9788373598096
            ISBN: 978-83-7359-809-6

            Nadzieja i Rozpacz. Dwa miasteczka połączone dwudziestoma kilometrami
            nieuczęszczanej szosy gdzieś pośród pustynnych bezkresów Kolorado. I
            przemierzający je samotnie Jack Reacher, który chce tylko napić się kawy.
            Rozpacz okazuje się mało gościnnym miejscem. Bez żadnego powodu czterech osiłków
            próbuje wyrzucić Jacka z miasta. Policja odstawia go do granicy grożąc, że jeśli
            wróci, trafi do aresztu. Czy mieszkańcy czegoś się boją? Mają coś do ukrycia?
            Jeśli tak, to się przeliczyli. Bo Reacher nie ma nic do stracenia. Ani żadnych
            zahamowań. Dziwne zachowanie przedstawicieli lokalnej władzy wzmaga tylko jego
            determinację, by wyjaśnić ponure tajemnice, skrywane przez miasto i położony w
            pobliżu potężny zakład recyklingu złomu. Tajemnice, które mogą mieć związek z
            odległą wojną, w której giną tysiące ludzi. Jedynym sojusznikiem Jacka będzie
            młoda policjantka z Nadziei.
            • chiara76 Re: Nic do stracenia 14.02.09, 23:38
              hoho, brzmi nieźlewink No i ta policjantka z Nadziei. Czyżby nadzieja na
              ustatkowanie się Jacka? (Oby nie, bo właśnie takiego go uwielbiamwink.
              • negev56 Re: Nic do stracenia 14.02.09, 23:51
                W żadnym razie smile, myślę, że ona pomoże jemu, on jej, potem razem naprawią
                świat, ale bardziej on smile, a na koniec Jack bez słowa odejdzie albo odjedzie
                ichnim pekaesem smile.
                I tak jest dobrze...
                • negev56 Re: Nic do stracenia 14.03.09, 18:29
                  Niewiele się pomyliłam. Po zrobieniu gruntownych porządków w Rozpaczy, trochę
                  niezręcznie i trochę oficjalnie Reacher pożegnał Vaughan, złapał okazję i odjechał.
                  Po książkach pełnych ciężkich dochodzeń, mylnych tropów, psychopatów i
                  morderców, bandytów i złodziei, policjantów i ich szefów, Jack Reacher to
                  jednoosobowe, samowystarczalne i niezawodne komando. To wielka przyjemność i
                  frajda znać Reachera, a jeszcze fajniej być po tej samej stronie smile.
                  • chiara76 Re: Nic do stracenia 24.03.09, 23:08
                    negev56 napisała:

                    > Niewiele się pomyliłam. Po zrobieniu gruntownych porządków w Rozpaczy, trochę
                    > niezręcznie i trochę oficjalnie Reacher pożegnał Vaughan, złapał okazję i odjec
                    > hał.
                    > Po książkach pełnych ciężkich dochodzeń, mylnych tropów, psychopatów i
                    > morderców, bandytów i złodziei, policjantów i ich szefów, Jack Reacher to
                    > jednoosobowe, samowystarczalne i niezawodne komando. To wielka przyjemność i
                    > frajda znać Reachera, a jeszcze fajniej być po tej samej stronie smile.

                    i ja po lekturzesmile

                    Ale mi się podobała ta częśćsmile apetyt rośnie na następną...

                    hehe, niedawno powiedziałam do P., że autor chyba nigdy nie uśmierciłby
                    Reachera, jako, że pewnie bałby się sytuacji rodem z Misery Kinga, gdzie, jak
                    wiemy, pewnej fance nie spodobało się uśmiercenie głównej bohaterki...
                    • siostra_pelagia Re: Nic do stracenia 25.03.09, 08:51
                      Holmesa też musieli wskrzesićsmile.
                      • chiara76 Re: Nic do stracenia 25.03.09, 09:23
                        siostra_pelagia napisała:

                        > Holmesa też musieli wskrzesićsmile.

                        i Poirota.wink
                        Tak czy siak, myślę, że Lee Child ma swój rozum wink
                        • negev56 Re: Nic do stracenia 25.03.09, 19:31
                          Nie uśmierca się kogoś tak pożytecznego jak Reacher smile.
                          A w ogóle to Child nie miałby odwagi uśmiercić Jacka, jak by to wytłumaczył
                          fankom i fanom ?smile.
                          • siostra_pelagia Re: Nic do stracenia 25.03.09, 20:16
                            Zresztą żyć z czegoś też musiwink
    • siostra_pelagia Re: Lee Child. 26.04.09, 10:33
      19 maja ukazuje się kolejna książka Lee Childa Gone Tomorrow. Na razie w języku
      angielskim, ale szybko go u nas wydają, więc pewnie i do nas szybko zawita.
      W sieci na razie można przeczytać całą książkę Persuador (Siła perswazji). A od
      4 maja będzie mozna przeczytać 5 rozdziałów Gone Tomorrow. Wygląda na to, że
      teraz będzie się Lee Child z terrorystami zmagał:
      www.randomhouse.com/bantamdell/blood_on_the_page/2009/03/download_a_free_edition_of_per.html
      • siostra_pelagia Re: Lee Child. 26.04.09, 10:35
        Tu dokładniejszy link:
        www.randomhouse.com/bantamdell/leechild/
        • januanio Re: Lee Child. 27.04.09, 11:15
          * Cykl Jack Reacher
          1. Poziom śmierci
          2. Umrzeć próbując
          3. Wróg bez twarzy
          4. Po omacku
          5. Echo w płomieniach
          6. Bez pudła
          7. Siła perswazji
          8. The Enemy
          9. Jednym strzałem
          10. Bez litości
          11. Elita zabójców
          12. nic do stracenia
          13. Gone Tomorrow
    • siostra_pelagia Re: Lee Child. 30.04.09, 08:28
      A ja dopiero teraz załapałam, że Lee Child to pseudonim a nie prawdziwe nazwisko
      autorasmile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka