Dodaj do ulubionych

Dzidka oburzona

09.06.09, 22:06
Dzisiaj nasza tfu-reprezentacja rozgrywała mecz z Irakiem. Mecz
zremisowany 1:1, i to w żenującym podobno stylu.
No i a propos tego meczu w materiale w Wiadomościach było o tym, co
się działo w Iraku, kiedy "ministrem sportu" był jeden z synów
Saddama.
Że podobno za przegrany mecz piłkarze trafiali do więzienia, byli
torturowani, grożono im obcięciem nóg. Student Irakijczyk opowiadał
o "szafie", w której zamykano takiego piłkarza na miesiąc w pozycji
stojącej, podając mu jedzenie przez wąski otwór na wyskosci ust.
(Pytanie, które się w tym momencie rodzi: to jakim cudem ktokolwiek
w tym kraju chciał byc piłkarzem?!)
I po tym wszystkim, komentarz prowadzącej Wiadomości:
- No cóż, być może takie metody treningowe przydałyby się naszym
piłkarzom.
W tym momencie mnie totalnie zatkało. Nie uwierzyłam własnym uszom!
No ludzie!!!!
Obserwuj wątek
    • wushum Re: Dzidka oburzona 09.06.09, 23:14
      No tak. "Poczucie humoru" bywa różne. Często miałam okazję być jedyną nie
      śmiejącą się osobą z pewnych "dowcipasów" - przez co zyskałam miano sztywniaka,
      ewentualnie, osoby, która się czepia /kiedy protestowałam przeciw pewnym treściom/.

      Co do naszej reprezentacji, to zniechęcają oni do oglądania i ewentualnych
      nadziei na przyjemność oglądania meczu. Ja bym ustaliła nowe zasady wynagrodzeń
      - mocno bijące po kieszeni przegrywających piłkarzy. To chyba jedyna droga, żeby
      nasza reprezentacja podniosła poziom z żenującego, na - chociaż - normalny. Nasi
      reprezentanci po 30 minutach zwyczajnej gry, zawsze i tradycyjnie opadają z sił,
      jakby boksowali się z Tysonem przez 12 rund. Mnie po prostu żal oglądać, bo stan
      irytacji sprawia, że puszczam dym uszami, pianę z ust toczę, a wszystkie noże
      okoliczne otwierają się natychmiast w kieszeniach, czy gdzie tam leżą.
      Dla mnie oburzający jest komentarz Paniusi z Wiadomości, ale na równi temu
      stawiam poziom gry naszej reprezentacji.

      • sowca Re: Dzidka oburzona 09.06.09, 23:35
        Spadłam z krzesła. Zarówno po przeczytaniu o metodach wobec
        piłkarzy, jak i po komentarzu.
      • andrzej585858 Re: Dzidka oburzona 10.06.09, 23:13
        wushum napisała:

        > Co do naszej reprezentacji, to zniechęcają oni do oglądania i ewentualnych
        > nadziei na przyjemność oglądania meczu. Ja bym ustaliła nowe zasady wynagrodzeń
        > - mocno bijące po kieszeni przegrywających piłkarzy. To chyba jedyna droga, żeb
        > y
        > nasza reprezentacja podniosła poziom z żenującego, na - chociaż - normalny. Nas
        > i
        > reprezentanci po 30 minutach zwyczajnej gry, zawsze i tradycyjnie opadają z sił

        Dlaczego nasi sportowcy w większości tak wypadają jak wypadają? Otóż wiecie kto
        jest najlepiej zarabiajacym polskim sportowcem oczywiście po Kubicy? Otóż
        niejaki Kuszczak - a jakie są jego osiagnięcia sportowe? - Otóż jest rezerwowym
        bramkarzem w Manchesterze United. Od razu dodam ze tam aby byc nawet rezerwowym
        trzeba mieć naprawdę dużą klasę sportową ale chciałem pokazać pewien typowo
        polski problem - otóż realia finansowe powodują że naszym sortowcom opłaca się
        być nawet rezerwowym bo za to dostaje takie pieniądze jakie na krajowym rynku są
        nieosiągalne. Skutek - brak motywacji do podnoszenia kwalifikacji - szczyt
        szczęścia - być chociaż rezerwowym w dobrej drużynie bo jestem ustawiony na całe
        życie.
        No i mamy to co mamy - niestety.
        Komentarz pozostawię bez komentarza bo naprawdę szkoda słów -
    • ananke666 Re: Dzidka oburzona 09.06.09, 23:48
      Ha. Od razu przypomina mi się opowieść zasłyszana od wykładowcy na studiach.
      Otóż pewien czołowy reżyser, nazwiska szczęśliwie nie pomnę, koniecznie chciał
      nagrać śmierć zakonnika. Jakim cudem uzyskał zezwolenie na to, nie pytajcie
      mnie. W każdym razie filmowanie trwało wiele dni, zakonnik jakoś nie umierał,
      ekipa się zniechęciła i wyniosła. Po czym oczywiście zakonnik złośliwie umarł.
      Ha, ha, ha, jakie zabawne, nieprawda.

      Nie śmiały się tylko dwie osoby na sali, ja i dziewczyna obok.
      • jamniczysko Re: Dzidka oburzona 10.06.09, 08:09
        Moja bliska koleżanka przestała słuchać pewnego komercyjnego radia,
        gdy wracając z rodziną z wakacji usłyszała w samochodzie, że gdzieś
        tam trzeba uważać na drodze, bo "wydarzyła się TAKA MAŁA TRAGEDIA" -
        jedna osoba zginęła w wypadku.
    • spendoria Re: Dzidka oburzona 10.06.09, 08:44
      Też to słyszałam... ręce opadają.
      Mam w ogóle wrażenie, że masa ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego co
      mówią. "ja bym go....", jej to się powinno..." i takie tam.
      Komentarz paniusi w tv jest tego najlepszym przykładem - nie wierzę,
      że jest tak głupia, by rozumiejąc treść słowa "tortury" wygadywała
      takie bzdury. Ona po prostu bleblała. No, chyba że uważała swój
      tekst za NAPRAWDĘ dowcipny komentarz do jakości gry naszych orłów. W
      tym wypadku dyskwalifikacja dla pani. Brrrr.
      • onion68 Re: Dzidka oburzona 10.06.09, 09:02
        Brak wyobraźni, ot co :-( Jeden z najdramatyczniejszych braków, jakie mogą się
        istocie ludzkiej przytrafić.
        Czy to możliwe, że kogoś oprócz mnie boli? Może dramatyzuję, ale ten rodzaj
        wrażliwości jest niestety przez wiele filmów, w tym kreskówek, upowszechniany.
    • jhbsk Re: Dzidka oburzona 10.06.09, 09:20
      the_dzidka napisała:

      > I po tym wszystkim, komentarz prowadzącej Wiadomości:
      > - No cóż, być może takie metody treningowe przydałyby się naszym
      > piłkarzom.
      > W tym momencie mnie totalnie zatkało. Nie uwierzyłam własnym uszom!
      > No ludzie!!!!

      A czego wymagać od farfalej TV?
      • ding_yun Re: Dzidka oburzona 10.06.09, 09:35
        Takie komentarze w telewizji tak bardzo mnie nie oburzają, może zdołałam do nich
        przywyknąć. Brak profesjonalizmu i tyle. Ale białej gorączki dostaję jak ktoś
        opowiada seksistowskie dowcipy. Podobnie jak Wushum w niejednym towarzystwie
        dorobiłam się opinii czepliwej fanatyczki (ja, która nie znoszę fanatyzmu, o
        ironio). Ci co znają mnie lepiej znają również moje poczucie humoru, a ja nie
        zamierzam uprzejmie śmiać się z dowcipów o owłosionych nogach feministek, którym
        tylko chłopa wszak trzeba. Nie pamiętam ile dyskusji stoczyłam już na ten temat
        w towarzystwie, powoli powtarzanie tych samych argumentów mnie nuży. Zwłaszcza,
        że rozmówcy ZAWSZE w pewnym momencie brakuje konceptu i ucina dyskusje głupimi
        tekstami w stylu "oj co się tak gorączkujesz" po to, aby uniknąć dalszej
        konfrontacji. Język sobie strzępie, przekonać to chyba nikogo nie przekonałam,
        że seksistowskie dowcipy szkodzą, co najwyżej ćwiczę się w sztuce erystyki.
        • klymenystra Re: Dzidka oburzona 10.06.09, 09:55
          Dla mnie dobry dowcip, to dobry dowcip, nawet jesli ma wydzwiek rasistowski czy
          seksistowski - takie dowcipy trzeba jednak umiec opowiadac, zeby nie byly
          wuglarne i nie na miejscu. No i oczywiscie, nie kazdy je lubi. Ale dowcip to
          dowcip, natomiast w telewizji powinni sie jednak hamowac :/
          • gaudia Re: Dzidka oburzona 10.06.09, 15:07
            a ja serio podziwiam wszystkie forumki, które mają siłę, by oglądać TV.
            Zdarza mi się czasem, u sasiadów...Panbuk, wcinające się w
            film/serial/pyblicystykę ryczące reklamy są już dla mnie (niemal 2 lata
            abstynencji TV) nie do zniesienia.
        • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 10.06.09, 18:15
          > Ale białej gorączki dostaję jak ktoś
          > opowiada seksistowskie dowcipy.

          aż się prosi o precyzyjną definicję seksizmu. Bo obawiam się, że może to byc
          rownie łatwe zadanie, jak zdefiniowanie pornografii.
          • ding_yun Re: Dzidka oburzona 10.06.09, 19:27
            Masz na myśli, że różne rzeczy są seksizmem dla różnych osób? Zapewne. Ja
            uważam, że wprowadzenie definicji niewiele tu da, co najwyżej zwiększy
            poprawność polityczną, a nie o to chodzi. Ja ciągle wierzę w pracę u podstaw nad
            świadomością społeczną w tej kwestii.
            • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 10.06.09, 22:33
              > uważam, że wprowadzenie definicji niewiele tu da, co najwyżej zwiększy
              > poprawność polityczną, a nie o to chodzi. Ja ciągle wierzę w pracę u podstaw na
              > d
              > świadomością społeczną w tej kwestii.

              jak zamierzasz bez definicji okreslić podstawy?
              • ding_yun Re: Dzidka oburzona 10.06.09, 22:52
                Cóż, wprowadzam własne. Jak coś mnie nie śmieszy, nie śmieje się. Jak ktoś pyta
                dlaczego - tłumaczę. Jak wyśmiewa moje powody - polemizuję. Nie wiem, czy gdyby
                ktoś mi podał jedynie słuszną definicję seksizmu mój pogląd na sprawę uległby
                zmianie i na przykład przestałabym być wrażliwa na jakieś zachowania, które mnie
                drażnią, ale nie zostałyby w tej definicji ujęte jako seksizm. Problem jest
                taki: żeby określić co jest dopuszczalne na przykład w mediach, trzeba pojęcie
                seksizmu rzeczywiście zdefiniować i tu się zgadzam. Jednak to stworzy tylko
                poprawność polityczną - w mediach nie będzie się używać określonych terminów,
                przedstawiać pewnych sytuacji itp. Ale większość ludzi i tak będzie seksizm
                rozumiała po swojemu i po swojemu będzie się na niego zapatrywać. To niestety
                ogólny problem z poprawnością polityczną - niewiele zmienia ona w mentalności
                przeciętnych ludzi na chwilę obecną (choć nie promowanie jakiś niewłaściwych
                wzorców w mediach wpłynie na umysły przyszłych pokoleń, taką mam nadzieję). Ja
                staram się najwyżej zmienić w ludziach to ich rozumienie "po swojemu". Może choć
                jedna osoba, wysłuchawszy tego co mam dopowiedzenia jakoś się nad tym zastanowi,
                może kogoś uda mi się przekonać albo zasiać w nim ziarno niepewności - że jednak
                są tacy, którzy myślą inaczej.
                • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 10.06.09, 23:14
                  > Cóż, wprowadzam własne. Jak coś mnie nie śmieszy, nie śmieje się.

                  OK. I aby byc konsekwentna, na tym powinnaś poprzestać. Na pewno nie dostawać
                  białej goraczki, na pewno nie oburzac sie i na pewno nie "edukowac". Bo niby
                  dlaczego uważasz, że Twoje podstawy do okreslenia "seksizm" są lepsze niż
                  czyjeś? Lepsze do tego stopnia, że chcesz mu te granice narzucić?


                  Ja otwarcie przyznaję się do tego, że tzw walkę z seksizmem uwazam za wymysł
                  przelomu wieków i nieudolną próbę zacierania róznic pomiędzy płciami.
                  • lezbobimbo Re: Dzidka oburzona 10.06.09, 23:59
                    Jak ktos udaje, ze nie wie co to seksizm, to dlatego, ze sam jest seksista,
                    czego mamy tu wlasnie przyklad.
                    • andrzej585858 Re: Dzidka oburzona 11.06.09, 00:24
                      Dawno temu gdy byłem młody uczono mnie że tak banalne czynności jak
                      przepuszczanie kobiety przodem lub tez otwieranie drzwi że juz nie wspomnę o
                      wielu innych czynnościach należy do zachowań kulturalnych a teraz dowiaduję się
                      często że należy to także do zachowań seksistowskich.
                      No cóż mówiono też kiedyś - "bodajbyś żył w ciekawych czasach".
                      • mmaupa Re: Dzidka oburzona 11.06.09, 00:35
                        Nie, nie - to nie o to chodzi. Przepuszczanie kobiet w drzwiach to nie jest
                        wyraz seksizmu, tylko wyraz bycia miłym (przynajmniej w moim odczuciu). Ja
                        przepuszczam osoby dużo ode mnie starsze i bynajmniej nie jest to oznaka mojej
                        dyskryminacji wobec nich, a jedynie uprzejmość. Seksizm to przekonanie o tym, że
                        jedna z płci jest gorsza (nie INNA, tylko gorsza), to szklany sufit w karierze
                        zawodowej, to niższe płace dla jednej z płci, to szykany itd. Przykładem
                        seksizmu jest np. niezatrudnienie faceta jako opiekuna w przedszkolu tylko
                        dlatego, że jest mężczyzną.
                        • ready4freddy Re: Dzidka oburzona 11.06.09, 11:08
                          mmaupa napisała:

                          > Nie, nie - to nie o to chodzi. Przepuszczanie kobiet w drzwiach to nie jest
                          > wyraz seksizmu, tylko wyraz bycia miłym (przynajmniej w moim odczuciu). Ja
                          > przepuszczam osoby dużo ode mnie starsze i bynajmniej nie jest to oznaka mojej
                          > dyskryminacji wobec nich, a jedynie uprzejmość. Seksizm to przekonanie o tym, ż
                          > e
                          > jedna z płci jest gorsza (nie INNA, tylko gorsza), to szklany sufit w karierze
                          > zawodowej, to niższe płace dla jednej z płci, to szykany itd. Przykładem
                          > seksizmu jest np. niezatrudnienie faceta jako opiekuna w przedszkolu tylko
                          > dlatego, że jest mężczyzną.
                          >

                          w pelni sie zgadzam z twoja definicja, mmaupo :) aczkolwiek kiedys kolezanka
                          mnie opieprzyla, ze ja przepuszczam w drzwiach, ale to wynikalo raczej z tego,
                          ze lubi opieprzac :)
                          • ginny22 Re: Dzidka oburzona 11.06.09, 11:20
                            > aczkolwiek kiedys kolezanka
                            > mnie opieprzyla, ze ja przepuszczam w drzwiach,

                            Miałam sytuację w drugą stronę: kolega na studiach zatrzymał się
                            przed drzwiami i zagaja do mnie w te słowa: "Mam Cię przepuszczać
                            czy nie? Bo Ty przecież jesteś feministką..." ;)
                          • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 20:29
                            Dopiero teraz odkrylam te dyskusje, wiec tak sie wcinam po czasie.

                            Ja tez sie zgadzam z definicja mmaupy i od lat prowadze wojne na
                            roznych forach przeciwko seksizmowi uderzajacemu w mezczyzn, czyli
                            traktowaniu chlopow jak niedorozwinietych (ze szczegolnym
                            uwzglednieniem lamanych notorycznie praw ojca).
                        • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 21:56
                          >Seksizm to przekonanie o tym, ż
                          > e
                          > jedna z płci jest gorsza (nie INNA, tylko gorsza)

                          bingo. Problem tylko w tym, ze coraz częściej dostrzeganie inności bywa
                          poczytywanie jako coś pejoratywnego i jako lansowanie "gorszości".
                          • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:15
                            Problem seksizmu podnosi sie najczesciej z perspektywy kobiety -
                            dziwi mnie, ze nikt nie wspomnial o polskich sadach, gdzie facet nie
                            ma szans juz na starcie. Prawa ojca sa w powijakach, a kazdy chlop to
                            z zalozenia damski bokser, pedofil i niedorozwiniety idiota niezdolny
                            do zaopiekowania sie dzieckiem. Jak i w reklamach: baba glupia
                            blondynka - o tym juz byla mowa - a mezczyzna nie potrafi sobie
                            zrobic sam herbaty i ma dwie lewe rece (dopoki Krysia nie wroci z
                            pracy i protekcjonalnie nie poklepie meza-debila po glowce, bo
                            wiadomo, chlop jak dziecko ..)
                            • lezbobimbo Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 01:35
                              croyance napisała:
                              > Problem seksizmu podnosi sie najczesciej z perspektywy kobiety -
                              > dziwi mnie, ze nikt nie wspomnial o polskich sadach, gdzie facet nie> ma szans
                              juz na starcie. Prawa ojca sa w powijakach

                              Moze tutejsi panowie wiedza, jaka to harowka z dziecmi i wola sie o to nie
                              dopominac? :P
                              Seksizm oczywiscie ma dwa ostrza, o czym wolaja tez feministki: przesad, ze
                              kobiety tylko do dzieci i kuchni, zaklada tez, ze faceci tylko do wojska i do
                              pracy. Wiec ze zdobyczy feminizmu skorzystaja tez mezczyzni: beda mieli kontakt
                              z wlasnymi dziecmi i wlasnym domem, nie beda musieli isc do woja ani nie beda
                              postrzegani jako chodzacy portfel do dojenia.
                      • anutek115 Re: Dzidka oburzona 13.06.09, 12:22
                        andrzej585858 napisał:

                        > Dawno temu gdy byłem młody uczono mnie że tak banalne czynności jak
                        > przepuszczanie kobiety przodem lub tez otwieranie drzwi że juz nie wspomnę o
                        > wielu innych czynnościach należy do zachowań kulturalnych a teraz dowiaduję si
                        > ę
                        > często że należy to także do zachowań seksistowskich.

                        Wybacz, Andrzeju, ale nie rozumiesz problemu, zapewne dlatego, że jestes
                        mężczyzną;-). Przyznam, że mnie straszliwie denerwuje, gdy w dyskusji o
                        seksiźmie ktoś (a zawsze ktoś to czyni, i to raczej prędzej niż później wyciąga
                        ten, niech będzie, że argument o przepuszczaniu w drzwiach. Koleżanki już się
                        wypowiedziały na temat szklanego sufitu, niższych płacach itp., to ja teraz coś
                        bardziej trywialnego.

                        Kiedyś, ładnych parę lat temu na jednym z "babskich" spotkań, które sobie
                        urządziłyśmy z moimi koleżankami zgadałyśmy się na temat upokarzających
                        sytuacji, w których uczestniczyłyśmy. Sytuacji, w których upokarzali mężczyźni,
                        obcy, że dodam. Skala tych upokorzeń mnie przeraziła. Bo mi, owszem, zdarzyło
                        się na przykład, że obcy facet na ulicy chciał mnie złapać za biust, za krocze,
                        klepnąć w pośladek (mówię o kilku wydarzeniach, nie o jednym chamie, którego
                        miałam wątpliwą przyjemność znać), ale myślałam, że może ja jakoś przyciągam
                        takie zachowania. Dopiero, gdy odbyłaśmy babskie posiedzenie okazało się, że nie
                        znam ANI JEDNEJ kobiety, której się to nie przytrafiło. Poklepywanie po pośladku
                        (w moim wypadku pan przeszedł na drugą stronę ulicy tylko po to, by to zrobić).
                        Ordynarne "komplementy". Przeświadczenie, że my to lubimy, bo panowie oddają
                        hołd naszej urodzie. Obmacywanie po kolanach w autobusie (lato, krótkie
                        spodenki, tłok, żadnej możliwości reakcji, wszyscy pasażerowie wpatrzeni w okna,
                        bo przecież "ona sama się prosi, skoro się tak ubrała, nie będziemy panu
                        przeszkadzać w zabawie"). Pan profesor uniwersytetu, wchodzący na salę wykładową
                        wypchaną po brzegi głównie studentkami i liczący studentów: "Jeden człowiek,
                        drugi człowiek, trzeci człowiek... no, przyszło pięciu ludzi, jest dla kogo
                        prowadzić wykład". Inny pan profesor uniwersytetu: "Panowie nauczą sie tu
                        podstaw czegoś tan (to nie mój pan profesor, więc nie pamiętam, co wykładał),
                        panie opanują obsługę kalkulatora". Trzeci pan profesor: "Po co panie przyszły
                        na te studia? Zeby wyjść za mąż trzeba wybrać mniej sfeminizowany kierunek". I
                        tak dalej, i tym podobnie. Mnóstwo tego było. Ze wspólna konkluzją tzw.
                        obserwatorów "trzeba zacisnąć zęby, trzeba wytrzymać, to ty prowokowałaś, bo
                        miałaś krótkie spodenki (a nie galabiję w trzydziestostopniowym upale) albo
                        pochyliłaś się układając bagaże (jakoś to trzeba było zrobić bez wypinania się,
                        wypięłaś się, znaczy, sama sobie jestes winna).

                        Powiesz - to chamskie zachowania, nie przejaw seksizmu, tylko tragicznego
                        wychowania. A dla mnie to pierwszy krok na drodze, która się kończy szklanym
                        sufitem i przekonaniem, że kobietom należy sie mniejsza płac, a jakby im prawa
                        wyborcze odebrać to też nie byłoby źle. Że nie wspomnę, że ci opisani wyżej
                        panowie NIGDY nie zachowują sie tak względem mężczyzn. Ich fatalne wychowanie
                        jakoś nie obejmuje zachowań względem mężczyzn. Mężczyzn nie poniżają, nie
                        odbierają im prawa do myślenia, nie zakładają, że wiedzą lepiej, co obcy
                        mężczyzna lubi, co mu sprawia przyjemność, że jak go się po tyłku poklepie to
                        tamten w zachwyt wpadnie i się poczuje dowartościowany.

                        > No cóż mówiono też kiedyś - "bodajbyś żył w ciekawych czasach".

                        Czasy, Andrzeju, ZAWSZE takie były. To, że ty nie klepałeś po niczym swoich
                        koleżanek nie znaczy, że nikt ich nie klepał. Klepał, upokarzał, obmacywał,
                        obrażał. Tylko nikt o tym nie mówił. Do dziś się niewiele mówi. Do dziś pokutuje
                        przekonanie, że lepiej siedzieć cicho, ubrać się mniej
                        ekstrawagancko/skromniej/obficiej, byle nie prowokować. A jak już sprowokowałaś
                        (???) to dalej nie mówić, zacisnąć zęby, wyrzucić z pamięci, przecież nic sie
                        nie stało takiego, prawda? Da się z tym żyć, nie ty pierwsza, nie ostatnia, nie
                        pierwszy raz i nie ostatni...

                        Mam takie wrażenie, że czasy są ciekawe dla facetów, którym nagle to i owo mówić
                        zaczęto.
                        • onion68 Re: Dzidka oburzona 13.06.09, 12:52
                          Opisałaś smutną prawdę, Anutku...
                          Nie dalej, jak miesiąc temu na wykładzie usłyszałam, że kobietę najpierw trzeba
                          mocno chwycić za włosy, a potem można zacząć rozmawiać. W dodatku, wśród
                          audytorium były ubawione panie.
                          Niestety, jedną z przyczyn, że zjawisko trwa i ma się dobrze, jest postawa wielu
                          kobiet, chętnie kreujących się na kurczątka-głupiątka, mniej lub bardziej jawnie
                          aprobujących takie postawy lub lekceważący stosunek do kobiet. No bo co jest
                          największą obrzydliwością w tym (naszym) kraju? Przecież feministki, wyskakujące
                          z jakimiś wydumanymi problemami :-(
                        • andrzej585858 Re: Dzidka oburzona 13.06.09, 20:07
                          anutek115 napisała:

                          .
                          >
                          > Wybacz, Andrzeju, ale nie rozumiesz problemu, zapewne dlatego, że jestes
                          > mężczyzną;-). Przyznam, że mnie straszliwie denerwuje, gdy w dyskusji o
                          > seksiźmie ktoś (a zawsze ktoś to czyni, i to raczej prędzej niż później wyciąga
                          > ten, niech będzie, że argument o przepuszczaniu w drzwiach. Koleżanki już się
                          > wypowiedziały na temat szklanego sufitu, niższych płacach itp., to ja teraz coś
                          > bardziej trywialnego.

                          Zgadzam sie ze wszystkim co napisałaś a że do końca problemu nie zrozumiem no
                          cóż teoretycznie tak ale nie praktycznie - natomiast ten prozaiczny argument o
                          drzwiach miał mi posłuzyć za przykła dość chyba jednak dość absurdalnego
                          patrzenia przez niektóre co bardziej zagorzałe feministki na problem seksizmu.
                          Spotkałem się właśnie z tym że zachowania typu otwieranie drzwi a nawet
                          ustepowanie miejsca w pociągu zostało potraktowane jao ordynarna proba podrywu -
                          co jest trochę juz wypaczeniem.
                          Przypomina mi się o ile dobrze pamiętam scena z skadinąd bardzo mądrego filmu
                          "Filadelfia" kiedy to jak to sie mówi dzisiaj - heteryk mowi do geja - że nie
                          byloby problemu z gejami gdyby nie epatowali oni swojej orientacjii tutaj jest
                          chyba właśnie przyslowiowy pies pogrzebany.
                          Zgadzam się ze jest problem tzw. b;ondynki czyli postrzegania kobiety tylko i
                          wyłącznie przez pryzmat jej płciowości tylko co zrobic z całą współczesną
                          produkcją rozrywkową?
                          Słowo daję przestałem w ogóle oglądać nagrania tzw. muzyki popularnej bo nudzi
                          mnie epatowanie widza nogami, posladkami itp. Jakaś dychotomia postaw występuje
                          - z jednej strony tyle mówi sie o seksizmie o równym traktowaniu a z drugiej
                          strony jest przecież istny zalew czegoś co określilbym jako soft-porno.
                          Ciekawe czasy własnie dotyczą dla mnie tego zjawiska. Z jednej strony jak
                          najbardziej słuszna potrzeba mówienia o utajonej dyskryminacji a z drugiej
                          strony znowu przymykanie oczu na potegujący się kult mlodości i żle pojętej
                          według mnie wolności.
                          A wystarczy propagować tylko szacunek do drugiego czlowieka li i jedynie

                          • anutek115 Re: Dzidka oburzona 13.06.09, 21:05
                            andrzej585858 napisał:

                            ten prozaiczny argument o
                            > drzwiach miał mi posłuzyć za przykła dość chyba jednak dość absurdalnego
                            > patrzenia przez niektóre co bardziej zagorzałe feministki na problem seksizmu.
                            > Spotkałem się właśnie z tym że zachowania typu otwieranie drzwi a nawet
                            > ustepowanie miejsca w pociągu zostało potraktowane jao ordynarna proba podrywu
                            > -
                            > co jest trochę juz wypaczeniem.

                            Pewnie, ze jest. Jest zupełnie idiotyczny, jak wszystkie skrajności zresztą. Ja
                            tam jestem feministką, a nie mam nic przeciwko temu, by mnie pierwszą w drzwiach
                            przepuszczano :-). A i w rękę czasem pocałowano, chociaz za tym nie przepadam.
                            Mam tylko dużo przeciw temu, aby uznawano, że można mnie traktować jak gorszy
                            rodzaj człowieka, któremu się w głowie przewraca i jakiegoś tam normalnego
                            traktowania wymaga, a przeciez taki byłem kulturalny, w drzwiach ją
                            przepuściłem!!! No, ale tego tobie akurat nie muszę tłumaczyć :-))).

                            > Przypomina mi się o ile dobrze pamiętam scena z skadinąd bardzo mądrego filmu
                            > "Filadelfia" kiedy to jak to sie mówi dzisiaj - heteryk mowi do geja - że nie
                            > byloby problemu z gejami gdyby nie epatowali oni swojej orientacjii tutaj jest
                            > chyba właśnie przyslowiowy pies pogrzebany.

                            Trochę się z tym zgadzam, nie lubię epatowania i ostentacji w żadnym względzie,
                            ale trochę jednak mi się wydaje, że gdyby czymś ktoś kiedyś nie poepatował, to o
                            problemie byłoby cichutko. Nie mówi głośno, że jest gejem? Widocznie odpowiada
                            mu, że żyje w ukryciu, udając heteryka. Nie narobiła afery po tym, jak ją pobił?
                            Widocznie lubi byc bita. Nie wyszła z sali wykładowej trzaskając drzwiami po
                            kolejnym seksistowskim dowcipie i nie narobiła rabanu w tej kwestii? Widocznie
                            jej to nie przeszkadza. Nikt nie przyszedł na Paradę Róności? Widocznie u nas
                            nie ma tylu gejów/lesbijek/feministek/itd. co na zgniłym Zachodzie. Czasem
                            trochę epatowania albo głośnego mówienia (dla wielu osób powiedzenie "jestem
                            gejem" już jest epatowaniem) jest dobrym wyjsciem...


                            > Słowo daję przestałem w ogóle oglądać nagrania tzw. muzyki popularnej bo nudzi
                            > mnie epatowanie widza nogami, posladkami itp.

                            No popatrz. Mnie też :-)))).

                            Jakaś dychotomia postaw występuje - z jednej strony tyle mówi sie o seksizmie o
                            równym traktowaniu a z drugiej
                            > strony jest przecież istny zalew czegoś co określilbym jako soft-porno.
                            > Ciekawe czasy własnie dotyczą dla mnie tego zjawiska. Z jednej strony jak
                            > najbardziej słuszna potrzeba mówienia o utajonej dyskryminacji a z drugiej
                            > strony znowu przymykanie oczu na potegujący się kult mlodości i żle pojętej
                            > według mnie wolności.

                            > A wystarczy propagować tylko szacunek do drugiego czlowieka li i jedynie
                            >
                            A to jest akurat nie "tylko", ale bardzo, bardzo dużo :-))).
                            • lezbobimbo Re: Dzidka oburzona 13.06.09, 21:39
                              anutek115 napisała:
                              > andrzej585858 napisał:

                              > ten prozaiczny argument o
                              > > drzwiach miał mi posłuzyć za przykła dość chyba jednak dość absurdalnego
                              > > patrzenia przez niektóre co bardziej zagorzałe feministki na problem seks
                              > izmu.

                              > Pewnie, ze jest. Jest zupełnie idiotyczny, jak wszystkie skrajności zresztą. Ja
                              > tam jestem feministką, a nie mam nic przeciwko temu, by mnie pierwszą w
                              drzwiac>h> przepuszczano :-).

                              Skrajnosc o drzwiach i cale to pomieszanie wzielo sie paradoksalnie nie od
                              feministek, tylko od pewnych panow szowinistow.
                              Gdy pierwsze feministki usilowaly wywalczyc szacunek i prawa dla kobiet, zamiast
                              traktowania kobiet jako gorszej, slabszej i glupszej plci, to natychmiast
                              panowie szownisci usilowali je zagadac twierdzac "jakie znowu zle traktowanie,
                              przeciez przepuszczamy kobiety w drzwiach oraz calujemy w reke" (pomijajac
                              oczywiscie wszystkie ponizenia, cale bezprawie i szklane sufity). Stad
                              przepuszczanie w drzwiach itd galanterie staroswieckie staly sie nastepnym
                              symbolem do zwalczenia przez feministki w sensie "przestancie panowie sie chowac
                              za tymi drzwiami i powierzchownymi galanteriami i myslec, ze jak pocalujecie w
                              reke, to zadne zlo nie istnieje; zrobmy cos z prawdziwymi problemami kobiet,
                              pozwolcie kobietom isc do pracy, zarabiac, uczyc sie, decydowac o sobie i
                              wlasnym zyciu itd."

                              <A i w rękę czasem pocałowano, chociaz za tym nie przepadam.

                              Ja osobiscie bardzo nie przepadam, a wrecz nie znosze i mam odruch wyrywania sie
                              - co to ma byc, ze jakis obcy pan sie pcha z dziobem? Ja go nie chce calowac po
                              lapach, dlaczego on mnie chce? Higieny, panowie, higieny nie macie ;P rzeklam
                              rzucajac galanterie jak szmate :)
                              • anutek115 Re: Dzidka oburzona 13.06.09, 21:52
                                lezbobimbo napisała:

                                > anutek115 napisała:
                                > > andrzej585858 napisał:
                                >
                                > > ten prozaiczny argument o
                                > > > drzwiach miał mi posłuzyć za przykła dość chyba jednak dość absurda
                                > lnego
                                > > > patrzenia przez niektóre co bardziej zagorzałe feministki na proble
                                > m seks
                                > > izmu.
                                >
                                > > Pewnie, ze jest. Jest zupełnie idiotyczny, jak wszystkie skrajności zresz
                                > tą. Ja
                                > > tam jestem feministką, a nie mam nic przeciwko temu, by mnie pierwszą w
                                > drzwiac>h> przepuszczano :-).
                                >
                                > Skrajnosc o drzwiach i cale to pomieszanie wzielo sie paradoksalnie nie od
                                > feministek, tylko od pewnych panow szowinistow.
                                > Gdy pierwsze feministki usilowaly wywalczyc szacunek i prawa dla kobiet, zamias
                                > t
                                > traktowania kobiet jako gorszej, slabszej i glupszej plci, to natychmiast
                                > panowie szownisci usilowali je zagadac twierdzac "jakie znowu zle traktowanie,
                                > przeciez przepuszczamy kobiety w drzwiach oraz calujemy w reke" (pomijajac
                                > oczywiscie wszystkie ponizenia, cale bezprawie i szklane sufity).

                                Taa, tu się mnie natychmiast przypomina, co poczułam, jak u Joanny Chmielewskiej
                                (szefowa mnie niewytnie, mniemam, powodowana uwielbieniem ślepem dla wyż wym
                                autorki ;-))) przeczytałam, że dawniej to było lepiej, niby tyle na
                                równouprawnieniu zyskałyśmy, a kiedyś to żaden mężczyzna nie usiadł, jak kobieta
                                stała, a jak jej coś upadło to się tak rzucali podnosić, że się łbami zderzali.
                                Jasne, tylko, że po pierwsze już widzę zderzających się łbami panów, jak coś
                                upadło służącej, chlopce czy innej niżej urodzonej, to raz. A dwa, że bardzo
                                jestem ciekawa, który z tych stojących z uszanowaniem panów pozwoliłby pani
                                Chmielewskiej zostać inżynierem i pracować w zawodzie.

                                Ja otóż wolę, by oni siedzieli (choć cenię dobre maniery, u OBU płci), ale bym
                                ja mogła kończyć dowolnie wybrany przeze mnie uniwersytet (w których co prawda
                                pracują cytowanie przeze mnie powyżej profesorowie...) tudziez miec prawa
                                wyborcze. I inne rzeczy, które uważamy za oczywiste i dlatego o nie nie dbamy,
                                wyrażając za to tsknotę za "dawnymi, dobrymi czasami".
                          • ginny22 Re: Dzidka oburzona 14.06.09, 10:46
                            > Przypomina mi się o ile dobrze pamiętam scena z skadinąd bardzo
                            mądrego filmu
                            > "Filadelfia" kiedy to jak to sie mówi dzisiaj - heteryk mowi do
                            geja - że nie byloby problemu z gejami gdyby nie epatowali oni
                            swojej orientacjii tutaj jest
                            > chyba właśnie przyslowiowy pies pogrzebany.

                            Czy mówienie o czymś jest już epatowaniem? Zwracanie uwagi na
                            konkretne problemy też? Z tym "epatowaniem" to bardzo wygodny
                            argument jest... Trzymając się kwestii orientacji seksualnej: to, co
                            parze heretyckiej bez problemu uchodzi i jest uznawane za
                            oczywistość (trzymanie się za ręce, buzi na do widzenia itd.),
                            według wielu w wykonaniu pary homo jest epatowaniem wstrętną
                            seksualnością. Dlaczego?
                            • ready4freddy Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 12:19
                              ginny22 napisała:

                              > > Przypomina mi się o ile dobrze pamiętam scena z skadinąd bardzo
                              > mądrego filmu
                              > > "Filadelfia" kiedy to jak to sie mówi dzisiaj - heteryk mowi do
                              > geja - że nie byloby problemu z gejami gdyby nie epatowali oni
                              > swojej orientacjii tutaj jest
                              > > chyba właśnie przyslowiowy pies pogrzebany.
                              >
                              > Czy mówienie o czymś jest już epatowaniem? Zwracanie uwagi na
                              > konkretne problemy też? Z tym "epatowaniem" to bardzo wygodny
                              > argument jest... Trzymając się kwestii orientacji seksualnej: to, co
                              > parze heretyckiej bez problemu uchodzi i jest uznawane za
                              > oczywistość (trzymanie się za ręce, buzi na do widzenia itd.),
                              > według wielu w wykonaniu pary homo jest epatowaniem wstrętną
                              > seksualnością. Dlaczego?

                              otoz to. Zydzi tez "epatuja", mogliby sie przezegnac od czasu do czasu i tyle,
                              co im szkodzi. a Murzyni wybielic, zamiast "epatowac" ciemna skora. i "nie
                              byloby z nimi problemu". wystarczy, ze wszyscy dorownaja do standardu i juz, po
                              klopocie!
                    • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 21:46
                      > Jak ktos udaje, ze nie wie co to seksizm, to dlatego, ze sam jest seksista,

                      :) :) :) jasne. Idźmy dalej w upraszczanie i chamstwo, dyskryminację,
                      niesprawiedliwość zamykajmy do pojemnego wora z napisem "seksizm".....
                  • lezbobimbo Re: Dzidka oburzona 11.06.09, 01:29
                    bat_oczir napisał:
                    > Ja otwarcie przyznaję się do tego, że tzw walkę z seksizmem uwazam za wymysł
                    > przelomu wieków i nieudolną próbę zacierania róznic pomiędzy płciam

                    Tak samo jak walka z rasizmem to nieudolna proba zacierania odwiecznych roznic
                    miedzy bialymi i czarnymi. Wez sie puknij troche w czolko, bat_oczir.

                    Seksizm to dokladnie to samo co rasizm, tylko ze zamiast ludzi o innym kolorze
                    skory tepimy, ponizamy i gardzimy ludzmi plci odmiennej niz nasza.

                    Podziwiam Cie DingYun, z tym syfem trzeba walczyc wlasnie tak samo jak z
                    rasizmem i apartheidem. Powtarzaj chamom do znudzenia, to sie w koncu opamietaja.
                    W Polsce seksizm nadal jest tak powszechny, bo biali faceci sa tu od wiekow
                    przyzwyczajeni do ponizania kobiet tego samego koloru skory co oni sami, wiec
                    nie rozumieja jeszcze, ze tak samo oblesne sa dowcipy o tesciowych i blondynkach
                    jak opowiadanie dowcipow o asfalcie w towarzystwie Murzynow.
                    • ananke666 Re: Dzidka oburzona 11.06.09, 10:21
                      A ja się śmieję ze sporej części dowcipów o teściowych i blondynkach. Tak samo
                      jak z tych o facetach.

                      A tu proszę przykład seksizmu, pochodzący od faceta:
                      "...Podobnie jak nie ma żadnych powodów, by nie mogły być świetnymi dyrektorkami
                      wieklkich koropracji. Swego czasu, oczywiście, istniały pewne bariery, kiedy
                      pracowałem w handlu zagranicznym, panie miały bardzo małe możliwości awansu.
                      Mówiło się bez ogródek na zebraniach kierownictwa: 'Panowie, przecież nie
                      zrobimy z niej kierownika, bo pojedzie na rozmowy z klientami i żaden mężczyzna
                      nie będzie chciał z nią rozmawiać'. Ale już wtedy zaczął powoli dokonywać się
                      przełom. Gdy po pewnym czasie przeniosłem się do firmy zajmującej się
                      tekstyliami, już dziewięćdziesiąt procent stanowisk kierowniczych zajmowały tam
                      kobiety. " (Andrzej Sapkowski)

                      Zabijcie mnie, nie rozumiem, z jakiego powodu przy dyskusjach o
                      równouprawnieniu, seksizmie itp. zwykle wyjeżdżają armaty typu "nie przepuszczać
                      w drzwiach", "nie kłaniać się", "kobiety do kopalni" itd. Co ma z tym problemem
                      wspólnego kultura osobista, to ja nie wiem. Do kopalni, tak chętnie
                      przywoływanej, jakoś nie pójdzie też niziutki pan jak trzcinka, z dużą wadą
                      wzroku dajmy na to w dodatku. I jakoś nie będzie się trąbić o dyskryminacji, bo
                      każdy normalnie myślący człowiek rychło dojdzie do wniosku, że nie płeć w tym
                      przypadku ma największe znaczenie, a predyspozycje fizyczne, które się ma albo nie.
                      Podobnie popukam się w głowę, kiedy marudzić będzie wiotka, drobniutka panienka,
                      że nie wzięli jej do ekipy ratownictwa medycznego. A jak przyjdzie jej targać
                      rannego o gabarytach znacznie większych niż swoje, to co zrobi?
                      Ale już pani doktor w szpitalu czy przychodni tego problemu nie ma.

                      Nawiasem mówiąc, pono słowo "Murzyn" staje się dziś niepoprawne ze względu na
                      skojarzenia z niewolnictwem. Tak przeczytałam kiedyś w wywiadzie z czarnym
                      panem, którego nazwiska ani profesji ni cholery nie pamiętam, a gazeta z
                      wywiadem powędrowała do teściowej.
                      • ananke666 Re: Dzidka oburzona 11.06.09, 10:24
                        Uhhh, jak dziecko poklepie w klawiaturę, to się tak robi. Wielkich korporacji!
                        Koropracja, też coś.
                      • ginny22 Re: Dzidka oburzona 11.06.09, 10:50
                        > A ja się śmieję ze sporej części dowcipów o teściowych i
                        blondynkach. Tak samo jak z tych o facetach.

                        Zwłaszcza że spora część dowcipów o blondynkach to przerobione
                        dowcipy o milicjantach ;)

                        > Zabijcie mnie, nie rozumiem, z jakiego powodu przy dyskusjach o
                        > równouprawnieniu, seksizmie itp. zwykle wyjeżdżają armaty
                        typu "nie przepuszczać
                        > w drzwiach", "nie kłaniać się", "kobiety do kopalni" itd

                        Bo niektórym się wydaje, że przepuszczanie w drzwiac i całowanie w
                        rączkę załatwia wszystkie rzeczywiste problemy: niższe płace,
                        szklany sufit, molestowanie seksualne, seksizm w życu codziennym
                        (reklamy) itd.

                        > Nawiasem mówiąc, pono słowo "Murzyn" staje się dziś niepoprawne ze
                        względu na skojarzenia z niewolnictwem.

                        W Stanach na pewno, u nas jednakowoż niewolnictwa nie było, węc
                        problem mniej palący. Niektórzy, fakt, twerdzą, że jest niepoprawne,
                        ale podstaw brak. Co innego z "Cyganem".
                        • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 21:54
                          > Co innego z "Cyganem".

                          to znaczy co innego?

                          termin "Cyganie", podobnie jak wiele paralelnych określeń w wielu językach
                          europejskich (np. węg. cigányok, niem. Zigeuner, wł. zingari, tur. Çingeneler,
                          norw. Sigøynere itd.), pochodzi najprawdopodobniej od nazwy domniemanej
                          heretyckiej sekty atynganów (gr. athinganoi), znanej z obszaru Cesarstwa
                          Bizantyjskiego. Według alternatywnych analiz[1] etymologię słowa "Cyganie"
                          należy wyprowadzić poprzez pośrednictwo języków słowiańskich z kipczackiego
                          wyrazu o znaczeniu "biedny", "ubogi", będącego także źródłosłowem dla
                          ęgierskiego słowa szegény (wym. sɛɡeːɲ) "zubożały", "biedny" (w madziarskich
                          dialektach wiejskich wymowa szegény jest bardzo zbliżona do wymowy słowa cigány).

                          Co tu masz niewłaściwego? Dlaczego mam mowić po romsku zamiast po polsku?
                          • ginny22 Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:09
                            > Co tu masz niewłaściwego?

                            Co mam? Cyganienie, ocyganić kogoś, cygan - czyli oszust, cygaństwo -
                            czyli oszustwo, "świadczył się Cygan swoimi dziećmi" itd. Mało? W
                            dodatku sami Romowie sobie nie życzą, by tak o nich mówić, co jest
                            tu argumentem koronnym.
                            BTW słowo "Cygan" w zasadzie znikło z publikacji socjologicznych.
                            Nie bolało.
                            • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:17
                              > Co mam? Cyganienie, ocyganić kogoś, cygan - czyli oszust, cygaństwo -
                              > czyli oszustwo, "świadczył się Cygan swoimi dziećmi" itd. Mało?

                              ale co to ma do rzeczy? To nie nazwa Cyganie powstała od tego, tylko odwrotnie.
                              Dlatego, że powstało coś pochodnego, mam rezygnować z podstawy?


                              > W
                              > dodatku sami Romowie sobie nie życzą, by tak o nich mówić, co jest
                              > tu argumentem koronnym.

                              koronnym? Żartujesz sobie? Dlatego, że jakaś grupa etniczna sobie tego życzy,
                              mam zmieniać polski język?

                              OK - złóżmy notę w niemieckiej ambasadzie, że jeśli Niemcy nie przestaną używać
                              określenia "polnische Wirtschaft", to zerwiemy stosunki dyplomatyczne....
                              • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:19
                                Jezyk nie kamien, ewoluuje i wiele wyrazow zmienia znaczenie. Kiedys
                                do przyjecia bylo nazwac klub rowerowy Pedal, teraz mialoby to
                                dwuznaczne wrazenie. W samym polskim wiele jest wyrazow, ktore
                                uzywano, ale uzywac przestano - wlasnie z powodu skojarzen (chociazby
                                'kutas').

                                Rozumiem, ze nie zawahalabys sie, zeby nazwac syna np. Alfons?
                                • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:23
                                  >W samym polskim wiele jest wyrazow, ktore
                                  > uzywano, ale uzywac przestano - wlasnie z powodu skojarzen (chociazby
                                  > 'kutas').

                                  to akurat przykład o tyle nietrafiony, że po prostu w polsce przestano - sorry
                                  za dwuznacznik - używać kutasów jako takich :) myślę, że to było ważniejsze niż
                                  skojarzenia...

                                  > Rozumiem, ze nie zawahalabys sie, zeby nazwac syna np. Alfons?

                                  jam jest facet seksista :) a to imię mi się nie podobało jeszcze jak byłem mały
                                  i nie wiedziałem, co znaczy :)
                                  • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:26
                                    No patrz, nie wiedzialam, ze jestes facetem :-) I nie sadze, ze
                                    chwalilbys seksizm, gdyby sedzina ograniczyla Ci dostep do dzieci
                                    tylko dlatego, ze jestes chlopem.

                                    Jak to, przestano uzywac? W wielu domach uzywa sie do tej pory (przy
                                    firanach, chociaz tych drugich pewnie tez :-).
                                    • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:31
                                      przy firanach używa się chyba frędzli???

                                      A co do meritum - ja nie chwalę seksizmu. Z niepokojem natomiast śledzę losy
                                      walki z nim, bo boję się, że zabrniemy w taki idiotyzm, jak podczas walki z
                                      rasizmem - z Afroafrykanami i Afroamerykanami, z punktami za mniejszość
                                      etniczną, z niemówieniem słowa "Murzyn", z Murzynem na kierowniczym stanowisku w
                                      każdym filmie made in USA (choć w rzeczywistości jest ich znacznie mniej), z
                                      wypowiedziami a`la Spike Lee na temat "Sztandaru chwaly" Eastwooda.
                                      • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:33
                                        Nie tylko! Sa tez i calkiem zgrabne kutasiki (szczegolnie przy storach)
                                      • ginny22 Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:38
                                        Murzyni w USA byli, jak to się ładnie nazywa, "niedokomunikowani"
                                        przez taki szmat czasu, że jestem w stanie przystać na przechylenie
                                        wahadła w drugą stronę.
                                        • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:41
                                          A ja mam zawsze ambiwalentne :-) uczucia, jak jeden z drugim
                                          dresiarz, co to Murzyn to asfalt, a Zyd wiadomo, wyjezdza z Polski i
                                          nagle SAM zaczyna doswiadczac dyskryminacji. Uwazam, ze wielu osobom
                                          sie to przyda i bedzie dla nich stanowilo zimny prysznic. Nie to, ze
                                          popieram takie zachowania - ale czasami dobrze zobaczyc to z drugiej
                                          strony.
                              • ginny22 Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:32
                                > koronnym? Żartujesz sobie? Dlatego, że jakaś grupa etniczna sobie
                                tego życzy, mam zmieniać polski język?

                                Tak. Lubisz obrażać innych? Zapewne nie. No więc właśnie. Po co
                                obrażać innych samą nazwą? Dlatego nie powinno się mówić Cygan,
                                tylko Rom, nie Eskimosi - tylko Innuici i nie pop, tylko ksiądz
                                prawosławny.
                                • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:36
                                  i nie sprzątaczka, tylko konserwatorka powierzchni płaskich.
                                  • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:38
                                    Co Ci przeszkadza, skoro ona tak sie lepiej czuje?
                                  • ginny22 Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:40
                                    Ubędzie Ci, jak tak powiesz?
                                    • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:41
                                      zdrowego rozsądku? Multum.
                                      • ginny22 Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:42
                                        A dobrego wychowania? :) I wrażliwości na potrzeby innych?
                                        • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:46
                                          idąc tym tropem - samobójcy należy uprzejmie podać mocny sznur i starannie
                                          wytrącić krzesło....
                                          • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:53
                                            Na tym polega mniej wiecej prawo do eutanazji.
                                            • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 09:25
                                              ktorego w Polsce nie ma.
                                              • croyance Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 12:44
                                                A powinno byc.
                                                • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 13:42
                                                  nie powinno. Co najwyzej prawo do podjecia decyzji o zaprzestaniu
                                                  swojego leczenia. Ale na pewno nie do czynnego usmiercenia.
                                      • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:43
                                        No patrz, a ja zmienilam nazwisko na meza i byloby mi strasznie
                                        smutno, gdyby ktos ostentacyjnie uzywal - zwracajac sie do mnie -
                                        panienskiego. Bo, na przyklad, nie pochwala mojego wyboru etc.
                                        Uwazasz, ze takie cos byloby fair?
                                        • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:46
                                          za pozwoleniem, ale zaczynasz wymyślać coraz bardziej abstrakcyjne przykłady :) :)
                                          • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:54
                                            Bo na abstraktach najlepiej wychodza bledy zalozenia :-D

                                            BTW seksizmu - widzieliscie to? :-D
                                            www.youtube.com/watch?v=LS37SNYjg8w
                                            • tygrys2112 Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 23:39
                                              mocne :)
                                • anutek115 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 08:32
                                  ginny22 napisała:
                                  >
                                  > Tak. Lubisz obrażać innych? Zapewne nie. No więc właśnie. Po co
                                  > obrażać innych samą nazwą? Dlatego nie powinno się mówić Cygan,
                                  > tylko Rom, nie Eskimosi - tylko Innuici i nie pop, tylko ksiądz
                                  > prawosławny.

                                  Bat_oczir moze trochę koloryzuje i przesadza :-), ale ja go w sumie rozumiem.
                                  Zwłaszcza, ze własnie się dowiedziałam, że obrażałam dotąd księży prawosławnych
                                  nazywając ich popami. Nie ukrywam, że nie moge się otrząsnąć ze zdumienia. Co
                                  jest obraźliwego w słowie pop?

                                  Co jest obraźliwego w słowie Eskimos?

                                  Rozumiem, co jest obraźliwego w słowie żółtek, czarnuch, kacap, pedał i nigdy,
                                  poza tą wpowiedzią na tym forum nie używam tych słów. Już słowo Cygan ma dla
                                  mnie brzmienie całkiem neutralne, ale OK, skoro Romom zależy, proszę bardzo,
                                  zmuszam się do mówienia Rom. Ale, wybaczcie, może jestem kopletnie pozbawionym
                                  wrażliwości chamiszczem niepodatnym na niuanse języka ojczystego, ale mówienie
                                  Innuici zahacza w moim odbiorze o paranoję, o której Bat_oczir wspomina,
                                  kompletną paranoję politycznej poprawności i, aczkolwiek jeszcze tu trochę
                                  brakuje, jest to jednak kroczek w strone pisania na nowo politycznie poprawnych
                                  bajek o Czerwonym kapturku albo Biblii, albo "Ojcze nasz" w wersji "Ojcze lub
                                  Matko nasza, który lub która jesteś w niebie..."
                                  • ginny22 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 10:31
                                    > Co jest obraźliwego w słowie pop?

                                    Jest to odpowiednik słowa "klecha".

                                    > Co jest obraźliwego w słowie Eskimos?

                                    Jest to nazwa nadana im przez "bialych", więc nie kojarzy im się
                                    zbyt dobrze. Innuit to nazwa, którą sami sobie nadali.

                                    > Ale, wybaczcie, może jestem kopletnie pozbawionym
                                    > wrażliwości chamiszczem niepodatnym na niuanse języka ojczystego,
                                    ale mówienie
                                    > Innuici zahacza w moim odbiorze o paranoję, o której Bat_oczir
                                    wspomina, kompletną paranoję politycznej poprawności

                                    Cóż, jestem socjolożką etniczności i być może przeginam w drugą
                                    stronę ;) Ale uważam, że skoro samą nazwą mam robić komuś przykrość,
                                    to wolę odpuścić.
                                    • anutek115 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 10:44
                                      ginny22 napisała:

                                      > > Co jest obraźliwego w słowie pop?
                                      >
                                      > Jest to odpowiednik słowa "klecha".

                                      Serio? szczerze się zdziwiłam. Jako osoba wychowana na baśniach rosyjskich i
                                      literaturze rosyjskiej słowo "pop" odbieram jak nasze "ksiądz".

                                      > Cóż, jestem socjolożką etniczności i być może przeginam w drugą
                                      > stronę ;) Ale uważam, że skoro samą nazwą mam robić komuś przykrość,
                                      > to wolę odpuścić.

                                      Aha, fachowiec. No tak, za fachowcami zawsze najgorzej ;))). Jako, że tez nie
                                      lubię robic przykrosci, będę mówić "ksiądz prawosławny". Na szczęście nie znam
                                      żadnego Eskimosa, bo ten Innuit by mi pewnie wyleciał z głowy...
                                      • ginny22 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 10:48
                                        > Serio? szczerze się zdziwiłam. Jako osoba wychowana na baśniach
                                        rosyjskich i
                                        > literaturze rosyjskiej słowo "pop" odbieram jak nasze "ksiądz".

                                        Jak mi to powiedziano, też się zdziwiłam. Ale przyjęłam do
                                        wiadomości i staram się pamiętać.

                                        > Na szczęście nie znam
                                        > żadnego Eskimosa, bo ten Innuit by mi pewnie wyleciał z głowy...

                                        A wiesz, myślę, że właśnie nie. Bo właśnie dlatego wylatuje nam (bo
                                        mnie też) to z głowy, że dla nas jest to problem ciut abstrakcyjny,
                                        odległy. A dla nich nie.
                                        Poza tym do znajomego nie mówiłabyś raczej "Drogi
                                        Eskimosie/Innuicie" ;)
                                        • mmaupa Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 11:07
                                          > > Serio? szczerze się zdziwiłam. Jako osoba wychowana na baśniach
                                          > rosyjskich i
                                          > > literaturze rosyjskiej słowo "pop" odbieram jak nasze "ksiądz".
                                          >
                                          > Jak mi to powiedziano, też się zdziwiłam. Ale przyjęłam do
                                          > wiadomości i staram się pamiętać.

                                          O! To ciekawe, bo mój prawosławny dziadek zawsze mówił pop. Na pewno nie w
                                          kontekście "klechy". Może to jakiś wynalazek ostatnich lat?
                          • andrzej585858 Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:34


                            .), pochodzi najprawdopodobniej od nazwy domniemanej
                            > heretyckiej sekty atynganów (gr. athinganoi), znanej z obszaru Cesarstwa
                            > Bizantyjskiego.

                            Czy mógłbym prosić o jakieś wskazówki dotyczące tej sekty? Bo dalibóg nie
                            słyszałem o takowej a trochę interesuje się Bizancjum i może coś nowego pohawiło
                            się co przeoczyłem? Bybym zobowiązany za blizsze informacje. Naprawdę.
                            • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:40
                              > Czy mógłbym prosić o jakieś wskazówki dotyczące tej sekty?

                              coś znajdziesz tutaj:
                              www.imninalu.net/Roma.htm
                              • andrzej585858 Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:55
                                Hmm no niestety za słabo znam angielski ale z tego co zauważyłem to brakuje w
                                tym artykule typowych odnosników bibliograficznych - ale nic to poszperam sobie
                                w swoich a za link dziekuje.
                    • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 21:50
                      > Tak samo jak walka z rasizmem to nieudolna proba zacierania odwiecznych roznic
                      > miedzy bialymi i czarnymi. Wez sie puknij troche w czolko, bat_oczir.

                      tak, dokładnie tak, żebyś wiedziała. Obecnie tzw walka z rasizmem przybrała
                      formy tak kuriozalne, że staje się właśnie próbą udowadniania, że Murzyn i WASP
                      nie różnią się ____nawet___ kolorem skóry.




                      >Podziwiam Cie DingYun, z tym syfem trzeba walczyc wlasnie tak samo jak z
                      > rasizmem i apartheidem.

                      jeśli walka z apartheidem ma prowadzić do takich skutków jak kompletna
                      degrengolada czołowej gospodarki Afryki jaką była gospodarka RPA.........


                      > Powtarzaj chamom do znudzenia, to sie w koncu opamietaj
                      > a.


                      chamy niestety zawsze zachowają trochę zdrowego rozsądku....
                      • ready4freddy Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 09:34
                        bat_oczir napisał:

                        > > Tak samo jak walka z rasizmem to nieudolna proba zacierania odwiecznych r
                        > oznic
                        > > miedzy bialymi i czarnymi. Wez sie puknij troche w czolko, bat_oczir.
                        >
                        > tak, dokładnie tak, żebyś wiedziała. Obecnie tzw walka z rasizmem przybrała
                        > formy tak kuriozalne, że staje się właśnie próbą udowadniania, że Murzyn i WASP
                        > nie różnią się ____nawet___ kolorem skóry.

                        bzdura. podaj przyklad jakiegos filmu, ksiazki, artykulu czy opracowania, w
                        ktorym gloszono by taka teze. mylisz po raz kolejny fakty z zyczeniami. rasizm
                        nie polega na tym, ze dostrzegasz roznice miedzy ludzmi, tylko na uznaniu, ze
                        jedni sa gorsi, a drudzy lepsi, i przy okazji "uzasadnianiu" tego
                        pseudo-naukowymi bredniami.

                        >
                        >
                        >
                        >
                        > >Podziwiam Cie DingYun, z tym syfem trzeba walczyc wlasnie tak samo jak z
                        > > rasizmem i apartheidem.
                        >
                        > jeśli walka z apartheidem ma prowadzić do takich skutków jak kompletna
                        > degrengolada czołowej gospodarki Afryki jaką była gospodarka RPA.........

                        miej, chlopie, jaja i napisz to wprost: tym dzikusom bylo zwyczajnie lepiej pod
                        swiatlym kolonialnym kierownictwem, tak?

                        >
                        >
                        > > Powtarzaj chamom do znudzenia, to sie w koncu opamietaj
                        > > a.
                        >
                        >
                        > chamy niestety zawsze zachowają trochę zdrowego rozsądku....
                        • anutek115 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 09:57
                          ready4freddy napisał:

                          > >
                          > > jeśli walka z apartheidem ma prowadzić do takich skutków jak kompletna
                          > > degrengolada czołowej gospodarki Afryki jaką była gospodarka RPA.........
                          >
                          > miej, chlopie, jaja i napisz to wprost: tym dzikusom bylo zwyczajnie lepiej pod
                          > swiatlym kolonialnym kierownictwem, tak?
                          >
                          Oj, R4F, ja co prawda nie powinnam może wypowiadać się za Bat_oczira, zwłaszcza,
                          że on sam potrafi, ale sadzę, że odpowiedź jest - nie. Ja tez nie uważam, że
                          dzikusom było lepiej pod swiatłym kierownictwem, a mimo to nie podba mi się to,
                          co się stało z gospodarką RPA, gdyż - po prostu "poszło pa wsiem". A jak coś
                          idzie pa wsiem, zmiata po drodze nie tylko to, co było złe, ale i dobre też.
                          Dlatego nie jestem i nigdy nie będę zwolenniczką rewolucji, które znaczą dla
                          mnie tyle co gigantyczne niszczenie.

                          To samo, zachowując wszelkie proporcje oczywiscie, stało się u nas po '89 roku z
                          rosyjskim szeroko pojętym - językiem, literaturą, filmem. nagle, z dnia na dzień
                          poznikaly z kin i TV rosyjskie filmy, szkoły przerzuciły się na nauczanie
                          angileskiego (którego nauczać zaczęli studenci pierwszego roku czegokolwiek),
                          rusycystki i rusycyści zostali zepchnięci do pracy w bibliotekach szkolnych i
                          świetlicach (moja rodzina jest "znauczycielizowana", więc wiem, co piszę), nie
                          sposób było zdobyć rosyjskiej literatury poza klasyką. To się zaczęło zmieniać z
                          dziesięć lat temu, ale do tego czasu wyhodowano piękną, rusycystyczną pustynie.
                          Andrzej napisał, że nie lubiliśmy ZSRR, ale Rosjan wielu uznawało za świetnych
                          ludzi - a tymczasem wymieciono nie tylko ZSRR, ale i całą resztę. Nawet na tym
                          forum gdzieś natrafiłam na sformułowanie "ruski film", czyli coś, co nie może
                          istnieć, bo ruski był to język (upraszczam), który zanikł w XVIII wieku i z
                          filmem nic wspólnego nie miał. Ile osób na tym forum, ciekawa jestem, miało
                          możliwość nauczenia się rosyjskiego? Zwłaszcza tych urodzonych po 80 roku.

                          A z drugiej strony, naprawdę nie widzisz złych stron politycznej poprawności (bo
                          takie mam wrażenie, że Bat_oczirowi o to głównie chodzi)? Ja widzę. Co prawda
                          zaraz się zacznę bac o tym mówić, bo jak ktos o tym mówi to się dość szybko
                          dowiaduje, że jest niewrazliwym rasistą :(...
                          • ginny22 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 10:44
                            > Ile osób na tym forum, ciekawa jestem, miało
                            > możliwość nauczenia się rosyjskiego? Zwłaszcza tych urodzonych po
                            80 roku.

                            Ja miałam, na lektoracie na studiach. Chętnych do nauki języka było
                            wielu. Rosyjskie kryminały też się chyba teraz dobrze sprzedają,
                            rosyjskie filmy są w kinach - wahadełko się faktycznie przesunęło po
                            1989 w drugą stronę, bo wreszcie mogło, a teraz wraca do normy.
                            Normalny proces.

                            > A z drugiej strony, naprawdę nie widzisz złych stron politycznej
                            poprawności (bo
                            > takie mam wrażenie, że Bat_oczirowi o to głównie chodzi)?

                            Złych stron politycznej poprawności, rozumianej jako unikanie
                            dyskryminacji słownej, jakoś dostrzec nie mogę.
                            • anutek115 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 11:01
                              ginny22 napisała:

                              >
                              > Ja miałam, na lektoracie na studiach.

                              I to miałam na myśli, Dopiero na studiach, to dość późno.

                              Chętnych do nauki języka było
                              > wielu.

                              Teraz

                              Rosyjskie kryminały też się chyba teraz dobrze sprzedają,
                              > rosyjskie filmy są w kinach

                              Teraz.

                              > Normalny proces.

                              Ale mnie bynajmniej nie zachwyca. Uważam, że dziesięć lat rugowania wszystkiego,
                              co rosyjskie z każdej możliwej przestrzeni, beż ŻADNEGO rozróżnienia na to, co
                              złe, a co interesujące i wzbogacające dokonało wiele złego, od przekonania, że
                              to, co rosyjskie jest ordynarne, prostackie i w złym guscie na zarozumiałym
                              spogladaniu na sąsiadów ze Wschodu (wszystkich) z góry.
                              >
                              > Złych stron politycznej poprawności, rozumianej jako unikanie
                              > dyskryminacji słownej, jakoś dostrzec nie mogę.

                              Cóż, ja mogę. Złą stroną politycznej poprawności dążącej do unikania
                              dyskryminacji słownej jest to, że zaciemnia problem. Są setki ludzi, którzy
                              nauczyli się, że nie wolno mówić "czarnuch", bo to przekresla ich szanse na
                              awans zawodowy/społeczny/polityczny/towarzyski, jakikolwiek. Więc nie mówi, BO
                              NIE WOLNO. Ale myśli nadal. Sama znam osobnika, który ma pięknie opanowaną
                              nowomowę poprawnosciową. Jego poglady na prawa kobiet są zaś takie jak w XIX
                              wieku, o czarnoskórych myśli też jak w XIX wieku, i tak dalej. Co z tego, że nie
                              użyje słowa "czarnuch"? Ja, mówiąc "Cygan" widzę zwykłego człowieka, którego w
                              żaden sposób nie oceniam i nie wartosciuję, mówię "Cygan" brzmi dla mnie tak jak
                              "Polak", "Niemiec", "Holender". On powie "Rom". No i?...

                              Nie mówię "Cygan", by nie ranić czyichś uczuć. Tak jak nie powiem "ślepy" czy
                              "nienormalny", to są przykre, nieładne słowa. Ale do tego wystarczy kultura
                              osobista. Nie trzeba poprawności politycznej. Kultura osobista nigdy nie zmienia
                              się w groteskę. A polityczna poprawność - owszem (ja czytałam wspomnianego
                              "Czerwonego kapturka" przerobionego, na poważnie, w polityczno poprawnym stylu,
                              jak znajde linka, to wam wkleję. Byłoby to zabawne, gdyby nie było żałosne).
                            • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 11:50
                              >
                              > Złych stron politycznej poprawności, rozumianej jako unikanie
                              > dyskryminacji słownej, jakoś dostrzec nie mogę.

                              musisz poczekac po prostu az ktos cie pozwie do sadu o
                              wielotysieczne odszkodowanie, najlepiej w dolarach.....
                          • ready4freddy Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 12:12
                            anutek115 napisała:

                            > ready4freddy napisał:
                            >
                            > > >
                            > > > jeśli walka z apartheidem ma prowadzić do takich skutków jak komple
                            > tna
                            > > > degrengolada czołowej gospodarki Afryki jaką była gospodarka RPA...
                            > ......
                            > >
                            > > miej, chlopie, jaja i napisz to wprost: tym dzikusom bylo zwyczajnie lepi
                            > ej pod
                            > > swiatlym kolonialnym kierownictwem, tak?
                            > >
                            > Oj, R4F, ja co prawda nie powinnam może wypowiadać się za Bat_oczira, zwłaszcza
                            > ,
                            > że on sam potrafi, ale sadzę, że odpowiedź jest - nie. Ja tez nie uważam, że
                            > dzikusom było lepiej pod swiatłym kierownictwem, a mimo to nie podba mi się to,
                            > co się stało z gospodarką RPA, gdyż - po prostu "poszło pa wsiem". A jak coś
                            > idzie pa wsiem, zmiata po drodze nie tylko to, co było złe, ale i dobre też.
                            > Dlatego nie jestem i nigdy nie będę zwolenniczką rewolucji, które znaczą dla
                            > mnie tyle co gigantyczne niszczenie.

                            Anutku, o czym ty mowisz?

                            [url=http://en.wikipedia.org/wiki/Economy_of_South_Africa]Tekst linka[/url]

                            Tekst
                            linka


                            to, o co wam chodzi to nie gospodarka, a raczej ogolny stan rzeczy. RPA stalo
                            sie bardzo niebezpiecznym krajem, ale to wynika nie z utraty swiatlego
                            afrykanerskiego przywodztwa, tylko z potwornej biedy duzej czesci spoleczenstwa
                            i jeszcze wiekszej biedy w krajach sasiednich (imigracja do RPA i tarcia na tym
                            tle).

                            >

                            > A z drugiej strony, naprawdę nie widzisz złych stron politycznej poprawności (b
                            > o
                            > takie mam wrażenie, że Bat_oczirowi o to głównie chodzi)? Ja widzę.

                            ja tez widze, jesli polega na ogornie wprowadzanych parytetach zatrudnienia, na
                            przyklad. ale nie wiem, czy gdzies tak jest. natomiast najwieksza wada jest to,
                            ze DZIEKI politycznej poprawnosci rozmaici autentyczni rasisci moga sie
                            SWOBODNIE wypowiadac w sposob, ktorego inaczej moze by sie zawstydzili, w ramach
                            wlasnie "walki z polityczna poprawnoscia i ukazywania jej absurdow".

                            Co prawda
                            > zaraz się zacznę bac o tym mówić, bo jak ktos o tym mówi to się dość szybko
                            > dowiaduje, że jest niewrazliwym rasistą :(...

                            to chyba zalezy od tego, co mowi...
                          • tygrys2112 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 19:19
                            No, ale chyba nie uważasz, że w związku z tym należałoby wrócić do
                            zasady apartheidu oraz przywrócić byt ZSRR, prawda?
                            • anutek115 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 19:50
                              tygrys2112 napisała:

                              > No, ale chyba nie uważasz, że w związku z tym należałoby wrócić do
                              > zasady apartheidu oraz przywrócić byt ZSRR, prawda?

                              To do mnie pytanie było? Jeśli tak, to doprawdy nie wiem, z której części mojej
                              wypowiedzi można wywnioskować coś podobnego.
                              • tygrys2112 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 20:02
                                No właśnie, a odniosłam wrażenie, że bat_oczir mówił to właśnie z
                                takim wydźwiękiem... Więc Wasze stanowiska chyba się nieco różnią.
                        • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 11:48
                          > bzdura. podaj przyklad jakiegos filmu, ksiazki, artykulu czy
                          opracowania, w
                          > ktorym gloszono by taka teze.

                          a o przerysowaniu slyszalas? To raz. A dwa - prosze bardzo.
                          Slyszalas o tym, ze w USA w niektorych stanach zakazano podawania
                          koloru skory w listach gonczych za przestepcami?


                          > rasizm
                          > nie polega na tym, ze dostrzegasz roznice miedzy ludzmi, tylko na
                          uznaniu, ze
                          > jedni sa gorsi, a drudzy lepsi, i przy okazji "uzasadnianiu" tego
                          > pseudo-naukowymi bredniami.


                          aha. Czyli jesli powiem, ze Murzyni sa niejako z definicji lepszymi
                          lekkoatletami niz biali, poniewaz posiadaja nieco odmienna
                          konstrukcje stawu skokowego - to jestem kawal dranai i rasisty?


                          > miej, chlopie, jaja i napisz to wprost: tym dzikusom bylo
                          zwyczajnie lepiej pod
                          > swiatlym kolonialnym kierownictwem, tak?

                          mozna zamykac oczy na fakty w imie ideologii, tylko po jaka cholere
                          wlasciwie? Chcesz glosic, ze lepeij im podczas maswoej plagi AIDS
                          posrod plemiennych rzezi na niespotykana ongis skale - to glos.
                          • ready4freddy Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 12:16
                            bat_oczir napisał:

                            > > bzdura. podaj przyklad jakiegos filmu, ksiazki, artykulu czy
                            > opracowania, w
                            > > ktorym gloszono by taka teze.
                            >
                            > a o przerysowaniu slyszalas? To raz. A dwa - prosze bardzo.
                            > Slyszalas o tym, ze w USA w niektorych stanach zakazano podawania
                            > koloru skory w listach gonczych za przestepcami?
                            >

                            nie slyszalEm. zwlaszcza o podawaniu przynaleznosci etnicznej w listach gonczych
                            w USA, bo to akurat podstawa rysopisu. podasz linka, czy znow sobie cos
                            przerysowales?

                            >
                            > > rasizm
                            > > nie polega na tym, ze dostrzegasz roznice miedzy ludzmi, tylko na
                            > uznaniu, ze
                            > > jedni sa gorsi, a drudzy lepsi, i przy okazji "uzasadnianiu" tego
                            > > pseudo-naukowymi bredniami.
                            >
                            >
                            > aha. Czyli jesli powiem, ze Murzyni sa niejako z definicji lepszymi
                            > lekkoatletami niz biali, poniewaz posiadaja nieco odmienna
                            > konstrukcje stawu skokowego - to jestem kawal dranai i rasisty?
                            >

                            znow cos przerysowujesz? kiepski z ciebie prowokator, dobry czlowieku. chodzi o
                            "Murzyni sa z definicji kryminalistami" (teraz ja "przerysowalem" to, co
                            napisales w innynm poscie).

                            >
                            > > miej, chlopie, jaja i napisz to wprost: tym dzikusom bylo
                            > zwyczajnie lepiej pod
                            > > swiatlym kolonialnym kierownictwem, tak?
                            >
                            > mozna zamykac oczy na fakty w imie ideologii, tylko po jaka cholere
                            > wlasciwie? Chcesz glosic, ze lepeij im podczas maswoej plagi AIDS
                            > posrod plemiennych rzezi na niespotykana ongis skale - to glos.

                            aha, za czasow apartheidu AIDS nie istnialo? o "plemiennych" rzeziach
                            wspomnialem wyzej.
                            • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 13:49
                              > nie slyszalEm.

                              to zle.

                              > znow cos przerysowujesz?

                              nie, to nie ja napisalem te bzdure:

                              > > > rasizm
                              > > > nie polega na tym, ze dostrzegasz roznice miedzy ludzmi, tylko
                              na
                              > > uznaniu, ze
                              > > > jedni sa gorsi, a drudzy lepsi

                              nie dodajac w czym.......

                              > aha, za czasow apartheidu AIDS nie istnialo?

                              a skala?
                          • oleni-a1974 Re: Dzidka oburzona 24.04.15, 20:10
                            bat_oczir napisał:

                            > a o przerysowaniu slyszalas? To raz. A dwa - prosze bardzo.
                            > Slyszalas o tym, ze w USA w niektorych stanach zakazano podawania
                            > koloru skory w listach gonczych za przestepcami

                            ABSOLUTNIE NIEPRAWDA!
                  • miau78 Re: Dzidka oburzona 11.06.09, 09:54
                    Ja tylko a propos piłkarzy- grają tak, jak gdyby nie dostawali pieniędzy, a
                    dostają taką kasę, jak gdyby grali najlepszy futbol na świecie. U nas jest tak,
                    że po kiepskich występach, żąda się zmiany trenera. Tymczasem zmienić trzeba
                    drużynę. Miałam kiedyś przyjemność (lub nie) przebywać z Reprezentacją Polski
                    przez kilkanaście dni. Uroczy ludzie, ale profesjonaliści żadni.
                    Powiadam- rozpędzić całe to towarzystwo, inwestować w młodzież i za parę lat
                    odnosić sukcesy.
                    • meduza7 Re: Dzidka oburzona 11.06.09, 12:29
                      Hm, nikt jeszcze nie wspomniał o "kawałach o Żydach"? I nie chodzi mi tu o
                      poczciwe, stare szmoncesy, tylko o te z gatunku "co robi Żydówka na kominie"?
                      Osobiście dostaję białej gorączki i reaguję nieobliczalnie...
                      • szprota Re: Dzidka oburzona 11.06.09, 13:50
                        Wszystkie te kawały łączy wspólny mianownik: stereotyp i brak poszanowania dla
                        jakiejś grupy społecznej. Z Żydówki w kominie przeciętny Polak się zaśmieje.
                        Opowiedzmy mu jednak podobnie skonstruowany "dowcip" o Polaku...
                        Ja mam ciut ambiwalentne uczucia względem takich dowcipów. Tzn. zdaję sobie
                        sprawę z tego, że są niewłaściwe, że niosą z sobą przesłanie dyskryminujące i
                        mają demoralizujący w związku z tym ładunek. Ale jeśli pointa w wyjątkowo celny
                        sposób charakteryzuje stereotypową cechę jakiejś grupy społecznej, to jednak
                        mnie bawią.
                        Ale fakt faktem, że dwa razy się zastanowię, zanim opowiem dowcip o gejach w
                        towarzystwie osób, co do których nie mam pewności, w jakiej orkiestrze grają :)
                        • mmaupa Re: Dzidka oburzona 11.06.09, 15:04
                          Swojego czasu ulubionym kawałem moim i kolegi-Albańczyka był niemiecki dowcip:

                          - Skąd wiadomo, że w mieście są Albańczycy?
                          - Polacy zaczynają przypinać rowery.
                      • lezbobimbo Re: Dzidka oburzona 11.06.09, 15:29
                        meduza7 napisała:
                        > Hm, nikt jeszcze nie wspomniał o "kawałach o Żydach"?

                        Nie wspomnialam, bo wydawalo mi sie, ze wszyscy tutaj rozumieja, co to
                        rasistowskie dowcipy - czy to o Afrykanczykach (przepraszam, nie orientuje sie,
                        czy w Polsce wypada mowic Murzyn czy juz nie? Co na to MM i jej mnogie, czarne
                        Walenty?) czy to o skosnookich Azjatach czy to o Zydach - wszystko, co poniza
                        grupy etniczne i rasy, to rasizm. Ponizanie innych nacji (krajow, grup
                        jezykowych) to nazizm, a ponizanie innych plci oraz orientacji to seksizm, znany
                        takze jako szowinizm plciowy. Wszystko to ma ceche wspolna ponizania ludzi, jest
                        tak samo przykre jak rasizm i trzeba to zwalczac, bo to wstyd dla nas wszystkich.
                        Ja sie nie smieje z dowcipow o tesciowej ani o blondynkach, przewracam tylko
                        oczyma z wyczerpania.. Seksizm jest o tyle "niezauwazalny" bo uderza zazwyczaj w
                        kobiety, czyli w polowe ludzkosci a nie w powiedzmy mniejszosc etniczna, ktora
                        "latwiej" zauwazyc.
                        Najgorzej jest, gdy dowcipy przeradzaja sie w ponizajace opinie obiegowe
                        (uprzedzenia), ktore z kolei staja sie wytycznymi do dzialania i obowiazuja jako
                        prawdy objawione (n.p. nie zatrudnimy Wietnamczyka, bo oni wszyscy maja skosne
                        oczy albo nie dostaniesz kobieto podwyzki w pracy, bo masz miesiaczke).
                        • mmaupa Re: Dzidka oburzona 11.06.09, 15:59
                          Słowo Murzyn nie jest w Polsce niepoprawne politycznie, bo nie jest tak
                          pejoratywnie nacechowane jak angielskie "nigger" i wywodzi się z innego
                          kontekstu (jak ktoś wyżej zauważył, u nas nie było niewolnictwa, więc Murzyn
                          jest tylko określeniem wyłącznie grupy rasowej). Powiedzenie "Afrykańczyk" np. o
                          czarnoskórym Amerykaninie jest moim zdaniem mało trafne jeśli od dziesięciu
                          pokoleń człowiek mieszka w USA i nigdy w życiu nie był w Afryce. Z kolei np.
                          Afrykanerzy i Egipcjanie też są obywatelami Afryki, a Murzynami nie są bynajmniej.

                          Zgadzamy się co do jednego - poniżanie kogokolwiek nie jest w żaden sposób
                          usprawiedliwione, ani nigdy nie jest powodem do dumy, lub do śmiechu. Ale czy
                          dowcipy mają na celu poniżanie? Może u mnie w rodzinie panuje jakaś
                          meganiewrażliwość, ale ja - bondynka - bardzo lubię dowcipy o blondynkach, a
                          moja babcia z lubością opowiada kawały o teściowych. Z kolei znajoma Rosjanka
                          zawsze powtarza ruskie dowcipy (typu "w Rosji nawet krasnoludki są największe").
                          No śmieszne są i tyle. Inna sprawa to kontekst i publiczność - dowcipów o
                          królowej Elżbiecie nie opowiadam brytyjskim rojalistom, a o policjantach
                          rodzinom policjantów, chyba że mam pewność, że ich to nie urazi. Trzeba mieć
                          wyczucie - a tego pani z TV najwyraźniej zabrakło. Jeśli u niej w rodzinie
                          opowiada się dość głupawe dowcipy o piłkarzach - proszę bardzo, niech sobie
                          mówi, ale telewizja to nie miejsce na takie wypowiedzi.
                          • onion68 Pani z telewizji 11.06.09, 16:47
                            > wyczucie - a tego pani z TV najwyraźniej zabrakło. Jeśli u niej w rodzinie
                            > opowiada się dość głupawe dowcipy o piłkarzach - proszę bardzo, niech sobie
                            > mówi, ale telewizja to nie miejsce na takie wypowiedzi.

                            A jednak dowcip pani z telewizji wydaje mi się cięższego kalibru niż oparte na
                            stereotypach dowcipy na temat kobiet, blondynek, nacji, grup zawodowych... w
                            końcu wiele osób ma jakieś poczucie własnej wartości (no i poczucie humoru może)
                            i nie musi się zaraz identyfikować z bohaterami kawałów. Wypowiedź telewizyjnej
                            niuni była za to bagatelizowaniem i robieniem sobie żartów ze strasznego
                            cierpienia, które się wydarzyło.
                            • mmaupa Re: Pani z telewizji 11.06.09, 17:17
                              Wypowiedź telewizyjnej
                              > niuni była za to bagatelizowaniem i robieniem sobie żartów ze strasznego
                              > cierpienia, które się wydarzyło.

                              ... Podobnie jak dowcipy o Holocauście, dowcipy o głodujących etiopskich
                              dzieciach, dowcipy o AIDS. I takich dowcipów nie powinno się opowiadać w
                              przestrzeni publicznej, w każdym razie nie w programach informacyjnych.
                            • meduza7 Re: Pani z telewizji 11.06.09, 21:55
                              O właśnie. Dlatego kawałów o Żydach nie wrzucam do jednego worka z pozostałymi
                              dowcipami rasistowskimi - bo to jest bardziej, jak napisała Onion, robienie
                              sobie żartów ze strasznego cierpienia, niż z nacji jako takiej.
                          • lezbobimbo Re: Dzidka oburzona 13.06.09, 13:29
                            mmaupa napisała:
                            < Ale czy
                            > dowcipy mają na celu poniżanie?

                            Wydaje mi sie, ze niestety tak bywa. Niektore dowcipy maja puente prosta jak
                            konstrukcja cepa: zgnoic innego od siebie albo smiac sie z nieszczescia. Brak
                            wyczucia, w skrajnych przypadkach brak czlowieczenstwa chyba?

                            Może u mnie w rodzinie panuje jakaś
                            > meganiewrażliwość, ale ja - bondynka - bardzo lubię dowcipy o blondynkach, a>
                            moja babcia z lubością opowiada kawały o teściowych.
                            <Z kolei znajoma Rosjanka
                            > zawsze powtarza ruskie dowcipy (typu "w Rosji nawet krasnoludki są największe")

                            Jak to Wushum nasza cudowna ocenila - moze tylko gdy grupy same bezposrednio
                            zainteresowane opowiadaja dowcipy o sobie to jest ok (choc nadal te
                            drastyczne dowcipy o ludobojstwach, masakrach, torturach czy gwaltach w moim
                            rozumieniu nie sa..)

                            Ja tez bardzo lubie autoironie i niejaki dystans do siebie - na przyklad moj
                            ukochany dowcip to ten o Polaku, co jedna kuleczke zgubil a druga zepsul :)
                            Ale jednak mimo tego dowcipow o blondynkach ani o tesciowych nie lubie, nie
                            smiesza mnie po prostu, a moze nigdy zadnych dobrych, abstrakcyjnych,
                            autoironicznych, wymyslonych przez kobiety i przez nie opowiadanych, nie
                            slyszalam. Co sie z tym spotkam, to zawsze opowiadaja z luboscia faceci, ze
                            tesciowa (czesto tez i zone) trzeba zabic, albo obtluc ciezko, najlepiej
                            siekiera, aby znala swoje miejsce. A jak o blondynce, to nie dosc, ze jest
                            absolutna idiotka, to do tego za przeproszeniem, zyje dla nasienia faceta
                            (eufemizm). Albo jak cos ogolnie o kobietach, to ze lubia bardzo byc zgwalcone
                            (zwlaszcza zakonnice i staruszki).. albo dowcipy o seksie dzieciecym.. to ma byc
                            smieszne?? Dla kogo? Dla gwalcicielow, mordercow czy damskich bokserow? Az sie
                            wlos jezy..
                            No jak juz pisalam, rozumiem autoironie, ale w praktyce to faceci opowiadaja, co
                            mysla, ze to smieszne ponizyc kobiete. Ugh.

                            Najbardziej smiesza mnie gry slowami (a zwlaszcza na parapecie) albo cos
                            abstrakcyjnego.. gruszki w sloiku albo KOPYTKO forever
                            • szprota Re: Dzidka oburzona 13.06.09, 13:36
                              Lub podtrzymywanie odbytu przez naturę ;)
                              • lezbobimbo Re: Dzidka oburzona 13.06.09, 13:47
                                szprota napisała:
                                > Lub podtrzymywanie odbytu przez naturę ;)

                                Ach, jestem rowniez prymitywem, bo uwielbiam tez smakowite turpizmy i
                                przeklenstwa ;) Zebym juz nie byla tak calkiem niepokalana lilija, co to bulke
                                przez bibulke.
                            • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 20:39
                              Bo sa rozne kategorie dowcipow, jak sama mowisz. Jesli Krojansiarz na
                              dzwiek zgrzytajacych drzwi mowi, ze to Zyd otwiera portfel, to sie
                              jedynie zasmieje, bo zartuje sobie sam z siebie: ale gdyby cos
                              takiego wpadlo mi do glowy, a nie daj Boze jeszcze uznalabym za
                              stosowne powiedziec to publicznie, to bylaby to juz zupelnie inna
                              kwestia - chociaz nadal dosc daleka od zartow kominowych :-(
                        • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:12
                          > Nie wspomnialam, bo wydawalo mi sie, ze wszyscy tutaj rozumieja, co to
                          > rasistowskie dowcipy - czy to o Afrykanczykach (przepraszam, nie orientuje sie,
                          > czy w Polsce wypada mowic Murzyn czy juz nie?)


                          o paranoi poprawności politycznej świadczy już samo zastanawianie się nad tym -
                          tzn czy można mówić w Polsce po polsku......


                          > Ponizanie innych nacji (krajow, grup
                          > jezykowych) to nazizm

                          no chyba jednak troszkę zawężasz....


                          > Wszystko to ma ceche wspolna ponizania ludzi, jes
                          > t
                          > tak samo przykre jak rasizm i trzeba to zwalczac, bo to wstyd dla nas wszystkic
                          > h.


                          jest to kompletna bzdura. Z tego prostego powodu, że jeden Murzyn będzie śie
                          śmiał z tych dowcipów, bo uzna je za zabawne (tak jak mnie np bawią polish jokes
                          o ile są rzeczywiście zabawne) a inny Murzyn poleci na policję za samo nazwanie
                          go Murzynem i nie da sobie wytłumaczyć że jest bałwanem, nieznającym polskiego
                          negatywnego słowa "czarnuch".

                          Unifikowanie tego co jest obraźliwe mija się z celem, bo ludzi obrażają różne
                          rzeczy - albowiem ludzie mają różną wrażliwość. Jak ktoś się czuje urażony,
                          niech się skarzy choćby przed sądem - ale ustalanie sztywnych norm to -
                          powtarzam - bzdura.
                          • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:17
                            Znowu, zahaczamy o szacunek dla drugiej osoby. Jesli kolezanka
                            Malgorzata nie lubi, gdy nazywa sie ja Goska, nalezaloby po prostu -
                            jesli ja lubimy i nie chcemy jej lekcewazyc - po prostu przystac na
                            jej zyczenie, a nie zbierac panela filologow, ktorzy objasniliby jej,
                            ze Goska i Gocha to piekne, pelne wdzieku miana.
                            • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:26
                              bingo. O tym mówię. O indywidualizowaniu. Koleżanka Małgosia może tego nie lubić
                              i OK, ale jeśli koleżanka Małgosia będzie się gromko domagać takiego samego
                              traktowania wszystkich koleżanek Małgoś - to już będzie koleżanką uzurpatorką.
                              • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:29
                                No ale jesli do gazety idzie petycja od prezesa gminy zydowskiej,
                                zeby lokalna ludnosc respektowala ich prawo do modlitwy i np. nie
                                urzadzala glosnej imprezy w nalezacej do miasta, ale udostepnianej
                                Zydom, sali synagogi w Jom Kipur, to jednak nalezaloby sie jakos do
                                tego odniesc.

                                Rozumiem, ze jesli wszyscy Polacy na planecie nie zaprotestuja, moge
                                uzywac legalnie okreslenia Polaczek-zlodziej?
                                • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:35
                                  > Rozumiem, ze jesli wszyscy Polacy na planecie nie zaprotestuja, moge
                                  > uzywac legalnie okreslenia Polaczek-zlodziej?

                                  dopóki Polacy masowo kradną - a ____tak było_____ w czasach, kiedy Niemcy to
                                  określenie wymyślali - IMHO tak. Możesz.

                                  Nie każdy Francuz to ognisty kochanek i nie każdy Włoch lubi makaron. Jest coś
                                  takiego jak stereotyp - ale stereotypy się z niczego nie biorą.

                                  A nic mnie tak nie wkurza jak - zamiast walki z podstawą tworzenia się
                                  stereotypu - chce się zwyczajnie zamknąć gębę tym, którzy go wypowiadają.
                                  • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:36
                                    Stereotyp stereotypem, ale jakbys sie zachowal, gdyby Twoi koledzy z
                                    pracy mowili o Tobie 'Polaczek-zlodziej' i uwazali, ze nie ma sensu
                                    tego zmieniac, bo tak sie przyzwyczaili?
                                    • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:44
                                      > Stereotyp stereotypem, ale jakbys sie zachowal, gdyby Twoi koledzy z
                                      > pracy mowili o Tobie 'Polaczek-zlodziej'

                                      kiedy zaczynałem swego czasu pracować wraz z kolegami na Zachodzie, mówiono dość
                                      nieprzychylnie o naszej pracy, właśnie pod kątem - a, polska praca, polska
                                      jakość, polskie pomysły...

                                      Nie robiliśmy awantur. Robiliśmy swoje. Głosy ucichły.


                                      I śmiem przypuszczać, że gdyby Cyganie ____masowo___ wzięli się za ciężką pracę
                                      i ____masowo____ zaprzestali ...hmmm....powiedzmy rozmaitych manipulacji, po
                                      jakimś czasie stereotyp też by upadł. Ale prościej jest kazać nazywać się Romem.
                                      • croyance Re: Dzidka oburzona 15.06.09, 22:52
                                        To jest bardzo niekonstruktywne i niebezbieczne myslenie: ot,
                                        pomyslala sobie zydowska dziewczynka, udowodnie im, ze jestem warta
                                        szacunku i mnie pokochaja i nie zabija moze. Arbeit macht frei. A
                                        wymagania rosna. I nikt nie musi udowadniac niewinnosci: i gdy ja ide
                                        do pracy, nie zamierzam zaslugiwac sobie, by nie nazywano mnie
                                        zlodziejem tak a priori.

                                        Ale juz rozumiem, skad w Tobie taka niechec do 'Romow' (jako
                                        okreslenia) - Ty po prostu uwazasz, ze 'cygania' i poprzednia nazwa
                                        jest adekwatna.
                                        • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 09:30
                                          > Ale juz rozumiem, skad w Tobie taka niechec do 'Romow' (jako
                                          > okreslenia) - Ty po prostu uwazasz, ze 'cygania' i poprzednia
                                          nazwa
                                          > jest adekwatna.

                                          ja sie w ogole nie zajmuje takimi rzeczami jak "cygania". Ja wiem,
                                          ze w jezyku polskim istnieje slowo "Cygan". Wiem, ze w jezyku
                                          polskim nie istnieje slowo Rom. I tak jak mowie "Londyn" a
                                          nie "LOndon", tak bede mowil "Cygan".
                                          • ginny22 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 10:37
                                            > Wiem, ze w jezyku polskim nie istnieje slowo Rom.

                                            Chyba jednak istnieje, skoro dziś nikt w pracy naukowej nie uzyje
                                            innego. Język się zmienia.
                                            • jottka Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 11:38
                                              kolega dawno do słownika nie zaglądał, to i nie wie, o czym mówi - tu linka na
                                              słownik orto pewuenu (bo za ogólny trzeba płacić, a co ja będę koszty edukacji
                                              kolegi ponosić:)

                                              so.pwn.pl/lista.php?co=rom

                                              poza tym to dość żałosne jest - wyjaśnianie innym, dlaczego som gupi, bo czują
                                              się urażeni tym czy tamtym, a JA przecież wiem, co macie odczuwać, bo przecież
                                              nie mnie boli.

                                              • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 11:53
                                                > poza tym to dość żałosne jest - wyjaśnianie innym, dlaczego som
                                                gupi, bo czują
                                                > się urażeni tym czy tamtym, a JA przecież wiem, co macie odczuwać,
                                                bo przecież
                                                > nie mnie boli.


                                                jednego boli nazwanie Cyganem, a inengo zaboli jak sié mu powie
                                                proszé pana, bo przeciez on zada zeby sie do niego zwracac "Jego
                                                Wysokosc".

                                                OK - niech bede zalosny, ale nie bede popadal w paranoje poprawnosci.
                                                • croyance Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 12:47
                                                  Mnie to przypomina praktyki z warszawskich szkol, gdzie nauczyciele
                                                  nadaja polskie imiona wietnamskim uczniom, bo przeciez 'nikt nie
                                                  bedzie sie uczyl tych ich dziwacznych nazw nie do wymowienia'. I tak
                                                  dzieciak idzie do szkoly, i na dzien dobry mu sie mowi, ze od dzisiaj
                                                  bedzie Grzesiu.
                                                  • dakota77 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 12:56
                                                    Rany, naprawde? Przeciez zgroza czlowieka ogrania, jak cos takiego slyszy. To
                                                    przypomina te odbierajace dzieciakiom tozsamosc w stosunku do rdzennych Amerykanow.
                                                  • croyance Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 13:03
                                                    Czytalam w zeszlym roku ksiazke pt. 'Wietnamskie dziecko w polskiej
                                                    szkole'

                                                    prus24.pl/opis,2,8392270827,dziecko_wietnamskie_w_polskiej_szkole.htm

                                                    ... i niestety wynika z niej, jest to czesto spotykana praktyka. Co
                                                    wiecej, nauczyciele mowia, ze - he he - dzieci SAME chca zmieniac
                                                    imiona i prosza 'od dzisiaj mow do mnie Ania'. Chociaz akurat w
                                                    porownaniu z treningiem, jaki funduja dzieciom wietnamscy rodzice,
                                                    zmiana imienia przez szkole to male miki.
                                                  • croyance Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 13:07
                                                    Nie mam ksiazki pod reka, ale duzo bylo cytatow 'poczciwych
                                                    nauczycielek', ktore dobrodusznie mowily 'ta nasza Ania jest bardzo
                                                    pilna, inne dzieci powinni sie od niej uczyc ... tak, mowimy na nia
                                                    Ania, bo te ich imiona przeciez sa niemozliwe'. Wspieraja to zreszta
                                                    rodzice dzieci, ktore daza do calkowitej polonizacji dzieci: cytowano
                                                    przypadki, gdy matki zakazywaly dzieciom rozmawiac w domu w innym
                                                    jezyku niz polski.
                                                  • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 13:51
                                                    moze Ci to przypominac duzo rzeczy, ale akurat tu jest dosc znaczaca
                                                    roznica - imiona wietnamskie NIE MAJA swojego odpowiednika w jezyku
                                                    polskim. A slowo Rom MA.
                                                  • ginny22 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 14:03
                                                    I co w związku z tym?
                                                  • croyance Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 14:19
                                                    Ma, ale jest to okreslenie, ktore nabralo pejoratywnego wydzwieku i z
                                                    ktorym dana grupa sie nie identyfikuje. To powinno wystarczyc.
                                                  • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:08
                                                    > Ma, ale jest to okreslenie, ktore nabralo pejoratywnego wydzwieku
                                                    i z
                                                    > ktorym dana grupa sie nie identyfikuje. To powinno wystarczyc.

                                                    nie. Bo za chwile sprzataczkom nie spodoba sie sprzataczka i
                                                    zacznienmy mowic o konserwatorkach powierzchni plaskich albo innych
                                                    jezykowych potworkach (gruby = szczuply inaczej etc).

                                                    Jezyk ksztaltuje sie sam, a nie administracyjnymi decyzjami czy
                                                    sankcjami. Odgorne wtlaczanie mocno pachnie Orwellem.
                                                  • anutek115 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:15

                                                    > jezykowych potworkach (gruby = szczuply inaczej etc).

                                                    Są już stosowne określenia, nie wiedziałeś?
                                                    tall - vertically oriented
                                                    fat - horizonatlly oriented

                                                    Własna anglistka mi to mówiła, parę ładnych lat temu ;-)).
                                                  • croyance Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:24
                                                    No aleja wlasnie przeciez o tym mowie: ze jezyk ksztaltuje sie sam,
                                                    slowa zmieniaja znaczenie, i to, ze wg zasad gramatyki pewne
                                                    okreslenia sa zasadne nie oznacza, ze 'na ulicy' nie maja innego
                                                    znaczenia i nie nalezy podejsc do nich bardziej elastycznie. Ty
                                                    patrzysz w podrecznik i grzmisz o etiologii slowa, a ludzie mowia:
                                                    sorry, ale to mi nie gra i nie mow tak do mnie raczej
                                              • anutek115 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 11:56
                                                jottka napisała:

                                                > kolega dawno do słownika nie zaglądał, to i nie wie, o czym mówi - tu linka na
                                                > słownik orto pewuenu

                                                A to jest link do poradni językowej PWN, też jakby na temat:
                                                poradnia.pwn.pl/lista.php?id=2005
                                                >
                                                > poza tym to dość żałosne jest - wyjaśnianie innym, dlaczego som gupi, bo czują
                                                > się urażeni tym czy tamtym, a JA przecież wiem, co macie odczuwać, bo przecież
                                                > nie mnie boli.

                                                Profesor Bralczyk też żałosny jest? Bo trochę jednak podobnie mysli...
                                                >
                                                • jottka Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 12:23
                                                  anutek115 napisała:

                                                  > Profesor Bralczyk też żałosny jest? Bo trochę jednak podobnie mysli...


                                                  znaczy co myśli i do czego się konkretnie odnosisz? postawa typu 'no głupi
                                                  jesteś, że twierdzisz, że to cię boli, bo MNIE to nie uraża' zawsze jest przykra
                                                  i świadczy li i jedynie o gruboskórności kierującego się taką zasadą. to, że
                                                  mnie wsio ryba, czy mówię cygan. czy rom, gej czy pedał, nie oznacza jeszcze, że
                                                  i dla obdarzonego tym mianem będzie wszystko jedno.

                                                  chętnie tu ludzie generalizują (to sprawa kultury, nie macie się o co obrażać,
                                                  język ma swoje prawa itp.), ale to są dla urażanych zawsze przypadki jednostkowe
                                                  - określa się ich mianem, które w języku codziennym jest pejoratywne, naładowane
                                                  pogardą, trudno się dziwić, że nie chcą się z takimi określeniami identyfikować.
                                                  cygan to potocznie złodziej, kłamca, pedał to zboczeniec i deprawator
                                                  nieletnich, słowa nie są niewinne, tylko niosą bardzo konkretne znaczenia.
                                                  • anutek115 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 13:44
                                                    jottka napisała:

                                                    > znaczy co myśli i do czego się konkretnie odnosisz?

                                                    Mówię o tym:

                                                    "Podobnie używałbym (i zresztą używam) życzliwie i w dobrych kontekstach nazw
                                                    Murzyn, Żyd, Cygan – po to, by w ten sposób ocalić ich normalne, podstawowe
                                                    znaczenie w języku."

                                                    I tylko do kwestii używania slowa "Cygan" a nie "Rom" sie odniosłam.

                                                    > .
                                                    > cygan to potocznie złodziej, kłamca, pedał to zboczeniec i deprawator
                                                    > nieletnich, słowa nie są niewinne, tylko niosą bardzo konkretne znaczenia.

                                                    Dla mnie Cygan to nie złodziej, no co poradzę. Mówię Rom, bo zostało to niejako
                                                    narzucone (na przykład gdy mówiłam "Cygan" spotykałam się ze świętym oburzeniem
                                                    ludzi, którzy mówili "Rom", a mnie traktowali jak przebrzydłą rasistkę, co nie
                                                    zmienia faktu, że przynajmniej część tych ludzi myślała, że Cygan to złodziej, a
                                                    teraz myśli, że Rom to złodziej).

                                                    Słowa może i nie są niewinne, ale moim zdaniem w wypadku politycznej poprawności
                                                    robią nader często za zasłonę dymną. Li i jedynie.
                                                  • ginny22 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 14:02
                                                    > Mówię o tym:
                                                    > "Podobnie używałbym (i zresztą używam) życzliwie i w dobrych
                                                    kontekstach nazw Murzyn, Żyd, Cygan – po to, by w ten sposób ocalić
                                                    ich normalne, podstawowe znaczenie w języku."

                                                    Akurat w tej kwestii mam inne autorytety niż prof. Bralczyk, np. dr.
                                                    Łazińskiego, który twierdzi coś zgoła odwrotnego.

                                                    > Słowa może i nie są niewinne, ale moim zdaniem w wypadku
                                                    politycznej poprawności
                                                    > robią nader często za zasłonę dymną.

                                                    Zgadzam się. Ale to tak jak z kulturą osobistą: ktoś może uważać, że
                                                    jedzenie nożem i widelcem jest pańską wydumką, ale póki w
                                                    towarzystwie je w sposób ogólnie przyjęty, jest trochę lepiej.
                                                  • jottka Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 14:51
                                                    anutek115 napisała:

                                                    > Dla mnie Cygan to nie złodziej, no co poradzę.

                                                    anutek, ale to jest właśnie kluczowe - "dla ciebie" to nie problem:) ale dla
                                                    nieszczęsnego urażonego w uczuciach tak i o to tu idzie. nie o ciebie, nie o
                                                    mnie, ale o tego/ tą, którym to sprawia przykrość.


                                                    jeśli profesor bralczyk nazwałby mnie publicznie, dajmy na to, 'taką fajną
                                                    dupcią' (przykład retoryczny:), to mało by mnie obchodziło, że dla niego
                                                    oznaczałoby to samą słodycz i powinnam się cieszyć, bo przecież on moją
                                                    kobiecość komplementuje! no właśnie nie, za tym oswojonym wulgaryzmem wieleż się
                                                    znaczeń czai i żadne mi nie odpowiada. nie podejrzewam zresztą profesora o takie
                                                    zachowania, ale one są całkiem rozpowszechnione w kraju naszym, jakże zaciekle
                                                    walczącym z poprawnością polityczną, w tym wypadku pod hasłem przeczulonych
                                                    feministek.



                                                    > Mówię Rom, bo zostało to niejako narzucone

                                                    łomamo, przez kogo??? przez samych zainteresowanych?:)

                                                  • anutek115 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:05
                                                    jottka napisała:

                                                    > jeśli profesor bralczyk nazwałby mnie publicznie, dajmy na to, 'taką fajną
                                                    > dupcią' (przykład retoryczny:), to mało by mnie obchodziło, że dla niego
                                                    > oznaczałoby to samą słodycz i powinnam się cieszyć, bo przecież on moją
                                                    > kobiecość komplementuje! no właśnie nie, za tym oswojonym wulgaryzmem

                                                    Ale, Jottko, pozwól zauważyć, że słowo "dupcia" dla okreslenia kobiety zawsze
                                                    było wulgaryzmem i nigdy nie miało wydźwięku neutralnego. Czy się mylę? To
                                                    trochę nie jest to samo.

                                                    > > Mówię Rom, bo zostało to niejako narzucone
                                                    >
                                                    > łomamo, przez kogo??? przez samych zainteresowanych?:)
                                                    >

                                                    > > Mówię Rom, bo zostało to niejako narzucone
                                                    >
                                                    > łomamo, przez kogo??? przez samych zainteresowanych?:)
                                                    >
                                                    No w sumie tak :-). Nie boli mnie to, nie czyni przykrosci, nic nie kosztuje,
                                                    ale sama bym na to nie wpadła, gdybym się parę conajmniej razy nie natknęła w TV
                                                    i innych środkach masowego przekazu na wypowiedzi Romów o takież nazewnictwo.

                                                    Ale ja już wyżej napisałam, że jak komus zależy, ktoś się urażony czuje to ja
                                                    będę stosownie mówić, bo nie chcę i nie lubię sprawiać przykrości. Ale mnie
                                                    sprawia przykrość, że ktoś określa mnie jako rasistkę, bo czasem powiem "Cygan"
                                                    czy "Murzyn". Mam wrażenie, że dość często - a od czasu powstania i szerokiego
                                                    rozpanoszenia się politycznej poprawnosci nader często - nie to jest
                                                    niewłaściwe, co jest niewłaściwe, ale co się słuchaczowi wydaje niewłaściwe, a
                                                    to juz jest naprawdę ślepa uliczka.
                                                  • mmaupa Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:43
                                                    > > Mówię Rom, bo zostało to niejako narzucone

                                                    A ja z kolei zupełnie nie rozumiem tego narzucenia - mam bardzo negatywne
                                                    skojarzenia ze słowem Rom ("romskie dzieci na ulicach", bieda, żebranina, brud,
                                                    smutek), natomiast ze słowem Cygan wiążę kolor, żywiołowość, śniade dziewczyny,
                                                    tańce i energię.
                                                    I żal mi Cyganów, którzy tracą ten urok w moich oczach każąc się nazywać Romami.
                                                    Ale to chyba mój problem, a nie ich.
                                                  • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:49
                                                    > I żal mi Cyganów, którzy tracą ten urok w moich oczach każąc się
                                                    >nazywać Romami

                                                    zaraz zostane zjechany, ale co mi tam.....

                                                    Im sie wydaje, ze jak sila i sankcjami typu "bojkot towarzyski"
                                                    wymusza nazwe "Rom", to juz jak za dotknieciem rozdzki
                                                    czarodziejskiej nikt o nich zle nie pomysli.

                                                    A niestety pomysli. I nie bede tu sie wdawal w polemiki - dlaczego.

                                                    "to co zwiemy roza pod inna nazwa rownie pieknie by pachnialo" stary
                                                    wiliam mial leb na karku gdy to pisal......
                                                  • croyance Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 16:33
                                                    Ja tam wole sztuczna uprzejmosc, niz szczere chamstwo: w d. mam, co kto
                                                    o mnie w duchu mysli, ale chce, zeby zwracali sie do mnie Pani
                                                    Croyance, chociazby zgrzytajac zebami, niz 'glupia pindo' (np.)
                                                  • croyance Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:28
                                                    Rownie dobrze bat oczir moze powiedziec, ze nie przeszkadza mu, ze
                                                    ktos nazywa jego zone/corke/matke 'zajebista suka', bo 'suka' to
                                                    przeciez neutralne slowo wywodzace sie z kynologii, a o 'zajebistym'
                                                    juz dawno Miodek mowil, ze wsio w pariatkie.

                                                    Nie liczy sie zreszta slowo tak bardzo jak intencja: a nieuszanowanie
                                                    czyjegos zyczenia wynika ze zlej woli.
                                                  • jottka Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:31
                                                    croyance napisała:

                                                    > Rownie dobrze bat oczir moze powiedziec, ze nie przeszkadza mu, ze
                                                    > ktos nazywa jego zone/corke/matke 'zajebista suka', bo 'suka' to
                                                    > przeciez neutralne slowo wywodzace sie z kynologii

                                                    i określające samicę danego gatunku, więc wszystko się zgadza:)


                                                    > a o 'zajebistym' juz dawno Miodek mowil, ze wsio w pariatkie.


                                                    nieee, to jest urban legend! nieszczęsny profesor dementuje to gdzie może, w
                                                    ostatnim wyborze felietonów explicite, a z rozpaczą:)

                                                    co nie zmienia faktu, że dla wielu osób to akceptowalny wyraz dobitnej aprobaty
                                                  • croyance Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:33
                                                    Wiem, ale podaje jako przykladowy argument.
                                                  • jottka Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:35
                                                    a to ulżyło mi w imieniu profesora:)
                                                  • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:43
                                                    > Rownie dobrze bat oczir moze powiedziec, ze nie przeszkadza mu, ze
                                                    > ktos nazywa jego zone/corke/matke 'zajebista suka'


                                                    abstrakcyjnosci przykladow kaza mi przypuszczac, ze to forum
                                                    odwiedza Janusz Korwin Mikke pod pseudonimem.....
                                                  • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:45
                                                    i po raz kolejny wyjasniam - wkladanie do jednego wora wulgaryzmow i
                                                    nazw wlasnych jest po prostu glupie.
                                                  • croyance Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 16:42
                                                    Masz jakis problem z operowaniem na abstraktach?
                                                  • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 13:56
                                                    o rany boskie....pomieszanie z poplataniem.

                                                    "Cygan" w jezyku polskim w swoim ___podstawowym____ znaczeniu nie
                                                    jest okrelseniem pejoratywnym, tylko jest nazwa wlasna mniejszosci
                                                    etnicznej . "Cygan" miesci sie w tej grupie co "homoseksualista" i
                                                    z "pedalem"nie ma wspolnego nic.

                                                    Mam tez nie mowic "Zyd", bo istnieje pogardliwe okreslenie "zyd"z
                                                    malej litery?

                                                    Pakujesz do jednego wora wyzwiska z niewyzwiskami pod haslem " a bo
                                                    mi sie kojarzy".....
                                                  • ginny22 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 14:05
                                                    > Mam tez nie mowic "Zyd", bo istnieje pogardliwe okreslenie "zyd"z
                                                    > malej litery?

                                                    Akurat Żydzi nie mają ze swoją nazwą etniczną problemu, choc po II
                                                    wojnie były pomysły na przemianowanie się.
                                                    BTW jeśli lubisz, by mówić na Ciebie "Polaczek", mów na
                                                    innych "Cygan". Tak to jakoś działa.
                                                  • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:09
                                                    nie. Nie "tak jakos dziala". W jezyku polskim Polaczek to
                                                    zdrobnienie od Polak. Cygan moze sie na mnie obrazic, jesli bede o
                                                    nim mowil "Cyganek". Tako rzecze gramatyka.
                                                  • jottka Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:25
                                                    wiesz co, ale ty się wypowiadasz z takim przekonaniem, jakbyś był co najmniej
                                                    filologiem, a mam wrażenie, że inna jest twoja specjalność? jako bodaj medyka
                                                    nie denerwuje cię, gdy cały naród wokoło wie lepiej, jak powinieneś leczyć?:)


                                                    "polaczek" jest literalnie zdrobnieniem, ale nie funkcjonuje w naszym języku w
                                                    funkcji czułego spieszczenia (jedno ze znaczeń przekazywanych przez zdrobnienia,
                                                    ale jednak nie mówimy 'takie fajne polaczki z nas'), tylko jest przekładem
                                                    pogardliwego określenia niemieckiego, tu zdrobnienie podkreśla małość i
                                                    nieważność członka tego akurat narodu. "cyganek" natomiast oznacza "małoletniego
                                                    cygana", trudno będzie w ten sposób urazić kogoś, kto uzna, że nie rozumiesz, co
                                                    mówisz (skoro widzisz dorosłego, a mówisz jak o dziecku).

                                                  • bat_oczir Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 15:41
                                                    > wiesz co, ale ty się wypowiadasz z takim przekonaniem, jakbyś był
                                                    co najmniej
                                                    > filologiem, a mam wrażenie, że inna jest twoja specjalność? jako
                                                    bodaj medyka
                                                    > nie denerwuje cię, gdy cały naród wokoło wie lepiej, jak
                                                    powinieneś leczyć?:)


                                                    akurat nie za bardzo, bo ja anestezjologiem jestem. A o tym to malo
                                                    kto ma pojecie.
                                                  • ginny22 Re: Dzidka oburzona 16.06.09, 16:02
                                                    > Tako rzecze gramatyka.

                                                    Ale my tu nie o gramatyce, tylko o semantyce. Wedle
                                                    której "Polaczek" czy "Żydek" to nie są zdrobnienia (choć pod
                                                    względem budowy nimi są) i trudno to przeoczyć.