domel_radom
26.10.09, 13:29
Witajcie,
wyjechałem na weekend na studia i po powrocie do domu mój windows odmówił
posłuszeństwa (może pomożecie ustalić, czy to na bank OS)
Komputer włącza się normalnie, jest ikonka windowsa i ruchomy pasek. Potem
czarny ekran z myszką na środku. Nic więcej. Myszka działa, mogę nią poruszać.
Próbowałem wejścia w uruchamianie awaryjne, ta opcja też nie działa. Jest
czarny ekran + dookoła "tryb awaryjny".
Kolejna próba to włączenie czegoś co nazywa się "ostatnia dobra konfiguracja",
czy coś w tym stylu. Również nie podziałało.
W Biosie nie widziałem nic godnego uwagi, zmiany.
Postanowiłem wsadzić płytę z XP. Zacząłem od próby naprawy. Naciskam R i
konsola rozpoczyna akcję. Następuje dialog, którą instalację wybieram (mam do
wyboru tylko numer 1). Potem pojawia mi się adres c:/windows/... Nie wiem co
mam z tym fantem zrobić.
Przerzucam się na CD-ROM, wpisuję dir, setup.exe i... nic. Jakieś błędne komendy.
Norton Commandera widocznie nie posiadam, bo na żadnej partycji nie mogę go
uruchomić wezwaniami cd nc, nc cd, itp.
Zastanawiałem się nad rozkręceniem obudowy ale mam plombę gwarancyjną. Gdyby
padło chłodzenie procesora komputer powinien się samoistnie restartować ale
tego nie ma.
Restart biosa coś może pomóc?
Pozdrawiam
Domel