Dodaj do ulubionych

XP, Linux... czy to ważne? Czy nie liczy się efekt.

IP: *.interia.pl 09.08.01, 16:39
Tak sobie czytam różne bluzgi na temat MS których jak wszędzie nie brakuje
popatrzmy na to jednak z innej strony. Mnie nie interesuje z jakiego systemu
korzystam, byle miałbym na nim potrzebne narzędzia lub ewentualnie mógł je
szybko zdobyć, a sama instalacja nowego sprzętu czy programu żeby była łatwa i
prosta. Pracowałem na linuksie i brakuje mi w nim wielu rzeczy. Nie ma tam
dobrego programu graficznego, nie ma czegoś co choć troszku będzie przypominać
office... i nie mów mi, że nie wykorzystuje możliwości tych programów, bo nie
wiesz co robie i ile potrafie.
Od niedawna korzystam z XP, ale na wszelki wypadek mam ciągle instalacje W2K.
Oba systemy sa bardzo stabilne i nie mialem z nimi problemow, co innego z
Mandrake 8.0. Tak bywa, tylko dla mnie nie liczy sie metoda, a efekt i na
prawdę nie rozumiem wielu tych dyskusji.
A co do ogłupiania ludzi to wybacz, ale każdy ma prawo do używania komputera,
ale nie każdy ma czas by poświęcać miesące czy lata na naukę jego
instalacji/konfiguracji.
Obserwuj wątek
    • tomekmex Re: XP, Linux... czy to ważne? Czy nie liczy się efekt. 09.08.01, 17:54
      Gość portalu: wojtekk napisał(a):

      > Tak sobie czytam różne bluzgi na temat MS których jak wszędzie nie brakuje
      > popatrzmy na to jednak z innej strony. Mnie nie interesuje z jakiego systemu
      > korzystam, byle miałbym na nim potrzebne narzędzia lub ewentualnie mógł je
      > szybko zdobyć, a sama instalacja nowego sprzętu czy programu żeby była łatwa i
      > prosta. Pracowałem na linuksie i brakuje mi w nim wielu rzeczy. Nie ma tam
      > dobrego programu graficznego, nie ma czegoś co choć troszku będzie przypominać
      > office... i nie mów mi, że nie wykorzystuje możliwości tych programów, bo nie
      > wiesz co robie i ile potrafie.

      Istnieje StarOffice5.2 rozdawany gratis przez Sun Microsystems... tak samo
      doskonaly jak Office2000.

      I jak checsz cos robic z programami graficznymi to powinienes kupic sobie nowy OS
      X Maca... i zapomniec o Winblowsie... Wszyscy ludzie ze srodowiska Design wiedza
      dobrze ze tylko Mac daje im to czego potrzebuja....


      > Od niedawna korzystam z XP, ale na wszelki wypadek mam ciągle instalacje W2K.

      I bardzo dobrze, bo jak dodasz nowy HDD do twojego komputera to Ci sie XP
      zablokuje (przynajmniej ten XP który zaczna sprzedawac za kilka tygodni)... nowy
      system protekcji licencji Microsofta... hahahaha... zobaczymy dzien w którym
      zlamia te protekcje....

      > Oba systemy sa bardzo stabilne i nie mialem z nimi problemow, co innego z
      > Mandrake 8.0. Tak bywa, tylko dla mnie nie liczy sie metoda, a efekt i na
      > prawdę nie rozumiem wielu tych dyskusji.

      I jesli chodzi o efecty... to polowa swita ma Linuxa, RedHat, SuSe, OpenBSD,
      FreeBSD... ze swoimi Apache,.... etc.... i zyje im sie doskonale i Ci którzy
      ciagle jeszcze maja M$$$$$$ musza byc bardzi uwazni na RED CODE II... na
      SirCam... i 1001 swinstw które moga zlapac podlaczajac tylko swój komputer do
      internetu... wiec nie ma to jak dobry efect....


      > A co do ogłupiania ludzi to wybacz, ale każdy ma prawo do używania komputera,
      > ale nie każdy ma czas by poświęcać miesące czy lata na naukę jego
      > instalacji/konfiguracji.

      Nie mam co do tego watpliwosci... ale pierwszy w oglupianiu ludzi jest M$$$$$$$.
      Ludzie na zachodzie juz sobie zaczeli zdawac z tego sprawe... i ci którzy
      mieszkaja w biednych krajach juz nawet nie mysla o M$$$$$$... bo ich nie stac.
      Jest wiele innych, leprzych/gorszych rzeczy niz M$$$$$$...

      Tomek
      • Gość: UK Re:do Tomek IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 12.08.01, 02:08
        Mysle ze sila rozpedu probujesz dokopac MS.Dla przecietnego uzytkownika jeszcze
        dlugo MS OS beda jedynymi z wyboru.To ze inni uzywaja inne systemy wcale nie
        wynika z faktu ze MS jest az taki zly ale z faktu ze inne systemy spelniaja
        swoje zadanie.Upgrade MS OS za kazdym razem gdy ten wprowadza na rynek cos
        nowego to zabawa dla szczegolnego rodzaju kolekcjonerow a nie tych ktorym
        wystarczaja stare systemy z dwoma programami.Jestem jednym z kolekcjonerow i
        mam takie MS OS o ktorych nawet nie slyszales bo nigdy nie ujrzaly polek
        sklepowych.Bawilem sie tez innym OS ale zawsze wracalem do MS mimo jego
        ulomnosci.Jesli jednak wiesz co robisz to i ten system pracuje bez
        zarzutu.Dodam ze sam OS to nie wszystko ,aby system pracowal dobrze musi miec i
        cala podbudowe doskonala poczynajac od hardware i na software konczac .A to ze
        MS jest drogi,no coz popyt ,popyt i dominacja.
        • Gość: tomekmx Re:do Tomek od Tomek IP: *.cablered.net.mx 12.08.01, 06:19
          Byc moze to prawda... jedyne co byc moze jeszcze do tej pory nie jest jasne
          jest to, ze:

          - istnieja organizacje, które maja Linuxa ze StarOffice i maja sie dobrze,
          - nie wszystko czym jest M$$$$$$ jest "7 cudem" tego swiata,
          - M$$$$ nie jest = productivity,
          - trzeba byc dobrze przygotowanym do swojej pracy (nie mozan czekac na
          latwizne),
          - rozwój Linuxa jest tak szybki, iz juz mozna mówic, ze stanowi kompetencje dla
          M$$$$$$ (dowodem na to jest kamania jaka prowadzi M$$$$$ przeciwko OpenSource),
          - jest wielu, którzy tak jak ja, pracuja, aby Linux stal sie doskonalszy niz to
          do czego jestesmy przyzwyczajeni.....

          Tomek
          P.S. Poza tym wiecie w czym jest zrobiona i w czym pracuje gazeta.pl??????
          • Gość: bojko Re:do Tomek od Tomek IP: 10.1.200.* 15.08.01, 16:20
            > Tomek
            > P.S. Poza tym wiecie w czym jest zrobiona i w czym pracuje gazeta.pl??????
            Teksty powstają na pecetach połączonych w sieć Novella. Podobnie łamanie odbywa
            się na pecetowych stacjach graficznych w Quarku. Grafika obrabiana jest na
            Macintoshach za pomocą programów Adobe. Pecety redakcyjne jeżdżą głównie na
            Windows 98 SE, stacje graficzne na NT. Teksty powstają w MS Wordzie uzupełnionym
            o redaakcyjne makra przeznaczone głównie do pracy na potrzeby Internetu.
            Główna infrastruktura portalu gazeta.pl działa na maszynach unixowych, czego
            łatwo się domyślić po zapytaniach w adrsach internetowych. Portal obsługiwany
            jest za pomocą aplikacji webowych dostosowanych do przeglądarki Internet Explorer
            5 i więcej.

            Wyczerpująca odpowiedź? :-)
            • tomekmex Re:do Tomek od Tomek 15.08.01, 18:01
              Jak sami widzicie... Nie wszystko co jest na tym swiecie to M$$$$$.

              Tomek
              • Gość: wojtekk Re:do Tomek od Tomek IP: *.interia.pl 17.08.01, 11:26
                tomekmex napisał(a):

                > Jak sami widzicie... Nie wszystko co jest na tym swiecie to M$$$$$.
                I nigdy tak nie bedzie - do pewnych rzeczy Unix jest lepszy i temu nikt nie
                zaprzecza, jednak nie wciskaj na sile linuxa do mojego komputera. Z systemow
                Unixowych korzystam od 7 lat i na prawde wiem cos o nich, jednak w domu mam w2k i
                nie zapowiada sie by w najblizszym czasie uleglo to zmianie.

                Z pozdrowieniami
                wojtekk

          • Gość: wojtekk Re:do Tomek od Tomek IP: *.interia.pl 17.08.01, 11:24
            > - istnieja organizacje, które maja Linuxa ze StarOffice i maja sie dobrze,
            Pracujesz na SO? Wiesz jak reaguja ludzie ktorzy musza przesiadac sie na SO???
            Obawiam sie ze nie, bo nie pisal bys tego.

            > - nie wszystko czym jest M$$$$$$ jest "7 cudem" tego swiata,
            i nigdy tak nie bylo, jednak jak narazie to Ty starasz sie dowiesc, ze jest nim
            Linux.

            > - M$$$$ nie jest = productivity,
            Bo nie wiesz co to znaczy korzystac w pelni z oprogramowania. Moze Tobie
            wystarczy pico - mnie nie.

            > - trzeba byc dobrze przygotowanym do swojej pracy (nie mozan czekac na
            > latwizne)
            Nie mozna poswiecac tygodni czy miesiecy na nauczenie sie czegos nowego - to
            strata pieniedzy! Jaki support jest do SO ze strony SUNa? Podpowiem Ci, prawie
            rzaden ;)


            > - rozwój Linuxa jest tak szybki, iz juz mozna mówic, ze stanowi kompetencje dla
            > M$$$$$$ (dowodem na to jest kamania jaka prowadzi M$$$$$ przeciwko OpenSource),
            Nie. Jest szybki, ale nie az tak jak WIN. Zreszta swiadczy o tym popularnosc - w
            domach linux jest ciagle zabawka na chwile.

            > - jest wielu, którzy tak jak ja, pracuja, aby Linux stal sie doskonalszy niz to
            > do czego jestesmy przyzwyczajeni.....
            Jednak jak narazie im to nie wychodzi. Linux swietnie nadaje sie na serwery,
            jednak te maszyny obsluguja ludzie ktorzy potrafia sobie z nimi poradzic. Dla
            przecietnego uzytkownika jest to ciagle zbyt trudne. Stwierdzisz, ze to problem
            tej osoby? Ok, ale wlasnie przez takie myslenie Linuxowi daleko do MS, bo on
            wykorzystuje sytuacje i stara sie by z komputera mogla korzystac kazda osoba,
            nawet nie wiedzaca co to dokladnie komputer ;)

            Z pozdrowieniami
            wojtekk
            >
            > Tomek
            > P.S. Poza tym wiecie w czym jest zrobiona i w czym pracuje gazeta.pl??????

            • tomekmex Re:do Tomek od Tomek 18.08.01, 07:20
              Gość portalu: wojtekk napisał(a):

              > > - istnieja organizacje, które maja Linuxa ze StarOffice i maja sie dobrze,
              > Pracujesz na SO? Wiesz jak reaguja ludzie ktorzy musza przesiadac sie na SO???
              > Obawiam sie ze nie, bo nie pisal bys tego.

              Wiem doskonale, bo wlasnie 3 misiace temu zmienilismy wszystko w mojej firmie na
              Linuxa Mandrake 8.0... Ludzie reaguja, tak jak sie ich na to przygotuje. Wielu
              mialo stracha, ale po tygodniu kursu... nikt juz sie nie bal, nawet byli tacy,
              którzy chcieli go zainstalowac w domu zeby sie do niego szybciej przyzwyczajic...
              I tak na prawde, zadna osoba nie powinna miec problemow z obsluga Mandrake jesli
              juz zna Windowsa...


              >
              > > - nie wszystko czym jest M$$$$$$ jest "7 cudem" tego swiata,
              > i nigdy tak nie bylo, jednak jak narazie to Ty starasz sie dowiesc, ze jest nim
              >
              > Linux.

              Na tym swiecie nie ma niczego za darmo.... kiedys ktos dal Ci cos za darmo???
              Liunx jest gratis i ma wspanialy support... to jest wlasnie "7 cud swiata" Jest
              za darmo i sprawoje sie doskonale... czego wiecej moge jeszcze chciec???? To
              prawdziwy cud.

              Ile poslkich rodzin moze sobie pozwolic na kupno nowej licencji Windowsa2000????
              Ponad 300 USD???? Ilu polaków zarabia tyle na miesiac??? Wszystko jest
              pirackie... no i pewnie...

              ...problem polega tylko na tym, za w powaznej firmie nie mozna sobie na to
              pozwolic i licencje kosztuja cholernie duzo.

              >
              > > - M$$$$ nie jest = productivity,
              > Bo nie wiesz co to znaczy korzystac w pelni z oprogramowania. Moze Tobie
              > wystarczy pico - mnie nie.


              7 lat doswiadczen z Unixem???? Juz panu wierze.... hahahaha.... pico... pico to
              juz historia!!!!!!!! Choc ciagle jeszcze bardzo pozyteczna.

              Juz wiele razy mówilismy o StarOffice (polecam poczytac troche www.sun.com jesli
              nie ma sie doswiadczenia) dla KDE albo GNOME.... gdyby StarOffice byl taki zly to
              Department of Defence of USA by sie na niego nie przesiadl. Tak samo polowa
              ministerstw w Niemczech zapomniala juz dawno o Office i jest juz z Star....

              A propos.... widzial pan Office poza windowsem???? Niech pan sprawdzi StarOffice
              mozna instalowac na prawie jakimkolwiek SO.


              >
              > > - trzeba byc dobrze przygotowanym do swojej pracy (nie mozan czekac na
              > > latwizne)
              > Nie mozna poswiecac tygodni czy miesiecy na nauczenie sie czegos nowego - to
              > strata pieniedzy! Jaki support jest do SO ze strony SUNa? Podpowiem Ci, prawie
              > rzaden ;)
              >

              Mówie z doswiadczenia... 5 dni po godzinie kursu dla pracowników... Ci ktorzy
              znaja juz windowsa po 3 dniach poruszaja sie doskonale po Mandrake 8.0 (KDE)...

              Tam gdzie ja mieszam, nauczanie i ciagle szkolenie pracownikow uznaje sie za
              bardzo wazna investycje dla jakiejkolwiek firmy!!!!!! Nikt nie boi sie kosztów
              zwlaszcza gdy te na daleka przyszlosc zostana obnizone.

              Piloci samolotów studiuja wiele lat... osobie która zamiata ulice tez trzeba
              wytlumaczyc wiele... osoba która bedzie sie poslugiwala nowym narzedziem musi byc
              przeszkolona... bo jak nie... to samolot który kosztuje 60 mln USD rozbije sie,
              ulice nie beda dobrze wysprzatane... i... no wlasnie.

              Chyba panu nie dano kursu Linuxa.... dlatego tyle niecheci. Te chyba sie nie zna
              na Sun... przynajmniej na to wyglada.

              >
              > > - rozwój Linuxa jest tak szybki, iz juz mozna mówic, ze stanowi kompetencj
              > e dla
              > > M$$$$$$ (dowodem na to jest kamania jaka prowadzi M$$$$$ przeciwko OpenSou
              > rce),
              > Nie. Jest szybki, ale nie az tak jak WIN. Zreszta swiadczy o tym popularnosc -
              > w
              > domach linux jest ciagle zabawka na chwile.
              >
              Prosze pana... Unix ma prawe 40 lat historii... jest potega na rynku serwerów
              (wszystkie "odmiany" unixow maja ponad 70% rynku www.netcraft.net) i tyle. Nic
              sie nie porównuje... Windows ma 10 lat w wersji graficznej i jest potega... nie
              ma co do tego watpliwosci... KDE czy GNOME ma prawie 5 lata, nie ma prawie
              zadnych pieniedzy na swój rozwój, i powoli staje sie wazna konkurencja dla
              Winblowsa... za kilka lat ta sytuacja sie zmieni.


              > > - jest wielu, którzy tak jak ja, pracuja, aby Linux stal sie doskonalszy n
              > iz to
              > > do czego jestesmy przyzwyczajeni.....
              > Jednak jak narazie im to nie wychodzi. Linux swietnie nadaje sie na serwery,
              > jednak te maszyny obsluguja ludzie ktorzy potrafia sobie z nimi poradzic. Dla
              > przecietnego uzytkownika jest to ciagle zbyt trudne. Stwierdzisz, ze to problem
              >

              Juz wkrótce pojawia sie na rynku LinuxGameStation aby twoje dzici mogly sobie
              pograc gry... Linux HomeStation... dla twojej rozrywki, jakiejs pracy.... pojawi
              sie Linux OfficePowerStation dla panskiej sekretarki i panskiego komputera w
              biurze... pojawi sie tez tez ScienceStation dla powaznej pracy naukowej...

              To wszystko za darmo oczywiscie. I bedzie to tak samo dobre, albo nawet jeszcze
              lepsze niz Windows... moge to panu zapewnic.



              > tej osoby? Ok, ale wlasnie przez takie myslenie Linuxowi daleko do MS, bo on
              > wykorzystuje sytuacje i stara sie by z komputera mogla korzystac kazda osoba,
              > nawet nie wiedzaca co to dokladnie komputer ;)

              Bill Gates zrobil swoje pieniadze na ludziach którzy szukaja latwizny w zyciu...
              nie mam co do tego watpliwosci.


              Prosze Pana, w tej chwili jestem w stanie zrobic tranzycje z Windowsa na Linuxa
              Mandrake albo SuSe, czy RedHata dla prawie kazdej firmy. Wiecej, gwarantuje, ze
              bedzie ona sukcesem, ze wydajnowsc pracy bedzie taka sama jak byla wczesniej i ze
              oszczednosci (jesli chodzi o wydatki na informatyke) po zmianie na Linuxa beda
              dochodzily do 70% wczesniejszych wydatków.

              Tomek.





              >
              > Z pozdrowieniami
              > wojtekk
              > >
              > > Tomek
              > > P.S. Poza tym wiecie w czym jest zrobiona i w czym pracuje gazeta.pl??????
              >

              • Gość: Mirko Win XP, Linux itd... IP: 65.206.44.* 21.08.01, 19:51
                Tomek, dzieki za obszerne wyjasnienie.
                Przeczytalem z ciekawoscia i postanowilem zainteresowac sie
                Linuxem. Tylko ktorym?
                Wbrew pozorom Linux nie jest tez tak CALKIEM za darmo.
                Przyjazne poczatkujacym kukaczom pakiety komercyjne (RedHat itp)
                sa przeciez DO KUPIENIA w sklepach. Sa tansze niz "Win" ale nie kosztuja 10 zl.
                Z darmowa wersja zgrana skads z Internetu trzeba przeciez
                dokladnie wiedziec co zrobic.
                Alternatywa pewnie moze byc kupienie ksiazki n/t Linuxa, gdzie za okladka jest
                czesto dokladnie ta sama i pelna wersja o ktorej jest ksiazka.

                Ale... O/S to jedno a aplikacje to drugie.
                StarOffice i co jeszcze?
                Zyje z pisania kodu w VB i majstrowania w SQL Serwerze.
                Pasowaloby sie pewnie zabrac za C++, ale po co, skoro wszystko dziala?
                ZA TO w firmach placa a nie za znajomosc Windows.

                Koszt skrzynki z doczepionymi do niej klawiatura, myszka,
                minitorem i kablem sieciowym + tych pare aplikacji za drugie tyle, jest
                naprawde znikomy wobec ilosci czasu jaka bylaby potrzebna na zamiane
                funkcjonalnosci jednych aplikacji na drugie. Zaden jakkolwiek przytomny manager
                nie pojdzie na takie eksperymenty.
                Nawet przeszkalanie pracownikow na nowy system to rzecz drugorzedna.
                Jak i w co mialbym wyeksportowac 75 GB rozmaitosci z tylko jednej
                bazy danych, ktora trzymam w SQL Serwerze.
                Czy taka aplikacje tez za darmo przeladuja skads z internetu?

                To o czym piszesz, t.j. Linux vs Win. ma bardzo ladny (alademicki) sens, jak do
                pustych pomieszczen wprowadza sie firma, ktora dopiero ma powstac.
                Weszli i siedza na owinietych jeszcze foliami krzeslach i drapia sie po glowie
                jakie i z czym komputery kupic...
                DOKLADNIE wlasnie tak czesto jest z serwerami "www": wczoraj nie bylo, dzisiaj
                jest.
                - "Wsadzmy Linuxa, bo nie wymaga az 4x1GHz Xeon-ow"...

                Systemy IT w firmach to nie jest samochod rodzinny, ktory po tym jak sie
                zestarzeje zamienia sie na nowiutki i mimo, ze poprzedni to byl Mercedes
                to nowy bedzie Fiat czy na odwrot...


                • Gość: Mirko Re: Win XP, Linux itd... SREBRNY POCISK? IP: *.union1.nj.home.com 22.08.01, 04:26
                  Tomek, jeszcze jedno:
                  cos mi podpowiada, ze cytujac zdanie po zdaniu, dokonasz kompletnego
                  rozbioru logicznego tego mojego poprzedniego postu. Jako ze nie szukam zaczepek
                  i nie oczekuje akademickich dyskusji, mam inna propozycje.

                  Sprobuj mi po prostu odpowiedziec na 2 obszerne pytania:

                  1. Jak wyobrazasz sobie przejscie na Linux w typowej firmie, gdzie przed kazdym
                  stoi PCt z jakimis tam Windows, Office-ami i paroma SPECJALISTYCZNYMI
                  APLIKACJAMI czesto albo kupionymi za spora kase, wielokrotnie wieksza niz ten
                  PCt z reszta tego Microsoftowego smiecia albo - jesli w firmie sa programisci -
                  napisanymi wewnetrznie i od lat poprawianymi, udoskonalonymi w zaleznosci od
                  potrzeb?
                  (Tak wlasnie jest u mnie. Wszystko dziala i to ze Win2000 kosztuje $200 a Linux
                  bylby za $10 jest naprawde bez znaczenia, bo z samej obecnosci systemu
                  operacyjnego jeszcze nikomu nic nie przyszlo od 7-mej do 15-tej.)

                  2. Owszem, Microsoft jest pazerny i coraz pazerniejszy, ale niestety wytworzyl
                  pewne standardy, ktore na dodatek dalej konsekwentnie rozwija.
                  Nie oznacza to koniec Linuxa, ale i nie oznacza przejscia firm na eksperyment z
                  przemalowywaniem nudno-szarych PC na zielono poczawszy od poniedzialku. Jakby u
                  mnie w firmie te kilka aplikacji i kilka sporych baz danych przestalo jutro
                  dzialac, bo dzisiaj zaczalem transformacje na Linuxa czy inny nowy cud
                  techniki, to najdalej za kilka tygodni NIE MA FIRMY! Co wtedy? Co powiem
                  dziecku w sprawie nowego roweru?
                  • Gość: TomekMX Re: Win XP, Linux itd... SREBRNY POCISK? IP: 148.235.225.* 22.08.01, 07:47
                    Gość portalu: Mirko napisał(a):

                    > Tomek, jeszcze jedno:
                    > cos mi podpowiada, ze cytujac zdanie po zdaniu, dokonasz kompletnego
                    > rozbioru logicznego tego mojego poprzedniego postu. Jako ze nie szukam zaczepek
                    >
                    > i nie oczekuje akademickich dyskusji, mam inna propozycje.
                    >
                    > Sprobuj mi po prostu odpowiedziec na 2 obszerne pytania:
                    >
                    > 1. Jak wyobrazasz sobie przejscie na Linux w typowej firmie, gdzie przed kazdym
                    >
                    > stoi PCt z jakimis tam Windows, Office-ami i paroma SPECJALISTYCZNYMI
                    > APLIKACJAMI czesto albo kupionymi za spora kase, wielokrotnie wieksza niz ten
                    > PCt z reszta tego Microsoftowego smiecia albo - jesli w firmie sa programisci -
                    >
                    > napisanymi wewnetrznie i od lat poprawianymi, udoskonalonymi w zaleznosci od
                    > potrzeb?
                    > (Tak wlasnie jest u mnie. Wszystko dziala i to ze Win2000 kosztuje $200 a Linux
                    > bylby za $10 jest naprawde bez znaczenia, bo z samej obecnosci systemu
                    > operacyjnego jeszcze nikomu nic nie przyszlo od 7-mej do 15-tej.)

                    Trzeba czytac, czytac i raz jeszcze czytac... w mojej firmie mam 5 osób którym
                    sie placi tylko za czytanie... oni przygotowywuja informacje dla "fachwców" aby
                    mogli oni rozpoczac prace z nowymi rozwiazaniami. Mam takze wspólprace z moim
                    uniwerstetem... tylko aby szukano nowych rozwiazan...

                    Programista tez nie jest facetem nie do zastapienia. I jesli z "dobrodziejstwami"
                    freeBSD moge zamienic 2 programistów na 1... to co mnie moze powstrzymac? Zgadzam
                    sie ze nie da sie wszystkiego zastapic... sa rzeczy trudne do zastapienia, ale...
                    widziales kiedys Windowsa z którego mozna pracowac w KDE????? Ja jednak jesli sie
                    upre to moge pracowac w MSWord z Linuxa z KDE czy GNOME...


                    >
                    > 2. Owszem, Microsoft jest pazerny i coraz pazerniejszy, ale niestety wytworzyl
                    > pewne standardy, ktore na dodatek dalej konsekwentnie rozwija.
                    > Nie oznacza to koniec Linuxa, ale i nie oznacza przejscia firm na eksperyment z
                    >
                    > przemalowywaniem nudno-szarych PC na zielono poczawszy od poniedzialku. Jakby u
                    >
                    > mnie w firmie te kilka aplikacji i kilka sporych baz danych przestalo jutro
                    > dzialac, bo dzisiaj zaczalem transformacje na Linuxa czy inny nowy cud
                    > techniki, to najdalej za kilka tygodni NIE MA FIRMY! Co wtedy? Co powiem
                    > dziecku w sprawie nowego roweru?

                    Jeszcze nie mam dzieci, ale mojej dziewczynie moge kupic rower co tydzien...
                    jesli tylko sobie tego zazyczy. Ja zyje z tego rodzaju transformacji... i zyje
                    doskonale. Trzeba tylko wiedziec co sie robi... jak sie to robi... mic doskonaly
                    team... i czytac, czytac, czytac....

                    Zmiany tego rodzaju wymagaja bardzo duzo przygotowania. Moja firma przygotowuje
                    sie do przedstawienia mozliwych rozwiazan od 4 dni do 3 tygodni w zaleznosci od
                    wielkosci projektu. I jak sie juz zdecyduje na cos, to zanim sie to zmieni mamy
                    caly system na serwerach zastepczych przetestoway przez 2 tygodnie... dopiero po
                    tym robi sie zmiany. I jesli klient nie jest zadowolony z nowego rozwiazania ma 6
                    miesiecy na zmiane zdania... i moja firma moze w kazdej chwili w kilka godzin
                    zostawic wszystko tak jak bylo wczesniej (oczywiscie bez strat w inforacji
                    zgroadzonej w tym czsie)... i tak jak juz powiedzialem, nie brak mi nie tylko na
                    rowery.


                    >

                • Gość: tomekx Re: Win XP, Linux itd... IP: 148.235.225.* 22.08.01, 07:06
                  Gość portalu: Mirko napisał(a):

                  > Tomek, dzieki za obszerne wyjasnienie.
                  > Przeczytalem z ciekawoscia i postanowilem zainteresowac sie
                  > Linuxem. Tylko ktorym?

                  Przynajmniej mozesz wybrac linuxa, który bardziej ci sie podoba, albo który
                  lepiej sluzy do potrzeb jakie masz...

                  > Wbrew pozorom Linux nie jest tez tak CALKIEM za darmo.
                  > Przyjazne poczatkujacym kukaczom pakiety komercyjne (RedHat itp)
                  > sa przeciez DO KUPIENIA w sklepach. Sa tansze niz "Win" ale nie kosztuja 10 zl.
                  > Z darmowa wersja zgrana skads z Internetu trzeba przeciez
                  > dokladnie wiedziec co zrobic.

                  To prawda, ze sie "sprzedaje w sklepach"... dla tych, którzy nie sa w stanie
                  poradzic sobie z zawartoscia internetu. Dla mnie sa za darmo... bo wszytko
                  sciagam z internetu.

                  > Alternatywa pewnie moze byc kupienie ksiazki n/t Linuxa, gdzie za okladka jest
                  > czesto dokladnie ta sama i pelna wersja o ktorej jest ksiazka.
                  >
                  > Ale... O/S to jedno a aplikacje to drugie.
                  > StarOffice i co jeszcze?

                  I co jeszcze? Dobre pytanie... zapraszam na stone http://apps.kde.org...

                  > Zyje z pisania kodu w VB i majstrowania w SQL Serwerze.
                  > Pasowaloby sie pewnie zabrac za C++, ale po co, skoro wszystko dziala?
                  > ZA TO w firmach placa a nie za znajomosc Windows.
                  >
                  Byc moze, ale mi sie placi za znajomosc windowsa, linuxa, openBSD, freeBSD...
                  etc. Placi mi sie za potege openBSD i za wiele mozliwosci ktore daje linux. Tak
                  na prawde, im wiecej wiesz, im wiecej tajemnic znasz tym potezniejsza bronia
                  wladasz...

                  > Koszt skrzynki z doczepionymi do niej klawiatura, myszka,
                  > minitorem i kablem sieciowym + tych pare aplikacji za drugie tyle, jest
                  > naprawde znikomy wobec ilosci czasu jaka bylaby potrzebna na zamiane
                  > funkcjonalnosci jednych aplikacji na drugie. Zaden jakkolwiek przytomny manager
                  > nie pojdzie na takie eksperymenty.
                  > Nawet przeszkalanie pracownikow na nowy system to rzecz drugorzedna.
                  > Jak i w co mialbym wyeksportowac 75 GB rozmaitosci z tylko jednej
                  > bazy danych, ktora trzymam w SQL Serwerze.
                  > Czy taka aplikacje tez za darmo przeladuja skads z internetu?

                  75 GB rozmaitosci moze sie porównac do systemu jaki ma uniwersytet na którym
                  studiuje ponad 20 tys ludzi???? W tym momencie robiy "kilka" zmian... na tym
                  uniwerku nie chca juz znac Exchange..., maja juz dosc Banner z cala informacja
                  jaka mazesz sobie wyobrazic... Na tym swiecie wszystko jest mozliwe. Trzeba tylko
                  wiedziec jak to sie robi...

                  >
                  > To o czym piszesz, t.j. Linux vs Win. ma bardzo ladny (alademicki) sens, jak do
                  >
                  > pustych pomieszczen wprowadza sie firma, ktora dopiero ma powstac.
                  > Weszli i siedza na owinietych jeszcze foliami krzeslach i drapia sie po glowie
                  > jakie i z czym komputery kupic...
                  > DOKLADNIE wlasnie tak czesto jest z serwerami "www": wczoraj nie bylo, dzisiaj
                  > jest.
                  > - "Wsadzmy Linuxa, bo nie wymaga az 4x1GHz Xeon-ow"...
                  >
                  > Systemy IT w firmach to nie jest samochod rodzinny, ktory po tym jak sie
                  > zestarzeje zamienia sie na nowiutki i mimo, ze poprzedni to byl Mercedes
                  > to nowy bedzie Fiat czy na odwrot...
                  >
                  Byc moze w Polsce... tutaj gdzie ja mieszkam... jesli cos przestaje dzialac tak
                  jak powinno to sie zmienia... prawie bez wzgledu na koszt, algo czas... i czas to
                  pieniadz.

                  Tomek
                  >

              • Gość: wojtekk Re:do Tomek od Tomek IP: *.interia.pl 23.08.01, 11:57
                > Wiem doskonale, bo wlasnie 3 misiace temu zmienilismy wszystko w mojej firmie
                Ok, rozumiem, ale w moim przypadku przejscie na wspomniany system jest
                niewykonalne wlasnie z powodu braku oprogramowania i to jest dla mnie podstawowy
                problem. Kiedys pracowalem na linuxie, zreszta pine uzywam naadl do czytania
                poczty, gdy gdzies wyjade, jednak praca pod tym systemem na codzien jest dla mnie
                zbyt uciazliwa. Mandrake? Wyglada ok i to jedyna dystrybucja ktora mnie przypadla
                do gustu, tylko niestety w v.8 zauwazylem problem z czcionkami.

                > Na tym swiecie nie ma niczego za darmo.... kiedys ktos dal Ci cos za darmo???
                > Liunx jest gratis i ma wspanialy support... to jest wlasnie "7 cud swiata" Jest
                Dla mnie wlasnie linux nie ma supportu, ale bede wdzieczny jest powiesz mi gdzie
                moge znalesc ludzi ktorzy konkretnie odpowiedza na moje pytanie i nie bede przy
                tym musial przegrzebac sterty grup dyskusyjnych i stron, bo poprostu nie mam na
                to czasu.

                > Ile poslkich rodzin moze sobie pozwolic na kupno nowej licencji Windowsa2000???
                Nie popadajmy moze w skrajnosc bo ja moge zapytac ile posilkow mozna zjesc za
                Twoj samochod.

                > Ponad 300 USD???? Ilu polaków zarabia tyle na miesiac??? Wszystko jest
                > pirackie... no i pewnie...
                W firmie mam wszystkie programy legalne, obydwoje wiemy, ze nie ma innego
                wyjscia :( a co mam w domu to inny problem - lubie eksperymentowac i z regoly mam
                nawet wersje beta, bo chce wiedziec co mnei czeka w przyszlosci i byc na to
                przygotowany - za to niektorzy mnei cenia ;)

                > 7 lat doswiadczen z Unixem???? Juz panu wierze.... hahahaha.... pico... pico to
                > juz historia!!!!!!!! Choc ciagle jeszcze bardzo pozyteczna.
                Nie musisz wierzyc. Poczatkowo bylem zagorzalym fanem tego systemy oraz niegdys
                wspanialej przegladarki Netscape. Po jakims czasie zaczal sie dla mnie liczyc
                efekt, jednak ciagle jestem esteta, a to co robi NN naprawde przeszkadza -
                przygotowujesz serwis dla IE bo to ponad 90% a potem tyle samo czasu poswiecasz
                na dostosowanie tego do NN, niejednokrotnie obnizajac funkcjonalnosc :(

                > gdyby StarOffice byl taki zly to
                Jesli ktos uzywa edytora tekstu do napisania podania, prostej listy to
                rzeczywiscie SO w zupelnosci wystarczy, jednak niewielka czesc uzytkownikow
                robi "cos" wiecej i przyzwyczajenia z Office bardzo daja sie we znaki. Od
                jakiegos czasu pracuje na XP (przy okazji nowe zabezpieczenia dawno sa zlamane) i
                mimo braku wielkich zmian, te drobne sa bardzo pomyslowe - jesli znasz program i
                korzystasz z nich to na prawde wiele rzeczy mozna zrobic o wiele szybciej.

                > A propos.... widzial pan Office poza windowsem???? Niech pan sprawdzi StarOffic
                > e mozna instalowac na prawie jakimkolwiek SO.
                Masz racje.

                Mala prosba na koniec - jesli mozesz podaj mi kilka miejsc w ktorych moge zdobyc
                informacje na temat Linuxa gdy bede mial z nim problem. Na ironie caly czas mam
                zainstalowanego Mandrakem jednak obecnie uzywam go glownie do testowania baz
                danych. Na codzien pracuje pod w2k.

                > Mówie z doswiadczenia... 5 dni po godzinie kursu dla pracowników... Ci ktorzy
                > znaja juz windowsa po 3 dniach poruszaja sie doskonale po Mandrake 8.0 (KDE)...
                nie mialem takich doswiadczen. Sam ucze sie szybko, jednak mialem okazje
                prowadzic kilka kursow uczacych obslugi windowsa od zera i dla tych ludzi
                (zwlaszcza starszych) zrozumienie wielu rzeczy jest prawie nierealne. Dla nich
                wszystko co jest im potrzebne musi byc jednoznacznie nazwane i proste do
                znalezienia. Popatrz np. na folder moje obrazy - niby nic wielkiego, po prostu
                katalog, ale oni od razu lapia, ze tam sa obrazki i jesli po wejsciu do niego
                explorer od razu daje im podglad, bez uruchamiania czegokolwiek to cokolwiek
                widza i sa szczesliwi, a gdy tak nie jest to dlugo zastanawiaja sie co powinni
                zrobic, a gdy program sie otworzy to glupieja i czesto nie potrafia powrocic do
                okreslonego okna. To jeden z przykladow, a jest ich wiele...

                > Chyba panu nie dano kursu Linuxa.... dlatego tyle niecheci. Te chyba sie nie zn
                > a na Sun... przynajmniej na to wyglada.
                Kursow rzeczywiscie nie mialem, chyba ze mozemy wziasc pod uwage te na studiach
                na ktorych mialem slochawki na uszach i tlumaczylem pani dr. ze nie ma racji ;)
                Nie wiem skad moje niechec, jednak chetnie sprobuje jeszcze raz zaprzyjaznic sie
                z tmy systemem, jednak do tego musze miac narzedzia i czas, a z tym ostatnim jest
                najgorzej.

                > Prosze pana... Unix ma prawe 40 lat historii... jest potega na rynku serwerów
                > (wszystkie "odmiany" unixow maja ponad 70% rynku www.netcraft.net) i tyle. Nic
                > sie nie porównuje... Windows ma 10 lat w wersji graficznej i jest potega... nie
                > ma co do tego watpliwosci... KDE czy GNOME ma prawie 5 lata, nie ma prawie
                > zadnych pieniedzy na swój rozwój, i powoli staje sie wazna konkurencja dla
                > Winblowsa... za kilka lat ta sytuacja sie zmieni.
                Nie wnikajmy moze w swere serwerow bo to problem na inna dyskusje - przecietny
                uzotkownik nigdy nie "dotknie" serwera.

                > Juz wkrótce pojawia sie na rynku LinuxGameStation aby twoje dzici mogly sobie
                > pograc gry... Linux HomeStation... dla twojej rozrywki, jakiejs pracy.... pojaw
                > i
                > sie Linux OfficePowerStation dla panskiej sekretarki i panskiego komputera w
                > biurze... pojawi sie tez tez ScienceStation dla powaznej pracy naukowej...
                > To wszystko za darmo oczywiscie. I bedzie to tak samo dobre, albo nawet jeszcze
                > lepsze niz Windows... moge to panu zapewnic.
                Chetnie dowiem sie o tym wiecej - mozesz podac zrodlo tych informacji?

                > Bill Gates zrobil swoje pieniadze na ludziach którzy szukaja latwizny w zyciu..
                > nie mam co do tego watpliwosci.
                Masz racje, ale popatrz, nie kazdy dorownuje Tobie inteligencja i dla niego
                nauczenie sie obslugi prostego programu to wielki wyczyn. MS daje ludziom to,
                czego oczekuja.
                Wiesz, znajomy robil kiedys serwis dla dosc waskiego grona odbiorcow. Powiedzmy,
                ze on jakas funkcje spelnial. W pewnym momecie "wzielismy" sie za niego i
                przygotowalismy nowy projekt dodajac ladny wyglad i kilka bajerkow (dyskusje,
                ankiety). Ogladalnosc wzrosla 10-krotnie, o serwisie mowily osoby nie zwiazane z
                nim bezposrednio calkiem mile rzeczy, a i w gazecie nie zabraklo dla niego
                pochwal - a wlasciwie nie zmienily sie informacje, lecz tylko sposob ich
                prezentacji.
                Ludzie chca rzeczy ladnych, przyjemnych i prostych, a Bill wlasnie to wykorzystal.

                > Prosze Pana, w tej chwili jestem w stanie zrobic tranzycje z Windowsa na Linuxa
                > Mandrake albo SuSe, czy RedHata dla prawie kazdej firmy. Wiecej, gwarantuje, ze
                > bedzie ona sukcesem, ze wydajnowsc pracy bedzie taka sama jak byla wczesniej
                Ok, u mnie wazny jest np. Photoshop, jaki program proponujesz pod Linuxa zamiast
                niego? Uprzedze Cie i napisze, ze Gimp nie dorasta mu nawet do piet i to nie jest
                tylko moja opinia.

                Z pozdrowieniami
                wojtekk
      • pienio Re: XP, Linux... czy to ważne? Czy nie liczy się efekt. 20.08.01, 02:29
        > system protekcji licencji Microsofta... hahahaha... zobaczymy dzien w którym
        > zlamia te protekcje....

        o ile sie nie myle algorytm zostal juz dawno zlamany :)

        co do m$$$$$$$$
        po prostu monopol

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka