Dodaj do ulubionych

Czy Microsoft finansował kampanię przeciwko Lin...

IP: *.acn.waw.pl 14.03.04, 18:06
Dlaczego sZANOWNY pAN redaktor przemilczał całą gamę kwestii wątpliwości co do
zasadności żądań SCO? Że tak naprawdę tą licencję to posiada w chwili obecnej
Novell, że nikt nic nikomu nie udowotnił, że nawet jeśliby SCO posiadało
licencję, to wydając swoją dystrybucję Linuxa na GPL uczyniło ten kod dostępny
dla wszystkich?

Paranoja.
Obserwuj wątek
    • Gość: SaQ Re: Czy Microsoft finansował kampanię przeciwko L IP: *.student.pw.edu.pl / *.student.pw.edu.pl 14.03.04, 18:20
      > W ciągu kilku dni od złożenia nowych pozwów trzy firmy (m.in. Computer
      > Associates) zdecydowały się kupić licencje systemu Linux.

      Bzdura!!! Kto czytał licencję Linuxa (GPL) ten wie dlaczego. A autor artykułu
      niech się lepiej dokształci.
    • Gość: janso ujawnienie kodu - BZDURA!!! LINKUS JEST CALY JAWNY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.04, 18:31
      a dziennikerze gw to lamerzy. na niczym sie nie znaja, a udaja ministerstwo prawdy
      • Gość: Lech Taczka No, może nie cały i nie wszystkich... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.04, 00:19
        ...dystrybucji, ale ogólnie rzecz ujmując kod źródłowy systemu Linux jest
        jawny. Oczywiście nie oznacza to, że każdy może zrobić z nim co zechce. Warunki
        są jasno określone.
        Trudno się dziwić forumowiczom załamującym ręce nad poziomem opublikowanego
        materiału, bo w istocie jest on żałosny. Sprawa jest już cokolwiek
        przebrzmiała, zaś autor nadinterpretuje fakty lub je wykrzywia. Wyciąga też
        wnioski, które - mówiąc delikatnie - godne są pisma dla egzaltowanych gospodyń
        domowych. Autor wie juz coś, co jest przedmiotem dochodzenia.
        Zadziwia mnie osobliwe "umiłowanie" firmy Microsoft. Prywatnie można ja kochać
        lub nienawidzić, ale od poważnej gazety można przynajmniej oczekiwać
        bezstronności. Tymczasem od pewnego czasu GW jeźdi na MS jak na łysej kobyle.
        Pomijam przeważnie znikomą wiedzę autorów GW o oprogramowaniu. Wkurza
        opisywanie wydarzeń rynku IT w stylu obrazu świata widzianego przez wizjer
        mechanika czołgu Rudy 102.
        • Gość: d Re: No, może nie cały i nie wszystkich... IP: *.skc.com.pl 15.03.04, 13:24
          Linux to jadro i jako jadro jest zupelnie darmowy i dla wszystkich. Dystrybucje
          to tylko zbior programow, ktore dzialaja w ramach tego systemu i moga byc
          darmowe i wolne ale nie musza. Jednak nalezy pamietac, ze Linux byl, jest i
          bedzie darmowy dla wszystkich :-)
      • Gość: @os Re: ujawnienie kodu - BZDURA!!! LINKUS JEST CALY IP: *.wsisiz.edu.pl / *.wsisiz.edu.pl 15.03.04, 10:32
        Od kiedy to redaktor Salik pisze o informatyce???

        A tak na marginesie, do bani z niego kierowca...
    • Gość: informatyk ludzie instalujcie Linuxa !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.04, 18:58
      • Gość: mack Re: ludzie instalujcie Linuxa !!! IP: *.chello.pl 15.03.04, 00:26
        no ja bardzo chetnie, ale ... ale najpierw niech wydadza na pingwina software z
        ktorego korzystam na co dzien :(
        • Gość: Wrobel Re: ludzie instalujcie Linuxa !!! IP: *.task.gda.pl 15.03.04, 12:20
          A z jakiego softu korzystasz na codzien?
          • Gość: xxx Re: ludzie instalujcie Linuxa !!! IP: *.pjwstk.edu.pl 15.03.04, 18:40
            To nie ja pisałem, ale np ja korzystam głównie z Photoshopa i Flasha.
            Nie mów nic o gimpie, bo gimp ma tyle do photoshopa co syrenka 105 do mercedesa.
            A do flasha nie ma nic.
            A, jeszcze z Dreamweavera czasem.
            I co doradzisz? hę?
            • Gość: stefan Re: ludzie instalujcie Linuxa !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 20:32
              Oba programy z powodzeniem odpalisz pod Linuksem za pomocą Wine. Twoje
              porównanie GIMPa z PS jest skrajnie przejaskrawione i nieprawdziwe - widocznie
              nie znasz tego pierwszego.
    • Gość: TT Panie Salik ! Niech się pan zapozna z tematem ! IP: *.pl-net.pl 14.03.04, 22:36
      Panie Salik ! Niech się pan zapozna z tematem zanim zacznie pieprzyć publicznie
      głupoty. Odnisłem wrażenie, że całe przygotowanie do napisania tego artykułu u
      pana polegało na przeczytaniu materiałów propagandowych SCO ! Roi się w nim od
      bzdur i kłamstw ! Na przykład Computer Associates NIE kupiło tej gównianej
      licencji !
      • Gość: Wrobel Re: Panie Salik ! Niech się pan zapozna z tematem IP: *.task.gda.pl 15.03.04, 12:18
        Napisz kolego jakie pan Salik napisal glupoty, bzdury i klamstwa. Informacje o
        tym, ze CA wykupila licencje od SCO podalu m.in. Slashdot, Forbes i CNET
        News.com. Podaj choc jeden adres w ktorym jest powiedziane, ze CA nie nabyla
        "praw do Linuksa" od SCO.
        Coraz czesciej jest mi wstyd za "wielbicieli Linuksa"... chyba czas przerzucic
        sie na *BSD ;)
        • Gość: LukaszS Re: Panie Salik ! Niech się pan zapozna z tematem IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 15.03.04, 13:25
          >Podaj choc jeden adres w ktorym jest powiedziane,
          >ze CA nie nabyla "praw do Linuksa" od SCO

          A chocby tu:
          business.newsforge.com/business/04/03/05/0249257.shtml
          "CA Says It didn’t Pay SCO no stinking Linux tax" :D
          • Gość: M Re: Panie Salik ! Niech się pan zapozna z tematem IP: *.4web.pl 15.03.04, 14:23
            Panie Salik! To juz nie pierwsza Pana kompromitacja w temacie linuksa. Daj Pan
            sobie spokoj z Pingwinem bo widac ze Pan nie czaisz bazy. Pisz Pan moze o czyms
            innym, wiosna idzie jakis temat sie znajdzie. Powodzenia!
    • Gość: ak Re: Czy Microsoft finansował kampanię przeciwko L IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.04, 01:09
      Do wszystkich krytyków red. Salika.
      O ile się nie mylę (jeżeli tak, to proszę o spostowanie) system operacyjny pod
      nazwą "Linux" charakteryzuje się tym, że nie istnieje.
      "Linux" to jedynie kernel - jądro systemu operacyjnego. Sam system (trudno
      zresztą mówić o jednym systemie operacyjnym - raczej o różnych dystrybucjach)
      składa się z bardzo wielu elementów, kŧóre nie są autorstwa Linusa Torwaldsa.
      Dlatego twórca Fundacji Wolnego Oprogramowania R. Stallman domaga się (chyba
      słusznie) stosowania nazwy GNU/Linux jako nazwy właściwej dla systemu operacyjnego.
      Nie jest to żadna drobnostka tylko powszechnie spotykany błąd merytoryczny, nad
      którym, można przejść do porządu dziennego w języku potocznym, który ma jednak
      fundamentalne znaczenie dla kwestii prawnych - a tych artykuł właśnie dotyczy.
      Ostrożnie zatem z tymi druzgocącymi recenzjami.
      Z dobrymi radami to tak jak z filantropią - należy zacząć od siebie. Jeżeli
      zarzucamy komuś brak precyzji to starajmy się przynajmniej zachować ją sami.
      A co do samej sprawy, to jej specyfika polega na tym, że powodowi czyli SCO
      zajęło 10 miesięcy na wskazanie tych fragmentów kodu systemu operacyjnego Unix
      (tzn. tej jego wersji, do której prawa zgłasza SCO - czy słusznie to dopiero
      zobaczymy) który, mówiąc w skrócie, miał być wykorzystany przy pisaniu Linuxa.
      Jak wynika z oświadczenia Linusa Torwaldsa - pliki, które wskazane zostały przez
      SCO, jako objęte jej prawami, napisał osobiście on sam.
      Dlatego w tej całej sprawie tak istotną rzeczą było wskazanie fragmentów kodu
      źródłowego - nie Linuxa - bo ten objęty licencją GPL jest publicznie dostępny
      ale o te fragmenty, do których prawa ma rościć SCO. (Oczywiście fragment
      artykułu jest w tym miejscu bardzo mylący - rzeczywiście bowiem można mieć
      wrażenie, że chodzi o ujawnienie kodu Linuxa, który jest jawny).
      Sytuację SCO pogarsza dodatkowo fakt, że firma Novell stwierdziła, iż prawa z
      których swoje roszczenia wywodzi SCO należą niej samej - przedkaładając
      stosowną dokumentację.
      Natomiast udział Mocrosoftu w całej tej, ubolewania godnej, historii Microsoftu
      jest nowością. Tzn. podejrzenia, że za całą tą sprawą stoi Microsoft były
      formułowane już dawno - nie było na to jednak żadnych dowodów. Wyglada na to,
      że pierwsze już są. Oznacza to włączenie się firmy z Redmond w zwalczanie
      jednego z najbardziej ambitnych przedsięwzięć technologicznych ostatnich lat. I
      w tym miejscu mam na myśli Wolne Oprogramowanie oraz oprogramowanie Open Sources
      (nie są to pojęcia tożsame). Linux jest jego najbardziej znanym elementem ale
      nie o oprogram, mam wrażenie, chodzi tylko właśnie o idee.
      Jestem przekonany, że Microsoft będzie się z tego musiał publicznie wytłumaczyć
      - najpierw w Europie, później, po zmianie administracji, także w USA.
    • Gość: znik Re: Czy Microsoft finansował kampanię przeciwko L IP: *.wbc.lublin.pl 15.03.04, 13:28
      Myślę że dziennikarz powinien napisać sprostowanie do tego artykułu. Niech sobie
      poszuka informacji, że Computer Associates wykupil, ale ... licencje na używanie
      UnixWare. Jak sie poszuka, to na stronach C.A. można znaleźć info na ten temat.
    • vatazhka Re: Czy Microsoft finansował kampanię przeciwko L 15.03.04, 16:18
      1. Firma Computer Associates wcale nie kupiła "licencji na Linuksa.
      2. W Niemczech firma SCO ma sądowy zakaz wysuwania roszczeń wobec firm
      używających Linuksa.
    • vatazhka Pominięte i przeinaczone fakty 15.03.04, 16:22
      1. Firma Computer Associates wcale nie kupiła "licencji na Linuksa".
      2. W Niemczech firma SCO ma sądowy zakaz wysuwania bezpodstawnych roszczeń
      licencyjnych wobec firm używających jakoby "pirackiego" (tzn. licencjonowanego
      przez firmę SCO) Linuksa.
      3. Firma SCO wypuściła własną dystrybucję Linuksa na licencji GNU, tym samym
      uwalniając kod i legitymizując ewentualne zapożyczenia z kodu UNIKSA.
    • Gość: a Re: Czy Microsoft finansował kampanię przeciwko L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 19:52
      dyskutanci nie przesłaniajcie swoich słusznych argumentów szczeniackimi nieuprzejmościami

      ja też ogłoszę, że artykuł zawiera mnóstwo okropnych nieścisłości

      z takich nietypowych to nazwanie Raymonda analitykiem porównałbym do nazwania Millera analitykiem polskiej polityki:)
      • Gość: Hubert Salik Od ignoranta, laika, lamera i nieudacznika Salika IP: *.stacje.agora.pl 15.03.04, 20:47
        1. Computer Associates kupilo licencje w sierpniu 2003 r. w ramach ugody z
        Canopy Group. Ogloszono to dopiero dwa tygodnie temu. (stosowny tekst ponizej z
        wypowiedziami jednego z wiceprezesow)

        2. Ten tekst mial miec konkretna dlugosc - DLATEGO nie ma w nim wiecej o sporze
        prawnym i zasadnosci, czy bezzasadnosci roszczen SCO. O sporze pisalismy w
        sierpniu ub. r. - wyjasnienie zajelo nam cala kolumne.

        3. Tekst jest celowo pelen uproszczen. Zeby kazdy, kto go czyta byl w stanie
        pojac o co chodzi, a nie fachowcy zajmujacy sie Linuksem. Jesli myslicie ze w 4
        zdaniach mozna wytlumaczyc komus, co to jest GNU czy GPL i czym sie rozni
        komercyjny program od dystrybucji open source, tak przy okazji glownej
        informacji - to jestescie w bledzie. A po drugie - nie ma to wplywu na tresc
        informacji.
        Tych, ktorzy maja zastrzezenia do uproszczen polecam moj tekst z sierpnia 2003
        r., gdzie z racji dostepnego miejsca, wiecej bylo wyjasnione.


        SCO: Computer Associates And Two Other Companies Signed Linux Licenses

        By Paula Rooney, CRN, InternetWeek
        Mar 5, 2004 (6:00 AM)
        URL: www.internetweek.com/story/showArticle.jhtml?articleID=18311207

        The SCO Group confirmed that Computer Associates International and two other
        corporate Linux users signed SCOsource licenses, but they did so before SCO's
        first round of litigation against Linux end users earlier this week.
        On Thursday, SCO said Computer Associates, an Islandia, N.Y.-based software
        vendor; Questar, a Salt Lake City-based energy company; and Leggett & Platt, a
        Carthage, Mo.-based manufacturing company; have signed licenses which will
        protect them from potential litigation related to their use of Linux.

        SCO has signed a total of six licensees since launching its major Linux lawsuit
        against IBM last March and its SCOsource licensing program for Linux users in
        August. Microsoft and Sun Microsystems, which are competing with Linux in the
        operating systems space, publicly announced licensing deals with SCO earlier
        this year. On Tuesday, SCO identified the other licensee as EV1Server.net.

        CA, Questar and Leggett & Platt were named as licensees in a Feb. 4 letter
        written by SCO attorneys to IBM as required by a Utah court. The three
        licensees were signed well before SCO expanded its Linux litigation beyond
        vendors and sued end users AutoZone and DaimlerChrysler.

        Computer Associates, a major corporate backer and user of Linux, signed an
        SCOsource license last August as part of a $40 million settlement between CA,
        the Canopy Group and Center 7. The Canopy Group is The SCO Group's largest
        investor, with a stake of almost 40 percent.

        "Computer Associates disagrees with SCO's tactics, which are intended to
        intimidate and threaten customers," said Sam Greenblatt, senior vice president
        and chief architect of the Linux technology group at CA.

        At a recent panel discussion on open source, Greenblatt said that almost 35
        percent of CA's internal business runs on Linux. "CA's license for Linux
        technology is part of a larger settlement with the Canopy Group. It has nothing
        to do with SCO's strategy of intimidation," he said.

        Chad Jones, a spokesman from Questar, confirmed that the $3.1 billion company
        signed a license with SCO for its Linux servers. The energy company also runs a
        separate IT consulting subsidiary, Questar InfoComm, which provides IT support
        for Questar and several other Utah-based companies, Jones said.

        Questar signed its intellectual property license with SCO within the last six
        weeks for roughly $5,000, according to Jones. Questar has seven servers out of
        100 running Linux, and the rest are running Novell NetWare and Microsoft
        Windows, he said.

        Questar has no relationship with SCO executives, and Questar's decision to sign
        a license doesn't indicate that it supports SCO's licensing maneuvers, Jones
        said. "This is a business decision for us. It was strategically prudent for us
        to pay them this small amount. We're not trying to legitimize their claims," he
        said.

        Chris Maresca, senior partner at Olliance Group, a Linux consultancy in Palo
        Alto, Calif., said the fact that only six companies have signed licenses shows
        that most Linux customers aren't receptive to legal threats because SCO hasn't
        yet proven its Linux claims in court. He predicted that SCO's lawsuits against
        auto-parts retailer AutoZone and car manufacturer DaimlerChrysler won't
        increase licensing revenues significantly. The case against IBM isn't expected
        to begin until April 2005.

        "I can't recall anyone being concerned about a SCO lawsuit," Maresca
        said. "Most large companies are cautious about [intellectual property] in
        general, and the SCO [situation] does not change that in any significant way."

        However, attorneys in the intellectual property realm expressed mixed views
        about the SCO cases' likely impact on lawsuit-averse CIOs.

        Thomas Carey, an intellectual property attorney and partner at Bromberg &
        Sunstein, Boston, said that while signing SCO licenses negates one key benefit
        of moving to open source--no-cost licensing--the uncertainty of litigation may
        push some CIOs to sign licenses anyway.

        "This is likely to make large corporate Linux users consider more carefully the
        possible attraction of signing a licensing agreement with SCO," Carey said. "If
        financial officers take a hard look at it, they might decide that taking a
        license from SCO is cheaper than fending off a lawsuit."

        However, Philip Albert, a partner at Townsend and Townsend and Crew, San
        Francisco, said SCO's lawsuits against end users will backfire. "If SCO starts
        asserting contractual claims based on licenses, no one is going to want to take
        a license," Albert said.

        Several vendors--including Hewlett-Packard, Novell and Sun--offer
        indemnification policies for customers that face litigation from SCO, but the
        terms of those policies vary. IBM has contributed to an Open Source Development
        Labs Fund but offers no separate indemnification policy. Red Hat offers IP
        Warranty, a promise that it will rewrite any code that puts a customer in legal
        jeopardy
        • Gość: a Re: Od ignoranta, laika, lamera i nieudacznika Sa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 23:29
          ten tekst (czy raczej dwa) z sierpnia były równie akrobatyczne jak ten, dziwie się że nie wstyd Ci o nich przypominać. przecież mogłeś od sierpnia chociaż na tyle zorientować się w temacie, żeby nie pisać np. o ujawnieniu fragmentu kodu, który jest od zawsze w sposób oczywisty jawny itp.

          zamiast wklejać długie materiały propagandowe po angielsku, zwróciłbyś uwagę na szczegóły o kardynalnym znaczeniu oraz istotny kontekst

          poza tym nikt chyba nie żądał wyjaśniania wszystkiego, chodzi o poszczególne merytoryczne błędy w tekście

          poza tym co to za wytłumaczenie, że dziennikarz napisał zły tekst, bo nie miał tyle miejsca, ile by sobie zamarzył?!!!! to chyba żart?

          w każdym razie dzięki za zainteresowanie
          • Gość: root Re: Od ignoranta, laika, lamera i nieudacznika Sa IP: *.ds.pg.gda.pl 16.03.04, 02:26
            > ten tekst (czy raczej dwa) z sierpnia były równie akrobatyczne jak ten, dziwie
            > się że nie wstyd Ci o nich przypominać. przecież mogłeś od sierpnia chociaż na
            > tyle zorientować się w temacie, żeby nie pisać np. o ujawnieniu fragmentu kodu,
            > który jest od zawsze w sposób oczywisty jawny itp.

            Chłopie, chodzi o ujawnienie kodu przez SCo., kodu ktory rzekomo znajduje sie w jadrze linuksa.
            • Gość: kell Re: Od ignoranta, laika, lamera i nieudacznika Sa IP: 24.42.162.* 16.03.04, 02:55
              w tym przypadku to chodzi o "haracz za linuksa" wlasnie zwiazany z tym kodem.
              a cala zabawa jest w tym, ze SCO stwierdzilo, ze CA zaplacilo im za uzywanie
              linuksa, a szefowie CA twierdza, ze zaplacili SCO owszem, ale nie za linuksa,
              tylko 40mln$ za licencje do uzywania komercyjnego unix ware, ktore oni uzywaja
              w sprzedawanych produktach.
              wiec CA twierdzi, ze zaplacilo za cos innego niz SCO podobno wzielo pieniadze.
              cala sytuacja jak w przypadku SCO mieni sie od smiesznej do zalosnej i tak na
              prawde to chyba nikt do konca nie jest pewny co komu placi, za co i dlaczego:)
              • Gość: cc Re: Od ignoranta, laika, lamera i nieudacznika Sa IP: 212.160.148.* 16.03.04, 16:06
                To zaczyna przypominać Radio Erewań.
        • Gość: kell Re: Od ignoranta, laika, lamera i nieudacznika Sa IP: 24.42.162.* 15.03.04, 23:38
          a ja myslalem, ze liczymy na wiecej zrodel. zreszta szkoda, ze autor ogranicza
          sie tylko do tych najbardziej zaangazowanych. poza tym, jezeli juz ktos
          interesuje sie sporem sco vs reszta swiata, to az wstyd, ze nie udal sie na
          serwis ktory zajmuje sie zagadnieniami prawnymi open source. to tak na przyszlosc:
          www.groklaw.net/article.php?story=20040304231541412
    • Gość: LINUX man Re: Czy Microsoft finansował kampanię przeciwko L IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 16.03.04, 09:23
      Jak sie pisze ARTYKUL to trzeba rozumiec o co tu chodzi i kim sa
      gracze.

      1. SCO jest wlascicielem LINUX CALDERA.
      Wypuszczajac CALDERA pod Open Source SCO stracilo wszystkie prawa jakie
      roszcza.

      2. Microsoft od lat trzesie sie na dzwiek LINUX.
      Trzeba przeczytac MICROSOFT dokumenty znana jako Halloween I i II.

      3. Microsoft przegral 14,000 "komputerow" w Munich.

      4. Wlascicielem codu UNIX jest NOVELL i poprzednio AT&T.

      5. IBM ma prawa od NOVELL do uzywania codu UNIX.

      6. SCO nie ma zadnych praw do codu UNIX, bedac na granicy upadku
      znalezli sposob aby sie sprzedac niezainteresowanemu IBM, i staraja aby ich
      wykupil.

      Gdyby nie Microsoft, SCO by upadl.

      Microsoft uzyl BayStar aby zatuszowac tropy swoich akcji.

      Linux juz wyprzedzil Microsoft Windows na serwerach a teraz jest
      zagrozeniem na desktopy i workstations.

      W marcu 2003 r. użytkownicy Linuksa zostali niespodziewanie zaatakowani przez
      SCO Group. Spółka zasugerowala i zaczela straszyc że ma prawa do fragmentów
      kodu systemu Linux i wstąpi na drogę prawną przeciwko wszystkim użytkownikom
      tego systemu, którzy nie zapłacą słonych opłat licencyjnych.
      Poniewaz LINUX jest open source i SCO wypuscila LINUX CALDERA to jest
      kawal stulecia.

      Fragment codu będący własnością NOVELL nie nalezy do SCO.
      SCO twierdzi ze jest właścicielem praw do Unix na który jest poprzednikiem
      LINUX.

      Jedną z pierwszych, które kupiły licencje na wykorzystywanie Uniksa, był...
      Microsoft finansuje SCO poczynania sadowe aby nie stracic WINDOWS.

      Programerzy i twórcy otwartego oprogramowania (tzw. open source) pod GPL
      license smieje sie z SCO.

      Linus Torvalds ktory napisal LINUX Kernel jako teze na uczelni potwierdzil
      ze samodzielnie napisał code ILNUX (LINUS + UNIX = LIN[U] + [U]X).

      Akcja sądowa przeciwko użytkownikom Linux to kpiny i sedzia kazal aby SCO
      przedstawilo cod ktory kwestionuja.

      SCO pozwało do sądu IBM i zaczelo straszyc innych AutoZone i koncern
      DaimlerChrysler o nielegalne używanie Linux pod GPL license.
      HP zagwarantowal finansowo swoje prawo do HP LINUX na zainstalowanego na s
      HP, a RedHat wstrzymal dystrybucje RedHat az wyjatkiem Enterprise.

      Te wszystkie akcje maja na celu wstrzymanie dystrybucji LINUX aby
      przestraszyc wszystkie firmy ze uzywaja nie legalnie LINUX.

      Moze sie to skonczyc tylko tym ze MICROSOFT wykupi SCO i stanie sie
      wlascicielem firmy ktora bankrutuje.


    • Gość: LINUX man Re: Czy Microsoft finansował kampanię przeciwko L IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 16.03.04, 09:26
      Jak sie pisze ARTYKUL to trzeba rozumiec o co tu chodzi i kim sa
      gracze.

      LINUX opanowal komputery (laptopy) w Azji powaznie zagrazajac
      MICROSOFT !!

      Rzady kilku Azjatyckich panstw zarzadaly aby wszystkie komputery
      kupowane byly z LINUX an nie z Windows.

      1. SCO jest wlascicielem LINUX CALDERA.
      Wypuszczajac CALDERA pod Open Source SCO stracilo wszystkie prawa jakie
      roszcza.

      2. Microsoft od lat trzesie sie na dzwiek LINUX.
      Trzeba przeczytac MICROSOFT dokumenty znana jako Halloween I i II.

      3. Microsoft przegral 14,000 "komputerow" w Munich.

      4. Wlascicielem codu UNIX jest NOVELL i poprzednio AT&T.

      5. IBM ma prawa od NOVELL do uzywania codu UNIX.

      6. SCO nie ma zadnych praw do codu UNIX, bedac na granicy upadku
      znalezli sposob aby sie sprzedac niezainteresowanemu IBM, i staraja aby ich
      wykupil.

      Gdyby nie Microsoft, SCO by upadl.

      Microsoft uzyl BayStar aby zatuszowac tropy swoich akcji.

      Linux juz wyprzedzil Microsoft Windows na serwerach a teraz jest
      zagrozeniem na desktopy i workstations.

      W marcu 2003 r. użytkownicy Linuksa zostali niespodziewanie zaatakowani przez
      SCO Group. Spółka zasugerowala i zaczela straszyc że ma prawa do fragmentów
      kodu systemu Linux i wstąpi na drogę prawną przeciwko wszystkim użytkownikom
      tego systemu, którzy nie zapłacą słonych opłat licencyjnych.
      Poniewaz LINUX jest open source i SCO wypuscila LINUX CALDERA to jest
      kawal stulecia.

      Fragment codu będący własnością NOVELL nie nalezy do SCO.
      SCO twierdzi ze jest właścicielem praw do Unix na który jest poprzednikiem
      LINUX.

      Jedną z pierwszych, które kupiły licencje na wykorzystywanie Uniksa, był...
      Microsoft finansuje SCO poczynania sadowe aby nie stracic WINDOWS.

      Programerzy i twórcy otwartego oprogramowania (tzw. open source) pod GPL
      license smieje sie z SCO.

      Linus Torvalds ktory napisal LINUX Kernel jako teze na uczelni potwierdzil
      ze samodzielnie napisał code ILNUX (LINUS + UNIX = LIN[U] + [U]X).

      Akcja sądowa przeciwko użytkownikom Linux to kpiny i sedzia kazal aby SCO
      przedstawilo cod ktory kwestionuja.

      SCO pozwało do sądu IBM i zaczelo straszyc innych AutoZone i koncern
      DaimlerChrysler o nielegalne używanie Linux pod GPL license.
      HP zagwarantowal finansowo swoje prawo do HP LINUX na zainstalowanego na s
      HP, a RedHat wstrzymal dystrybucje RedHat az wyjatkiem Enterprise.

      Te wszystkie akcje maja na celu wstrzymanie dystrybucji LINUX aby
      przestraszyc wszystkie firmy ze uzywaja nie legalnie LINUX.

      Moze sie to skonczyc tylko tym ze MICROSOFT wykupi SCO i stanie sie
      wlascicielem firmy ktora bankrutuje.





      • Gość: hubs Re: Czy Microsoft finansował kampanię przeciwko L IP: *.stacje.agora.pl 16.03.04, 11:32
        To takie typowe... Pojechac sobie anonimowo i pokazac sie, ze wie wszystko...
        Jakie to proste...
        Lunux Menie (swoja droga dosc pretensjonalne) - wszystko co napisales jest mi
        wiadome... I wiedza ta nie jest zadnym objawieniem Oto moj sierpniowy tekst.

        Czy pingwiny są nielegalne?
        Hubert Salik

        Bezpłatny dotychczas system operacyjny Linux ma właściciela. Tak przynajmniej
        uważa amerykańska firma SCO i każe sobie słono płacić za licencje na używanie
        systemu. Na razie jednak nikt nie przyznaje jej racji. - Porażka twórców
        Linuksa może oznaczać koniec epoki bezpłatnego oprogramowania i monopol
        Microsoftu - uważają analitycy

        Do niedawna wybór systemu operacyjnego do komputera był niezwykle prosty -
        odpłatny Windows albo darmowy Linux, którego symbolem jest wesoły pingwin (taki
        jak w prawym górnym rogu). Na rynku serwerów, czyli silnych komputerów
        zarządzających sieciami, do wyboru są jeszcze różne pochodne systemu Unix.
        Niedawno jednak sytuacja uległa zmianie. Firma SCO Group ogłosiła w maju, że
        wszystkie najnowsze wersje Linuksa stworzone zostały z wykorzystaniem fragmentu
        kodu źródłowego systemu Unix, a kod Uniksa jest własnością SCO, która w 1995 r.
        odkupiła do niego prawa od firmy Novell. SCO domaga się opłat licencyjnych w
        wysokości 199 dol. od każdego komputera, na którym zainstalowane są najnowsze
        wersje Linuksa. Od każdego serwera trzeba zapłacić już 699 dol. I są to ceny
        promocyjne, bo w październiku mają wzrosnąć dwukrotnie. Chętnych do płacenia
        jest niewielu. Choć Linuksa używa się coraz powszechniej w firmach, na razie do
        SCO z pieniędzmi zgłosiła się tylko jedna spółka z listy 500 największych
        koncernów świata. Nie wiadomo która. Analitycy mają różne opinie - jedni
        uważają, że warto zapłacić i mieć problem z głowy, inni odradzają płacenie do
        czasu, aż sytuacja się wyjaśni. Kampania SCO ma bowiem zasadniczą wadę - firma
        nie pokazała dowodów na poparcie swych żądań.
        Podobnie jak dochodzenie Departamentu Sprawiedliwości USA i Federalnej Komisji
        Handlu przeciwko Microsoftowi w latach 90., proces SCO może przewrócić do góry
        nogami cały rynek IT. I może sprawić, że absolutnym monopolistą na rynku
        systemów operacyjnych stanie się Microsoft i jego Windows. - Jeśli Linuksowi
        odbierze się przewagę cenową i zniszczy otwarty model rozwoju tego
        oprogramowania, nic nie będzie przemawiało za wyborem tego systemu - uważa
        Gordon Haff, analityk firmy badawczej Illuminata.
        Pokerowe zagranie
        Większość analityków rynku IT uważa, że SCO po prostu blefuje. Ma o tym
        świadczyć niechęć do publicznego ujawnienia fragmentu kodu systemu, do którego
        SCO ma podobno prawa. Najprawdopodobniej chodzi o część jądra systemu
        odpowiedzialną za obsługę serwerów, która znalazła się w wersji 2.4 jądra
        Linuksa opublikowanej pod koniec 2000 r. Właśnie od tej wersji Linux nie podoba
        się SCO. Prezes SCO Darl McBride ujawnił sporny fragment kodu wybranej setce
        osób, a i to dopiero po złożeniu przez nie pisemnej deklaracji poufności.
        Novell, poprzedni właściciel praw do kodu źródłowego Uniksa, w oficjalnym
        piśmie ostrzegł, że SCO nie ma praw do żądania opłat licencyjnych. Jako
        argument przedstawił fragment umowy, na mocy której to Novell zachował prawo do
        decydowania o tym, kto i na jakich warunkach może dostawać licencję na Uniksa. -
        Jesteśmy gotowi do walki o nasze prawa. Jeśli nie uda się tego zrobić za
        pomocą licencji, będziemy musieli zastosować rozwiązania siłowe - grozi
        McBride. I przechodzi do czynów - SCO cofnęła IBM licencję na jedną z wersji
        Uniksa. I domaga się odszkodowań mogących sięgnąć nawet 3 mld dol.
        W sierpniu jednak nastąpił kontratak - pozwy przeciwko SCO złożyli IBM i jeden
        z największych dystrybutorów Linuksa - Red Hat. Prawnicy IBM przez kilka
        miesięcy przygotowywali się do riposty.
        Etatowy pieniacz
        Czy jest sens brać na poważnie pozew spółki, która nie chce przedstawić
        dowodów? To nie pierwszy pozew w dziejach SCO. W 1996 r., jeszcze jako spółka o
        nazwie Caldera, SCO pozwała Microsoft o nieuczciwą konkurencję na rynku
        systemów operacyjnych. Caldera produkowała konkurencyjny wobec MS DOS program
        Open DOS/DR DOS. W ramach ugody Microsoft zapłacił 60 mln dol. odszkodowania.
        Tym razem SCO jest jeszcze lepiej przygotowana. Przez rok informatycy dokładnie
        zbadali prawie milion linii kodu Linuksa. Nie ulega wątpliwości, że dokładnie
        przeanalizowali swoje atuty, nim poszli na wojnę z potężnym IBM. Porażka i
        wypłata kilku miliardów dolarów oznaczałaby koniec SCO.
        SCO jest jednym z dystrybutorów Linuksa. System ten jest rozprowadzany w ramach
        licencji GPL, na mocy której współtwórcy programu zrzekają się praw autorskich
        do niego. Jeśli więc SCO zgodziła się rozprowadzać produkt w ramach GPL, to nie
        może teraz żądać opłat za prawa autorskie, bo rozpoczęcie dystrybucji na
        zasadach GPL oznacza rezygnację z tych praw. Taką właśnie linię obrony obrał
        IBM w pozwie przeciwko SCO. - Takie postawienie sprawy zmusza SCO do przyjęcia
        stanowiska, że nie wiedzieli, co sprzedają, co jest dość słabym argumentem -
        powiedział serwisowi CNet Jeffrey Osterman, prawnik z kancelarii Weil, Gotshal
        & Manges.
        Kto na tym może zyskać
        Co SCO może zyskać na konflikcie wokół Linuksa? Od maja kurs akcji tej spółki
        ze stanu Utah szybko idzie w górę (aż o 500 proc.!). Możliwe, że cały szum
        wokół SCO oraz praw do Uniksa i - pośrednio - do Linuksa to tylko wybieg, by
        podbić wartość spółki, a następnie ją sprzedać. Według Bruce'a Perensa,
        specjalisty od systemów wolnodostępnych (takich jak Linux), pozwy przeciwko SCO
        złożone w sierpniu przez IBM i Red Hata skończą się ugodą, a nie wyrokiem
        sądowym. SCO zapewne zwróci się do sądu o ochronę dowodu rzeczowego, jakim jest
        kod źródłowy, który rzekomo przeciekł do programistów piszących Linuksa.
        Jeśli SCO wygra prawną batalię, najwięcej zyska... Microsoft. Kilka tygodni po
        tym jak SCO złożył pozew przeciwko IBM, koncern Billa Gatesa kupił od firmy
        McBride'a licencję na część kodu Uniksa. Ma ona pozwolić na lepszą współpracę
        Windows z tym systemem. Wcześniej Microsoft przyznał, że stworzył zespół
        informatyków odpowiedzialny za badanie jądra Linuksa. W maju amerykańska prasa
        ujawniła, że koncern Billa Gatesa ma specjalne fundusze na walkę z systemem
        Linux. Dilerzy produktów Microsoftu mogą oferować specjalne zniżki w
        przetargach, gdzie ich rywalami są producenci oprogramowania opartego na
        Linuksie. - Microsoft od dawna utrzymuje, że Linux jest jak rak, który
        przyłącza się do wszystkich produktów chronionych prawnie. Koncern Gatesa jest
        gotowy wykorzystać na swoją korzyść wszystkie nieporozumienia wokół Linuksa -
        ostrzegł wówczas Rick Sherlund, analityk Goldman Sachs.
        - Linux psuje rynek zarówno SCO, jak i Microsoftowi. Jeśli SCO przeforsuje
        opłaty licencyjne za Linuksa, wówczas interesy obu firm jako właścicieli praw
        do konkurencyjnych systemów gwałtownie się rozejdą - powiedział "Gazecie"
        Maciej Koziński, niezależny konsultant IT.
        [-]
        KRÓTKA HISTORIA KONFLIKTU
        Zaraz po ogłoszeniu swoich roszczeń do Linuksa SCO wytoczyła ciężkie działa i w
        marcu pozwała IBM. - IBM jest najsilniejszą firmą wspierającą model biznesowy
        oparty na open source. Poza tym jest symbolem przemysłu informatycznego. Jeśli
        można wstrząsnąć takim symbolem, oznacza to, że ma się w garści cały rynek -
        uważa Maciej Koziński, niezależny konsultant IT. Według SCO programiści IBM
        skopiowali część kodu objętego licencją Uniksa do własnej wersji systemu Linux.
        Ponieważ narusza to umowę, SCO w czerwcu unieważniła licencję na AIX - wersję
        Uniksa produkcji IBM. Przy okazji SCO zażądała 3 mld dol. odszkodowania za
        złamanie licencji. IBM nie przejęło się pozwem SCO i AIX wciąż jest w
        sprzedaży.
        W maju SCO rozesłała listy do 1,5 tys. firm na całym świecie z ostrzeżeniem, że
        wykorzystywanie przez nich Linuksa jest sprzeczne z prawem. Firma ostrzegła, że
        będzie w przyszłości pozywać do sąd
        • Gość: Inwestor To takie typowe dla pismaków z wybiiorczej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 12:31
          ...bełkotać bez sensu, nie marnując czasu na poznanie tematu lub też wprost
          przekłamując fakty w interesie "jedynie słusznej" tezy. Korzystacie z tego, że
          dmiecie w wielką tubę - nakład wybiorczej automatycznie zapewnia wam poczytność
          i pośrednio siłę oddziaływania. Czy jeszcze do tego potrzebna jest rzetelność?
          W każdym razie nie w wybiorczej... Powyżej dość jest wypowiedzi, żebym nie
          musiał rozpisywać się jak to wygląda w tym przypadku, ale w innej sprawie, w
          której byłem stroną, dopuściliście się chyba wszystkich dziennikarskich
          uchybień: stronniczego wybierania wiadomości, manipulowania wypowiedziami a
          przede wszystkim POMIJANIA i PRZEKRĘCANIA FAKTÓW! A to już kompromitacja...
          Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania, rozumiem też, że gazeta może być
          tubą pewnych poglądów, jednak to powinno się ograniczać do komentarza.
          Wybiorcza nie dba o takie drobiazgi i jedynie słuszną tezę forsuje na siłę w
          myśl zasady jeżeli fakty nie potwierdzają naszej tezy, tym gorzej dla faktów.
          Dziennikarstwo na poziomie szamba... I nie bełkocz o anonimowości, skoro sam
          korzystasz z różnicy w dostępie do opinii publicznej i sztabu prawników do
          ochrony swojej d...
          • Gość: hubs Re: To takie typowe dla pismaków z wybiiorczej... IP: *.stacje.agora.pl 16.03.04, 13:12
            po pierwsze: bełkotem to jest dopiero wypowiedz powyzsza - w moim tekscie: nie
            bylo jednej slusznej tezy, a niech Pan mi wskaze dziennikarza w tym kraju,
            ktory nie pominie jakis faktow w tekscie o dlugotrwalym konlikcie na 2500
            znakow?
            No i najwazniejsze: nie jestem i nigdy nie bylem pracownikiem "Gazety Wyborczej"

            po drugie: widze, ze stalem sie przedmiotem ataku frustracji czytelnika, ktory
            obarcza mnie odpowiedzialnosci za wszystkei zlo i bledy "Gazety" -
            polityka "Gazety" mnie nie interesuje. A jak ma Pan jakies zastrzezenia do
            innych dziennikarzy "Gazety" - niech Pan rozmawia z nimi, a nie ze mna

            po trzecie: nie reprezentuje zadnej propagandowej tuby, nikt mi nic nie kazal i
            nakazywal

            po czwarte: nigdy nie zdarzylo mi sie, zeby ktos z "GW" kazal mi cos napisac, w
            okreslony sposob - za to w wielu innych pismach, w jakich pracowalem tak
            bywalo. I to najwiekszy paradoks z jakim sie spotykam. W tej branzy jest
            zupelnie na odwrot niz sie wiekszosci ludzi wydaje - najmniej manipulowane sa
            pisma, ktore sie o to najbardziej oskarza, ale sa wdziecznym przedmiotem
            atakow. Najbardziej te, o ktorych sie niewiele mowi.

            po piate: jesli w tekscie sa bledy - przepraszam, w tekscie sa uproszczenia -
            celowo wprowadzone, bo nie bylo miejsca na tlumaczenie, co to jest dystrybucja,
            GNU i GPL i opsiywanie historii konliktu

            po szóste: uprzedzajac kolejne ataki - nie znam Adama Michnika, ani Heleny
            Łuczywo i nigdy w zyciu z nimi nie rozmawialem

            po siódme: Drogi Inwestorze! Na poziomie szamba to byla ta wypowiedz, w ktorej
            roi sie od pomowien i obrzucania blotem.
            • Gość: a Re: To takie typowe dla pismaków z wybiiorczej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 14:19
              > No i najwazniejsze: nie jestem i nigdy nie bylem pracownikiem "Gazety Wyborczej

              ja tam bym się cieszył, jakbym był pracownikiem GW

              > po szóste: uprzedzajac kolejne ataki - nie znam Adama Michnika, ani Heleny

              dobra dobra! a w jakiej sprawie 22 lipca 2002 dzwoniłeś do Lwa Rywina, co, przyznaj się;)

              > atakow. Najbardziej te, o ktorych sie niewiele mowi.

              masz na myśli "linux plus"?;)

              tekst, który wkleiłeś, rzeczywiście jest ok
          • Gość: kell Re: To takie typowe dla pismaków z wybiiorczej... IP: 24.42.162.* 16.03.04, 19:03
            nikt nie jest nieomylny. moze zamiast najezdzac na autora, lepiej podajmy mu
            miejsca gdzie moze zdobyc informacje, nie tylko notki prasowe zainteresowanych
            stron. lepiej gdy zaowocuje to ciekawszym i rzetelniejszym artykulem nastepnym
            razem. a tak pomysli, ze spolecznosc osource to grupka nieokrzesanych chamow,
            ktorzy wszystko wiedza lepiej (ale cos czuje z tonu wypowiedzi, ze ty ze
            spolecznoscia os masz malo wspolnego;)
            • Gość: a Re: To takie typowe dla pismaków z wybiiorczej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 20:53
              linux rulez...pozdrufka!
        • Gość: LINUX MAN Re: Czy Microsoft finansował kampanię przeciwko L IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 16.03.04, 21:03
          ) To takie typowe... Pojechac sobie anonimowo i pokazac sie, ze wie wszystko...
          ) Jakie to proste...
          ) Lunux Menie (swoja droga dosc pretensjonalne) - wszystko co napisales jest mi
          ) wiadome... I wiedza ta nie jest zadnym objawieniem Oto moj sierpniowy tekst.

          Po pierwsze: NIE ma LINUKSA jest LINUX, nie ma UNIKSA jest UNIX.

          Anonimowo czy nie to nie ma znaczenia jak sie odpowiada na belkot w
          publikacji. Ze to jest BELKOT to od razu widac jak sie odpisuje odpowiedz
          uzywajac deklinacji jak "LUNUX MENIE". Ten belkot jest odpowiedzia na moje
          oswiadczenie ze "LINUX bije Microsoft po kosciach" na FORUM gazety tydzien
          temu.
          Czas aby Polacy sie nauczyli i przestali DEKLINOWAC nazwy i spolszczac
          Nazwiska, spolszczanie nazwisk i uzywanie Polskiej GRAMATYKI to jest tylko
          osmieszanie siebie i jezyka Polskiego.

          Odpowiedz byla nie na artykul napisany 6 miesiecy przed tem a NA ARTYKUL
          opublikowany OBECNIE, to nie to co autor WIE a CO NAPISAL.
          Ten Artykul jest IDIOTYCZNY BELKOT .... typowo Polski!
          Wiesz ze dzwonia a nie wiesz w ktorym kosciele.
          Szesc miesiecy przed temu So Damn Assan ukrywal sie w Iraq, teraz ukrywa
          sie w US Custody courtezy of US Military.

          ) Czy pingwiny są nielegalne?
          Pingwiny w ZOO moga byc nielegalne!

          ) Bezpłatny dotychczas system operacyjny Linux ma właściciela.
          LINUX system nie jest bezplatny, i nie ma wlasciciela.
          LINUX system jest DARMOWY (semantyks FREE) pod GPL license. Wlascicielem jest
          Open Source, Linus Torvalds torvalds@transmeta.com ma zastrzezone prawo
          (COPYRIGHT) do Kernela (jądra). "Linux is a trademark of Linus Torvalds"
          "Unix is a trademark of UNIX System Laboratories, Inc."
          http://www.unix-systems.org/trademark.html

          "In 1994 Novell (who had acquired the UNIX systems business of AT&T/USL)
          decided to get out of that business. Rather than sell the business as a single
          entity, Novell transferred the rights to the UNIX trademark and the
          specification (that subsequently became the Single UNIX Specification) to The
          Open Group (at the time X/Open Company). Subsequently, it sold the source code
          and the product implementation (UNIXWARE) to SCO. The Open Group also owns the
          trademark UNIXWARE, transferred to them from SCO more recently."

          http://www.thescogroup.com/novell/sco_unix12-03.pdf

          Przeczytaj "Life with Unix" by Don Libes and Sandy Ressler

          http://www.unix-systems.org/what_is_unix.html

          http://www.effi.org/patentit/patents_torvalds_cox.txt

          http://lwn.net/Articles/7636

          Logiki nie mozna patentowac, mozna COPYRIGHT!

          Nie bedzie porażka twórców Linux i nie bedzie KONCA LINUX.
          LINUX po prostu oznacza KONIEC nielegalnego monopolu Microsoftu.

          Od poczatku nie bylo wybóru systemu operacyjnego do komputera z powodu
          Microsoft conspiracji i nielegalnego monopolu.
          MICROSOFT nie licensuje WINDOWS jak twierdzi, sprzedaje nielegalnie
          Windows pogwalcajac prawo Amerykanskie - nielegalne BUNDLED transaction
          zabronione po przez prawo Amerykanskie. Gwalci Moss-Fergusson Act.

          Oplaty za uzywanie LINUX to proba ekstorsji a nie to ze nie ma kandydatow.
          GPL jest legalna licencja ktora gwarantuje ze system bedzie darmowy (FREE).

          Nie trzeba zapłacić 699 dol od kazdego servera.
          SCO chce EXTORT 700 od kazdego uzytkownika - to duza roznica.

          Kto to sa "Analitycy"? Zaden z analitykow nie proponowal aby placic za
          LINUX, LINUX is KERNEL i jest darmowy (FREE) copyrighted to LINUS TORWALDS.

          SCO ma problem bo nie zakwestionowala praw do LINUX, zakwestionowala tylko
          "breach of contract" (zlamanie kontraktu) z IBM. IBM ma kontract z NOVELL
          ktory nic nie ma do rzeczy z obecnymi roszczeniami SCO.

          "SCO, sued IBM in March, contending that IBM improperly copied Unix code into
          Linux." McBride myli "patent" z "COPYRIGHT". Logiki nie mozna patentowac.

          http://www-tech.mit.edu/V123/N28/wn_r3_28.28w.html

          Wedlug EXPERTOW na GPL license, SCO wpierw musi udowodnic ze GPL license
          jest nielegalna.

          "Tu nie chodzi o część jądra systemu odpowiedzialną za obsługę serwerów, która
          znalazła się w wersji 2.4 jądra Linuksa opublikowanej pod koniec 2000 r
          tylko o iles tam milionow komand w oprogramowaniu zaczynajac od wczesnych
          wersji KERNEL." LINUX nie ma jądra, LINUX to wylacznie "KERNEL" (jądro)
          Jądra to ma McBride powolujac IBM i inn ych do sadu!

          Novell, byl właścicielem do wszystkich praw do kodu źródłowego UNIX (nie
          UNIKSA) i przedstawił kontrakt sprzedazy UNIX w ktorym zachował wszystkie prawa.
          SCO nielegalnie usilowała kwestionowac KONTRAKT IBM a nie licencję na uzywanie
          codu zrodlowego UNIX do ktorego SCO nie ma prawa.
          NOVELL sprzedal COD SCO, ale nie prawa do sprzedawania licencji codu.
          SCO jest na granicy BANKRUPCJI bo traca oplaty za license do UNIX z powodu
          LINUX.

          Informatycy nie badal kodu Linuksa, adwokaci SCO zatrudnili swoich ludzi
          (prawdopodobnie z Microsoft) aby znalezc podobienstwa miedzy codem LINUX i
          UNIX. SCO nigdy nie wygra z IBM, bo SCO nie ma prawa do sprzedania CODU dla IBM!

          Prawda jest ze system ten jest rozprowadzany w ramach licencji GPL (wliczajac
          LINUX CALDERA), twórcy programu nie roszcza praw do kompensacji zachowujac
          wszystkie prawa autorskie.

          "To protect your rights, we need to make restrictions that forbid anyone to
          deny you these rights or to ask you to surrender the rights. These restrictions
          translate to certain responsibilities for you if you distribute copies of the
          software, or if you modify it. ... When we speak of free software, we are
          referring to freedom, not price.... We protect your rights with two steps: (1)
          copyright the software, and (2) offer you this license which gives you legal
          permission to copy, distribute and/or modify the software. ... Finally, any
          free program is threatened constantly by software patents. We wish to avoid the
          danger that redistributors of a free program will individually obtain patent
          licenses, in effect making the program proprietary. To prevent this, we have
          made it clear that any patent must be licensed for everyone's free use or not
          licensed at all."


          http://www.opensource.org/licenses/gpl-license.php

          Prawda jest ze jeśli SCO zgodziła się rozprowadzać produkt w ramach GPL, to nie
          może teraz żądać opłat za LICENCJE a nie prawa autorskie, bo rozpoczęcie
          dystrybucji pod GPL oznacza rezygnację z praw do uposazenia a nie praw
          autorskich. GPL nadal zachowuje prawa autorskie imprawo do modyfikacji i
          rozprowadzania darmowego. http://www.opensource.org/licenses/gpl-license.php
          SCO kupila UNIX KOD, nigdy nie kupila COPYRIGHT do UNIX COD.
          http://www.thescogroup.com/novell
          SCO zakwestionowalo uzywania codu UNIX przez IBM nie zgodnie z kontraktem.

          Linux nie psuje rynku dla SCO i Microsoft, LINUX otwiera rynek dla Free
          Software Fundation.
          "...powiedział "Gazecie" ...Maciej Koziński, niezależny konsultant IT."
          Kozinski konsultant czy nie, ma swoja opinie i ma prawo ja miec, tak jak kazdy
          inny.

          IBM zainwestowal prawie miliard dolarow w rozwoj IBM dystrybucji LINUX, nie
          jest najsilniejszą firmą wspierającą model biznesowy oparty na open source.
          Najsilniejszą firmą wspierającą model biznesowy oparty na open source Free
          Software Foundation, Inc. 59 Temple Place, Suite 330, Boston, MA 02111-1307 USA

          IBM nie jest symbolem przemysłu informatycznego, jest symbolem
          business "maszyn".

          SCO probowala podwazyc KONTRAKT a nie licencję na AIX - zmodyfikowany Unix
          dystrybucji IBM.

          SCO zażądała 3 mld dol. odszkodowania za złamanie kontraktu a nie licencji.
          Wedlug SCO IBM ma prwo do licencji, - krutko - nie ma prawa do incorporacji
          UNIX codu w inne oprogramowania niz AIX. Problem ze SCO zakwestionowalo prawa
          do wlasnosci (Novell) ktorej SCO nie posiada.
          SCO rozesłała listy do 1,5 tys. firm na całym świecie z ostrzeżeniem, że
          wykorzystywanie przez nich Linux jest niezgodne z kontrakte
          • Gość: LINUX MAN LINUX cont. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 16.03.04, 21:08
            IBM zainwestowal prawie miliard dolarow w rozwoj IBM dystrybucji LINUX, nie
            jest najsilniejszą firmą wspierającą model biznesowy oparty na open source.
            Najsilniejszą firmą wspierającą model biznesowy oparty na open source Free
            Software Foundation, Inc. 59 Temple Place, Suite 330, Boston, MA 02111-1307 USA

            IBM nie jest symbolem przemysłu informatycznego, jest symbolem
            business "maszyn".

            SCO probowala podwazyc KONTRAKT a nie licencję na AIX - zmodyfikowany Unix
            dystrybucji IBM.

            SCO zażądała 3 mld dol. odszkodowania za złamanie kontraktu a nie licencji.
            Wedlug SCO IBM ma prwo do licencji, - krutko - nie ma prawa do incorporacji
            UNIX codu w inne oprogramowania niz AIX. Problem ze SCO zakwestionowalo prawa
            do wlasnosci (Novell) ktorej SCO nie posiada.

            SCO nielegalnie rozesłała listy do 1,5 tys. firm na całym świecie z
            ostrzeżeniem, że wykorzystywanie przez nich Linux jest niezgodne z kontraktem
            a nie z prawem.
    • Gość: DarkStar Re: Czy Microsoft finansował kampanię przeciwko L IP: *.cyberx.pl / *.cyberx.pl 17.03.04, 12:01
      Gdyby autor artykulu rzetelniej przygotowal sie do jego napisania, to nie
      popelnil by takiej gafy. Computer Associates stanowczo _odcielo_ sie od
      spekulacji, jakby wykupilo licencje na uzytkowanie systemu Linux. Przeczytac o
      tym mozemy chociazby tutaj:

      www.computerworld.pl/news/64450.html
    • Gość: Piotr Wajner Re: Czy Microsoft... w obronie Pana redaktora IP: *.mps.net.pl / 153.19.176.* 17.03.04, 14:10
      Otóż wydaje mi sie ze pan redaktor przemilaczal watpliwosci zasadnosci żądan SCO
      poniewaz to inna historia. W momencie zlecenia przez MS ataku na Linuxa, ani MS
      ani SCO nie wiedzialo o tym ze tak naprawde oskarzenia te sa nieuzasadnione.
      Po to by pokazac czytelnikowi iz MS prowadzi nieuczciwa gre wobec Linuksa za
      pomocą SCO nie trzeba przedstawiac calej historii od A do Z.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka