Gość: Yaro
IP: *.wmc.net.pl
01.08.04, 21:26
Pracuję na laptopie od ok. dwóch tygodni po 7 godzin dziennie bez przerwy.
Zauważyłem, że po tym czasie jego spód jest gorący. Czy to jest normalne? Czy
takie przegrzanie nie grozi uszkodzeniem? Ma on oczywiście wentylator i to
sprawny ale chyba nic nie daje, a może bez niego byłby bardziej gorący. Ma
procesor Pentium II, o ile to ma jakieś znaczenie. Czy po prostu to
zlekceważyć. Chciałbym na nim pracować nawet cały dzień, ale ze względu na
temperaturę wyłączam go w połowie dnia. Co o tym wszystkim sądzicie?