Dodaj do ulubionych

proszę o pomoc

IP: *.kpsi.pl 01.09.13, 23:26
Nie działa mi lewy przycisk myszki ani dotykowe kliknięcie w touchpadzie w laptopie marki toshiba.
Chodzi o to, że touchpad mi działa tzn myszką się rusza i działa mi prawy przycisk, ale lewy nie działa i tak samo nie mogę na nic kliknąć przez dwuklik na tym dotykowym. Dodam, że laptop nie uległ żadnemu urazowi itp, tylko po prostu nagle podczas użytkowania przestało działać. W ustawieniach wyświetla się, że urządzenie działa poprawnie oraz, że mam zainstalowane najnowsze sterowniki dla urządzenia. Co w tej sytuacji mam zrobić? pozostaje mi serwis?
Obserwuj wątek
    • Gość: aqq Re: proszę o pomoc IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.13, 09:39
      nie do końca jasne, czy piszesz o zwykłej myszce, czy o Touchpadzie...

      -jeśli myszka:
      na początek - podłącz inną myszkę na innym porcie USB
      pożycz od kogoś.
      Jeśli się okaże, że pożyczona działa OK, to już będzie wiadomo, że Twoja wymaga wymiany

      -jeśli Touchpad:
      jeśli to tylko problem programowy, to powinno go usunąć sprzątanie w systemie (Clean) oraz naprawa Rejestru. Użyj do tego programu:
      www.dobreprogramy.pl/CCleaner,Program,Windows,13061.html
      lub narzędzi systemowych (prawoklik na dysku C: ->Właściwości->zakładka Narzędzia)

      jeśli w/w działania nie pomogą, to cóż... serwis!
      Miałem kiedyś podobnie - pad padł, tj. podstawka lewego klikacza nadłamała się, a później się okazało, że uszkodzeniu uległ również NorthBridge (mostek północny).
      Radzę, abyś w serwisie - jeśli do tego dojdzie - zażądała dokładnej wyceny ewentualnych czynności naprawczych z uwzględnieniem ceny wymienianych/naprawianych podzespołów
      Mnie taka przyjemność W SUMIE kosztowała ponad 750,- PLN !!!
      Wiem, głupek ze mnie... Ale naprawy robione były drobnymi kroczkami: najpierw pad, po kilku dniach coś tam jeszcze, a później ten NorthBridge. Za każdym razem płaciłem po ok. 100-150PLN, a gdy się okazywało, że "to nie to", to po paru dniach trzeba było szukać nowego szwankującego elementu...
      W sumie na zasadzie: skoro wyłożyłem już 150, to by tego nie stracić dołożę kolejne 150 itd. poszło mi właśnie ponad 750PLN.
      To więcej niż był wart ten laptop. Zresztą po (W KOŃCU!) skutecznej naprawie pochodził mi jeszcze niecałe 3 miesiące i padł mu ekran... Na matrycy pojawiła się pionowa linia, zaś obraz się rozmywał.

      Tak więc gdybym na początku znał ostateczny lub choćby koszt naprawy, to pewnie bym z naprawy zrezygnował i kupił nowego laptopa.
      Co zresztą musiałem i tak zrobić :-/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka