Gość: hehe
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.08.04, 13:09
Cyt. za:
www.pcworld.pl/news/69842.html
Powszechnie wiadomo, iż znajomość geografii świata nie jest zbyt mocną stroną
Amerykanów - wyniki niedawno przeprowadzonych ankiet pokazały, iż 23 na 56
młodych mieszkańców Stanów Zjednoczonych nie wie, gdzie jest Ocean Spokojny.
Jednak nikt chyba nie przewidywał, iż podobne problemy mogą mieć pracownicy
międzynardowego koncernu Microsoft.
Serwis Cnet.com przytoczył słowa Toma Edwardsa, szef zespołu strategii
geopolitycznej firmy Microsoft, który ujawnił jak koncern obraził jedno z
największych państw na świecie. Pozornie błaha sprawa dotyczyła kolorowej mapy
ze strefami czasowymi, którą z pewnością zna każdy użytkownik systemu Windows.
W czasie kolorowania liczącej 800 tysięcy pikseli mapy Indii pracownicy
Microsoft'u użyli innego odcienia zieleni w celu zaznaczenia 8 pikseli
reprezentujących terytorium spornego obszaru Kaszmiru, co w praktyce
oznaczało, iż nie należy on do Indii. Rząd hinduski natychmiast zakazał
dystrybucji produktu i Microsoft musiał wycofać z rynku ponad 200 tysięcy
kopii systemu Windows 95, którego problem dotyczył. Podobna sytuacja miała
miejsce w Turcji - pracownicy koncernu zostali aresztowani po tym, jak
Kurdystan został zaznaczony jako niezależny region. Z kolei zakłopotanie rządu
Chin wywołało odwołanie się przez koncern do Tajwanu jako do niepodległego
państwa.
Jednak na tym nie kończy się lista wpadek koncernu. W Kakuto Chojin, jednej z
wprowadzanych na rynek gier, ludzie walczyli w rytm fragmentów pieśni
pochodzących z Koranu. Ponieważ rząd Arabii Saudyjskiej poczuł się dotknięty,
Microsoft wypuścił na rynek zmienioną wersję gry. Jednak firma pozostawiła
poprzednie wydania Kakuto Chojin w obrocie na terenie Stanów Zjednoczonych, co
wywołało skandal i doprowadziło do wprowadzenia zakazu dystrybucji gry na
terenie Arabii Saudyjskiej.
Jednak chyba najbardziej spektakularną pomyłką firmy Microsoft był błąd w
tłumaczeniu systemu Windows XP na język hiszpański. W wydaniu na rynki
latynoamerykańskie, podczas wskazywania swojej płci użytkownicy mieli do
wyboru pola: "nie zdefiniowana", "mężczyzna" oraz ... "dziwka".
W celu wyeliminowania podobnych błędów w przyszłości koncern skierował część
swoich pracowników na dodatkowe lekcje geografii.