Dodaj do ulubionych

do elektroników

14.05.15, 05:50
Kilka dni temu kupiłem autko policyjne które ''mówi'' w rodzaju ''uwaga baza'' , ''wzywają nas do bazy'' i inne podobne frazy. Zdemontowałem te elementy i przeniosłem je do takiego jeżdzika który ma mój mały wnuczek. Dzięki tej operacji jeżdzik ten stał się bardziej atrakcyjny. Ta elektronika to chińszczyzna i zdaję sobie sprawę że długo nie wytrzyma. Moje pytanie: kto mi może taki układ mówiący zbudowany z solidniejszych elementów, tani, zbudować. Tamto całe auto kosztowało ok. 60 zł. Pytałem już w kilku zakładach elektronicznych typu naprawa komputerów, telewizorów itp. lecz to dla nich ''himalaje''. Czy w Polsce da się to zrobić?

Obserwuj wątek
    • der-chef Re: do elektroników 14.05.15, 10:15
      Nie widzę sensu takiej zabawy. Kup sobie jeszcze ze dwa takie autka, wyjdzie taniej.

      Czy w Polsce da się t
      > o zrobić?

      Pewnie się da, ale w Chinach jest taniej.
    • gyubal_wahazar Re: do elektroników 14.05.15, 10:24
      To kilka-kilkanaście godzin pracy elektronika czyli człowieka o dość wysokich kwalifikacjach. Oczekujesz że ktoś taki zrobi to za 10 czy 20 zł, co przełożyłoby się na stawkę ok 2-4 zł/h ? Zamiatający ulice zarabiają kilka razy więcej
      • der-chef Re: do elektroników 14.05.15, 11:23
        Domyślam się że syntezator mowy to jedna zaprogramowana kość + jakiś wzmacniacz, więc nawet elektronik będzie musiał kupić takie autko żeby z niego pozyskać ten element, dorobi prosty wzmacniacz i skasuje ze 3 stówy. W latach osiemdziesiątych robiłem dzwonki do drzwi wykorzystując elementy z zegarków grających melodyjki potem na rynku pojawiły się grające nocniki z wykorzystaniem tych samych podzespołów.
    • dziejanusz Re: do elektroników 14.05.15, 12:59
      Już drugie kupiłem, z pierwszego nie udało mi się przenieść do chodzika- nic nie mówił. Mnie nie chodzi o to żeby pozyskiwać z chińskiego i składać to w całość. zależy mi na złożeniu podobnego ale solidniejszego. Ale po przeczytaniu tych postów widzę, że to przekracza siły i mozliwości polskiej inteligencji technicznej (elektronicznej) A może jednak???
      • der-chef Re: do elektroników 14.05.15, 13:25
        dziejanusz napisał:

        > Już drugie kupiłem, z pierwszego nie udało mi się przenieść do chodzika- nic ni
        > e mówił. Mnie nie chodzi o to żeby pozyskiwać z chińskiego i składać to w całoś
        > ć. zależy mi na złożeniu podobnego ale solidniejszego. Ale po przeczytaniu tych
        > postów widzę, że to przekracza siły i mozliwości polskiej inteligencji technic
        > znej (elektronicznej) A może jednak???

        Przeczytaj mój post powyżej, może zrozumiesz o co chodzi. Nikt nie zbuduje fabryki produkującej syntezator mowy dla twojej zabawki.
      • gyubal_wahazar Re: do elektroników 15.05.15, 00:38
        Po przeczytaniu Twojego postu widzę, że zrozumienie elementarnych argumentów przekracza Twoje możliwości. A może jednak ???
    • wariant_b Re: do elektroników 14.05.15, 13:02
      Wydaje mi się, że głośnomówiąca komórka z demobilu będzie wystarczająco
      darmowa i dobra. Tylko trzeba ją będzie trochę popsuć, żeby bateria była na dłużej.
    • dziejanusz Re: do elektroników 14.05.15, 21:33
      Napiszę brzydko ''ale jaja''. Przepraszam. Na podstawie tych kilku wypowiedzi widzę na jakim poziomie techniki jestesmy. ''Der-chew'' pisze: ''Nikt nie zbuduje fabryki produkującej syntezator mowy dla twojej zabawki''. Panowie , to takie trudne złożyć kilka elementów elektronicznych żeby coś zamrugało i powiedziało?.Jezeli tak faktycznie jest to upadek Polski jóśz blisko. pozdrawiam.
      • abcdefowicz Re: do elektroników 14.05.15, 21:55
        Widziałem takie coś co mogłoby Cię zainteresować, ale za Chiny nie mogę sobie przypomnieć w którym sklepie internetowym z elektroniką to było. Fakt jest taki, że była to płytka z programowalną pamięcią do której można było wgrać w formie obsługiwanych plików audio komunikaty głosowe, a jako wywołanie ich były wejścia pin do których podłączało się styki. Na przykład: styk przy oknie i po otwarciu jest wywołana głosowa komenda "otwarte okno". Pływak w zbiorniku i przy małej ilości wody komenda "niski stan wody". To tylko takie przykłady, ale niewiele Ci jestem w stanie więcej powiedzieć. Nie pamiętam gdzie to widziałem.
      • gyubal_wahazar Re: do elektroników 15.05.15, 00:41
        Chcesz konstruktywnej odpowiedzi ? Proszę bardzo. Wyjmij tysiąc złotych i uzgodnij ze mną termin. I jak ? Staniesz za własnymi słowami, czy będziesz nadal biadał o upadku Polski ?
        • Gość: HaDwaO Re: do elektroników IP: *.158.217.153.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.05.15, 07:59
          Aleś mu dogadał. Chcesz za darmo zarobić parę setek? oto propozycja. Ja kupuję moduł AVT5445 za 48 zeta, sprzedam tobie za 600 a ty jemu za 1000 i jesteś zarobiony na 4 setki. Tylko musisz go kręcić na tego tysiaka.
          • gyubal_wahazar Re: do elektroników 15.05.15, 13:05
            W ogóle nie chce ani złotówki. Kompletnie mnie to nie interesuje. Chciałem tylko wykazać autorowi, jak absurdalne wnioski wyciąga (z faktu że elektronik w PL nie chce pracować za 2 czy 4 zł/h wyciągnął wniosek, że ta zrobienie tej zabawki "przekracza siły i mozliwości polskiej inteligencji technicznej).

            Ale dzięki za info. Może kiedyś :)
    • dziejanusz Re: do elektroników 15.05.15, 22:18
      Kochani, niektórzy z autorów chyba się w temacie pogubili. Jeden twierdzi że należało by wybudować fabrykę aby złożyć taki element. Inny, uskarżając się na wielkie trudności i kilkanaście godzin pracy przy tym, chciałby za to 1000 zł. A prawdziwy fachowiec nie musi odkrywać Ameryki, stwierdził że można toto kupić za 48 zeta. No cóż jacy fachowcy- taki... chciało by się powiedzieć. Ale wszystkim serdecznie dziękuję. Specjalny Szacun dla HaDwaO !
      Mam też prośbę do HaDwaO : proszę mi podać jakiś sposób kontaktu. Chciałbym w tym temacie złożyć pewną ofertę. Dziękuję i pozdrawiam
      • kocinos Re: do elektroników 16.05.15, 00:56
        Cieszę się, że porada HaDwaO przypadła Ci do gustu. Ciekawe tylko skąd wiesz, że ten AVT5445 nie jest na Chińskich podzespołach? Albo wręcz jest właśnie chińskim produktem? A przecież "Chińczyka" nie chcesz ... To jak, szukasz rozwiązania, czy pretekstu?
        • Gość: ? Re: do elektroników IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.15, 06:10
          Nu fajnie. Tylko to to trzeba zaprogramować (zapewne okaże się że jeśli nie chcesz ukraść to
          oficjalnie trzeba kupić program za 10 000 złotych), trzeba kupić kabelek do zaprogramowania,
          trzeba zrobić na to to obudowę (jednostkowa produkcja, pewnie dniówka zejdzie) :-)
      • wariant_b Re: do elektroników 16.05.15, 09:43
        dziejanusz napisał:
        > Kochani, niektórzy z autorów chyba się w temacie pogubili.

        Nie zupełnie - nikt się tu nie pogubił. Trzeba znaleźć i przystosować jakiś "gotowiec"
        bo jednorazowe zaprojektowanie urządzenia "od zera" całkowicie mija się z sensem.

        > Jeden twierdzi że należało by wybudować fabrykę aby złożyć taki element.

        Oczywiście - to rozwiązanie pochodzi głównie z fabryk i laboratoriów Atmela
        i firm korzystających z jego technologii, bo kluczowy jest tu programowalny
        mikrokontroler (na tej płytce jest to ATmega88, inne będą zawierały jakiś
        popularniejszy układ - klon I8051, 32-bitowy ARM lub jeszcze coś innego)

        > Inny, uskarżając się na wielkie trudności i kilkanaście godzin pracy przy tym,
        chciałby za to 1000 zł.

        Ta zaniżona kwota dotyczy przypadku, w którym należałoby rozwiązać jakiś
        dodatkowy problem techniczny nie uwzględniony w gotowym urządzeniu.
        W przypadku naszej płytki jest to sporo mniej, bo brakuje nam tylko próbek
        dźwiękowych (tu standardowych plików .wav, w innych rozwiązaniach .mp3),
        interface'u UART do jednorazowego wgrania ich do pamięci urządzenia, systemu
        zasilania (tu mamy podsystem o sporej tolerancji, więc wystarczą typowe ogniwa)
        no i głośnika, wyzwalacza uruchamiającego odtwarzanie próbek oraz obudowy.
        Najbardziej czasochłonny element, czyli oprogramowanie, mamy gratis.
        I gratis mammy dokumentację, jak z tego korzystać. Wystarczy przeczytać
        i dokupić gotowe współpracujące elementy.

        Gotowy "chińczyk" z zabawki zawiera wszystko prócz samodzielnej obudowy,
        oraz opisanej technologii, co bardzo utrudni zmianę wgranych próbek
        dźwiękowych i sposób ich wyzwalania - a kosztuje to poniżej 10 złotych.
        Wymóg większej solidności powoduje, że za rozwiązanie przepłacasz kilkunasto
        lub kilkudziesięciokrotnie, a każde dodatkowe wymaganie może zwiększyć
        tą cenę o kolejny rząd wielkości.
      • gyubal_wahazar Re: do elektroników 18.05.15, 10:59
        > uskarżając się na wielkie trudności

        Gdzie znalazłeś te jakoby moje jęki o wielkich trudnościach ? Bo na pewno w żadnym z moich postów. Przeciwnie, to Ty jęczałeś na temat możliwości polskiej myśli technicznej wieszcząc upadek Polski Jeśli nie pamiętasz gdzie, chętnie odświeżę Ci pamięć:

        1) "Ale po przeczytaniu tych postów widzę, że to przekracza siły i mozliwości polskiej inteligencji technicznej (elektronicznej)"

        2) "Panowie , to takie trudne złożyć kilka elementów elektronicznych żeby coś zamrugało i powiedziało?.Jezeli tak faktycznie jest to upadek Polski jóśz blisko"

        Nie wiem z jakiej epoki pochodzisz, ale rozumowanie, że jak coś jest małe, to musi być proste i tanie, zalatuje Francem Jozefem (przeciw któremu nic nie mam, ilustruję tylko tezę). Dlatego, jeśli się na czymś nie znasz, może warto zasięgnąć opinii czy pogłębić temat, nim wypręży się jakąś brawurową tezę, bo w przeciwnym wypadku, łatwo o ośmieszenie, jak w niniejszym wątku
        • dziejanusz Re: do elektroników 18.05.15, 13:39
          Gościu, nie brnij już dalej...
          • gyubal_wahazar Re: do elektroników 18.05.15, 16:44
            Kulturą jak widzę też nie grzeszysz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka