Gość: ass
IP: *.dip.t-dialin.net
14.04.05, 09:19
Microsoft bada raport dotyczący luki, która przy pomocy oprogramowania Office
lub Access mogła narażać komputery na ataki. Luka ta jest kolejną, po ośmiu
załatanych przez Microsoft we wtorek - informuje serwis hacking.pl
Firma Secunia twierdzi, że luka umożliwia intruzom wprowadzenie złośliwego
kodu na narażony komputer.
Microsoft nie potwierdził istnienia luki, która prawdopodobnie dotyczy
oprogramowania Microsoft Office i Microsoft Access.
Secunia ocenia problem, jako "wysoce niebezpieczny", ponieważ kod dla luki był
udostępniony na publicznej liście mailingowej.
"Luka powstała w wyniku błędu obsługi pamięci podczas przetwarzania plików baz
danych" - wynika z raportu firmy Secunia, cytowanego przez hacking.pl.
Przedstawiciel Microsoftu powiedział we czwartek, że firma nie zna przypadków
ataków na systemy klientów, przy użyciu niezałatanej luki.
"Zdajemy sobie sprawę, że ktoś wypuścił kod do luki" oświadczył przedstawiciel
Microsoftu dodając, że firma podejmie odpowiednie środki jak tylko zakończy
dochodzenie w tej sprawie.
Pierwszy alarm dotyczący luki pochodzi od HexView - firmy zajmującej się
badaniem zabezpieczeń - twierdzi Secunia.
Microsoft potępił odkrywców luki za jej upublicznienie. Według firmy lukę
należało poufnie zgłosić producentowi oprogramowania, tak, żeby łata była
gotowa w momencie ujawnienia luki. Podtrzymuje to trwającą debatę dotyczącą
sposobu postępowania badaczy podobnych słabości.
"Szkoda, że odkrywca zdecydował się na upublicznienie" - powiedział
przedstawiciel Microsoftu.
HexView we własnym oświadczeniu stwierdził, że powiadomił Microsoft o luce 30
marca, ale nie otrzymał żadnej odpowiedzi.
Przedstawiciel Microsoftu zaprzeczył, jakoby firma otrzymała jakiekolwiek
informacje od HexView, przed upublicznieniem luki - pisze serwis hacking.pl.