monitor zgaś się!

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.07.02, 22:37
Chcę posłuchać muzyki lub zostawić komputer na jakiś czas nie wstrzymując
systemu. I wtedy monitor ma być wygaszony. Nastawiam opcję Wyłącz monitor w
zarządzniu enrgią na "wyłącz po 10 min". Wszystko ok, wyłącza się, z tym że po
jakiejś chwili znowu się zapala i znowu gaśnie, tak w kółko. Co zrobić? Z góry
dzięki za porady! (mam win xp)
    • Gość: Doki Re: monitor zgaś się! IP: *.turboline.skynet.be 06.07.02, 22:50
      Zamiast grzebac w systemie, poszukaj wylacznika monitora. Powinien byc z przodu,
      gdzies zaraz pod ekranem.
      Czy naprawde juz wszystko trzeba zalatwiac przez system operacyjny?
      • Gość: cave Re: monitor zgaś się! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.07.02, 22:56
        nie będę kilka razy dziennie włączał i wyłączał tym przyciskiem, ale dzięki za
        sugestię :-)
        • Gość: kell Re: monitor zgaś się! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.07.02, 00:03
          poszukaj w biosie zarzadzania energia (power
          management), moze bedzie tam opcja kontroli video,
          poszukaj i ustaw cos co sie nazywa dpms, wlasnie to
          zalatwia wylaczanie monitora
          ale z 2giej strony nie wiem czy to tez az takie
          'zdrowie' dla monitora by go co chwile wylaczac. dpms
          ma kilka poziomow, w ktorych (blank, standby, suspend,
          off) , przy czym pierwszy wygasza tylko to co jest
          wyswietlane.
          Pod linuxem jest opcja xset, nie mam pojecia jak to
          ustawic pod win xp.
          • Gość: m17 Re: monitor zgaś się! IP: *.radom.pilickanet.pl 07.07.02, 12:27
            jestem elektronikiem i POTWIERDZAM zdanie kolegi powyżej, lepiej jak monitor
            (przetwornica napięcia która go zasila, a zwłaszcza trafopowielacz napięcia
            który nie żadko kosztuje więcej niż sam monitor) pracuje bez przerwy niż sie
            wyłącza i włącza kilka razy dziennie. Przykład jedno włączenie (start
            przetwornicy) zużywa go w takim samym stopniu jak 70 godzin ciągłej pracy.
            Oczywiście dochodzi jeszcze kwestia zużycia energii która jest zdecydowanie
            wyższa w czsie pracy niż w "STBY" ale użycie jakiegoś mało jaskrawego
            wygaszacza jest pewnym rozwiązaniem,...
            • Gość: ktos Re: monitor zgaś się! IP: *.pl 07.07.02, 14:39

              > Oczywiście dochodzi jeszcze kwestia zużycia energii która jest zdecydowanie
              > wyższa (...) ale użycie jakiegoś mało jaskrawego
              > wygaszacza jest pewnym rozwiązaniem,...

              Jestes pewien, panie elektronik? Cos mi sie wydale, ze tresc obrazu ma niewielkie
              znaczenie na zuzycie energii.
              • Gość: ML Re: monitor zgaś się! IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.02, 23:43
                Ale ma na trwałość monitora!!!
                • Gość: Xinhua Re: monitor zgaś się! IP: 62.233.183.* 08.07.02, 00:23
                  Chciałbym się dowiedzieć co się zużywa przy starcie przetwornicy? Drut się w
                  trafie ściera? Natomiast słyszałem, że pracujący kineskop owszem - działa
                  elektronowe zużywają się...
                  • Gość: ktos do ML i Xinhua IP: *.pl 08.07.02, 10:17
                    Gość portalu: Xinhua napisał(a):

                    > Chciałbym się dowiedzieć co się zużywa przy starcie przetwornicy? Drut się w
                    > trafie ściera? Natomiast słyszałem, że pracujący kineskop owszem - działa
                    > elektronowe zużywają się...

                    Przetwornica to nie tylko transformatorek. Oprocz niego sa jeszcze elementy
                    sterujace jego praca (elektronika) i one sa najbardziej wrazliwe na czeste
                    wlaczenia (na poczatku plynal wieksze prady, niz w czasie normalnej pracy,
                    elementy nie sa w swoim normalnym punkcie pracy itp.).

                    A co do zuzywania dzial, to chyba mozna sie nie przejmowac - kilka lat nawet
                    intensywnej pracy na pewno nie spowoduje istotnego pogorszenia ich wydajnosci.
                    Pisze to z kompa z monitorem 7-letnim, ktoty nigdy nie byl "oszczedzany" a
                    pracuje co najmniej kilka godzin dziennie.
                    • Gość: Xinhua Re: do ML i Xinhua IP: 62.233.183.* 08.07.02, 12:25
                      Oczywiście. Całkowita racja. Argument o siedmioletnim monitorze jest nie do
                      podważenia. Tylko jaki ma związek z przetwornicą? Fakt, że w momencie startu
                      pracuje ona w ekstremalnych warunkach. Lecz co z tego? W jaki sposób ulegają
                      zużyciu "elementy sterujące"?. One tak właśnie mają pracować - mimo ekstremalnych
                      prądów dalej ich praca nie wykracza poza tolerancję i charakterystykę elementów.
                      Przetwornica prędzej padnie z powodu przepięć w sieci w czasie normalnej pracy
                      niż w czasie stratu. Były swego czasu rosyjskie telewizory - przy włączniu
                      światło przygasało (widoczne to było szczególnie na wsiach) w momencie startu
                      przetwornicy. A włączane były nieraz kilkanaście razy dziennie. Najczęściej
                      padały w nich kineskopy...

                      A już wyliczanie o ile się skróci żywotność monitora jest lekkim - delikatnie
                      mówiąc - naużyciem. Jeśli monitor pracuje 7 lat, to ile by pracował, gdyby go
                      wyłączać osiem razy dziennie?

                      Reasumując - jeśli monitor jest na gwarancji należy go włączać i wyłączać
                      najczęściej jak się da. I nie z powodu "zużywania się" przetwornicy. Jeśli jest
                      zrobiona z kiepskich elementów - faktycznie padnie. A lepiej, żeby padła na
                      gwarancji.

                      I nie dajmy się zwariować.
                      • Gość: ktos Re: do ML i Xinhua IP: *.pl 08.07.02, 14:08

                        > Oczywiście. Całkowita racja. Argument o siedmioletnim monitorze jest nie do
                        > podważenia. Tylko jaki ma związek z przetwornicą?

                        Zaden. Ja po prostu odpowiedzialem na Twoje stwierdzenie: "Natomiast słyszałem,
                        że pracujący kineskop owszem - działa elektronowe zużywają się..." i nic ponadto.

                        > Fakt, że w momencie startu
                        > pracuje ona w ekstremalnych warunkach. Lecz co z tego? W jaki sposób ulegają
                        > zużyciu "elementy sterujące"?.

                        Chodzi o to, ze w ekstremalnych warunkach elementy sie zuzywaja kilkadziesiat
                        (przy tej liczbie upierac sie nie bede) razy szybciej, niz w czasie normalnej
                        pracy.

                        > One tak właśnie mają pracować - mimo ekstremalnych
                        > prądów dalej ich praca nie wykracza poza tolerancję i charakterystykę elementów
                        > .

                        One maja wytrzymac iles tam tysiecy wlaczen. Moment wlaczenia jest momentem
                        ekstremalnym, normalna praca takim nie jest.

                        > Przetwornica prędzej padnie z powodu przepięć w sieci w czasie normalnej pracy
                        > niż w czasie stratu.

                        To niczego nie zmienia i zalezy od czestotliwosci przepiec i wlaczen.

                        > Były swego czasu rosyjskie telewizory - przy włączniu
                        > światło przygasało (widoczne to było szczególnie na wsiach) w momencie startu
                        > przetwornicy. A włączane były nieraz kilkanaście razy dziennie. Najczęściej
                        > padały w nich kineskopy...

                        Radziecki sprzet - to byly czasy... Widocznie nie potrafili produkowac kineskopow.

                        > A już wyliczanie o ile się skróci żywotność monitora jest lekkim - delikatnie
                        > mówiąc - naużyciem. Jeśli monitor pracuje 7 lat, to ile by pracował, gdyby go
                        > wyłączać osiem razy dziennie?

                        Nie wiem i niczego podobnego nie wyliczalem. Stwierdzilem tylko, ze dziala po 7
                        latach nadal sa w porzadku.

                        > Reasumując - jeśli monitor jest na gwarancji należy go włączać i wyłączać
                        > najczęściej jak się da. I nie z powodu "zużywania się" przetwornicy. Jeśli jest
                        > zrobiona z kiepskich elementów - faktycznie padnie. A lepiej, żeby padła na
                        > gwarancji.
                        >
                        > I nie dajmy się zwariować.

                        O wlasnie.
                • Gość: kell Re: monitor zgaś się! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.07.02, 01:12
                  jest tez kwestia zuzycia energii. moj monitor gdy jest
                  wlaczony to pozera 130W, dpms standby prawie tyle samo,
                  dpms suspend 15W i dpms off < 3W. mozna z pewnoscia
                  pogodzic pobor energii z dbaloscia o elementy monitora
                  i ustawic np przechodzenie pomiedzy roznymi poziomami
                  oszczedzania energii co 10minut

                  a poczytac co jest wylaczane kiedy na:
                  webpages.charter.net/dperr/dpms.htm

                  • Gość: Xinhua Re: monitor zgaś się! IP: *.ists.pl / *.ists.pl 09.07.02, 00:34
                    "One maja wytrzymac iles tam tysiecy wlaczen. Moment wlaczenia jest momentem
                    ekstremalnym, normalna praca takim nie jest". Nic dodać, nic ująć. Zgadza się.
                    Tylko za Boga nie mogę zrozumieć na czym polega "zużycie" elementu
                    półprzewodnikowego. Elektrony gubi, czy mu się złącze kurczy? Kurczę, nie wiem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja