Dodaj do ulubionych

Zdziczenie obyczajow

05.11.02, 14:19
W ostatnim czasie mialam watpliwa przyjemnosc zetkniecia sie na czacie z
wyjatkowo niekulturalnym zachowaniem niektorych sposrod szacownego
grona "stalych bywalcow".Prowadzona przez dwojke z nich na forum ogolnym
konwersacja daleko odbiegala od norm dobrego smaku.Propozycja przeniesienia
jej do okienka prywatnego spotkala sie z dzika agresja.Pomijam fakt,ze
zignorowano moja sugestie,najmocniej zabolalo mnie jednak butne i zajadle
atakowanie kogos, kto osmielil sie stanac w mojej obronie.Niestety osoba ta
postanowila zrezygnowac z odwiedzania czatu - nie pierwsza i nie ostatnia
zreszta! Cale zajscie mialo miejsce pod nieobecnosc ktoregokolwiek z
operatorow. Czy juz nie potrafimy nad soba panowac? Czy powiedzonko "kiedy
kota nie ma, myszy harcuja" staje sie zasada obowiazujaca na tym czacie?
Chodzi mi glownie o tych tzw. stalych bywalcow - w
pokolorowanych "wdziankach", czy ich netykieta nie obowiazuje?! Zalosny to
przyklad dla nowoprzybylych i tych wszystkich, ktorzy z roznych wzgledow
kolorkow nie otrzymuja. Bardzo prosze - troche kultury Panowie i Panie!
Pozdrawiam i przepraszam za ton tego postu:)) driada
Obserwuj wątek
    • Gość: zaba Re: Zdziczenie obyczajow IP: 213.77.78.* 05.11.02, 16:01
      nie bylem na czacie w momencie twojej interwencji, w ktorej zasugerowalas, aby
      dyskutujace osoby poszly sobie na priva, ale z relacji innych obserwatorow wynika, ze
      przesadzilas z interpretacja. ja takze mam zwyczaj poslugiwac sie dosc, mozna to nawet
      nazwac, perwersyjna gra slow, ale jakos nie zdarzylo mi sie, aby komus to
      przeszkadzalo.
      zatem rada, troche perwersyjna oraz z wilgotnym podtekstem seksualnym:).
      sprobuj znalezc na czacie pokoj "purytanizm". moze sie spodoba:)
    • pwrzes Re: Zdziczenie obyczajow 05.11.02, 16:28
      Ech wywolano i mnie do tablicy :-)
      driada napisała:

      > Cale zajscie mialo miejsce pod nieobecnosc ktoregokolwiek z
      > operatorow. Czy juz nie potrafimy nad soba panowac? Czy powiedzonko "kiedy
      > kota nie ma, myszy harcuja" staje sie zasada obowiazujaca na tym czacie?

      Sugerujesz, ze niektorzy az tak sie boja operatorow ? Caly czas byc nie mozemy
      co chyba oczywiste.

      > Chodzi mi glownie o tych tzw. stalych bywalcow - w
      > pokolorowanych "wdziankach", czy ich netykieta nie obowiazuje?!

      Obowiazuje.

      >Zalosny to
      > przyklad dla nowoprzybylych i tych wszystkich, ktorzy z roznych wzgledow
      > kolorkow nie otrzymuja.

      Dlatego nie rozdaje kolorkow - czern jest taka piekna.

      Z operatorskim pozdrowieniem Mors :-)

      PS. Jak cos ci przeszkadza a nie ma zadnego z operatorow polecam przycisk
      ignor, baaardzo przydatny.

      • gregorij Re: Zdziczenie obyczajow 05.11.02, 16:43
        Kiedyś to gdzieś powiedziałem, powiem jeszcze raz - taki mamy czat jaki
        tworzymy! Nie pasuje czyjś sposób zachowania - nie ma potrzeby odpowiadać czy
        czytać. Mors jak zwykle bardzo zręcznie ujął sprawę - zawsze można zbananować!
        • orissa Re: Zdziczenie obyczajow 05.11.02, 17:36
          Czy nieodpowiadanie na powitania tez jest objawem zdziczenia obyczajow?
          Czy osoby ktore nie maja kolorku z zasady zachowuja sie kulturalniej od tych
          co go maja?
          I po co narazac sie na watpliwe przyjemnosci zamiast wcisnac ignora po prostu?
          Pozdrawiam :)))
          • driada Re: Zdziczenie obyczajow 07.11.02, 01:48
            Postaram sie odpowiedziec na Twoje Iskierko pytania :))
            Odnosnie nieodpowiadania na powitania (wiem, ze to aluzja do mojej osoby)-
            o ile pamietam kwestia "powitan" byla juz tematem obszernego watku na forum,
            poniewaz nie zabralam wtedy glosu uczynie to teraz. Uwazam, ze mozna mowic o
            trzech rodzajach braku odpowiedzi na powitanie: 1. Permanentny, kiedy ktos nie
            ma zwyczaju witac sie na czacie i nigdy tego nie robi ( traktuje to moze nie
            jako zdziczenie obyczajow, ale brak dobrego wychowania). 2.Incydentalny, kiedy
            mamy do czynienia ze zwyklym przeoczeniem (nie widze w tym nic nagannego). 3.
            Wybiorczy, kiedy celowo ignorujemy powitania danej osoby (taka postawa nie
            swiadczy o zdziczeniu obyczajow,moze wynikac z roznych osobistych animozji, do
            ktorych wszyscy mamy prawo).Co do mnie - ocene moich zachowan na czacie
            pozostawiam Tobie Iskierko (choc domyslam sie, ze juz dawno jej dokonalas).
            Na pytanie o to, czy osoby nie posiadajace kolorkow zachowuja sie z zasady
            lepiej odpowiadam - nie! Ale za to "posiadacze" kolorowych nickow Z ZASADY
            powinni prezentowac nienaganna postawe ( bo w koncu po co wlasciwie sa
            kolorki?).
            Wreszcie sprawa uzycia wobec nieprzyjemnych delikwentow ignora - oczywiscie, ze
            sie do tego zastosuje!Pamietajmy jednak, ze samo wcisniecie "kciuka w dol" nie
            rozwiaze problemu. Znika nam z monitora osobnik, a zjawisko pozostaje(tym
            bardziej przykre to zjawisko, kiedy mamy w nim do czynienia " czestymi
            bywalcami").
            Pozdrawiam Cię Iskierko - driada:)
            • mwt Re: Zdziczenie obyczajow 07.11.02, 06:45
              Driado,

              popieram Cie... Jakis czas temu cos podobnego pisalam w jednym z watkow... Tez
              mnie wszyscy zakrzyczeli... A potem byly naprawde nieprzyjemne sytacje, ktore
              troche jakos otrzezwily niektorych 'bywalcow' (Anty - przepraszam Cie, nie o
              Ciebie wszak tu chodzi) Widocznie Driado nadchodzi pora kolejnego wstrzasu...
              Przeczekamy to?

              Pozdrawiam,
              wisia
            • orissa Re: Zdziczenie obyczajow 07.11.02, 09:33
              driada napisała:

              > Postaram sie odpowiedziec na Twoje Iskierko pytania :))

              Dziekuje, choc nie byly one bezposrednio do Ciebie kierowane tylko do
              wszystkich.

              > Odnosnie nieodpowiadania na powitania (wiem, ze to aluzja do mojej osoby)-

              To nie byla aluzja do Twojej osoby, byc moze branie wszystkiego do siebie jest
              wynikiem jakiegos przewrazliwienia, nie wiem, nie moja sprawa.

              >Co do mnie - ocene moich zachowan na czacie
              > pozostawiam Tobie Iskierko (choc domyslam sie, ze juz dawno jej dokonalas).

              Nie mam zamiaru Cie oceniac ani wypowiadac sie na temat Twojego zachowania
              gdyz po prostu Cie nie znam, rozmawialysmy razem pare razy ale ja na podstawie
              paru rozmow nie oceniam. Zas Twoje domysly o to czy ja dokonalam oceny czy
              nie - nie byly tematem tego watku wiec je zostawie w spokoju.

              > Na pytanie o to, czy osoby nie posiadajace kolorkow zachowuja sie z zasady
              > lepiej odpowiadam - nie! Ale za to "posiadacze" kolorowych nickow Z ZASADY
              > powinni prezentowac nienaganna postawe ( bo w koncu po co wlasciwie sa
              > kolorki?).

              Oczywiscie, ze osoby okreslane mianem stalych bywalcow (tak na marginesie kto
              jest stalym bywalcem, kiedy sie nim zostaje i ile trzeba dziennie siedziec aby
              zasluzyc sobie na to miano?) powinny dawac przyklad kulturalnego zachowania
              nowoprzybylym, ale czy przez to musza zmieniac swoj charakter? Jesli ktos jest
              jaki jest to ma obowiazek wchodzenia w "druga skore" dlatego ze wchodza na
              czat i moze sie komus nie spodobac jakis zwrot?

              > Wreszcie sprawa uzycia wobec nieprzyjemnych delikwentow ignora - oczywiscie,
              ze sie do tego zastosuje!Pamietajmy jednak, ze samo wcisniecie "kciuka w dol"
              nie rozwiaze problemu.

              Problemu nie rozwiaze w sposob jakiego najwyrazniej oczekujesz. Na ogol na
              czat przychodza osoby dorosle, ktorych wychowaniem zajmowali sie m.in.
              rodzice, szkola, byc moze podworko. Czat nie jest miejscem aby wychowac ludzi,
              tak samo jak nie jest to mozliwe na ulicy (gdy ktos przy Tobie np.przeklina na
              przystanku autobusowym - podchodzisz do niego i robisz mu wyklad z zasad
              dobrego wychowania, stoisz nadal obok i sluchasz irytujac sie, denerwujac ale
              nic nie robisz czy odchodzisz na bok zeby uniknac dalszych tortur dla swoich
              uszu?). Nie da sie tu nikogo wychowac ani przez rozmowy ani przez forum ani
              banowaniem(bo pomaga tylko w danej chwili tak samo jak ignor-nie widac danego
              osobnika na monitorze) ani ignorem, ale mozna sie przestac katowac siedzac i
              wpatrujac sie
              w slowa ktorych nie chcemy widziec.

              Pozdrawiam serdecznie :)
            • dziewczyna_szamana Re: Zdziczenie obyczajow 08.11.02, 23:44
              driada napisała:

              > Postaram sie odpowiedziec na Twoje Iskierko pytania :))
              > Odnosnie nieodpowiadania na powitania (wiem, ze to aluzja do mojej osoby)-
              > o ile pamietam kwestia "powitan" byla juz tematem obszernego watku na forum,
              > poniewaz nie zabralam wtedy glosu uczynie to teraz. Uwazam, ze mozna mowic o
              > trzech rodzajach braku odpowiedzi na powitanie: 1. Permanentny, kiedy ktos
              nie
              > ma zwyczaju witac sie na czacie i nigdy tego nie robi ( traktuje to moze nie
              > jako zdziczenie obyczajow, ale brak dobrego wychowania). 2.Incydentalny,
              kiedy
              > mamy do czynienia ze zwyklym przeoczeniem (nie widze w tym nic nagannego). 3.
              > Wybiorczy, kiedy celowo ignorujemy powitania danej osoby (taka postawa nie
              > swiadczy o zdziczeniu obyczajow,moze wynikac z roznych osobistych animozji,
              do
              > ktorych wszyscy mamy prawo).

              Powiem krótko. Wątek ten zaczęła driada po pewnym wydarzeniu, w którym
              uczestniczyłam ja i ktoś jeszcze. I miała prawo ocenić to jak oceniła. Dla
              Ciebie było to zachowanie naganne, natomiast dla mnie wyrazem zdziczenia
              obyczajów jest brak odpowiedzi na powitanie... Ty usprawiedliwiasz to
              anizmozjami, do których każdy ma prawo. Uważam, że nawet, gdy kogoś nie lubimy,
              a ten mówi nam dzień dobry, to należy odpowiedzieć, bo to świadczy o jakiejś
              tam kulturze wyższej lub niższej. Na ulicy też mijasz kogoś bez słowa po
              powitaniu nawet jeżeli go nie lubisz? :)
              Więc zanim kogoś ocenisz spójrz, czy Twoje zachowanie podoba się wszystkim :)Bo
              mi się nie podoba jak ktoś nie odpowiada na moje powitanie :) I to jest drobna
              aluzja :)
              Nie chciałam tego pisać, ale jak to mówią chamstwu nalezy się przeciwstawiać
              nawet jak robi to dzikuska, która nie wie co to dobre obyczaje :)
              Pozdrawiam i bez urazy proszę :)
              aluzyjka_mniej_słodka_i_niekulturalna :)


              Co do mnie - ocene moich zachowan na czacie
              > pozostawiam Tobie Iskierko (choc domyslam sie, ze juz dawno jej dokonalas).
              > Na pytanie o to, czy osoby nie posiadajace kolorkow zachowuja sie z zasady
              > lepiej odpowiadam - nie! Ale za to "posiadacze" kolorowych nickow Z ZASADY
              > powinni prezentowac nienaganna postawe ( bo w koncu po co wlasciwie sa
              > kolorki?).
              > Wreszcie sprawa uzycia wobec nieprzyjemnych delikwentow ignora - oczywiscie,
              ze
              >
              > sie do tego zastosuje!Pamietajmy jednak, ze samo wcisniecie "kciuka w dol"
              nie
              > rozwiaze problemu. Znika nam z monitora osobnik, a zjawisko pozostaje(tym
              > bardziej przykre to zjawisko, kiedy mamy w nim do czynienia " czestymi
              > bywalcami").
              > Pozdrawiam Cię Iskierko - driada:)
              • driada Re: Zdziczenie obyczajow 09.11.02, 00:11
                Droga Aluzyjko:)) Rozpoczynajac ten watek kierowalam sie checia napietnowania
                nagannych obyczajow, nie zas konkretnych osob. Celowo uzylam dosc pojemnego i
                roznie interpretowanego zwrotu - "stali bywalcy", nie chcac ujawniac nickow.
                Nie chcialam wszczynac "polowania na czarownice"! Co dziwne jednak dostrzegam
                zjawisko narastajacej nagonki na moja osobe; moze faktycznie lepiej sie tutaj
                nie wychylac?
                Co do powitan - hmm wystarczy moj post skierowany do Iskierki. Jesli czujesz
                sie urazona ignorowaniem przeze mnie Twojej osoby....... coz, od pamietnych
                wydarzen mialam do wyboru dwie mozliwosci - albo opuscic ten czat (jak sugeruja
                autorzy niektorych postow), albo wcisnac "kciuk w dol". Chyba juz znasz moja
                decyzje. Pozdrawiam serdecznie:) driada
                • mr.jedi Re: Zdziczenie obyczajow 09.11.02, 00:19
                  driada napisała:

                  > Droga Aluzyjko:)) Rozpoczynajac ten watek kierowalam sie checia
                  napietnowania
                  > nagannych obyczajow, nie zas konkretnych osob. Celowo uzylam dosc pojemnego
                  i
                  > roznie interpretowanego zwrotu - "stali bywalcy", nie chcac ujawniac nickow.
                  > Nie chcialam wszczynac "polowania na czarownice"! Co dziwne jednak
                  dostrzegam
                  > zjawisko narastajacej nagonki na moja osobe; moze faktycznie lepiej sie tutaj
                  > nie wychylac?
                  > Co do powitan - hmm wystarczy moj post skierowany do Iskierki. Jesli czujesz
                  > sie urazona ignorowaniem przeze mnie Twojej osoby....... coz, od pamietnych
                  > wydarzen mialam do wyboru dwie mozliwosci - albo opuscic ten czat (jak
                  sugeruja
                  >
                  > autorzy niektorych postow), albo wcisnac "kciuk w dol". Chyba juz znasz moja
                  > decyzje. Pozdrawiam serdecznie:) driada


                  no tak, teraz zaczynają się animozję, bo ktoś może się przywitał wtedy, gdy
                  kogoś nie było przy kompie, czy tez czytał forum, i mu to umknęło.... ja nic
                  nie chce mówić.. ale bez przesady... to że ktoś siedzi na czacie, nie znaczy że
                  ma siedzieć murem przy tym kompie, z nosem 10 cm od monitora.. i patrzeć: *o,
                  ten wszedł, temu powiem cześć*, *wszedł taki i taki, tym buziaki*, *weszła tak
                  i taka, tej nie lubie, jak mnie przywita, udam że ni ewidzę...*.... czy to nie
                  jest paranoja???....
                  • dziewczyna_szamana Re: Zdziczenie obyczajow 09.11.02, 00:22
                    mr.jedi napisał:

                    > driada napisała:
                    >
                    > > Droga Aluzyjko:)) Rozpoczynajac ten watek kierowalam sie checia
                    > napietnowania
                    > > nagannych obyczajow, nie zas konkretnych osob. Celowo uzylam dosc pojemneg
                    > o
                    > i
                    > > roznie interpretowanego zwrotu - "stali bywalcy", nie chcac ujawniac nicko
                    > w.
                    > > Nie chcialam wszczynac "polowania na czarownice"! Co dziwne jednak
                    > dostrzegam
                    > > zjawisko narastajacej nagonki na moja osobe; moze faktycznie lepiej sie tu
                    > taj
                    > > nie wychylac?
                    > > Co do powitan - hmm wystarczy moj post skierowany do Iskierki. Jesli czuj
                    > esz
                    > > sie urazona ignorowaniem przeze mnie Twojej osoby....... coz, od pamietnyc
                    > h
                    > > wydarzen mialam do wyboru dwie mozliwosci - albo opuscic ten czat (jak
                    > sugeruja
                    > >
                    > > autorzy niektorych postow), albo wcisnac "kciuk w dol". Chyba juz znasz mo
                    > ja
                    > > decyzje. Pozdrawiam serdecznie:) driada
                    >
                    >
                    > no tak, teraz zaczynają się animozję, bo ktoś może się przywitał wtedy, gdy
                    > kogoś nie było przy kompie, czy tez czytał forum, i mu to umknęło.... ja nic
                    > nie chce mówić.. ale bez przesady... to że ktoś siedzi na czacie, nie znaczy
                    że
                    >
                    > ma siedzieć murem przy tym kompie, z nosem 10 cm od monitora.. i patrzeć: *o,
                    > ten wszedł, temu powiem cześć*, *wszedł taki i taki, tym buziaki*, *weszła
                    tak
                    > i taka, tej nie lubie, jak mnie przywita, udam że ni ewidzę...*.... czy to
                    nie
                    > jest paranoja???....

                    Jedi gdybyś zobaczył pod którą przyczyną braku odpowiedzi na powitanie się
                    podpisałam, to bys wiedział o co chodzi :)
                    Buziaki.
                    aluzyjka
                    • mr.jedi Re: Zdziczenie obyczajow 09.11.02, 00:27
                      dziewczyna_szamana napisała:

                      > mr.jedi napisał:
                      >
                      > > driada napisała:
                      > >
                      > > > Droga Aluzyjko:)) Rozpoczynajac ten watek kierowalam sie checia
                      > > napietnowania
                      > > > nagannych obyczajow, nie zas konkretnych osob. Celowo uzylam dosc poj
                      > emneg
                      > > o
                      > > i
                      > > > roznie interpretowanego zwrotu - "stali bywalcy", nie chcac ujawniac
                      > nicko
                      > > w.
                      > > > Nie chcialam wszczynac "polowania na czarownice"! Co dziwne jednak
                      > > dostrzegam
                      > > > zjawisko narastajacej nagonki na moja osobe; moze faktycznie lepiej s
                      > ie tu
                      > > taj
                      > > > nie wychylac?
                      > > > Co do powitan - hmm wystarczy moj post skierowany do Iskierki. Jesli
                      > czuj
                      > > esz
                      > > > sie urazona ignorowaniem przeze mnie Twojej osoby....... coz, od pami
                      > etnyc
                      > > h
                      > > > wydarzen mialam do wyboru dwie mozliwosci - albo opuscic ten czat (ja
                      > k
                      > > sugeruja
                      > > >
                      > > > autorzy niektorych postow), albo wcisnac "kciuk w dol". Chyba juz zna
                      > sz mo
                      > > ja
                      > > > decyzje. Pozdrawiam serdecznie:) driada
                      > >
                      > >
                      > > no tak, teraz zaczynają się animozję, bo ktoś może się przywitał wtedy, gd
                      > y
                      > > kogoś nie było przy kompie, czy tez czytał forum, i mu to umknęło.... ja n
                      > ic
                      > > nie chce mówić.. ale bez przesady... to że ktoś siedzi na czacie, nie znac
                      > zy
                      > że
                      > >
                      > > ma siedzieć murem przy tym kompie, z nosem 10 cm od monitora.. i patrzeć:
                      > *o,
                      > > ten wszedł, temu powiem cześć*, *wszedł taki i taki, tym buziaki*, *weszła
                      >
                      > tak
                      > > i taka, tej nie lubie, jak mnie przywita, udam że ni ewidzę...*.... czy to
                      >
                      > nie
                      > > jest paranoja???....
                      >
                      > Jedi gdybyś zobaczył pod którą przyczyną braku odpowiedzi na powitanie się
                      > podpisałam, to bys wiedział o co chodzi :)
                      > Buziaki.
                      > aluzyjka


                      no dobrze, ale czy to jest powód do kolejnej burzy mózgów??? przecież to tylko
                      zniechęca co poniektóre osoby... nie lepiej było przemilczeć ten fakt, w duchu
                      licząc, że to było pierwsz i ostatni raz? (ja tuaj mówię ogólnie, nie do
                      konkretnej osoby?)... nie... bo po co siedzieć cicho, jak można to wywlec....
                      tylko że potem jest wielkie zdziwienie, jak zamiast poparcia, pojawiają się
                      głosy przeciw takiej osobie....
                      troszke pomyślcie...

                      Michał
                      • dziewczyna_szamana Re: Zdziczenie obyczajow 09.11.02, 00:29
                        mr.jedi napisał:

                        > dziewczyna_szamana napisała:
                        >
                        > > mr.jedi napisał:
                        > >
                        > > > driada napisała:
                        > > >
                        > > > > Droga Aluzyjko:)) Rozpoczynajac ten watek kierowalam sie checia
                        > > > napietnowania
                        > > > > nagannych obyczajow, nie zas konkretnych osob. Celowo uzylam dos
                        > c poj
                        > > emneg
                        > > > o
                        > > > i
                        > > > > roznie interpretowanego zwrotu - "stali bywalcy", nie chcac ujaw
                        > niac
                        > > nicko
                        > > > w.
                        > > > > Nie chcialam wszczynac "polowania na czarownice"! Co dziwne jedn
                        > ak
                        > > > dostrzegam
                        > > > > zjawisko narastajacej nagonki na moja osobe; moze faktycznie lep
                        > iej s
                        > > ie tu
                        > > > taj
                        > > > > nie wychylac?
                        > > > > Co do powitan - hmm wystarczy moj post skierowany do Iskierki.
                        > Jesli
                        > > czuj
                        > > > esz
                        > > > > sie urazona ignorowaniem przeze mnie Twojej osoby....... coz, od
                        > pami
                        > > etnyc
                        > > > h
                        > > > > wydarzen mialam do wyboru dwie mozliwosci - albo opuscic ten cza
                        > t (ja
                        > > k
                        > > > sugeruja
                        > > > >
                        > > > > autorzy niektorych postow), albo wcisnac "kciuk w dol". Chyba ju
                        > z zna
                        > > sz mo
                        > > > ja
                        > > > > decyzje. Pozdrawiam serdecznie:) driada
                        > > >
                        > > >
                        > > > no tak, teraz zaczynają się animozję, bo ktoś może się przywitał wted
                        > y, gd
                        > > y
                        > > > kogoś nie było przy kompie, czy tez czytał forum, i mu to umknęło....
                        > ja n
                        > > ic
                        > > > nie chce mówić.. ale bez przesady... to że ktoś siedzi na czacie, nie
                        > znac
                        > > zy
                        > > że
                        > > >
                        > > > ma siedzieć murem przy tym kompie, z nosem 10 cm od monitora.. i patr
                        > zeć:
                        > > *o,
                        > > > ten wszedł, temu powiem cześć*, *wszedł taki i taki, tym buziaki*, *w
                        > eszła
                        > >
                        > > tak
                        > > > i taka, tej nie lubie, jak mnie przywita, udam że ni ewidzę...*.... c
                        > zy to
                        > >
                        > > nie
                        > > > jest paranoja???....
                        > >
                        > > Jedi gdybyś zobaczył pod którą przyczyną braku odpowiedzi na powitanie się
                        >
                        > > podpisałam, to bys wiedział o co chodzi :)
                        > > Buziaki.
                        > > aluzyjka
                        >
                        >
                        > no dobrze, ale czy to jest powód do kolejnej burzy mózgów??? przecież to
                        tylko
                        > zniechęca co poniektóre osoby... nie lepiej było przemilczeć ten fakt, w
                        duchu
                        > licząc, że to było pierwsz i ostatni raz? (ja tuaj mówię ogólnie, nie do
                        > konkretnej osoby?)... nie... bo po co siedzieć cicho, jak można to wywlec....
                        > tylko że potem jest wielkie zdziwienie, jak zamiast poparcia, pojawiają się
                        > głosy przeciw takiej osobie....
                        > troszke pomyślcie...
                        >
                        > Michał

                        Milczałam... trzymałam to w sobie jakiś czas, ale ja jestem osobą szczerą i
                        zawsze mówię to co myślę :)
                        Buziaki.
                        aluzyjka
                        • mr.jedi Re: Zdziczenie obyczajow 09.11.02, 00:31
                          dziewczyna_szamana napisała:

                          > dziewczyna_szamana napisała:
                          >
                          > Milczałam... trzymałam to w sobie jakiś czas, ale ja jestem osobą szczerą i
                          > zawsze mówię to co myślę :)
                          > Buziaki.
                          > aluzyjka

                          no i chwała Ci za to, ze mówisz to co myślisz, ale można to było inaczej
                          załątwić, ale... mądry polak po szkodzie...

                          buziaki
                          Michał
                • dziewczyna_szamana Re: Zdziczenie obyczajow 09.11.02, 00:24
                  driada napisała:

                  > Droga Aluzyjko:)) Rozpoczynajac ten watek kierowalam sie checia
                  napietnowania
                  > nagannych obyczajow, nie zas konkretnych osob. Celowo uzylam dosc pojemnego
                  i
                  > roznie interpretowanego zwrotu - "stali bywalcy", nie chcac ujawniac nickow.
                  > Nie chcialam wszczynac "polowania na czarownice"! Co dziwne jednak
                  dostrzegam
                  > zjawisko narastajacej nagonki na moja osobe; moze faktycznie lepiej sie tutaj
                  > nie wychylac?
                  > Co do powitan - hmm wystarczy moj post skierowany do Iskierki. Jesli czujesz
                  > sie urazona ignorowaniem przeze mnie Twojej osoby....... coz, od pamietnych
                  > wydarzen mialam do wyboru dwie mozliwosci - albo opuscic ten czat (jak
                  sugeruja
                  >
                  > autorzy niektorych postow), albo wcisnac "kciuk w dol". Chyba juz znasz moja
                  > decyzje. Pozdrawiam serdecznie:) driada

                  Boszeszzz... ja to sobie wydrukuję, bo mi znajomi nie uwierzą :)))))) A ja
                  podobno za porządna według nich jestem :))))) A teraz jestem jak taki ktoś kto
                  przychodzi i pisze tylko huj huj huj i nawet nie wie, że to się inaczej
                  pisze :)))))) Podobno zawsze jeste ten pierwszy raz :) Oto mój :)
                  aluzyjka
                  • mr.jedi Re: Zdziczenie obyczajow 09.11.02, 00:29
                    > Boszeszzz... ja to sobie wydrukuję, bo mi znajomi nie uwierzą :)))))) A ja
                    > podobno za porządna według nich jestem :))))) A teraz jestem jak taki ktoś
                    kto
                    > przychodzi i pisze tylko huj huj huj i nawet nie wie, że to się inaczej
                    > pisze :)))))) Podobno zawsze jeste ten pierwszy raz :) Oto mój :)
                    > aluzyjka

                    no pięknie, pięknie, ale widzisz... od tego właśnie dziczeją ludzie :-((((

                    michał
                  • driada Re: Zdziczenie obyczajow 09.11.02, 00:43
                    Mam taka mala prosbe, abysmy skonczyli dywagacje na temat "powitan". Faktycznie
                    nie o tym jest powyzszy watek. Rozumiem rozczarownie Aluzji moja chlodna
                    i "niekulturalna" postawa. Aluzyjko jesli chcesz to ze mna wyjasnic - zapraszam
                    na priv:)) Nie sprowadzajmy dyskusji na boczne tory i oszczedzmy szerokiemu
                    ogolowi czytania Naszych osobistych docinek. Pozdrawiam:)) driada
                    • dziewczyna_szamana Re: Zdziczenie obyczajow 09.11.02, 00:49
                      Ależ ja się bardzo chętnie zgadzam na zakończenie dyskusji :)))
                      aluzyjka
                    • mr.jedi Re: Zdziczenie obyczajow 09.11.02, 11:07
                      driada napisała:

                      > Mam taka mala prosbe, abysmy skonczyli dywagacje na temat "powitan".
                      Faktycznie
                      >
                      > nie o tym jest powyzszy watek. Rozumiem rozczarownie Aluzji moja chlodna
                      > i "niekulturalna" postawa. Aluzyjko jesli chcesz to ze mna wyjasnic -
                      zapraszam
                      >
                      > na priv:)) Nie sprowadzajmy dyskusji na boczne tory i oszczedzmy szerokiemu
                      > ogolowi czytania Naszych osobistych docinek. Pozdrawiam:)) driada

                      >>aluzja napisała

                      >>Ależ ja się bardzo chętnie zgadzam na zakończenie dyskusji :)))
                      aluzyjka


                      i chwała Wam za to :-))) tylko tak właściwie o co teraz się będzie bój toczył???
                      bo ja jush siem pogubiłem...

                      Michał
    • nonstop Re: Zdziczenie obyczajow 05.11.02, 18:38
      Hyhy, nie żebym był przysłowiowymi "nożycami",
      sytuacji którą driada opisała nie znam.
      Lecz jak widzę ostatnio, określenie "stali bywalcy" zaczyna w niektórych
      postach nabierać pejoratywnej konotacji.
      Hmm, ciekawe, że ten "epitet" pada głównie z ust innych "stałych bywalców"
      Jakieś walki frakcyjne w łonie WKP(b)?
      hihihi
      doradzam troszkę dystansu!
      :-)))
      pozdrawiam słonecznie,
      non.z.uśmiechem.na.twarzy
      • Gość: smok_telesfor PARÓWKOWYM SKRYTOŻERCOM MÓWIMY NIE! IP: 62.65.141.* 06.11.02, 12:31
    • Gość: krecha Re: Zdziczenie obyczajow IP: *.hwr.Arizona.EDU 06.11.02, 00:43
      Taka jest cena wolnosci slowa (do ktorej nie wszyscy dorosli).

      Sa dwie mozliwosci przeciwdzialania:

      1. wylacz niechcianego osobnika (kciuk w dol, w dolnym prawym rogu czata)

      2. przenies sie na priva (wada - tylko dwie osoby na raz moga gadac)

    • runek Re: Zdziczenie obyczajow 06.11.02, 08:00
      hmmm Zapraszam do pokoju 30+. Znacznie mniej chamstwa i perwersji.
      Stali bywalcy to bardzo szerokie pojęcie :). Ignore na starcie też jest jakimś
      rozwiązaniem. Ale generalnie to - na czacie raczej równa się w dół niż w górę
      • Gość: poxipol10 Re: Zdziczenie obyczajow IP: *.dipol.tkb.net.pl 06.11.02, 11:29
        to może wprowadzimy znowu cenzurę??
        ludzie, jak wam cos nie pasuje to nie wchodźcie!!! albo olewajcie!ja tak robie
        i uważam że to świetna metoda.
        • runek Re: Zdziczenie obyczajow 06.11.02, 14:15
          Gość portalu: poxipol10 napisał(a):

          > to może wprowadzimy znowu cenzurę??
          > ludzie, jak wam cos nie pasuje to nie wchodźcie!!! albo olewajcie!ja tak
          robie
          > i uważam że to świetna metoda.
          tak to bywa - że części ludzi nie podoba się zachowanie innych.
          Poxipolu - to coś jak ścieranie się sił.
          Perwersi i purytanie. Chamy i kulturalni .Trzeźwi i 'na prochach'.
          Kulturalny może skutecznie obrzydzić życie chamowi. Pobudzony cham wzniesie
          się na wyżyny chamstwa.
          Zrozum - czat to walka. Olewać ? to oznaka słabości.Wstań i walcz.
      • Gość: smok_telesfor Re: Zdziczenie obyczajow IP: 62.65.141.* 06.11.02, 12:33
        co ty Runek banialuki tutaj opowiadasz?
        Na 30+ chamstwo z całego świata się zjeżdża, kasza niedogotowana ....
    • gazela! Re: Zdziczenie obyczajow 06.11.02, 12:01
      Czat jest dziki czat jest zly
      Czat ma wielkie ostre gry.
      Kto na czata sie natyka
      Ten od razu z niego w privy umyka:)
      (a starzy do szeregu prosze i ladnie z nowymi...
      no milutko niby chca to niech mila zlude naszych dusz czarnych maja)
      • Gość: franek Re: Zdziczenie obyczajow IP: 212.244.188.* 06.11.02, 12:12
        Jaka szkoda, ze ja tego nie widzialam, tej konwersacji znaczy sie, chociaz o niej slyszalam;)
        "Dzikiej agresji" przygladam sie zawsze z dzika rozkosza:)
        • rabarbarian Re: Zdziczenie obyczajow 06.11.02, 15:26
          ...noooo cale szczescie ze sa enklawy pozbawione chamstwa i perwersji!
          uffff, strasznie fajnie! strasznie ze ho! ho! :))
          dobranoc - pisze rabarbarian, cham perwersyjny, ktorego na ogolnym mozna
          spotkac (odradzam brrrrr)
          • Gość: margit Re: Zdziczenie obyczajow IP: *.stacje.agora.pl 06.11.02, 17:29
            Barrbarrrko :-))
            a są jeszcze tacy co się lubują w podobnej perwersji i specjalnie dla niej na
            czata przyłażą, hyhy
            m.-perwersyjna
        • Gość: lyrzw Re: Zdziczenie obyczajow IP: *.acucorp.com 06.11.02, 20:32
          ja tez. czasem nawet jej doswiadczam z dzika rozkosza hehe

          que problemo?
    • pietrek2 racja, driado 06.11.02, 19:58
      Ignorem traktuje przypadkowych a uciazliwych gosci.
      Natomiast od stalych bywalcow, podobnie jak driada, oczekuje sensownego poziomu.
      Zas propozycje 'jak ci sie nie podoba, to idz sobie' sa... hm... nietrafne.

      Pozdrawiam;)
      kanarek
      • Gość: franek Re: racja, driado IP: 212.244.188.* 07.11.02, 09:23
        pietrek2 napisał:


        > Natomiast od stalych bywalcow, podobnie jak driada, oczekuje sensownego poziomu
        > .
        > Zas propozycje 'jak ci sie nie podoba, to idz sobie' sa... hm... nietrafne.
        >
        > Pozdrawiam;)
        > kanarek

        Tak ze zwyklej ciekawosci pytam - paciemu od stalych bywalcow oczekujesz sensownego poziomu? Jakos
        specjalnie sensownego, czy co?
        • gregorij Re:kultura pełną gębą 07.11.02, 09:35
          Jak to dobrze, że nie jestem stałym bywalcem:)))) Tyle złego robia ci stali,
          pokolorowani, tak poziom zaniżaja. Polecam onet na dwa tygodnie, potem powrót i
          bedzie na Gazecie jak w raju. A swoją droga tyle narzekań, taki niski poziom,
          takie chamstwo, to po kiego grzyba wogóle niektórzy, Ci
          bardziej "kulturali", "wykształceni" itd itp właża na czata??? Książki czytać
          (młodsi komiksy, niezły nowy Tytus, Romek i A'Tomek sie ukazał)a nie narzekać.
          Pozadrawiam
          Gregorij_
          • orissa Re:kultura pełną gębą 07.11.02, 09:39
            Ciagle naiwnie probuje sie dowiedziec kiedy zostaje sie stalym bywalcem?
            Moze kiedy sie zaklada staly nick, moze kiedy sie dostaje kolorek, czy moze
            jak sie na czacie spedza 48 godzin na dobe a moze w rok po pierwszym
            zalogowaniu? W zasadzie kazdy przeciez przychodzi tu z rozna czestotliwoscia,
            niektorzy znikaja na krocej lub dluzej, siedza raz chwile a drugim razem caly
            dzien. Kogo wiec zakwalifikowac do "stalych bywalcow"?
          • ooo_ Re:kultura pełną gębą 07.11.02, 10:55


            Greg, fakt zgadzam sie z Toba calkowicie:))

            Dalsze moje refleksje sa takie:
            Jest tu mnostwo niezagospodarowanych pokojow, i pelna wolnosc w tworzeniu grup
            duskusyjnych, rozrywkowych i jakie tam jeszcze przyjda do glowy....mnostwo
            pokojow regionalnych, ktore rowniez mozna przystosowac:)
            Nalezy sie laczyc, dzielic, tworzyc watki, tematy do woli, nie widze problemu.
            Tak to jest z mozliwosciami, czesto sa niewykorzystywane i tyle.....
            • pietrek2 odpowiedzi z pełną gębą 08.11.02, 15:55
              Wiedzialem, cholewka, wiedzialem!!
              A cos mi mowilo - nie pisz glupi, zrozumienia nie znajdziesz!

              Orisso:
              > Ciagle naiwnie probuje sie dowiedziec kiedy zostaje sie
              > stalym bywalcem?

              1. BYWALEC: wchodzi na czat, i iskierka wita go po imieniu
              2. STALY BYWALEC: dostaje od iskierki ulubiony kolorek
              3. sprawdz koniecznie, jak to z Toba jest :-))


              Franku:
              > paciemu od stalych bywalcow oczekujesz sensownego poziomu? Jakos
              > specjalnie sensownego, czy co?

              Nie, roczny dochod powyzej 50 000 $ wystarcza, mistrzostwo klasy w
              cymbergaja mile widziane;-)


              Gregorij:
              > po kiego grzyba wogóle niektórzy, Ci bardziej "kulturali",
              > "wykształceni" itd itp właża na czata??? Książki czytać
              > (młodsi komiksy, niezły nowy Tytus, Romek i A'Tomek sie ukazał)

              Wiec chcesz przestac czatowac? ksiazki sobie czytac? ojejku! ;-)


              000:
              > Dalsze moje refleksje sa takie: (...)

              Oby tak dalej! Czuje sie w Tobie potencjal na 005, ba, moze
              nawet 007! Powodzenia! ;-)


              Pozdrawiam slonecznie;-)))
              kanarek_z_usmiechem_na_ustach_i_gwiazdka_sniegu_na_rzesach
              • orissa Re: odpowiedzi z pełną gębą 08.11.02, 16:19
                pietrek2 napisał:

                > Wiedzialem, cholewka, wiedzialem!!
                > A cos mi mowilo - nie pisz glupi, zrozumienia nie znajdziesz!
                >
                > Orisso:
                > > Ciagle naiwnie probuje sie dowiedziec kiedy zostaje sie
                > > stalym bywalcem?
                >
                > 1. BYWALEC: wchodzi na czat, i iskierka wita go po imieniu

                Kanarku, nie witam nikogo po imieniu, chyba ze nick jest imieniem.
                > 2. STALY BYWALEC: dostaje od iskierki ulubiony kolorek

                Chyba dlugo Cie nie bylo, bo ulubione kolorki daje tylko osobom zalogowanym i
                to nie zawsze.
                > 3. sprawdz koniecznie, jak to z Toba jest :-))

                Sprawdzilam jak jest i nie czuje sie jak staly bywalec, gdyz zdarza mi sie
                czasami wychodzic.

                Pozdr:))))
                iskierka_gd aby nie bylo pozniej ze sie ukrywam

                P.S. Definicja STALEGO bywalca czatu najwyrazniej pozostanie dla mnie
                tajemnica :)


                > Franku:
                > > paciemu od stalych bywalcow oczekujesz sensownego poziomu? Jakos
                > > specjalnie sensownego, czy co?
                >
                > Nie, roczny dochod powyzej 50 000 $ wystarcza, mistrzostwo klasy w
                > cymbergaja mile widziane;-)
                >
                >
                > Gregorij:
                > > po kiego grzyba wogóle niektórzy, Ci bardziej "kulturali",
                > > "wykształceni" itd itp właża na czata??? Książki czytać
                > > (młodsi komiksy, niezły nowy Tytus, Romek i A'Tomek sie ukazał)
                >
                > Wiec chcesz przestac czatowac? ksiazki sobie czytac? ojejku! ;-)
                >
                >
                > 000:
                > > Dalsze moje refleksje sa takie: (...)
                >
                > Oby tak dalej! Czuje sie w Tobie potencjal na 005, ba, moze
                > nawet 007! Powodzenia! ;-)
                >
                >
                > Pozdrawiam slonecznie;-)))
                > kanarek_z_usmiechem_na_ustach_i_gwiazdka_sniegu_na_rzesach
        • Gość: lyrzw Re: racja, driado IP: *.sd.sd.cox.net 09.11.02, 22:55
          jak to dlaczego? wy, stare wygi czatowe, nadajecie calej sprawie ton i
          klimat. bez was ci inni nie wiedzieliby jak sie zachowac... od was oczekuja
          przykladu. tylko ma byc sensowny, taktowny i wogle netykietowy, bo owieczki sa
          delikatne ;)
      • mr.jedi Re: racja, driado 08.11.02, 21:21
        pietrek2 napisał:

        > .
        > Zas propozycje 'jak ci sie nie podoba, to idz sobie' sa... hm... nietrafne.
        >
        > Pozdrawiam;)
        > kanarek


        i racja piertrek, bo skąd wiadomo, że taka osoba nie chciała napisać : *jak ci
        sie nie podoba, to idź sobie <w cholere, w diabły etc.>
        Tu się rodzą kolejne pytania....

        Michał
    • Gość: necha Re: Zdziczenie obyczajow IP: *.dip.t-dialin.net 07.11.02, 12:19
      driadko slodka ..ciebie wciaz to dziwi a czat to czat czyli tak jakby zycie po
      zyciu.)))))) wiecej usmiechu :))) cmok
      • mr.jedi I znowu będzie wojna... 08.11.02, 19:35
        Narzekacie, że spotykacie sie z *chamstwem* i *niekulturalnymi **stałymi**
        bywalcami*... ale chyba wojna toczona jest bez zbytniego powodu.. to znaczy z
        powodem, ale nie wiem, czy jest sens znowu wojować... zadymy chcecie, to
        będzie, ale nie wiem, czy potem będzie tak miło i symapatycznie, jak było do
        czasu... Szerzy się tak zwany *snobizm*, a nie raczej nietolerancja...
        i znowu wracamy do problemu kolorków... o to też była wojna swego czasu... *czy
        dawać kolorki niezalogowanym?* doszło do tego, że dawać... no to dajemy, ok...
        tylko że potem powstało: *o, ja jestem stały bywalec, bo mam kolorek!* LUDZIE!
        opamiętajcie sie trochę... to że dostajecie kolorek od operatora, to znaczy, ze
        operator mniej więcej Was zna, i w dobrej wierze myśli, że nie będzie taki ktos
        wywijał numerów... ten kolorek jest po to, żeby nie było tak czarno, smutno,
        zeby było kolorowiej... a tu kolejny zonk... czemu chcecie, żeby znowu
        zapanowała monotonia...

        I co rozumiecie przez pojęcie *stały bywalec*? bo ja nie wiem... jeżeli osoby
        posiadające kolorek maja tak sie zachowywać, jak Ci owi *stali bywalcy* (w
        pojęciu driady), to ja sie zrzekam wszelkich kolorków... wolę byc *czarnym*,
        ale zachowując się *normalnie*... Wiem, ze ten mój post wywoła kilka burzliwych
        komentarzy, ale jak zadyma miała być, to będzie...

        Michał
    • Gość: fonf Re: Zdziczenie obyczajow IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 08.11.02, 20:12
      tak z ciekawosci zapytam... dlaczego niektorzy udzielaja poparcia autorce watku
      nie znajac szczegolow dyskusji? tylko z ciekawosci, rzecz jasna.
      z wyrazami szacunku
      fonf
      • maga16 Re: Zdziczenie obyczajow 08.11.02, 20:57
        Kochani ! Ja jeszcze a propos tych kolorkow. Caly czas zastanawialam sie
        dlaczego mam kolorek a inni nie.Nawet probowalam cos z tym zrobic i zmienic na
        czarny bo mi to przeszkadzalo. Teraz juz wiem ale nadal sie dziwie.Odkrylam
        czat dopiero dwa miesiace temu i od samego poczatku mam ten kolorek....(?)
        Moze nadal czegos nie rozumiem...Nie jestem stalym bywalcem. Pozdrawiam
        wszystkich sympatycznych czatownikow a takich tu wiekszosc moim zdaniem. Sle
        usmiechy dla wszystkich....:))
        MAGA
        • mr.jedi Re: Zdziczenie obyczajow.. eeech 08.11.02, 21:33
          margit, kto był, to był, a że sie nie wychylałem, to inna sprawa, bo po co ktoś
          mam mnie potem zbluzgać za *wtrącanie się w nieswoje sprawy*????

          Michał
      • driada Re: Zdziczenie obyczajow 08.11.02, 23:25
        A ja tak z ciekawosci zapytam skad wiesz Fonfi, ze nie znaja? Zreszta jesli
        martwi Cie ich ewentualna nieswiadomosc zaszlych zdarzen, mozesz jako "naoczny
        swiadek" zdac "obiektywa" (???) relacje. Pozdrawiam - driada :)
        • mr.jedi Re: Zdziczenie obyczajow 08.11.02, 23:28
          driada napisała:

          > A ja tak z ciekawosci zapytam skad wiesz Fonfi, ze nie znaja? Zreszta jesli
          > martwi Cie ich ewentualna nieswiadomosc zaszlych zdarzen, mozesz
          jako "naoczny
          > swiadek" zdac "obiektywa" (???) relacje. Pozdrawiam - driada :)

          Driada, ja nie będę przytaczał, tego, co tam sie dokładnie działo, bo przyznam
          się szczerze, że nie pamiętam za bardzo, bo ledwo nadążałem za Wami... ale kto
          był, widział, może poświadczyć...

          Howgh!
          Michał
          • Gość: fonf Re: Zdziczenie obyczajow IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 08.11.02, 23:54
            driada napisała:
            > > A ja tak z ciekawosci zapytam skad wiesz Fonfi, ze nie znaja? Zreszta jesl
            > i
            > > martwi Cie ich ewentualna nieswiadomosc zaszlych zdarzen, mozesz
            > jako "naoczny
            > > swiadek" zdac "obiektywa" (???) relacje. Pozdrawiam - driada :)

            zeby zaspokoic Twoja ciekawosc, nie przypominam sobie zeby wiekszosc osob ktore
            sie tu wypowiadaja byla wtedy obecna. relacji zdawac nie bede, bo nie sadze
            zeby to zmienilo cokolwiek poza wywolaniem kolejnej dyskusji, ktora do niczego
            nie doprowadzi. poza tym masz racje, nie wiem czy bylaby ona do konca
            obiektywna, bo ja mam najwyrazniej nieco inne poczucie moralnosci. to, ze mam
            inne zdanie na ten temat nie wynika jednak z mojej sympatii dla ktorejkolwiek
            ze stron (jak wiadomo ja w ogole nie odczuwam sympatii;)). jesli chcialabys
            poznac moje zdanie, chocby tak z ciekawosci;), zapraszam.

            mr.jedi napisał:
            > Driada, ja nie będę przytaczał, tego, co tam sie dokładnie działo, bo
            przyznam
            > się szczerze, że nie pamiętam za bardzo, bo ledwo nadążałem za Wami... ale
            kto
            > był, widział, może poświadczyć...
            >
            > Howgh!
            > Michał

            poswiadczyc co? (tak z ciekawosci)

            pozdrawiam serdecznie
            ff
            • mr.jedi Re: Zdziczenie obyczajow 09.11.02, 00:23
              ;), zapraszam.
              >
              > mr.jedi napisał:
              > > Driada, ja nie będę przytaczał, tego, co tam sie dokładnie działo, bo
              > przyznam
              > > się szczerze, że nie pamiętam za bardzo, bo ledwo nadążałem za Wami... ale
              >
              > kto
              > > był, widział, może poświadczyć...
              > >
              > > Howgh!
              > > Michał
              >
              > poswiadczyc co? (tak z ciekawosci)
              >
              > pozdrawiam serdecznie
              > ff


              z ciekawości: najpierw najazd o to, ze się co niektórzy nie witają, potem o to,
              że stali bywalcy nie muszą, a potem coś jeszcze było na temat niekultury i
              niecenzury... paranoja...

              Michał
            • Gość: wkamil Re: Zdziczenie obyczajow IP: *.sieradz.mediaclub.pl 09.11.02, 21:26
              >(jak wiadomo ja w ogole nie odczuwam sympatii;)).

              Klamiesz, przeciez mnie lubisz ;)
      • Gość: lyrzw Re: Zdziczenie obyczajow IP: *.sd.sd.cox.net 09.11.02, 23:46
        ja wiem dlaczego, ja wiem, naprawde! znaczy mam teorie. nawet wiecej niz jedna!

        teoria nr. 1, p.t. "Wiejskie Psy":

        juz ksiezyc zaszedl, psy sie uspily... nagle jeden zaszczekal i zaczelo sie.

        teoria nr.2, p.t. "psy zaprzegowe": ich caly widok na swiat to dupa psa na
        czele zaprzegu.

        mam jeszcze teorie o milczeniu owiec, ale jest zbyt kontrowersyjna jak na forum
        tego forum i ktos sie na pewno obrazi, wiec nie powiem. ale mam. wiem, ze
        wiekszosc czytelnikow zrozumie.

        a teraz zatykam uszy wata i ide spac ;)

        fuck you very much :)

        rz.

    • Gość: chmurka Re: Zdziczenie obyczajow IP: *.washdc3.elnk.dsl.genuity.net 09.11.02, 11:50
      Czytajac wszystko ogarnia mnie pusty smiech. Dlaczego? proste - czat jest
      miejscem na wypoczynek, relaks, mila pogawedke. A my wszyscy czasami czynimy z
      niego "gruzowisko z epoki szlacheckiej"Widac, trzymamy sie historii, ktora
      wszedzie sie powtarza. Nikt zapewne nie lubi wulgaryzmow. Rada, ignorowac w
      zarodku. I jeszcze jedno - badzmy uprzejmni dla siebie, nawet, gdzy ktos ma
      inne mysli niz my. Od kultury osobistej nie palci sie podatku. Wesolosci
      zycze. Pozdrawiam.
    • pwrzes Mam rozwiazanie ;-) 09.11.02, 14:58
      Zbanowac wszystkich i bedzie spokoj :-)

      Mors
      ;-)
      • mr.jedi Re: Mam rozwiazanie ;-) 09.11.02, 17:04
        pwrzes napisał:

        > Zbanowac wszystkich i bedzie spokoj :-)
        >
        > Mors
        > ;-)

        Mors, dobry pomysł, ale zaraz będziesz miał komentarze: *ja nic nie zrobiłem, i
        dostałem baba? Co to wogóle ma być...???*... taki jeden wielki ban, przyniesie
        więcej szkody niż pożytku...

        Michał
        • orissa Re: Mam rozwiazanie ;-) 09.11.02, 17:38
          mr.jedi napisał:

          >>
          > dostałem baba? >
          > Michał

          A jak sie dostaje baba? A jesli sie komus spodoba ze dostanie babe bo juz nie
          bedzie jej musial szukac hihi?;)))))))
          • mr.jedi Re: Mam rozwiazanie ;-) 09.11.02, 19:06
            orissa napisała:

            > mr.jedi napisał:
            >
            > >>
            > > dostałem baba? >
            > > Michał
            >
            > A jak sie dostaje baba? A jesli sie komus spodoba ze dostanie babe bo juz nie
            > bedzie jej musial szukac hihi?;)))))))

            Jak się dostaje baba? nie wiem, ale co będzie, jak się komuś spodoba dostawanie
            bab, ale nie będą mu się te baby podobały?? hihi
            A o to jak dostać baba, trzeba się Morsa zapytać, bo on chciał dać taką jedną
            wielką babe (oj naprawde wielka by ta bab musiała być..:-))

            Michał_z_babą_hihi
            • pwrzes Re: Mam rozwiazanie ;-) 09.11.02, 21:51
              jedi, babe chcialbys dostac , e to nie tutaj , musisz sam sobie znalezc :))

              Mors
              • mr.jedi Re: Mam rozwiazanie ;-) 09.11.02, 22:45
                pwrzes napisał:

                > jedi, babe chcialbys dostac , e to nie tutaj , musisz sam sobie znalezc :))
                >
                > Mors

                Morsiak, jaką babę? Na co mi baba? Jak będę chciał, to sobie z nosa wydłubię :-
                PPPP
                A na razie nie mam głowy, na żadne baby (bez żadnych podtekstów, chociaz i tak
                wiem, że będą :-))), hyhyhy

                Michał
                • rena_gd Nie mam rozwiazania ;-) 09.11.02, 23:26
                  mr.jedi napisał:

                  > A na razie nie mam głowy, na żadne baby (bez żadnych podtekstów, chociaz i
                  tak wiem, że będą :-))), hyhyhy>

                  Pewnie, że będą podteksty....
                  dUKE w innym wątku napisał do mr.jedi:
                  >>Zboczku przezabawny, nie zapomnij tylko, ze czasami dobrze jest pouzywac inne
                  czlonki;-))) Pamietaj! Organ nie uzywany zanika;-)))))<<

                  Co znaczy w takim razie, że nie masz głowy??? zanikła??

                  Pozdrawiam
                  rena
                  • orissa Re: Nie mam rozwiazania ;-) 09.11.02, 23:37
                    Jedi, to nic ze nie masz glowy hihi, na baby nie zawsze dziala glowa, czasem
                    trzeba innego organu haha ;)))))))))
                    Ela
                    • dziewczyna_szamana Re: Nie mam rozwiazania ;-) 09.11.02, 23:39
                      orissa napisała:

                      > Jedi, to nic ze nie masz glowy hihi, na baby nie zawsze dziala glowa, czasem
                      > trzeba innego organu haha ;)))))))))
                      > Ela

                      Iskiero nawet jeżeli by miał głowę to dla baby i tak by ją stracił :) Więc co
                      za różnica czy stało się to troszkę wcześniej czy później :)
                      aluzyjka
                      • mr.jedi Tak co do mojej głowy i innych organów :-) 09.11.02, 23:52
                        1. Aluzja... no nie wiem czy dla jakiejś *baby* stracę głowę, czy prędzej, czy
                        później, hihi (jeśli już, to dla jakiejś dziewczyny [może być szamana, hihihi]
                        ale to też nie jest do końca powiedziane :-)))))
                        2. Iskierka - na razie wszystko mam na swoim miejscu, i na *baby* działam tym,
                        czym chcę (czyli niczym, hihi) :-)))
                        3. dUKE - spokojna głowa, jakoś może nie przymarznę do tego krzesła w te zimne
                        i mroźne dni, ale dzięki :-)))
                        4. rena - owszem, jestem: maniak, duuuuży zboczek i nałóg, hihihihi


                        Michał_nałogowiec_;_))))))
                    • mr.jedi Re: Nie mam rozwiazania ;-) 09.11.02, 23:44
                      orissa napisała:

                      > Jedi, to nic ze nie masz glowy hihi, na baby nie zawsze dziala glowa, czasem
                      > trzeba innego organu haha ;)))))))))
                      > Ela

                      Jak nic, jak coś, hyhy, bz głowy ani rusz... a jak poznam, czy nie trafiłem
                      przez przypadek na jakiegos transwestytę??? :-PPPP
                      Głowa sie przydaje... ale wracając do tych bab... jaki organ miałaś na myśli??
                      hihi





                      (no o czym Ty myslisz, przeciez wiem, ze chodzi o rekę, zeby w tym nosie
                      dłubać, hihihi)

                      Michał
                      • orissa Re: Nie mam rozwiazania ;-) 09.11.02, 23:58
                        mr.jedi napisał:

                        > Jak nic, jak coś, hyhy, bz głowy ani rusz... a jak poznam, czy nie trafiłem
                        > przez przypadek na jakiegos transwestytę??? :-PPPP
                        > Głowa sie przydaje... ale wracając do tych bab... jaki organ miałaś na
                        myśli??
                        > hihi


                        Jedi, mozna poznac w inny sposob na kogo trafiles hihi, niekoniecznie
                        wzrokowo, oj nie napisze tu bo to bedzie przegiecie hahaha ;))) A jak myslisz
                        jakie organy przychodza na mysl babom o tej porze?;))))))


                        > (no o czym Ty myslisz, przeciez wiem, ze chodzi o rekę, zeby w tym nosie
                        > dłubać, hihihi)

                        E tam odrazu w nosie, nie tylko w nosie mozna dlubac:PPPP
                        • mr.jedi Re: Nie mam rozwiązania (to zasupłam jeszcze, hyh) 10.11.02, 00:37
                          orissa napisałą:
                          >Jedi, mozna poznac w inny sposob na kogo trafiles hihi, niekoniecznie
                          >wzrokowo, oj nie napisze tu bo to bedzie przegiecie hahaha ;))) A jak myslisz
                          >jakie organy przychodza na mysl babom o tej porze?;))))))

                          No właśnie kurka wodna nie mam najmniejszego pojęcia jak mam takiego kogos
                          rozpoznać?? I to jeszcze po ciemaku??? Hihihi
                          A jakie organy w głowach babom o tej porze, to nie wiem... może myślą o... o
                          tym, że pijacy mają marskośc wątroby, hahahaha, bo nie powiem, że baby myślą o
                          d**** Maryni, bo:
                          1. bedzie przegięcie (sorx za powtórkę, ale nie wiem jak to ująć, hihi)
                          2. baba ma mysleć o innej babie?? hihi, no wiem że są takie, ale biorę pod
                          uwagę te panie wyrażające zaiteresowanie mężczyznami, hihi

                          >E tam odrazu w nosie, nie tylko w nosie mozna dlubac:PPPP

                          to w takim razie gdzie jeszcze?? hihihihih

                          Michał_o_tej_porze_nie_biorę_odpowiedzialności_za_to_co_piszę_;-)))

                  • mr.jedi Re: Nie mam rozwiazania ;-) 09.11.02, 23:41
                    rena_gd napisała:

                    > mr.jedi napisał:
                    >
                    > > A na razie nie mam głowy, na żadne baby (bez żadnych podtekstów, chociaz i
                    >
                    > tak wiem, że będą :-))), hyhyhy>
                    >
                    > Pewnie, że będą podteksty....
                    > dUKE w innym wątku napisał do mr.jedi:
                    > >>Zboczku przezabawny, nie zapomnij tylko, ze czasami dobrze jest pouzywa
                    > c inne
                    > czlonki;-))) Pamietaj! Organ nie uzywany zanika;-)))))<<
                    >
                    > Co znaczy w takim razie, że nie masz głowy??? zanikła??
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > rena


                    nie, nie nie zanikła, ale raczej ostatnio mało używana, hyhyhy... zresztą,
                    nawet jak zanikni, to strasznej szkody nie będzie, bo i tak ta głowa pusta, a
                    jedyny zapis myślowy w tej łepetynie, to przesywający sie zapis czata :-)))

                    Buziaki rena
                    Michał
                    • mr.jedi ??????????? 11.11.02, 10:20
                      Czyżbyśmy stanęli w martwym punkcie????

                      Michał_???
                      • senne_marzenie Re: ??????????? 11.11.02, 11:22
                        nie martwy, tylko sie okazalo, ze nie ma rozwiazania :-)
                        albo watek sie znudzil...
    • wi28 Re: Zdziczenie obyczajow 28.06.03, 18:44
      SPADAJ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka