Gość: jml13060
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.01.08, 21:58
Czy ktos na tym forum potrafi mi wyjasnic zjawisko roznicy cen
sprzetu elektronicznego miedzy rynkiem amerykanskim, a polskim ?
Odwiedzilem internetowy sklep Circuit City w poszukiwaniu
technicznych informacji o sprzecie elektronicznym, ktory chce sobie
kupic i ... sie mocno zdziwilem. Kamera wideo HD firmy Panasonic,
ktora w polskich sklepach kosztuje ok. 5000 zlotych, w Circuit City
kosztuje ok. 900 USD + 60 USD podatku. To jest dobrze ponad 2x co w
warszawskim Saturnie.
Poczytalem sobie warunki zakupu w tym sklepie internetowym i
stwierdzilem swoista "rejonizacje" - podzial rynkow miedzy
dystrybutorami. Oczywiscie znajde sposob zeby te rejonizacje
obejsc, jednak zauwazam, ze takie rozwiazanie jest generalnie bardzo
niekorzyste polskich klientow = za ten sam sprzet Polacy placa 2x
tyle, co Amerykanie.
Dlaczego ? Czemu jest to tolerowane ? Kto zabiera te nienalezne
super zyski ? Przeciez taka praktyka zaniza sile nabywcza naszych
pensji.
PS.: Trzeba byc frajerem zeby elektronike kupowac w polskich
sklepach.