Dodaj do ulubionych

3 systemy operacyjne ??

IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.08, 16:36
Mam komputer z zainstalowanymi systemami Windows Vista i Linux Mandriva. Problem w tym, że niestety nowy Windows to dziadostwo i nie wszystko działa tak jakbym chciał, dlatego zastanawiam się czy można zainstalować jeszcze Windows XP.
Mam 3 dyski twarde. Na jednym jest Linux, na drugim Vista a trzeci jest wolny. Czy jeśli zainstaluję na nim XP to będzie to wszystko sprawnie działać?
Jeśli tak to czy przed instalacją XP mam usunąć Linuxa i zainstalować go ponownie na końcu czy wystarczy że tylko doinstaluję XP? (nie wiem czy Linux będzie widział wszystkie systemu jeśli nie zostanie zainstalowany jako ostatni)
Obserwuj wątek
    • itx Re: 3 systemy operacyjne ?? 11.10.08, 17:37
      Jeżeli masz wolny dysk to możesz spokojnie zainstalować XP, żadnego z systemów
      nie musisz usuwać wystarczy dopisać odpowiedni wpis w bootloaderze.
      • Gość: Gość Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.acn.waw.pl 11.10.08, 17:39
        Ewentualnie można zainstalować VMWare, Virtual PC czy co kto woli. A w ogóle
        pytanie zasadnicze - czy na pewno konieczne są wszystkie trzy systemy?
        • Gość: petroll Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.10.08, 21:43
          Vista to nie dziadostwo, twoj problem polega na fatalnej znajomosci systemu
          operacyjnego zwanego windows. Czas na nauke.
          • Gość: m Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.adsl.inetia.pl 13.10.08, 19:40
            I właśnie dlatego to dziadostwo bo system powinien byc intuicyjny a nie żeby się trzeba było uczyć z podręczników. Dla mnie sprawa jest prosta. Jak kupuję program pod vistę który mi nie działa, (komputer mam wystarczająco mocny) to chcę żeby działał bez problemu. Guzik mnie obchodzi czy Gates i jego biurokratyczna machina sobie z tym nie radzą. Nie mam zamiaru czekać na X-tego service packa i jak będzie trzeba to zaistaluję XP na swoim komputerze mimo że mam go też na innym. Gdyby pod linuxem chodziły gry to bym juz dawno wywalił to badziewie. Gates i jego firma mają miliardy ale mimo to produkują coraz gorsze programy. Jak ktoś nie gra to niech nie kupuje Windowsa bo nie warto. W ten sposób można podstawić nogę monopoliście i przyczynić się do rozwoju który monopol tłumi. niech żyje open source!
            • Gość: Gość Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.acn.waw.pl 13.10.08, 21:26
              > Jak ktoś nie gra to niech nie kupuje Windowsa bo nie warto.

              Jak ktoś nie gra, nie zajmuje się profesjonalnie grafiką, muzyką, nie prowadzi
              biura rachunkowego albo księgowości, nie rozlicza się z zusem, nie jest
              architektem itp itd to faktycznie niech nie kupuje Windows.

              > niech żyje open source!

              Może i żyje ale co to za życie?
              • Gość: smutas Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.10.08, 22:59
                Alezes sie popisal, nie ma co :-) Zawodowo nie zajmuje sie ani
                muzyka, ani grafika - niemniej jednak istnieja profesjonalne
                programy to tychze na platwormu UNIXowe. Moze nie slyszales o czyms
                takim jak SGI? trudno :-) Z ZUSem ani z Urzedem Skarbowym tez sie
                nie rozliczam - u mnie te instytucje oferuja mozliwosc rozliczania
                przez internet w sposob nie wymagajacy posiadania Windows. Ale
                slyszalem, ze slawny "Platnik" bedzie wydany w wersji otwartej.
                Problem wiec zaden. Jak ktos upiera sie by instalowac windowsowe
                programy na systemach otwartych to przeciez jest Wine - zanim sie po
                tylku podrapiesz to masz zainstalowanego ArchCADa czy co ci sie tam
                podoba. Istnieja rowniez programy do wirtualizacji, czyli nie ma
                problemu by na Linuksie postawic Winde i bez koniecznosci restartu
                przelaczac sie z jednego OSa na drugi w razie koniecznosci. Coz,
                ignorancja jest WIELKA :-)
                • Gość: Gość Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.acn.waw.pl 13.10.08, 23:25
                  > Zawodowo nie zajmuje sie ani muzyka, ani grafika - niemniej jednak
                  > istnieja profesjonalne programy to tychze na platwormu UNIXowe.

                  Tak się składa, że ja akurat się tym zajmuję więc chętnie posłucham jakie to
                  profesjonalne systemy masz na myśli??

                  > Moze nie slyszales o czyms takim jak SGI? trudno :-)

                  SGI to przeważnie IRIX. Poza tym oprócz rozwiązań dla *nixów mają także dla Win
                  więc ...

                  > Z ZUSem ani z Urzedem Skarbowym tez sie nie rozliczam - u mnie te
                  > instytucje oferuja mozliwosc rozliczania przez internet w sposob
                  > nie wymagajacy posiadania Windows.

                  A u mnie nie.

                  > Ale slyszalem, ze slawny "Platnik" bedzie wydany w wersji otwartej.
                  > Problem wiec zaden.

                  Projekt Janosik w 2007 roku zmarł śmiercią naturalną z braku zainteresowanych -
                  masz bardzo "nieświeże" informacje.

                  > Jak ktos upiera sie by instalowac windowsowe programy na systemach
                  > otwartych to przeciez jest Wine - zanim sie po tylku podrapiesz to
                  > masz zainstalowanego ArchCADa czy co ci sie tam podoba.

                  A jaki jest sens instalowania Autocada pod Wine skoro chodzi bez problemów pod
                  Win? Dla zasady? Poza tym żadna firma nie zagwarantuje supportu podczas
                  korzystania z ich programów przy pomocy Wine.

                  > Istnieja rowniez programy do wirtualizacji, czyli nie ma
                  > problemu by na Linuksie postawic Winde i bez koniecznosci restartu
                  > przelaczac sie z jednego OSa na drugi w razie koniecznosci.

                  No tak ale wytłumacz mi po co skoro to czego potrzebuje pod Win chodzi bez kłopotów?

                  > Coz, ignorancja jest WIELKA :-)

                  No - nie musisz być aż tak samokrytyczny :)
                  • kell99 Re: 3 systemy operacyjne ?? 14.10.08, 02:25
                    To ja Tobie odpowiem dlaczego. Bo niektorym zalezy na czasie i przyjemnej pracy.
                    W pracy korzystam na laptopie z Ubuntu i do tego mam win xp pro (dziala pod
                    Virtual Boxem ma przydzielone 10GB hdd i 1 z 4GB ram). Dzieki temu, ze mam
                    golusienka instalacje windows (+ sp3 i patche) a na nim 3 programy z ktorym
                    codziennie korzystam w pracy, nie mam problemu, ze zainstaluje sobie kolejny
                    program i rozwale system (nie trace czasu na walke z windows). Wszystko inne co
                    potrzebuje mam pod ubuntu, zawsze aktualne i bezproblemowe.

                    I powiesz, ze moglbym rownie dobrze korzystac z tych 3ch programow pod windows.
                    Pewnie, moglbym tez czekac codziennie 4 minuty az sie cale badziewie zaladuje
                    (bo mialem czlnosc zainstalowac program ktory pokrecil cos w rejestrze i
                    podopisywal mase smieci do sekwencji startu) i co 2gi dzien widziec komunikaty,
                    ze sciagnelo sie jakies tam uaktualnienie i musze koniecznie teraz zrestartowac
                    komputer (a jak akurat bede przy biurku to sie sam zrestartuje). Oczywiscie
                    musialbym miec antywirusa, jakies programy do wykrywania spyware, firewalla i
                    wszystko to bez czego uzytkownik dziurawych systemow zyc nie moze.
                    • Gość: Gość Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.acn.waw.pl 14.10.08, 15:44
                      Ja raczej pytałem o sens zamiany systemu na inny w przypadku kiedy Win działa
                      bez problemów.

                      > (bo mialem czlnosc zainstalowac program ktory pokrecil cos w
                      > rejestrze i podopisywal mase smieci do sekwencji startu)

                      I jaki jest problem żeby te rzeczy usunąć?

                      > i co 2gi dzien widziec komunikaty, ze sciagnelo sie jakies tam
                      > uaktualnienie i musze koniecznie teraz zrestartowac
                      > komputer (a jak akurat bede przy biurku to sie sam zrestartuje).

                      Wystarczy włączyć pobieranie aktualizacji bez ich instalowania. Czy to jakiś
                      problem?

                      > Oczywiscie musialbym miec antywirusa, jakies programy do
                      > wykrywania spyware, firewalla i wszystko to bez czego uzytkownik
                      > dziurawych systemow zyc nie moze.

                      No popatrz - jakoś niektórzy mogą.
                  • Gość: smutas Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.dsl.bell.ca 14.10.08, 05:24
                    Sasiad Kell99 w zasadzie powiedzial to co i ja bym powiedzial - a uczynil to z
                    wielkim taktem :-)
                    Grafika natywna na linux: Maya, Blender, Gimp, Inkscape, Karbon14. Nie powiesz
                    chyba, ze Maya czy Blender to nie sa narzedzia profesjonalne? Gimp do rastrow
                    tez nie jest zly. Jak ktos wie co robi to i Paint mu wystaczy. Talent tu akurat
                    jest wazniejszy niz narzedzie.

                    Projektowanie architektura: Archimedes, QCad. Ten pierwszy nie wyglada za dobrze
                    ale ja nie jestem architektem wiec sie nie znam :-)

                    autoCAD 2005 dziala idealnie pod Wine, 2008 rowniez jest potwierdzony jako
                    stabilny.
                    ca.youtube.com/watch?v=b9xcoKXs7rM

                    Muzyka??? Nie wiem co masz na mysli? Tworzysz muzyke, komponujesz, czy skladasz
                    i mixujesz? Tak czy siak google twoim przyjacielem. Do moich domowych celow
                    wystaczaja mi Audacity, Lame i do filmow Cinerella. Do prowadzenia ksiegowosci
                    domowej OO wystarcza az nadto. Szukac mi sie nie chce ale jestem pewny, ze
                    znalazbys sporo oprogramowania napisanego pod Linuksa, ktore spokojnie moznaby
                    nazwac PRO. Bo zdaje mi sie, ze taki geszeft Citroen to wlasnie jest w trakcie
                    wywalania MS i zastepowania go OpenSUSE (20tys pecetow). Miasto Monachium to nie
                    jest "business" ale chyba jednak jakies oprogramowanie biurowo / ksiegowe
                    posiadaja na swoich komputerach.

                    Z tym SGI / IRIX to mnie rozbawiles :-) To tak jakbys powiedzial, ze Apple to
                    przewaznie MacOS 8.5. Jak to moze byc inaczej z IRIXem gdy wlasnie SGI byl jego
                    tworca? Zauwaz, ze po klopotach w 2006 roku SGI stosuje na swoich
                    superkomputerach Red Hat lub Suse. Jak ktos sie strasznie uprze to dostanie
                    Windows Claster costam server. No i wlasnie. Powiedz mi czy komputer z 512
                    procesorami napedzany pingwinem a przeznaczony do grafiki 3D powinien miec
                    zainstalowany jakis program graficzny? Moze jednak chlopcy z Pentagonu uzywaja
                    tylko Painta pod Wine?
                    Platnik chodzi podobno bezproblemowo pod Wine. Moje informacje sa
                    przeterminowane, bo ostatnio odwiedzilem strony rodzinne jakies dziesiec lat
                    temu (kurcze ale ten czas leci!!) I mam teraz pewne zaklopotanie. Moje
                    przestarzale informacje mowia mi, ze architekt/muzyk/plasyk czyli Marek Grechuta
                    nuci swe piesni gdzies na zielonych pastwiskach wsrod oblokow... a jednak nie!
                    Wrocil :-)

                    A na Twoje zasadnicze pytanie odpowiem tak: Mam jakies 150 powodow za tym by nie
                    instalowac Windows bo te powody zostaja w moim portfelu. Nawet nie wiem ile taki
                    powodow przemawia za tym by nie instalowac Photoshopa, MS Officea, itd. Tak sie
                    sklada, ze do tego co robie najbardziej odpowiada mi jakis *nix, ale jakbym
                    naprawde musial zainstalowac cos strasznie egzotycznego to pewnie i to by sie mi
                    udalo. Czyli wydalbym pieniadze na ten niezbedny program a nie na caly system -
                    jak to mowia: nie trzeba kupowac browaru by napic sie piwa :-) Wzgledy
                    bezpieczenstwo rowniez sa nie bez znaczenia. Moj komputerek chodzi dzien i noc
                    podlaczony do Internetu i odkad wywalilem Windowsa z roskosza zapominam o
                    wirusach, czyszczeniu rejestru, defragmentowaniu dysku - mam wiecej czasu na
                    rzeczy, ktore lubie :-) Czego i Tobie szanowny panie Gosciu zycze
                    • Gość: Gość Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.acn.waw.pl 14.10.08, 16:12
                      > Grafika natywna na linux: Maya, Blender, Gimp, Inkscape, Karbon14.
                      > Nie powiesz chyba, ze Maya czy Blender to nie sa narzedzia
                      > profesjonalne? Gimp do rastrow tez nie jest zly. Jak ktos wie co
                      > robi to i Paint mu wystaczy. Talent tu akurat jest wazniejszy niz
                      > narzedzie.

                      Ale my mówimy o profesjonalnych rzeczach czy w ogóle o odpowiednikach? Bo
                      przepraszam ale nazywanie programów, które nie potrafią chociażby działać z
                      cmykiem - profesjonalnymi to pomyłka.

                      > autoCAD 2005 dziala idealnie pod Wine, 2008 rowniez jest
                      > potwierdzony jako stabilny.

                      Sądzisz, że Autodesk zapewni wsparcie dla programu używanego pod Wine? Powodzenia.

                      > Muzyka??? Nie wiem co masz na mysli? Tworzysz muzyke, komponujesz,
                      > czy skladasz i mixujesz? Tak czy siak google twoim przyjacielem.
                      > Do moich domowych celow wystaczaja mi Audacity, Lame i do filmow
                      > Cinerella.

                      Jeśli chodzi o muzykę to mam na myśli poważne programy typu Cubase, Logic,
                      ProTools, Reason i dziesiątki innych, których w linuxie nie ma. Nie ma także
                      porównywalnych odpowiedników. Nie mówiąc już o wsparciu dla VSTi.

                      > Bo zdaje mi sie, ze taki geszeft Citroen to wlasnie jest w trakcie
                      > wywalania MS i zastepowania go OpenSUSE (20tys pecetow). Miasto
                      > Monachium to nie jest "business" ale chyba jednak jakies
                      > oprogramowanie biurowo / ksiegowe posiadaja na swoich komputerach.

                      Jakoś o Monachium wszystko ucichło więc może masz aktualnego linka z
                      potwierdzeniem, że faktycznie przeszli na linuxa? To samo z Citroenem.

                      > Do prowadzenia ksiegowosci domowej OO wystarcza az nadto.

                      "Domowa księgowość" a cóż to za stwór? Mam na myśli po prostu normalną
                      księgowość z programami typu Symfonia, WF-Kaper, Raks, Rachmistrz itd itp.

                      > Platnik chodzi podobno bezproblemowo pod Wine.

                      Niestety ale są problemy z podpisem elektronicznym w Płatniku jeśli używa się Wine.

                      > Tak sie sklada, ze do tego co robie najbardziej odpowiada mi jakis
                      > *nix, ale jakbym naprawde musial zainstalowac cos strasznie
                      > egzotycznego to pewnie i to by sie mi udalo.

                      No i właśnie o to mi chodzi! O to żeby używać tego co jest bardziej przydatne
                      dla konkretnego użytkownika. Pisanie, że jakikolwiek system jest panaceum na
                      wszystkie problemy to nieporozumienie - a niestety celują w tym głównie
                      użytkownicy linuxa.

                      > Moj komputerek chodzi dzien i noc podlaczony do Internetu i odkad
                      > wywalilem Windowsa z roskosza zapominam o wirusach, czyszczeniu
                      > rejestru, defragmentowaniu dysku - mam wiecej czasu na rzeczy,
                      > ktore lubie :-)

                      Czyli pewne podobieństwo jest - z tą różnicą, że ja nic nie wywalałem :))
                      • bercik38 Pytanko 14.10.08, 16:53
                        Czy na linuxach chodzi ArtCAM, SolidCAM, MasterCAM i reszta tego typu programów?
                        Jeśli tak to zaraz wywalam winde.
                        • Gość: smutas Re: Pytanko IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.10.08, 17:38
                          tego nie wiem, pogoogluj, cos pewnie znajdziesz. Ale zauwaz, ze programy typu
                          CAM to drugi koniec lancucha - to wykonanie a nie tworzenie. czesto programy CAM
                          dzialaja wylacznie na przeznaczonym do tego sprzecie i nawet na Windach nie poleca.
                      • Gość: smutas Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.10.08, 19:13
                        No wlasnie ja podalem ci powod, dla ktorego warto przesiasc sie na Open Source -
                        powtorze: Oszczednosc czasu i pieniedzy, bezpieczenstwo, zwiekszenie wydajnosci
                        i elastycznosci systemu, mozliwosc odlmodzenia calego systemu lacznie z
                        oprogramowaniem raz na 6miesiecy - a nie raz na 6lat. Czy to malo?

                        >> (bo mialem czlnosc zainstalowac program ktory pokrecil cos w
                        >> rejestrze i podopisywal mase smieci do sekwencji startu)

                        >I jaki jest problem żeby te rzeczy usunąć?

                        A taki problem, ze trzeba robic to daleko zbyt czesto. Do tego dochodzi cala
                        filozofia zamknietego oprogramowania. Nie wolno ci dlubac w kodzie, brak jasnego
                        pliku konfiguracyjnego. Brak nawet mozliwosci sprawdzenia co instalowany program
                        robi.

                        >> i co 2gi dzien widziec komunikaty, ze sciagnelo sie jakies tam
                        >> uaktualnienie i musze koniecznie teraz zrestartowac
                        >> komputer (a jak akurat bede przy biurku to sie sam zrestartuje).

                        >Wystarczy włączyć pobieranie aktualizacji bez ich instalowania. Czy >to jakiś
                        >problem?
                        Oczywiscie, ze zaden problem. Ale czy nie uwazasz, ze jest to sytuacja podobna
                        do kupienia samochodu z elektrycznymi oknami i udanie sie nastepnego dnia do
                        mechanika by wstawil korbki? Tu nie chodzi o patche same w sobie ale o
                        koniecznosc kazdorazowego restartu. To cos na co ja sobie nie moge pozwolic.
                        Ilosc tych krytycznych latek jest zdecydowanie zbyt duza, co znaczy, ze nie
                        latany na czas system skapituluje i wkoncu zalapie jakies nieuleczalne
                        paskudztwo. I to mialem rowniez na mysli mowiac o bezpieczenstwie. Tu rowniez
                        dochodzi piekno zarzadzania kontami uzytkownikow. Nie musze nikomu zabraniac
                        instalcji czegokolwiek - bo kazdy dziala wylacznie w swojej przestrzeni i nie
                        jest w stanie rozwalic systemu, podejrzec cudzych dokumentow itp...


                        >> Oczywiscie musialbym miec antywirusa, jakies programy do
                        >> wykrywania spyware, firewalla i wszystko to bez czego uzytkownik
                        > >dziurawych systemow zyc nie moze.

                        >No popatrz - jakoś niektórzy mogą.
                        No popatrz, ja moge rowniez - ale NIE MUSZE :-) Po cholere obciazac
                        niepotrzebnie system i tak naprawde wciaz nie znac ani dnia ani godziny kiedy
                        cos sie przyplata. A przeciez nawet nie wiez co taki antywirus robi. Kazdy z
                        tych programow czyni jakies swoje poprawki wzajemnie sie wykluczajace.


                        > > Grafika natywna na linux: Maya, Blender, Gimp, Inkscape, Karbon14.
                        > > Nie powiesz chyba, ze Maya czy Blender to nie sa narzedzia
                        > > profesjonalne?
                        > Ale my mówimy o profesjonalnych rzeczach czy w ogóle o odpowiednikach? Bo
                        > przepraszam ale nazywanie programów, które nie potrafią chociażby działać z
                        > cmykiem - profesjonalnymi to pomyłka.

                        Czy ty czlowieku przeczytales to co napisalem, czy tylko wzrok zatrzymal ci sie
                        na Gimpie? Bo jezeli MAYA nie jest w pelni profesjolanym narzedziem to ja jestem
                        Bill Gates! Istnieja do Gimpa plug-ins do robienia wyciagow barwnych CMYK,
                        istnieja zewnetrzne konwertery. Blender tez nie jest zabawka, jako ze
                        przeznaczony do tworzenia 3D a szczegolnie animacji to z natury rzeczy nie
                        potrzebuje wyjscia CMYK. No chyba, ze potrawisz wydrukowac Shreka tak by byl
                        ruchomy.

                        A jakiego wsparcia potrzebujesz od AutoDesk? Pomocy przy instalacji czy
                        obsludze? Jezeli masz problemy z instalacja to co szkodzi ci sprobowac? Koszt
                        Linuksa = 0 zloty. Tylko czas. Zreszta taki sam jaki poswiecilbys na instalacje
                        pod Windows. Jezeli instalacja sie nie powiedzie to zawsze masz opcje zakupu i
                        instalcji Windows, jesli wszystko chodzi to gratulacje - wlasnie zaoszczedziles
                        kase i mozesz kupic dziecku kaszke :-) W sytuacji gdy istalacja sie powiedzie a
                        masz problemy z obsluga to powiedz, jakie to ma znaczenie na jakim systemie
                        pracujesz?

                        www.caixamagica.pt/Linux2008/05_psa_presentation_pt.pdf
                        to link do linuksa w Citroenie.
                        www.muenchen.de/linux
                        migracja w Monachium - wg. planow powinna byc zakonczona w tym roku.
                        Dochodzi do tego Berlin i Bergen. Zauwaz, ze w UE standardem jest open format
                        dla dokumentow elektronicznych.

                        Zgadzam sie z toba, ze system, komputer dobiera sie do potrzeb a nie odwrotnie.
                        Znaczenie w tym doborze ma rowniez koszt. Ale nie zgadzam sie z twoim ostatnim
                        zdaniem. Ja preferuje nie tyle wywalanie co nie instalowanie czegos co utrudnia
                        zycie. Za takie cos uwazam wszystkie softy "poprawiajace" system, czyli
                        wszelakiej masci Nortony, Avasty, RegistryMechaniki. Przypinanie lancuchem
                        cabrileta do lampy ulicznej, a i tak znajdzie sie ktos jak w "Baronie
                        Cyganskim", kto ukradnie ci skarpetki niesciagajac butow.
                        • Gość: Gość Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.acn.waw.pl 14.10.08, 20:37
                          > No wlasnie ja podalem ci powod, dla ktorego warto przesiasc sie na
                          > Open Source - powtorze: Oszczednosc czasu i pieniedzy,

                          Jeżeli programu, którego potrzebuje nie ma w wersji na linuxa to na czym ma
                          polegać oszczędność czasu i pieniędzy? Na tym, że zaoszczędzę 250 zł na
                          systemie? A czasu? Na tym, że będę miał dużo wolnego czasu ponieważ nie będę
                          mógł pracować z powodu braku odpowiednich narzędzi?

                          > mozliwosc odlmodzenia calego systemu lacznie z oprogramowaniem raz
                          > na 6miesiecy - a nie raz na 6lat. Czy to malo?

                          Nie bardzo rozumiem ... odmładzam system wtedy kiedy zajdzie taka potrzeba a nie
                          wtedy kiedy akurat jest wypuszczana nowa wersja.

                          > A taki problem, ze trzeba robic to daleko zbyt czesto.

                          Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem często - ja sprawdzam raz na kilka miesięcy -
                          jeśli to jest często to ok.

                          > Do tego dochodzi cala filozofia zamknietego oprogramowania. Nie
                          > wolno ci dlubac w kodzie, brak jasnego pliku konfiguracyjnego.

                          Żeby zrobić mastering utworu, podretuszować zdjęcie albo zrobić skład pisma
                          naprawdę nie jest potrzebna znajomość kodu. Tak jak dla 99% osób używających
                          systemu jako narzędzia.

                          > Brak nawet mozliwosci sprawdzenia co instalowany program robi.

                          Możliwości są - jest sporo programów do tego przeznaczonych.

                          > Oczywiscie, ze zaden problem. Ale czy nie uwazasz, ze jest to
                          > sytuacja podobna do kupienia samochodu z elektrycznymi oknami i
                          > udanie sie nastepnego dnia do mechanika by wstawil korbki?

                          To raczej taka sytuacja kiedy, żeby otworzyć szyby udajesz się do mechanika a on
                          ci mówi, że możesz to zrobić samemu i że wystarczyło tylko poczytać instrukcję.

                          > Tu nie chodzi o patche same w sobie ale o koniecznosc
                          > kazdorazowego restartu. To cos na co ja sobie nie moge pozwolic.

                          Więc wyłącz automatyczne aktualizacje i ręcznie je sprawdzaj pod koniec dnia
                          pracy. Albo ustaw sobie je na godzinę nocną. Naprawdę nie widzę tu problemu.

                          > Ilosc tych krytycznych latek jest zdecydowanie zbyt duza, co
                          > znaczy, ze nie latany na czas system skapituluje i wkoncu zalapie
                          > jakies nieuleczalne paskudztwo.

                          Nie wiem skąd wyciągasz takie wnioski. Każdy system na luki i błędy - więc
                          normalne, że im więcej poprawek tym bezpieczeństwo jest większe.

                          > Tu rowniez dochodzi piekno zarzadzania kontami uzytkownikow. Nie
                          > musze nikomu zabraniac instalcji czegokolwiek - bo kazdy dziala
                          > wylacznie w swojej przestrzeni i nie jest w stanie rozwalic
                          > systemu, podejrzec cudzych dokumentow itp...

                          Nie bardzo rozumiem - sugerujesz, że w XP nie ma zarządzania kontami użytkowników?

                          > Istnieja do Gimpa plug-ins do robienia wyciagow barwnych CMYK,
                          > istnieja zewnetrzne konwertery.

                          To tak jakby arkusz kalkulacyjny potrzebował wtyczki żeby można było
                          operować na liczbach. W profesjonalnych programach to podstawa.

                          > A jakiego wsparcia potrzebujesz od AutoDesk?

                          Kupujesz program za kilka tysięcy złotych i pytasz jakiego wsparcia
                          potrzebujesz? Chociażby w kwestii zgodności niektórych sterowników, w kwestii
                          problemów z kluczami, w kwestiach podłączenia stacji z wykrawarką i setkami
                          innych problemów, które mogą się zdarzyć.

                          > Jezeli masz problemy z instalacja to co szkodzi ci sprobowac?

                          Czas to pieniądz. Albo ktoś pracuje albo próbuje ... wbrew pozorom próbowanie
                          też kosztuje.

                          > Jezeli instalacja sie nie powiedzie to zawsze masz opcje zakupu i
                          > instalcji Windows, jesli wszystko chodzi to gratulacje - wlasnie
                          > zaoszczedziles kase i mozesz kupic dziecku kaszke :-)

                          Uff - obawiałem się, że zaproponujesz mi zasianie pszenicy i zrobienie kaszki
                          samemu w celu zaoszczędzenia na gotowej :) Niestety - nie zawsze jest sens
                          oszczędzać na wszystkim co się da.

                          > Za takie cos uwazam wszystkie softy "poprawiajace" system, czyli
                          > wszelakiej masci Nortony, Avasty, RegistryMechaniki.

                          Ależ przecież nikt nikomu nie każe tego instalować ...
                          • smutas Re: 3 systemy operacyjne ?? 14.10.08, 21:51
                            Czy ty kolego Gosc nie posiadasz dyplomu WUML? Tak cudownie manipulujesz i
                            przekrecasz moje wypowiedzi, ze strach sie bac.

                            Oszczednosci: To co zostaje w twojej kieszeni to nie tylko koszt samego Windows.
                            Pozostaja pieniadze, ktorych nie musisz wydas na firewalle, antywiry, programy
                            biurowe, itp, itd...

                            Odmladzanie systemu: Czy mam rozumiec, ze MS daje ci kolejne wersje Windows za
                            darmo jesli tylko kupiles powiedzmy Win3.11? Ja odlmladzam system rowniez jezeli
                            jest to konieczne. Ale uwierz, mam w tym wieksza elastycznosc niz ty z Windows.
                            Ile lat ma kernel XP? Tak w zasadzie to samo co napedzalo Win2k. Od tego czasu
                            wiele sie zmienilo, czyz nie?

                            Znajomosc kodu: O, a kto powiedzial, ze uzytkownik musi byc programista? Chodzi
                            o jasny, przejzysty sposob konfiguracji systemu. Sam mowisz - jaki to problem
                            poczyscic rejestr? - No widzisz, czyli jednak musisz sie jakos tam znac na
                            systemie. To co ja mowie to MOZLIWOSC zajrzenia pod maske systemu. Dokladnie tak
                            jak z samochodem. Ty jako wlasciciel - uzytkownik nie musisz byc mechanikiem.
                            Ale dobry mechanik naprawi z takim samym powodzeniem Forda jak i Opla. Bo ma
                            dostep do specyfikacji, katalogu serwisowego. Tego nie wolno robic w przypadku
                            zamknietego oprogramowania. Back engineering jest zabroniony. Czyli tak naprawde
                            nie wiesz co dana firma wkleja jako czesc kodu, nie wiesz jak informacje o tobe
                            moga byc uzyte. Ani ty ani twoj "mechanik" nie mozecie tego sprawdzic.

                            Mowisz, ze sa programy sprawdzajace system - no wlasnie - dla zamknietego
                            systemu -> zamkniete programy. Czyli bledne kolo.
                            Instalowanie softu anty-costam: Oczywiscie nikt mi nie kaze instalowac anty
                            wirow, nikt nie kaze mi instalowac latek... tyle tylko, ze one sa NIEODZOWNE
                            jezeli chce sie uzywac XP.

                            Zarzadzanie kontami: XP ma ten mechanizm "dupiaty". Tak samo jak system plikow,
                            gdzie dziennikowanie pojawia sie tylko w opisach a nie w dzialaniu.

                            Gimp i wtyczki; Co ci sie we wtyczkach nie podoba? Photoshop uzywa wtyczek i
                            nikt nie narzeka. Wtyczki sa dobrodziejstwem a nie przeklenstwem. I nie musisz
                            za nie placic :-). Dzieki nim FireFox zyskal popularnosci.

                            W materii AutoDesk sie zgadzam. Zwlaszcza, ze czas to pieniadz. Zastanawiam sie
                            jednak ile czasu straciles by nauczyc sie obslugi tych "kombajnow" - nie
                            zdarzylo ci sie to podczas snu? Ja bym probowal :-) Bo to dzisiaj sie naucze
                            przyda sie w przyszlosci i napewno przelozy sie na wymierne zyski.

                            Stwiasz sie po dwoch stronch - z jednej strony twierdzisz, ze w Windows wszystko
                            dziala i nie trzeba sie niczego uczyc, a z drugiej strony mowisz cos o
                            bezproblemowym mieszaniu w rejestrze, recznym ustawianiem update'ow, o czytaniu
                            instrukcji... No taj trzeba sie czegos nauczyc czy Bill za mnie nawet pozamiata?

                            No ale, ale - co z MAYA i Citroenem? Co z SGI?
                            • Gość: Gość Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.acn.waw.pl 14.10.08, 23:04
                              > Oszczednosci: To co zostaje w twojej kieszeni to nie tylko koszt
                              > samego Windows. Pozostaja pieniadze, ktorych nie musisz wydas na
                              > firewalle, antywiry, programy biurowe, itp, itd...

                              Wszystko o czym napisałeś (oprócz systemu - raptem 250 zł) jest w wersjach
                              darmowych, w zupełności wystarczających do normalnych zastosowań.

                              > Ile lat ma kernel XP? Tak w zasadzie to samo co napedzalo Win2k.
                              > Od tego czasu wiele sie zmienilo, czyz nie?

                              A co ma wiek kernela do tego, że póki co programy, których używam działają bez
                              problemów? Czy ja mam kernelowi kupować na urodziny prezent - takie to ważne?

                              > Ani ty ani twoj "mechanik" nie mozecie tego sprawdzic.

                              Nie używajmy analogii do motoryzacji bo samochód to samochód a komputer to ...
                              nie samochód. Mam system skonfigurowany dwa lata temu kiedy go instalowałem. Co
                              niby mam w nim jeszcze zmieniać? I po co? Tylko dlatego żeby uzyskać te
                              mityczne, o 2% szybsze działanie poprzez jakieś bzdurne "defragmentacje rejestru"?

                              > Mowisz, ze sa programy sprawdzajace system - no wlasnie - dla
                              > zamknietego systemu -> zamkniete programy. Czyli bledne kolo.

                              Naprawdę nie interesuje mnie czy kod programu jest otwarty czy zamknięty dopóki
                              ten program spełnia moje oczekiwania. A nawet jeśli nie spełnia to nie mam czasu
                              sprawdzać dlaczego coś chodzi źle.

                              > Instalowanie softu anty-costam: Oczywiscie nikt mi nie kaze
                              > instalowac antywirow, nikt nie kaze mi instalowac latek... tyle
                              > tylko, ze one sa NIEODZOWNE jezeli chce sie uzywac XP.

                              Od instalacji antywirusa nikt jeszcze nie umarł. A co do łatek - to normalna
                              sprawa w przypadku każdego systemu operacyjnego.

                              > Zarzadzanie kontami: XP ma ten mechanizm "dupiaty". Tak samo jak
                              > system plikow, gdzie dziennikowanie pojawia sie tylko w opisach a
                              > nie w dzialaniu.

                              Trudno polemizować z ogólnikami i argumentami typu "dupiaty".

                              > Gimp i wtyczki; Co ci sie we wtyczkach nie podoba? Photoshop uzywa
                              > wtyczek i nikt nie narzeka.

                              Ale nie do takich banalnych i podstawowych rzeczy jak obsługa cmyk.

                              > Zastanawiam sie jednak ile czasu straciles by nauczyc sie obslugi
                              > tych "kombajnow" - nie zdarzylo ci sie to podczas snu?

                              O jakich kombajnach piszesz bo wymieniałem kilka programów.

                              > Stwiasz sie po dwoch stronch - z jednej strony twierdzisz, ze w
                              > Windows wszystko dziala i nie trzeba sie niczego uczyc,

                              Nie - twierdzę, że u mnie działa. Nie napisałem, że niczego nie trzeba się uczyć.

                              > a z drugiej strony mowisz cos o bezproblemowym mieszaniu w
                              > rejestrze, recznym ustawianiem update'ow, o czytaniu
                              > instrukcji...

                              Nie wspominałem o "mieszaniu" w rejestrze. Jedyne co robię (i to nie ręcznie) to
                              sprawdzenie obecności niewłaściwych kluczy. Ręczne ustawianie aktualizacji
                              sprowadza się do kilku kliknięć, czytanie instrukcji to coś złego?

                              > No ale, ale - co z MAYA i Citroenem? Co z SGI?

                              No ale co ma być? Nie napisałem, że linux do żadnych zastosowań się nie nadaje.
                              Napisałem tylko, że są zastosowania gdzie Win jest znacznie lepszy i że tych
                              zastosowań jest jednak więcej. Wydaje mi się, że próbujesz udowodnić błędną
                              tezę, że użytkownicy dzielą się na zwolenników otwartych systemów i zwolenników
                              Windows. Być może nawet tacy są. Tyle, że ogromna większość to normalni
                              użytkownicy. Czasem mniej zaawansowani, czasem bardziej - i oni po prostu
                              używają komputera, systemu i programów do pracy. Nie mają czasu na próbowanie,
                              na testowanie, na eksperymenty z migracją.
                              • Gość: 3D Re:linux na końcu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 02:48
                                Tylko na końcu.Ja do wboru mam około 11 systemów operacyjnych z linuksa w tym
                                linuks z kernelami zwykły,Xen,BIGSMP,realtime,XENPAE
                              • Gość: smutas Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.dsl.bell.ca 15.10.08, 04:54
                                Czy ty nie pracujesz dla MS?
                                • Gość: Greg Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 06:18
                                  Nie no, wiedziałem, że to stwierdzenie się pojawi... Jak ktoś krzewi
                                  opensource to jest "trendi, dżezi i w ogóle", ale jak tylko
                                  stwierdzi, że Windows jest dla niego odpowiedni to zaraz musi
                                  pracować w/dla MS...
                                  • Gość: smutas Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.dsl.bell.ca 15.10.08, 06:41
                                    Nie o to chodzi. Kazdy uzywa czego chce i jak chce. Chodzi o prosta obserwacje.
                                    Kolega Gosc udziela na tym forum porad w charakterystyczny dla wsparcia
                                    technicznego sposob. Do tego dochodzi ten niesamowity wachlarz oprogramowania,
                                    ktory jest mu niezbedny. Od muzyki, przez animacje i grafike do CAD, wszystko
                                    MUSI byc PRO - laczna suma wywalona na soft to jakies dwa Porche Cayen.S. Moge
                                    powiedziec - uzdolniony jak hybryda Goudiego/Klimta/Pendereckiego z dodatkiem
                                    kodu genetycznego Richarda Horovitza. No zdaza sie....
                                    • Gość: Gość Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.acn.waw.pl 15.10.08, 12:54
                                      > Kolega Gosc udziela na tym forum porad w charakterystyczny dla
                                      > wsparcia technicznego sposob.

                                      Po części masz rację. Tyle, że nie pracuje dla MS - pracuję w zwykłym serwisie i
                                      w wolnych chwilach się tu bezinteresownie udzielam. A poza tym zajmuję się
                                      zawodowo muzyką. Więc nie wiem skąd to zdziwienie.

                                      > Do tego dochodzi ten niesamowity wachlarz oprogramowania, ktory
                                      > jest mu niezbedny.

                                      Pokaż mi zdanie, w którym napisałem, że wszystkie programy, które wymieniłem są
                                      mi niezbędne.

                                      > Od muzyki, przez animacje i grafike do CAD, wszystko MUSI byc PRO
                                      > - laczna suma wywalona na soft to jakies dwa Porche Cayen.S.

                                      Rozmawialiśmy o profesjonalnych aplikacjach więc trudno żebym wymieniał notatnik
                                      czy painta. Kosztują tyle ile kosztują i to już nie moja sprawa. Znowu
                                      insynuujesz mi coś czego nigdzie nie napisałem.

                                      > Moge powiedziec - uzdolniony jak hybryda Goudiego/Klimta
                                      > /Pendereckiego z dodatkiem kodu genetycznego Richarda Horovitza.

                                      Mamy demokrację - możesz tak powiedzieć. Zresztą wiedza to jest coś czego nie
                                      trzeba się wstydzić.

                                      Cała dyskusja sprowadza się do jednego. Do namolnego namawiania użytkowników Win
                                      żeby przeszli na jedyny słuszny, otwarty system bo tam jest fajniej,
                                      bezpieczniej, elastyczniej i w ogóle jak w raju. Wbrew temu co myślisz
                                      przeglądam czasami strony i fora związane z linuxem (głównie Ubuntu Studio,
                                      JackLab, Musix) ale do głowy by mi nie przyszło żeby podpinać się pod wątek i
                                      namawiać kogokolwiek żeby przeszedł na Windows. Niestety użytkownicy jedynego
                                      słusznego systemu w tym celują co łatwo sprawdzić chociażby na tym forum.
                                      • Gość: smutas Re: 3 systemy operacyjne ?? IP: *.dsl.bell.ca 15.10.08, 17:59
                                        Cała dyskusja nie sprowadza się do namawiania do używania produktów o zamkniętym
                                        kodzie, a napewno nie do odstraszania od MS. Moją intencja jest wyłącznie
                                        wskazanie opcji. W 95% nie gorszych od rozwiązań zamkniętych. Oczywiście moje
                                        osobiste nastawienie ciąży w kierunku rozwiązań otwartych oraz wewnętrznę
                                        niechęcią do monopoli. Marzy mi się taki stan rzeczy by niezależnie od OS można
                                        było używać dowolnego oprogramowania w sposób nieograniczony. Niestety,
                                        działania MS właśnie doprowadziły do sytacji gdzie jest to niewykonalne.
                                        Wszystko odbyło się powoli i w majestacie prawa. Nie mniej jednak nie odbyło się
                                        to w sposób etyczny. Podobne uwagi mam do Apple. Jedna i druga firma w pędzie do
                                        ochrony swoich interesów buduje "chiński mur", który nie tylko broni ale w
                                        większym stopniu ogranicza rozwój.

                                        Niczego nie insynuuje. Forma twoich wypowiedzi sprawia wrażenie, że wszytkich
                                        tych produktów używasz w sposób zawodowy. Co tak naprawdę może się zdarzyć. Np.
                                        Architekt prowadzący swoja własną pracownie może potrzebować wiekszości z tych
                                        programów (autoCAD, Rachmistrz, Płatnik, Photoshop, MAYA) a jako człowiek o
                                        zacięciu artystycznym może czasami potrzebować jakiegoś edytora muzycznego.
                                        Rozkład sił byłby jednak skupiony na czymś jednym, czymś co przynosi dochód. A
                                        hobby byłoby drugoplanowe.

                                        Ja działam na polu telekomunikacji. Do tego *nixy nadają się więcej niż
                                        idealnie. Czyli mam w jednym opakowaniu narzędzie pracy a jako miły dodatek całą
                                        resztę przydatną w domu. Do retuszowania zdjęć mam Gimpa i na codzień nie
                                        potrzebuje robić wyciągów barwnych w CMYK. Mój Linux zagra mi CD, mp3, otworzy i
                                        wyedytuje dokumenty MS Office. I co było dal mnie miłym zaskoczeniem swego czasu
                                        - odtworzy DVD niezależnie od regionu. Co z racji mojego miejsca zamieszkania ma
                                        spore znaczenie. Nie musiałem kombinować ze zmianą firmware, nie musiałem
                                        wydawać złotówki na programy do obchodzenie tego idiotycznego zabezpieczenia,
                                        nie musiałem kupować urządzenia "multizone". No i początek tej historii. Nie
                                        jestem komputerowym lamerem a jednak kiedyś w czasach, kiedy XP był
                                        wszechpanujący na moich PeCetach załapałem jakieś świństwo. Nie pomogły
                                        firewalle, monitorowanie w realtime. Skanowanie dostępnymi antywirami nie
                                        przyniosło rozwiązania problemu. Byłem zmuszony do pełnego backup'u, usunięcia
                                        partycji i formatowania HDD. I co? I właśnie nic. Ten cholerny wirus jakimś
                                        sposobem przetrwał te wszystki zabiegi. Trzy dni straciłem na ten cyrk. Od tego
                                        czasu mam wyłącznie Liny/BSD i radośnie przyglądam logi z wpisami dobijających
                                        się intruzów.

                                        NB. Nie wyobrażam sobie jakbyś chciał namawiać kogokolwiek na forum linuksowym
                                        do przejścia/powrotu do Windows? Mission Impassible :-)

                                        cheers Smutas
                                      • Gość: smutas FYI IP: *.dsl.bell.ca 15.10.08, 18:02
                                        Kolego Gosc
                                      • Gość: smutas nie na temat :-) IP: *.dsl.bell.ca 17.10.08, 03:06
                                        Na slashdot jest fajna dyskusja nt. większej ilości zwracanych laptopow do
                                        sprzedawcy z zainstalowanym Linuksem niz tych samych modeli z XP. Jak można się
                                        domyśleć istnieje tam cała masa kometarzy obwiniających wszystko i wszystkich a
                                        nawet sugerujące spisek MS :-)
                                        Jeden post jednak oddaje to co ja myśle o całym tym zamieszaniu nie tylko w
                                        odniesieniu do wspomnianego wątku:

                                        To tylko moje luźne tłumaczenie - dalej wkleiłem oryginał.
                                        Powód dlaczego monokultura Microsoft jest zła
                                        W latach '80-tych i '90-tych ludzie doskonale dawali sobie radę z konkurującymi
                                        ze sobą komputerami i systemami operacyjnymi. Pewnie - Amiga różniła się trochę
                                        od Atari, który różnił się troszkę od PC, który różnił się troszkę od Mac'a,
                                        który różnił się trochę od Archimedesa... i co z tego? Ludzie dawali sobie radę,
                                        tak jak dają sobie dzisiaj radę z każdą pralką czy odtwarzaczem DVD
                                        posiadającymi różne panele sterowania. Gdy zacząłeś używać komputer stałeś się
                                        komputerowo wyedukowany / "piśmienny", tak jak mniej więcej każdy jest pralko -
                                        DVD "piśmienny". A od momentu kiedy przestajesz być technologicznym analfabetą
                                        możesz nauczyć się jej obsługi pod każdą formą w sposób relatywnie prosty.
                                        To co uczyniła monokultura Windows to zniszczenie komputerowego obycia
                                        (piśminnictwa) wśród większości użytkowników. Teraz, zamiast nauki obsługi
                                        komputera ludzie są szkoleni w obsłudze Microsoft Windows. Zamiast nauki
                                        uruchamiania aplikacji i użycia procesora tekstu, są szkoleni w klikaniu na
                                        wielki guzik w lewym dolnym rogu ekranu oznaczonym "Start", następnie w klikaniu
                                        na coś co jest opisane jako "Microsoft Word". I tak więc gdy ten guzik zamieni w
                                        obrazek stopy po lewej, na szczycie ekranu, a ikona której szukają teraz nazywa
                                        się "procesor tekstu" czują się niewygodnie i zdezorientowani.
                                        Oczywiście to również ukąsiło Microsoft: to powód dla którego Vista i Office2007
                                        są tak niepopularne.

                                        Netbook Return Rates Much Higher For Linux Than Windows


                                        This is why the Microsoft monoculture is bad (Score:5, Insightful)
                                        by Haeleth (414428) <haeleth.haeleth@net> on Sunday October 05, @10:41AM
                                        (#25263717) Homepage Journal

                                        Back in the '80s and early '90s, people coped perfectly well with competing
                                        computers and operating systems. Sure, an Amiga was a bit different from an
                                        Atari, which was a bit different from a PC, which was a bit different from a
                                        Mac, which was a bit different from an Archimedes... but so what? People coped,
                                        just like they cope with the way every washing machine or DVD player today has a
                                        different interface. When you started using computers, you became computer
                                        literate, just like everyone's more or less washing-machine-literate and
                                        DVD-player-literate. And once you're literate in a technology, you can learn to
                                        use any form of it relatively easily.

                                        What the Windows monoculture has done is to destroy computer literacy among most
                                        users. Now, instead of learning to use a computer, people are trained to use
                                        Microsoft Windows. Instead of learning about launching applications and using
                                        word processors, they're trained to click on the big button at the bottom left
                                        of the screen that says "start", then to click where it says "Microsoft Word".
                                        And so as soon as that button turns into a picture of a foot at the top left of
                                        the screen, and the icon they're looking for says "Word Processor", they're left
                                        bewildered and uncomfortable.

                                        Of course, this has now bitten Microsoft too: it's one reason why Vista and
                                        Office 2007 are so unpopular.
                                        • kell99 Re: nie na temat :-) 17.10.08, 03:55
                                          Pomysl tylko, ze na wiekszosci tych netbookow sa instalowane jakies badziewne,
                                          dziwne dystrybucje. Gdyby producenci zaczeli instalowac
                                          Ubuntu/Fedore/Mandrive/Suse to by pewnie nie bylo tego problemu, bo te
                                          dystrybucje sa bardziej dopieszczone i mniej problematyczne.
                                          Co mnie boli, to fakt, ze producent A instaluje distro A, producent B ma B
                                          itd... Jeden wielki balagan. Nie tedy droga.

                                          Pomijam tez uzytecznosc tych netbookow.. ot taka zabawka za kilkaset $$$.
                                          • smutas Re: nie na temat :-) 17.10.08, 04:37
                                            Oczywiście, że masz racje. Zdaje się, że niechęć do dużych dystrybucji wynika z
                                            jakiegoś niezrozumienia - producent boi się, że będzie musiał płacić lub/i
                                            związać się jaką umową. Do tego dochodzi marny dobór podzespołów z pośpiesznie
                                            pisanymi zamkniętymi sterownikami co ogranicza możliwość podmiany dystrybucji w
                                            późniejszym czasie. Ale cóż zrobić? Do tego producenci laptopów na Kanadę
                                            zaczęli montować klawiatury ISO - eng/fr - czyli kolejne przyzwyczajenia do
                                            złamania. Już widzę to przełączanie się z klawiatury US na Euro-fr po to by
                                            naskrobać coś po polsku :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka