Gość: kell
IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
18.12.03, 04:56
ehh, jak mozna lubic ten system. wracam do domu, akurat mam duzo wolnego,
dostalem w lapy nowa gre 'knights of the old republic' stwierdzilem, ze
zainstaluje i sie przekonam czy na prawde jest taka super jak znajomi ktorzy
polecali. trzeba zrobic 3.5GB wolnego, odinstalowuje inne programy, przy
okazji przegladam ustawienia systemu, postanawiam wylaczyc funkcje
odzyskiwania systemu (windows restore).. odznaczam opcje, klikam na apply,
program umarl.. dodatkowo umarl caly 'control panel'. no coz, windows
przezyje.. mialem 3.8GB wolnego, robie restart padnietego systemu, ponownie
wlaczam ... zaczynam instalowac gre, po chwili pokazuje mi sie komunikat, ze
powinienem miec 3.5GB wolnego, ale chwile, moment temu mialem 3.8GB wolnego,
gdzie do cholery wcielo 700mega?! (to dobre pytanie, do teraz nie wiem
gdzie..) .. instalacja zostala przerwana, kolejny restart, moze windows
odnajdzie te 700mega.. bez szczescia.. no nic, zrobilem wiecej wolnego
miejsca, probuje instalowac .. instalacje (install shield) szlak trafia.
dziekuje ci micro$oft. wasz dupny bubel zmarnowal 2h mojego wieczoru, ktory
chcialem milo spozytkowac. widac sie nie da.
ten system to paranoja, jak wy mozecie tego uzywac? instalacja ma 2 miesiace,
uzywam go co najwyzej kilka h tygodniowo i co? po 2ch miesiacach reinstalacja?
nie wiem, czy to warte. chyba sobie kupie playstation, wypierdziele windows
zupelnie, przeciez to nie jest warte tych problemow..
jak wy sobie radzicie z systemem, ktory sie ciagle sypie?