Gość: Carnage
IP: *.toya.net.pl
21.12.03, 14:44
Na początku chcę napisąc, że bardzo dobrze znam się na kompach i już
niejednego złożyłem, ale obecnie napotkałem na bardzo dziwny problem. Otóż
mam jakieś 5 lat komputer: Celeron 600, płyta MSI6309, GeForca 2 MX400. I
ostatni często komputer nie chce mi się włączyć;( Po prostu po naciśnięciu
power ekran zostaje czarny a diody D-LED wskazują na błąd pamięci(ale pamięć
jest dobra). Myślałem że to karta graficzna lae po jej zmianie problem nadal
występuję. Muszę tak komputer włączać parę razy aż w końcu zaskoczy i się
uruchomi. Zazwyczaj wystarczy go zostawić takiego bez reakcji na 5 minut, a
potem wcisnąć restart i wszystko działa normalnie. Jednek dzisiaj nic już nie
pomagało i dopiero po jakiejś godzinie zmagań uruchomił się. I teraz pojawia
się gwóźdź programu. Komp był rozkręcony, więc jak się uruchomił postanowiłem
go nie wyłączać i założyć obudowę. Ale kiedy tylko dotykałem blachą o obudowę
kompa to on się wyłączał... a jak zdjąłem spowrotem obudowę to się włączał.
Czy jest taka możliwość, że jest to spowodowane spadkiem temperatury?? Blacha
była zimna, a często kompa nie da się uruchomić jak w pokoju jest otwarte okno
(chociaż może być zamknięte i być ciepło, a PC się nie włączy). Jekieś
pomysły do tej dziwnej sprawy??