anton_28
10.10.09, 20:00
NIY MA DNIA BES NOWYCH SCHLAGZEILOOW !!!
Nowa afera? CBA bada proces prywatyzacji stoczni
2009-10-10 |
---------------------------------------------------------------------
-----------
Centralne Biuro Antykorupcyjne oświadczyło, że w poniedziałek
skieruje zawiadomienie do prokuratury w sprawie podejrzenia
popełnienia przestępstwa przy sprzedaży stoczni. CBA argumentuje, że
zawiadomienie nie wpłynęło wcześniej, ponieważ Biuro przygotowuje
niezbędne materiały.
"W piśmie do Prezesa Rady Ministrów Szef CBA zaznaczył, że skieruje
do Prokuratury zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnieniu
przestępstwa w tej sprawie. Mając jednak na uwadze stanowisko
Prokuratury w sprawie afery hazardowej, uzależniające wszczęcie
postępowania od przekazania stenogramów, CBA przygotowuje materiały
w trybie art. 17 ust. 15 ustawy o CBA. Po przygotowaniu tych
materiałów, zawiadomienie takie zostanie złożone do Prokuratora
Generalnego w dniu 12 października 2009 r" - głosi komunikat szefa
CBA Mariusza Kamińskiego przekazany w sobotę PAP.
"Nie są więc uprawnione i nie znajdują oparcia w stanie faktycznym i
obowiązującym porządku prawnym zarzuty formułowane przez Kancelarię
Prezesa Rady Ministrów wobec Szefa CBA" - głosi oświadczenie.
CBA oświadczyło jednocześnie, że "z satysfakcją przyjmuje do
wiadomości fakt złożenia przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów
zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa
przez funkcjonariuszy publicznych w związku ze sprzedażą
strategicznych zakładów przemysłu stoczniowego".
"Zawiadomienie to zostało oparte o materiał analityczny przekazany
Prezesowi Rady Ministrów przez Szefa CBA na podstawie art. 2 ust. 1
pkt 6 ustawy o CBA, który ma na celu wypełnienie obowiązku
nałożonego na Szefa CBA - informowania organów władzy publicznej o
istotnych dla Państwa Polskiego zagrożeniach" - podkreślił szef CBA.
Kamiński zawiadomił premiera, prezydenta, a także władze parlamentu
o nieprawidłowościach w procesie sprzedaży stoczni w Gdyni i
Szczecinie. Z pism Kamińskiego wynika, że w toku prowadzonych przez
CBA czynności zgromadzono dowody wskazujące na uzasadnione
podejrzenie popełnienia przestępstwa przez wskazane w tych
materiałach osoby pełniące funkcje publiczne.
W piątek szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski złożył do
prokuratora generalnego zawiadomienie o możliwości popełnienia
przestępstwa w procesie sprzedaży składników majątku stoczni.
Jednocześnie Arabski zawiadomił o podejrzeniu popełnienia
przestępstwa przez Kamińskiego, które miało polegać na tym, że mimo
iż szef CBA miał dowody pozwalające na wszczęcie postępowania
karnego ws. sprzedaży majątku stoczni nie zawiadomił prokuratury.
Zdaniem Kancelarii Premiera, szef CBA jako funkcjonariusz publiczny
nie dopełnił obowiązku, przez co doszło do działania na szkodę
interesu publicznego. Arabski powołuje się na dwa pisma przesłane do
premiera przez szefa CBA.
Pierwsze ma datę 6 października i informuje o niezgodnych z prawem
zachowaniach osób pełniących funkcje publiczne w procesie sprzedaży
składników majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie. Drugie z 9
października jest jego uzupełnieniem. Z obu pism wynika, że w toku
prowadzonych przez CBA czynności zgromadzono dowody wskazujące na
uzasadnione podejrzenie popełnienie przestępstwa przez wskazane w
tych materiałach osoby pełniące funkcje publiczne.
Sobotnia "Rzeczpospolita" podaje, że w materiałach pojawiają się
nazwiska ministra skarbu Aleksandra Grada i zdymisjonowanego
wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda.
"Rzeczpospolita" twierdzi, że o wszczęcie śledztwa w sprawie stoczni
prosił CBA poseł PiS Zbigniew Kozak. Powoływał się przy tym na pismo
szefa Związku Zawodowego Stoczniowiec Leszka Świętczaka, który
twierdzi, że wiele składników majątkowych Stoczni Gdynia zostało na
niejasnych zasadach przekazanych do spółek córek. Świętczak
wskazywał na firmy Europlazma i Euro-Guard, które zostały sprzedane
za niewielkie pieniądze, ok. kilkuset tysięcy złotych, osobom
fizycznym. Tymczasem zobowiązania wobec tych spółek sięgały kilku
milionów. Po przejęciu firm stocznia uregulowała zaległe
zobowiązania.
Główne części majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie wylicytował w
maju katarski Fundusz Stichting Particulier Fonds Greenrights.
Inwestor wpłacił wadium w wysokości 8 mln euro, a potem rozpoczął
procedurę rejestracji w Polsce spółki, która miałaby zarządzać
majątkiem obu stoczni. Początkowo pieniądze za stocznie miały
wpłynąć do 21 lipca, ale firma poprosiła resort skarbu o
przesunięcie terminu do 17 sierpnia. Powodem miał być list
Szczecińskiego Stowarzyszenia Obrony Stoczni, w którym napisano
m.in., że stocznia w Szczecinie mogła być "pralnią brudnych
pieniędzy".
Pieniądze jednak nie wpłynęły. Później nad przejęciem aktywów
stoczni zastanawiała się katarska rządowa agencja Qatar Investment
Authority, ale ostatecznie wycofała się z inwestycji.
Rząd organizuje obecnie nowy przetarg na sprzedaż stoczni: przetarg
w sprawie głównych aktywów stoczni Gdynia odbędzie się 26 listopada,
a zakładu w Szczecinie 27 listopada. Minister skarbu Aleksander Grad
mówił w połowie września, że do końca listopada powinno dojść do
podpisania umów przedwstępnych z inwestorami.
W ubiegłym tygodniu szef CBA zawiadomił najwyższe władze o tzw
aferze hazardowej - nieprawidłowościach w pracach nad projektem
nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Według materiałów
CBA prominentni politycy PO mieli - podczas prac nad tym projektem -
lobbować na rzecz biznesmenów z branży hazardowej. Politycy PO
odrzucają zarzuty, jednak w powstałej sytuacji doszło do zmian w
rządzie.
6 października szefowi CBA Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie
postawiła zarzut nadużycia uprawnień, kierowania nielegalnymi
działaniami operacyjnymi CBA w działaniach Biura w związku z tzw
aferą gruntową. Kamiński nie przyznał się do zarzuconego mu czynu. 7
października premier rozpoczął procedurę odwoływania Kamińskiego z
funkcji szefa CBA. 9 października Kolegium ds. Służb Specjalnych
pozytywnie zaopiniowało wniosek premiera o odwołanie Kamińskiego ze
stanowiska.