szwager_z_laband
01.07.10, 13:52
"Po 9 miesiącach ustawiono naprawione po dewastacji
gliwickie „Tańczące fauny”. Przypomnijmy, że we wrześniu ubiegłego
roku nieznani do dziś sprawcy uszkodzili rzeźbę stojącą przed UM
Gliwice chcąc ją ukraść. Zabytek został zdeponowany w GZUT i poddany
renowacji. Tam też, prawdopodobnie, ok. roku 1928 został odlany wg
rzeźby modelowej Hansa Dammana. Stanowi jeden z symboli dzisiejszych
Gliwic. Pod fontanną z rzeźbą faunów od „zawsze” fotografowali się
goście odwiedzający nasze miasto. Rzeźbie towarzyszy ciekawa
historyjka - w zamyśle twórcy symbolizować podobno miała trzech
przedsiębiorców, którzy w nieudanym interesie z budowa hotelu „Haus
Oberschlesien” (obecny budynek UM Gliwice) utracili wszystkie
pieniądze. W wodzie fontanny szukają swoich marek do dziś. Inna
opowiastka mówi, że fauny symbolizują burmistrzów trójkąta miast
Gliwice – Bytom – Zabrze, mającego stanowić pierwsza dużą
górnośląską metropolię.
Odnowiona rzeźba pokryta jest specjalną warstwą patyny, stąd jej
tymczasowy kolor, który po miesiącu wróci do dawnej barwy. Pamiętać
należy, że żeliwne diabelskie postacie stoją bezustannie w strugach
wody fontanny, stąd też użyty materiał konserwujący musi być
najwyższej jakości.
Tymczasem jednak zielona aranżacja diabełków odrobinę dezorientuje
gliwiczan i stanowi jednocześnie atrakcję, gdyż tylko teraz można
się sfotografować pod zielonymi tańczącymi faunami. Takie już nigdy
nie będą.
Marian Jabłoński"