Dodaj do ulubionych

Gleiwitz kaputt I

20.02.11, 19:39
Gleiwitz kaputt

Jak to się stało, że Gliwice w roku 1945 przestały istnieć jako miasto niemieckie? Gdzie są początki tragedii milionów ludzi na całym świecie? Spróbujmy znaleźć odpowiedź na te dwa pytania.

Już w dwa lata po zakończeniu I wojny światowej dały się odczuć w Niemczech pierwsze próby organizowania społeczeństwa w nowej rzeczywistości. W roku 1919 powstała jako pierwsza - Niemiecka Partia Robotników przekształcona potem w Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partię Robotniczą. Gliwicka filia NSDAP z lat 1927-32 znajdowała się w składzie jej Śląskiego Okręgu, podzielonego na dwa obwody – raciborski oraz przemysłowy z miastami Gliwice, Zabrze i Bytom. Jego szefem był Max Fillusch.
W roku 1933 w Niemczech mianowano Adolfa Hitlera kanclerzem Niemiec i od tego czasu rozpoczął się marsz Niemców po „ostateczne zwycięstwo”, zakończony w maju 1945 roku całkowitą klęską zbrodniczego systemu.
Już w 1934 roku rządy nazistów dały się poznać jako bezpardonowa walka ze wszystkimi przeciwnikami. 30 czerwca zamordowano przedstawicieli opozycji w hitlerowskiej NSDAP podczas tzw. „nocy długich noży”. Fizyczna ich likwidacja na dobre przestraszyła pozostałych przy życiu, a kolejnych przeciwników – zwłaszcza na Śląsku – wyeliminowano w bardziej cywilizowany sposób. Nowy niemiecki kodeks karny zabraniał bowiem praktyk homoseksualnych, a wielu z opozycyjnych działaczy miało takie właśnie predyspozycje, więc ich wykluczenie z partii nie stanowiło problemu. Ponadto stworzono ustawę o „jedności państwa i partii” co jednoznacznie wykluczyło jakąkolwiek wewnętrzną opozycję w NSDAP. Nie zgadzasz się z kierunkiem partii? – jesteś więc przeciwnikiem państwa. Prawdę mówiąc, te same hasła o jedności państwa i partii znane są nam z nagłówków gazet z lat 70. ubiegłego wieku, kiedy przewodziła PZPR – „przewodnia siła narodu polskiego”.
W latach 1929-32 gliwickie struktury NSDAP dorobiły się już 900 członków. Ich przywódcą był wówczas młody Robert Strencioch, mający poparcie sporej rzeszy członków ugrupowania, w tym także właściciela Hotelu Dworcowego (nieistniejący już Bahnhofs Hotel mieścił się naprzeciwko dworca kolejowego). Tu partia urządziła swoisty lokal nazistowski.. Już wtedy dali się poznać jako ugrupowanie niezwykle agresywne, skore do bójek, napadów na komunistów a nawet na policjantów.
Nie bali się już wtedy nikogo. Proszę pamiętać, że był to dopiero rok 1932. Hotel wraz z jego nazistowskimi bywalcami nie cieszył się dobrą sławą w mieście, a walka o przywództwo w gliwickiej filii NSDAP oparła się nawet o wzajemne posądzenia o homoseksualizm i sądowe procesy.
Kiedy rozpoczął się proces gwałtownych przemian politycznych w ówczesnych Niemczech, a więc także w Gliwicach, partyjni uczestnicy burd hotelowych mimo swych starań nie dostali się do władzy, którą przejął w 1933 roku nadburmistrz Gliwic Josef Meyer. W myśl doktryny „państwo i partia to jedno” utrwalonej przez niemiecką ustawę, władza Meyera była niemal absolutna. W 1935 roku władzę w Gliwicach przejął Richard Preiss, co było powodem późniejszych sporów o przywództwo. Doprowadziło to do lustracji akt i postaw wszystkich gliwickich przywódców, która wykazała ogromne skorumpowanie całego aparatu władzy w mieście. Preiss okazał się pełnym buty i chamstwa urzędnikiem miejskim na najwyższym stanowisku. Jego pijackie i obyczajowe wyczyny a także udowodniona korupcja, stały się powodem powołania w roku 1937 na stanowisko nadburmistrza Gliwic byłego szefa gliwickiej Hitler-Jugend - Engelberta Niesena, który wytrwał tam aż do 1943 roku.
Niemieckie przygotowania do wojny wymagały posiadania we wszystkich miastach lojalnych urzędników potrafiących zjednać sobie opinię publiczną. Wszystkich innych, którzy „wsławili” się korupcją i ekscesami obyczajowymi, odsunięto od władzy. Społeczeństwo niemieckie nadało im wtedy pogardliwy przydomek „złotych bażantów”, a na Górnym Śląsku najwięcej takich właśnie szumowin doszło do władzy. Znany jest przypadek nadburmistrza Zabrza Filuscha, który w pijackiej awanturze rozbił kufel o głowę swego rozmówcy. Dla ukrycia tego wydarzenia podano oficjalnie, że rana nastąpiła w wyniku starć z komunistami zabrzańskimi.
Zbliżał się rok 1938 i pamiętna data 10 listopada, kiedy bojówki nazistowskie w Gliwicach podpaliły synagogę żydowską i doprowadziły do aresztowania wszystkich dorosłych Żydów i wywiezienia ich do utworzonych obozów koncentracyjnych w Buchenwaldzie i Dachau.
Marian Jabłoński

Obserwuj wątek
    • szwager_z_laband Re: Gleiwitz kaputt II 20.02.11, 19:41
      Gleiwitz kaputt

      Początek wojny z Polską we wrześniu 1939 nie zakłócił w szczególny sposób życia ówczesnych gliwiczan. Wydawać by się mogło, że późniejsze potworne wieści o fizycznej eksterminacji milionów ludzi z całej Europy nie docierały do nich w żaden sposób.
      W prawie żadnym z oficjalnych wspomnień dawnych mieszkańców Gliwic nie przeczytamy o istniejących tu obozach pracy, o obozach będących oddziałami fabryki śmierci w Auschwitz Birkenau, o przydzielaniu do prac gospodarczych w powiecie gliwickim jeńców pełniących rolę ówczesnych „niewolników u bauera”. Jak to możliwe, że nikt w mieście nie zauważał tych wydarzeń? Czyżby buta i arogancja władz nazistowskich zostały przeszczepione także zwykłym mieszkańcom Gleiwitz? Tym bardziej boleśnie odczuli oni pod koniec roku 1944 pierwsze sygnały o zbliżającym się froncie i rosyjskiej nawale miażdżącej wszystko, co niemieckie. W świetle zachowanych materiałów wychodzi tragiczna prawda, że magistrat gliwicki rozpoczął ewakuację swoich mieszkańców o całe kilka miesięcy za późno. Stąd późniejszy chaos na dworcu i panika uciekających w popłochu gliwiczan pozostawionych przez władze miasta na pastwę losu. Wszyscy urzędnicy już dawno opuścili Gliwice wraz z zatrudnionymi w wojskowej strukturze miejskiej cywilami.
      Poniżej relacje ówczesnych gliwiczan o sytuacji w mieście.
      19 -21 stycznia 1945 – masowa ucieczka mieszkańców, pociągi wyruszające w głąb Niemiec są przepełnione go granic możliwości, ludzie wspinają się na dachy i zderzaki wagonów. Na dworcu panuje niesamowity bałagan organizacyjny, dzieci gubią się matkom, bieganina, płacz i przerażenie. Miasto pełne jest porzuconych samochodów i bagaży.
      23 stycznia – wtorek. Popołudniu front na tyle zbliżył się do miasta, że pociski rosyjskiej artylerii uderzyły w dworzec kończąc tym samym ucieczkę ludzi. Mieszkańcy pozostali w domach naprędce wyrzucają portrety Hitlera i flagi ze swastykami topiąc je w Kanale Kłodnickim. Pierwsze pociski wybuchają w mieście pozbawionym już wody, szyby wypadają z okien a dachówki spadają z dachów. Całą noc trwa ostrzał, wszyscy mieszkańcy chronią się w piwnicach domów. Żołnierze rosyjscy szybko dopadli zabudowań i piwnic pełnych ludzi. Domagali się złotych pierścionków, obrączek, zegarków. Wyprowadzali ludzi z piwnic, zamykając w podwórzowych warsztatach i szopach.
      Wszędzie słychać było strzały, na ulicach i w podwórzach leżały zwłoki zastrzelonych mieszkańców domów. Wyłapywano kobiety urządzając zbiorowe gwałty zakończone zwykle strzałem z karabinu. Nie oszczędzano nawet dzieci i staruszek.
      24 stycznia – środa. Trwają przeszukiwania domów i szybkie egzekucje mieszkańców. Ciała zabitych sąsiedzi lub krewni owijają w koce, by po kilku dniach pochować na cmentarzach. Rosjanie bali się zarazy w mieście, więc zezwalano na szybkie pochówki.
      25 stycznia – czwartek. Fragment autentycznej relacji: „żołnierze sowieccy pojawili się na schodach do piwnicy i grożąc pistoletami maszynowymi zmusili wszystkich mężczyzn do wyjścia na górę. Pomaszerowaliśmy w obstawie, w dwóch szeregach przez bramę i dotarliśmy do Reichsprasidentenplatz (obecnie Pl. Piłsudskiego). Potem kazali nam wejść do bramy prowadzącej w Gutenbergstrasse (obecnie ul. Gruszczyńskiego). Staliśmy w dwóch rzędach twarzami do ściany. Krótko potem młodzi niscy żołnierze o mongolskich rysach twarzy głośno krzycząc otworzyli ogień z pistoletów maszynowych. W kilka sekund wszyscy leżeli na ziemi. Ja sam zostałem trafiony w głowę, na szczęście nie były to strzały śmiertelne. Kule drasnęły mnie obok nosa i w szyję, miałem również draśnięcie na skroniach. Potem słyszałem już tylko pojedyncze strzały. Jeden z nich trafił mnie, przez podeszwę buta w lewą nogę. Ponieważ z bólu zemdlałem, więc pewnie uznano mnie za martwego. Gdy się ocknąłem, żołnierze jeszcze kradli zawartość naszych kieszeni, zabrali nawet chusteczki. Doczekałem zmroku i na czworakach dotarłem na sąsiednie podwórze. Tu jeden z mieszkańców zniósł mnie do piwnicy, w której spędziłem czas do soboty, 27 stycznia. Dopiero wtedy powiadomiono moją żonę.”
      Fragment innej relacji: „Przez sześć dni siedzieliśmy w piwnicach nie wiedząc, co się dzieje. Gdy wyszliśmy wreszcie na górę, naszym oczom ukazał się okropny widok. Wszystko wokół stało w ogniu, naokoło leżały martwe ciała. Przed wejściem do domu leżała moja sąsiadka z klatki schodowej, wraz z matką. Obydwie na poły zwęglone. Szczęśliwie ostał się ratusz, sklep tekstylny Getex i nasz dom. Natomiast spłonęły kamienica z cukiernią Schnapka i dyrekcja zakładów Schaffgotscha na Rynku. Cały Rynek był bardzo zniszczony. Żołnierze wybijali szyby wystawowe, wyrzucali wszystko na ulice, zabijali ludzi, albo bili ich tak, że ci pozostawali na ziemi”.
      26 stycznia - noc. „Około godziny 23 do schronu wpadli czerwonoarmiści. Chcieli zegarki. Zabrali je i poszli. Godzinę później przyszli następni i też chcieli „czasy”, ale wszystkie zegarki zostały już zabrane przez ich poprzedników. Nagle jeden z tych żołnierzy krzyknął „streljat!!!”. Zaczęli strzelać na oślep. Mama po otrzymaniu siedmiu strzałów w brzuch upadła na mnie i własnym ciałem osłoniła mnie przed postrzałem. Długo umierała. Na cmentarzach powstawało pełno grobów masowych, gdzie chowano w zmarzniętej ziemi jedną ofiarę obok drugiej”.
      Podobnych ekscesów było w Gliwicach setki. Według danych IPN w styczniu 1945 roku zabito około 600 gliwiczan, według wyliczeń współczesnych przedstawicieli Mniejszości Niemieckiej ofiar było aż 2700. Jaka jest prawda? Nikt tego już się nie dowie.
      Co pozostało do dziś po roku 1945 w Gliwicach? Niewiele. Dystans 60 lat robi jednak swoje. Tylko na rogu ul. Kaczyniec i Średniej stoi budynek posiekany jeszcze pociskami, a na wielu innych budynkach widać białe duże strzałki wskazujące dawnym gliwiczanom schrony przeciwlotnicze w piwnicach. Do niedawna widać było na czerwonych elewacjach
      Kopalni Gliwice (teraz Nowych Gliwic) rosyjskie napisy wygrażające Niemcom – „Śmierć niemieckim okupantom”. Pozostały po nich tylko fotografie.
      Kiedyś usłyszałem coś przerażającego – „Niemcy robili z Polakami o wiele gorsze rzeczy, więc nie ma co się rozczulać nad nimi. Nie my zaczęliśmy tę wojnę”. Nieraz padają również inne pytania, w pewnym sensie bardzo ważne – „a co by było z nami, gdyby Rosjanie nie wygrali z Niemcami?”. Czy ktoś zna odpowiedź?
      Na podstawie
      - wykładu B. Tracza „Koniec Gleiwitz” w Muzeum w Gliwicach w dn. 28.01.2011
      - „Władza, polityka i społeczeństwo w Gliwicach 1939-1989” red. B. Tracz (IPN)
      - „ Rok ostatni, rok pierwszy” – B. Tracz
      - „Górnośląsko-zagłębiowskie epizody z lat II wojny światowej”, red. G. Bębnik (IPN)
      - zdjęcia archiwalne: www.rgakfd.ru/
      Marian Jabłoński

      • szwager_z_laband ps 20.02.11, 19:42
        www.gliwicka.pl/artykul/110209/rozm/1.html
        www.gliwicka.pl/artykul/110216/rozm/1.html
        • ballest Re: ps 20.02.11, 19:52
          Sa ale OKROPNE KLAMSTWA co tam wypisujom:
          "W prawie żadnym z oficjalnych wspomnień dawnych mieszkańców Gliwic nie przeczytamy o istniejących tu obozach pracy, o obozach będących oddziałami fabryki śmierci w Auschwitz Birkenau, o przydzielaniu do prac gospodarczych w powiecie gliwickim jeńców pełniących rolę ówczesnych „niewolników u bauera”.

          Przeca zodyn ze obozu pracy abo jencow nie bou przydzielony do pracy u Bauera,
          - u Bauera zodyn nie bou niewolnikiem napiszam wiyncy te niby Niewolnicy okradali Bauerow
          - czy autor artykulu wiy co pisze, dali uech nie czytou, bo gupot czytac nie bydam!
          • szwager_z_laband Re: ps 20.02.11, 20:01
            Jo niywia boch wtedy niyzou, ale moga ino pedziec to co znom z opowiadan.
            Ballest, faktym je ze te co robiyli u bauerow to czynsto same sie zguoszali na roboty do Niymiec a potym cyganiyli ze musieli, ale prawdom je tysz ze byli i ludzie per nakaz wysyuane do bauerow = np we polskyj czynsci Gornego Slonska jak zes sie odezwou po polsku to cie tysz mieli prawo wysuac do bauera do tzw roboty. Mosz w jednym recht, czynsto sie czyto take pauszalowe stwierdzynia kerym jak sie przijzec to czynsto mijajom sie z prawdom. Tak ze zawsze je dobrze podyskutowac na te tematy - zwuaszcza modym, kere tego wcale niy znajom, sie to pszidowo.
            Abo?
            • ballest Re: ps 20.02.11, 20:07
              Laband, jou juz godou ze tela Polokami, jak ues go przygwozdziou, zawsze pedziou, ze som sie zglosil na roboty!, byly i takie wypowiedzi:
              "Panie, u nas we Polsce nie bylo pracy, a o pracy we Niemczech zawsze marzylem"
              Najgorzi bylo jak wracali, to sam we Frankfurcie Niemcow okradali i cale wagony zaladpwali ze lupami!
              Duzo ich ale zostalo, myslam, ze moze 20-30%, niekere we miemieckich gazetach pisali we latach 80', ze to byl najpiekniejszy okres we ich zyciu!
              • ballest Re: ps 20.02.11, 20:09
                aha, niemieckie Firmy do dzisiej na swoich stronach piszom, ze zatrudniali tylko "ochotnikow" czytej Freiwillige
              • szwager_z_laband Re: ps 20.02.11, 20:13
                Jo to wszysko wia - mie sie tysz niyroz juz wygodali. A co powiysz o wspomniyniach H.Bienka = on opisuje np ukraincow(tysz jyncow) kere byli poprzidzielane niymickim/slonskim familiom do roboty.

                Czynsc Polokow sie zguosioua do roboty we Niymcach zeby wylys ze ruskego lagru do jyncow - to bouo na mocy porozumiynia niymiecko-ruskego -
                • ballest Re: ps 20.02.11, 20:43
                  Ze Ukrainy se tysz zgloszali ma ochotnika do Niemiec !
                  Zodyn Czerwonoarmista, jak se som nie zglosiou do roboty nie bou we Niemcach zatrudniany u Bauera, zodyn!
                  U Ukraincow bylo to mozliwe, bo wcieleni do AC , - ale duzo ich bylo Deutschfreundlich
                  • szwager_z_laband Re: ps 20.02.11, 20:49
                    sam jeszcze dodom o tych ze zza Brynicy - pszipominom se jak jedyn opisywou ze cugym jezdziou z czerwonego Zaguymbia do roboty do Laband - tak ze faktycznie niykerym cza by za cyganstwa po gymbie wyszczylac, ale pomimo tego niy uogolniou bych na 100%

                    • kubiss Re: ps 21.02.11, 01:43
                      Ballciu .
                      Mijasz sie z prawda ze duzo Ukraincow bylo Deutschfreundlich !

                      Oni byli "Przyjacielscy ze strachu" nie z sympatii .
                      Podobnie zreszta bylo z waszymi familiami .
                      Schlesierzy zaraz po wojnie byli Polnischfrendlich jak Ukraincy podczas wojny Deutschfreundlich :-)
                      • szwager_z_laband Re: ps 21.02.11, 08:04
                        Kubusiu nawet w polskyj podstawowce uczyli o trzech tyndyncjach spueczynstwa i polityki Ukrainy - mosz okazja zerknonc do starych podryncznikow:)
                        • andrzejpatrick1973 Zbiorowa amnezja wsrod mieszkancow GleiWITZ 21.02.11, 10:23
                          W styczniu 1945 przez GleiWITZ przeszly pochody wiezniow ewakuowanych przez Niemcow z obozu Auschwitz-Birkenau oraz licznych podobozow rozsianych na terenie Gornego Slaska. 17 stycznia w Gliwickich obozach przebywalo jeszcze 3129 osob.Po ich ewakuacji , podobozy Gleiwitz1-4 staly sie miejscem przejsciowej koncentracji dla tysiecy wiezniow macierzystego obozu Auschwitz-Birkenau , jak i miejscem ich ostatniego spoczynku. Jedna z mieszkanek GleiWITZ tak wspomina te wydarzenia: Pewnego dnia nad ranem, wraz z kolezanka wracalam z dyzuru na dworcu.Nagle uslyszelismy , okropny miarowy stukot.To szli wiezniowie z Oswiecimia,Niemcy pedzili ich ul.Franciszkanska.Wiezniowie byli wycienczeni do tego stopnia , ze przewracali sie na ziemie.Wtedy Niemcy pejczami i palkami stawiali ich na nogi.Inny mieszkaniec GleiWITZ , swiadek tamtych wydarzen wspomina: ,,(...) Chorych zostawili w barakach, ktore nastepnie podpalili, niektorzy z wiezniow jeszcze czolgali sie z tych barakow, to Niemcy ich zastrzelili(...) to bylo straszne jak oni mordowali tych wiezniow.Ci wiezniowie szli tacy, wychudzeni , ciagneli jakies wozki. Widzialem jak jeden przewrocil sie i nie mogl dalej isc, a Niemiec ktory szedl obok, po prostu go zastrzelil. Jeszcze 21 stycznia w gliwickich obozach oczekiwali na dalsza "ewakuacje" wiezniowie doprowadzeni tam z LICZNYCH NA GORNYM SLASKU podobozow oswiecimskich.Do ostatnich chwil przed wkroczeniem armii czerwonej do GleiWITZ trwala ich ewakuacja w odkrytych wagonach towarowych . Dla wielu z nich GleiWITZ bylo ostatnim etapem"marszu smierci". Tych ktorzy zmarli z wycienczenia badz zostali rozstrzelani przez Niemcow zlozono w masowych grobach na cmentarzu centralnym przy Coselstrasse.Nie GleiWITZ kaputt, tylko Hitler kaputt wolali mieszkancy GleiWITZ , formujac sluzalczo smieszne komitety antyfaszystowskie i pomagajac Rosjanom min w wywozce Slazakow .Jak napisal jeden z korespondentow wojennych o niemieckich mieszkancach GleiWITZ : Zdumiewajace , dzis wszyscy Niemcy sa demokratami lub komunistami, gdzie sie podziali ci nazisci ?
                          • ballest Re: Zbiorowa amnezja wsrod mieszkancow GleiWITZ 21.02.11, 10:43
                            Pierwsze marsze smierci we II Wojnie Swiatowej zorganizowali ale Polacy, dodam ze pierwsze mordy na ludnosci cywilnej to tysz wyczyn Polakow !
                            • szwager_z_laband zapytanie do AP 21.02.11, 11:10
                              mozesz mi powiedziec czymu w takim razie to jest upamiyntnione pomnikym, a czymu niy jest upamiyntniony pomnikym marsz smierci kery trocha pozniyj miou miejsce a w kerym do Oswiyncimia byli prowadzyni Slonzacy

                              jak niywiysz to ci pszipomna ze Oswiyncim bou i po wojnie obozym
                              • andrzejpatrick1973 Re: zapytanie do GleiWITZOW 21.02.11, 11:50
                                Po pierwsze musisz sobie sam odpowiedziec, kogo bronisz , Niemcow czy Slazakow.Po drugie nie zaslaniaj sie ciagle tymi Slazakami co siedzieli po wojnie w obozach, oni zapewne nigdy z ludzmi waszego pokroju nie chcieliby miec nic do czynienia. Jak Ruscy min.Slazakow gonili do obozu, to tam jeszcze lezaly cale stosy cial pomordowanych przez Niemcow, wsrod oprawcow tych ludzi , znalazl sie zapewne niejeden zniemczony Slazak . Myslisz ze ktos wspolczul wtedy tym gnanym do obozu, wszyscy ich nienawidzili, a i mieli za co . Wiec pytam, wszyscy siedzieli w powojennych obozach niewinnie ? Poczytaj sobie "Raporty Pileckiego" tam znajdziesz zagorzalych Slaskich sadystow , np oboz Lambinowice gdzie Niemcy w brutalny sposob zamordowali tysiace jencow wojennych , gdzie trafiali warszawscy powstancy, takze kobiety... myslisz chlopie ze miesiac , dwa po tym wszystkim ktos zalowal Niemca, czy Slazaka na ktorego padlo chociazby najmniejsze podejrzenie o wspolprace z Niemcami .
                                • annak12 Re: zapytanie do ..... 21.02.11, 14:13
                                  Mom taki artykuł "Ślązacy w wojnie bolszewickiej" z miesięcznika
                                  "Śląsk" ze sierpnia(wciepnam urywki)

                                  "20 maja 1920 roku Pułk Bytomski(teraz już 167) został wycofany z granicy wielkopolsko-śląskiej.Bytomiaków skoncentrowano w Lesznie,Ostrowie,Zdunach.W rozkazie operacyjnym ,wydanym dwa dni póżniej,podaje się,że pułk wyrusza nad Zbrucz,czyli do Małopolski Wschodniej,ale to dla kamuflażu,bo faktyczna marszruta wiodła na pólnoc.Żołnierz długo nie mógł się zorientować,po co i dokąd jedzie.,,Za Śląsk i Polskę", ,, Za Polskę zjednoczoną"-takie napisy widniały na wagonach.....
                                  ...Jeszcze w ostatniej chwili por. Bańczyk zaklinał swoich żołnierzy,aby pokazali światu,że Ślązak umie walczyć za Polskę i za nią umrzeć.Ci co przeżyją wrócą na Śląsk okryci chwałą....
                                  ...
                                  Tam żołnierze okopali się,ale zmieniła sie pogoda ,padały deszcze,brakowało żywności,od tygodni niezmieniana bielizna i mundury rozpadały się,ciało trapiły wszy.Z listu jednego z żołnierzy:Psie życie,lecz pamietam dobrze,jak ojciec opowiadał,że we Flandrii lepiej nie było i śpiewali,,Marmelade,trocken brot,Dorrgemuse,Heldentol".Pocieszam się ,że ojciec cierpiał wtedy za Niemców,a ja za Polskę.To przecież wielka różnica"

                                  O ta różnica mi chodzi?!





                                  • ballest Re: zapytanie do ..... 21.02.11, 14:55
                                    Anna, to byla tez roznica, ale mnie chodzi jeszcze o innou roznica co nie Niemcy wywolali tylko Poloki!
                                    Za ta roznica co Poloki wywolali dostalo sie tysz Rusom a tym richtig za darmo!
                                    • annak12 Re: zapytanie do ..... 21.02.11, 15:05
                                      Nie widzom w nous człowieka,nasza wartość dlo nich to "propolski" abo "proniemiecki"!
                                  • bratjakuba Re: zapytanie do ..... 21.02.11, 17:37
                                    annak12 napisała:

                                    > Mom taki artykuł "Ślązacy w wojnie bolszewickiej" z miesięcznika
                                    > "Śląsk" ze sierpnia(wciepnam urywki)
                                    >
                                    > "20 maja 1920 roku Pułk Bytomski(teraz już 167) został wycofany z granicy wielk
                                    > opolsko-śląskiej.Bytomiaków skoncentrowano w Lesznie,Ostrowie,Zdunach.W rozkazi
                                    > e operacyjnym ,wydanym dwa dni póżniej,podaje się,że pułk wyrusza nad Zbrucz,cz
                                    > yli do Małopolski Wschodniej,ale to dla kamuflażu,bo faktyczna marszruta wiodła
                                    > na pólnoc.Żołnierz długo nie mógł się zorientować,po co i dokąd jedzie.,,Za Śl
                                    > ąsk i Polskę", ,, Za Polskę zjednoczoną"-takie napisy widniały na wagonach.....
                                    > ...Jeszcze w ostatniej chwili por. Bańczyk zaklinał swoich żołnierzy,aby pokaza
                                    > li światu,że Ślązak umie walczyć za Polskę i za nią umrzeć.Ci co przeżyją wrócą
                                    > na Śląsk okryci chwałą....
                                    > ...
                                    > Tam żołnierze okopali się,ale zmieniła sie pogoda ,padały deszcze,brakowało żyw
                                    > ności,od tygodni niezmieniana bielizna i mundury rozpadały się,ciało trapiły ws
                                    > zy.Z listu jednego z żołnierzy:Psie życie,lecz pamietam dobrze,jak ojciec opowi
                                    > adał,że we Flandrii lepiej nie było i śpiewali,,Marmelade,trocken brot,Dorrgemu
                                    > se,Heldentol".Pocieszam się ,że ojciec cierpiał wtedy za Niemców,a ja za Polskę
                                    > .To przecież wielka różnica"
                                    >
                                    > O ta różnica mi chodzi?!
                                    ----------------------------------------------------------------------------------------------------
                                    We Flandrii to te rozliczne nacje nie rozumiały za kogo walczom.
                                    Der preußische Soldat denkt nich! Er führt Befehle aus !
                                    Niekierzi weterani wojynni ze Wielkopolski jak prziszli nazot z wojny
                                    a sie ich pytali w doma jake tyż to som te Francuzy odpowiadali: To som take same Niymce ale jeszcze gorsze.
                                    A jak idzie o wojna bolszewicko 1920 to
                                    tela sie o tym pisze ale jakoś nie do wszystkich dociyro,że ta wojna
                                    nie była jedynie wojnom o Polska ale o Europa.

                                    To była generalno próba przed 45 rokym a celym był Berlin a po tym Paryż.
                                    I było by sie im, Rusom bolszewickim udało ale Stalin nie był wteda jeszcze strategym,choć juz w stopniu generała.
                                    Jego jedynym osiongniyńciym strategicznym było zdobycie Carycyna(póżniejszy Stalingrad) w celu zdobycia chleba dla ginoncej z głodu rewolucji bolszewickiej.

                                    Wracajonc do tej wojny roku 20. Stalin dowodzioł w nij frontem ukraińskim i nie bardzo chcioł słuchać rozkazow bardzi doświadczonego Tuchaczewskiego.
                                    Tuchaczewski zaatakowoł Warszawa i uprzedzioł Stalina aby tyn zmiynió kierunek marszu swojej armii na połnocno wschodni.
                                    Stalin ruszoł jdnak z opóźniyniym,dziepro jak sie dowiedzioł,że Tuchaczewskiymu pod Warszawom już sie dupa poli.
                                    Po tym miyndzy nimi trwała durch wojna.
                                    W 1937- roku dotkła Tuchaczewskiego ta sławno czystka w armii sowieckiej i stracono go po tajnym,sfingowanym procesie. Odbiło sie to po tym w 1939 na morale i bojowości armii sowieckiej w polskiej kampanii a nastympnie w wojnie Niymiecko -Sowieckiej.
                                    Chruszczow w ramach destalinizacji oczyścioł Tuchaczewskiego z zarzutow a w mowie rehabilitacyjnej nazwoł go Rosyjskim Bonaparte.
                                    • ballest Re: zapytanie do ..... 21.02.11, 19:56
                                      Bracie Tys je niemozliwy, tys nom calou historia nienawisci uopedziou i to ze neu´tralny strony i ze to nawet jou se zgodzic muszam, ale tys nie napisou, nie wiem czymu, byc moze absichtlich a do tego mosz powody, ze spirala moerdow na ludnosci cywilny Poloki zaczouy a to tysz do tego cos wczesnio skrylou nalezy, bo se fajnie Polokom dzisiej pisze, ze Niemcy uwazali ich za podludzi, ale som wiysz, ze tak nie bylo, bo Poloki som take same Arier jak Niemcy, Niemcy tysz uo tym wiedzieli - bo nienawisc se zaczua dopiero po Brombergu!
                                      • bratjakuba Re: zapytanie do ..... 22.02.11, 13:02
                                        ballest napisał:

                                        > Bracie Tys je niemozliwy, tys nom calou historia nienawisci uopedziou i to ze n
                                        > eu´tralny strony i ze to nawet jou se zgodzic muszam, ale tys nie napisou, nie
                                        > wiem czymu, byc moze absichtlich a do tego mosz powody, ze spirala moerdow na l
                                        > udnosci cywilny Poloki zaczouy a to tysz do tego cos wczesnio skrylou nalezy, b
                                        > o se fajnie Polokom dzisiej pisze, ze Niemcy uwazali ich za podludzi, ale som w
                                        > iysz, ze tak nie bylo, bo Poloki som take same Arier jak Niemcy, Niemcy tysz uo
                                        > tym wiedzieli - bo nienawisc se zaczua dopiero po Brombergu!
                                        ---------------------------------------------------------------------------------------
                                        Balciu, nie idzie na jednyj stronie opisać cołkej historii lot 1939 do 1945.

                                        Jak idzie o zbrodnie wojynne toch juz sie wypowiedzioł,że ich stopniowanie ni mo wiynkszego sensu.
                                        Opowiadanie w tym kontekście o wypadkach bydgoskich to tak choby człowiek co go prziwiyźli do lazaretu z nożym w brzuchu,piyrsze pokozowoł dochtorowi mały ale krwawioncy sznit na uchu,kiery se zrobioł przi golyniu.

                                        No bo jak sie do tego mo tragedia na die Gustloff,zbombardowanie Drezna a przed tym
                                        chnet wszystkich miast.
                                        A tyn cały Flucht Treck kiery sie terozki w całości nazywo wypyndzyniym
                                        a był też jednym z tych marszow śmierci.
                                        No i wreszcie oba fronty już w granicach Niemiec.Żodyn sie nie liczoł co bydzie z cywilami.
                                        Przi czym taktyka Amerykonow polegajonco na ostrzale a po tym bombardowaniu
                                        każdej miejscowośći aż do ustania oporu a praktycznie objawow wszelkiego życia.
                                        Ale tako mieli strategia.Nie oszczyndzać żelaza ale ludzi.

                                        Widać to w statystykach poległych na polu walki.
                                        ZSRR.---14,5 miliona a może i do 25 milionów
                                        Niemcy ---4,28 milionów
                                        USA -------298 tysięcy.

                                        No i na koniec trza wspomnieć masakra z wieloletnimi nastympstwami w Hiroshimie.

                                        • ballest Re: zapytanie do ..... 22.02.11, 14:43
                                          Niy, ale jp to widzam inaczy, bo to bou pierwszy krok do nienawisci jaka sie tam na froncie wschodnim wytworzyla, bo to nie byly tylko Bydgoszcz, to bylo duzo wiyncy miejscowosci no i do tego te marsze smierci, kaj tysz roztrzeliwali Poloki tych co nie umieli dali maszerowac.
                                          • ballest Re: zapytanie do ..... 22.02.11, 14:52
                                            Bydgoszcz to byl jeden ze epizodow, kaj Polacy zaczeli bez powodu ludnoisc cywilnou mordowac, ale takich wydarzen bylo duzo wiyncy:
                                            www.pommerscher-buchdienst.de/buecher/zeitgeschichte/lindeblatt-baecker-bromberger-blutsonntag.html
                                            • ballest Re: zapytanie do ..... 22.02.11, 15:02
                                              Do tego we Niemcach nie smiesz prowdy pedziec !

                                              info.kopp-verlag.de/hintergruende/deutschland/michael-grandt/erika-steinbach-hat-recht-.html
                                • szwager_z_laband Re: zapytanie do GleiWITZOW 21.02.11, 16:44
                                  andrzejpatrick1973 napisał:

                                  > Po pierwsze musisz sobie sam odpowiedziec, kogo bronisz , Niemcow czy Slazakow.
                                  > Po drugie nie zaslaniaj sie ciagle tymi Slazakami co siedzieli po wojnie w oboz
                                  > ach, oni zapewne nigdy z ludzmi waszego pokroju nie chcieliby miec nic do czyni
                                  > enia. Jak Ruscy min.Slazakow gonili do obozu, to tam jeszcze lezaly cale stosy
                                  > cial pomordowanych przez Niemcow, wsrod oprawcow tych ludzi , znalazl sie zape
                                  > wne niejeden zniemczony Slazak . Myslisz ze ktos wspolczul wtedy tym gnanym do
                                  > obozu, wszyscy ich nienawidzili, a i mieli za co . Wiec pytam, wszyscy siedziel
                                  > i w powojennych obozach niewinnie ? Poczytaj sobie "Raporty Pileckiego" tam zna
                                  > jdziesz zagorzalych Slaskich sadystow , np oboz Lambinowice gdzie Niemcy w brut
                                  > alny sposob zamordowali tysiace jencow wojennych , gdzie trafiali warszawscy po
                                  > wstancy, takze kobiety... myslisz chlopie ze miesiac , dwa po tym wszystkim kt
                                  > os zalowal Niemca, czy Slazaka na ktorego padlo chociazby najmniejsze podejrzen
                                  > ie o wspolprace z Niemcami .

                                  Po piyrsze to zodnego niy bronia - zastanawiom sie ino jako je roznica minydzy mordercom a mordercom do takich jak Ty.
                                  • andrzejpatrick1973 Re: zapytanie do GleiWITZOW 22.02.11, 12:48
                                    szwager_z_laband napisał:

                                    >
                                    > Po piyrsze to zodnego niy bronia - zastanawiom sie ino jako je roznica minydzy
                                    > mordercom a mordercom do takich jak Ty.

                                    Widzisz , nawet to porownanie Niemca z Rosjaninem wydaje sie nie na miejscu. Rosjanie mscili sie na Niemcach za wszystkie okropnosci, podburzani dodatkowo "odgornie" do zabijania Niemcow . Niemcy czynili podobnie , ale im nikt najpierw nie palil wsi, miast , mordowal ludnosc cywilna , jencow nie zakladal obozow w celu usmiercenia jak najwiekszej ilosci niewinnych ludzi .Ciekawi mnie tylko jak zagorzali fanatycy z GleiWitz , ktorych przeciez nie brakowalo ,w ciagu krotkiego czasu zaczeli wspolpracowac i donosic Rosjanom na wspolmieszkancow.Niejednokrotnie ten ktory donosil W 1939 roku Niemcom , w krotkim czasie robil to samo dla Rosjan .A i jeszcze jedno jak to mozliwe ze ci "porzadni" mieszkancy GleiWITZ widzac co Niemcy wyprawiaja z wiezniami obozow , nie staneli w ich obronie , GDZIE SIE POCHOWALY TE BOHATERY CO DZISIAJ TYLE DO POWIEDZENIA MAJA ; iLU LUDZI URATOWALISCIE ????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                                    • szwager_z_laband Andrzejek wymiguje sie od odpowiedzi 22.02.11, 17:10
                                      Twoj problym jaks om sam szkryfues polego na tym ze cos Ci sie "wydaje" - to sie zgadzo.
                                      Msciwosc to tako samo zaraza jak faszyzm abo te wasze poczucie byc "narodym szczegolnym" - specyficzno to forma nazizmu ... . Pomijajonc to mylom Ci sie durch Niymcy z faszystami = wedug Twojyj logiki to i tyn Twoj Dmowski bou Niymcym(?)
                                      Czuowieku pomysl co ty sam za gupoty wypisujesz!
                                      Typowe gorolske myslynie = kupa pierdouow powyksziwianych jak sie do i jak Ci prawie pasuje!

                                      Pomijajonc ale to, to sie najpszod dowiydz kto piyrsze obozy zakuadou a niy wymyslej juzas ... .

                                      Rosjanom donosiyli i niymieccy i slonscy komunisci - to fakt, ale i to niy powszechnie = juzas przesadzosz i manipulujesz faktami!

                                      W 39ym roku donosiyli Nimcom na Zydow z tego co wiym to polscy szmalcownicy i faszysci(np Ci z AK)
                                      Rosjanom wiym ze donosiyli tysz polscy komunisci, kerych - pszipomnij mi ile Polakow po 45ym bouo w PZPR prosza!! Abo te polske komunisty to wszyske byli z Marsa???

                                      Niywiym kogo sam mianujesz bohaterym, ale wiym ze do dzisiej zabronione jest w Polsce spominac, a nawet wymawiac, okreslynie "polski oboz koncyntracjyny" - ciekawe czymu???

                                      • kubiss Szwagierek hat groBe angst 24.02.11, 16:41
                                        Faktem jest ze Gliwiczanie zprzed 1945 roku ochoczo i wiernie sluzyli Hitlerowi .
                                        CO pomniektorzy brali czynny udzial w ludobojstwach i egzekucjach .
                                        Lecz kazde zlo ma swoj koniec wiec nastal rowniez koniec dla niemieckich Gleiwitz .
                                        Robotnym Gleiwitzleute razem z ich Panami Niemcami nie udalo sie obronic miasta
                                        wiec hoda na furmanke koniowi wio na zachod :-)

                                        Ci co zostali ze strachu zaczeli wywalac portrety Adolfa do kanalu .
                                        Hitler w Glaiwitzkich domach wisial do ostatniego dnia !
                                        Znikal dopiero bezposrednio przed wejsciem niezwyciezonej armi czerwonej
                                        .

                                        Dopiero Polacy uczynili ze Gliwice staly sie normalnym miastem .
                                        Faszyzm i hitleryzm zaszyl sie gleboko w tych co ze strachu udawali Polakow .
                                        Drobne ziarenka zla zawsze byly ciezkie do wytepienia . . . . . KubiSS
                                        • szwager_z_laband Re: Szwagierek hat groBe angst 24.02.11, 16:57
                                          po piyrsze jo niyma rodzony przed 45 rokym - tak ze niywia czymu mioubych wedug twojyj fantasmagorii miec strach(?)

                                          po druge niywiym kogo mosz na mysli godajonc o ludobujstwach i egzekucjacj - idzie Ci np o Lola Potok? Sam mosz jom na fotografii:
                                          www.oberschlesien.org/Lamsdorf/Kriegsverbrecher_Massenmoerder.htm
                                          3.Nic niywiysz o Slonsku i Slonzokach - jak bys trocha ino wiedziou to bys niy uzywou wyrazu "pan" - u nos czegos takego niyma i niy bouo = to je typowe do Polski.

                                          4.Portrety Adolfa, Pilsudskiego, Bieruta abo Kaczynskego to tysz niy nasz styl, ale skond ty to mosz wiedziec ...

                                          5.A co Polacy uczynili z Gliwic?

                                          www.youtube.com/watch?v=ahUesxF6Yrw

                                          6.Faszyzm i hitleryzm nigdy niy bou w naturze Slonzoka, - tego tysz niwiysz.
                                          Ale mozno zdowosz se sprawa z tego pszinajmiyj - to som twoje kamarady:

                                          www.youtube.com/watch?v=-jwVFOgAiH8


                                          • andrzejpatrick1973 Re: Szwagierek hat groBe angst 24.02.11, 23:21
                                            Widac historie GleiWITZ znacie bardzo slabo, ale jej znac nie chcecie.W tym GleiWITZ to w rzeczywistosci Slazakow bardzo malo bylo , a do miasta na poczatku dziewietnastego wieku przybylo wielu Niemcow.Wg. pruskich statystyk jeszcze w 1870 ponad 70% mieszkancow miasta poslugiwalo sie j. polskim a juz w trzydziesci lat pozniej ponad 32% , by osiagnac w 1910 tylko 26,6 %ludnosci miasta utozsamiajacej sie z polskoscia.W tym czasie liczba mieszkancow miasta zwiekszyla sie z 13130 (1871) do 66981(!) w roku 1910 w wiekszosci za sprawa przybylych Niemcow. Niemcy w latach trzydziestych zaczeli traktowac Gorny Slask jako "Musterprowintz" a nie jak to do tej pory bywalo jako kolonie niemiecka lub nowe Zaglebie Ruhry , stad tez do tamtej pory o(za)puszczonych GleiWITZACH nagle pojawia sie "Adolf Hitler Kanal" czy tez wzorcowe osiedle przeznaczone wylacznie dla GleiWITZKICH czlonkow SA, SS i zasluzonych funkcjonarjuszy NSDAP tzw Eichenkamp, po 45 miasto sie wyludnilo "kolonisci" wyjechali(uciekali) sladem za niezwyciezonym Wehrmachtem zostawiajac nielicznych GleiWITZKICH Slazakow.Tym ostatnim z braku Niemca sie od Rosjan oberwalo .
                                            • 1fatum Re: Szwagierek hat groBe angst 24.02.11, 23:56
                                              Nie wiesz patafianie, że wtedy narodowość nie określano tak jak teraz.
                                              Protestant = Niemiec.
                                              Katolik = Polak.

                                              Ze swoją wiedzą jesteś cienki jak dupa węża.
                                              Nie ośmieszaj się i spadaj na polskie fora, gdzie są średnio wykształceni, średnio czytający i średnio rozumujący.
                                              Czego tutaj szukasz?
                                              Chcesz się dowartościować?

                                              Za małego masz konika, aby na Śląsk dojechać.
                                              • kubiss Das ist maine Koliege aus Deutschland 25.02.11, 15:15
                                                1fatum napisał: > Ze swoją wiedzą jesteś cienki jak dupa węża.
                                                > Nie ośmieszaj się i spadaj na polskie fora, gdzie są średnio wykształceni, śre
                                                > dnio czytający i średnio rozumujący.

                                                Widze ze moj Szantazysta zasraniec znow ma ODBYTNICZE SKLONNOSCI :-)
                                                Moze nadeszla pora aby komin przeczyscic !


                                                Fatum ist einfersichitg wenn schreibst Du hier Andrew :-)

                                                Do Fatuma
                                                Nawet na stare lata radze tobie sredniowyksztalcony Polski Glabie pouczyc sie jezyka obcego . . . . . :-)
                                                • 1fatum Re: Das ist maine Koliege aus Deutschland 25.02.11, 15:35
                                                  Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Już niedługo.
                                                  Również dobrze jest umieć pisać ortograficznie.
                                            • szwager_z_laband Re: Szwagierek hat groBe angst 25.02.11, 06:52
                                              Andrzejku kozdy z nos dobrze wiy ze w nimieckich Glywicach byli przybysze z guymbi Reichu - pokoz mi jedne wszkryfnincie z tego forum kere tymu zaprzeczo. Pomijajonc ale juzas te twoje fantasmagorie nos dotyczonce, dopowiym ci ze we Glywicach niy ino przybysze z guymbi Reichu byli - mieli my ich przedstawicieli tzw polskyj szlachty, kerzy wspaniale wuadali niymieckom szprachom, kompletnie zapomniawszy polsko mowa. I co najbardziyj boli Polokow niy chcieli oni miec nic spolnego z Polskom - chcesz przikuadow?

                                              Blendowski herbu Wieniawa - wspaniauy badacz i fotograf.

                                              albo chodzby tyn kery przegoniou polskich rabusi kerzy sie zwali podobno powstancami - bouo mu, no przipomnij nom sam jak onymu bouo:) - cos sie musisz sam tysz pszeca nauczyc!

                                              niy zapomnij o coukich gliwickich koszarach zuborzauych polskich szlachcicow, kerzy na ochotnika sie sam zguoszali do niymieckich Ulanen a Husaren i kerych wszysc znali np jako tzw "Towarzyszy"

                                              Co do "sie wyludnilo" to dobry dowcip - zapomnioues o wyrzucaniu ludnosci z domow, o lagrze do wywozonych richtunk Niymcy, o mordowanych i okradanych najprzod przez Ruskich a potym przez tzw osadnikow i ich wuadzy przedstawicieli?

                                              Na marginesie dodom ci jedna rzecz - cobys zrozumiou jak buyndne z gruntu som twoje "wywody" - zauwaz ze wtedy tak jak i dzisiej miasto Gliwice je/bouo poune allochtonow, ale okoliczne wsie poune som/bouy Slonzokow. Tak ze twoje pierdouy pociskej se na zebraniach WszechPulokow a niy sam.

                                              • andrzejpatrick1973 Re: Szwagierek hat groBe angst 25.02.11, 12:13
                                                No widzisz , jak chcesz to potrafisz.W GleiWitz mieszkali Niemcy a po wiochach Slazacy, widac to na przykladzie wynikow plebiscytu z 20 marca 1920 roku :
                                                GleiWITZ - 41949 mieszkancow , glosowalo 40700 osob
                                                Za Niemcami - 32029 (78,7 %)
                                                Za Polska -8558 (21,3 %)
                                                Natomiast w powiecie (toszecko-gliwickim) na 102 gminy az 88(86,3%) opowiedzialy sie za Polska . "I co nojbardziyj boli Polokow niy chcieli oni miec nic spolnego z Polskom-chcesz przikladow " ... no to masz "prziklady" jak Slazacy wybrali Polske o ktorej malo co slyszeli , a jednak po tylu latach pruskiego panowania nie czuli sie zwiazani z tym panstwem . Za czesto chodzisz na spotkania (tzw pranie mozgu) do dohtora Jerzego, mysle ze bedzie jeszcze gorzej. Pozdrawiam slaskiego wszechpoloka.
                                                • szwager_z_laband Re: Szwagierek hat groBe angst 25.02.11, 14:32
                                                  co ty juzas sam imputujesz?

                                                  nigdy niy twierdziouech ze niy rozroznim procyntowego wyniku plebiscytu jak chodzi o ilosc gmin. To som typowe juzas manipulacje polske - a i tymi niy poradzisz sie obchodzic jak nolezy. Niy ilosc gmin "za" boua brano jako wynik pod uwaga ino ilosc guosow a ilos guosow wogole, a te jednoznacznie na Gornym Slonsku bouy za Niymcami. Tak wos w tyj Polsce uczom machlojek i manipulowania danymi. Kon by sie usmiou z takego argumyntowania - powiydz mi kogo ty chcesz sam cyganic?, nos abo siebie??

                                                  Sam mosz dane wedug gmin i bez jakis machlojek:

                                                  home.arcor.de/oberschlesien-ka/abstimmung/abstimmung.htm
                                                  I niy cygan ze Slonzoki wybrali Polska, bo wiynkszosc Slonzokow wybrauo Nimcy - to po piyrsze!

                                                  Po druge wiynkszosc Slonzokow chciaua miec opcja we plebiscycie we keryj bouo by mozliwe guosowac za Republikom Gornoslonskom, ale do tego niy dopuszczono = wiysz czymu?

                                                  Abo ci to musza wytuplikowac?
                                                  • andrzejpatrick1973 Re: Szwagierek hat groBe angst 25.02.11, 15:36
                                                    Jerzy ci na spotkaniach te gupoty wciska . We wszystkich miastach Gornego Slaska mieszkali w wiekszosci naplywowi Niemcy , chociaz nie brakowalo rowniez zniemczonych Slazakow , ktorych z czasem z racji swojego postepowanie nazywac beda zaprzancami, to widac wlasnie po wynikach plebiscytu w miastach. Na wioskach bywalo roznie , ale bez przesady mozna powiedziec ze tam wlasnie zwyciezyla opcja polska . Was nie trzeba cyganic wy w sie klamstwem zywicie , a te pierdoly o Republice Gornoslaskiej , zaprzancach i kolaborantach jak np. Kozdon na zjazdach skrziwdzonych sobie opowiadajcie. Oczywiscie sam plebiscyt byl bardzo sprawiedliwy , bez zadnych naciskow itd. nawet jakies glupoty kiedys slyszalem od podobnego tobie nawiedzonego , ze propolscy Slazacy terroryzowali Niemcow ... w niemieckim panstwie pod czujnym okiem niemieckich bojowek i slaskich donosicieli .
                                                  • szwager_z_laband Re: Szwagierek hat groBe angst 25.02.11, 20:35
                                                    poziom tego twojego ostatniego wszkryfniyncia wykluczo jakokolwiek odpowiedz = niyma w nim zodnych synsownych argumyntow

                                                    guymboko pora razy poodychej i napisz potym dopiyro cos co bydzie oparte na konkretach i na co bydzie mozna jakos odpowiedziec

                                                    do tego czasu pozwolisz ze zajma sie jakoms synsownom lekturom
                                                • annak12 Re: Szwagierek hat groBe angst 25.02.11, 15:59
                                                  andrzejpatrick1973 napisał:
                                                  >no to masz "prziklady" jak Slazacy wybral
                                                  > i Polske o ktorej malo co slyszeli , a jednak po tylu latach pruskiego panowani
                                                  > a nie czuli sie zwiazani z tym panstwem . Za czesto chodzisz na spotkania (tzw
                                                  > pranie mozgu) do dohtora Jerzego, mysle ze bedzie jeszcze gorzej.

                                                  Proponujam to pozycja przeczytać
                                                  www.sbc.org.pl/dlibra/docmetadata?id=10932&dirds=1&tab=
                                                  "Wszyscy i wszystko dla Śląska"
                              • bratjakuba Re: zapytanie do AP 21.02.11, 12:03
                                Nie wyciongejcie starych fusekli,to nie bydzie śmierdzieć.
                                Nic żodnymu nie przidzie ze licytacji o to kto boł piyrszy a kto ostatni w bezecyństwach.
                                To co tam je napisane o Rusach to je mozno 20% prowdy.
                                Prawdziwo prowda była 5 razy gorszo. Wy ale uparcie powtorzocie,że prawdziwo masakra zrobiyli dziepro Polocy. Dziwne,że moja i mocka waszych familii przeżyło a fingeraugi zaczły ich ciść dziepro jak sie w Polsce zrobiyło chudo,z kartkami i jedynie octym we sklepach.

                                A prowdy nimieckij ani nie spominejcie.
                                Spytejcie sie waszych Starzikow,Ojcow i Onklow
                                czamu tak mało i przeważnie gupoty spominali ze wojny.

                                Kole nas były dwa Arbeitslagry ze Rusami.Oba ze Stacheldratym ale jedyn z cywilami wywiezionymi,nie żodnymi dobrowolnymi a drugi z Haeftlingami.
                                Ci cywile we niedziela mogli na 6 godzin wychodzić z lagru,miyndzy 10-tom a 16-tom.
                                Ci wiyńzniowie mieli na plecach wymalowane wielke SU i chodziyli jedynie pod strażom.
                                Z tego cywilnego lagru pzichodziyło do nas dwóch Rusow chnet kożdo niedziela na obiod,bo moja matka była tako,że dycki jakigoś żebroka wysznupała.
                                Dostowali też na wychodne wielko flacha brenszpyrytusu,z kierej sie bardzi radowali niż z jodła.
                                Jedyn z tych Rusow umioł szyć toż ze starych kabotow abo mantli nom szył ze wdziynczności zimowe czopki,bo było fest knapp z oblyczym.

                                Moja mama znała też komyndanta tego cywilnego lagru.
                                Był bardzo dobrym chłopym i tych Rusow nie krziwdzioł jak nie było poważnych powodow.
                                Ale jak wkroczyli Rusy,to piyrszo rzecz co zrobiyli to zabiyli tego chopa i to z donosu tych lagrownikow.
                                Ci z tym SU na plecach to mieli dużo a dużo gorszy.
                                Cołki czas głodowali bo na okrongło mieli jedynie Krautzupa.
                                I jeszcze nejgorsze.
                                Jak szoł tyn marsz śmierci a trwało to chnet 2 tydnie to szli w nim wszyjscy.
                                KZ-lery we pasiokach pod ścisłom eskortom.
                                Co 20 metrow SS-owiec z psym. jak to było po drodze to już downo szczegułowo opisano.

                                Jyncy wojynni,przeważnie Anglicy,Amerykanie i troszka Francuzow szli samopas
                                ale w szyku.Nie było im żle bo mieli swoje paczki z czerwonego krziża i mogli po drodze co zjeść jak ich kto zaprosioł.
                                Ale te Rusy ze znakami SU sie po prostu straciyli. Rychli niż prziszoł tyn pochod
                                poszli kajś na robota i żodyn już ich nie widzioł
                                Podobnie było ze lagrym z Rusami kole Rybnika. Robiyli na grubie i zwyczajnie jednego dnia nie wyjechali.Opisuje to też P.Labaj.

                                Ni ma lepszych i gorszych zbrodni a mnożom sie one jak historia długo.
                                Bez to trza o nich pamiyntać jako o memento.
                                Ale grzebanie w tyj trupiarni je o wiela gorsze niż to co opisuje Gross aby skasować piniondze.
                                • ballest do Brata ! 21.02.11, 12:32
                                  Bracie ale napisz mi czymu na Zachodzie byla innou wojna i tam wlasnie Allianci byli duzo okrutniejsi jak Niemcy, to nawet opisou Parker we swoji ksionzce a czymu na Wschodzie bylo calkiem inaczy.
                                  Tu se wlasnie rozchodzi o poczontki wojny a to trzeba czytelnikom naszego Forum przypomniec, bo to nie byly dwa rodzaje Niemcow, tylko trzeba napisac skond se te okrucienstwa na Wschodzie wziely.
                                  Jak nie bydymy tego wyciongac na wiyrch to se zodyn nie dowie, bo niemieckou historia jest falszowanou przez wplywy chciwych.
                                  • bratjakuba Re: do Brata ! 21.02.11, 15:56
                                    To o co sie pytosz to je dość skomplikowano sprawa. Skomplikowano politycznie i strategicznie.
                                    Zacznymy od tego zachodu.Ta ofensywa przez Belgia na Paryż to w porównaniu z Ostfrontem był ein Kinderspiel. Dowodztwo niemieckie wrouz ze furerym wpadli w tako euforia,że pozwolyli sobie abo Anglikom jak wolisz na "Dunkierka".Mom na myśli ewakuacja a nie bitwa o i pod Dunkierkom.
                                    Po tym praktycznie na tym froncie wojny nie było ale ta Dunkierka bardzo utrudniyła inwazjo na Wyspy Brytyjskie co doprowadziyło do masywnych bombardowań i wzrost nienawiści do Niymcow,kierej wśrod ludności przed tym nie było.

                                    A wojna niemieko -sowiecko.
                                    Tu już od 1936 a nejpóźnij od 1937 roku w tajnych ustaleniach były zamarkowane strefy
                                    wpływów a nawet granice wzdłuż Sanu, Bugu a jedynie jeszcze otwarte do negocjacji
                                    miyndzy Prusami Wschodnimi a "Pribaltikom".

                                    Rozpoczła sie wojna jak to uzgodniono.Kto chowoł wteda wiyncy asow w rynkowie,czy Hitler ,czy Stalin nie udało sie udowodnić.
                                    Wojna miyndzy Niemcami a Sowietami z 22 czerwca 1941 wybuchła po nieporozumieniach
                                    pomiyndzy sojusznikami o wpływy albo prawo do ingerencji na Bałkanach.

                                    I tu piyrsze pytanie. Czy Hitler mioł prawo złamać zawarte porozumienia?
                                    Odpowiedż obrońcow tej decyzji brzmi,że Stalin i tak planowoł w podobnym terminie atak
                                    na Niemcy.
                                    Ale faktów dokonanych nie było a armia sowiecka była w takim stanie,że było to wtenczas nie możliwe.(Karabiny na sznurkach. Jedyn karabin na 4 chłopa i t.p.)
                                    Udowodnioł to poczontkowy przebieg kampanii wojennej.

                                    Mimo sukcesow wydano jednak "Komissarenbefehl" i to był piyrszy poważny błond tej wojny.
                                    Przed tym Krasnoarmiejcy poddowali sie masowo a teraz komisarze parli swoje jednostki
                                    do zwycieństwa albo śmierci bo dlo nich gefangenschaft rownoł sie i tak śmierc.
                                    Dlo wielu Rusow to nie była ich wojna.Nawet dlo zawodowych wojskowych.
                                    Mieli swoje porachunki po czystkach w armii w 1937 i 1939 roku.
                                    Trzeba też spomnieć o ludności cywilnej Białorusi,Ukrainy i Rosji.
                                    Była podzielono na dwie frakcje. Piyrwszo to ludzie starsi,kierzi przeżyli wielki głod lat 20-tych,
                                    t.zw"rozkułacznie",ssyłki i deportacje.
                                    I drugo czyńść społeczyństwa,ta młodszo,wychowano już przez Komsomoł i wierzonco w swoja misja w rewolucji światowej.
                                    Granica miyndzy tymi frakcjami przebiegała czynsto wewnontrz rodziny.
                                    I tu Niemcy popełnili drugi błond strategiczny,że nie wykorzystali tych sprzijajoncych nastrojow.ale wszystkich potraktowali jako untermenschow.
                                    Ta młodo frakcja wrouz z aktywistami partii i komsomołu stworzyli zalonżek partyzantki.
                                    Zamachy partyzanckie prowadziyły do represji a te wzmogły opor i nienawiść.

                                    W miyndzyczasie z powodu sukcesow wojynnych liczba sowieckich jyńcow wojynnych
                                    wzrosła do takich rozmiarow,że nie było co z nimi zrobić. Ani kwaterować w ludzkich warunkach ani wyżywić bo z żywnościom też było knapp.
                                    No i zaczło sie. Stalin w obliczu nadchodzoncej klynski ignorowoł wszystkie umowy i konwencje.O swoich jyńcach wyrażoł sie lekceważonco,że trusy-tchorze.
                                    Kiedy doniesiono Stalinowi,że jego syn Jakow dostoł sie do niewoli odpowiedzioł:
                                    Ja nie mam syna.
                                    Kiedy już po bitwie stalingradzkiej proponowano wymianę jakowa Dżugaszwili na gen Paulusa,
                                    Stalin też odmówił.Co wiyncy kozoł rozstrzelać rodzina jego ujka -Aleksandra Swanidze,
                                    kiery Jakowa wychowoł i interweniowoł w jego sprawie.
                                    Bezeceństwa na jyńcach zaczły sie mnożyc z obu stron a po klynsce stalingradzkiej już siegały zenitu.
                                    Niymcy w tej sytuacji poczuli sie też zwolniyni ze wszystkich konwencji i nie dopuszczali nawet czerwonego krziża.
                                    Bez to jednoznaczno odpowiedź nie jest wtej sprawie możliwo.

                                    Nienawiść Rusow do Niemcow narastała stopniowo i była podsycano propagandowo
                                    podczas całej ofenzywy na zachod.
                                    Ilia Erenburg:
                                    Mordujcie odważni czerwonoarmiejcy , mordujcie ! Nie ma w Niemcach nic co by było niewinne . Stosujcie się do wezwania towarzysza Stalina i rozdepczcie to faszystowskie zwierze w jego jaskini . Łamcie siłą wyniosłość germańskich kobiet , bierzcie je bez umiarkowania jako łup . Zabijajcie odważni czerwonogwardziści... zabijajcie !"

                                    Ale Goebbels już rychli ogłosiyły a narod po przez swoich nejlepszych przedstawicieli
                                    zaakceptowoł zawołanie:
                                    "Wollt ihr den totalen Krieg?"

                                    Wollt ihr den totalen Krieg?
                                    Wollt ihr ihn, wenn nötig, totaler und radikaler, als wir ihn uns heute überhaupt erst vorstellen können?

                                    Inkszo sprawa,że w Niymcach mało kto,nowet ci co mieli ojcow abo braci na ostfroncie
                                    se nie vorstellowoł tego tak, jak to po tym rzeczywiście sie okozało.

                                    Jeszcze krotko o Gleiwitz kaput!
                                    Glywice nie podżyły tych ruskich okropiyństw,kiere sie zaczły za Odrom.
                                    Były objynte planem zdobycia zagłymbia ślonskigo w ataku oskrzydlajoncym.
                                    Chodziyło o zachowanie przemysłu w stanie nie zniszczonym aby go po tym
                                    wywiyźć do Rosji abo wykorzystać do dalszej wojny,bo była już w planach.
                                    Drugo sprawa to ludność ślonsko była uważano za bratnio klasowo- klasa robotnicza.
                                    A hasło ideologii komunistycznej brzmi:"Jedna klasa to jeden ród"
                                    Dziepro za Odrom gnieździyli sie ci burżuje.


                                    • socer-schlesier Re: do Brata ! 21.02.11, 22:49
                                      Dobro lekcja historii.
                                      • kubiss Do mojego Brata ! 22.02.11, 06:49
                                        Niejednokrotnie Ballest wspominal tutaj ze to wlasnie Polacy jako pierwsi rozpoczeli masowe morderstwa . Czy moglbys sie na ten temat wypowiedziec .
                                        Czy uwazasz podobnie czy masz odnienne zdanie . . . . . :-/
                                        • bratjakuba Re: Do mojego Brata ! 22.02.11, 08:45
                                          kubiss napisał:

                                          Do mojego brata !
                                          --------------------------------------
                                          I'm not a saint Francis
                                          and I do not belong to the sect,
                                          which all creatures, even animals called brothers.
                                          • kubiss You re not Brother 24.02.11, 00:22
                                            I m n[ot sain[t but yo[u re int[elligent pe[rson wit[hout br[ave be[cause y[ou re af[fraid of me . . . . . :-)
                                            • aspirata Re: You re not Brother 03.03.11, 17:10
                                              kubiss napisał:

                                              > I m n[ot sain[t but yo[u re int[elligent pe[rson wit[hout
                                              > br[ave be[cause y[ou re af[fraid of me . . . . . :-)

                                              What the hell is that???
                                              Ani po polsku, ani po angielsku, ani po niemiecku pisac nie potrafisz.

                                              Miernota sie szczycisz i jako kupa gnoju forumowo wirtualnie sie spuszczasz na bagienne dno roberciku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka