Dodaj do ulubionych

Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/

25.04.11, 15:58
Zapewne temat był nie raz wałkowany, ale zbliża się rocznica i warto przypomnieć jakim cudem wybuchły na Śląsku bratobójcze walki w intencji Polski, która w 1918 r. powstała po rozbiorach, a już rok później w sierpniu wybuchły pierwsze walki nazwane powstaniem.

Warto syntetycznie przypomnieć kto, kiedy i z jakich powodów dążył do powrotu Polski na mapę Europy, a kto i dlaczego był temu przeciwny.
Bez tych uwarunkowań trudno mówić o przyczynach walk na Śląsku.

Nie wszyscy wiedzą, gdzie poszukiwać tych materiałów oraz jak je komentować.
Obserwuj wątek
    • socer-schlesier Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 25.04.11, 16:30
      1fatum napisał:

      > Zapewne temat był nie raz wałkowany, ale zbliża się rocznica i warto przypomnie
      > ć jakim cudem wybuchły na Śląsku bratobójcze walki w intencji Polski, która w 1
      > 918 r. powstała po rozbiorach, a już rok później w sierpniu wybuchły pierwsze w
      > alki nazwane powstaniem.
      >
      > Warto syntetycznie przypomnieć kto, kiedy i z jakich powodów dążył do powrotu P
      > olski na mapę Europy, a kto i dlaczego był temu przeciwny.
      > Bez tych uwarunkowań trudno mówić o przyczynach walk na Śląsku.
      -------------------------------------------------------------------------------------

      Jako je roznica Twoim zdaniym miyndzy tym co jeszcze dzisiej dzieci w szkolach uczom a rzeczywistom prawdom? Czy umiysz podac pora pszikladow i trocha bardzi rozwinonc tyn wontek?
      • 1fatum Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 25.04.11, 19:57
        1. Polska sama z siebie się nie odrodziła. Duży wpływ mieli Niemcy, a nawet (o zgrozo!) sam Bismarck. Choć on wolał widzieć Polskę na wzór Węgier w ramach monarchii. Niemiecka elita i bohema była bardzo polonofilna.

        2. Byli też polonofobi, którym powstanie Polski nie było wygodne. Z czasem zmienili ramie, na którym nieśli płaszcz uchodząc za polskich przyjaciół. Warto odświeżyć pamięć.

        3. W Polsce tylko nieliczni mają wiedzę i świadomość jak to się stało, że Piłsudski stał się tym, z kim dyskutowano i relaniach powstania Polski. Nie pamięta się o tym kim był z pochodzenia i o jego agenturalnych kontaktach ze służbami zaborców.

        4. Nawiązanie Piłsudskiego do Lenina jest niezwykle bliskie z racji kolejowej ekspedycji do miejsca przeznaczenia.

        5. Nowo powstała Polska nie miała jeszcze roku, a już siała zamęt na Śląsku. W jakim celu i co się stało po 3 powstaniu, że zaprzestała kolejnych?

        6. Jakie korzyści odnieśli Ślązacy, Niemcy i Polska wskutek powstań? Kto na tym najbardziej stracił?

        7. Czy w okresie międzywojennym ktoś wypowiadał się o "odwiecznie polskich piastowskich ziemiach na wschód od Odry i Nysy Ł.? Jeżeli nie, to czemu w 1945 r. sobie o tym przypomniano.

        8. Dysponując odpowiedziami na powyższe tematy można pokusić się o ocenę powstań. Czy to powstania, czy raczej bunt, a może lokalna rewolucja wobec prawowitej władzy?

        9. Kto z kim i o co walczył? Skąd pochodziła broń, amunicja, siły i wojskowi doradcy oraz dowódcy?

        10. Jakie argumenty przekonały Ślązaków stających po polskiej stronie?

        11. Czy to były powstania, czy bratobójcza wojna domowa?
        • socer-schlesier Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 25.04.11, 20:12
          Jo by powiedziol ze tu sie jusz to tlylo :

          "Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus Wchodnich“."
          • 1fatum Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 25.04.11, 20:28
            Zgoda, ale nie tylko kłamstwo, aby stało się prawdą trzeba powtórzyć 100 razy, ale prawdę należy wypowiedzieć po tysiąckroć, aby każdy ja sobie przyswoił.
            Wrogowie prawdy są zadowoleni, że nie powtarza się tematu, bo zawsze można czegoś nie odszukać.

            Powtarzajmy, aż do znudzenia!
            • herbjelita Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 25.04.11, 20:43
              Istnieje tylko jedna odpowieć. W pierwszych latach po uzyskaniu wolności Polska nie rozwijała swego kraju gospodarczo (jak np. Czechosłowacja) tyko militarnie 90 % dochodu narodowego szło na zbrojenia i to w zwązku z tym, że rozpoczęła 6 (słownie sześć) wojen ze swimi sąsiadami. Wszyskie zło w odniesieniu do Sląska i nie tyklo (Litwa, Ruś, Ukraina, Warmia, Kaszuby Prusy, Rosja i na końcu Czechosłowacja miało swoje źródło w Polsce. Nie tylko ja ale wybitni europejscy politycy kilkakronie ją - tzn. Polskę potępili za jej zachłanność i nieumiarkowanie w swej agresywnej chęci rządzenia całą Europą środkową. Nazywa się to dzisiaj polityką jagielońską
        • rico-chorzow Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 14.01.12, 20:06
          1fatum napisał:

          > 11. Czy to były powstania, czy bratobójcza wojna domowa?

          U Mutry jedli uobiod cuzamyn we niydziela,11 jych bouo,chopcy nojstarsze byli we Sebszucu,a nojmodsze szuglowali Polokom karabiny,yno kaj my Slonsoki som,moge te 5-6 ynszych Slonsokow wiy.
    • bratjakuba Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 25.04.11, 22:07
      Czamu se dokładnie nie przeczytocie tego co sam Laband doł już pora dni tymu w inkszym wontku ale piszecie swoje teorie o powstaniach chobyście przi tym byli.
      www.naukowy.pl/encyklopedia/Zwi%C4%85zek_G%C3%B3rno%C5%9Bl%C4%85zak%C3%B3w_(1919-1924),vstrona_2

      Moje krotke uwagi.
      Powstania sie już tlyły jak jeszcze Polski nie było!!!
      Nieustanne strajki i starcia z policjom i Freikorpsami.
      Spartakus to przeca był niemiecki zwionzek.A z polecenia Samej Róży Luxemburg powstała
      w 1919 Slonsko KPD z zadaniem powołania Rad Robotniczych i Ślonskiej Republiki Rad.
      Wspołpracowała w tym ściśle z Sosnowieckim oddziałem KPP a w trakcie I powstania obie zwalczały ten ruch posuwajonc sie do mordow na jego uczestnikach. Nawet na rannych a ta zemsta dotyczyła walczoncych po obu stronach barykady.
      Hasło przewodnie kiere miało to usprawiedliwiać brzmiało:
      Wszelkie ruchy nacjonalistyczne,czy to niemieckie czy polskie szkodzą idei rewolucji światowej i proletariackiego internacjonalizmu.
      I nie zapoinejcie że w Berlinie i wielu niemieckich Landach i miastach już takie rady działały i rzondziyły.
      Nie zastanowio Was czymu Niymiecko arystokracja agitowała za opcjom polskom a probowała
      nawet pertraktacji ze słabymi jeszcze Czechami w sprawach rodzoncego sie w marzeniach politycznych Wolnego Autonomicznego Ślonska?
      Czamu ni ma nigdzie wzmianki o pomocy niemieckiej w organizacji choćby prowincji Górnoślonskej?
      Ale som za to aresztowania i grożenie stryczkiem za Hohverrat!
      Czamu sie to nie nazywało Landesverrat, co by usprawiedliwiało ferowanie takich niesłychanych wyrokow w imieniu prawa państwowego?

      Miyszanie Bismarka do powstań to już je indolencja historyczno.
      Natomiast Lenin i Piłsudzki to dwaj jednakowi bandyci,kierzy sie podjeli karkołomnego dzieła.
      Ale tyn ostatni o powstaniach na Ślonsku nie chcioł nic wiedzieć.
      Ni mioł na to glejtu. Cyt."Śląsk to odwieczna kolonia niemiecka". " Mam w dupie te wasze powstania.
      Ni mioł też na to czasu i środkow bo zagrożone były jego ukochane ziemie ojczyste a i całe przedsiemwzieńcie pod nazwom Niepodległa Polska,kiero istniała na razie jedynie jako pojyńcie polityczne.
      -Lenin, za to był pewien,że po zdobyciu Warszawy już droga do Paryża bydzie wolno
      a od Żyrardowa,Skierniewic,Łodzi,przez Ślonsk aż do Berlina bydom go witać czerwone fany.
      • 1fatum Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 25.04.11, 23:03
        bratjakuba napisał:


        > Miyszanie Bismarka do powstań to już je indolencja historyczno.

        *********************************************************

        Czyżby?!

        Przy całym szacunku, będę odmiennego zdania. Franciszek Sikorski w publikacji "Pomosty" z dziejów stosunków polsko niemieckich pisze:

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ah/hb/pn9u/rniQ9nssbDYGoDcVIB.jpg
        • bratjakuba Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 25.04.11, 23:18
          1fatum napisał:

          > bratjakuba napisał:
          >
          >
          > > Miyszanie Bismarka do powstań to już je indolencja historyczno.
          >
          > *********************************************************
          >
          > Czyżby?!
          >
          > Przy całym szacunku, będę odmiennego zdania. Franciszek Sikorski w publikacji "
          > Pomosty" z dziejów stosunków polsko niemieckich pisze:
          >
          > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ah/hb/pn9u/rniQ9nssbDYGoDcVIB.jpg
          >
          ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++=
          A gdzie podstawowy filar każdej dysputy historycznej, jedność czasu i miejsca.
          Czasy aktywności Bismarcka i jakie by nie były jego zamiary polityczne dotyczą lat siedemdziesiątych- osiemdziesiątych, 19-tego wieku.
          Powstania śląskie dzieli od tych dat 50 lat., dwa pokolenia,dalsze dywagacje zbędne.
          • 1fatum Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 25.04.11, 23:44
            bratjakuba napisał:
            ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++=
            > A gdzie podstawowy filar każdej dysputy historycznej, jedność czasu i miejsca.
            > Czasy aktywności Bismarcka i jakie by nie były jego zamiary polityczne dotyczą
            > lat siedemdziesiątych- osiemdziesiątych, 19-tego wieku.
            > Powstania śląskie dzieli od tych dat 50 lat., dwa pokolenia,dalsze dywagacje zb
            > ędne.
            *****************************************

            Aby dojść do śląskich powstań trzeba odnaleźć ich przyczyny. Z tego powodu napisałem:

            1. Polska sama z siebie się nie odrodziła. Duży wpływ mieli Niemcy, a nawet (o zgrozo!) sam Bismarck. Choć on wolał widzieć Polskę na wzór Węgier w ramach monarchii. Niemiecka elita i bohema była bardzo polonofilna.

            Czy mam przytoczyć niezwykle polonofilskie wypowiedzi Niemców?

            Zarówno powstania, jak i powstanie Polski zawierają się we wspólnie zazębiających się czasie i miejscu. Ich poznanie może pomóc w zrozumieniu nie tylko skutków, ale i przyczyn.
            Skoro już w czasach Bismarcka rozważano zasadność odrodzenia Polski, to nie można tych faktów pomijać. Tak samo wzniecane powstania na Śląsku mają ścisły związek z nowo powstałą Polską i wiążą się z niemieckimi inicjatywami w tym kierunku.

            Polsce był potrzebny region wydobywczo-przemysłowy i pod pozorem jedności narodowej wzniecano bratobójcze walki. Kiedy w efekcie trzecich walk uzyskano ich dostateczna ilość zrezygnowano z dalszych walk. Gdyby tego nie osiągnięto, mielibyśmy "powstania nr 4, a może i 5".
            Ślązacy i Śląsk stanowiły zbędny dodatek do kopalń i hut. "Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść". Tak jak Korfanty - dosłownie - exitus.
            • szwager_z_laband Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 26.04.11, 08:08
              Cos wom powiym o czym sie czynsto zapomino a co bouo tysz waznym aspektym przi dzielyniu OS. Niywia czi wiycie ale mocka zakuadow(kopalnie, huty itd) zostauo obiecanych Francuzom/przewaznie ale niy ino Francuzom) - to znaczy udziau w zyskach dostali = to boua cyna jako Polska obiecaua im za pomoc w przeprowadzyniu dzielynia OS. O tym sie otwarcie niy godo ale bez tego niy bouo by tego do czego doszou wtedy we OS. Pasowauo to przedewszyskim i dodatkowo juzas Francozom ze Niymcy bydom osuabione i czerpali z tego wszyscy juzas zyski ino niy Slonzoki. A pomimo tego autonomiczny Slonsk funkcjonowou dobrze(pojyncie wzglyndne bo moguo bys o wiele lepiyj) - no pszinajmiyj do czasu jak zaczuo sie dyskryminowanie Slonzokow i slonske stouki we slonsku zaczli se rozdzielac Gorole. W tym synsie to co kedys padou Seppel je mojom najwiynkszom obawom jak idzie o dzisiejszy ruch autonomiczny - w nim sie przez ostatnich pora lot zapomniauo o tym ze zmiany w przijmowaniu czuonkow do RAS (uproszczynie godajonc kedys czuonkami RASl mogli ino byc Slonzoki od pokolyn a dzisiej i tzw "Hawaje" majom tego mozliwosc) bydom miec na zicher i negatywne skutki.

              Abo?
              • artjomka Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 26.04.11, 10:16
                Ja szwager - tu mosz recht.
                Jakby cynzor niy bou taki szus, to moglibyscie sie o tym trocha wjyncy poczytac. uot lot pisza o tym - ale zawsze cynzor mi to wyciepuje.
                Tak na gipko ciepia jedyn z mojich postow na tyn tymat:
                Witam Cie Trychik,
                nie calkiem podzielam Twoje zdanie odnosnie argumentacji, dlaczego na terenach Gornego Slaka bedacego pod polskim zarzadem, zdecydowano sie na autonomie.
                Na poczatek:
                Piszesz, ze na niemieckim Slasku nie bylo autonomii. Prowincja ta – organicznie zintegrowana przez stulecia z panstwowoscia niemiecka (obojetnie czy pruska czy weimarska), nie zakladala koniecznosci nadawanie Slazakom/Gornoslazakom autonomii. Nalezy zrocic uwage, ze jednosc organizmu zwanego Panstwem Niemieckim, wykrystalizowala sie stosunkowo niedawno – bo dopiero po 1848/1849. Sklad panstwa Niemieckiego tego czasu – zresza do dzisiaj – to federacja mniej lub wiecej autonomicznych (de facto) tworow panstwowych, jak na przyklad Bayern (Bawaria), Sachsen (Saksonia) , cz nywet mniejszych bylych ksiestewek. Przez co formalne nadawanie autonomii prowincjom nie bylo przedmiotem debaty – zarowno w trakcie konsolidacji Panstwa, jak i gruntowaniu Republiki Weimarskiej.
                Co innego na Gornym Slasku, ktory zostal przyznany Polsce.
                Jak juz w paru mych publikacjach wykazywalem (zreszta nie tylko ja) – jednym z glownych szermierzy idei przyznania Gornego Slaska Polsce byla Francja. Jako jeden z glownych aktorow na scenie zwyciescow 1 Wojny, Francja wykorzystala ten fakt, by umocnic sie na arenie Europy. Przede wszystkim ekonomicznie. I tak zaanektowala Alzacje I Lotaryngie oraz zaglebie Saary – jako wtedy znaczace osrodki przemyslu weglowego i stalowego - potem zreszta i Zaglebie Ruhry. Przemysl wydobywczy i ciezki Gornego Slaska lezal po “falszywej stronie mapy”, wiec przyzekajac powstajacej Polsce poparcie w kwestii uzyskania Gornego Slaska, sama prowadzila tu rezyserke.O decyzjach tak zwanych “Powstan Slaskich” Polacy informowali Francuzow na biezaco.
                Efektem bylo rozwiazanie z nadaniem Gornemu Slaskowi formalnej Autonomii – jednakze w sprawach gospodarczych wlasnie Francuzi – poprzez ich na Slasku dzialajace koncerny (Skarboferm na przyklad) – grail tu pierwsze skrzypce.
                Nie jest tajemnica, ze idea budowy portu Gdynia wykuta zostala w koncernowych gabinetach w Paryzu a nie w Warszawie.
                Oczywiscie status Autonomicznego Gornego Slaska byl takze wielkim plusem dla Polski – z wielu wzgledow natury politycznej a przede wszystkicm gospodarczej.
                Pozdrawiami Pyrsk!
            • bratjakuba Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 26.04.11, 09:17
              1fatum napisał:

              > bratjakuba napisał:
              > ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++=
              > > A gdzie podstawowy filar każdej dysputy historycznej, jedność czasu i mie
              > jsca.
              > > Czasy aktywności Bismarcka i jakie by nie były jego zamiary polityczne do
              > tyczą
              > > lat siedemdziesiątych- osiemdziesiątych, 19-tego wieku.
              > > Powstania śląskie dzieli od tych dat 50 lat., dwa pokolenia,dalsze dywaga
              > cje zb
              > > ędne.
              > *****************************************
              >
              > Aby dojść do śląskich powstań trzeba odnaleźć ich przyczyny. Z tego powodu napi
              > sałem:
              ----------------------------------------------------------------------------------------------------

              To największy błąd dzisejszego rozumowania historiograficznego o powstaniach sląskich.
              Myśl o nich nie narastała przez wieki tak jak narastała myśl o niepodległej Polsce w galocji i
              Kongresówce.
              Powstania były wynikiem chwilowego załamania statusu quo w którym Ślązakom żyło się
              nie najlepiej ale zapewniał stabilność tego życia.
              Twój i nie tylko Twój tok rozumowania wynika z powielania myśli pochodzących z innego kontynentu.
              Jak choćby ta:
              Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus Wchodnich“.

              Galicja i Lwów to z perspektywy owczesnego Śląska ten inny kontynent.
              A sama myśl jest tak egzotyczna jak zamiar podboju Anglii przez papuasów z Nowej Gwinei.
              Zastanów się jaką myśl zawiera ten cytat. Co? Austria( bo do niej należał Lwów) wypowie wojnę Prusom? A w proroctwa przecież nie wierzysz.
              Podobnie sprawa wygląda z obiecankami Bismarcka w czasie "Kulturkampfu".
        • ballest Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 26.04.11, 10:58
          Prawda jest, tak jak zauweazyles, ze wkoncu Polska powstala ze inicjatywy Niemiec i Austrii, bo to oni juz we 1916 roku stworzyli fakty dokonane.
    • annak12 Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 26.04.11, 09:37
      www.polityka.pl/historia/1514724,1,slaskie-powstania-domowe.read
      • szwager_z_laband Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 26.04.11, 11:12
        a te sie dalyj wadzom:

        www.strategie.net.pl/printview.php?t=8530&start=0&sid=e4ed82532b69f8e7c20fed91d83d0cdc
        niy lepiyj nazwac to smutnym dniym ...(?)
        • szwager_z_laband ps 26.04.11, 14:07
          www.dailymotion.com/video/xe1lbp_norbert-rasch-o-swoim-liscie_news
          • szwager_z_laband Re: ps/ps 26.04.11, 14:16
            www.dailymotion.com/video/xe1lgs_decyzja-zarzadu-tskn-w-sprawie-list_news
    • szwager_z_laband Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 26.04.11, 14:28
      pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_domowa
      • szwager_z_laband polska napasc 26.04.11, 15:12
        www.youtube.com/watch?v=2FKFeaWr1tY
        www.youtube.com/watch?v=oOJ9So2pihs
        • socer-schlesier Re: polska napasc 26.04.11, 18:46
          1fatum 25.04.11, 23:03 Odpowiedz
          bratjakuba napisał:


          > Miyszanie Bismarka do powstań to już je indolencja historyczno.

          *********************************************************

          Czyżby?!

          Przy całym szacunku, będę odmiennego zdania.

          ===================================

          Jeszcze niydowno twierdziylo sie tysz ze Pilsudzki niy miol nic wspolnygo z czecim powstaniym a jednak:

          "Trzecie powstanie było już efektem precyzyjnie zrealizowanego projektu politycznego i żadną miarą nie sposób uznać go za spontaniczny zryw. Śląsk był już po plebiscycie rozstrzygniętym na korzyść Niemiec. Konsekwencją miało być przekazanie Polsce niewielkiego fragmentu obszaru plebiscytowego, ale rozmowy wciąż trwały. Wbrew powtarzanym do dziś poglądom o niechęci Piłsudskiego do Śląska, marszałek doskonale zdawał sobie sprawę z korzyści, jakie mogło przynieść przyłączenie przemysłowej części regionu. Dla nowego państwa, biednego, zacofanego i zrujnowanego wojną, mogło to być ekonomiczne wybawienie. Dlatego delegował grupę zaufanych i sprawnych oficerów w celu przygotowania zbrojnego wystąpienia pod szyldem Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska, aby „ugrać, ile się jeszcze da”."

          =====================================
          Narazie jusz pszinajmni sie psziznajom do tygo:

          prof. Adam Suchoński, historyk Uniwersytetu Opolskiego

          "Absolutnie nie można mówić, że przedstawianie powstań śląskich po 1989 roku niewiele się zmieniło w porównaniu do czasów PRL-u. Powstało wiele prac, które zobiektywizowały postrzeganie powstań, w tym III powstania. Na przykład w Polsce wcześniej mówiło się, że przegraliśmy plebiscyt, bo Niemcy przywieźli na głosowanie całe pociągi Niemców urodzonych na Śląsku. Teraz mówimy już, że to był pomysł polski. Mówimy też, że powstanie było tragedią, jak każda wojna, bo ginęli ludzie, a tu jeszcze brat stanął przeciwko bratu. "
    • herbjelita Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 26.04.11, 19:44
      Prawie na stronie historycznej pojawił sie ten temat, który tu pasuje jak.....no już wiecie:

      Autor: arnold7 26.04.11,
      Po swiatecznych emocjach polecam spokojniejszy temat:

      www.polityka.pl/historia/1514724,1,slaskie-powstania-domowe.read
      jesli ilosc hasel typu "Slazacy to Polacy, walczyli o polskosc Slaska w powstaniach" zmniejszy sie dzieki takim artykulom nawet tylko o kilka procent, to i tak bedzie to spory postep w swietle 90 lat kumulowania klamstw historycznych na ten temat.
      • herbjelita Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 26.04.11, 19:46
        Tu je tzn link>
        www.polityka.pl/historia/1514724,1,slaskie-powstania-domowe.read
        • 1fatum Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 26.04.11, 22:07
          Zwróćmy uwagę na ekspresje wypowiedzi, reakcje na poruszone tematy i sposób wypowiedzi forumowiczów.

          Gdyby dziś wybuchło IV powstanie, to bezbłędnie wdzielibyśmy kto i po której stronie z swojej "giwery" celowałby do swego forumowego kamrata.
          Zapytany za co? - nie umiałby odpowiedzieć.
          Jedni traktowali Śląsk jako nierozerwalna całość, która ponad 6 wieków żyła i rozwijała się stanowiąc część całości niemieckiego państwa. Inni chcieli swój Heimat rozerwać, podzielić i dać w obce ręce. Jak im to wyszło wiemy na przykładzie Korfantego.

          Wyobraźmy sobie, że Polska się nie odrodziła, zaborcy dobrze egzystują i co się dzieje na Śląsku?

          - Nic. Ludzie pracują i żyją jak dotychczas. Nikt do nikogo nie strzela, nie ma podziałów tych za Polska i tych za Niemcami. można powiedzieć, że odrodzenie Polski stało się przyczyną śląskich tragedii.
          • socer-schlesier Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 27.04.11, 06:29
            bratjakuba 26.04.11, 09:17 Odpowiedz
            1fatum napisał:

            > bratjakuba napisał:
            > ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++=
            > > A gdzie podstawowy filar każdej dysputy historycznej, jedność czasu i mie
            > jsca.
            > > Czasy aktywności Bismarcka i jakie by nie były jego zamiary polityczne do
            > tyczą
            > > lat siedemdziesiątych- osiemdziesiątych, 19-tego wieku.
            > > Powstania śląskie dzieli od tych dat 50 lat., dwa pokolenia,dalsze dywaga
            > cje zb
            > > ędne.
            > *****************************************
            >
            > Aby dojść do śląskich powstań trzeba odnaleźć ich przyczyny. Z tego powodu napi
            > sałem:
            --------------------------------------------------------------------------------------------------
            • socer-schlesier Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 27.04.11, 09:34
              1fatum napisal:
              Zwróćmy uwagę na ekspresje wypowiedzi, reakcje na poruszone tematy i sposób wypowiedzi forumowiczów.

              Gdyby dziś wybuchło IV powstanie, to bezbłędnie wdzielibyśmy kto i po której stronie z swojej "giwery" celowałby do swego forumowego kamrata.
              Zapytany za co? - nie umiałby odpowiedzieć.
              Jedni traktowali Śląsk jako nierozerwalna całość, która ponad 6 wieków żyła i rozwijała się stanowiąc część całości niemieckiego państwa. Inni chcieli swój Heimat rozerwać, podzielić i dać w obce ręce. Jak im to wyszło wiemy na przykładzie Korfantego.
              ------------------------------------------------------------------------------
              Ci co Korfanty im szlaban otwar potyn go do wiynziynia wsadziyli yno w polskich srodkach masowygo przekazu i w polskich szkolach jakos cicho o tym, niy eksponuje sie tygo.Czymu?
              ============================================================

              Wyobraźmy sobie, że Polska się nie odrodziła, zaborcy dobrze egzystują i co się dzieje na Śląsku?

              - Nic. Ludzie pracują i żyją jak dotychczas. Nikt do nikogo nie strzela, nie ma podziałów tych za Polska i tych za Niemcami. można powiedzieć, że odrodzenie Polski stało się przyczyną śląskich tragedii.
              -----------------------------------------------------
              Niy bylo by tysz utraty ziym ojczystych (heimatu), domow rodzinnych, rozlonki rodzin a i niyroz ich rozpadowi.Jak jusz dzisiej godali w TVP okolo 300tys. ludzi w Polsce to nastympni potyncjalni emigrani z Polski po otworzyni niymieckygo i austriackygo rynku pracy.
            • bratjakuba Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 27.04.11, 10:51
              socer-schlesier napisał:

              > bratjakuba 26.04.11, 09:17 Odpowiedz
              > 1fatum napisał:
              >
              > > bratjakuba napisał:
              > > ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
              >
              > To mom take zapytanie bo sie richtig psziznom braciejakuba ze mocno mie to "nu
              > rtuje"
              > Skond to sie moglo wzionsc w tyj gazecie i kto ta gazeta wypuszczol jak zes to
              > napisol w Austri "bo do niyj nalezal Lwow"?
              ======================================================
              Pytanie jest dość naiwne ale odpowiym.
              Wtedy jak sie godało o wolności prasy to znaczyło,że prasa na prowda była wolno.
              Tym bardzi że gazeta tego typu mog wydować każdy kto mioł na to środki.
              A pisoł w nich kto chcioł i umioł tak jak dzisiej w internecie.
              Skond sie bierom te gupoty w necie i kto to wypuszczo

              A kto to był tam we Lwowie? Jo nie wiym ale według wielu a i Ciebie ,procz Niymcow
              z czym i jo sie zgodzom,tam byli sami Ukraincy.
              • 1fatum Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 27.04.11, 12:18
                Jak na ironię, ale za komuny była większa wolność słowa mimo cenzury.
                Jeżeli cenzor puścił, to wydrukowali. Były czytelne zasady co wolno, a czego nie. Dziś cenzura jest podwójna i potężniejsza, a przy tym bez reguł. Pierwszą jest autocenzura, zaś drugą redakcyjna.
                Najbardziej ostrą cenzurę mają pisma typu opozycyjnego, np.: "NIE", czy "Fakty i Mity". Tam nie może przejść żaden materiał niesprawdzony, bo są "czytelnicy", którym za to płacą, aby wyszukiwali haki na pismo. Znalezione haki mogą pozwolić na zamkniecie tytułu, albo zniszczenie finansowe (odszkodowania). Największy luz maja reżimowe i klerykalne media. Im wszystko wolno.
                • socer-schlesier Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 27.04.11, 23:05
                  bratjakuba 27.04.11, 10:51 Odpowiedz
                  socer-schlesier napisał:

                  > bratjakuba 26.04.11, 09:17 Odpowiedz
                  > 1fatum napisał:
                  >
                  > > bratjakuba napisał:
                  > > ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
                  >
                  > To mom take zapytanie bo sie richtig psziznom braciejakuba ze mocno mie to "nu
                  > rtuje"
                  > Skond to sie moglo wzionsc w tyj gazecie i kto ta gazeta wypuszczol jak zes to
                  > napisol w Austri "bo do niyj nalezal Lwow"?
                  ======================================================
                  Pytanie jest dość naiwne ale odpowiym.
                  Wtedy jak sie godało o wolności prasy to znaczyło,że prasa na prowda była wolno.
                  Tym bardzi że gazeta tego typu mog wydować każdy kto mioł na to środki.
                  A pisoł w nich kto chcioł i umioł tak jak dzisiej w internecie.
                  Skond sie bierom te gupoty w necie i kto to wypuszczo

                  A kto to był tam we Lwowie? Jo nie wiym ale według wielu a i Ciebie ,procz Niymcow
                  z czym i jo sie zgodzom,tam byli sami Ukraincy.
                  ---------------------------------------------------------------------

                  To by znaczylo ze ta gazeta wypuszczali Niymcy abo Ukraince, a moze jednak papuasi z Nowyj Gwinei?
                  • 1fatum Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 28.04.11, 08:21
                    socer-schlesier napisał:

                    > To by znaczylo ze ta gazeta wypuszczali Niymcy abo Ukraince, a moze jednak papu
                    > asi z Nowyj Gwinei?
                    ***************************************

                    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                    • bratjakuba Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 28.04.11, 14:55
                      No widza,że odpowiydź znocie lepszy niż jo.
                      Toż pytanie tak jak ech pisoł było nie potrzebne, bo odpowiydź znocie, jenoście zapomnieli,kiero śnich bydzie pasować.
                      Ale tak je dycki jak na jedne zdarzynie mo sie siedym wersji, kożdo na inkszo potrzeba.
                      Ciynżko po tym se spomnieć ta odpowiydź na kożdo śnich.
                      • socer-schlesier Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 28.04.11, 16:25
                        bratjakuba napisał:

                        > No widza,że odpowiydź znocie lepszy niż jo.
                        -----------------------------------------------------------
                        Prawdziwy odpowiedzi niy znomy ani my ani Ty. Uwazom ze niy mozesz se jom przypisywac jako ta jedna jedyno.Wiysz o tym ze Cie sam kozdy szanuje ze wzglyndu na Twoja rozleglo wiedza ale my i nasze rodziny tysz swoje kedys przezyli dlatygo sam tak piszymy jak "zycie" widzymy z naszy strony, uwazom ze wcale niy z gorszy jak Twojaco.Mysla ze kozdy mo trocha racji i wazne jest by prowda byla na samy gorze.Nojwyzszy czas by jom ogol ludzi poznol niy yno z polskygo punktu widzynia ale i z naszygo bo w koncu to sie u nos na Slonsku dziolo.
                        • bratjakuba Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 28.04.11, 18:04
                          socer-schlesier napisał:

                          > bratjakuba napisał:
                          >
                          > > No widza,że odpowiydź znocie lepszy niż jo.
                          > -----------------------------------------------------------
                          > Prawdziwy odpowiedzi niy znomy ani my ani Ty. Uwazom ze niy mozesz se jom przyp
                          > isywac jako ta jedna jedyno.Wiysz o tym ze Cie sam kozdy szanuje ze wzglyndu na
                          > Twoja rozleglo wiedza ale my i nasze rodziny tysz swoje kedys przezyli dlatygo
                          > sam tak piszymy jak "zycie" widzymy z naszy strony, uwazom ze wcale niy z gors
                          > zy jak Twojaco.Mysla ze kozdy mo trocha racji i wazne jest by prowda byla na sa
                          > my gorze.Nojwyzszy czas by jom ogol ludzi poznol niy yno z polskygo punktu widz
                          > ynia ale i z naszygo bo w koncu to sie u nos na Slonsku dziolo.
                          --------------------------------------------------------------------------------------------------
                          To jest właśnie Twoja i wielu inkszych sam dyskutantow wada,że filtrujecie wiadomości historyczne według swojich zapatrywań i błyndnych nikiedy ocen i to dycki z osobistej perspektywy.
                          Nie byda sie sam licytowoł o przeszłości Twoja i moja bo kożdy je kowalym swego losu.

                          Jak godomy o tym konkretnym cytacie z Przeglondu Wszechpolskiego, pochodzoncym z dalekiego Lwowa z okresu poprzedzajoncym powstania ślonske o jakeś 30 lot to nijak sie on mo do tych póżniejszych zdarzeń.
                          Przeca autor nie mog przewidzieć,że wybuchnie jakoś wojna światowo a to ona,ta wojna
                          umożliwiyła i podsyciyła wybuchy społeczne nie eno na Ślonsku.
                          I w takiej perspektywie trza to rozpatrywać a nie wciskać wypowiedzi Dmowskiego do losow Twojej z całym szacunkym rodziny.
                          To były marzenia sławnych ludzi ale w tym czasie jedynie marzenia.
                          Te uszczypliwości o Niymcach i Ukraincach miały Ci podsunonć myśl,że w Polsce choć pod zaborami żyli też Polocy.Tak jak na Ślonsku pod zaborym Polskim żyjom też Niymcy.
                          I też majom swoje marzenia i majom do tego prawo.

                          Tyn tekst zresztom powtorzył sie w ostatnio sobota we Opolu !!
                          I co Ty na to? Kto to puścioł? Naiwne pytania.

                          Tam wystompiyli ci pra pra wnukowie Dmowskiego i Jana Moosdorfa autorow tego historycznego tekstu. Widać majom do tego prawo.
                          A te cytowane nazwiska som do przemyślenia.
                          Ukrainiec i Niemiec.
                          Tyn Ukrainieć , to sie stoł jak sie godo, zażartym Polokym i śmiertelnym wrogym Piłsudskiego.Wiyńziony za to w Berezie Kartuskiej.
                          A Niymiec Moosdorf, też Polok z przekonanio,zostoł zamordowany przez Niymcow w Oświyńcimiu ale nie za działalność wszechpolsko aleza pomoc żydom (sic!) w lagrze a z donosu Białorusina,też Poloka z lagru.
                          (Jak byś sie mioł z tego uśmioć to polycom wiadomość o wydalyniu litewskiego posła z partii
                          za antypolskie podjudzanie.Miyndzy innymi pedzioł,że na Litwie ni ma żodnych Polokow a jedynie spolonizowani Białorusini).
                          No terozki już sie mogesz śmioć. a możno zrozumisz i ta alegoria o Niymcach i Ukraincach we Lwowie
                          Tako jest właśnie historia. I o czym tu dyskutować jak to fakty dokonane.
                          Idzie je jedynie interpretowac jako czonstki wielkiej całości.
                          Jak sie podejmujesz rozmowy na tematy polityczne to spróbuj myśleć globalnie a nie jedynie w zakresie swojej zegrodki.
                          Tego jedynie i błyndnej interpretacji faktow a nie Twoich mysli i odczuć dotyczom moje nikiedy złośliwości.


                          • socer-schlesier Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 28.04.11, 19:11
                            bratjakuba napisał:
                            Jak godomy o tym konkretnym cytacie z Przeglondu Wszechpolskiego, pochodzoncym z dalekiego Lwowa z okresu poprzedzajoncym powstania ślonske o jakeś 30 lot to nijak sie on mo do tych póżniejszych zdarzeń.
                            Przeca autor nie mog przewidzieć,że wybuchnie jakoś wojna światowo a to ona,ta wojna
                            umożliwiyła i podsyciyła wybuchy społeczne nie eno na Ślonsku.
                            ------------------------------------------------------------------------------
                            Jak jusz wyzi zech pisol wiedza mosz wielko, szacun. Wyrwolech to z kontekstu Cos napisol bo o tym tu mowa. Chciolbych sie Ciebie spytac jako dowosz gwarancja ze np. dzisiej zodyn polityk polski niy mo w gowie ze kedys "moze sie zdarzyc" jakis przewrot, powstanie obojyntnie jak to nazwac na Litwie czy Bialorusi i by natychmiast gdy tylko nadarzy sie okazja, "odzyskac stracone" teryny?
                            Dowosz gowa ze zodyn polski polityk niy odbiego myslami w psziszlosc jak moze Polska Europa Swiat wyglondac za 20-50-100 lot?
                            Jeszcze roz szacunek do Twoji rozlegly wiedzy.
                            • herbjelita Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 28.04.11, 19:51
                              Tak czytam waszą dyskusję i myślę, że bardzo ważnym historycznym czynnikiem jest przypadek. Ktoś z nas napisał, że gdyby I wojny nie było, nasza historia rozwijała by się całkiem inaczej. To prawda i to jest prawdą, że gdyby nie Hitler i warunki, w których się wtedy Niemcy znalazły - my żylibyśmy dalej w naszej Heimat. Ja uważam, że to jego właśnie jest wina, że my te stare Slązoki stracili sowja ojczyzna. Co też ciekawe, że żyjąc tu w Niemczech, staliśmy się tak naprawdę prawdziwymi (politycznie) Slązakami. Przyznam, że dawniej tak zażartym Slązakiem nie byłem. Cieszę sie, że za 6 tygodni znów pojadę w rejon Góry św. Anny do mojej Heimat.
                            • bratjakuba Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 28.04.11, 20:45
                              socer-schlesier napisał:

                              Chciolbych sie Ciebie spytac jako dowosz gwarancja
                              > ze np. dzisiej zodyn polityk polski niy mo w gowie ze kedys "moze sie zdarzyc"
                              > jakis przewrot, powstanie obojyntnie jak to nazwac na Litwie czy Bialorusi i b
                              > y natychmiast gdy tylko nadarzy sie okazja, "odzyskac stracone" teryny?
                              > Dowosz gowa ze zodyn polski polityk niy odbiego myslami w psziszlosc jak moze P
                              > olska Europa Swiat wyglondac za 20-50-100 lot?

                              ---------------------------------------------------------------------------------------------
                              Nie należy miyszać dwóch światow.
                              Tamte czasy,kiere przipuszczom z nostalgiom ale i niepokojym spominosz sie skończyły.
                              Powtorza przewrotnie za Jerzym Stuhrem;
                              " marzyć i myśleć kazdy może,jedyn lepij a drugi troszka gorzej"!
                              Dzisiej na tak stawiane pytania som pełne szranki odpowiedzi zapisanych na taśmach, dyskach i inkeszych nośnikach,o kierych my malutcy ni momy pojyńcia.
                              A to nie jedynie w Pentagonie abo ruskim KGB ale pewnie i w uzależnionym Bundesnachrichten Dienst-cie.
                              Zresztom jak wiysz w Bundesrepublice głoszynie niekierych myśli i poglondow je zakozane.
                              Myśla,że sam też tego doczekomy.

                              Ale jak tak rozmyślosz o wpływie najwyższych osob ze starej Polski na wybuch powstań
                              ślonskich to podziela sie z Tobom takim problemem,kiery mie prześladuje od poru tydni.

                              Jest sierpień 1920 roku.
                              Dokładnie 11 sierpnia 4 sowieckie armie w sile ok 110 ooo ludzi,
                              600 armat i pora tysiyncy karabinow maszynowych jest rozlokowanych nad Wisłom
                              od Grudziondza i Torunia na połnocy do Włodawy pod Lublinem i wzdłuż całego Bugu.
                              Głowne natarcie jest planowane na 13 sierpnia z forsowaniem Wisły w wielu punktach
                              z koncentracjom uderzynia na Warszawa.
                              Polsko obrona może zostać zorganizowano dziepro 14,15 sierpnia a do tego czasu trwajom jedynie nie skoordynowane potyczki.
                              14 sierpnia armii sowieckiej udaje sie przełamanie frontu pod Radzyminem i przystępuje do forsowania Wisły.
                              Zarzondzone przez Piłsudskiego przegrupowanie armii polskiej pozwoliło na chwilowe zatrzymanie natarcia.Były i inne przyczyny ale dla rozważanej kwestii nie mają znaczenia.
                              W tej sytuacji najwyższego zagrożenia nadciągają sowieckie posiłki trochę spóżnionej armii
                              ukraińskiej dowodzonej przez Stalina.
                              Według analitykow wojny nic nie jest w stanie powstrzymać armii sowieckiej po przekroczeniu Wisły.
                              Dalszy kierunek natarcia Berlin i Paryż.
                              W Hamburgu, Saksonii i Turyngii już trwają rozruchy i strajki robotnicze organizowane przez "Rot Front".

                              Mały oddech.
                              19 i 20 sierpnia wybuchło II decydujące o losach Śląska powstanie.

                              Czy jak byś był Piłsudskim to byś w tym czasie planowoł take powstanie na Ślonsku?
                              Jak byś był w takiej sytuacji frontowej czy byś posłoł wojsko na pomoc polskim powstańcom?
                              Jak w takiej sytuacji politycznej należało ocenić wybuch powstania?
                              Moim zdaniem z polskiego punktu widzenia jako:
                              Wystompienie na tela antyniemieckie co antypolskie.
                              A jeśli brakło rzeczywistego rozeznania to nasuwo sie samo przez się,że jest to przigotowanie
                              do powitania armii czerwonej i proklamowania Śląskiej Republiki Rad ze stolicą w Dąbrowie Górnczej.
                              Czy wszystko co tu pisza i rozważuje je możno czystom gupotom?
                              Ale historia je prawdziwo.


                              • bratjakuba Re:PS. Śląskie Powstania 28.04.11, 21:06
                                Trza do tej litanii pytań dodać jeszcze jedyn szczegół.
                                W tym czasie o kierym wyżej mowa w Białymstoku już urzyndowoł rzond Komunistycznej Polski powołany przez Lenina, z Marchlewskim i Dzierżyńskim na czele.
                                • szwager_z_laband Re:PS. Śląskie Powstania 28.04.11, 21:16
                                  Bracie som es se posrednio sam niydowno na te pytanie odpedziou co Cie tak nurtuje. Pszeca wiysz ze poczontki tzw powstan we OS bou na tle niyzadowolynia spouecznego i na fali robotniczych strajkow. Abo?

                                  Dalyj ajnfachowo se juz kozdy to skojazy z tym cos sam prawie szkryfnou a jo w tym wypadku powia ze Korfanty okazou sie mondrym politykym w tamtyj chwili, pszeuonaczyjonc tyn pynd nastrojow czynsci Gornoslonzokow na swoje ukerunkowanie dziauan we OS.

                                  Abo?
                              • berncik Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 28.04.11, 21:15
                                Czy jak byś był Piłsudskim to byś w tym czasie planowoł take powstanie na Ślonsku?
                                Jak byś był w takiej sytuacji frontowej czy byś posłoł wojsko na pomoc polskim powstańcom?
                                Jak w takiej sytuacji politycznej należało ocenić wybuch powstania?
                                Moim zdaniem z polskiego punktu widzenia jako:
                                Wystompienie na tela antyniemieckie co antypolskie.
                                A jeśli brakło rzeczywistego rozeznania to nasuwo sie samo przez się,że jest to przigotowanie
                                do powitania armii czerwonej i proklamowania Śląskiej Republiki Rad ze stolicą w Dąbrowie Górnczej.
                                Czy wszystko co tu pisza i rozważuje je możno czystom gupotom?
                                Ale historia je prawdziwo.

                                Jakubowybracie:To wcale nie je gupie.Take mysli som pieronym Logiczne.Zawsze ino slyszymy ze Piusutski godou ze niechce nic slyszec o Slonsku i Powstaniach,toby tumaczouo czamu On tak godou.Z drugej strony wiemy ze Poloki Poslali Polskich Oficerow do poparcia Powstania.To co Te Oficery zdezerterowali?,albo ich Piusutski odkomenderowou ?,co tak wlasciwie nie mog.
                                • szwager_z_laband Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 28.04.11, 21:31
                                  Piosudski Slonska niychciou bo wiedziou co obiecou Nimcom. Niymog ale tego Polokom ajnfach tak pokozac. Chyba to tysz je logiczne. Abo?
                                • bratjakuba Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 28.04.11, 21:41
                                  berncik napisał:
                                  >
                                  > Jakubowybracie:To wcale nie je gupie.Take mysli som pieronym Logiczne.Zawsze in
                                  > o slyszymy ze Piusutski godou ze niechce nic slyszec o Slonsku i Powstaniach,to
                                  > by tumaczouo czamu On tak godou.Z drugej strony wiemy ze Poloki Poslali Polskic
                                  > h Oficerow do poparcia Powstania.To co Te Oficery zdezerterowali?,albo ich Pius
                                  > utski odkomenderowou ?,co tak wlasciwie nie mog.
                                  -------------------------------------------------------------------------------------------
                                  Nie wiym czyś to Ty abo herb pisoł o Żymirskim wteda jeszcze pułkowniku,kiery
                                  dowodzioł garnizonym z siedzibom zaś w te Dąbrowie Górniczej.
                                  Ale one ze tego zagłymbio nie wkroczyły te wojska na prawdziwy Ślonsk ani w czasie powstania.
                                  Być może że były tam posłane prewencyjnie w czasie wojny z bolszewikami bo Sosnowiec i Dąbrowa były siedzibami komorek KPP ( Komunistycznej Partii Polski), kiere już miały opracowany manifest powołania Ślonskej Republiki Radzieckiej.
                                  Drugo sprawa,kierej sie nie rozwikło bez wglondu do archiwow KGB to ta,że Zymirski
                                  był sowieckim agentem ale nie wiymy dokładnie od jakiego czasu.
                                  Bo mogło być i tak,że to on ze swoim garnizonym z ramiynia KGB mioł urzondzić powitanie dlo nadchodzoncej armii czerwonej w Dąbrowie.
                                  • socer-schlesier Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 29.04.11, 06:36
                                    herbjelita napisal:
                                    Tak czytam waszą dyskusję i myślę, że bardzo ważnym historycznym czynnikiem jest przypadek.
                                    ------------------------------------------------------------------
                                    Jest take powiedzynie:
                                    "czowiek se staro kerowac swoim zyciym ale zyciym rzondzom przipadki". Wez se popacz na swoje zycie do zadku ile roznych "przipadkow" w niym bylo.Dzisiej bys w niym moze chciol poprawic to czy tamto no ale "weg ist weg".
                                    No ale wrocajonc do "naszych powstan" fatum postawiol pytanie co by bylo jak by tych powstan slonskich (zawieruchy) niy bylo?
                                    Moze nawet i do drugi wojny swiatowy by niy doszlo bo i Hitlera "by niy bylo", abo?
                                    • szwager_z_laband Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 29.04.11, 06:46
                                      na dzisiejszy dziyn mie inksze pytanie tropi ale

                                      co zrobic coby Slonzoki zaczli nazod do Slonska sie kludzic?

                                      Uwarzom to za bardzo wazne, poto coby Slonsk sie stawou coroz wiyncyj slonski juzas!

                                      Sprawa tzw powstan to juz ino ciekawostka w naszyj geszichcie i nauczka z keryj cza wyciongac jak najwiyncyj wnioskow i korzysci na psziszuosc!
                                      • socer-schlesier szwagRe: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 29.04.11, 07:05
                                        szwager_z_laband napisał:

                                        > na dzisiejszy dziyn mie inksze pytanie tropi ale
                                        >
                                        > co zrobic coby Slonzoki zaczli nazod do Slonska sie kludzic?
                                        >
                                        > Uwarzom to za bardzo wazne, poto coby Slonsk sie stawou coroz wiyncyj slonski j
                                        > uzas!
                                        >
                                        > Sprawa tzw powstan to juz ino ciekawostka w naszyj geszichcie i nauczka z keryj
                                        > cza wyciongac jak najwiyncyj wnioskow i korzysci na psziszuosc!
                                        -----------------------------------------------------------------------------------

                                        Szwager te pytanie mie od downa tropi.Jo se kedys bardzo cieszol jak jednymu z nos udalo sie do Niymiec wyjechac.Dzisiej bych se tak samo cieszol jak by te ludzie nazot psziszli.Wczora zech se tak zastanowio paczonc na moja tabliczka w aucie jak se czasy szybko zmiyniajom.Jeszcze niy downo (za komuny) byla czorno a biole napisy, potyn biolo tabliczka i czorne napisy a dzisiej dodatkowo i znaczek Uni Europyjski tam jest. Moze kedys pszidzie czas a i na pewno co niykerzy wrocom.I my tu momy tera wolnosc a to je najwazniejsze.
                                        Uwazom jednak ze to jest tak wazny tymat ze warto to pod nowym wontkym pisac.
                                        • artjomka szwagRe: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna 29.04.11, 08:02
                                          Na ta Twoja zorga – kero niy ino Ciebie tropi – szuo by odpowiedzic leko. Jak by te cale handle skuli naszego Gornego Slonska niy bouy take jake bouy, to Slonzoki by napewno niy pociongli do Rajchu. Bo w koncu w ty czynsci, kero po tak zwanym plebiscycie przi Niymcach zostala – zyli tysz Slonzoki – tak jak bes pora generacji wczesnij. Lepi abo gorzij – ale to jusz bouo zalezne ot czowieka jako takigo, a niy ot tego, co zyli w Niymcach.
                                          Jak ich po 1945 Poloki wyciepli z ojcowizny, to tysz im leko niy bouo. A jak ta reszta, kero poczontkowo zostaua, bo sie dala obombonic, co i pod Polokiym zyc bydzie jak czowiek a njy jak niywolnik, zoboczoua, co to za pic – to pociongli stont weg.
                                          Kiejsik spotkou ech w Paryzu Slonzoka, kery tam bou wykladowcom na uczelni. Pytou ech sie go –a bolo to koncym lot 70 – eli ostanie tukej. Na to mi odpedziou – a co bydzie z naszym Slonskiym, jak wszyjstke Slonzoki z niego wyjadom? To wtedy Poloki bydom mieli leke zadanie na Slonsku bes Slonzokow.
                                          Tak po prowdzie to miou recht. Ino teroski – jak z nim godom – to on chyba zaluje, co wtedy nazot przyjechou. Bo przyjechou juzajs pod polski kloper.
                                          Niy powjym co niykere Slonzoki przijyzdzajom nazot do swojigo Hajmatu. Malo z nich je na tyla modych, coby jeszcze cojsik zmjynic, bo te, kere sie emerytki w Niymcach dorobjyli, chalupka na Ojcowiznie wybudowali – zyjom teroski spokojnie i tonij (jak dugo) tukej na Slonsku. Ale niy byda cyganiou, co jakby we Czechach abo Szpani bolo jeszcze tonij – to by sie tam przekludziyli. No mozno niy coukiym, bon a Slonsku mogom sie jako-tako porozumiec.
                                          Pyrsk!
                                          • 1fatum szwagRe: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna 29.04.11, 08:57
                                            Ślązacy są niezwykłym narodem. Innym niż Kaszebe, Łemkowie, Ukraińcy i mieszkańcy b. Prus Wschodnich.
                                            Łemkowie z Ukraińcami podnoszą nieco głowę pragnąc powrotu z wycieczki zafundowanej im w 1947 r. przez biuro podróży „Wisła”, jednak to na Śląsku i u Ślązaków prawdziwego wymiaru nabiera słowo Heimat. Kaszebe od dawna mieli swój elementarz z mową całkiem odmienną od polskiej. To nie oni, ale Ślązacy stanową bolesny wrzód na polskim zadku. Nie da się bezkarnie dokonać zaboru innego narodu. Bycie Kaszebą wydaje się jakby zawstydzające i tylko nieliczni mówią tamtym językiem, a na Śląsku nawet Gorole starają się godać.
                                            Niezwykły i twardy naród, któremu inni odmawiają prawa do uznania ich narodowości. Wydaje się, że Ślązaka można nagiąć do ziemi, ale nie można złamać. Niezwykłe jest umiłowanie miejsca pochodzenia i mimo ułożenia sobie życia daleko od Anabergu, to jednak nie tylko Sehnsucht sprawia, że niczym bociany przylatują na swoje stare śmieci.
                                            Niezwykli są też Ślazacy, że jako pierwsi powiedzieli o autonomii. Jednak dostrzegam najważniejszą wadę, że ich widzenie zostało bardzo zawężone do własnego narodu, który (jak każdy inny w Europie) zaczyna zamierać. Jeszcze pół wieku i Ślązacy, niczym Kaszebe staną się miłym akcentem ludowym uświetniającym festyny.
                                            Stan taki nie jest nieunikniony, bo istnieje sprawdzony wzór – Izrael.
                                            Izrael miał tylko biblijny Heimat, a przy niewielkiej pomocy z zewnątrz stał się prężnym narodem.
                                            Jego siła polega na otworzenie się na innych, którzy czują się i chcą zostać Żydami. Czemu Ślązacy nie powtórzą sprawdzonych wzorców. Ślązakiem nie musi być tylko ten, kto od pradziadów jest Ślązakiem, ale ten, kto ukochał sobie gadkę, kulturę, ziemię śląska i tych ludzi. Ślązakiem może zostać poznańska „pyra”, jak i krakus, czy Madziar. Warunkiem musi być znajomość śląskiej gadki, historii i zadeklarowanie się, że zostając Ślązakiem uczyni wszystko dla swojej nowej ojczyzny i nowych rodaków.
                                            Chyba pierwsze kroki zostały uczynione w ramach spisu powszechnego. Sam jestem ciekaw ilu ujawni się Ślązaków i jaka będzie struktura miejsca zamieszkania. Spis będzie stanowił sygnał, czy RAŚ poszedł w dobrym kierunku.
                                            • artjomka szwagRe: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna 29.04.11, 09:26
                                              Halo Fatum!
                                              Nie po raz pierwszy chyle czola przed Toba! I tym razem, to co napisales jest gleboko przemyslane - i o niebo przewyzsza wypociny niektorych Ykspertuf od spraw Slaska.
                                              Oby jeszcze zanlezli sie tacy, ktorym by to, o czym piszesz trafilo pod kapelusz!
                                              Jeszcze raz - dalej tak!
                                              Pyrsk!
                                              • 1fatum szwagRe: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna 29.04.11, 09:47
                                                artjomka napisał:

                                                > Halo Fatum!
                                                > Nie po raz pierwszy chyle czola przed Toba! I tym razem, to co napisales jest g
                                                > leboko przemyslane - i o niebo przewyzsza wypociny niektorych Ykspertuf od spra
                                                > w Slaska.
                                                > Oby jeszcze zanlezli sie tacy, ktorym by to, o czym piszesz trafilo pod kapelus
                                                > z!
                                                > Jeszcze raz - dalej tak!
                                                > Pyrsk!

                                                ************************************************

                                                Nasze słowa nie giną niczym w czarnej dziurze. Raz wypowiedziane zaczynają żyć własnym życiem.
                                                Ty zwróciłeś na moja wypowiedź uwagę. Ktoś inny również. Nawet gdy będzie odmiennego zdania, to moja myśl będzie żyła. Będzie komentowana.
                                                Najważniejsze jest mieć przeświadczenie działania w słusznej sprawie i walczyć. walczyć do końca. Nawet, kiedy leżysz przygniecionym przeciwnikiem nie mogąc użyć rąk - gryź go. Może przegryziesz gardło. Uległego nikt się nie boi i nie szanuje. Słabego, ale walecznego będą szanować.

                                                Jak na ironię, ale owe trzy "powstania" pokazują, że trzeba walczyć o swoje.
                                                Żyjemy w innych czasach i innej broni i amunicji trzeba używać, bo celne słowa są silniejsze od pocisków. Nawet w Piśmie czytamy, ze "Wpierw było słowo".
                                                Najważniejsze mieć niezachwianą wiarę w to co się robi.
                                                Gdyby muzułmańscy ekstremiści nie mieli wiary, to nie wysadzaliby się wraz z wrogiem w powietrze.

                                                Przeciwnik za wszelka cenę usiłuje wykazać bezsens działania, brak efektów i korzyści jakie może przynieść uległość. W XXI wieku szanse na sukces są większe niż miał Spartakus. Nawet Żydzi w getcie bez wiary w sens działania nie wystąpiliby zbrojnie.

                                                Największym i najsilniejszym orężem jest nasz rozum i wiara w zwycięstwo. Wierząc w zwycięstwo nie wierzymy, że pokonamy wroga, ale oczami wyobraźni widzimy siebie podczas defilady zwycięstwa. Waląc kogoś w łeb nie adresujesz uderzenia w ten łeb, ale w miejsce za nim. Wtedy uderzenie stanie się silniejsze.
                                                Wszystko to są proste mechanizmy sterowania naszym umysłem. Jeżeli wyzbędziemy się obaw i zobaczymy w roli zwycięzcy, tak się właśnie stanie.
                                              • ballest szwagRe: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna 29.04.11, 09:57
                                                "że gdyby nie Hitler i warunki, w których się wtedy Niemcy znalazły - my żylibyśmy dalej w naszej Heimat. Ja uważam, że to jego właśnie jest wina, że my te stare Slązoki stracili sowja ojczyzna. "

                                                Z tym twierdzeniem sie nigdy nie zgodzam, byc moze ze tymi "warunkami" to ja!
                                                Katastrofa sie zaczela przez rewolucje jakie wybuchly we Niymcach juz przed zawieszeniem broni i po zawieszenieu we Compiegne.
                                                We Wersalu nie spelniono 90% punktow ze zawieszanie, bo Niemcy przez rewolucja tak oslabione bouy.
                                                Skuli tego Niemcy I Wojna przegrali ale nie militarnie tylko we Wersalu.
                                                Slabosc Niemiec wykorzystla Francja i Polska, a bez tej slabosci nie bylo by powstan slaskich, bo kulturowo Slonzoki byli juz downo od Polski odlaczenie, a jedynem sznurkiem bou kosciou katolicki.
                                                Po Wersalu i tym co se tam wydarzylo bylo lekko znalezc 1000 Hitlerow, kery by wytlumaczyli ta NIESPRAWIEDLIWOSC.
                                                Juz polski korytarz do Baltyku, to bou szczytem bezprawia, a oderwanie czesc Warmii i Slonska mimo zwyciestwa we Plebiscytach takze.
                                                ----

                                                Fatum gratulujam wiedzy na temat Slonzokow
                                      • bratjakuba Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 29.04.11, 11:36
                                        szwager_z_laband napisał:

                                        > na dzisiejszy dziyn mie inksze pytanie tropi ale
                                        >
                                        > co zrobic coby Slonzoki zaczli nazod do Slonska sie kludzic?
                                        >
                                        > Uwarzom to za bardzo wazne, poto coby Slonsk sie stawou coroz wiyncyj slonski j
                                        > uzas!
                                        >
                                        > Sprawa tzw powstan to juz ino ciekawostka w naszyj geszichcie i nauczka z keryj
                                        > cza wyciongac jak najwiyncyj wnioskow i korzysci na psziszuosc!
                                        --------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                        Piyrsze twoje zdanie choć jest marzeniem wielu ludzi,jest nierealne.
                                        Cały świat sie przesuwo na zachod.Chinczyki już som we Warszawie.Moskwa chce być
                                        jak nejbliży Berlina.
                                        Trwo wyndrowka ludow a po nij dycki nastympuje pustka kulturowo,kiero też już
                                        widać.
                                        Ta staro kultura już sie nigdy w historii nie odrodziyła,wywarła jedynie swoje piyntno na tej
                                        nowej,powstajoncej.

                                        A w drugim zdaniu,"den Nagel auf den Kopf getroffen"

                                        Pozostaje jdynie zgłymbiać i badać wspołzależności aby na prziszłość wyciongać śnich nauka.
                                        • szwager_z_laband Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 29.04.11, 12:49
                                          a jo sie z tym niy zgodzom - powia Ci pora pszikuadow ...

                                          ouma od mojego fatra z zachodu Niymiec tysz psziszua 100 lot tymu juzas nazod na Slonsk

                                          jak jo pszijechou sam do Niymiec toch miou wielko dyskusja pszi swiadkach z jednom nauczycielkom - jo jyj padou ze juz niydugo sie Nimcy pouonczom, a czym pryndzyj to bydzie tym lepiyj do wszyskich - ona mi padaua ze to marzynia sciyntyj gowy ... - za dwa lata stauo sie to co jo jyj wtedy godou

                                          na mojyj ulicy(kaj zech lotou za bajtla) we Laband juz je pora ludzi co psziszuo nazod po latach ze Niymiec

                                          na ulicy kaj jo kedys miyszkou som Slonzok we Glywicach(cyntrum Glywic) miyszkali kedys same zza Buga i jo miyndzy nimi - tera miyszko tam juz pora ludzi co psziszuo nazod na Slonsk ze Niymiec
                                          • socer-schlesier Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 29.04.11, 16:59
                                            szwager_z_laband napisal;
                                            a jo sie z tym niy zgodzom - powia Ci pora pszikuadow ...
                                            --------------------------------------------------------------
                                            Tu w Glywicach Mercedes chciol fabryka wybudowac ale Frankiewicz stwierdziol ze jusz na to niy ma miejsca i poszli na Wyngry.Od moji kuzyn robi w Mercedesie i godo ze jak by to sie stalo to zaro pszichodzi nazot.
                                            • szwager_z_laband Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 29.04.11, 21:27
                                              www.youtube.com/watch?v=4ClmSRsCop8
                                              • ballest Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 29.04.11, 22:01
                                                Laband, dlo nos Polska to macocha, a tego nawet Autonomia nie zmieni.
                                                Po tym co se stalo ze rozdzieleniem stadionow na ME, nie mom najmniejszy wontpliwosci, ze Polska jest dlo nos wiyncy jak WREDNOU!

                                                Dlo mnie Slonsk jest i bydzie moim Hajmatem, ale wrocic nie wrocam, bo jednak Niemcy nos 100 razy lepi traktujom jak Gorole.
                                                Niemcowi yno pokoz co umiysz, a juz ues jest przez niego bardzo powazany!
                                                • szwager_z_laband Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 29.04.11, 22:02
                                                  poleku ich wysiudomy, ale poleku
    • szwager_z_laband Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 29.04.11, 07:05
      sam mocie tych maszkytnikow co dzielyli OS a im sie Tarnowske Gory z Tarnowym pszi tym mylili:

      www.britishpathe.com/record.php?id=18169
      • socer-schlesier Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 29.04.11, 08:38
        www.strategie.net.pl/printview.php?t=8530&start=0&sid=e4ed82532b69f8e7c20fed91d83d0cdc
    • 1fatum Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 29.04.11, 22:38
      W Polsce mawiają: "Systematycznie i powoli, słoń komara wypier...li."

      Trzeba wstrzymać, skoro nie potrafią zrobić dróg, to i Śląskowi nie zagrożą.
    • szwager_z_laband jeszcze inaczyj 03.07.11, 12:54
      www.youtube.com/watch?v=xFVfov10s7c
    • szwager_z_laband Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 14.01.12, 14:11
      "To plakat przypuszczalnie z 1919 roku, który powstał w trakcie traktatu wersalskiego, na którym widnieje ciasteczko i napis "Ciasteczko niezjadalne- Śląsk". Na plakacie walczy Polak przebrany za hallerczyka i Niemiec ubrany na czerwono, które są marionetkami a za sznurki pociąga Klemenso, czyli ówczesny premier Francji i Lloyd George - wyjaśnia kolekcjoner i dodaje, że jest to absolutna perełka w Polsce, bo nigdzie do tej pory nie widział takiego plakatu."

      www.dziennikzachodni.pl/artykul/493154,muzeum-powstan-slaskich-w-swietochlowicach-w-2013-roku,1,5,id,t,sm,sg.html#galeria-material

      • socer-schlesier Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 15.01.12, 08:30
        www.szpital4.bytom.pl/index.php/historia
        Druge zdjyncie od gory kaj pisze Beuthen O.S. to dzisiej ulica Legionow.Obok z lewy strony jest kosciol, niy widac go tu (przed wojnom bol to polski kosciol).
        Po drugi stronie ulicy naprzeciw tygo szpitala ze zdjyncia jest tysz budynek przerobiony dzisiej na szpital ( przed wojnom byla to polsko szkola).
        Tak ze kto chciol mog se i do polskygo kosciola chodzic i do polski szkoly. Wiync pytom se co im jeszcze brakowalo ze Powstania "urzondziyli"?
        To je tyn kosciol
        www.bytom.kapucyni.pl/
        • 1fatum Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 15.01.12, 10:01
          socer-schlesier napisał:

          > www.szpital4.bytom.pl/index.php/historia
          > Druge zdjyncie od gory kaj pisze Beuthen O.S. to dzisiej ulica Legionow.Obok z
          > lewy strony jest kosciol, niy widac go tu (przed wojnom bol to polski kosciol).
          >
          > Po drugi stronie ulicy naprzeciw tygo szpitala ze zdjyncia jest tysz budynek pr
          > zerobiony dzisiej na szpital ( przed wojnom byla to polsko szkola).
          > Tak ze kto chciol mog se i do polskygo kosciola chodzic i do polski szkoly. Wiy
          > nc pytom se co im jeszcze brakowalo ze Powstania "urzondziyli"?
          > To je tyn kosciol
          > www.bytom.kapucyni.pl/

          **********************************************

          Przemysłu i dochodów z niego. Kaszebe i Niemcy nie zabraniali dostępu do morza, więc nie ma "powstań kaszubskich". To Ślązacy nie chcieli obcych i przy współudziale Żabojadów zagarnęli część Śląska. Angolom też było na rękę, że Niemcy zostają osłabione, a Polska i tak się nie wzbogaciła.

          Rita powiedziałaby "kradzione nie korni" (po mazursku - kradzione nie tuczy).
      • 1fatum Re: Śląskie Powstania, czy bratobójcza wojna/ 15.01.12, 10:07
        szwager_z_laband napisał:

        > "To plakat przypuszczalnie z 1919 roku, który powstał w trakcie traktatu wersal
        > skiego, na którym widnieje ciasteczko i napis "Ciasteczko niezjadalne- Śląsk".
        > Na plakacie walczy Polak przebrany za hallerczyka i Niemiec ubrany na czerwono,
        > które są marionetkami a za sznurki pociąga Klemenso, czyli ówczesny premier Fr
        > ancji i Lloyd George - wyjaśnia kolekcjoner i dodaje, że jest to absolutna pere
        > łka w Polsce, bo nigdzie do tej pory nie widział takiego plakatu."
        >
        > www.dziennikzachodni.pl/artykul/493154,muzeum-powstan-slaskich-w-swietochlowicach-w-2013-roku,1,5,id,t,sm,sg.html#galeria-material
        >

        ******************************************************

        Pewnie źle szukałem..

        Czy mógłbyś podać link do tego konkretnego plakatu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka