berncik 08.03.13, 01:04 Jakos go ta godka boli,lepi jak by bou cicho. www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130307/REGION/130309663 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szwager_z_laband Re: Awantura o ślonsko godka 08.03.13, 15:07 niywia kaj tyn "profesor" dostou tyn titel i za co, ale jak cos odniego probujesz czytac to zaro sie ciepiom niywiedza i polski szowinizm w odniego tekstach we slypia Odpowiedz Link
hans-jurgen Re: Awantura o ślonsko godka 08.03.13, 15:19 szwager_z_laband napisał: > niywia kaj tyn "profesor" dostou tyn titel i za co, ale jak cos odniego probuje > sz czytac to zaro sie ciepiom niywiedza i polski szowinizm w odniego tekstach w > e slypia ------------------------------------------------------------------------- ------------------------------------------------------------------------- Wyglado na to, ze on jest Slazokiem:)) " Franciszek Antoni Marek (ur. 1930 w Bełku) – polski historyk, pedagog, specjalizujący się w historii literatury i historii oświaty, nauczyciel akademicki związany z Uniwersytetem Opolskim. Urodził się w 1930 roku w Bełku, koło Rybnika. W latach 1945-1947 pracował w przedsiębiorstwie budowlanym w Żorach, a następnie w Hucie Łaziska jako pomocnik murarski. Uczęszczał do katolickiego Gimnazjum i Liceum im. św. Jacka w Katowicach. Maturę zdał w 1949 roku eksternistycznie przed Kuratorium Okręgu Szkolnego w Katowicach. Następnie pracował jako nauczyciel języka polskiego i równocześnie studiował polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim. Pod kierunkiem prof. Kolbuszewskiego napisał pracę magisterską pt. Życie literackie na Opolszczyźnie w latach 1763-1850. " Reszte poczytojcie se sami: pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Marek Odpowiedz Link
1fatum Re: Awantura o ślonsko godka 08.03.13, 15:30 Szpieg Kukliński był również Polakiem. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Awantura o ślonsko godka 08.03.13, 19:29 HJ juzs pluje na swoje gniazdo Odpowiedz Link
1fatum Re: Awantura o ślonsko godka 08.03.13, 20:24 Nawet w najlepszym stadzie czarna owca się znajdzie, to nie ma się czemu dziwić, że jednemu profesorowi do Warszawki bliżej jak do swoich. Odpowiedz Link