Dodaj do ulubionych

O tolerancji.

15.03.14, 08:15
www.dziennikzachodni.pl/artykul/3360819,dr-kamusella-o-wyroku-w-sprawie-sons-polska-krajem-tolerancji,2,id,t,sa.html
Jak widac Wielkie Ksiestwo Litewskie bylo duzo bardzi tolerancyjnym krajym jak Polska.
Zresztom my Slonzoki to widzymy dzisiej na swoim pszikladzie kaj mlodziesz na Slonsku jusz prawie gwarom niy godo.
-----------------------------

- "Kiedy uczęszczałem do szkół za PRLu, uczono mnie, że Polska była „państwem bez stosów”. Dopiero później dowiedziałem się, że mowa była o Rzeczypospolitej Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, w którym ludność polskojęzyczna stanowiła zaledwie jedną trzecią ludności. Ową kulturę polityczną poszanowania różnorodności językowej i religijnej Prawosławnych, Katolików, Protestantów, Muzułman, jak i wyznających wiarę nie opartą na żadnym piśmie świętym (tzw. „pogan”) wniosło we wianie do Rzeczypospolitej – Wielkie Księstwo Litewskie, a nie ideologicznie katolickie Królestwo Polskie. Po ustanowieniu w roku 1569 unii realnej między dwoma koronami w Lublinie, połowę obszaru Wielkiego Księstwa przekazano Królestwu. I już w roku 1596 zawarto unię brzeską, która likwidowała prawosławie w Rzeczypospolitej oraz zmuszała ludność tego wyznania do przejścia na wiarę katolicką. Kulminacją tego procesu ujednorodniania państwa pod względem konfesyjnym był artykuł I z Konstytucji Trzeciego Maja (z 1791 roku) mówiący, iż „[r]eligią narodową panującą [w Rzeczypospolitej] jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej prawami;"
Obserwuj wątek
    • 1fatum Re: O tolerancji. 15.03.14, 08:46
      Okres powojenny był jednym wielkim oszustwem. Dopasowywano wszystko po partyjną doktrynę.
      Miała być Polska krajem etnicznie jednorodnym, niczym serek homogenizowany, to nic prostszego - trzeba pozmieniać nazwy miejscowości, a ludziom imiona i nazwiska. Od nowa pisano historię, a tego czego nie dało się zmienić, to pomijano pozostawiając tzw., "białe plamy".
      Do dziś pokutują tamte kłamstwa, a ludzie w nie wierzą, bo przecież tak ich w szkole uczono.
      Okres poprzedzający zmiany ustrojowe obfitował w żądania licznych zmian, w tym usuwania "białych plam".
      Praktyka pokazała, że niektóre (te wygodne dla nowej władzy) faktycznie usunięto, ale przy okazji stworzono nowe, a znakomita większość pozostała.

      Takim wzorcowym przykładem jest "kłamstwo katyńskie", które odkłamano, bo uderzało bezpośrednio w Rusa. Inne pozostały i czekają na ujawnienie. Może nie tyle na ujawnienie, ale upublicznienie. Pojawiły się też nowe powojenne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka