Dodaj do ulubionych

Wasserpolacken

03.11.14, 05:31
Kolejny niemiecki horror. Zmuszanie ludzi z innych krajów do służby w niemieckiej armii. Czy ktoś odpowiedział za te zbrodnie? Ile Niemcy wyprodukowały zła w XX wieku?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16902827,_Bardzo_niewielu_mowilo_o_tym_publicznie___Setki_tysiecy.html#BoxWiadTxt
"Bardzo niewielu mówiło o tym publicznie". Tysiące Polaków walczyło w mundurach Wehrmachtu

Michał Jaranowski: "Wasserpolacken" to tytuł książki, która stanowi ewenement na polskim rynku księgarskim. Autor Joachim Ceraficki opisuje swoje przeżycia w mundurze żołnierza Wehrmachtu. Bardzo niewielu Polaków po służbie armii III Rzeszy zdecydowało się przedstawić publicznie ten rozdział swej historii. Ilu Polaków walczyło w armii III Rzeszy?

Jerzy Kochanowski: Ja mówiłbym raczej o obywatelach polskich sprzed 1939 roku, gdyż nie do końca jest to tożsame. Nie każdy obywatel polski był Polakiem, nie każdy uważał się za Polaka. Część mieszkańców Górnego Śląska uważała się za Ślązaków, za ludzi o nieokreślonej do końca przynależności narodowej. Identyfikowali się z Polską tak samo jak wcześniej identyfikowali się z Niemcami.

A Ceraficki był obywatelem Rzeszy trzeciej kategorii.

To jest jeszcze coś innego. Ceraficki pochodził z Grudziądza, z Pomorza. I tam, i na Śląsku prowadzono nieco odmienną politykę okupacyjną niż w tak zwanym Warthegau, w Kraju Warty, czyli w Wielkopolsce i Ziemi Łódzkiej. Z jednej strony germanizowano ziemie, z drugiej strony germanizowano ludzi. W Warthegau germanizowano ziemię. Dużą część Polaków, na początku wszystkich, postanowiono wyrzucić - do pracy przymusowej, do Generalnego Gubernatorstwa. Tych, którzy zostali, nie germanizowano. Uznano, że albo wyginą, albo z czasem i tak się zgermanizują.
Obserwuj wątek
    • socer-schlesier Kiedy Polska za to zaplaci? 03.11.14, 08:33
      kikut5 napisał:

      > Kolejny niemiecki horror. Zmuszanie ludzi z innych krajów do służby w niemiecki
      > ej armii. Czy ktoś odpowiedział za te zbrodnie? Ile Niemcy wyprodukowały zła w
      > XX wieku?
      ----------------
      To o czym Ty piszesz dzialo se w XX wieku.Ponizej mosz to co se dzieje w XXI wieku w Iraku dzisiaj.A jest to poklosiem napasci na ten kraj i miedzy innymi tysz i Polski.
      Niemcy za "swoja wojna" bardzo duzo jusz odszkodowan poplacily i placa do dzisiaj.
      Pytam sie Ciebie ile Polska za swoja wojne w Iraku odszkodowan do dzisiaj splacila?

      wiadomosci.onet.pl/swiat/masowe-egzekucje-w-iraku-terror-panstwa-islamskiego/fd8w9



      wiadomosci.onet.pl/swiat/masowe-egzekucje-w-iraku-terror-panstwa-islamskiego/fd8w9
    • 1fatum Re: Wasserpolacken 03.11.14, 09:52
      kikut5 napisał:

      > Kolejny niemiecki horror. Zmuszanie ludzi z innych krajów do służby w niemiecki
      > ej armii. Czy ktoś odpowiedział za te zbrodnie? Ile Niemcy wyprodukowały zła w
      > XX wieku?

      Hop! Hop!
      Zbudź się! Mamy XXI wiek! Już nie żyją ludzie odpowiedzialni za tamte czasy.
      Nie nazywaj zbrodnią przyjmowanie do wojska. Równie dobrze można tak nazwać wcielanie Polaków (i nie tylko) do Armii Czerwonej).
      Ci, którzy określili się jako Niemcy z pochodzenia, lub byli Niemcami z urodzenia mieli obowiązek służby wojskowej. Pozostali do niemieckiej armii nie byli wcielani. Oni mogli tam wstąpić na ochotnika i takich ochotników nazywano Beutekameraden - Polnische Soldaten in der Wehrmacht.
      To był ich wolny wybór. Tak samo jak podpisanie VL, które oprócz narodowych przywilejów nakładała obowiązek służby wojskowej. Nikogo na siłę nie wbijano w mundur. Wstępujący w szeregi Wehrmacht składał taką przysięgę i podpisywał jej tekst:
      Cytat:

      „Zobowiązuje się się ochotniczo do walki przeciwko bolszewizmowi w służbie niemieckich sił zbrojnych. Dołożę starań, aby mój naród oraz europejski i cały cywilizowany świat uchronić przed bolszewizmem. Zobowiązuje się wykonywać bezwarunkowo posłusznie rozkazy moich wojskowych przełożonych a także być dobrym kolegą dla innych … „

      Nie jest wygodnie przyznawać się do zbiorowej kolaboracji o obliczu ładnie pomalowanej fasady.

      Polnische Wehrmacht (pol. Polska Siła Zbrojna, nieoficjalnie zwana także Legion Orła Białego) – ochotnicza jednostka polska wchodząca w skład Wehrmachtu.

      Cytat:
      Zaplanowana w ramach operacji „Weiser Adler” i „Berta”, popierana przez Hansa Franka, zatwierdzona 23 października 1944 przez OKH, a 24 października 1944 przez Adolfa Hitlera

      Zwerbowano ok. 700 żołnierzy noszących mundury niemieckie z naszywkami: Im Dienst der Deutschen Wehrmacht i naszywką w formie skrzydła husarskiego lub biało-czerwonej flagi.
      Żołd: szeregowcy 90 złotych, podoficerowie 150-210 złotych.

      Polnische Wehrmaht zastało sformowane dopiero w 1944 roku i docelowo był pomysł przekształcenia tego tworu w „Waffen SS Polen”.Z tego co podają źródła historyczne i jak podaje jeden z weteranów -Józef Paweł Radomski- koszary znajdowały się w Radomiu w miejscu gdzie przed wojną znajdowały się koszary 72.pułku piechoty Wojska Polskiego.Nad koszarami na wysokim maszcie powiewała biało-czerwona flaga, oraz był rozpostary wielki napis „Wehrmacht czeka na Ciebie! Walcz razem z nami przeciwko bolszewikom!”.

      W grudniu ’44 tylko z dystryktu radomskiego zgłosiło się 300 na ochotnika. Na początku lutego 1945 roku dla Polaków wykład wygłosił SS-Sturmbannführer Julius Stein. Wykład zaczął od filozofii. Stwierdził min. że jego ulubionym filozofem jest Fryderyk Nietzsche, Niemiec, ale (jak zaznaczył) polskiego pochodzenia. Stein na wykładzie wspomniał np. o polskich oddziałach lekkiej jazdy zorganizowanych w początkach XVII wieku przez Aleksandra Lisowskiego zwanych Lisowczykami, które walczyły po stronie cesarza rzymsko-niemieckiego Ferdynanda II z dynastii Habsburgów w I Rzeszy Niemieckiej. W czasie wykładu stwierdził : ”Nie jesteście żadnymi najemnikami ! Otrzymywać będziecie taki sam żołd jak żołnierze niemieccy! My was szkolimy, uzbrajamy i przerzucamy na tył frontu sowieckiego!”. ... Poza tym do oddziału przysłano jeszcze specjalistę od konstruowania skrytek na różne materiały i broń. Człowiek ten jak podają źródła – był wyższym rangą oficerem AK, jednak jego nazwiska nie dało się ustalić. W kwietniu część żołnierzy Polnische Wehrmacht z grupy do zadań specjalnych -Sonderverband- została przerzucona samolotem Ju-52 na tyły wroga w okolicy Kielc (około 50km). Dalszy ich los jest mało znany z tego co wiadomo przynajmniej jeden z nich kilka miesięcy po zakończeniu wojny zdołał uciec do Argentyny za pomocą programu ODESSA. Więcej informacji na temat tego legionu się urywają. Niektóre źródła podają że część ochotników mogła uczestniczyć w obronie Berlina.
      Formacje:
      Ochotniczy Hufiec Lotniczy „Flakhelfer” – ok. 100 junaków.
      Sonderabteilung weis und rot
      (w składzie):

      SS-Scharfuhrer Józef Kompała
      SS-Oberscharffuhrer Maciej Cebula
      SS-Rottenfuhrer Jan Piotrowicz
      SS-Sturmmann Adam Politański
      SS-Untersturmfuhrer Józef Paweł Radomski-Bronowicki

      Z powyższego bezspornie widać, że większość stanowili ochotnicy gotowi walczyć z komuną.
      Prawdą jest, że proponowano zarówno VL, jak i służbę wojskową, ale nie na zasadzie przymusu.
      Zapominasz o polskich "granatowych policjantach" i Selbschutz. Przecież nikt nikogo tam batem nie pędził. Wielu z nich walczyło do końca, a nawet pomagano im w ucieczce do Argentyny. Były również przypadki dezercji, które w niczym nie umniejszają faktów dobrowolnej służby wojskowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka