Dodaj do ulubionych

Wyścig zbrojeń

27.01.17, 21:16
Jeżeli Rusy coś pokazują, to znaczy, że mają już nowocześniejsze uzbrojenie.

Tekst linka
Obserwuj wątek
    • socer-schlesier Re: Wyścig zbrojeń 27.01.17, 22:45
      1fatum niy napawo to wszystko optymizmym.
      • 1fatum Re: Wyścig zbrojeń 28.01.17, 09:35
        Uważam podobnie i mam nadzieję, że upublicznianie tej wiedzy wpłynie na społeczny nacisk na rozbrojenie.
        Jak na razie "chłopcy w mundurkach" chcą wojenki.

        Na to co niektórzy nazywają prorosyjskim zachowaniem Trumpa jest krokiem w dobrym kierunku, bo w efekcie prowadzi do dialogu, a ten do ograniczania zbrojeń i może nawet rozbrojenia.

        Nie jest to na rękę wojskowym, finansjerze i koncernom zbrojeniowym.
        Obserwujemy, jak od dłuższego czasu wmawiają nam agresywne postawy Rosji.
        Każdy widzi, że arytmetyka jest nieubłagana i bezspornie pokazuje jaki kraj wywołał najwięcej wojen i jaki kraj posiada najwięcej baz wojskowych.

        Jak ponury żart wygląda radość z potęgi Rosji, bo dokąd stanowi liczącą się silę militarną może się utrzymać globalny pokój.
        Skoro trudno bez groźnej odpowiedzi zaatakować samą Rosję, to trwa destabilizacja Europy V Kolumną Islamu. Zapewne są jakieś plany wykorzystania wojny w Europie do jakiej dążą zaoceaniczne siły z wykorzystaniem Muslimów.

        Już dawno pisałem o wojennej groźbie i mamy tego dowód w tzw. "zegarze zagłady", Zegar zagłady

        który niebezpiecznie zbliżył się do godz. 12.oo.
        • socer-schlesier Re: Wyścig zbrojeń 28.01.17, 09:48
          Jo jest za:

          "Rosji całkowicie wystarczy polityczna i militarna neutralność tego regionu."
          ------------

          www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1691298,1,donald-trump-wraca-do-slynnej-doktryny-monroea-polski-nie-powinno-to-cieszyc.read
          • 1fatum Re: Wyścig zbrojeń 28.01.17, 11:38
            Mając prawo do wyrażania własnego zdania, jestem zadowolony, że do prezydenckiej władzy w U$A dostał się biznesmen, a nie nawiedzony polityk. Człowiek biznesu realnie kalkuluje zyski i straty, a nie tak jak polityk, który jest wyobcowany z normalnego życia.

            Tematykę Polski na styku z U$A można przyrównać do nadstawiania nogi przez żabę, kiedy podkuwają konie.
            Przecież realnie Polska nie posiada większego znaczenia w Europie, a tym bardziej dla światowego mocarstwa. Liczą się silne gospodarki i zaplecze militarne. Już nie wspominam o wielkości geograficznej.
            W światowej grze rozgrywającymi są U$A, Rosja i Chiny. Później długo nic i może Indie, Unia Europejska i w samym ogonie najsilniejsze gospodarki narodowe.

            Kiedy czytam takie zdanie: "...„Wiążemy wielkie nadzieje z prezydenturą Donalda Trumpa, bo wierzymy, że sojusz polsko-amerykański dalej będzie się umacniał, a postanowienia ze szczytu NATO w Warszawie zostaną utrzymane”. Wielu polityków obozu rządzącego w Polsce wypowiada się entuzjastycznie o 45. prezydencie USA. ...", zdumiewa mnie prawdziwa dziecinada. O ile liczenie na sojusz z U$A może przypominać marzenia brzydkiej i ubogiej zalotnicy wobec bogatego amanta, to już U$A nie ma żadnych powodów, aby ową "miłość" odwzajemnić.
            Mały europejski kraj borykający się z ogromnymi trudnościami, zacofaniem gospodarczym, bez własnego przemysłu, bankowości, ze śladową armią i niskim PKB powinien dążyć do umocowania się na dobrej pozycji w Unii, a nie jak w 1939 r. szukać egzotycznych i szkodliwych sojuszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka