Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz Monte Cassino

11.02.19, 13:20
Tak na marginesie potrząsania szabelką i czułości ze strony b. aliantów, którzy od zawsze źle traktowali Polaków.

W czasie ostatniej rozmowy [Andersa] nie było już gratulacji i podziwu dla męstwa i ofiar. Na protesty w/s oddania Polski Stalinowi Churchill odparował:
„Mamy dzisiaj dosyć wojska i waszej pomocy nie potrzebujemy. Może Pan swoje dywizje zabrać. Obejdziemy się bez nich.”


Tekst linka



Zwycięstwo pod Mt. Cassino, jako część sojuszniczego natarcia pomogło otworzyć drogę do Rzymu, do którego wkroczył gen. Clark – 8 Armia (ku niezadowoleniu gen, Alexandra, który zalecał dalszy pościg i osaczenie sił niemieckich). Kiedy gen. Anders złożył propozycję, aby w defiladzie zwycięstwa w Rzymie wystąpiły też oddziały 2 Korpusu, gen. Clark wyraził się, że nie przewiduje udziału jednostek straży pożarnej, czy też polskich jednostek.


Druga żona 28 lat młodsza gwiazda estradowa Renata Bogdańska (pseudonim artystyczny) była Ukrainką. Są opinie, że to dzięki jej wpływom gen. Anders uratował SS Galizien (u Churchilla) przed powrotem do Rosji.
Obserwuj wątek
    • cirano Re: Jeszcze raz Monte Cassino 11.02.19, 16:54
      Angol był, było nie było, w grupie zwycięzców, Francman też tam się (prawie na chama), wcisnął to i Polakom się marzyło...
      A tu Anglicy udają, że Wolski wogóle nie ma... Łotry fałszywe
    • ballest Re: Jeszcze raz Monte Cassino 11.02.19, 16:55
      # " Następne decydujące uderzenie z 16 i 17 maja doprowadziło wyczerpane do granic wytrzymałości oddziały do zwycięstwa. Niemcy nie mogąc utrzymać pozycji (bali się też okrążenia), wycofali się w nocy na 18 maja. Patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich o godz. 10.20, 18/V/44 zatknął na gruzach Opactwa Mt. Cassino biało czerwoną flagę, a sierżant Czech odegrał melodię Hejnału Mariackiego. Zwycięstwo!"

      To nie bylo zwyciestwo to byla Kleska , podobnie jak pod Lenino - a Polacy zwiedzili Ruiny Klasztoru, jak sie dowiedzieli, ze Niemcy opuscili Klasztor.
      - Hejnal Mariacki, to przeciez niemecki sygnal, ale Polacy nie znaja historii hejnalu i Kosciola Mariackiego, dodom , ze wszystkie Koscioly Mariackie w Polsce sa bylymi niemieckimi kosciolami.
      • cirano Re: Jeszcze raz Monte Cassino 12.02.19, 14:47
        Hejnal Mariacki, to przeciez niemecki sygnal, ale Polacy nie znaja historii hejnalu i Kosciola Mariackiego, dodom , ze wszystkie Koscioly Mariackie w Polsce sa bylymi niemieckimi kosciolami.
        -----------------------------------------------
        Godać o tym, byłoby w Polsce ŚWIYNTOKRACTWYM i "zdradom na narodzie polskim"
        Na WAWELU SIEDZIOŁ POLSKI KROL, a wiync wszysko było polske i krolewske, a że mieszczaństwo tworzyło się z niemieckich, żydowskich, ormianskich ludzi...Oni też byli Polakami czy chcieli czy nie. Potem w XVI wieku stawiano juz sprawę konkretnie. Albo jesteś Polakiem, albo fora ze dwora!
        Tak schematycznie rozumieją Polacy Kraków i jego cywilizacyjne skarby, choć prawdy nie znają i znać nie chcą
    • berncik Re: Jeszcze raz Monte Cassino 12.02.19, 15:09
      Zostawiajac 1000 zabitych około 3000 rannych Polaków. To mi nie wyglondo na wycieczka turystyczno. Tako wypowidz jest raczej ubliżająco .
      • bratjakuba Re: Jeszcze raz Monte Cassino 12.02.19, 19:56
        Czemu się pastwicie nad poległymi?????
        Mierzi mie to!

        W Armii Andersa byli wyłącznie więźniowie i jeńcy z sowieckich gułagów,
        dla których ta formowana jednostka z ludzi skazanych na pewną śmierć
        z głodu i wycieńczenia wydawała się jedynym ratunkiem
        A czy wiecie,że Anders był z pochodzenia Niemcem.
        Świadczy o tym choćby nazwisko. Był tez konfesji ewangelickiej.
        Przeszedł na katolicyzm dopiero tam w Kazachstanie przed ewakuacją do Iranu.
        W armii byli jedynie księża katoliccy a chciał skorzystać z posługi duchowej przed śmiercią.
        W czasie rekrutacji zgłaszali się nie tylko Polacy.
        Byli tam Ukraińcy,Litwini, 5-7 tys. żydów. Kilkuset Ślązaków-jeńcow z wojska polskiego i niemieckiego a nawet ok 250 Niemców.
        Osobny rozdział to kilka tysięcy dzieci,które przybyły na miejsce rekrutacji
        z rodzinami albo tylko z ojcami
        Przyjmował wszystkich zesłańców i jeńców skazanych w Rosji na pewną śmierć
        w obozach na Kołymie i gdzie indziej.
        Dotarcie do formującej się jednostki samo w sobie było ryzykiem i trwała nieraz 3 i więcej miesięcy.
        Potem ewakuacja na samo południe Azji środkowej. Kazachstanu,Kirgizji i Uzbekistanu.
        Tam cała armia i cywile wegetowali w pustynnych warunkach obozowych umierając na czerwonkę i tyfus.
        Dostarczane paczki żywnościowe z zachodu często trafiały do Rosjan albo innych złodziei.
        Z tego powodu na interwencję gen. Andersa ewakuowano cały stan osobowy do Iranu
        gdzie już rządzili Anglicy.
        W tym 45 tyś żołnierzy i ok 10 tyś cywilów przeważnie z rodzin żołnierzy.
        Potem Tułaczka w stronę Europy.
        W Izraelu zdezerterowało ok 4000 żołnierzy -żydów
        Anders,ale już we Włoszech wydał specjalny rozkaz -decyzję o nie karaniu tej dezercji.

        Wreszcie ta nie potrzebna nikomu masakra żołnierzy z oby stron w zupełnie nie potrzebnej akcji.
        Monte Casino już zdołali obejść z drugiej strony marokańscy zabijacy gwałcąc po drodze
        prawie wszystkie napotkane,włoskie kobiety.
        W sytuacji grożącego okrążenia żołnierze niemieccy opuścili Monte Casino.

        Byłem tam na obu cmentarzach Niemieckim najprzód, bo niżej
        i Polskim wysoko u stóp klasztoru
        .
        Na niemieckim jest pochowanych 20057 żołnierzy.
        Na Polskim 1072 żołenierzy
        W tym ok 400 Ślązaków ! Na obu cmentarzach po połowie.
        Żydów zdaje się 18 na polskim cmentarzu.

        Są tam tez pamiątki po żołnierzach poległych i żywych.

        Np. relacja o Johanie Gazurze z kole Cieszyna.
        Siedział w t,zw. Unterstandzie i obsługiwoł karabin maszynowy.
        Kiedy skonczyła mu sie amunicja skulił sie w swojej dziurze i czekał na śmierć.
        Kiedy zbiżali sie już do niego napastnicy usłyszał,że mówią po polsku.
        Zawołoł na to nie wychodząc ze swej dziury: Jo je Polok! Nie strzylejcie!
        I.... nie strzelali!!!
        Zabrali go na doł a na drugi dziyń wziyni go ze sobom
        na gora coby im pomog posprzontać po sobie.
        Dziepro na 3 dziyń jak zjod i popioł,trefioł do grupy jeńcow wojennych.
        Jeszcze drugi smutny przypadek.
        W jednej z takich jam obronnych znaleziono
        już zmarłego od ran żołnierza niemieckiego.
        Trzymał w ręku kartkę z koślawym napisem.
        Jusz niy ujzdrzi Siegmontek kwitnoncich stromkow.....

        Niech to będzie memento dla tych,którzy uważają,że bohaterami są ci którzy zabili więcej ludzi!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka