Dodaj do ulubionych

angelski e-mail

12.12.05, 07:55
Ujawniono "niedyplomatyczny" e-mail brytyjskiego ambasadora w Polsce






Ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce Charles Crawford
Fot. Kamil Wróblewski / TOK FM



SONDAŻ


Co polska dyplomacja powinna zrobić w tej sprawie?

Nic, to po prostu słaby dowcip
Zareagować stanowczo - to niedopuszczalny brak szacunku







Konrad Niklewicz, Bruksela 11-12-2005, ostatnia aktualizacja 11-12-2005 20:58

Nowe państwa Unii są "nieuprzejme i niewdzięczne", unijni
urzędnicy "skorumpowani", a unijna polityka rolna - "komunistyczna". Kto tak
pięknie pisze? Ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce

E-mail ambasadora Charlesa Crawforda - wersja oryginalna | tłumaczenie

Czegoś takiego w historii stosunków Polski i Wielkiej Brytanii nie
było. "Sunday Times", niedzielne wydanie brytyjskiego "Timesa", ujawnił w
sobotę e-mail, który ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce Charles Crawford
wysłał parę dni temu do Kima Darrocha, doradcy premiera Tony'ego Blaira ds.
europejskich, i do Nicoli Brewer, szefowej departamentu europejskiego w
londyńskim Foreign Office.

Crawford wyjątkowo niedyplomatycznym językiem pisze, co sądzi o Komisji
Europejskiej, Francji, Polsce i innych nowych członkach UE. A wszystko w
związku ze sporem o budżet UE na lata 2007-13.

"Sunday Times" daje do zrozumienia, że wypowiedzi ambasadora odzwierciedlają
to, co myślą brytyjscy ministrowie. Szef Foreign Office Jack Straw stale
przekonuje, że brytyjska propozycja, która samej tylko Polsce zmniejsza
wypłaty z budżetu UE o ok. 6 mld euro, jest bardzo dobra. I że Polsce
bardziej powinno zależeć na oferowanych w zamian ułatwieniach w korzystaniu z
funduszy.

Unijne instytucje i urzędników Crawford nazywa "skorumpowanymi". Źle wyraża
się o Parlamencie Europejskim (który uważa za niepotrzebny). Wbija szpilę
prezydentowi Francji i lekko się naigrawa z premiera Marcinkiewicza. Przede
wszystkim jednak twierdzi, że oferta brytyjska jest tak hojna i nowoczesna,
że jej odrzucenie to czarna niewdzięczność.

Polsce Crawford wypomina, że Wielka Brytania otworzyła swój rynek pracy dla
Polaków, tworząc "więcej miejsc pracy niż polski rząd od czasu wejścia do
Unii".

Francji dostaje się za to, że Wspólna Polityka Rolna - "najgłupsza,
niemoralna polityka subsydiów w historii, jak nie przymierzając komunizm" -
głównie nabija kabzę bogatym francuskim farmerom. A jej uboczny efekt to
nędza Afryki.

Crawford żartem przedkłada Blairowi albo Strawowi do wykorzystania szkic
mowy, którą mogliby wygłosić na szczycie budżetowym Unii 15-16 grudnia.

Niech Blair czy Straw postawi na stole duży dziecinny budzik i zacznie tak:
OK, koledzy, to moja ostatnia propozycja budżetowa. Albo ją przyjmiecie, albo
szczyt zostanie zerwany i budżetu nie ma, obowiązują coroczne prowizoria.

Wielkiej Brytanii to odpowiada - ironizuje Crawford - bo zachowa cały swój
osławiony rabat. I z niego będzie mogła utworzyć specjalny strategiczny
fundusz wsparcia dla nowych państw Unii - 5 mld funtów. Inaczej niż do tej
pory byłby on całkowicie niezależny od zbiurokratyzowanej Brukseli.

Z tego 100 mln funtów można by wydać na naukę angielskiego w polskich
szkołach - podsuwa Crawford pomysł premierowi Marcinkiewiczowi, a nadto
zaoszczędziłoby się, likwidując naukę francuskiego i niemieckiego.

W niedzielę ambasador oszczędnie komentował swój e-mail. Jego rzecznik
przekazał nam oświadczenie: "Wszyscy bardzo ciężko pracowaliśmy [nad
propozycją budżetu UE 2007-13 - red.]. To miał być żart. Nie chciałem nikogo
obrazić i mam nadzieję, że nikt urazy nie żywi". Foreign Office się nie
wypowiedziało.

- Na tym etapie nie chcemy komentować listu ambasadora - powiedział nam Paweł
Dobrowolski, rzecznik MSZ.

Inni polscy dyplomaci, z którymi rozmawiała "Gazeta", twierdzili, że
zdecydowanej reakcji Warszawy na razie nie będzie, a jeśli już, to najwyżej
dyplomatyczna "reprymenda". - Piłka leży w ogródku brytyjskim. Jack Straw
musi zadecydować, co w tej sprawie zrobić.

Straw incydent bagatelizuje. - Charles Crawford to doskonały ambasador, który
zasłużył się w Sarajewie, Belgradzie i Warszawie. Cieszę się, że ma ostre
poczucie humoru i że używa go od czasu do czasu - powiedział brytyjskim
dziennikarzom.
Obserwuj wątek
    • ballest Re: angelski e-mail 12.12.05, 08:16
      ;) a jak to wyszuo?
      • ramon6 Re: angelski e-mail 12.12.05, 08:27
        mozno poslou to niychconco do GW?
      • szwager_z_laband Re: angelski e-mail 12.12.05, 14:23
        niy znoduech nic na tyn temat, ale pytanie je faktycznie jak nojbardziyj na
        miejscu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka