Dodaj do ulubionych

Ballestremowie

25.01.06, 13:38
www.gliwiczanie.pl/Rodzinny/Ballestrem/index1.html
Na pierwszym zdjeciu widzimy Valentina w towarzystwie najblizszej rodziny
Nastepne fotki, to lata dzieciece, ktore spedziou w Plawniowicach, za kerymi
tak teskniou!
Obserwuj wątek
    • ballest Re: Ballestremowie 25.01.06, 13:52
      www.gliwiczanie.pl/Albumy/Ballest/index1.html
      • ballest Re: Ballestremowie 25.01.06, 14:00
        Ród Ballestremów wywodzi się ze starowłoskiej rodziny szlacheckiej, dokładnie z
        miasteczka prowincjonalnego Asti, leżacego na północ od Turynu. Linia slaska
        tej familii wywodzi się od Giovanniego Baptysty Angelo Ballestrero di
        Castellengo urodzonego w 1709 roku w Turynie. W 1730 roku został on paziem na
        dworze księcia sasko-weimarskiego, gdzie zmienił imię na Johann i przyjał
        nazwisko Ballestrem.
        W 1732 roku wstšpił Giovanni Baptysta do elitarnej jednostki regimentu
        cesarskiego, w której został podpułkownikiem. W 1740 roku wstapił do armii
        pruskiej gdzie zaczał służbę w III regimencie huzarów a w 1748 roku objał
        dowództwo nad szwadronem którego częsć stacjonowała w Gliwicach. W dniu
        29.pazdziernika 1748 roku poslubił w Pławniowicach w kaplicy starego zamku,
        (jest w albumie ) hrabinę Marię Elżbietę Augustę von Stechow córkę Wolfganga
        von Stechow założyciela majoratu (majorat -majatek, który nie podlega
        podziałowi i przechodzi w ręce najstarszego w rodzie), w którego skład
        wchodziły dobra Pławniowice, Ruda i Biskupice. Po smierci Karola Franciszka von
        Stechow w 1798 roku (syna Wolfganga) który nie pozostawił po sobie żadnego
        męskiego potomka majatek przechodzi w ręce najstarszego syna jego siostry
        Karola Franciszka von Ballestrem i pozostał w rękach tej rodziny do 1945 roku.
        Już w 1751 sprowadził von Stechow dwóch doswiadczonych górników z Saksonii i
        nakazał im wykopać szyb, spodziewajšc się odnalezć rudę żelaza, ale górnicy
        dokopali się tylko węgla kamiennego. W 1770 roku von Stechow uzyskał od
        nowopowstałego Urzędu Górniczego oficjalnš licencję na eksploatację tego węgla
        a kopalnię tę nazwał Brandenburg (była to pierwsza kopalnia na Górnym
        Slasku). W latach 1798 - 1945 Ballestremowie stworzyli największe imperium
        przemysłowe Rzeszy (wliczajac do niego majatek Godulli, pierwszego zarzadcy
        majoratu za czasów Ballestremów).
        Zarzad Dóbr znajdował się poczatkowo w Rudzie Slaskiej, a po podzieleniu Slaska
        w 1922 roku w Gliwicach w nowo do tego celu wybudowanym gmachu (dzisiejszy
        gmach sadu administracyjnego koło UM). W rejonie Gliwic do koncernu
        Ballestrema należały: huta VOH (pózniejsza Huta 1 Maja), spółka drzewna
        Waldindustrii, Spółka Walcownia Łabędy, Gwarectwo Węglowe Consolidation, 50%
        udziałów kolei Piaskowej Pyskowice ,
        W życiu politycznym najbardziej znanym przedstawicielem rodziny był Hrabia
        Franciszek von Ballestrem, działacz partii Centrum (której współzałożycielem
        był inny członek rodziny - Alexander von Ballestrem ) a pózniejszy prezydent
        Reichstagu (1898-1906).
        Ballestremowie bardzo troszczyli się o dobro swoich robotników i ich rodzin.
        Robotnicy zakładów ballestremowskich zamieszkiwali w tzw koloniach, (np.
        Bialas, Poremba, Ruda Hammer, Karol, Glückauf). Czynsz wynosił od 7,25- 9,00
        Marek miesięcznie. Każda kolonia posiadała własny sklep, punkt sanitarny,
        bibliotekę i szkołę podstawowš. Np. Kolonia w Rokitnicy należała pod względem
        standardu i rozwiazań technicznych do najnowoczesniejszych w Europie i
        zwiedzali ja przemysłowcy z Belgii i Anglii. W Rudzie otworzono nawet szkoły
        gospodarstwa domowego dla córek górników. Również Ballestremowi zawdzięcza Ruda
        swoje pierwsze gimnazjum oddane do użytku w 1895 roku. W Głuchołazach
        utrzymywali Ballestremowie dla swoich robotników duży osrodek
        rekonwalescencyjny. Budowali też klasztory i koscioły , domy opieki dla wdów,
        szpitale. W 1934 roku podarowali miastu Gliwice Willę Caro.
        Dodać muszę, że wszyscy przedstawiciele rodu Ballestremów, byli i sa członkami
        zakonu rycerzy maltańskich.
        Dzisiaj rodzina Ballestremów mieszka w miasteczku Straubing (Bavaria)
    • pistulka2 Re: Ballestremowie 25.01.06, 15:50
      Tak sie napasli, ze powojnie zamiast imperium przemyslowego mieli cegelnie i to
      do tego kupiona na kredyt.
      • sss9 Re: Ballestremowie 25.01.06, 16:10
        pistulka2 napisał:

        > Tak sie napasli, ze powojnie zamiast imperium przemyslowego mieli cegelnie i to
        >
        > do tego kupiona na kredyt.

        to po wojnie, a ja pytałem o czas wojny.
    • broneknotgeld Re: Ballestremowie 25.01.06, 17:46
      Giovanni Angelus Ballestrem

      Przodek rodu ślonskego z pomnika zaś patrzy
      Na tyn piykny pałac swojego prawnuka
      I dlo jego ducha wiela tyż to znaczy
      Że sie tukej łonczy religio i sztuka.



      Karol Franciszek von Ballestrem

      Majontek erbnoł po tych von Stechov
      O jakim wcześni niy marzoł
      I w nim niy zrobioł za wiela grzechow
      Godula mu gospodarzoł.



      Franciszek Karol von Ballestrem

      Zaczoł w armiji kariera
      Loł Austryjoka Francuza
      Koń jednak - tako cholera
      Porzondny zrobioł mu uraz

      Cugle chcioł czimać we rynkach
      Habeta podmiynioł pryndko
      Reichstag mioł ze nim udrynka
      Bo łon przed nikim niy pynkoł.



      Walynty Wolfgang von Ballestrem

      Rzońdzioł majontkym przez dziesiyńć lot
      Potym ze świata tego nom spod
      Jednak je z nami tukej do dzisioj
      W świyntym Józefie żech ło tym słyszoł.



      Mikołaj Wolfgang von Ballestrem

      Pan majoratu łostatni
      Z drezdyński niy wyloz matni
      Grad bomb pożary i gruzy
      Widzioł u końca podróży.
      • ballest Re: Ballestremowie 25.01.06, 20:01
        Bronek tos richtig fajnie skryslou!

        Moja mama dzisiej wyje, tak szybko se tego niespodziywala.
        • ramon6 Re: Ballestremowie 25.01.06, 20:56
          w inkszych czasach boua by zaloba na couki kraj.
          • ballest Re: Ballestremowie 26.01.06, 06:34
            Ramon, to mosz recht, to bou richtig czlowiek, kerego mozna bylo lubic.
            www.malteser-landshut.de/
            • ballest Gorny Slonsk to sprawa Gormoslonzokow! 26.01.06, 10:43
              www.visitator-breslau.de/
              To pedziou Ballestrem:

              Die neuen Schlesier "durchbrechen den Teufelskreis von Krieg und Haß, Mißtrauen
              und Vorurteil". Graf Ballestrem: "Es ist ein Irrtum, wenn man meint, dass man
              Nationalgefühle dadurch ausgleichen kann, dass man eines gegen das andere
              setzt; Oberschlesien ist nicht unser, sondern ist Sache der Oberschlesier und
              weder der Deutschen noch der Polen."

              "Im schlesischen Himmelreich: Der Graf und die Kohlendiebe" TV-Dokumentation
              aus Oberschlesien
          • sss9 Re: Ballestremowie 26.01.06, 10:49
            ramon6 napisał:

            > w inkszych czasach boua by zaloba na couki kraj.

            tak jak za Stalina?
    • plac_piastow Re: Ballestremowie 26.01.06, 10:53
      a co ty do nich masz? Widziales ich chociaz raz z bliska? Pozwalali wam chociaz
      na droge wychodzic jak przejezdzali?
      • sss9 Re: Ballestremowie 26.01.06, 10:54
        oddaje wirtualne pokłony dawnym pracodawcom.
        • ballest Re: Ballestremowie 29.01.06, 23:38
          www.herbert-ettengruber.de/galerie/ballestrem.html
          • sloneczko1 Re: Ballestremowie 30.01.06, 00:00
            to bou Twoj przijaciel;)
            • ballest Re: Ballestremowie 30.01.06, 06:15
              Ballestrem, to bou wspanialy czlowiek, z nim szuo godzinami godac, tak fajnie z
              niym rozprawiauo.
    • szwager_z_laband Re: Ballestremowie 01.04.06, 19:37
      Działalność przemysłowa i socjalna rodu hrabiów von Ballestrem na Górnym Śląsku
      w latach 1798-1945 ze szczególnym uwzględnieniem terenów Rudy i okolic.

      Działalność gospodarcza hrabiów von Ballestrem


      Przemysłowe wydobycie węgla na Górnym Śląsku bierze swój początek dopiero w
      drugiej połowie XVIII i na początku XIX wieku, co związane jest z rewolucją
      przemysłową. Pierwsze informacje dotyczące istnienia kopalni na obszarze
      stanowiącym później własność rodziny Ballestremów pochodzą z roku 1748.
      Franciszek von Stechow nabył Biskupice i Rudę. Sprowadził z Saksonii dwóch
      doświadczonych górników, którzy kopali szyb, by znaleźć rudę, a odnaleźli
      węgiel kamienny. Śmierć dwóch miejscowych chłopów na kilka lat wstrzymała pracę
      kopalni.1
      W myśl nowego prawa górniczego należało uzyskać nadanie na eksploatację
      obiektu. Pierwsza kopalnia w 1770 roku otrzymała nazwę "Brandenburg". Jej
      roczne wydobycie wynosiło 3.5 tyś. ton. W krótkim czasie powstały nowe pola
      górnicze. Każdy właściciel powoływał zarządcę. W 1771 roku pierwszym zarządcą
      był Godula Karol. Człowiek niezwykle przedsiębiorczy.

      Na początku XIX wieku nastąpił dynamiczny rozwój górnośląskiego przemysłu
      cynkowego. Wybudowana huta z inicjatywy Goduli okazała się przedsięwzięciem
      niezwykle rentownym. Korzystna lokalizacja (w pobliżu kopalni) pozwoliła na
      zajęcie czwartego miejsca w uzyskanych zyskach na Górnym Śląsku.2
      Hrabia Ballestrem był również właścicielem zakładów hutniczych produkujących
      żelazo. Należał do niego zakład w Budkach w powiecie bytomskim, a także
      przedsiębiorstwa w Pławniowicach, Trachach oraz Twarogu Małym w powiecie
      toszeckim.
      Kolejne inicjatywy to fabryka szamotu oraz cegielnia.3 Przedsiębiorczy Godula
      uzyskuje pozwolenie na powiększenie pola górniczego kopalni "Brandenburrg".
      Zastosował kosztowną maszynę parową Boultona.

      W 1829 majątek majoratu odziedziczył Karol Wolfgang. W ciągu pięćdziesięciu lat
      następuje znaczny rozwój odziedziczonych zakładów przemysłowych, jak również
      budowa nowych. Doprowadza to do wielkiej potęgi gospodarczej rodu Ballestremów,
      stawiającej ich w rzędzie najbardziej znamienitych i wpływowych rodów na
      Śląsku. Dzięki zapotrzebowaniu na węgiel kamienny utworzono 19 kopalń.
      Uruchomienie na Górnym Śląsku linii kolejowej łączącej Berlin z Mysłowicami
      przyczyniło się w znacznym stopniu do zwiększenia wydobycia tej kopaliny.
      Umożliwienie eksportu wpłynęło na dalszy wzrost wydobycia węgla, a dalszej
      kolejności spowodowało zwiększenie głębokości eksploatacji.

      Po śmierci w 1848 roku Goduli powołano na jego miejsce Antoniego Klausę-
      kontynuatora linii swojego poprzednika.4 W 1854 zbudowano fabrykę klinkieru i
      szamotu, a w 1855 utworzono na terenie Rudy hutę "Bertha". Czyniono
      przygotowania do powołania dużych zakładów tej firmy na Górnym Śląsku. Mniejsze
      kopalnie łączono i tworzono jedną większą. Po odejściu Klausa na jego miejsce
      powołuje hrabia Karol Wolffgang westfalskiego fachowca w dziedzinie przemysłu
      górniczo-hutniczego Andrzeja Vüllersa. W czasie jego rządów powstały na terenie
      Rudy i Biskupic cztery nowe kopalnie: "Altenberg", "Hedwig", "Elisabeth"
      oraz "Franz II".

      Po śmierci hrabiego Karola spadkobiercą został syn Franciszek, zaangażowany w
      życie polityczne człowiek. Prowadzenie majątku scedował na zarządcę, najpierw
      Vüllersa, później Franciszka Pielera.

      Następne lata przyniosły dalsze łączenie kopalń. Po śmierci Goduli część dóbr
      odziedziczyła Joanna Schaffgotsch. W 1890 roku z połączenia kopalń powstał
      jeden zakład nazwany "Consolieddiere Wolfganggrube" - dysponujący obszarem
      górniczym wielkości 4,6 km. W 1898 roku uruchomiono kopalnię "Castellengo".

      Następny spadkobierca buduje kolejną kopalnię o nazwie "Graf Franz". Była to
      najnowocześniejsza kopalnia koncernu Ballestremów. (W roku 1913 wydobycie
      trzech kopalń wynosiło 1658 ton).5 W 1913 roku oddano do użytku kolejkę
      piaskową, a w dwa lata później rozpoczęto budowę koksowni "Wolfgang".
      Własnością Ballestremów była także elektrownia.
      W 1922 Górny Śląsk rozdzieliła granica państwowa na część polską i niemiecką.
      Przeprowadzona granica państwowa rozdzieliła koncern Ballestremów. Kolejny
      spadkobierca przeniósł kierownictwo do Gliwic. W 1931 hrabia uzyskał większą
      część powstałej spółki akcyjnej.

      Cześć majątku znajdująca się na terenie Polski nadal stanowiła własność
      Ballestremów.6 13 października 1913 roku rudzkie kopalnie węgla kamiennego,
      koksownia "Wolffgang", elektrownia "Mikołaj", a także kopalnia "Pokój" w Nowym
      Bytomiu weszły w skład przedsiębiorstwa o nazwie "Rudzkie Gwarectwo Węglowe".
      Jego kapitał w 85% należał do koncernu Ballestrema, resztę posiadala
      spółka "Oberbedarf". Istniejące kopalnie przyjęły nazwę "Walenty - Wawel".

      Do koncernu Ballestrema należały także własności gruntowe oraz leśne-
      Pławniowice, Biskupice, Ruda, Szklary Górne, Böckey, Średnia i Dolna Obora,
      Biedrzychowa, Piechowice, Folwark Damemer. W hrabiowskich dobrach uprawiano
      zboże rośliny strączkowe i okopowe, len rośliny pastewne. Zyski przynosiła
      gospodarka leśna. W drewno zaopatrywały się kopalnie węgla kamiennego,
      pozostałą część sprzedawano.

      W roku 1938 koncern Ballestremow przedstawiał się następująco:

      W okresie wojny hrabia Mikołaj von Ballestrem scalił zakłady przemysłowe, które
      w roku 1922 znalazły się w obrębie państwa polskiego. Zreorganizowano je w
      następujący sposób: 1 października 1941 roku przyłączono hutę "Pokój"
      do "Oberhütten". Jej kapitał ustalono na 60 milionów marek, z czego 58 milionów
      należało do "Castellengo- Abwehr", a 2 miliony do spółki "Oberdarf".
      Najważniejszymi przedsiębiorstwami było gwarectwo "Consoliidation" w Gliwicach,
      którego udziały w 100% należały do hrabiego Ballestrema oraz "Rudzkie Gwarectwo
      Węglowe", którego 85% udziałów posiadał Ballestrem. Koncern rodu posiadał także
      50% udziałów w Spółce Kolei Piaskowej w Pyskowicach, w Opolu, w Wałbrzychu, w
      Łabędach, w Kowarach na Dolnym Śląsku i w Payerbach w Austrii, jak również
      drobne udziały w mniejszych firmach. Pod koniec wojny koncern Ballstremów
      posiadał 8 kopalń węgla kamiennego, których łączne wydobycie wynosiło w 1943
      roku 8,8 mln ton węgla.7 Pod względem gospodarczym ród Ballestremów zaliczał
      się do pierwszej trójki rodzin magnackich Śląska, obok von Donnersmarcków, von
      Plessów, a w dalszej kolejności von Schaffgotschów, czy rodów Giesche lub von
      Hohenlohe.

      Działalność socjalno - charytatywna hrabiów von Ballestrem

      Przedstawiciele rodziny Ballestremów osiągając zyski gospodarcze, rozumieli, że
      duży udział w ich sukcesie mają pracujący dla nich robotnicy. Praca wykonywana
      przez zatrudnionych była niebezpieczna.

      Sytuacja mieszkaniowa rodzin robotniczych była bardzo trudna. Ballestremowie
      zdając sobie sprawę z ciężkiej sytuacji mieszkaniowej rozpoczęli budowę
      osiedli, kolonii a także noclegowni. Pierwsza noclegownia powstała w Rudzie w
      1871 roku i wyposażona była w 30 łóżek. W roku 1902 wybudowane zostały przy
      szybie "Minerwa" trzy noclegownie przeznaczone dla robotników. Ogólna liczba
      łóżek w noclegowniach należących do koncernu Ballestremów sięgała w Rudzie w
      1907 roku - 620, a razem z noclegownią kopalni "Castellengo" w Biskupicach-
      1382 dla robotników samotnych, nie posiadających rodzin, a także dla robotników
      zagranicznych, wykorzystywanych w okresach wzmożonego zapotrzebowania rąk do
      pracy.

      Pierwsze "familoki" przeznaczone były dla dwóch rodzin i składały się z dwóch
      części. Gdy sytuacja mieszkaniowa stała się jeszcze trudniejsza budowano
      familoki czterorodzinne a nawet ośmiorodzinne. Mieszkanie w tamtych czasach
      stanowiło najczęściej 50 m. Twórcą tych domów był Karol Wolfgang von
      Ballestrem. Najwięcej domów mieszkalnych powstało w latach 1879-1910. Były to
      czasy rządów Franciszka von Ballestrema. Każda kolonia posiadała własny sklep,
      w którym robotnicy i ich rodziny mogły zaopatrywać się w różne artykuły,
      • szwager_z_laband Re: Ballestremowie 01.04.06, 19:38
        Pierwsze "familoki" przeznaczone były dla dwóch rodzin i składały się z dwóch
        części. Gdy sytuacja mieszkaniowa stała się jeszcze trudniejsza budowano
        familoki czterorodzinne a nawet ośmiorodzinne. Mieszkanie w tamtych czasach
        stanowiło najczęściej 50 m. Twórcą tych domów był Karol Wolfgang von
        Ballestrem. Najwięcej domów mieszkalnych powstało w latach 1879-1910. Były to
        czasy rządów Franciszka von Ballestrema. Każda kolonia posiadała własny sklep,
        w którym robotnicy i ich rodziny mogły zaopatrywać się w różne artykuły,
        sprzedawane tam po korzystnych cenach. W obrębie każdej kolonii istniał punkt
        sanitarny obsługiwany przez siostry Boromeuszki. Kolonie posiadały też własne
        biblioteki, szkoły podstawowe. Z myślą o przygotowaniu dziewcząt do przyszłej
        roli żon i matek oddano do użytku szkołę gospodarstwa domowego dla dorosłych
        córek górników. Ballestremom zawdzięcza też Ruda pierwszą szkołę średnią -
        gimnazjum. Jej fundatorem był hrabia Franciszek. Przeznaczone dla dzieci
        urzędników oraz pracowników koncernu spełniało w środowisku istotną rolę.
        Kolejnym obiektem wybudowanym z inicjatywy hrabiego była hala gimnastyczna.
        Koszty utrzymania tej szkoły ponosił zarząd dóbr hrabiowskich, a wynosiły one
        30000 marek rocznie.

        W roku 1900 wybudowano szkołę w Rudzkiej Porębie, a w 1904 roku szkołę dla
        Rudzkiej Kuźnicy i Kolonii "Glükauf (kolonia Szczęść Boże), której koszta
        wynosiły 52896,14 marek, z tego jedną trzecią wyłożył hrabia Ballestrem.

        Hrabia zabiegał o utworzenie wyższej szkoły technicznej. Zdawał sobie sprawę z
        tego, że silnie uprzemysłowiony region Śląska prędzej czy później odczuje brak
        uczelni. Z racji częstych wizyt w Berlinie hrabia miał możliwość dotarcia do
        wszystkich znaczących osobistości. Po długich staraniach podjęto decyzję o
        budowie Wyższej Szkoły Technicznej we Wrocławiu. Została oddana ona oddana do
        użytku w roku 1912, czego już hrabia nie doczekał.

        Hrabia dużą wagę przywiązywał do spraw socjalnych i zdrowotnych. Podczas
        audiencji u cesarza Wilhelma II w styczniu 1890 roku zainicjował rozmowy na
        temat kodeksu praw chroniących robotników.

        W roku 1889 wybudowany został nowocześnie wyposażony szpital dla pracowników
        bellestremowskich zakładów przemysłowych i ich rodzin, a w roku 1893 wybudowano
        aptekę. Również z inicjatywy hrabiego Franciszka powstał dom dla wdów górników,
        prowadzony przez siostry zakonne. W 1908 roku został oddany do użytku ośrodek
        rekonwalescyjny "Waldesruh" w Głuchołazach, pełniący rolę sanatorium dla
        dorosłych i prewentorium dla dzieci. Każdorazowo zapewniał on bezpłatny pobyt
        dla 30 robotników, a ich przebywające w domu rodziny otrzymywały od zarządu
        codzienną zapomogę w wysokości 3 marek. Koszty przejazdu również były pokrywane
        przez zarząd dóbr Ballestrema.

        Franciszek von Ballestrem był także twórcą Zakładowej Kasy Oszczędności
        założonej w roku 1900, w której oszczędzać mogli pracownicy jego koncernu. Ten
        rodzaj oszczędzania miał zapewnić rentę pracownikom po zakończeniu czynnej
        pracy zawodowej. Oszczędzający w dniu 4 grudnia otrzymywał dodatek pieniężny.
        Ruda miała jako jedna z pierwszych miejscowości na Górnym Śląsku elektryczne
        oświetlenie ulic. Pierwsze ługowe lampy uliczne pojawiły się w 1889 roku. Wraz
        z chwilą wybudowania szybu "Leo" zaopatrzonego w silną maszynę elektryczną, och
        liczba powiększyła się. W 1907 roku zaczął działać zakład o
        nazwie "Górnośląskie Zakłady Elektryczne", od tego momentu nastąpiła dalsza
        intensywna elektryfikacja osad zarządzanych przez administrację dóbr
        Ballestrema.

        Ballestremowie fundowali liczne klasztory i kościoły na terenie swojego
        majoratu. Hrabia Karol wybudował w Rudzie w latach 1865-1866 dwa klasztory,
        przy których mieściły się przedszkola, a także mieszkania dla wdów po
        górnikach. W obrębie jednego mieściła się sala wyposażona w 20 łóżek dla
        obłożnie chorych. Fundacją hrabiego był również klasztor w Biskupicach.
        Opiekowały się nim siostry ze zgromadzenia św. Wincentego a Paulo. Łożył hrabia
        także na budowę kościoła św. Jana Chrzciciela w Biskupicach. Jego fundusze
        posłużyły na budowę kościoła w Rudzie pod wezwaniem Matki Boskiej Różańcowej i
        św. Józefa (obecnie Piusa X). Kościół św. Józefa w Rudzie został także
        wybudowany na zlecenie hrabiego. Wszyscy przedstawiciele rodu Ballestremów byli
        członkami Zakonu Rycerzy Maltańskich, co niewątpliwie miało ogromny wpływ na
        ich działalność charytatywną.

        W testamencie hrabia Franciszek przeznaczył 100000 marek dla Zakonu Rycerzy
        Maltańskich. Ta suma została przeznaczona na budowę szpitala dziecięcego.

        Po dzień dzisiejszy obiekty powstałe z inicjatywy Ballestremów służą
        mieszkańcom naszych miast.

        1 Jaros J., Zarys dziejów górnictwa węglowego, Warszawa-Kraków 1975, s.30.
        2 Dworak J. S., Karol Godula, Opole-Ruda Śląska 1995, S. 53.
        3 Kwaśny Z., Hutnictwo żelaza na Górnym Śląsku w pierwszej połowie XIXwieku,
        Wrocław 1983, s.46.
        4 Kowalski R., Ibidem,s.30
        5 A B S, Poszyt dokumentów sporządzonych przez generalnego zarządzcę A.
        Boernera w 1937 r.
        6 Grzyb W., Narodowościowo polityczne aspekty przemian stosunków własnościowych
        i kadrowych w górnośląskim przemyśle w latach 1922-1939, Katowice 1978, s.31
        7 Jaros, Jbidem s45.



        Opracowanie:
        Weronika Gorka

        • szwager_z_laband Re: Ballestremowie 01.04.06, 19:38
          Franz von Ballestrem – prezydent Reichstagu właścicielem głuchołaskiego ???
          Górnika“



          Stare, pełne urokliwej architektury budowle, jakich nie brakuje w głuchołaskim
          zdroju, dla wielu muszą kryć liczne tajemnice. Mogą być one związane zarówno z
          ważnymi wydarzeniami, jak i osobami, które na przestrzeni wieku, przewinęły się
          przez ich pokoje. Tak właśnie jest z byłym ośrodkiem ???Zacisze II”, znanym
          powszechnie jako ???Górnik”. Właścicielem tego oryginalnego obiektu był hrabia
          Franz Xaver Ballestrem. Mało kto wie, że przez blisko 10 lat, jako prezydent
          Reichstagu, był, po cesarzu i kanclerzu, trzecią osobą w II Rzeszy.



          Postać hrabiego niemal w ogóle jest nieznana w Polsce. W naszej historiografii
          jest osobą niemal niezauważoną, wyjątek mogą stanowić jedynie publikacje Muzeum
          Miejskiego w Rudzie Śląskiej, miejscu rodzinnym w życiorysie hrabiego. Również
          w Głuchołazach, z którymi przecież tak blisko był związany, prawie nikt o nim
          nie słyszał. Marek Sitko w swoim bardzo znanym i docenianym przewodniku po
          Górach Opawskich, ograniczył się na jego temat tylko do jednego
          zdania ???...Najmłodszą inwestycją sprzed I wojny był dom leczniczy i
          wczasowy ???Waldesruch” dla urzędników i górników kopalń grafa Ballenstrema z
          Sosnowca (1908) – dziś dom wczasowy FWP ???Zacisze II”. Szkoda, że tak ważna
          osoba w dziejach europejskiego mocarstwa, jakim były bez wątpienia keiserowskie
          Niemcy, osoba, którą w Głuchołazach moglibyśmy się szczycić na zewnątrz, umyka
          naszej uwadze. Warto zatem postać tę nieco przybliżyć.



          Ród von Ballestrem sięga swymi korzeniami Italii, wywodząc się ze starowłoskiej
          rodziny szlacheckiej. Nazwisko Balestreri lub Balestrero było stosunkowo często
          spotykane w północnych Włoszech, głównie w Piemoncie. Wiele osób o takim lub
          podobnym brzmieniu spotkać możemy w okolicach Turynu. Najwcześniejsze
          udokumentowane wzmianki o tej rodzinie pochodzą z lat 1565 – 1568. Pierwszym
          przedstawicielem rodu, który pojawił się na terenie Niemiec był Giovanni Angelo
          Ballestrero di Castellengo. W roku 1730 służył jako paź na dworze książęcym w
          Weimarze, i właśnie wówczas zmienił brzmienie swojego nazwiska na Ballestrem. W
          1742 r., w trakcie I wojny śląskiej postanowił zaciągnąć się do armii pruskiej.
          Rozpoczął służbę w III regimencie huzarów, już w stopniu podpułkownika. Od tego
          momentu historia rodziny Ballestrem związana jest ze Śląskiem i państwem
          pruskim. Po trzech latach, w roku 1745 został oficerem sztabowym, a w kwietniu
          1748 r. objął dowództwo nad szwadronem. Pół roku później ożenił się z Marią
          Elżbietą von Stechow. Dzięki niej w posiadaniu Ballestremów, znalazły się
          majątki Pławniowice, a później Ruda i Biskupice.



          Franz Xaver, najwybitniejszy przedstawiciel rodu Ballestremów, urodził się 5
          września 1834 r., w rodzinnym majątku właśnie w Pławniowicach. Pierwsze nauki
          pobierał w szlacheckim konwikcie we Lwowie, a następnie w katolickim gimnazjum
          w Głogowie. W wieku 17 lat wyjechał do Belgii, gdzie najpierw uczył się w
          szkole jezuickiej w Namur, a latach 1853 –1855 studiował na Akademii Górniczej
          w Liege. Po skończeniu studiów rozpoczął służbę wojskową, dostając się w randze
          podporucznika do stacjonującego we Wrocławiu słynnego 1. regimentu kirasjerów
          śląskich. Jeszcze na początku służby wojskowej ożenił się z przedstawicielką
          jednego z najstarszych śląskich rodów szlacheckich, hrabianką Jadwigą von
          Saurma – Jeltsch. Czynnie brał udział prawie we wszystkich konfliktach
          zbrojnych, torujących drogę do zjednoczenia Niemiec. W 1866 r. za udział w
          wojnie z Austrią awansował do stopnia rotmistrza, natomiast w kampanii przeciw
          Francji uhonorowany Krzyżem Żelaznym I i II klasy. Wojna ta skończyła się dla
          niego jednak mało szczęśliwie. Podczas marszu na Paryż w 1871 r. spadł z konia,
          ulegając kontuzji, w wyniku której zmuszony został do opuszczenia armii. Miał w
          tym czasie 37 lat – jego ugruntowaną już w pełni świadomość tworzyły trzy
          filary: wyniesiony z domu rodzinnego katolicyzm, umocniony służbą wojskową
          pruski konserwatyzm oraz świetna orientacja w kwestiach przemysłowych, dzięki
          której mógł sprawować pieczę nad potężnym majątkiem.



          Już w 1872 r. wybrany został z opolskiego okręgu wyborczego do parlamentu
          niemieckiego - Reichstagu. Pracował również w śląskim parlamencie
          prowincjonalnym – Landtagu. Był członkiem katolickiej partii Centrum, drugiej
          pod względem wielkości w Niemczech, której wkrótce stał się niekwestionowanym
          przywódcą. Hrabia znał polską gwarę górnośląską, posługując się nią chociażby w
          rozmowach ze swymi robotnikami. Według różnych zapisków, na nabożeństwach
          śpiewał i modlił się wraz z ludem po polsku.



          W 1890 r. został pierwszym wiceprezydentem Reichstagu. 7 grudnia 1898 r.
          wybrano go prezydentem parlamentu. Był to szczyt jego popularności, na 287
          deputowanych otrzymał aż 279 głosów. Wcześniej, w tym samym roku w wyborach do
          Reichstagu w okręgu toszecko – gliwicko – lublinieckim otrzymał 14 600 głosów.
          W 1903 r. cesarz Wilhelm II obdarzył hrabiego Ballestrema godnością
          dziedzicznego członka pruskiej Izby Panów. Stanowisko prezydenta parlamentu
          hrabia piastował przez osiem lat. Okres ten charakteryzował się dobrą
          współpracą całego Reichstagu z kanclerzem Hohenloe a następnie von Bülowem.
          Franz Ballestrem, nawet wśród swych przeciwników politycznych, był bardzo
          szanowany za rzeczowość, inteligencję i doświadczenie. Sprawami do których
          przywiązywał szczególne znaczenie były: gospodarka, polityka socjalna, a także
          polityka wojskowa. Prezydentura hrabiego zakończyła się 13 grudnia 1906 r., z
          chwilą rozwiązania 11 Parlamentu Rzeszy. 72 –letni magnat zakończył tym samym
          swoją polityczną karierę i wyjechał do rodzinnych Pławniowic.



          Ballestrem znany był z socjalnej opieki nad swymi pracownikami, zasłynął
          szczególnie budową tzw. koloni robotniczych. Najważniejsza z nich powstała we
          wsi Rokitnica, dzisiaj dzielnicy Zabrza, znanej głównie dzięki istniejącej tam
          Akademii Medycznej. Swego czasu, Rokitnica właśnie, uznana została za
          najnowocześniejszą i najlepiej zorganizowaną kolonią robotniczą w Europie.
          Faktycznie była dziełem pod każdym względem wzorcowym. Zachowane do dziś domy,
          konstruowane na wzór domów wiejskich, otoczone sporym ogródkiem, zadrzewione,
          odbiegały od tradycyjnych śląskich ???familoków”. Każdy z kilkudziesięciu domów
          zrealizowany był w odmiennym typie architektonicznym. Każdy też dysponował
          odpowiednim wyposażeniem jak elektryczność, często wprowadzana pioniersko
          właśnie przez Ballestrema. Dodatkowo każda z kolonii dysponowała własną stacją
          sióstr boromeuszek, które prowadziły nie tylko opiekę zdrowotną, ale i
          przedszkola gdzie bezpłatnie opiekowano się dziećmi górników, natomiast dla ich
          dorosłych córek przygotowano szkoły robót domowych.



          W 1908 r. dla swych robotników, Franz Ballestrem wybudował w Głuchołazach,
          wówczas uzdrowisku Bad Ziegenhals, ośrodek wypoczynkowy ???Waldesruch”. Okazją
          stała się rocznica ???złotych godów” hrabiowskiej pary. Koszta jego budowy
          wynosiły 500 tys. marek. Roczny podatek od tej majętności, wpływający do
          miejskiej kasy, wynosił 2 125 marek. Ośrodek zajmował powierzchnię 11 hektarów,
          na co składały się również; pobliski las, polany a także staw graniczący z
          budynkiem ośrodka. Górnicy mieli prawo przebywać w nim, wraz ze swymi
          rodzinami, przez dwa tygodnie. Warto zaznaczyć, że dojazd, utrzymanie i pomoc
          lekarką, a także 3 marki dziennie na własne wydatki otrzymywali w prezencie od
          hrabiego. Powojenna popularność Głuchołaz jako miejscowości wypoczynkowej,
          wśród górników i hutników byłych kopalń i hut hrabiego Ballestrema, była niczym
          innym jak właśnie konsekwencją socjalnej opieki hrabiego i sponsorowanych
          turnusów w Głuchołazach. Przypomnijmy, że w latach pięćd
          • szwager_z_laband Re: Ballestremowie 01.04.06, 19:39
            1908 r. dla swych robotników, Franz Ballestrem wybudował w Głuchołazach,
            wówczas uzdrowisku Bad Ziegenhals, ośrodek wypoczynkowy ???Waldesruch”. Okazją
            stała się rocznica ???złotych godów” hrabiowskiej pary. Koszta jego budowy
            wynosiły 500 tys. marek. Roczny podatek od tej majętności, wpływający do
            miejskiej kasy, wynosił 2 125 marek. Ośrodek zajmował powierzchnię 11 hektarów,
            na co składały się również; pobliski las, polany a także staw graniczący z
            budynkiem ośrodka. Górnicy mieli prawo przebywać w nim, wraz ze swymi
            rodzinami, przez dwa tygodnie. Warto zaznaczyć, że dojazd, utrzymanie i pomoc
            lekarką, a także 3 marki dziennie na własne wydatki otrzymywali w prezencie od
            hrabiego. Powojenna popularność Głuchołaz jako miejscowości wypoczynkowej,
            wśród górników i hutników byłych kopalń i hut hrabiego Ballestrema, była niczym
            innym jak właśnie konsekwencją socjalnej opieki hrabiego i sponsorowanych
            turnusów w Głuchołazach. Przypomnijmy, że w latach pięćdziesiątych, był taki
            okres w historii naszego miasta, kiedy to z Zabrza, Gliwic i Rudy Śląskiej,
            przyjeżdżały specjalne pociągi, przywożące na sobotnio – niedzielny wypoczynek
            pracowników byłych zakładów Ballestrema. Większość z nich przyjeżdżała tutaj
            już przed wojną. Również nazwa ???Górnik”, chociaż już od wielu lat dla tego
            ośrodka nie obowiązuje, swymi korzeniami sięga właśnie czasów hrabiego.



            W 1905 r. Ballestrem ściągnął do swego pałacu w Pławniowicach młodego i
            utalentowanego rzeźbiarza Josefa Karla Limburga. Późniejszy profesor sztuk
            pięknych i przyjaciel papieża Piusa XI, wykonał dla hrabiego wiele wspaniałych
            dzieł. Pierwszą była rzeźba Giovanniego Baptisty Ballestro di Castellengo –
            twórcy śląskiej linii Ballestremów. W swej twórczości Limburg uwieczniał
            również współczesną rodzinę Franza Ballestrema, oprócz popiersia prezydenta,
            znamy brązowe statuetki hrabiego i jego żony, oraz specjalny medal z
            berlińskiej mennicy wykonany z okazji ich złotych godów, oczywiście według
            projektu Limburga. Artysta zawitał także do Głuchołaz, gdzie Ballestrem zlecił
            mu wykonanie granitowego pomnika z płaskorzeźbą. Pomnik miał stanąć przy
            Górniczym Domu Wypoczynkowym. Niestety nie znamy jego tematyki ani wyglądu,
            chociaż wszystko wskazuje na to, że mógł to być obelisk, który zniszczony, do
            dzisiaj stoi w pobliżu ośrodka, przy czerwonym szlaku na Przednią Kopę.



            Co roku, największym świętem, w rodzinie Ballestremów było Boże Narodzenie.
            Tego dnia wszyscy członkowie hrabiowskiego rodu, mieli w obowiązku odwiedzenie
            wdów po górnikach, sierot i inwalidów. W ich prywatnych mieszkaniach lub
            pensjonatach spędzali z nimi jakiś czas i oczywiście wręczali prezenty. Hrabia
            Ballestrem słynął z tego, że owe podarunki przygotowywał własnoręcznie. Właśnie
            w tej sytuacji, gdy był już ciężko chory, 24 grudnia 1910 r., dosięgła go
            śmierć. Pochowany został w, ufundowanym przez siebie, kościele św. Józefa w
            Rudzie Śląskiej.



            Po zakończeniu II wojny światowej rodzina Ballestremów została zmuszona do
            opuszczenia Śląska. Już pod koniec 1944 r. hrabia Mikołaj, wnuk Franciszka,
            odesłał swoją żonę i siedmioro dzieci do Turyngii, obawiając się, że Górny
            Śląsk, ze względu na swe przemysłowe znaczenie narażony będzie na
            bombardowania. Boże Narodzenie 1944 r., było ostatnim spędzanym w
            Pławniowicach, już tylko przez dwóch przedstawicieli rodu, hrabiego Mikołaja i
            jego najstarszego syna Walentego. Były to bardzo smutne święta, gdyż wszyscy
            pozostali członkowie rodziny przebywali daleko, a Rosjanie co raz bardziej
            zbliżali się do Górnego Śląska. Zaraz po świętach Walenty powrócił na front,
            natomiast Mikołaj wyjechał na kilka dni do Berlina. Nie zdając sobie chyba
            sprawy, Ballestremowie opuścili w ten sposób Pławniowice, do których już nigdy
            nie powrócili. Hrabia Mikołaj zginął w lutym 1945 r., podczas słynnego
            brytyjskiego nalotu na Drezno.



            Po wojnie rodzina osiadła w miejscowości Sanktgilla w Bawarii. Rozpoczęło się
            dla nich życie na zupełnie obcej im ziemi. Wkrótce poprzychodzili na świat
            nowi przedstawiciele rodu. Hrabia Walenty, w tym momencie głowa rodziny,
            prawnik z wykształcenia, prowadził działalność przemysłowo – gospodarczą nie
            tylko w Niemczech ale również w Ameryce Północnej. Zakupiony jeszcze w latach
            pięćdziesiątych dom w miejscowości Straubing, do dzisiaj jest siedzibą rodową
            Ballestremów.



            Paweł Szymkowicz, Piotr Chrobak


            Literatura:

            Rafał Kowalski; Dzieje rodu hrabiów von Ballestrem na Górnym Śląsku w latach
            1798 – 1945, Ruda Śl. 1998.

            Sebastian Rosenbaum; Franz von Ballestrem – magnat, przemysłowiec, polityk,
            W: ???Konversatorium Joseph von Eichendorf”, Racibórz 2003.

            Jacek Schmidt; Ludzie i dzieła. Artyści – plastycy związani z Gliwicami, tom
            III, Gliwice 2001.

            Wspomnienie (1834 – 1910) Hrabia Franciszek von Ballestrem, W; Gazeta Wyborcza –
            Opole, z dnia 2 stycznia 2004, s. 8.

            Marek Sitko; Góry Opawskie. Przewodnik, Głuchołazy – Prudnik 1998 r.
            • szwager_z_laband Re: Ballestremowie 01.04.06, 19:46
              www.republika.pl/entenring18/hein2.htm
              • ballest Re: Ballestremowie 01.04.06, 20:30
                Danke, Laband, cieszam se bardzo, ze sie tak interesujesz Balletremami.
                Juz ale we Straubingu nie mieszkajom, tam jest ale dali ich biuro, tera
                mieszkajom we Freisingu!
                • ballest Re: Ballestremowie 15.08.06, 08:16
                  schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=11
                  • grempol Re: Ballestremowie 15.08.06, 10:24
                    To bouo w gazycie Mittelbayerische Zeitung 8.05.2005

                    Adelsfamilie flüchtete 1945 nach Bayern / 76-jähriger Graf blickt mit Wehmut,
                    aber ohne Bitterkeit nach Polen
                    Der Einst hatten die Ballestrems ein Schloss in Schlesien
                    Kriegswinter und die Kapitulation am 8. Mai 1945 markierten im Leben vieler
                    Menschen einen Wendepunkt: Soldaten gerieten in Gefangenschaft. Familien wurden
                    auseinander gerissen. Flüchtlinge verloren ihre Heimat und all ihre
                    Besitztümer. Die MZ hat vier ostbayerische Schicksale dokumentiert – wie das
                    der Grafen von Ballestrem, die in Bayern gestrandet sind.
                    Von Christine Schröpf, MZ
                    STRAUBING. Sie hatten ein prächtiges Schloss. Ein weltweit bedeutendes Montan-
                    Imperium. Die Grafen von Ballestrem waren über Jahrhunderte hinweg eine in
                    Deutschland höchst einflussreiche Familie. Das tief im katholischen Glauben
                    verwurzelte Adelsgeschlecht baute im 19. und 20.Jahrhundert in der
                    oberschlesischen Heimat für 50000 Mitarbeiter Kirchen, Krankenhäuser und
                    Wohnsiedlungen. Nach besten Kräften trotzte der Patriarch, Graf Nikolaus von
                    Ballestrem, in den 30er und 40er Jahren unter argwöhnischen Augen der SS den
                    braunen Machthabern, hielt Kontakt zu den Widerstandskämpfern vom 20. Juli
                    1944. Die Nazi-Schergen ließen den Grafen von seinem Kammerdiener bespitzeln,
                    konnten ihm aber nichts nachweisen.
                    Die Familie wurde in den letzten Kriegsmonaten von einer Serie persönlicher
                    Katastrophen erschüttert, erinnert sich der heute 76-jährige Valentin von
                    Ballestrem, ältester Sohn des Grafen Nikolaus: Lagi Gräfin Ballestrem, geborene
                    Solf – eine Tante, die sich im Widerstand engagiert hatte – wurde von den Nazis
                    in ein KZ deportiert, starb ein Jahr nach der Befreiung an den Folgen der
                    Lagerhaft. Rotarmisten ermordeten in einem oberschlesischen Kloster eine andere
                    Tante, die Nonne Marie Gabrielis. „Unsere Familie verehrt sie als Märtyrerin“,
                    sagt der 76-Jährige. Marie Gabrielis hatte einen russischen Soldaten
                    umklammert, der eine Ordensfrau vergewaltigen wollte. Der Mann konnte sich
                    losreißen und tötete sie mit einem Kopfschuss.


                    • grempol Re: Ballestremowie 15.08.06, 10:25
                      Die letzten Kriegsmonate – sie sind für die Ballestrems so eng mit Tragödien
                      verwoben, dass für sie der 8. Mai 1945 an Bedeutung verloren hat. „Das
                      Kriegsende liegt für mich sehr viel früher: Als die russische Front im Januar
                      1945 Oberschlesien überrollte“, sagt Graf Valentin. Kurz zuvor hatte er mit
                      seinem Vater ganz allein Weihnachten gefeiert – das letzte gemeinsame Fest. „Es
                      waren traurige Gespräche über die Zukunft. Wir ahnten, dass unser Leben bedroht
                      ist“, erinnert sich der 76-Jährige. Seine Mutter Anna war mit den sieben
                      Geschwistern schon im Herbst nach Thüringen geflüchtet.
                      Der damals 16-jährige Valentin, der in Oberschlesien als Flakhelfer diente,
                      hatte zum Christfest einen Sonderurlaub bekommen. Nach der Rückkehr zur Front
                      musste seine Einheit am 22. Januar vor der russischen Armee zurückweichen. „Mit
                      Schneehemden aus Bettlaken flohen wir zu Fuß Richtung Westen.“ Erst Richtung
                      Ratibor, dann zur Kaserne Pardubitz, 80 Kilometer östlich von Prag.
                      Der 16-Jährige wurde bald darauf aus dem Kriegsdienst entlassen. „Die Wehrmacht
                      wusste nichts mehr mit uns anzufangen.“ Graf Valentin schlug sich auf eigene
                      Faust nach Thüringen durch, kam dort völlig ausgemergelt bei seiner Mutter und
                      den Geschwistern an. „Gleichzeitig mit der Nachricht vom Tod meines Vaters.“ Er
                      war am 13. Februar 1945 mit drei kleinen Nichten und Neffen dem Bombenhagel der
                      Alliierten auf Dresden zum Opfer gefallen. Graf Valentin wurde klar, dass er
                      die Tragödie von weitem beobachtet hatte. Am 13. Februar hatten ihn im Lager
                      Pardubitz nachts Kameraden aus dem Schlaf gerüttelt. „Da brannte es im Norden.
                      Im Norden war Dresden. Dort verbrannte mein Vater. Der ganze Himmel war rot.“
                      Wehmut, aber kein Groll
                    • grempol Re: Ballestremowie 15.08.06, 10:26
                      Als am 8. Mai die US-Soldaten anrückten, waren die Ballestrems zu erschöpft für
                      große Gefühlsregungen. „Wir waren nur erleichtert, dass es nicht die Russen
                      waren.“ Mit dem Dritten Reich ging auch das Ballestrem-Imperium unter. Alle
                      Besitztümer in Oberschlesien wurden von Polen annektiert. Im Sommer flüchtete
                      die Familie nach Bayern, baute sich nahe Regensburg mit dem wenigen, was ihnen
                      geblieben war, eine neue Existenz auf. Graf Valentin von Ballestrem wurde
                      Wirtschaftsjurist und zog nach Straubing, heiratete Gräfin Elisabeth von
                      Westphalen zu Fürstenberg. Das Paar hat fünf Kinder.
                      Mit Wehmut, aber ohne Groll denkt der 76-Jährige an die Reichtümer zurück, die
                      seiner Familie genommen worden sind. Das Schloss, das lange dem Verfall
                      preisgegeben war, ist inzwischen im Besitz der Diözese Gleiwitz, dient als
                      Bildungs- und Exerzitienhaus. Priester Krystian Worbs hat es Stück für Stück
                      restauriert. Vergangenen Herbst besuchte Ballestrem mit einem ZDF-Team wohl ein
                      letztes Mal den früheren Familiensitz, wurde von Worbs herzlich empfangen. Der
                      Graf stellt keine Rückgabeforderungen. Seine Haltung wurzelt in einer Mischung
                      aus Religiösität – die das Leben nicht allein an materiellen Dingen fest macht –
                      und Pragmatismus. „Was machen Sie mit so einem Schloss, wenn Sie es plötzlich
                      wieder kriegen?“, sagt der Graf. Der Unterhalt würde ein Vermögen kosten. „Ich
                      bin glücklich, dass es in so guten Händen ist.“
                      Das bedeutet aber nicht, dass Ballestrem den Verlust des Familienbesitzes nicht
                      als Unrecht betrachtet. Doch die Versöhnung mit Polen hat für ihn Vorrang vor
                      allen Besitzansprüchen. „Das ist wie in einer zerrütteten Ehe: Es ist völlig
                      sinnlos, nach einer Trennung als erstes über das Vermögen zu sprechen.“
                      • ballest Re: Ballestremowie 15.08.06, 11:39
                        Danke Grempol!!!!
                        Ballestrem byl richtig fajnym chopem, se nic nie asiou, bou taki jak kazdy
                        chuop.
                        Oni mieli nie tylko w Plawniowicach swoj zamek, mieli tysz w Wroclawie czytej
                        Breslau.
                        schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=157
                        schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=187

                        • grempol Re: Ballestremowie 16.08.06, 19:31
                          To o drugim bracie Ludwigu
                          www.erzbistum-muenchen.de/EMF134/EMF013343.asp
                          • ballest Re: Ballestremowie 16.08.06, 23:20
                            Grempol, choc jou prawie wszystkie strony uo Ballestremach znom i znou uech
                            Valentina, bo jou jest aus Plawniowitz, ale ty uech nie znou;)
                            Dziynki, wielkie dziynki!
                            Valentin tysz po slonsku poradziou;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka