09.09.06, 11:27
Czy to zgodne z prawem?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3606446.html
Przecież "mniejszość narodowa" to nic innego jak ludność zamieszkująca tereny należące do innego państwa w wyniku przesunięcia granic.
Obserwuj wątek
    • hanys_hans Re: Prawo. 09.09.06, 12:40
      Państwo prawa ma, przynajmniej teoretycznie, tę właściwość, iż wszelka władza w
      nim podporządkowana jest prawu. Więcej, prawo stoi na straży wolności
      obywatelskich oraz równości wszystkich ludzi.

      W XVIII w. wykształciły się na świecie dwie idee praw i wolności człowieka i
      obywatela. W myśl pierwszej, amerykańskiej, jednostka ma nieograniczoną wolność,
      którą nazywam „wolnością od państwa”, zaś państwo reaguje w zasadzie tylko w
      sferze obowiązków obywatelskich. Druga, europejska, przewiduje sytuację
      odwrotną, państwo jest gwarantem wolności, które bez niego w zasadzie
      przestałyby mieć autorytet w społeczeństwie. Ten rodzaj wolności nazywam
      „wolnością przez państwo”, w modelu tym bowiem właśnie państwo, zazwyczaj
      literalnie, wyraża wolności obywateli i gwarantuje, iż nie będzie ich łamać.
      Żaden z tych systemów nie jest doskonały, zaś oba mają swych zagorzałych
      zwolenników.

      Wątek równości wszystkich obywateli wobec prawa oraz wątek gwarancji praw
      człowieka i obywatela przez państwo zawiera też w sobie problem mniejszości.
      Wraz z postępem cywilizacyjnym okazało się, że asymilacja bądź zwalczanie
      mniejszości nie przynosi żadnych rezultatów. Dodatkowo - wraz z rozwojem idei
      humanistycznych - sięgano po coraz drastyczniejsze środki, których kulminacją
      był holocaust. Po II wojnie światowej wydawało się, że świat się opamiętał, zaś
      ustawodawstwo wewnętrzne rozwinęło się zgodnie z moralną dyrektywą głoszącą, iż
      silniejszy ma obowiązek bronić słabszego. Idąc dalej tym tropem, nie trudno
      zauważyć, że oprócz kobiet i dzieci właśnie mniejszości, szczególnie narodowe,
      ale także religijne czy seksualne, narażone są na negatywne reakcje
      społeczeństwa. Kim więc miałby być ów silniejszy stojący na straży mniejszości?
      To oczywiście państwo, jako nosiciel wszelkiej wolności.

      Model „wolności od państwa” jest dużo lepszy, jednak w chwili obecnej brak szans
      na wprowadzenie powszechnej zasady równości obywateli. Problem w gruncie rzeczy
      leży nie w mentalności obywateli czy uwarunkowaniach historycznych, ale raczej w
      przywiązaniu władzy do zasady „dziel i rządź”.

      Inna rzecz, że ochrona mniejszości narodowych w RP nie stanowiła nigdy
      kluczowego problemu i pojawiała się jedynie przy takich okazjach jak umowy
      międzynarodowe podpisywane z sąsiadami. Generalnie rzecz biorąc, ochrona
      mniejszości sprowadza się w Polsce do regulowania kwestii kształcenia i
      reprezentacji.

      Wydane na podstawie ustawy o systemie oświaty rozporządzenie MEN w sprawie
      organizacji kształcenia uczniów należących do mniejszości narodowych ma
      charakter organizacyjny i w - póki co - obowiązującym systemie oświaty
      publicznej jest potrzebne. Powołanie Komisji do Spraw Mniejszości Narodowych
      jest deklaracją dobrej woli (ogłoszoną nieco na wyrost, o ile dobrze pamiętam,
      dla uspokojenia kanclerza Kohla), niezbyt groźną dla kieszeni podatnika, w
      przeciwieństwie do innych pomysłów rządu. Wątpliwości budzi zapis ordynacji
      wyborczej dotyczący wyboru przedstawicieli mniejszości do Sejmu RP. Jej 5 art.
      zwalnia listy komitetów wyborczych organizacji mniejszości narodowych z warunku
      uzyskania co najmniej 5% głosów w skali kraju przy podziale poselskich mandatów.

      Wydaje się, że zapis ten pojawił się jako następstwo obowiązywania art. 81
      Konstytucji z 1952 r., w którym jednak nie precyzuje się takiego uprawnienia
      (Obywatele Rzeczypospolitej Polskiej niezależnie od narodowości, rasy i wyznania
      mają równe prawa we wszystkich dziedzinach życia państwowego, politycznego,
      gospodarczego, społecznego i kulturalnego. Naruszenie tej zasady przez
      jakiekolwiek bezpośrednie lub pośrednie uprzywilejowanie albo ograniczenie w
      prawach ze względu na narodowość, rasę czy wyznanie podlega karze).
      Odpowiednikiem tego artykułu w uchwalonej Konstytucji jest zapis art. 35, w
      którym sferę ochrony mniejszości dzieli się na wolność i prawo do tworzenia
      własnych instytucji oraz do uczestnictwa w rozstrzyganiu spraw dotyczących ich
      tożsamości kulturowej.

      Wszystko to piękne i wzruszające, dlaczego jednak, skoro nie wolno nikogo
      dyskryminować z jakiejkolwiek przyczyny, obywatel nie mający szczęścia być
      członkiem mniejszości ma mniejszą szansę na umieszczenie swego przedstawiciela w
      Sejmie?

      Moi adwersarze powiedzą w tym momencie, iż system proporcjonalnych wyborów jest
      jedyną metodą uniknięcia bałaganu w parlamencie. Jednak bałagan mamy i tak, a
      ustawodawca po raz kolejny pokazał, że mimo wiedzy absolutnej nie jest w stanie
      stworzyć prostej zasady, od której nie musiałby mnożyć wyjątków, jak królików z
      reklamy obligacji państwowych.

      Jakub Duda
      • ballest Re: Prawo. 09.09.06, 14:29
        Cos mi tu nie grou:
        "W myśl pierwszej, amerykańskiej, jednostka ma nieograniczoną wolność,
        którą nazywam „wolnością od państwa”, zaś państwo reaguje w zasadzie tylko w
        sferze obowiązków obywatelskich."

        Czyli jednostka moze sobie podporzadkowac druga jednostke, albo wiecej
        jednostek, prawda?
        Ta wolnosc ma?

        Tak wiec, ta amerykanska demokracja jest biblia despotyzmu i dyktatury.
        Tera tysz wiym, czymu w USA sie dyktatura wytworzyua!
        • szwager_z_laband Re: Prawo. 09.09.06, 17:14
          tak jak ze Indianeroma
    • oppelner_os Re: Prawo. 09.09.06, 17:56
      Zadne granice sie nie przesunely a Niemcy nigdy sie Slaska nie zrzekly.
      Niemcy sa u siebie na Slasku.
      • szwager_z_laband Re: Prawo. 09.09.06, 18:08
        slonske Niymcy abo Niymcy?

        jo to widza inaczyj, do mie Slonsk je slonski a niy niymiecki abo polski
        • oppelner_os Re: Prawo. 09.09.06, 18:11
          I jedni i drudzy. Niemcy tez wiele przez setki lat dla Slaska zrobili. Dla nich
          Schlesien tez jest Heimatem.
          • szwager_z_laband Re: Prawo. 09.09.06, 18:17
            z tym sie zgodzom, na tela na wiela ze twierdzyniym ze Bajeroki to Niymcy
            • oppelner_os Re: Prawo. 09.09.06, 18:30
              Gynau:)
              • socer-schlesier Re: Prawo. 10.09.06, 08:53
                W Ameryce takie wyrażenie jak "mniejszość narodowa" a takimi są autochtoni nie istnieje.Tak amerykańska "demokracja" postąpiła z Indianami.A że ludność zamieszkująca ten kontynent indianami z nazwy została to na pewno wiecie dlaczego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka