Dodaj do ulubionych

Praca w Telbridge

04.02.09, 15:21
Co sądzicie na temat pracy w tej firmie ?
Obserwuj wątek
    • mykmykam Re: Praca w Telbridge 07.02.09, 19:27
      a czy telbridge dopiero nie powstaje w Czestochowie??
      na ich stronie internetowej, nie jest napisane, ze maja u nas oddzial

      skoro to jest praca na telefonach, to nie nalezy ona do latwych,

      wyslalas moze tam cv?jesli tak na jakie stanowisko??
    • Gość: k. Re: Praca w Telbridge IP: *.realestate.net.pl 16.03.09, 12:32
      Dzisiaj jest 16.03, nie da się ukryć..., dzwonili jakieś 2 tygodnie temu, że poinformują o terminie szkolenia- nie zrobili tego. Skoro szkolenie jest dzisiaj, to mam rozumieć że innych terminów nie będzie i że niepotrzebnie czekałam ? Ktoś wie cokolwiek na ten temat? :/
                              • Gość: sandra Re: Praca w Telbridge IP: *.205.30.240.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.03.13, 19:38
                                Witam wszystkich,
                                pracowałam ponad pół roku w tej firmie.Był to czas stracony.
                                Warunki pracy są beznadziejne: brudna i zagrzybiała klimatyzacja,brudne i pozaklejane słuchawki, rozpadające krzesła.
                                Gdy w jednym dniu nie sprzedało sie produktu to w drugim za kare były tylko 5-minutowe przerwy, z którymi nie wiadomo co zrobić.Można nabawić się wrzodów zołądka przez jedzenie w pośpiechu.
                                Jeśli chodzi o szkolenia i treningi poprawiające jakość rozmów są śmieszne.Trenerzy sami nie wiedzą jak skutecznie poprawić wyniki sprzedaży.Odsłuchiwanie rozmów(bezpłatne) miało poprawić rozmowy,tak jednak nie było.Słaby wynik nie byly skutkiem naszych rozmów.
                                Sprzedało się jedynie osobie,która była nieświadoma przystąpienia do ubezpieczenia lub takiej,która uwierzyła,że aktywuje się wszystkim klientom Orange.To była kwestia przypadku i szczęścia na jakiego klienta się trafiło.Właściwie nie można nazwać tego sprzedażą tylko wściskaniem na chama (ciągłe upominania żeby sprzedawać w jaki posób się chce byle sprzedać).
                                Dzwoniliśmy po pare razy do osób w ciągu jednego dnia.Ludzie tego nie chcieli bo produkt jest beznadziejny i możliwość odstąpienia od niego jest naciągana.Wcale nie jest tak łatwo odstąpić.
                                Dziwie się ,że firma Amplico Life zaczęła współprace z Telbridge i swoją marką uznaje zdane przez nas egzaminy KNF.Tylko cz Amplico wie, że Telbridge dziala na granicy prawa???
                                Jeśli chcesz być nieszanowany,wyzyskiwany i poniżany za śmieszne pieniądze,pracować niezgodnie z prawem to możesz iść do Telbridge.
                                Natomiast jeśli zależy Ci na na sobie i chcesz zachować godność dla siebie i innych to omijaj tę firmę z daleka.
                                • Gość: szara myszka Re: Praca w Telbridge IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.13, 23:05
                                  Widzę że narzekanie to wam się nigdy nie znudzi... Ktoś tam wcześniej napisał o poklejonych słuchawkach i poniszczonych krzesłach- a ja się do ch...a pytam kto na tych krzesłach siedzi i kto przez te słuchawki rozmawia? BATMAN ? nie. Pani Kierownik ? nie. KONSULTANCI !!! tylko i wyłącznie , a jak nie umiecie ku... dbać to gó... a nie dobre fotele czy słuchawki będziecie mieć, ja znam takich co dzień w dzień swoje stanowiska czyszczą i słuchawki i etc krzesła też mają nie naganne bo siedzą na nich nie ŚPIĄ ! I zawsze stanowiska czyste i w porządku mają , to Twoje stanowisko TY o nie dbasz to życie jest tu ,,hero'' żaden nie przyjdzie i nie zrobi za Cb! ... 5 minutowe przerwy za brak wyniku - ooooo Boże jaki smuteczek .... to się kombinuje ... co godzinę musisz wychodzić ? wyjdź sobie co 2 godziny na 10 minut nikt Cie za to nie zje ! Nie jeden agent tak robi i uwierz przez tą godzinę nie umrze. Wyobraź sobie że w żadnej pracy za brak wykonanego celu po stopach Cię nie całują. Jak po odsłuchu dalej jesteś do bani to spójrz prawdzie w oczy JESTEŚ DO BANI ! bo albo nie słuchasz tego co mówią do Cb albo nie wiem jak określić rodzaj Twojej głupoty. Ja nie jeden raz w call center pracowałam i nikt mi nie wmówi że jak się człowiek stara i chce to nie sprzeda bo tak nie jest i wcale na chama nie trzeba wciskać często wystarczy wiedzieć jak z ludźmi rozmawiać i wiedziała byś o tym gdybyś słucha warsztatów czy odsłuchów .
                                  • Gość: ma Re: Praca w Telbridge IP: *.play-internet.pl 20.04.13, 20:36
                                    Szara myszko zgadzam się z Tobą w 100%. To jak wygląda miejsce przy którym pracujecie jest Waszą zasługą, to jak wygląda toaleta również ( czepiam się tego, bo coniektórzy nie wiedzą do czego służy papier toaletowy, szczotka w przypadku "awarii").

                                    Jeśli narzekacie na przerwy to zgodnie z prawem macie 5 minut przerwy po każdej pełnej godzinie przy kompie, a to że drugie 5 min Wam dali to się cieszcie, a zanim zaczniecie narzekać przeczytajcie tekst poniżej:

                                    "Każdy pracownik, który pracuje przy komputerze minimum 4 godziny dziennie, jest ustawowo zobligowany do pięciominutowej przerwy co każdą godzinę pracy. Te 5 minut przerwy, nie jest jednak czasem wolnym dla pracownika, a jedynie przerwą od pracy przy monitorze.

                                    O obowiązku stosowania 5 minutowej przerwy w pracy przy komputerze po każdej godzinie pracy informuje § 7 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy na stanowiskach wyposażonych w monitory ekranowe (Dz. U. z 1998 r. nr 148, poz. 973). Pracownicy często jednak błędnie interpretują ten zapis uważając, że jest to przerwa od pracy jako takiej. Tymczasem, obowiązek odpoczynku po godzinie pracy dotyczy tylko komputera. W tym czasie pracownik powinien zająć się rzeczami zawodowymi, które nie wymagają kontaktu z komputerem (np. porządkowaniem dokumentów papierowych, wykonaniem telefonu do klienta, rozmową na temat zawodowy z innym pracownikiem).

                                    Przerwa na dymka czy odwrócenie się od komputera by popatrzeć przez okno, nie jest wykonywaniem obowiązków służbowych i pracodawca (przełożony), może takiej interpretacji przerwy od pracy przy komputerze nie zaakceptować."

                                    jeśli zaś chodzi o odsłuchy, retreningi, warsztaty to nie są one potrzebne osobom które potrafią logicznie myśleć i prowadzić DIALOG z klientem, nawiązujący tym samym do wypowiedzi klienta.

                                    Pamiętam jedną rozmowę:
                                    agent: (tu jest prezentacja)
                                    klient: (przerywa i zadaje pytanie)
                                    agent: "zaraz odpowiem na to, dokończę tylko prezentację"

                                    czysta żenada, a później dziwicie się, że czepiają się Was. zacznijcie myśleć to będziecie żyć jak pączusie w maśle. Ta Firma nie robi krzywdy MYŚLĄCYM ludziom. Ta Firma mówi STOP idiotom, którzy wylewają swoje frustracje tu na forum.
                                    • Gość: szara myszka Re: Praca w Telbridge IP: 178.37.58.* 21.04.13, 21:46
                                      Jeśli cokolwiek się w firmie psuje to tylko właśnie przez agentów ,,bohaterów'' co na co dzień w firmie SVR czy TL do tyłka włażą a przyjdą do domu to ten tyłek na forum obsmarują... śmiech na sali. I Taaaaak błagam... Konsultanci pracujący do chwili obecnej w firmie - NIE ZOSTAWIAMY ,,GILI'' na ścianach w kiblach ! Nie sramy obok ! I Nie kradniemy szczotek do kibla czy kostek toaletowych ! ;| I co niektórzy powiedzą że firma na psy schodzi... noo jak patrze na zachowanie co niektórych konsultantów bądź na czystość w toaletach po ich wizytach to rzeczywiście ...
                                    • pr45 Re: Praca w Telbridge 03.03.17, 22:42
                                      hm to co piszesz wyzywasz od idiotów to juz mobbing sie zaczyna nie jestesmy pieskami by nas gnoic płacimy podatki od pracy i kazdy chce byc szanowany a nie kulturalni ludzie powinni sie dokształcic w kazdej firmie nie tylko tej lub poprostu zając sie czyms innym najgorsze sa młode panienki z tzw wioski myslą ze moga robic ze starszymi nawet od siebie o duzo co chca coz wiele zachowan wynosi sie tez z domu i ze srodowiska
                • Gość: marko Re: Praca w Telbridge IP: *.net.stream.pl 26.05.09, 23:21
                  uwaga!!! pracuje tam juz jakis czas i nikomu nie zycze ludzie jak zobaczycie
                  ogloszenie nie idzie tam, a pojawi sie bo juz z 20 osob ktore zaczely prace
                  zostalo 13 a odchodza nastepni w tym ja. Po pierwsze na 8 godzin pracy masz 3
                  godziny szkolenia bezplatnego!! co 2 4 dni i tak w kolo po 2 jak sie zjebie
                  system co 3 dni srednio tez ci nie placa bo po co w koncu umowa zlecenie tna
                  godziny jak chca szczegolni kondon,,,w sumie za nic,,,a sama praca wciskasz kit
                  przez tel albo pozyczki ksiazki i ch... jak nie masz wyniku to spadasz do domu
                  nastepny dzien wolny i tak w kolo szkolenia i zarobisz moze 400 zl powodzenia
                  jak ktos ma pytania zapraszam do dyskusji ostani dzien pracy w telbirge!!!!
                  • Gość: Agentka Re: Praca w Telbridge IP: 78.133.205.* 27.05.09, 15:33
                    Właśnie przez takie opinie nieżyczliwych osób, być może podkupionych przez konkurencje ludzie się zniechęcają. Praca jest tak jak każda inna, zależy od podejścia osoby, chcesz pracować to pracujesz proste.A co do tego że zarobisz 400 PLN to bardzo wątpię i ze szkoleniami też mocno przesadziłeś. Zapomniałeś dodać że agneci dostają prezenty, np to co sprzedają lub za dobre wyniki. Ja widzę same pozytywy.
                  • quisti Re: Praca w Telbridge 28.05.09, 17:53
                    po pierwsze- 20 osób nie zaczęło pracy, tylko było zapisane na szkolenie,
                    niektórzy nawet na nie nieprzyszli.
                    Normalna sprawa, że nowi przychodzą, starzy odchodzą. Rotacje są w każdej firmie.
                    Jak Ci nie pasowało, trzeba się było zwolnić wcześniej. Niby z czego masz tyle
                    tych szkoleń, skoro mamy w Czewie kilka projektów? Z każdego szkolą po 5 razy?
                    Najniższe zarobki to były min 900 zł, przy małych ilościach przepracowanych godzin.
                    Jak sie opierniczasz w robocie, nic dziwnego że Ci za samo siedzenie na dupsku
                    nie płacą.
                    Podpisujesz umowę, to chyba wiesz od początku, że jaka jest to umowa. Nikt Cię
                    nie oszukuje, stawiają w miarę jasno wymagania i warunki.
                    Zresztą widząc Twój styl pisania postów, to nawet na trolla się nie nadajesz, a
                    co dopiero na pracę za dobre pieniądze.
                  • Gość: WR Re: Praca w Telbridge IP: *.ats.pl 15.05.10, 02:11
                    a moze czas wziasc sie w garsci po prostu zaczac sprzedawac i wykonywac jakas
                    prace a nie opierdzeilac sie :)

                    co prawda jak nie masz wyniku to idziesz na retreining :) i wszystko gra trzeba
                    tylko umiec sobie wiedze przyswoic do glowy ale widocznie kazdy idzie na
                    latwizne i odbiera wszystko jak wielka nagonke na pracownika :)

                    wiadomo ze kazdy chce zarobic ale jak sam czy sama nie nauczysz sie jak sie
                    rozmawia z klientem przez telefon to nie ma sprzedazy :)
            • Gość: marko Re: Praca w Telbridge IP: *.net.stream.pl 27.05.09, 23:47
              po 1 szkoda ze ktos 2 wpisy robi z tego samego ip i szkoda ze nie moze sie
              podpisac jednym nikem pozd ekipe z radomia wiecie o kogo chodzi:P wiec tak
              szkoda ze jak siedzisz w pracy i cos sie zjebie to tyle czasu siedzisz za darmo
              np po 2 3 godziny, idziesz do pracy na 12 i co? siedzisz do 4 bo cos nie dziala
              i placa od 4 mimo ze jestes gotow, ale to oczywiste ze ucziwe, szkolenia
              krotkie? co projekt 3 4 dni za darmo, przydatne? dobre szkolenie polega na
              gadaniu miedzy soba agentami i pisaniu czegos twz prezentacji ktora nikt nie
              sprawdza wszystko jest ok zawsze niby tylko 30m a co jest zawsze 4 godziny,
              obcianie godzin jak nie sprzedasz nic spoko nie waze dzien wczesniej jestes naj
              naj ale to nie ma znaczenia albo wyjazd do domu albo szkolenie albo odsluch i
              gadanie ciagle co jest zle i tak w okolo wiec na 8 godzin placa za 5, prezenty
              boze podkladka pod mysz dla najlepszego raz na miesiac 50gr od sprzedazy pod
              warunkiem ze masz epc norme i 3 jescze warunki ktore sie wykluczaja byc razem.
              moze ktos mi powie ze nie pisze prawdy? sprobuj sie postawic a wylecisz na
              szkolenie, owszem nie zwalnia ale co z tego jak czlowieka sama bierze cholera,
              umowa zlecenie, cholera oszusci do tej pory nie wiem za co mam odjete 3 godziny,
              a na temat szefa ktory nawet nie moze z toba pogadac przez tel bo cos tam nie
              bede pisala bo mi nerwy pusily jeszcze ktos mysli ze pracuje dla konkurencji??
              prosze dyskutyjmy ale nie 2 niki pod 1 ip i niech nie pisze czlowiek telbirga na
              wyzszym stolku ok?
              • Gość: betka Re: Praca w Telbridge IP: *.ludowa.netcominternet.pl 03.06.09, 21:55
                hmm... należę do tej "elity" co tam dalej pracuje i nie oszukujmy się nie dlatego że jest zachwycona ta pracą a dlatego że jak do tej pory nie ma innych możliwości... oprócz pierwszego szkolenia (2 tygodniowego) wszystkie następne nie potrzebne
                urwać godziny też im się zdarzy o premii nie mówmy bo jej nie ma - prezenty - chyba raczej mowa o gadżetach firmowych... czyli drobiazgi które czasem się przydają ale w większości rzucane są w kąt "bo co z tym zrobić??"
                I pod koniec miesiąca wychodzi że za teoretyczne/umówione 8h pracy z których części nie możesz przepracować bo awaria itp. dwie następne godziny urwą bo sprzedaż nie ta trzy odpadną bo sam/a masz serdecznie dosyć i już musisz wyjść wcześniej odreagować...
                także finansowo wyjdzie ledwie 900zł na miesiąc łatwo policzyć bo stawka na godzinę nie jest tajemnica wynosi 9zł brutto
                ...jedyne co dobre w tej firmie to ludzie i za te nowe znajomości warto było się tam zatrudnić;-)
                • Gość: z Radomia Re: Praca w Telbridge IP: 193.111.144.* 15.10.09, 10:31
                  Z takim podejściem cyt.: "jedyne co dobre w tej firmie to ludzie i za te nowe znajomości warto było się tam zatrudnić;-)" to będziesz zawsze pracował/a za 900zł. Pracujesz, żeby się utrzymać czy pracujesz bo są fajni ludzie. Ja też pracowałem w Telbridge, zgadzam ludzie spoko, super atmosfera (mówę tu tylko o konsultantach), ale gdybym patrzył na fajną atmosferę, to w tej chwili nie zarabiał bym 3,500tys. netto, tylko bym dalej tracił nerwy i skracał sobie życie w tym kołchozie. Pozdrawiam.
              • Gość: WR Re: Praca w Telbridge IP: *.ats.pl 15.05.10, 02:17
                marko wspolczuje ci

                widocznie nie wykonujesz jakis zalecen a co do szkolen to lekko przesadziles :)
                ja pracuje w tej firmie niecale 2 lata i nie to ze nie moge znalesc innej pracy

                powod jest prosty
                generalnie teraz firmy stawiaja na dzialanosc gospodarcza i nie chodzi o jakeis
                podworkowe tylko o konkretne duze firmy czy banki czy firmy ubezpieczneiowe czy
                wielcy doradzcy finansowi :)

                pozdrawiam pracownikow i przyszlych pracownikow

                P.S. a jesli chodzi o szefa to zawsze mozna z nim porozmawiac a jak nie to mozna
                sie jakos umowic :) jeszcze raz pozdrawiam
      • Gość: mloda Re: Praca w Telbridge IP: *.pcz.pl 04.06.09, 09:38
        a prosze mi powiedziec czy opalaca sie isc na rozmowe jezeli moge
        dopiero zaczac prace od pazdziernika? czy to jest mozliwe ze tak jak
        pisza mozna pracowac kiedy sie chce tzn ze nie trzeba 8h codziennie
        (jestem studentka studiow dziennych)? a jak to jest z wynagrodzeniem
        placa stala stawke nie zaleznie od naszej sprzedazy? czy poprostu
        cie kaza jak sie nic nie sprzeda na dniowce albo sie nic nie
        dostaje? bardzo mi zalezy na szybkiej odp. pozdrawiam
        • Gość: Gumiś Re: Praca w Telbridge IP: 188.33.17.* 04.06.09, 13:30
          Hej. Powiem szczerze, że skoro możesz pracować dopiero od paź to daj
          narazie sobie spokój. No chyba, że chesz sobie dorobić na wakacje. Co
          do pracy to sam pracuje u nich i czasami miałem takie dni w tygodniu,
          że mogłem dopiero do 13-ej pracować i nie było z tym problemu. Kasa
          może nie jest duża, ale pewna. A teraz lepiej ją mieć, niż czekać
          miesiąc na wypłatę, prawda? Sporo można na premiach zarobić.
          Czytałem, że w Radomiu to nawet niektórzy mają i po 600-700 zeta - o
          ile mają spoko sprzedaż. Jak nic nie sprzedaż, to masz podstaawę -
          przynajmniej fair zagrywają...
    • lachon22 Re: Praca w Telbridge 04.06.09, 18:39
      Praca w telbridge jestem chyba ostatnią osobą która może się na ten
      temat wypowiadać. Ale pamiętam pierwsze początki bo byłam z
      pierwszego naboru w Częstochowie. Pracowałam tylko trzy tygodnie ale
      nie z tego powodu że było tam źle wręcz przeciwnie wspaniałe osoby
      najfajniejszy supervaisor oczywiście dlatego bo był nasz. Odeszłam
      tylko dlatego bo dostałam pracę na lepszych warunkach, bo inaczej
      nigdy bym z tamtąd nie odeszła.Pamiętam swoją pierwszą rozmowe przez
      telefon pierwsza najbardziej stresująca a póżniej było już tylko
      lepiej, brakuje mi tego. A moja ekipa była świetna super ludzie i
      super atmosfera jesteście świetni pozdrowienia dla
      Tamarki,Oktawi,Sandry,Michałka(lachona),Bartka,Agusi i oczywiście
      Iwa i całego telbridga w Częstochowie
          • Gość: marko Re: Praca w Telbridge IP: *.net.stream.pl 08.06.09, 23:02
            marto d widac ze awans uderzyl do glowy ale pamietaj gdzie zaczynalas i co sie
            tak klocilas niby o co? o swa tak wspaniala firme widac ze wtedy na rozmowie z
            szefem ustalilas swoj awans, pamietaj szyvko wrocisz gdzie bylas bo za glupia
            jestes i dwulicowa, grupa cie znienawidzi to 1
            po 2 coz jak sie jest w komitwie z szefem i jest kapo to fakt praca ok ale jak
            ktos napisal obcinane godziny to norma, nie sprzedasz nic to wyjazd po 2 i
            ciagle to cisnie musi byc ludzi ktorzy nie maja pojecia o tym czym jest rozmowa,
            coz szkolenia sie skonczyly fakt bo najbardziej spoko osoba powiedziala pas
            czyli nasz trener nie dziwie mu sie, to sa inne jazdy, czemu ludzie ciagle
            odchodza czemu na twoim krolowo projekcie sa 2 osoby? a na banku 3? za pamietasz
            ile zaczynalo? nie gadaj ze mialas mowione w umowie ze ci obetna godziny pokaz
            mi ten punkt w umowie, ze szkolenia za darmo pokaz w umowie, a co jak nie ma
            bazy lub siedzisz i czekasz to ci placa? uwazaj bo sie jeszcze zdzwisz pozd martus
            • Gość: WR Re: Praca w Telbridge IP: *.ats.pl 15.05.10, 02:22
              marko siejesz pospolity zamet i troszeczke odstraszasz ludzi :)

              widocznie tobie sie nie udalo to moze innym sie udac :) a co tego ze malo osob
              zostaje to tylko cih widzimisie an ie ze wywalaja :) spotykam sie z wieloma
              osobami ktore chcialby wrocic do telbridga bo ich przygoda z niby ta fajna
              alternatywna praca dla ktorej rzucili prace w telbridgu nie wypalila :)

              a wiec prosze cie nie siej pospolitego zametu tylko skup sie na sobie
              widocznie ty masz problem :)
        • lachon22 Re: Musimy być najlepsi 09.06.09, 19:54
          Pisze do wszystkich i myślę, że to co piszę zapamiętacje.
          Byliśmy pierwsi to dzięki nam wszystko się zaczeło pierwsze
          rozmowy,i ta najważniejsza pierwsza rozmowa i trema sama pamiętam
          swoją pierwszą rozmowe i napewno każdy z was ją pamięta. Odeszłam
          nie z tego powodu że mi się tam nie podobało tylko z powodów
          prywatnych.Ale doszliście tak daleko tyle osiąneliście nie
          poddawajcie się jesteście i zawsze będziecie najlepsi. A to zdanie
          kieruje do Marty:Pamiętasz jak było na początku czy jak ktoś nam
          powiedział o ucinaniu godzin zmotywowało cię to do osiągania
          lepszych wyników bo jak dobrze pamiętam to nie wręcz przeciwnie
          zamiast robić lepsze wyniki w ten dzień i dobrze się skupić myślałaś
          cały czas o tych godzinach. Mam rację?
          A nie lepiej powiedzieć jednej czy drugiej osobie: musimy dzisiaj
          być najlepsi to my jesteśmy fundamentem tej firmy.
          Pozdrowienia dla wszystkich
            • lachon22 Re: Musimy być najlepsi 10.06.09, 14:51
              Beny. Napewno kiedyś w życiu miałeś karte, albo wziąłeś jakiś kredyt nawet
              drobny i wtedy napewno musiałeś iść do jakieiś placówki, zauważ że tutaj nie
              musisz płacić za telefon bo oni dzwonią do ciebie nie musisz tracić pieniędzy na
              środki komunikacji żeby gdzieś jechać i swojego czasu na przejechanie całego
              miasta. Więc następnym razem sie zastanów jak ktoś do ciebie zadzwoni.Możesz
              wszystkiego się dowiedzieć przez telefon a na dodatek nic za to nie
              płacisz.Pozdrowienia
              • Gość: ???? jak jest na prawde :) ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.09, 09:22
                A ja powiem tak. Szukasz pracy, chcesz sobie dorobic, zawitaj spruboj sam/a. Ale na kokosy nie licz, i w miedzy czasie szukaj czegos innego. Bo dlugo nie wytrzymasz (czego dowodem sa nawet czeste rotacje na stanowiskach kierowniczych) ale tylko wtedy sie dowiesz jak jest. Co do szkolen sie zgadzam, pojawiaja sie czesto i sa nie platne, do tego dochodza spotkanie z nowymi inwestorami i ogladanie nudnych prezentacji nawet po 3h - z ktore nikt ci oczywiscie nie zaplaci. I to jest najgorsze. Do tego dochodza czeste awarie (wiadomo elektronika) i problemy nie musza byc spowodowane problemami wewnetrzymi samej firmy, bo moga to byc nawet uszkodzenia spowodowane BURZA i polamanymi drzewami, ale KODEKS HONOROWY I ZASADY PRACY NAWET MOWIA ZE JESLI PRACOWNIK PRZYCHODZI DO PRACY NA 8GODZIN I JEST GOTOWY-CHCE PRACOWAC A Z PRZYCZYN NIEZALEZNYCH OD NIEGO PRACY NIE MA TO POWINIEN DOSTAC OD TEGO WYNAGRODZENIE
            • Gość: blachara ( ponoć ) hm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.09, 18:12
              powiem krótko:praca w tej firmie nie jest szczytem marzeń (pomijając oczywiście
              kilka naiwnych osób które mają nadzieje się obłowić co w gruncie rzeczy średnio
              im wyjdzie).Oczywiście na początku jest wszystko pięknie wszyscycy się do ciebie
              ładnie uśmiechają ,,wszyscy jesteśmy równi,nie ma wyścigu szczurów" ale
              wystarczy jedno podknięcie i już nie jest tak wspaniale ,pewnego dnia masz złą
              sprzedaż spada skuteczność ecp i już nie jest tak kolorowo.odsyłają cie do
              domu,lub obcinają godziny (bezprawnie!!!),mogą również wysłać cie na kolejne
              kretyńskie szkolenie (oczywiście bezpłatne a jakże inaczej w koncu wszyscy
              jesteśmy z Caritasu;] i z przyjemnością siedzimy w pracy za darmo haha mam dość
              tego klimatu tego syfu, ciesze się jedynie z nawiązanych znajomości oczywiście
              tych szczerych bo pomijam te osoby którym w tyłkach się poprzewracało i
              wykorzystują swoją ,,władzę" aby walić chamskie teksty na forum i być ,,ponad
              wszystkich" ponoć zapomnieli że zaczynali razem z nami i wszyscy byliśmy kiedyś
              równi mam racje marko??śmiać mi się z tego wszystkiego chce naprawdę...żal!
              aha i jeszcze jedno jak sobie tak tutaj już wrzucacie takie hasła i jesteście
              tacy odważni to może znajdzie się jeszcze ktoś kto podpisze się chociaż ksywą
              znaną dla wszystkich??ja myślę że moja jest już bardzo popularna haha
                • Gość: porządna Re: hm... IP: 94.254.133.* 22.06.09, 16:10
                  Ej.. no! Ja nie pamiętam, abym sprzedawała części do rowerów. Karta
                  kredytowa, pożyczki czy kredyty i owszem, ale nie jakaś importowana
                  chińszczyzna (hm... chińszczyzna musi być z importu, no chyba, że
                  mówimy o chińskich zupkach z radomia). Więc daria - nie piernicz takich
                  głupot jak ostatnio. A blachara - rozumiem, że Twoim szczytem marzeń
                  jest etat w solarium, lub posada kosmetyczki?
    • Gość: ojojoj się narobił Re: Praca w Telbridge IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 18:37
      Dosyć już tego dogadywania sobie, jeszcze nie tak dawno wszyscy byliśmy zgraną
      paczką. Każdy wie o co chodzi, więc nie ma co robić drugiego forum a la Radom.
      Każdy niech pilnuje własnego nosa, bo uprzykrzanie sobie życia publicznie nikomu
      nie wyjdzie na dobre. Jeśli ktoś ma coś komuś do powiedzenia niech to zrobi jak
      należy w cztery oczy,a nie za plecami albo tutaj. Kto nie jest w temacie niech
      sam spróbuje i sprawdzi jak jest. Pozdrawiam całą ekipę Telbridga,agentów( i
      byłych agentów),przede wszystkim Sare Connor:*trzymaj się! i koordynatorkę
      biura...:)
        • Gość: złośnica !! Re: Praca w Telbridge IP: 212.87.241.* 29.06.09, 20:18
          Ogólnie zgadzam się z tym co napisała blachara ! TELBRIDGE to jest jeden wielki SYFFFF !!!! <KOORDYNATORZY PROJEKTÓW jeżeli ktoś tam pracował to wie o kogo chodzi są czują się chyba jakby byli PREZESAMI tej firmy kompletnie nie szanują agentów puszczają do nich na forum głupie texty !> i szkoleniowcy szczególnie jedna słodka pani aż do bólu WSZYSCY JESTEŚMY RÓWNI ALE WY SIĘ DO NICZEGO NIE NADAJECIE !! 3/4 agentów zachowuje się nawet normalnie a reszta włazi w dupę bez wazeliny !! Płacą grosze czekają tylko na okazje żeby zabrać premie ! Ogólnie jedna wielka beznadzieja i te szkolenia aż się rzygać nimi chce ! DOSŁOWNIE NAJGORSZA FIRMA W CZĘSTOCHOWIE !!! NIE POLECAM tylko strata czasu !!!
          • bianca_black Re: Praca w Telbridge 29.06.09, 20:44
            Potwierdzam wypowiedzi
            !!!
            Jedna wielka ściema z tą pracą . Byłam na szkoleniu i w ostatni dzień dobrze że
            zrezygnowałam bo okazało się że cała bańka mydlana na temat świetlanej
            przyszłości, dobrych zarobków i możliwości awansu prysła!
            Niby za godz ma sie ok. 9 zł z czego kazdy musi rozmawiac 32 minuty
            minimum...Czy sądzicie że ktoś bedzie chcial gadac z wami 32 minuty bo ja nie
            sadze.Oprócz tego za to dostajecie kase mowia na godz ale umowy sa tylko albo
            umowa o dzielo(czyli o wykonana prace) albo umowa zlecenie!A dlaczego a dlatego
            ze oni nie placa nic za nas co wiecej pobieraja za nas kase!!ponadto jesli
            nawali system to oczywiscie musicie zostac dluzej by odrobic starone godziny...
            Niewiem jak to ogolnie wyglada w pracy ale po szkoleniu tak to mniej wiecej
            wygladalo...osobiscie nie polecam
            • Gość: WR Re: Praca w Telbridge IP: *.ats.pl 15.05.10, 02:31
              bianca black :)

              nie pracowalas to sie nie wypowiadaj

              przyszlas pewnie na jakies jedno skzolenei organizacyjne :) z ktorego nic nie
              zrozumialas i sie wypowiadasz i udzielasz swoje zle zdanie :)

              trzeba bylo porpacowac poznac ludzi poznac szefa zobaczyc jak wogole to wyglada
              od srodka a nie wypowiadac sie i siac panike wsrod moze i przyszlych pracownikow :)

              latwo tak przypiac komus zla opinie nnie znajac niczego prawda ??
          • Gość: WR Re: Praca w Telbridge IP: *.ats.pl 15.05.10, 02:29
            zlosnica zmien dilera albo bierz polowe :)

            nie wiem jak jest u was na rynku pracy bo nie mieszkam i nie zyje w czestochowie
            :) ale wez pod uwage fakt ze skoro pracujesz czy pracowlaas to wypadlaoby
            pracowac na jakis zasadach a nie piszesz ze cos ci nie pasuje a powiedzialas to
            komus osobiscie czy tylko forum traktujesz do wyzalania sie od innychy ??

            moze baletnicy to i rabek u spodnicy przeszkadza

            pomysl nad tym :)
      • Gość: twujstary Re: Praca w Telbridge IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.09, 09:59
        ogolnie praca jest kiepska sam pracowalem ponad tydzien i sie zwolnilem na
        poczatku nie mozna liczyc ze sie cokolwiek zarobi jesli trzeba spelnic kilka
        warunkow na projetcie czyli rozmawiac minimum 32 minuty przez godzine, miec
        sprzedaz na poziomie 11% dopiero wtedy zalicza ci platna godzine inaczej robisz
        to charytatywnie lepiej poszukac innej pracy
      • Gość: prawnik Re: Praca w Telbridge IP: *.net.stream.pl 30.09.09, 23:07
        Czytam te wszystkie wypowiedzi i bardzo się dziwie wszystkim wpisom, bo tak
        naprawdę nikt z was tam nie pracował co jedynie był na szkoleniu rozmowie czy
        nie wiem gdzie. Ja pracowałem tam około 4 miesięcy i odszedłem tylko dlatego, że
        skończyłem studia i czas było do pracy w zawodzie. Praca ta jest jak każda inna,
        ale od początku. Umowa zlecenie czy umowa o dzieło, cóż dla każdego studenta czy
        kogoś kto się uczy wyjście idealne, nie ciągną składek na ZUS KRUS czy nie
        wiadomo na co, w końcu studia i tak wliczą się w staż pracy więc po co płacić
        składki jak i tak tej kasy za 40 lat nie zobaczysz?
        Nawet jak się nie jest uczniem firma dopłaca połowę składek niech mi ktoś pokaże
        dziś firmę która dołoży ci tyle? Ale jak ktoś woli pracę na pół etatu w sklepie
        jego wybór, cóż umowa o prace.... Sama praca...nie wiem kto i kiedy zobaczył, że
        jak nie masz ECP czy sprzedaży nie zapłacił za to?? nigdy to się nie
        zdarzyło... jak nie masz sprzedaży to masz caochnig, trochę trucia nad uchem,
        ale ludzie w pracy się pracuje, gdzieś robisz na produkcji i masz normę do
        zrobienia, w sklepie masz sprzedać i zrobić utarg, a tutaj masz sprzedać przez
        telefon. Po to są ludzie, którzy pomagają w tym. Zawsze tyle godzin ile jesteś w
        pracy za tyle masz płacone. Kiedyś jak była awaria to były problemy za te
        godziny, ale teraz nawet jak coś jest nie tak, kasa jest za to ile siedzisz w
        pracy. Nawet jak ci nie idzie i tak możesz być 8 czy nawet 9 godzin, nikt nie
        każe iść do domu. Czytam to i się śmieje, ludzie jest bezrobocie nie wiem czego
        oczekujecie, każdy chce być kierownikiem od razu pić kawę i nić nie robić, tak
        się nie da, kto chce pracować ta praca jest dla niego. 8 godzin z czego jest 70
        minut przerwy, a w takim trw 8 godzin przy maszynie 15 minut a spróbuj się
        spóźnić.... a kasa? tutaj 9zł tam 9,05zl tyle, że umowa o prace... Ale jest
        jedno w tej pracy gdzie nie ma nigdzie indziej....ludzie i klimat tej pracy...
        ekipa jest super. Szefowie mają dystans,szczególnie jeden....Jest pełen luz,
        często się wkurzałem na ludzie przez telefon... Nie piszę tego by zachęcić kogoś
        do pracy ale nie nienawidzę kłamstwa i bredni na forum... powiem jedno jak
        chcesz pracować to zarobisz i co ważne kasa zawsze tam była czas.... pozdrawiam
        ekipę było super, imprezki w kuchni i to piwko w sobotę po pracy....
          • Gość: Jodka Re: Praca w Telbridge IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 18:44
            Kontofalsky mam pytanie czy Ty w ogóle tam pracowałeś a jak tak to jak długo ?
            bo jeżeli pracowałeś to chyba jesteś z tych ludzi co przychodzą do pracy sobie
            posiedzieć a jak mają pracować to narzekają...

            A co do grafiku z tym nie ma problemu ja jestem studentkom i godziny pracy mam
            dostosowane pod studia...

            Pracuje tam już kolejny miesiąc i nie narzekam, ja jestem zadowolona... myślę ze
            szczególnie dla osób uczących się jest to praca sam raz... a co najważniejsze
            nie jest to praca fizyczna !!Ja wszystkim co marudzą radzę szorować do innej
            pracy... jak wolicie rozdawać ulotki czy też siedzieć w sklepie od 9 do 21 to
            proszę droga wolna, nikt was nie zmusza do pracy

            P.S. a ekipa i atmosfera jest naprawdę ZAJE...fajna :P
        • Gość: WR Re: Praca w Telbridge IP: *.ats.pl 15.05.10, 02:35
          prawnik w 100% sie z toba zgadzam :) ze na forum wypowiadaja sie ludzie jedynie
          co przyszli na szkolenie i wogole nie pracowali i nie poznali ekipy czy
          atmosfery w pracy :)

          Radom ma jedno z najwiekszych bezropoci w regionie a ludziom widocnzie sie w
          dupce poprzewracalo i od razu chcieliby wydawac rozkazy

          moze wiecej samokrytyki ludzie a mnie pozerstwa i zadzierania noska :)

          pozdrawiam EKIPE Z RADOMIA
          • Gość: Basta! Re: Praca w Telbridge IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 18:24
            Śledzę to forum już od jakiegoś czasu i muszę stwierdzić, że WR ma absolutną rację. Nie ma pracy w tym cholernym Radomiu, w Telbridge pensja jest na czas, płaca jest bardzo dobra (znacznie wyższa niż np. w spożywczaku czy na kasie w supermarkecie). Widzę jednak, że niektórych myślenie boli i nie chce się pracować. Niektórzy mówią, że praca jest monotonna. Jak tak myślicie to spójrzcie na grabarza. Ten to ma przesrane. A i zarabia znacznie mniej. Kadra jest w porządku. Ostatnio doszło nawet kilka nowych twarzy na projekt i z tego co widzę to już się zaaklimatyzowali. Jeżeli dla kogoś "przyzwoitą" pensją jest 5000zł na rękę to rzeczywiście - nie ma kokosów. Każdy kto ma choć odrobinę motywacji i potrafi pracować na rzecz grupy a nie tylko dla siebie, znajdzie dobrą pracę w Telbridge. Pozdrawiam Was wszystkich.
            • Gość: Grabarz Re: Praca w Telbridge IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 08.04.11, 09:38
              Userze Basta, jak widzę takie wpisy to tylko podpinam to pod dziobanie... Może pracowałeś w supermarkecie jak i spożywczaku no to możesz porównywać zarobki w telbridge. Wiesz ile zarabia grabarz?! To już Ci odpowiadam: -Grabarz za wykopanie jednego dołu dostaje na rękę tyle co większość telemarketerów za cały miesiąc w telbridge... Może praca jest nie fizyczna tak jak w markecie czy spożywczaku, ale kasy dużo większej spodziewać się nie można.
                • Gość: Córka Grabarza Re: Praca w Telbridge IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 16.04.11, 18:29
                  Tutaj jest w sednie opisanym sens.
                  Osoba taka jak sUperVisor, musiała dostać tą pozycję w przypadkowy sposób i nie ma pojęcia o marketingU!(szkoła, może góra podstawowa)... Niektóre takie osoby są warte ponagłego wydalenia na pole ziemniaków bądz przetwórstwa chipsów. Darcie "RYJA" to nie wspomnę, że to mobing, a jej kultura osobista wymaga Relanium("ku...ca" z oczu jej strzela)...... Swoją prymitywną kulturą jak i osobowością próbują ukształtowywać wyjadaczy... Szkoda i wielki żal, że firma o tak wysokim statusie, jest demotywowana przez osoby znerwicowane o tak niskim poziomie inteligencji, nie wykształcone w tym kierunku.<tyczy się to nie wszystkich). Mam nadzieję, że powiększymy wyniki po przez reorganizację wśród supervisorów, którzy kompletnie nie czują czaczy i przekazują własne, prywatne probremy na innych w czasie pracy. Miałam chęci, a w poniedziałek będę zarabiała 2x tyle co supervisor :P (/pofatyguję się z pismem w górę...)
            • Gość: pytanie z cz-wy Re: Praca w Telbridge IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.11, 21:12
              ja pracuję od całkiem niedawna w oddziale w Cz-wie i to co się tu dzieje przechodzi wszystkie oczekiwania. W związku z tym mam kilka pytań:
              -czy u Was non stop są też bezpłatne szkolenia?
              -czy traktują Was jak zwierzęta ?
              -czy grafik FAKTYCZNIE jest elastyczny ?
              - czy kilka razy w tygodniu wchodzi nowy produkt?
              -jest jeszcze wiele tych czy....
              Może wygląda to jak test dla umysłowo chorych albo delikatnie upośledzonych - ale po kilku tygodniach pracy w tej firmie tak właśnie można się poczuć niestety. Bo jak tu normalnie pracować i wykazać się gdy tak naprawdę nie możesz pracować tyle ile byś chciał, bo masz szkolenie, albo komputer się zawiesza .....
              Proszę więc o odpowiedź i pozdrawiam
    • Gość: magda Re: Praca w Telbridge IP: *.net.stream.pl 16.01.10, 22:02
      Każdy to mówi, każdy się boi opowiem mam historię. Pracujesz jest git, aż nagle
      bum wpada ona bo raz na 8 godzin nie gadasz darcie m... i już celownik i
      codziennie darcie... Pracownicy!!! Dość!!! Wasze wpisy od teraz z wnioskiem o
      odejście kierownika oddziału dadzą siłę przebicia!!! niech prawda wyjdzie na
      jaw!!! Opiszcie sytuacje prawdę o kierowniku tej placówki a każdy głos przybliży
      ją o odejście!!! Kto jest ze mną???