Dodaj do ulubionych

dobryjnocki

01.01.07, 20:16
:)
Obserwuj wątek
    • sloneczko1 Re: dobryjnocki 01.01.07, 22:46
      www.marhan.pl/zaczarowane_167.html
    • szwager_z_laband Re: dobryjnocki 04.01.07, 22:16
      no to ida dac papla juzas na zygowek - pyrsk!
      • ballest Re: dobryjnocki 04.01.07, 22:49
        Jou tysz idam lozko zagrzoc!
        • sloneczko1 Re: dobryjnocki 07.01.07, 00:16
          www.ewa.bicom.pl/karaokehits/khp001.htm ;)
          • hanys_hans Re: dobryjnocki 07.01.07, 00:19
            www.ossolineum.pl/images/10957713310.99288100!dobranoc_slonko-A.jpg
            • sloneczko1 Re: dobryjnocki 09.01.07, 22:50
              W życiu kochała gorąco, w książkach mordowała z zimną krwią. Była niezwykłą
              kobietą. Obdarzona niezwykłą wyobraźnią i żyłką awanturnika, nie przejmowała
              się konsekwencjami epoki. Obydwa jej śluby odbyły się w atmosferze skandalu.
              Potrafiła nagle zniknąć w okolicznościach, których nigdy nikomu nie chciała
              zdradzić. Nie znosiła brutalności, przemocy i rozlewu krwi. W jej książkach
              najważniejsza była tajemnica, którą krok po kroku rozwiązywał Herkules Poirot
              lub panna Marple. Kto zabił? - zachodzi w głowę czytelnik, ale nigdy nie udaje
              mu się rozwikłać zagadki. Kryminały Agaty Christie są pełne łamigłówek, nie
              starzeją się, fascynują do dziś. Napisała ich blisko 60 i większość stała się
              bestsellerami. Są to najczęściej czytane książki na świecie, po Biblii i
              dziełach Szekspira. Zostały przetłumaczone na 109 języków.

              Agata Christie (z domu Miller) wyprzedziła swoją epokę. Kobiety w czasach
              wiktoriańskich były kruche, omdlewające, nadwrażliwe. Interesowały je wielkie
              bale, falujące suknie i ukradkowe zaloty kawalerów. Agata nigdy nie pasowała
              do "dobrego towarzystwa". Miała silną osobowość, bujną fantazję i niezwykłą
              pogodę ducha. Choć los nie szczędził jej cierpień, zawsze powtarzała, że trzeba
              i można cieszyć się niemal wszystkim.

              Wychowała się w luksusie, w wielkiej willi na zachodnim wybrzeżu Anglii. Jej
              ojciec, Amerykanin Frederick Miller, większość czasu spędzał poza domem, ale
              zapewniał rodzinie dostatnie życie. Matka, Klara, była Angielką. Agata,
              najmłodsza z trojga dzieci państwa Miller, gdy tylko dorosła, przysparzała
              matce trosk. Zamiast bawić się z koleżankami i stroić w nowe sukienki,
              pochłaniała książki, wymyślała bajki, które sama sobie opowiadała. Matka i
              niania nie ustawały w staraniach, aby z małej samotniczki uczynić bywalczynię
              balów. Uczyły ją języków, pływania, tańców i gry na pianinie.

              Kiedy kilkunastoletnia Agata, ładna, wysoka blondynka, została wprowadzona na
              salony, wywołała spore zamieszanie wśród młodych mężczyzn. Niestety, długo
              odrzucała zaloty adoratorów. Kiedy już wydawało się, że spełni oczekiwania
              matki, czyli wyjdzie dobrze za mąż, na jednym z przyjęć poznała przystojnego
              uwodziciela, niezbyt bogatego oficera lotnictwa, Archie Christie.

              Miała wtedy 24 lata. Zakochała się od pierwszego wejrzenia, Archie również był
              zafascynowany panną Miller. Zaręczyli się, ale wybuchła I wojna światowa i
              Archie został powołany do wojska. Pisali do siebie listy. W jednym z nich
              Archie napisał, że musi zerwać zaręczyny. Zainwestował wszystkie swoje
              pieniądze w niepewny interes i stracił je. Agata jednak nie zważała na to.
              Chciała być z nim, pomimo protestów matki, która sprzeciwiała się temu
              związkowi.

              Przed świętami Bożego Narodzenia w 1914r. Archie przyjechał na przepustkę do
              Londynu. Agata czekała na niego na dworcu. Postanowili się pobrać. Była
              Wigilia, kiedy zaczęli załatwiać formalności. We wszystkich kościołach mówiono
              im, że konieczne są dwutygodniowe zapowiedzi, oni jednak znaleźli pastora,
              który nie był formalistą i 24 grudnia stanęli przed ołtarzem. Panna młoda nie
              miała białej sukni, ubrana była w zwykły płaszcz i czerwony kapelusz. Rodzinę
              powiadomili telefonicznie, gdy było już po wszystkim. Następnego dnia Archie
              wrócił na front, a Agata do... matki.

              Agata, jak większość młodych kobiet w czasie wojny, przeszła szkolenie
              pielęgniarskie. Początkowo pracowała w szpitalu, potem w aptece. Śmiertelnie
              się nudziła, jedyną rzeczą, która ją tam interesowała były trucizny.
              Zafascynowana niezwykłą siłą jednej zaledwie kropli niektórych specyfików,
              postanowiła napisać książkę o morderstwie przez otrucie. Wymyliła postać
              słynnego do dziś detektywa Herkulesa Poirota. W ciągu kilku dni napisała swój
              pierwszy kryminał "Tajemnicza historia w Styles".

              Matce podobało się pisanie Agaty, podtrzymywała ją na duchu, kiedy kolejne
              wydawnictwa odrzucały jej powieść. Mąż, który po pół roku wrócił z wojny, nie
              zwracał uwagi na niecodzienne hobby żony. Kiedy powieść wreszcie ukazała się na
              rynku, nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia. Agata za to była szczęśliwa. W
              malutkim wynajętym mieszkaniu w Londynie, w którym wychowała córeczkę
              Rosalindę, zabrała się za pisanie kolejnych książek. Nie przepadała za rolą
              pani domu, tęskniła za przygodami. Kiedy Archie otrzymał stanowisko doradcy w
              specjalnej misji wizytującej kolonie brytyjskie na całym świecie, nie wahała
              się ani chwili. Zostawiła córkę u siostry i wyruszyła z mężem w podróż w
              nieznane.

              Oczarowana dziwnymi krainami, pisała powieść za powieścią. Jej kryminały były
              coraz bardziej popularne, a Agata zarabiała coraz więcej pieniędzy. Mąż nie
              potrafił zaakceptować ani jej sławy, ani majątku, jaki zarabiała. Czuł się
              upokorzony, nie chciał stać w cieniu żony. Agata niczego nie dostrzegła. Cały
              jej świat zawalił się w ciągu kilku miesięcy. Rok 1926 określiła potem jako
              najgorszy w jej życiu. Zmarła jej ukochana matka. Agata pogrążyła się w
              żałobie. Nie potrafiła się pozbierać, cierpiała. Miewała zaniki pamięci -
              zdarzało się, że w banku nie mogła podpisać czeku, bo zapominała jak się
              nazywa.

              Jej mąż w tym czasie bawił w Hiszpanii. Kiedy wrócił, poprosił żonę o rozwód,
              tłumacząc, że jest zakochany w innej kobiecie... Agata załamała się. Gdy Archie
              się wyprowadził, Agata przestała jeść, nie mogła spać, całymi nocami snuła się
              po domu i płakała.

              3 grudnia 1926r. późnym wieczorem, Agata wyprowadziła samochód z garażu i nic
              nikomu nie mówiąc, odjechała. Samochód został odnaleziony kilkanaście
              kilometrów od domu. W schowku znajdowały się dokumenty, na tylnym siedzeniu
              drogie futro pisarki. Jednak ona sama zniknęła. Domysłom nie było końca.
              Zabójstwo? Samobójstwo? Zanik pamięci? A może po prostu chwyt reklamowy...
              Przez dziesięć dni policjanci przeszukiwali lasy i jeziora. Fotografie pisarki
              pojawiły się na pierwszych stronach gazet. Czytelnicy książek Agaty
              podpowiadali policji najlogiczniejsze rozwiązanie - to Archie Christie musiał
              otruć żonę, a potem zamaskować ślady... Policja zaczęła podejrzewać Archiego:
              miał poważne powody, a słabe alibi. On jednak był spokojny i twierdził, że
              zniknięcie to pewnie jeden z szalonych pomysłów Agaty.

              Być może trafiłby do więzienia, ale dziesiątego dnia ktoś zatelefonował do
              komisariatu w miejscowości Harrogate i poinformował, że pani odpowiadająca
              rysopisowi z gazety mieszka w tamtejszym hotelu. Archie wraz z policją
              natychmiast tam pojechali i odnaleźli ją. Okazało się, że zameldowała się tam
              nazajutrz po wyjeździe z domu, pod nazwiskiem... kochanki swego męża. Na
              wszystkie pytania odpowiadała, że nie pamięta co się stało. Tę wersję
              podtrzymywała aż do śmierci.

              Być może liczyła, że po jej zniknięciu Archie zmieni zdanie i wróci do niej.
              Jeżeli tak - srogo się rozczarowała. Rozwód został orzeczony w kwietniu 1928r.
              Agata, aby oderwać się od dręczących wspomnień, wyruszyła w 1930r. na samotną
              wyprawę na Bliski Wschód słynnym pociągiem Orient Express. Miała wówczas
              czterdzieści lat.

              W Iraku, gdy zwiedzała wykopaliska starożytnego miasta Ur, zobaczyła
              przystojnego archeologa, Maxa Mallowana. Gdy wracała do Anglii, wsiadł z nią do
              pociągu i ... od tej pory już nie opuszczał.

              Pobrali się jeszcze tego samego roku. Ponieważ Agacie Londyn kojarzył się z
              Archiem, zamieszkali z córką i drugim mężem w Bagdadzie. Max był od niej
              młodszy o 14 lat. Przyjaciele i rodzina odwrócili się od niej. Jednak Agata nie
              przejmowała się plotkami. Z właściwym sobie poczuciem humoru, twierdziła,
              że "nie ma dla kobiety lepszego męża niż archeolog, im jesteś starsza, tym
              wydajesz mu się bardziej interesująca".

              Była wreszcie szczęśliwa i spokojna. Agata kwitła. Towarzyszyła Maxowi w
              podróżach. Napisała wtedy swoje najlepsze kryminały, m.in.: "Morderstwo w
              Orient Expressie", "Śmierć na Nilu", "Pułapkę na myszy". Z mężem spędziła 46
              lat. Jak napisała w aut
              • sloneczko1 Re: dobryjnocki 09.01.07, 22:51
                Jak napisała w autobiografii: "Dziękuję Bogu za dobre życie i miłość, jaka była
                mi ofiarowana." Agata zmarła w swoim domu w Wallinford 12 stycznia 1976r. Miała
                86 lat.
                www.marhan.pl/N%20008%20Agata%20Christie.html
    • szwager_z_laband Re: dobryjnocki 25.01.07, 20:43
      www.hahler.de/media/gutenacht2.jpg
      • ballest Re: dobryjnocki 25.01.07, 21:23
        Laband, poszou ues nynac?
        • sloneczko1 Re: dobryjnocki 25.01.07, 21:43
          www.clipfish.de/player.php?videoid=Mjk0M3wx
          • sloneczko1 Re: dobryjnocki 25.01.07, 21:45
            Postanowiłam przez pewien czas,
            żyć bez seksu, alkoholu i papierosów,
            i musze stwierdzić, że był to najdłuższy kwadrans... Mojego życia!
        • szwager_z_laband Re: dobryjnocki 26.01.07, 21:17
          ja juzas ida nyny, bo jutro piyrszo szichta:)

          www.frodo.corgi.pl/images/big/Spiacy_pychol.JPG
          • ballest Re: dobryjnocki 26.01.07, 21:20
            No to zyczam fajny nocki i cieplych uokuadow ;)
            • rybniker Re: dobryjnocki 26.01.07, 21:23
              a spicie zy termosem pszy nogach ?
              jo z klapkami na oczach:)
              • szwager_z_laband Re: dobryjnocki 26.01.07, 21:25
                jo mom klapki na nogach a termos kole gymby:)


                prsk!


                ps

                Willi kuknij na wontek o muzycE
                • rita100 Re: dobryjnocki 26.01.07, 21:32
                  z kurami chadzacie spać, tak wcześnie ?
                  • rita100 Re: dobryjnocki 26.01.07, 23:15
                    przpraszam za to zdanie , ono takie dwuznaczne, nie chcąco mi się umckneło .
                    i mnie się pożegnać przyszło
                    • ballest Re: dobryjnocki 26.01.07, 23:24
                      Gute Nacht , wyspij se fajnie a nie napasztuj mnie ;)
                      • sloneczko1 Re: dobryjnocki 26.01.07, 23:47
                        Czy mnie ktoś kiedyś zrozumie
                        tak zupełnie do końca?
                        To jest tak prawdopodobne
                        jak częste zaćmienie słońca.

                        Sama siebie nie rozumiem
                        zacznijmy od tego.
                        Więc jak masz mnie zrozumieć
                        najdroższy kolego?

                        Czasem pozory stwarzane
                        mylą bardzo bardzo skutecznie.
                        Ktoś kto jest diabełkiem
                        jak anioł postąpi grzecznie.

                        Chciałabym przepowiedzieć przyszłość
                        by dowiedzieć się czy mogę zaufać na dobre i na złe.
                        Lecz moje przyszłe losy
                        są spowite we mgle.

                        www.tatarzy.tkb.pl/index7.php?dzial=tw_c
                        • ballest Re: dobryjnocki 26.01.07, 23:50
                          Gute Nacht, postaromy sie Cie zrozumiec!
    • szwager_z_laband Re: dobryjnocki 27.01.07, 21:58
      www.youtube.com/watch?v=JFpXHmb9c0E
      • ballest Re: dobryjnocki 27.01.07, 22:06
        Reinhard Mey, nasz pou Francuz, ale spiywac to poradzi, lubiam go!
      • szwager_z_laband i jeszcze cos! 27.01.07, 22:07
        www.youtube.com/watch?v=bzegc8yeqM0
        • sloneczko1 Re: i jeszcze cos! 28.01.07, 00:05
          Wszystko się jeszcze da odkręcić

          W parku przy placu na rozdrożu
          Na plaży w piasku tuż przy morzu
          W podziemnym przejściu w wielkim mieście
          Nie ważne gdzie: spotkali się

          On ją zobaczył ona jego
          Normalna sprawa lecz dlaczego
          To właśnie on i właśnie ona
          Ślepego losu głupi żart

          Jeszcze się wszystko da odkręcić
          Jeszcze się przecież nic nie stało
          Zobaczyć kogoś to jest mało
          Byle już nic więcej

          To sprawa wielce niebezpieczna
          Pani tak bardzo średniowieczna
          Z człowiekiem tak renesansowym
          Boże zawrót głowy

          Pan spojrzał prosto w oczy pani
          Oboje bardzo zakochani
          Przez szpaler głów czy wiatr nadmorski
          Most nagłych uczuć złączył ich

          Pan podszedł spojrzał "Może obiad?"
          Pani opadła skromnie głowa
          Może nie była nazbyt miła
          Nie powiedziała jednak "nie"

          Jeszcze się wszystko da odkręcić
          Jeszcze się przecież nic nie stało
          Obiad we dwoje to jest mało
          Byle już nic więcej

          To sprawa wielce niebezpieczna
          Pani tak bardzo średniowieczna
          Z człowiekiem tak renesansowym
          Boże zawrót głowy

          Mały ołtarzyk w domu pani
          W kącie maleńki fortepianik
          Przemiły wieczór dusz harmonia
          Dwanaście świec paliło się

          Cóż za zabawa wielkie nieba
          Ona modliła się on śpiewał
          Światopoglądów pomieszanie
          Na fortepianie posiadł ją

          Jeszcze się wszystko da odkręcić
          Jeszcze się przecież nic nie stało
          Miłość fizyczna to jest mało
          Byle już nic więcej

          Jeszcze się wszystko da odkręcić
          Jeszcze się przecież nic nie stało
          Ślub z konieczności to jest mało
          Byle już nic więcej

          Jeszcze się przecież nic nie stało
          Jeszcze się wszystko da odkręcić
          Spaprane życie to jest mało
          Byle już nic więcej

          To sprawa wielce niebezpieczna
          Pani tak bardzo średniowieczna
          Z człowiekiem tak renesansowym
          Boże zawrót głowy


          www.piwnicapodbaranami.krakow.pl/piosenki/wszystko.html
          • sloneczko1 Re: i jeszcze cos! 28.01.07, 23:32
            Boisz się uwierzyć
            że istnieje jescze taki ktoś
            Kto powie,że pomoże
            A nóż wepchnie ci gdy nagle spuścisz wzrok

            Ja też tak mam
            I każdy ma

            Już dosyć!
            Świat nie jest zły
            lecz warto wiedzieć że są łzy
            bo żli jesteśmy my
            Już dosyć!
            los zmienny jest
            lecz nie bądz katem ,bo on mógł
            być Twoim bratem też
            I pamiętaj o tym ,że
            gdy serce skończy bieg
            spokojnie zaśniesz,gdy
            nie przypomną twarze się
            co przez ciebie życia sens
            straciły bo Ty
            Wolałeś,wolałeś
            Być zły

            Mój ty przyjacielu
            jak to słowo obco dzisiaj brzmi
            a przecież dar największy
            to osoba dzięki której lekko śnisz
            Ja chcę Nią być i Ty też chcesz

            Już dosyć!
            Więc proszę tak, niech każdy tutaj z was choć raz
            zaufa sercu i
            Już dosyć!
            Więc proszę tak,niech każdy tutaj z was choć raz
            pokona siłę zła
            pamietajcie o tym ,że
            gdy serce skończy bieg
            zaśniecie błogo gdy
            nieprzypomną twarze się
            przekażmy znak
            pokoju znak


            Virgin
            • sloneczko1 Re: i jeszcze cos! 29.01.07, 23:04
              ktos mnie pokochał swiat nagle zawirował,bo
              ktos mnie pokochał na dobre i na złe
              bezchmurne niebo znów mam nad głową
              bo ktoś pokochał mnie
              ktoś mnie pokochał,niech wszyscy ludzie wiedzą że
              ktos mnie pokochał na dobre i na złe
              ktos mnie pokochał,ze snu mnie zbudził
              ktos kto pokochał mnie
              Ref.
              Lampa nad progiem i krzesło i drzwi

              wszystko mi mówi że mnie ktos
              pokochał

              woda i ogień powtarza wciąż mi

              że mnie ktos pokochał dziś

              pukajcie ze mną w niemalowane drewno,bo
              czasami szczęście trwa tylko chwile dwie
              pukajcie ze mną,bo wiem na pewno
              że ktos pokochał mnie
              ref.
              lampa nad progiem krzesło i drzwi

              wszystko mi mówi że mmnie ktoś
              pokochał

              woda i ogień powtarza wciąż mi

              że mnie ktos pokochał dziś

              pukajcie ze mną w niemalowane drewno,bo
              czasami szczęście trwa tylko chwile dwie
              pukajcie ze mną,bo wiem na pewno
              że ktos pokochał mnie
              pokochał mnie
              pokochał mnie


              "skaldowie"
              • rybniker Re: i jeszcze cos! 30.01.07, 00:36
                pa pa
                • sloneczko1 Re: i jeszcze cos! 01.02.07, 22:18
                  www.myspace.com/zywiolak
                  na dobranoc posłuchejcie Dybuka:)
                  • sloneczko1 Re: i jeszcze cos! 02.02.07, 23:39
                    draft.gliwice.pl/gallery/displayimage.php?album=17&pos=2
                    • ballest Re: i jeszcze cos! 03.02.07, 09:10
                      draft.gliwice.pl/gallery/displayimage.php?album=17&pos=7
                      To je na drodze z Rudna do Plawniowitz
                      • sloneczko1 Re: i jeszcze cos! 05.02.07, 23:21
                        www.filmiki.rozrabiaki.pl/filmik-47.html
                  • slonzok.jak.cza Re: i jeszcze cos! 03.02.07, 01:27
                    No powia wom tela, ze jak do mnie to ta muzyka je gorzi nisz szarpidruty :-(
    • szwager_z_laband Re: dobryjnocki 03.04.07, 21:30
      i pyrsk!
    • szwager_z_laband Re: dobryjnocki 13.04.07, 23:19
      www.youtube.com/watch?v=BSVWrKLGH0k
      • szwager_z_laband Re: dobryjnocki 15.04.07, 00:24
        ida juzas do hajuty:))
        • sloneczko1 Re: dobryjnocki 15.04.07, 01:22
          www.youtube.com/watch?v=htZUL3zHFfQ&mode=related&search=
          • sloneczko1 Re: dobryjnocki 15.04.07, 01:26
            www.youtube.com/watch?v=NjxbYq3Vrd4
            • sloneczko1 Re: dobryjnocki 15.04.07, 22:16
              www.youtube.com/watch?v=ybJDfi0WlhM&mode=related&search=
              • sloneczko1 Re: dobryjnocki 15.04.07, 22:46
                www.youtube.com/watch?v=GBGFSutiX3Q&mode=related&search=
    • slonzok.jak.cza Re: dobryjnocki 18.04.07, 03:19
      Bis jutro
      • slonzok.jak.cza Re: dobryjnocki 20.04.07, 02:15
        Wyglondo na to ze wszyscy spiom
    • szwager_z_laband Re: dobryjnocki 20.04.07, 20:41
      www.youtube.com/watch?v=IPlEnC4SdCA
      • sloneczko1 Re: dobryjnocki 20.04.07, 22:15
        www.youtube.com/watch?v=_h5o0_oxHkQ&mode=related&search=
        • sloneczko1 Re: dobryjnocki 20.04.07, 22:36
          www.youtube.com/watch?v=jWpKsni2I1k
    • szwager_z_laband Re: dobryjnocki 27.04.07, 21:25
      bo musza isc do roboty:)
      • ballest Re: dobryjnocki 27.04.07, 23:00
        No to zyczam mauo roboty;)
        • sloneczko1 Re: dobryjnocki 29.04.07, 22:38
          www.youtube.com/watch?v=x3Rw_3ky-uo&mode=related&search=
          dobranoc:)
          jo jutro robia:(
    • szwager_z_laband Re: dobryjnocki 30.04.07, 21:27
      www.youtube.com/watch?v=OUi9-jqq_i0&mode=related&search=
    • gryfny Re: dobryjnocki 30.04.07, 21:49
      www.myvideo.de/watch/910601
      • sloneczko1 Re: dobryjnocki 30.04.07, 22:32
        www.youtube.com/watch?v=pJ_WcS4xOCo
        • sloneczko1 Re: dobryjnocki 02.05.07, 22:51
          www.youtube.com/watch?v=ytZxpyZd-5k

          dobranoc;)
          • ballest Re: dobryjnocki 02.05.07, 23:01
            Gute Nacht, tysz idam spac, po tym stresie co uostatnio mom.
            • sloneczko1 Re: dobryjnocki 03.05.07, 23:22
              www.youtube.com/watch?v=K2gKxD5E8WY&mode=related&search=

              dobranoc;)
              • sloneczko1 Re: dobryjnocki 03.05.07, 23:30
                www.youtube.com/watch?v=J_GmIMnQ4Rg&mode=related&search=
                • sloneczko1 Re: dobryjnocki 04.05.07, 23:28
                  www.youtube.com/watch?v=CL5ixuh4SAY&mode=related&search=
                  • sloneczko1 Re: dobryjnocki 06.05.07, 23:27
                    www.youtube.com/watch?v=IfUyUhewyEQ&mode=related&search=
    • szwager_z_laband Re: dobryjnocki 07.05.07, 23:35
      images.memoclic.com/i/users/6539.gif
      • sloneczko1 Re: dobryjnocki 08.05.07, 23:10
        www.tvn24.pl/2046366,26086,0,0,1,wideo.html
    • gryfny Re: dobryjnocki 08.05.07, 23:11
      WOW 100,000
      www.youtube.com/watch?v=CELmhbylP5c
      • sloneczko1 Re: dobryjnocki 09.05.07, 00:18
        dobranoc
        • szwager_z_laband Re: dobryjnocki 09.05.07, 00:20
          dobranoc:)
          • szwager_z_laband Re: dobryjnocki 12.05.07, 00:09
            cdbaby.com/mp3lofi/aufwind2-11.m3u
            ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka