szwager_z_laband
03.03.07, 11:55
"Trochę później, bo w 1866 roku konsystorz Wrocławia potwierdził w swoim
wykazie, że w parafiach ewangelickich w Siedlcach, Laskowicach Oławskich i
Minkowicach Oławskich odbywają się nabożeństwa polskie z różną
częstotliwością.
Baltazar Działas
Pisząc o dziejach podoławskiej wsi Siedlce nie można pominąć faktu, iż od
1813 roku nauczycielem w tamtejszej szkole był Baltazar Działas - autor “
Słownika gwary dolnośląskiej”, zwanego również “Słownikiem oławskim”. Ten
mało znany pisarz śląski przyszedł na świat w 1787 roku w podoławskich
Piekarach, jako młodszy syn zagrodnika, a zarazem rzeźnika z tej wsi.
Do 1801 roku uczęszczał tam do szkoły elementarnej, a następnie pod opieką
laskowickiego pastora Fryderyka Jerzego Baucha uczył się religii i
przygotowywał do konfirmacji, czyli przyjęcia do społeczności wiernych w
laskowickim zborze. Po ukończeniu seminarium nauczycielskiego, w 1809 roku
podjął pracę nauczyciela w nowo wybudowanej szkole w Ratowicach.
Najpewniej tam też przystąpił do trudnej i żmudnej pracy nad “ Słownikiem
gwary dolnośląskiej”, którą zlecił mu wybitny językoznawca, historyk i
bibliograf oraz dyrektor Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie – Jerzy Samuel
Bandtkie (1768-1835). Podkreślić należy, iż ten znany profesor, zanim w 1811
roku na stałe osiadł w Krakowie, był przez sześć lat nauczycielem języka
polskiego we wrocławskim gimnazjum św. Elżbiety, a także przez siedem lat
rektorem szkoły św. Ducha we Wrocławiu. On to właśnie w swoich licznych
rozprawach i polemikach z historykami niemieckimi i czeskimi wykazywał
niezbite dowody na to, że Śląsk to odwieczna “polska ziemica”, ujawniając
przy tym świadectwa trwania ludu dolnośląskiego przy polskości, pomimo
usilnej akcji germanizacyjnej. Głośno i wyraźnie sprzeciwiał się stosowaniu
przez niektórych duchownych ewangelickich świadomej germanizacji - zarówno w
kościele, jak i w szkole - pod hasłem, że “tylko mowa niemiecka prowadzi do
prawdziwej kultury”.
Istotne, że w swej patriotycznej postawie nie starał się zwalczać
nacjonalizmu niemieckiego nacjonalizmem polskim. Był za to zdania, że kultura
polska śmiało może koegzystować z niemiecką, o ile wcześniej wyeliminuje się
zakorzenione od stuleci uprzedzenia, stereotypy i nienawiść, przeszkadzające
właściwemu rozwojowi Śląska. Poprawę tego stanu dostrzegał w możliwości
udostępnienia Niemcom korzystania z polskiego dorobku kulturalnego.
To język polski
W swojej pracy badawczej dążył do ukazania niezbitych dowodów na to, że mowa
polskich Ślązaków nie stanowi jakiegoś tam “samoistnego języka zwanego
Oderwendisch lub Bohemisch-Polnisch”, lecz jest ściśle powiązana z językiem
polskim. W przekonaniu tym utwierdzały krakowskiego naukowca osobiste
obserwacje poczynione przy okazji wizyt u swojego znajomego w Laskowicach
Fryderyka Jerzego Baucha, poprzez którego najpewniej poznał Baltazara
Działasa.
Pod wrażeniem kontaktów z tzw. Wasserpolakami zanotował w jednej ze swoich
prac : “Wszędzie rozumiałem ludzi, oni pojmowali mię bez żadnej trudności.
Zupełnie tak samo jak niemiecki Ślązak będzie rozumiał Saksończyka, Austriaka
lub Frankończyka, i na odwrót będzie przez nich rozumiany, tak też prawdziwy
Polak będzie rozumiany wszędy przez polskiego Ślązaka”.
Słownik oławski
Jednak dokonane spostrzeżenia nie były wystarczające. Powiązanie mowy
śląskiej z językiem polskim należało jeszcze przedstawić w sposób naukowy.
Zadania tego z inspiracji Jerzego Samuela Bandtkiego podjął się Baltazar
Działas - nauczyciel, którego właściwym językiem ojczystym była gwara wiejska
z Piekar. Jego codzienny kontakt z mową śląską mógł niewątpliwie pozwolić na
wychwycenie charakterystycznych cech i udowodnić zarazem powiązanie z
językiem polskim.
Przystępując jednak do pisania słownika gwary podoławskiej, Baltazar Działas
stanął przed niezwykle trudnym do wykonania zadaniem. Ten skromny wiejski
nauczyciel nie znał obu języków literackich - polskiego i niemieckiego, gdyż
po prostu nie miał ku temu nigdy odpowiedniej okazji. Nie miał też żadnego
przygotowania naukowego. Przyszłemu badaczowi gwary przyszedł z pomocą
inicjator pomysłu, pożyczając mu, najprawdopodobniej jako swoisty wzór do
pracy słownikarskiej, wydany we Wrocławiu w 1805 roku “Nowy słownik
kieszonkowy polsko-niemiecko-francuski”. "