Dodaj do ulubionych

Sezon ogorkowy !

14.06.05, 21:17
Kto z wos jeszcze kisi ?
Obserwuj wątek
          • annak12 Re: Sezon ogorkowy ! 15.06.05, 19:47
            Ballest napisał
            <no moze w Polsce u nos juz mozesz uogorki do kiszeniou kupic!>

            > U nas też możesz już kupić ogórki do kiszenia ,a i małosolne też.

            Smacznego;)
            • rita100 Re: Sezon ogorkowy ! 15.06.05, 22:05
              Moją jedyną wadą - mówię z humorem - jest całkowity brak wad - tak myślałam do
              tej pory, ale kiedy pomyliłam nieumyślnie Irak z Izraelem, za co przepraszam
              dziękując za grzeczne zwrócenie mi uwagi, chyba przestanę tak uważać. :)
              Zaznaczyłam wcześniej , ze nie znam się na tych sprawach.

              Słoneczko, nie licz tu na podryw ;))))
              Wszystko tu jest grą, czyli złapanie czarownicy i spalenie na stosie ;)))
              Zajmijmy sie lepiej truskawkami - czas na przetwory :)
              • sloneczko1 Re: do Rity 15.06.05, 22:33
                jaką czarownicę?to takie miłe chłopaki,liczyli na Twoje zainteresowanie Moja
                Droga,mówię tak a zaraz zjawi się tu pewna pannica i mi coś miłego
                powie--pozdrawiam i zapewniam Cię ,że być Czarownicą jest bardzo przyjemnie
                • rita100 Re: do Słoneczka 15.06.05, 22:37
                  pewnie to taki żart był ;)
                  A na sezon truskawkowy sie przygotowujesz ? Weczki masz przygotowane ?
                  Pamiętasz weki ? Teraz to sie to w twistach robi, a dawniej, to ho , ho ile
                  pracy było ....
                  na dziś kończe Słoneczko
                  pozdrawiam
                  • sloneczko1 Re: do Rity 15.06.05, 22:43
                    ja nie robie kompotów,tylko zamrażam ,to jest wygodniejsze--a o tej Czarownicy
                    to jest prawda,bardzo przyjemnie być Czarownicą,chyba jeszcze rzadnej nie
                    spotkałaś,prawda?może kiedyś będziesz miała tę przyjemność,i nie mowię o
                    wróżkach,to całkiem inny temat-pozdrawiam
                    • rita100 Re: do Słoneczka 15.06.05, 22:54
                      Wróżki to przepiękne dziewczyny, własciwie to chciałabym być wróżką i same
                      dobre rzeczy rozdawać, każdemu nieść radość i szczęście :)
                      Nie wiem jak one to robiły ?
                            • rita100 Re: sezon ogorkowy 16.06.05, 21:20
                              Czy wiecie, że chiński żelbeton czyli Wielki Muru Chiński zbudowany został na
                              zaprawie kleiku ryżowego i dzięki temu mur przetrwał do dziś. Testy chemiczne
                              to wykazały i okazało się , że legendarna technika spajania cegieł, długo
                              uważana za mit, okazała sie prawdziwa.
                              • ballest Re: sezon ogorkowy 16.06.05, 21:37
                                Rita, ten Mur widzaialem, tam spacerowalem, ale tego nie wiedzlalem, podobna
                                legendy jest o Marienburgu, czytal Malborgu, ta zaprawa byla z jajek, albo cos
                                podobnego ;)
                                • rita100 Re: sezon ogorkowy 16.06.05, 21:53
                                  nie , Ballest - stwierdzona , ze z kleiku ryżowego, fantastyczna zaprawa i
                                  zaraz opowiem Ci tą legendę, rónież ciekawa. Jak tam byłes to powinieneś ja
                                  znać - znasz ją ?
                                  zaraz napisze, poczekaj i odetchnij głeboko ;)))))
                                  • rita100 Re: sezon ogorkowy 16.06.05, 21:55
                                    Technika wypalania cegieł też była tajemnicą i wokół tego rówmież krążyły
                                    legendy.
                                    Według legendy robotnik Yi potrafił przewidziać, ze do budowy jednego odcinku
                                    muru potrzeba będzie 99 999 cegieł. Nadzorca ogłosił, że jak sie robotnik
                                    pomyli choćby o jedną cegłę ześle go na cięzkie roboty. Po
                                    zakończeniu budowy okazało sie , że jedna cegła została.
                                    Nadzorca już szykował sie do ukarania kiedy Yi oznajmił, że cegła ta jest
                                    umieszczona przez bogów i kto kolwiek ją poruszy, spowoduje upadek całego muru.
                                    Nadprogramowa cegła pozostała więc na bramie po wsze czasy.

                                    ps
                                    U mnie jest burza
                                                • rita100 Re: do Sloneczka 16.06.05, 23:03
                                                  Nie zdziw sie , ale jesteś kedyna , która to mi przypomniała - zamrażarka stoi,
                                                  a ja nawet nie wpadłam na pomysł tylko męczę się w jedzeniu :)
                                                  Takie to proste i oczywiste , a jednak zapomniałam o tym :)
                                                  Sezon truskawkowy krótki , wiec szybko musze je wykorzystać.
                                                  dzieki
                                                  Powiem Ci krótko, że czuje sie przy Tobie bezpiecznie :)
                                                  Jeśli masz jakiś temat ogórkowy... to wiesz o czym mysle....
                                              • rita100 Re: rita odłóż tę gazetę!! 16.06.05, 23:06
                                                aqua napisał:

                                                > W łagrach też byli tacy, co tylko liczyli...
                                                >
                                                > Ciekawe jak ich zmuszono do tej syzyfowej pracy:)

                                                Agua - o łagrach chcesz dyskutować w sezonie ogórkowym ? ;)))))
                                                Odsyłam Cie do lektury Sołżencyna - tam czarno na białym i bezdyskusyjnie widać
                                                życie w łagrze
                                                a tymczasem
                                                Odetchnij głęboko, bracie, uspokój się i oddychaj naprawdę głęboko. Ja zaraz
                                                wrócę tylko też odetchnę ;))))))
                                                  • rita100 Re: Sołzencyn 17.06.05, 20:31
                                                    Pytasz się o Sołżencyna ? - Jest on moim z wielu ulubionych pisarzy. Nie chodzi
                                                    tu o jego najsłynniejszą kasiązkę Archipelag Gułag, ale o jego doskonałe
                                                    opowiadania, które czytałam z mokrymi oczami. Przełomy , czyli zbiór opowiadań
                                                    wywarły na mnie wrażenie i to każde opowiadanie pisane przez niego.
                                                    Sam zobacz, czy ten urywek nie zadziała na Ciebie z krótkiego
                                                    opowiadania "Wstyd":
                                                    "Wertujesz, wertujesz głębię naszej historii, szukasz pokrzepienia we wzorcach.
                                                    No i poznajesz nieubłaganą prawdę : zdarzyło się, gineły bez śladu całe ludy na
                                                    ziemi. To - zdarzyło się.
                                                    O nie, jest inna głebia - owej ćwierć setki obwodów - gdzie przebywałem - na
                                                    oto tchnie ku mnie nadzieją; widziałem tam i czystość myśli, i niezmordowane
                                                    poszukiwanie, i żywych, wielkodusznych rodaków. Czyż oni nie rozbijają tego
                                                    obszaru beznadziejności ? Rozbiją ! starczy im - sił.
                                                    Ale Wstyd wisi i wisi nad nami - nigdy już nie wymażemy go z naszej historii."
                                                    Dużo by pisać o opowiadaniach Sołżencowa, każde, każde jest wspaniałą ucztą
                                                    duchową i pomaga zrozumieć - każdy ból. Czy chcesz jeszcze urywek o wolności,
                                                    cmentarzach, starości czy mrówkach , a już urywek o tęsknocie - ach - polecam,
                                                    jeśli jesteś wrażliwy.

                                                    Ale nie jesteś, jesteś twardszy od Muru Chińskiego i masz zaciśnięte pięsci ,
                                                    kiedy lepiej je otworzyć i dłonie trzymać otwarte w każdej sytuacji i na cały
                                                    świat.
                                                    serwus :)
                                                  • rita100 Re: do Słoneczka 17.06.05, 20:38
                                                    Słoneczko - jaśminy, stare jaśminy są w modzie. Zapach ich wieczorem daje
                                                    największe efekty. I mimo , że krzak jest popularny wsadziłam go w swoim
                                                    ogrodzie. Z tym , że nie tradycyjny tylko tak zwany pełny ulepszony i
                                                    zmodyfikowany. I wiesz , to już nie to , bo kwiaty jego są ciezkie i opadają
                                                    gałęzie całkowicie w dół. Jest posadzony w miejscu , gdzie cały dzień
                                                    wysiaduję, wiec wyobrazasz sobie jak fajnie.
                                                    Nie wiem czy masz, ale teraz też kwitnie - wajgela i lonicea - pnącze. To są
                                                    krzewy teraz kwitnące. Wszystkie są razem posadzone, teraz mam raj z nimi.
                                                    Ale tak otwierając okno na noc - nie lecą Ci komary ?
                                                    Jak ja ich nie lubie, wczoraj mnie jeden taki uciął w policzek.
                                                    I momentalnie dzieki Twojemu pomysłowi - zamroziłam truskawki :)
                                                  • sloneczko1 Re: do Rity 17.06.05, 22:51
                                                    Rito--mam cały czas włączony Raid i nic mi nie grozi ze strony komarów,a mój
                                                    jaśmin jest starszy odemnie,pamiętam,że zawsze rósł w tym samym miejscu,wycinam
                                                    tylko od czasu do czasu suche gałęzie i kwitnie,kwitnie--sama jestem ciekawa
                                                    ile mógłby już mieć lat,mam go już na starych ,rodzinnych fotografiach a one
                                                    zahaczają o I wojnę światową
                                                  • rita100 Re: Sołżenicyn 17.06.05, 23:00
                                                    wydaje mi sie , ze są to dwie przeciwstawne osoby
                                                    Sołżencyn to pokora wobec życia, wobec przemijania i bólu
                                                    Dostojewski to duma narodowa, to majsztersztyk układania zdań i myśli to
                                                    psychologia życia - przykład Raskolnikowa ze Zbrodni i Kary oraz księcia
                                                    Myszkina z Idioty w który byłam zakochana.
                                                    Jak lubisz mówic o ksiązkach to jest specjalny watek mozemy przejść tam :)
                                                  • rita100 Re: do Sloneczka 17.06.05, 23:04
                                                    witaj
                                                    To masz bardzo stary ogród. Bardzo musi być ciekawy - dotkłas fajnej sprawy -
                                                    dziedzistwa
                                                    Napisz o historii swojego ogrodu - prosze
                                                    Ja mam dwa ogrody jeden nowy całkowicie zaprojektowany przeze mnie i stary ,
                                                    teścowej - bardzo stary

                                                    A z ciszami o ktorych pisał Laband faktycznie coś sie dzieje - lecą tonami
                                                    brązowe igły.
                                                    Musze już uciekać, czekałam na Ciebie :)
                                                  • sloneczko1 Re: do Sloneczka 17.06.05, 23:08
                                                    dobranoc Rito--jutro mnie nie będzie albo raczej będę bardzo późno,chcę wybrać
                                                    się na festyn ,a jak wiesz , wieczorami,na zakończenie, jest zawsze zabawa
                                                  • rita100 Re: do Sloneczka 17.06.05, 23:12
                                                    sloneczko1 napisała:

                                                    > dobranoc Rito--jutro mnie nie będzie albo raczej będę bardzo późno,chcę wybrać
                                                    > się na festyn ,a jak wiesz , wieczorami,na zakończenie, jest zawsze zabawa

                                                    nawet się nie śpiesz, real jest najwazniejszy i to co mozesz zobaczyć na żywo,
                                                    dotknąć to radocha - dobrej zabawy :)
                                                  • sloneczko1 Re: do Rity 17.06.05, 23:26
                                                    FESTIWAL

                                                    ZESPOŁÓW FOLKLORYSTYCZNYCH

                                                    W KOPIENICY







                                                    SOBOTA 18 czerwca 2005 r.





                                                    Godz. 1700 Koncert Orkiestry Dętej z Rudzińca

                                                    - Zespół dziecięcy z Pławniowic

                                                    - Chór dziewczęcy DFK Kopienia-Łubie

                                                    - Zespół wokalny „Karolinka” z Przezchlebia

                                                    - Chór „Jadwiżki” z Ziemięcic

                                                    - Zespół „Wesołe Kumoszki” z Świętoszowic

                                                    godz. 1900 - zespół „Any z Przezchlebia”

                                                    godz. 2000 - zabawa taneczna







                                                    Niedziela 19 czerwca 2005 r.







                                                    godz.1430 Nabożeństwo w Kościele w Łubiu

                                                    godz. 1500 korowód i koncert orkiestry dętej

                                                    godz. 1600 Zespół taneczny DFK Zbrosławice

                                                    - Chór DFK ze Zbrosławic


                                                    - Zespół wokalny „Kamyczki Dramy” z Kamieńca

                                                    - pokaz tańca nowoczesnego - Zespół „Tess”

                                                    z Tarnowskich Gór

                                                    - „Heimatchor” z Ostropy

                                                    - Zespół Pieśni i Tańca „Miedarzanie” z Miedar

                                                    - Zespół „Wesołe nutki” z Kopienicy

                                                    - Zespół dziewczęcy DFK Kopienia-Łubie

                                                    godz. 1800 Koncert operetkowo-musicalowy

                                                    godz. 1900 zabawa taneczna






                                                  • rita100 Re: Sołżenicyn 17.06.05, 23:18
                                                    Dostojewski jak i Tołstoj przedstawiali Polaków w złym świetle, dobrze wiesz i
                                                    przyznasz , że to jest też prawdziwe częściowo i nie możemy sie oburzać na
                                                    wielkich pisarzy, a Sołżencyn przedstawia sytuacje inaczej, nie potępia
                                                    Polaków, on łączy i pokazuje , jakby Ci to powiedzieć - jednoczy wszystkich -
                                                    stara sie usprawiedliwiać pewne działania - jest taki fajny moment Ii wojny
                                                    światowej, kiedy Armia Radziecka wyzwalała Warmię - naprawdę czytając o śmierci
                                                    żołmierza i Niemieckiego i Radzieckiego .... robiło wrażenie, ale musze sobie
                                                    przypomniec tą scenę - chcesz o tym rozmawiać ?
                                                    dobranoc
                                                  • Gość: dostojewszczyzna Re: Sołżenicyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 00:12
                                                    >Dostojewski jak i Tołstoj przedstawiali Polaków w złym świetle, dobrze wiesz i
                                                    >przyznasz , że to jest też prawdziwe częściowo i nie możemy sie oburzać na
                                                    >wielkich pisarzy.

                                                    Polecam przeczytac esej J. Stempowskiego "Polacy w powiesciach Dostojewskiego".
                                                    Zadziwiajace, ze Dostojewski nie znal ZADNEGO Polaka, procz tych, co spotkal w
                                                    niewoli, bedacych na samym dnie upodlenia. Wiec czemu ich zle przedstawial?
                                                    Stempowski odpowiada na to pytanie bardzo sugestywnie, jako ze jest to jeden z
                                                    najlepszych eseistow XX wieku.
                                                  • rita100 Re: Dostojewski 18.06.05, 22:44
                                                    Dostojewskigo czyta sie sercem inaczej nie zrozumie się go. Są to ksiązki
                                                    pisane serce a Sołzencyna czyta się współczuciem i uczuciem żalu i bólu.
                                                    Nie chcę wnikać tak w takie szczegóły, bo bardziej relaksuje sie przy ksiązkach
                                                    niż je studiuje. Odpowiadałam tylko jako zapytana , ale nie jestem w tym
                                                    autorytetem.
                                                    Gratuluje wiedzy przedmówcy :)
                                                  • rita100 Re: do Słoneczka 18.06.05, 22:50
                                                    Przy sobocie po robocie
                                                    fajrant nam się należy Słoneczko
                                                    po takiej imprezie pewnie jesteś na luzie
                                                    więc milo Ci będzie przeczytać
                                                    coś wesołego ;)

                                                    Przychodzi do knajpy bardzo stara babcia o lasce z papugą na ramieniu.
                                                    Podchodzi do baru, zamawia kolejkę i zwraca się do zgromadzonych w barze
                                                    męższczyzn:
                                                    - Kto zgadnie, jakie zwierzę siedzi u mnie na ramieniu, z tym spędzę upojną noc.
                                                    Jeden facet z głębi knajpy krzyszy:
                                                    - Aligator !
                                                    Na to babcia:
                                                    - Myślę, że mogę uznać tą odpowiedż!

                                                    doskonałe - nie ?
                                                    Fajna ta babcia :)

                                                    No więc , ja walczę , walczę do upadłego z mrówkami w ogrodzie. Nie idzie z
                                                    nimi wygrać, a to zalewam je gorącą wodą i nic. Wręcz przeciwnie, robią sobie
                                                    gniazda w w innym miejscu. Teraz mam specjalny proszek do posypania i zobaczę
                                                    co będzie. Jesli chodzi o cis, to fachowcy sie wypowiedzieli, ze to nie jest
                                                    żadna zaraza tylko co 4-5 lat cis zrzuca swoje igły i to jest całkiem normalne
                                                    i wcale się tym nie przejmować :) A już z cisa robiliśmy chorą roślinkę
                                                    zastanawiając się nad wycięciem pięknej ogromnej formowanej kuli cisowej.
                                                    Pogodę masz wspaniałą - wprzyszłym tygodniu u nas będa wianki nad Wisła :)

                                                  • rita100 Re: do Słoneczka 18.06.05, 22:53
                                                    Godz. 1700 Koncert Orkiestry Dętej z Rudzińca

                                                    - Zespół dziecięcy z Pławniowic

                                                    - Chór dziewczęcy DFK Kopienia-Łubie

                                                    - Zespół wokalny „Karolinka” z Przezchlebia

                                                    - Chór „Jadwiżki” z Ziemięcic

                                                    - Zespół „Wesołe Kumoszki” z Świętoszowic

                                                    godz. 1900 - zespół „Any z Przezchlebia”

                                                    godz. 2000 - zabawa taneczna
                                                    ....................................

                                                    godzina 23.00 - jeszcze sie bawisz ?
                                                    To sie nazywa życie :)
                                                  • betoniarz-zbrodniarz Re: Dostojewski 19.06.05, 00:48
                                                    Szkoda, że nie potrafisz rozmawiać o literaturze nie używając banalnych
                                                    ogólników podlanych egzaltacją. Mimo to zapraszam do udziału w wątku "Co
                                                    dobrego ostatnio czytaliscie?" -
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=24951197
                                                  • sloneczko1 Re: do Betoniarza 19.06.05, 01:14
                                                    Betoniarzu,znowu sie czepiasz,czy każdy musi umieć rozmawiać o literaturze ???ja
                                                    czytam książki nie zastanawiając się co autor miał na myśli,czytam to co mnie
                                                    ciekawi i myślę ,że większość tak samo robi.A zastanowiając sie,co kto tam miał
                                                    na myśli to zawsze uważałam za głupotę,do kwadratu.Jak sobie przypomnę,że w
                                                    szkole musiałam wiedzieć co poszczególny autor miał na myśli pisząc to czy tamto
                                                    to do dziś mi się źle robi.
                                                  • rita100 Re:zachód słonca to poezja :) 19.06.05, 22:11
                                                    Słoneczko bardzo dobrze odpisałaś Betoniarzowi, tak samo podchodzę do książki.
                                                    Książki czytam z przyjemnością , a nie z przymusu i nie dochodzę co autor
                                                    chciał powiedzieć tylko jak ja to widzę po swojemu. Nie lubię opowiadać o nich
                                                    ani opisywać treści, bo nie potrafię tak to ująć jak ujmuje mistrz pióra, nie
                                                    potrafię opisać coś lepiej niż jest napisane przez autora. Wczuwam się w
                                                    akcje , sledzę i to wszystko. Betoniarz, moj zakres literatury jest
                                                    różnorodny , a i poezje lubię.... i dziękuje za zaproszenie na wątek książki.
                                                    Teraz czytam kolekcje książek GW. Ale jestm bardziej nastawiona na opisy
                                                    przyrody, które niektórzy autorzy opisują tak cudownie jakby się oglądało na
                                                    żywo. (Dostojewski, Sołzencyn)
                                                    Słoneczko - lubisz zachody słońca ? Coś niesmowitego jakie sa piekne , jakie
                                                    potrafią być barwne i w każdy dzień inne - miód i cud , lepsze od piwa. Też
                                                    wcześniej na to tak nie zwracałam uwagi, ale teraz patrząc na zachód słońca to
                                                    jak czytać poezje. Nie znalazłam jeszcze opisów zachodu słońca w literaturze.
                                                    Często oglądam je na zdjęciach.

                                                  • meg_s Re:zachód słonca to poezja :) 19.06.05, 22:16
                                                    "Słońce już zeszło,
                                                    wieczór był ciepły i cichy,
                                                    okrąg niebios gdzienigdzie chmurkami usłany,
                                                    na ..błękitnawy na zachód różany"

                                                    purystów przepraszam - uczyłam sie tego 33 lata temu ;)
                                                  • rita100 Re:zachód słonca to poezja :) 19.06.05, 22:54
                                                    zgadza sie meg_s - W Panu Tadeuszu jest duzo opisu przyrody i faktycznie dość
                                                    ich dużo - chyba mam już maleńką sklerozę :))
                                                    Opisy Mickiewicza są wspaniałe
                                                    to pamiętam najbardziej
                                                    Tu przerwał, lecz róg trzymał: wszystkim się zdawało,
                                                    Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało.

                                                    Ale jednak nie ma jak zachód słońca na żywo
                                                    lecę - meg_s , pozdrawiam
                                                  • annak12 Re:zachód słonca to poezja :) 20.06.05, 18:15
                                                    meg_s napisała:

                                                    > wydaje mi się, że "Pan Tadeusz", poza tym 13-zgłoskowiec (pierwszą linijkę
                                                    źle
                                                    > zapisałam), ale jak wspomniałam - to było dość dawno :)

                                                    Masz rację meg_s, to z Pana Tadeusza.Pięknie opisany, przytoczę więc całość:


                                                    "Słońce ostatnich kresów nieba dochodziło,
                                                    mniej silnie,ale szerzej niż we dnie świeciło,
                                                    Całe zaczerwienione,jak zdrowe oblicze
                                                    Gospodarza,gdy prace skończywszy rolnicze,
                                                    Na spoczynek powraca.Już krąg promienisty
                                                    Spuszcza się na wierzch boru i już pomrok mglisty
                                                    Napełniając wierzchołki i gałęzie drzewa
                                                    Cały las wiąże w jedno i jakoby zlewa;
                                                    I bór czernił się na kształt ogromnego gmachu,
                                                    Słońce nad nim czerwone jak pożar na dachu;
                                                    Wtem zapadło do głebi;jeszcze przez konary
                                                    Błysnęło jako świeca przez okiennic szpary
                                                    I zgasło......

                                                  • hanys_hans Sezon ogorkowy ! 20.06.05, 18:53
                                                    Ales´cie sjechali z tymatu

                                                    • Sezon ogorkowy ! ------------> • zachód słonca to poezja :)

                                                    Ale tak to jusz je "Kaj kucharek szejs´c´........... tam zachód słonca i poezja :)

                                                    pyrsk_hanys_hans
                                                  • annak12 Re: Sezon ogorkowy ! 20.06.05, 19:04
                                                    hanys_hans napisał:

                                                    > Ales´cie sjechali z tymatu
                                                    >
                                                    > • Sezon ogorkowy ! ------------> • zachód słonca to poezja :)
                                                    >
                                                    > Ale tak to jusz je "Kaj kucharek szejs´c´........... tam zachód słonca i
                                                    poezja
                                                    > :)
                                                    >
                                                    > pyrsk_hanys_hans


                                                    Hanys ,przeważnie się kisi o zachodzie słońca a potem tak poetycznie smaczne
                                                    się konsumuje:))
                                                  • hanys_hans Sezoon ogoorkowy - Kiszynie ogoorkoow 20.06.05, 19:49
                                                    Kiszynie ogoorkoow.

                                                    Do kiszynio biere sie ogoorki s´wiyrze, s´redni wielkosci, twarde, bez
                                                    uszkodziyn´. Z plamami niy nadajoom sie bo pryndko ulegajoom zepsuciu. Zooute
                                                    dajoom mniyj cynny i dostateczinie trwauy produkt. Najbardzi trwaue soom te,
                                                    kere kisi sie w koon´cu sezoonu. Jezeli ogoorkoow niy idzie kisic´ w dniu
                                                    zbioru, a jes goroonco, nolezy je czimac´ w chuoodnym miejscu. Jezeli niy moomy
                                                    odpowiedniego pomieszczynio zalywoomy zimnoom wodoom. W tyn sposoob niy nalezy
                                                    pszechowywac durzy jak 12 godzin, bo stracoom na smaku.
                                                    Pszed zakiszyniym ogoorki myjymy, niy odcinajoonc ogoonkoow, W naczyniach
                                                    ukuodoomy jak najscislej warstwami pszekodajoonc lis´ami: kopru, chrzanu,
                                                    czornych porzyczek abo wisni noo i guoowka czosku.
                                                    Ulozoone ogoorki zalywo sie 3 — 5% roztworym soli i pszigniato z wiyrchu
                                                    ciynrzarym, tak co by byuy coukim zamoczoone w puynie. Jak sie jusz skoon´czy
                                                    wydzielanie gazoow, ogoorki szczelnie zamykoomy; beczki pszechowuje sig w zimnym
                                                    miejscu. We ciepuym pomieszczyniu przekiszajoom sie i soom niytrwaue. Pszeciw
                                                    plesni kuadziymy woreczki z czornoom gorczycoom w ilosci 40—50 g na jedna 120
                                                    litrowo beczka.

                                                    pyrsk_hanys_hans
                                                  • rita100 Re: Sezoon ogoorkowy - Kiszynie ogoorkoow 20.06.05, 21:02
                                                    To takie zawodowe kiszenie, a amatorskie kiszone ogórki są na szybko i zjadane
                                                    zazwyczaj w ciagu trzech dni. A wiec małe naczyńko gliniane, układamy ogoreczki
                                                    płasko, jeden przy drugim, uciskamy ile wlezie, pózniej kpru dodajemy , chrzam
                                                    i to wszystko zalewamy gorącą osoloną wodą, przykrywamy deseczką drewniana ,
                                                    kładziemy kamień i czekamy. Juz na drugi dzień zdatne ogóreczki sa do
                                                    konsumpcji. Najlepsze sa takie półkiszone, chrupiące. Smacznego :)

                                                    Co do skierowania watku w stronę poetycznego zachodu słońca to takie było
                                                    usprawiedliwione czakanie na sezon ogórkowy , takie czekanie jak na
                                                    Gogota ;)))))
                                                  • rita100 Re: Sezoon ogoorkowy - Kiszynie ogoorkoow 20.06.05, 21:14
                                                    www.hennek-homepage.de/schlesien/heiligeberge.htm
                                                    Ballest - a gdzie są takie piękne tereny ?
                                                    Pejzaż nadzwyczaj urokliwy,szczególnie to zalesione wzniesienie i pola, tylko
                                                    wziąść kosę w rękę i kosić te cudowne łaki.
                                                    Widziałes sliczne bławatki, mnóstwo i ani jednego kąkola ;))))
                                                    14 kaczuszek, a pózniej jakiś spalony kawałek lasu, no nie zbyt piękne -
                                                    następnie przydrożne kapliczki i te domki drewniane na 9-ym zdjeciu. Takiego
                                                    układu jeszcze nie widziałam, specyficzny układ domków. I staw. Fajne zdjęcia.
                                                  • hanys_hans Re: Sezoon ogoorkowy - Kiszynie ogoorkoow 20.06.05, 21:23
                                                    rita100 napisała:

                                                    > www.hennek-homepage.de/schlesien/heiligeberge.htm
                                                    > Ballest - a gdzie są takie piękne tereny ?
                                                    > Pejzaż nadzwyczaj urokliwy,szczególnie to zalesione wzniesienie i pola, tylko
                                                    > wziąść kosę w rękę i kosić te cudowne łaki.
                                                    > Widziałes sliczne bławatki, mnóstwo i ani jednego kąkola ;))))
                                                    > 14 kaczuszek, a pózniej jakiś spalony kawałek lasu, no nie zbyt piękne -
                                                    > następnie przydrożne kapliczki i te domki drewniane na 9-ym zdjeciu. Takiego
                                                    > układu jeszcze nie widziałam, specyficzny układ domków. I staw. Fajne zdjęcia.

                                                    Wszysko piyknie fajnie, pjync´ razy zech pszeglondnyu te uobrozki ale zodnego
                                                    uogoorka ech tam niyznod.
                                                  • hanys_hans Re: Sezoon ogoorkowy - Kiszynie ogoorkoow 20.06.05, 21:17
                                                    rita100 napisała:

                                                    > Co do skierowania watku w stronę poetycznego zachodu słońca to takie było
                                                    > usprawiedliwione czakanie na sezon ogórkowy , takie czekanie jak na
                                                    > Gogota ;)))))

                                                    Sezon ogoorkowy zaczyno sie pszeca w lutym!

                                                    Piszoonc "Irak to nie Izrael" byliscie jusz blank blisko tych uogoorkoow
                                                  • rita100 Re: Sezoon ogoorkowy - i browarkowy 22.06.05, 21:35
                                                    Kieliszki z lodu proszę :)
                                                    A więc chodzi o to, że dwóch kudzi z Olsztyna nie znosiło ciepłej
                                                    wódki i wymyslili kieliszki z lodu. Pomysł opatentowali, za produkcje się
                                                    wzieli i mamy efekty w postaci dużej ilości zamówień, szczegolnie przez
                                                    internet. Takie kieliszki z lodu to pomysł na skalę światową.
                                                    Czyż nie wspaniały pomysł, pić sobie wódeczkę w kieliszeczkach z lodu ?
                                                    Lub pifko w kuflach lodowych :)
                                                  • hanys_hans Sezoon ogoorkowy - Gdzie smalec, gdzie ogórki 22.06.05, 22:00
                                                    Gdzie smalec, gdzie ogórki
                                                    Głosowanie nad kandydatem SLD w wyborach było tylko formalnością. Organizatorzy
                                                    przewidzieli zresztą jednogłośne poparcie dla Kwaśniewskiego, skoro to jego
                                                    fotografię umieszczono na odwrocie kart wyborczych.
                                                    Rozentuzjazmowana publiczność doczekała się nagrody. Tuż po głosowaniu
                                                    prezydencka para ruszyła w tłum. Osobno Aleksander Kwaśniewski, osobno małżonka.
                                                    Autografy rozdawali też otoczeni wianuszkiem wielbicieli Leszek Miller, Marek
                                                    Borowski, Marek Siwiec. I tylko gościa konwencji, Aleksandra Małachowskiego,
                                                    nikt nie niepokoił.
                                                    Główni bohaterowie imprezy byli wszędzie. Zamienili kilka słów ze zwolennikami,
                                                    pozowali do wspólnych zdjęć, ściskali dłonie. - Za pięć lat to Jola będzie
                                                    kandydowała - uświadamiał młodszą koleżankę działacz ZSMP.
                                                    Tymczasem na schodach grał kwintet jazzowy, w kuluarach kłębiły się zespoły
                                                    ludowe. - E, dziennikarz, spróbuj naszego smalcu! - zachęcała zażywna
                                                    reprezentantka Warmii i Mazur. - Bo najlepsze ogórki w Polsce to mają na Dolnym
                                                    Śląsku, ale smalec to u nas.


                                                    www.nowe-panstwo.pl/archiwum/24-25/238_9_wydarze_koncert_na_dwoje.htm
                                                  • ritta100 Re: Sezoon ogoorkowy - Kiszynie ogoorkoow 22.06.05, 22:09
                                                    och to wspaniałe kiszenie ogórków! Mam tyle cudownych wspomnień z poprzednich
                                                    lat! Uwielbiam ten zapach kopru i te obrzędy prawie magiczne - to wszystko
                                                    nastraja mnie sentymentalnie ale i radośnie! A przecież wiecie jak kocham
                                                    tańczyć! Polecam wam Kochani pare wspaniałych utworów do tańca i do posłuchania!
                                                    To cudownie, że mogę się z wami podzielić tą ucztą!


                                                    www.bayerfull.com/solenizant.asp
                                                  • rita100 Re: Sezoon ogoorkowy - Kiszynie ogoorkoow 22.06.05, 22:11
                                                    "Rozpoczął jednak przewodniczący SLD, i to rozpoczął z górnego C. - Wolność,
                                                    równość, sprawiedliwość, tolerancja! Tak określiliśmy na I kongresie SLD świat
                                                    naszych socjaldemokratycznych wartości - przypominał Leszek Miller i roztoczył
                                                    wizję państwa, które chce zbudować lewica. Będzie to "kraj, w którym śmietniki
                                                    służą do gromadzenia śmieci, a nie szukania pożywienia czy porzucania
                                                    noworodków, kraj bezpiecznych ulic i spokojnych domów". Gdy zapowiedział, że
                                                    zbudują "państwo świeckie", dostał burzliwe brawa."

                                                    A gdzie są najlepsze gruszki na wierzbie ?
                                                    Ja wiem :)