Dodaj do ulubionych

Glywice kontra Katowice

11.03.07, 17:46
Chór skrzywdzonych
Michał Smolorz2007-03-09, ostatnia aktualizacja 2007-03-09 12:01
Przez Śląsk i Zagłębie niesie się krzyk protestu, lud ręce załamuje,
dziennikarze alarmują, prezydenci i radni wygłaszają płomienne przemowy,
farorze biją w dzwony trwogi... Wszystko dlatego, że miasto Gliwice
bezczelnie, wbrew wszystkim i bez pytania nikogo o zdanie, postanowiło
wybudować sobie nową wielką halę widowiskowo-sportową. Dawno nie widziałem
takiego frontu odmowy, jaki skrzyknięto w tej sprawie: kto to widział,
przecież ta hala będzie konkurencją dla katowickiego Spodka, po co nam to,
komu potrzebne dwie hale w regionie - et cetera, et cetera...

Nie jestem gliwickim lobbystą, jestem katowiczaninem, też zależy mi na dobrej
kondycji Spodka, a mimo to pytam: czy wam się, ludzie kochani, w głowach
pomieszało? O co to larum? W imię jakich racji te protesty? Przecież to
kolejny bolszewizm najwyższej próby, chęć administracyjnego blokowania
inwestycji, którą samorządna gmina, zapewne w sposób dobrze przemyślany, chce
postawić na swoim terenie. I ma do tego święte prawo, więc przestańmy się w
to wtrącać. A że wyciąga ręce po unijne dotacje? To też jej prawo, podobnie
jak każdego innego miasta. Po to zaprowadziliśmy w 1990 roku samorząd
lokalny, żeby sam określał, co dla niego najlepsze. Jeśli istotnie Gliwice
chcą przejąć klientelę Spodka, to może lepiej zastanowić się, jak ofertę
Spodka uatrakcyjnić, a nie urzędowo blokować konkurencję. Niewykluczone, że
oferta katowickiej hali jest po prostu kiepska, skoro klienci mogą pójść za
miedzę.

W historii mamy wiele przykładów sąsiedzkiej rywalizacji, która przyniosła
kapitalne efekty. Wystarczy przywołać to, co stało się na Górnym Śląsku po
1922 roku. Po obu stronach polsko-niemieckiej granicy konkurujące z sobą
miasta zaczęły się gwałtownie rozwijać, władze zapraszały najlepszych
architektów i urbanistów, kusiły inwestorów, prześcigały się w ułatwieniach
gospodarczych. Po polskiej stronie Katowice i Chorzów, po niemieckiej zaś
trójmiasto Zabrze-Bytom-Gliwice nigdy wcześniej w swej historii nie zyskały
tyle w tak krótkim czasie. Takie przykłady można mnożyć. Oczywiście tam u
źródeł leżała czysto polityczna rywalizacja między Polską a Niemcami, więc
łatwiej było o państwowe inwestycje, ale skutki były dla tych miast wyłącznie
pozytywne.

Uczestnicy debaty, jaka od kilku tygodni toczy się na łamach "Gazety",
bezlitośnie potraktowali Katowice jako stolicę województwa. Słabości miasta
zostały konsekwentnie i trafnie wypunktowane - większość z nich trudno
zanegować, są widoczne gołym okiem. I nie pomoże obrażanie się na
rzeczywistość, tylko trzeba zakasać rękawy i brać się do roboty, aby to
zmienić. A nam marzy się metoda polskiego piekiełka: sąsiad kupił sobie nowe
i piękne auto, więc my - zamiast wziąć dodatkowe nadgodziny i kupić sobie
jeszcze lepsze - piszemy donos do urzędu skarbowego, a wieczorem bierzemy
gwóźdź i rysujemy mu karoserię od przedniego błotnika do tylnych drzwi. Bo
czymże jest próba administracyjnego zablokowania gliwickich inwestycji, jak
nie takim donosem na sąsiada, który sobie lepiej radzi? W Gliwicach mieszka
blisko 200 tys. ludzi, więcej niż w wielu miastach wojewódzkich. Wybrali
sobie samorząd, który ma określoną wizję rozwoju i od lat ją konsekwentnie
realizuje. Katowiczanie również wybrali samorząd, który też realizuje własną
wizję. Nie miejmy teraz pretensji do sąsiadów, że być może wybrali lepiej.
Nie imputujmy zarządowi województwa, że faworyzuje Gliwice, bo w imię jakich
racji ma odmawiać poparcia miejskiego projektu tylko dlatego, że ten projekt
nie podoba się konkurencji? Każdy dostał swoje miliony z unijnej kasy, każdy
inwestuje po swojemu. To właśnie jest samorząd. Pozwólmy więc ekipie
prezydenta Frankiewicza pracować na własny rachunek, a porządki róbmy na
własnym podwórku.


Obserwuj wątek
    • szwager_z_laband Re: Glywice kontra Katowice 11.03.07, 17:50
      a mie jeszcze inksze pytanie prziszuo do gowy - czymu niy przeznaczouo miasto
      piyniyndzy na reaktywowanie i odbudowa glywickego teatru?


      czi poniymiecki teatr we Glywicach niy je warty tych piyniyndzy?

      niy krytykuja tyj idei ze halom, ale niyrozumia czamu najprzod niy zrobic
      jednyj rzeczy do pozondku?
      • annak12 Re: Glywice kontra Katowice 11.03.07, 17:55
        Laband,oni te pieniądze z Unii dostaną na Podium.Nie mogą ich wykorzystać na co
        innego.
        • szwager_z_laband Re: Glywice kontra Katowice 11.03.07, 17:59
          to rozumia - na to je dostanom bo je na to zadeklarowali - ta inwestycja je ok

          mie ale zastanawio czamu niy zadeklarowali odbudowy teatru?
          • ballest Re: Glywice kontra Katowice 11.03.07, 18:23
            Pytan jest wiecej, ale uwazom, ze i tak za malo robia w Gliwicach, jak
            spojrzam na Malaga, Walencja, czy Barcelona, jak te miasta sie z UE pieniedzy
            wyglancowaly, to cos fantastycznego, myslam, ze Gliwice to tysz zrobiom!
            Katowice to wies i yno skuli pora Niemcow tak daleko zaszli, miasto bez RYNKU
            jest wsiom i koniec!
            • rybniker Re: Glywice kontra Katowice 11.03.07, 23:27
              Katowice to jest szajs.miato bajzli,cpunow i narkomanow.
              Nasz Rybni tez chca blokowac.Wymyslaja jakies zwiazki gornoslaskich miast itd
              Nie dejcie sie gliwiczoki !
          • annak12 Re: Glywice kontra Katowice 12.03.07, 08:46
            szwager_z_laband napisał:
            >
            > mie ale zastanawio czamu niy zadeklarowali odbudowy teatru?

            Laband samemu też można wspomóc,dołożyć cegiełkę
            www.um.gliwice.pl/index.php?id=65/1
            • szwager_z_laband Re: Glywice kontra Katowice 12.03.07, 10:54
              wiym Ana:)

              wiym tysz ze tyn teatr jako ruina mo i swoj urok, ale jak sie niymyla to ta
              fundacja chce wkoncu odbudowac teatr - bezto sie dziwia ze Glywice niy
              forszlagowauy tego projektu

              ps

              ale mozno mosz recht, mozno na koniec bydom i ta "hala" i teatr
              • szwager_z_laband Re: Glywice kontra Katowice 12.03.07, 11:17
                szkoda ze kalyndarium robot niyma dalyj prowadzone
                • ballest Re: Glywice kontra Katowice 12.03.07, 11:30
                  Ten tyjater powinni z wlasnych funduszy odbudowac a niy na UE czekac.
                  • szwager_z_laband Re: Glywice kontra Katowice 12.03.07, 11:33
                    niywiym, mom sam miyszane odczucie, z jednyj strony oba obiekty som poczebne, a
                    z drugyj to jak juz tyn teater zrobic to pozondnie - tak jak bou kedys
    • szwager_z_laband a Sosnowiec sie pcho 22.03.07, 18:27
      poczytejcie same:

      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35055,3992051.html
      • ballest Re: a Sosnowiec sie pcho 22.03.07, 19:28
        "Zygmunt Frankiewicz: Nie chcę narzucać swojego zdania, ale nazwa musi być
        krótka i treściwa. Silesia - jest trochę pretensjonalna, Katowice - tu znów nie
        wszyscy będą się z tym identyfikować. Najlepiej użyć słów Aglomeracja Śląska
        albo Konurbacja Śląska."

        He, krotkou nazwa "Aglomeracja Slaska" !!! - do tego bydzie zle wypowiadana
        przez zagranicznych gosci!
        Frankiewicz sie Silesii boji, czymu????

        a jak tyn olbrzym powstanie, to nie na dugo, bo juz chca miec mozliwosc
        wystapienia, a Polokom zodyn nie dogodzi, to wie od tera juz od dwoch lout
        tysz UE ;)))'
        • szwager_z_laband Re: a Sosnowiec sie pcho 22.03.07, 19:29
          Silesia je za mauo polsko chyba:)
          • ballest Re: a Sosnowiec sie pcho 23.03.07, 04:57
            Uo to se rozuazi Laband, za mauo polskou!
            ale gupota Frankiewicza nie znou granic, wierz mi!
          • ballest Re: a Sosnowiec sie pcho 23.03.07, 04:57
            Uo to se rozuazi Laband, za mauo polskou!
            ale gupota Frankiewicza nie znou granic, wierz mi!
    • szwager_z_laband dobry znak 04.04.07, 06:55
      Hala Podium powstanie w Gliwicach!
      Przemysław Jedlecki2007-04-03, ostatnia aktualizacja 2007-04-03 20:28
      Tomasz Pietrzykowski, wojewoda śląski, nie zawetuje budowy za unijne pieniądze
      hali Podium w Gliwicach. Zależy mu jednak na tym, by marszałek województwa
      doprowadził do końca budowę Muzeum Śląskiego i zadbał o inwestycje na terenach
      po kopalni Katowice
      Spór o budowę Podium w Gliwicach trwa od kilku miesięcy. Nowoczesna hala ma
      powstać dzięki 166 mln zł dotacji z Unii Europejskiej. Gdy będzie gotowa,
      będzie można tu organizować koncerty, mecze piłki nożnej, siatkówki i
      koszykówki, a nawet zawody lekkoatletyczne. Na widowniach zmieści się 15 tys.
      widzów.

      Jednak od samego początku pomysł gliwickich samorządowców był krytykowany m.in.
      przez urzędników z Katowic, wojewodę Tomasza Pietrzykowskiego i Witolda
      Naturskiego (PiS), radnego wojewódzkiego. Pojechał on nawet do Brukseli, by
      podzielić się z tamtejszymi urzędnikami swoimi wątpliwościami. Uważa bowiem, że
      inwestycja w Podium będzie stratą pieniędzy. Ale sam przyznaje, że nie zamierza
      już więcej głośno protestować. - Zrobiłem swoje. Reszta byłaby tylko
      pieniactwem - mówi.

      Wszystko wskazuje jednak na to, że właśnie zakończył się spór o Podium.
      Dowiedzieliśmy się, że wojewoda nie zamierza zawetować inwestycji. Nie chce już
      dłużej podsycać konfliktu, który, jego zdaniem, jest niepotrzebny.
      Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Pietrzykowski jest gotów pogodzić się z
      budową Podium, jeżeli uda się doprowadzić do powstania w Katowicach - także za
      unijne pieniądze - nowoczesnej siedziby Muzeum Śląskiego, Międzynarodowego
      Centrum Kongresowego oraz zostanie zagospodarowany pozostały teren po kopalni
      Katowice. Liczy bowiem na to, że nawet jeśli Gliwice będą miały świetną halę,
      to życie miejskie i tak wciąż będzie toczyło się w stolicy województwa.

      Wojewoda rozmawiał już o tym z Januszem Moszyńskim, marszałkiem województwa i
      orędownikiem budowy Podium, oraz Piotrem Uszokiem, prezydentem Katowic.
      Wiadomo, że politycy są zgodni co do tego, by na pokopalnianych gruntach
      pojawili się prywatni inwestorzy, dzięki którym będą mogły tu powstać galerie,
      puby, restauracje, a nawet eleganckie sklepy. Kilka tygodni temu proponował to
      także Krzysztof Mikuła, poseł PiS-u z Katowic. Zależy mu bowiem na tym, by to
      miejsce tętniło życiem i było chętnie odwiedzane przez mieszkańców.

      Moszyński nie ukrywa zadowolenia z takiego obrotu sprawy. Przyznaje, że
      wcześniej miał wątpliwości co do Muzeum Śląskiego, ponieważ były tylko
      pieniądze na budowę nowego gmachu. - Natomiast na rewitalizację reszty trzeba
      by co najmniej 50 mln euro. Zgadzam się jednak z tym, że szkoda czasu na
      kłótnie o to, co budować, a co nie. Cieszę się, że osoby, które miały uwagi co
      do Podium, nie chcą już o tym mówić - mówi marszałek.

      Przyznaje też, że odpowiada mu plan stworzenia na terenie kopalni Katowice
      miejsca, które będzie odwiedzane przez katowiczan. - Miasto tego potrzebuje i
      jest szansa to zrealizować, ściągając tu prywatny kapitał. Powiem szczerze,
      jeśli Katowice nie będą miały porządnej wizytówki, to ucierpi na tym całe
      województwo - dodaje Moszyński.


      • ballest Re: dobry znak 04.04.07, 07:08
        Fajnie, ze se tysz za Muzeum bierom, ale jak czytom, to wszystko w Polsce UE
        buduje.
        No ja sle to ze Poloki nic nie umiom, to wiymy juz od Sredniowiecza?;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka