Dodaj do ulubionych

A może by tak...

16.12.07, 12:22
A może by tak spróbować założyć sprawę w sądzie o szkalowanie na
forach gazety.pl
Ciekawe czy dałoby się to przeprowadzić i jaki byłby końcowy efekt.
Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • niemiec9 Re: A może by tak... 16.12.07, 12:30
      może być całkiem ciekawe

      A co na to Łukasz
    • annak12 Re: A może by tak... 16.12.07, 13:05
      broneknotgeld napisał:

      > A może by tak spróbować założyć sprawę w sądzie o szkalowanie na
      > forach gazety.pl
      > Ciekawe czy dałoby się to przeprowadzić i jaki byłby końcowy efekt.
      > Co o tym sądzicie?

      Tu w netykiecie jest coś takiego(nie cytujam) -jeśli czujesz się urażony,itp.
      zgłoś do admina,modreratora...Nie powinno się odpowiadać,efekty wiadome,mnozom
      se posty,tworzom nowe wontki.
      Szkryflajonc na forach stajemy se "publicznymi",kożdy nos moge czytać i
      ustosunkować se do naszej wypowiedzi.
      Jeśli czujemy se szkalowani,a nie reagujemy(do gazety),tylko dajemy contre,widać
      odpowiada to obydwom stronom,robiynie tyatru!Joł to tak odbierom,i niy chcam
      słyszeć fot zaczoł ,czy fto barzi!
      • ballest Re: A może by tak... 16.12.07, 13:09
        Jou je ZA TYM, BRONISLAWIE zrob to!
        Gratulacje, fantastyczny pomysl.
        Jesli Twoje wlasne wypowiedzi nazywosz skalowaniem!
        Wtedy cie nawet bych idiotom nazwac mogl, ale tego nie zrobiam, bo powod za blahy!
        • rita100 Re: A może by tak... NIE ! 16.12.07, 14:53
          Bronek, wyrzuć ten pomysł z głowy. Postaw sobie pytanie co Ci to da ?
          I ile czasu musisz poświęcić na taką zabawę i jakie koszty ponieść.
          Jedno jest pewne, że Ballest mimo takiego negatywnego stosunku do Ciebie, CIEBIE
          PROMUJE. Robi to po swojemu i w swoim znanym stylem. Nie zmienisz tego, a czego
          się nie da zmienić to trzeba się z tym pogodzić.

          Pozdrowienia dla Ballesta i Bronka.

          Niech żyje wolność
          wolność i swoboda
          niech żyje zabawa
          i popularność fraszkowa. :)
          • rita100 Re: A może by tak... NIE ! 16.12.07, 15:07
            Coś jeszcze mi się przypomniało, coś z filozofii, czy to nie Arystotelesa kopnął
            jakiś biegnący chłopaczek, a uczeń pyta się Arystotelesa: - Panie, nie podasz go
            do sądu ?
            Arystoteles odpowiedział:
            - A jakby ciebie kopnął osioł, to poszedłbyś z tym do sądu ?

            ;)))))
            • broneknotgeld Re: A może by tak... 16.12.07, 15:37
              No cóż, zacznę od swojego wątku - otwarłem tu przecież jeden
              zatytułowany "Ballest"
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=54533390&a=54533390
              Swój zarzut wyrażony w pierwszym poście podtrzymuję, jednak warto
              przeanalizować treść całego wątku i poszukać tam czegoś więcej.
              • rita100 Re: A może by tak... 16.12.07, 17:37
                Bronku, najważniejsze to spokój ducha, jeśli zaczniesz hop siup to wzmożysz
                emocje, a idą święta, idzie przepiękny czas , idzie Nowy Rok, a z nim nowe
                nadzieje. Czy chcesz się bawić w sądy i osądy ?
                Daj spokój, szklaneczka dobrego piwa lub winka i luz-bluz, bo życie jest
                krótkie. Każdy sam ocenia, co daje wyraz w głosowaniu i nie nam sądzić innych.
                Daj pokój, przymknij jedno oczko i rób swoje.
                • broneknotgeld Re: A może by tak... 17.12.07, 19:38
                  No tak, przecież ciągle "robię swoje".
                  Inni też coś do tego dokładają. Ostatnio "modny" stał się mój post z
                  pewnego wątku który warto jednak przeczytać w załości
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=61740554
                  • rita100 Re: A może by tak... 17.12.07, 19:50
                    Pozwól Bronek temu 'modnemu' postowi płynąć dalej. Kiedyś moda minie , wypłynie
                    inny post i wszystko dalej się będzie kręcić jak Perpetum Mobile.
                    A wgłębiać się w ten temat nie warto, chyba że ktoś ma na to ochotę.
                    Nie przejmuj się tak tym.
                    • broneknotgeld Re: A może by tak... 17.12.07, 22:43
                      "Prawie - robi wielką różnicę"
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=61914286
                      Zwłaszcza jak ktoś się wgłębi w ten wątek.
                      Jak zapewne wiesz, w pewnych kręgach jestem trochę znany. Może dość
                      wąskich: zawodowych, kolekcjonerskich, a nawet twórczych (ot
                      chociażby przykład "Fałszerstwa w sieci").
                      Jako ciekawostkę mogę Ci podać, że nawet muzeum w Olsztynie zwracało
                      się do mnie o pomoc w pozyskaniu ciekawych notgeldów, co częściowo
                      doszło do skutku.
                      Nie jestem przecież anonimowy nawet na tych forach.
                      Może właśnie dlatego nieco inaczej jednak to postrzegam.
                      • ballest Re: A może by tak... 17.12.07, 22:52
                        ;)

                        Tylko winny sie tlumaczy, Bronek!
                        • rita100 Re: A może by tak... 17.12.07, 22:54
                          ballest napisał:

                          > ;)
                          >
                          > Tylko winny sie tlumaczy, Bronek!

                          Ballest, potrafisz zamieszać.....
                      • rita100 Re: A może by tak... 17.12.07, 22:53
                        Bronku - na prawdę, nie przejmuj się tym. Bez względu na wszystko jesteś tym
                        Bronkiem jakiego Cię ludzie widzą. Twoje notgeldy są niezwykle cenne
                        historycznie i cieszę się , ze wreszcie ktoś to dostrzegł, a szczególnie Olsztyn
                        gdzie bardzo ciekawa jest ich historia i bardzo ciekawe było wtenczas tam zycie.
                        Inflacja szła z taką siłą, ze jak chłop w jeden dzień sprzedał chałupę to na
                        drugi dzień za te pieniądze mógł kupić tylko krowę.
                        Najlepiej zrobisz jak zostawisz sprawę w spokoju i udawaj, ze tego nie widzisz i
                        nie słyszysz. To nie jest Twój problem, masz mnóstwo innych. Nikt waszej swary
                        nie bierze poważnie, a w każdym razie żaden poważny człowiek. Spij spokojnie,
                        całkiem spokojnie.
                        • sloneczko1 Re: A może by tak... 17.12.07, 23:01
                          Bronek,naprowdy sie niy przejmuj atakami Ballesta,te typy tak
                          majom;),jymu naprowdy je żol ,że musioł nasza ziymia opuścić,choć
                          bydzie tymu zaprzeczoł, a tam skond pochodzi je tak ślicznie,że
                          chyba jo nigdy bych stamtond niy poszła
                          • ballest Re: A może by tak... 17.12.07, 23:51
                            Hm, atakowac zaczon PAN BRONISLAW nie jou, ale slepota jest w Polsce choroba
                            powszechna!
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=73250564&wv.x=1&a=73441352
                            ale nie wszyscy slepi som!
                          • broneknotgeld Re: A może by tak... 18.12.07, 08:11
                            Słoneczko, wbrew pozorom nie tylko o mnie w tym chodzi.
                            W maju planuję IV Zlot Miłośników Śląskiej Fraszki i Rymowanki i
                            dotarł do mnie już dość niepokojacy sygnał.
                            Ja nie jestem anonimowy - nawet dla Ballesta, co warto podkreślić.
                        • broneknotgeld Re: A może by tak... 18.12.07, 08:05
                          Oj, Rito - jak widzisz temat przenoszony jest na inne fora
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=73250564
                          Ciekawe w jakim celu. Może właśnie uważna lektura tego wątku da
                          odpowiedź.
                          • broneknotgeld Re: A może by tak... 18.12.07, 08:21
                            To też coś z tego samego forum
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=73285151
                            Jak widać, wątki się mnożą.
                            • rita100 Re: A może by tak... 18.12.07, 20:09
                              Zostaw to w spokoju, poważni ludzie nie zajmują się oczernianiem.
                              A mam nadzieje , ze masz do czynienia z poważnymi ludzmi.
                              • broneknotgeld Re: A może by tak... 18.12.07, 20:29
                                Warto jednak przyjrzeć się bliżej i temu wątkowi
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=73292486
                                Niby podobny do tego na "Silesianie" jednak ma swoisty "smaczek".
                                Otóż Hanys-Hans (gospodarz forum z woli administarcji gazety.pl)
                                również zabrał się za specyficzne komentowanie wycinka mojego
                                tekstu, który w całości jest mu przecież znany. Tak więc idzie
                                śladem Ballesta. Wyraźnie widać że łączy ich metoda.
                                Do czego to ma prowadzić?
                                • ballest Re: A może by tak... 18.12.07, 20:41
                                  Nos laczy wszystkich yno jedno, ze nie widzymy milosci "Matki Polski" do
                                  Slonzakow, ta miloscia matka Polska chyba yno Ciebie i Arnolda otoczoua.
                                  "Autor: broneknotgeld☺ 12.05.07, 16:47
                                  Polska wom pszała a Ślonzek wadzioł?
                                  Ze tom odznakom byś se poradzioł"

                                  Slonsk nom do dzisiej nie wadzi, yno te Slonzoki, co Ta Matka Polska chwolom,
                                  czytej Ty a Arnoldzik!
                                • rita100 Re: A może by tak... 18.12.07, 21:09
                                  Cokolwiek będziecie jeszcze dyskutować i jakie przepychanki robić to musi się
                                  ktoś znaleźć co będzie milczał, wtenczas temat ucichnie, pójdzie w zapomnienie i
                                  sprawy nie będzie. Takie rozdmuchiwanie nie służy spokojowi waszemu.
                                  Jesli o mnie chodzi to z dyskusji się wycofuję, bo nie ma sensu. Nie interesuję
                                  sie tą stroną medalu i cokolwiek napiszecie nie wpłynie na mój stosunek do Was.
                                  • rita100 Re: A może by tak... 18.12.07, 21:16
                                    Rozumowo-logicznie przekraczacie fakty psychiczne w słowie i to nie jest
                                    dotarcie do prawdy ani subiektywna aktualność. To ma jedynie charakter wiedzy
                                    formalnej, która sama przez się nie rozstrzyga o materialnej prawdziwości
                                    głoszonych przez was twierdzeń. Dołączenie do słowa zmysłu poznawczego i
                                    psychologicznego ukierunkowania celowości przenosi poznanie ze sfery
                                    przypadkowosci, doraźności czy więc chaosu w ten wymiar.
                                    To, czym jest człowiek dopiero sie rozstrzygnie, i to w wolnych czynach samego
                                    człowieka. Tu na ziemi nie ma żadnej stacji, na której moglibyśmy sie zatrzymać
                                    i odpocząć w drodze ku wiecznosci.

                                    No jo !
                                    • ballest Re: A może by tak... 18.12.07, 21:49
                                      Rita, jou bydam musiou studiowac, zeby to zrozumiec, cos Ty tera skrysloua;)
                                  • broneknotgeld Re: A może by tak... 19.12.07, 00:37
                                    Nie bardzo Cie Rita teraz rozumiem.
                                    Czy sugerujesz mi abym przemilczał prawdę?
                                    To przecież niczego nie zmieni.
                                    Szczerze mówiąc zastanawia mnie coś, co określiłbym jako "politykę
                                    gazety.pl".
                                    Już kiedyś dyskutowałem na "FoF" o dopuszczanym szkalowaniu mojej
                                    osoby przez forumowiczów rudzkich. Autorytatywnie odpowiedziano mi,
                                    że to nie jest szkalowanie, a jedna z osób dopuszczajacych się tego
                                    zaraz potem została adminem forum (jakby w nagrodę).
                                    Oczywiście, można mi zarzucać, że na forach dyskusyjnych tworzę
                                    wątki literackie, co nie wszystkim się podoba, tym bardziej że piszę
                                    po śląsku. Swoją drogą, gdy na jednym z warszawskich forów napisano
                                    ksiażkę, to portal wręcz to reklamował i pomógł ją wydać w wersji
                                    papierowej.
                                    Cóż, nie uciekam przed odpowiedzialnością, nie ukrywam się za
                                    nickiem, więc siłą rzeczy wystawiam swoją osobę na krytykę.
                                    Jeśli jednak ktoś w tym posuwa się wręcz do matactwa, jak to
                                    wyraźnie widać w wątkach których linki tu podałem, to trzeba
                                    jednakoś interweniować, piętnując takie właśnie praktyki.
                                    Włączenie się Hanysa_Hansa w praktyki Ballesta właściwie mnie w tym
                                    utwierdza.
    • szwager_z_laband Re: A może by tak... 16.12.07, 17:32
      tera niyrozumia nic - uwazosz ze jak cie Ballest nazwou polskim
      slonzokym to to je obraza?

      abo o co idzie??
      • rita100 Re: A może by tak... 16.12.07, 17:38
        Nie wiem o co idzie, ale Bronek chce oliwić maszyny ;))))))
        • hanys_hans Re: A może by tak... 16.12.07, 17:48
          rita100 napisała:

          > Nie wiem o co idzie, ale Bronek chce oliwić maszyny ;))))))

          Kery mo w gowie olej tyn idzie na kolej
          Kery mo s´ruba tyn idzie na gruba
          a jak mo dwie, do PRG ;-)))
          • rita100 Re: A może by tak... 16.12.07, 17:56
            To jest szpas

            Kto ma w głowie olej, ten idzie na kolej - mówi stare polskie przysłowie,
            kompletnie już nieaktualne. Dziś obowiązuje inne - kto smaruje, ten jedzie.

            ;))))
            • hanys_hans Re: A może by tak... 16.12.07, 19:08
              rita100 napisała:

              > To jest szpas
              >
              > Kto ma w głowie olej, ten idzie na kolej - mówi stare polskie przysłowie,
              > kompletnie już nieaktualne. Dziś obowiązuje inne - kto smaruje, ten jedzie.


              W razie braku ajzynlaku szmarujymy teroom...
              >
              > ;))))
              • rita100 Re: A może by tak... 16.12.07, 19:30
                Toć byndziem terować a potym potaplamy w spirycie ;)))
                • ballest Re: A może by tak... 16.12.07, 19:48
                  Rita, wiysz co boli Bronislawa?
                  Ze wylansowano go na najbardzi znanego wspolczesnego Slonzaka a sie dowiadujemy,
                  ze jest potomkiem Powstanca "Slonskiego" z Wielkopolski.
                  ( Ballestrem chciou takim po pysku wystrzylac) do tego ta tradycja gorolskou
                  dali propaguje, piszac bzdury , ze Polska Slonsk kochou, a Slonzacy ji wdzieczni
                  nie sa!

                  Bronislawie, idz se utop.
                  Nawet kazdy polski syndzia sie z Ciebie lachou bydzie.
                  Se pomysli, jaki PRYMITYWNY musi byc tyn gorolski Slonzok, ze z takym antragiem
                  tu wloz!
                  ;)
                  • rita100 Re: A może by tak... 16.12.07, 20:10
                    ballest napisał:

                    > Rita, wiysz co boli Bronislawa?

                    hehe, Sęk w tym , ze Bronka nic nie boli tylko ty robisz hopsiupy, bo nie
                    zgadzasz się z werdyktem plebiscytowym. Szukasz dziury w całym.
                    Prowokujesz !
                    A Polska coraz bardziej kocha Slonsk, bez względu na wasze zwady. Może nawet w
                    tym jest jakiś urok ?
                    Uważasz, że Polakom zabronione jest kochać Slonsk, że Niemcy tylko mogą ?
                    Przecież na Slonsku różnie bywało.
                    • ballest Re: A może by tak... 16.12.07, 20:34
                      > hehe, Sęk w tym , ze Bronka nic nie boli tylko ty robisz hopsiupy, bo nie
                      > zgadzasz się z werdyktem plebiscytowym.

                      Oj Rita wlasnie, ze sie z werdyktem zgadzam! tylko sie zastanawiam jak do skutku
                      doszedl
                      RAS ale nie ma mozliwosci domagania sie wlasnej narodowosci, jak najslynniejszy
                      Gornoslazak sie sam Polakiem okresla.
                      • rita100 Re: A może by tak... 16.12.07, 21:42
                        > Oj Rita wlasnie, ze sie z werdyktem zgadzam!

                        Miło to słyszeć :)

                        Ballest, pocieszny jesteś - to znaczy RAS to sami Niemcy ?
                        Czy autochtoni Slonska to też sami Niemcy ?
                        Czy aby polscy Slonzacy mają miejsce w Twoim Slonsku ?
                        • meg_s Re: A może by tak... 19.12.07, 05:30
                          rita100 napisała:
                          > Ballest, ....
                          > Czy aby polscy Slonzacy mają miejsce w Twoim Slonsku ?

                          nie Rita, nie mają
                          na samiusieńkim początku naszych forumowych dyskusji (to już wiele lat)
                          od czci i wiary odsądził moich przyjaciół którzy czują się Ślązakami z krwi i
                          kości ale nie chcą mieć nic wspólnego z Niemcami,
                          zresztą wtedy i Szwager nie pozostawał w tyle w takiej opinii

                          widzę jednak pewien postęp - bo zwrot którego wtedy użyłam "Ślązacy polskiej
                          opcji" wszedł do użycia, a wtedy obaj twierdzili że takiego zjawiska nie ma
                          prawa w ogóle być
                          • ballest Re: A może by tak... 19.12.07, 07:29
                            Meg, maja, maja, czymu nie, tylko niech nie pisza, ze nasz "Matka Polska"
                            kochala, bo to tylko obludniki robia.
                            Gdzie napisalem, ze Bronislaw, ma sie ze Slaska wynosic, ja tylko wstawiam to co
                            ona sam skreslil, nic wiecej.
                          • broneknotgeld Re: A może by tak... 19.12.07, 09:26
                            Oj, Meg, poruszasz jednak nieco odmienny temat.
                            Ja mam w Niemczech rodzinę i wiem, że część krewnych zagląda na te
                            fora. Polecam im zwłaszcza te które sam prowadzę.
                            • rita100 Re: A może by tak... 19.12.07, 19:56
                              Zgadzam się Meg_s, zostaje jedno wyjście, ktoś komuś musi ustąpić, a jest takie
                              polskie przysłowie.
                              Nie ma innego wyjścia. Inaczej można walczyć ze sobą w nieskonczoność.
                              • ballest Re: A może by tak... 19.12.07, 19:59
                                Rita juz downo uech ustompiou!
                                ;)
                              • broneknotgeld Re: A może by tak... 19.12.07, 20:00
                                Inaczej wkroczy w to po prostu prawo, ot i wszystko.
                                • rita100 Re: A może by tak... 19.12.07, 20:06
                                  Spaziedlizie, rychtyczno łuczto »¸¸.•*¨`•» dajcie sobie spokój :)
                                  • broneknotgeld Re: A może by tak... 19.12.07, 20:45
                                    Rita, temat jest poważniejszy niż się wydaje.
                                    Generalnie dotyczy etyki, prawa, netykiety na forach.
                                    Przykład może iść nawet z góry.
                                    Przez dwa lata funkcjonowało tu sobie forum zatytułowane "Ruda
                                    Śląska bez Bronka-Gelda". Taki tytuł zaakceptowała administracja
                                    forum. Może podobnie zaakceptowałaby tytuł "Nie dla Żydów".
                                    Jako rudzianin dostrzegam w tym pewne podobieństwo.
                                    Zajrzyj z kolei na istniejące ciągle forum
                                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49089
                                    Już sam tytuł jest swoistą prowokacją zaakceptowaną przez
                                    administrację, więc trudno się dziwić treści.
                                    Tu z kolei neutralny tytuł
                                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34517
                                    Lecz przecież dobrze wiesz na czym te forum wręcz "żerowało" gdy
                                    było w fazie rozwoju.
                                    Trudno się więc dziwić, że rodzą się i takie konflikty w których
                                    anonimowi forumowicze bezpardonowo mataczą aby jakoś zaatakować tych
                                    którzy starają się na tych forach coś pozytywnego przekazać, nie
                                    skrywając przy tym jakoś szczególnie swojej tożsamości.
                                    • ballest Re: A może by tak nie klamac, Bronislawie 20.12.07, 14:29
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=73250564&wv.x=1&a=73480921
                                      • broneknotgeld Re: 20.12.07, 15:23
                                        A to ci wsparcie.
                                        Trefioł swoj na swojego - gratuluja Ballest.
                                • ballest Te grozby Bronka sa smiychu warte 19.12.07, 20:42
                                  No to zrob to bez prawo, jak nie chcesz pokoju!
                                  - a nie becz na forum, bo se zachowujesz jak syneczek uot mamusi co do kauuze
                                  wleciou !
                                  Nastympny roz nie pisz glupot na forum, jakis to wielko POLOK je, to ci zodyn
                                  nic niczego nie przeciepnie!
      • ballest Re: A może by tak... 16.12.07, 19:50
        szwager_z_laband napisał:

        > tera niyrozumia nic - uwazosz ze jak cie Ballest nazwou polskim
        > slonzokym to to je obraza?
        >
        > abo o co idzie??

        ;) Laband polskou gupota nie znou granic! Bronislaw jest tego najlepszym dowodem?
        • sloneczko1 Re: A może by tak... 16.12.07, 20:10
          Rita mo recht:) Ballest promuje Bronka tymi wpisami;)
          • rita100 Re: A może by tak... 16.12.07, 20:17
            Wszyscy o tym wiedzą, więc niem co się tak nerwować, tak było od wieków na Slonsku.
            www.youtube.com/watch?v=aqIKVEh9BPI&feature=related
            Dajcie sobie na luz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka