Dodaj do ulubionych

szukomy Iwona

20.02.08, 21:17
2 dni temu, między godz. 1 a 4 nad ranem zaginęła Iwona Walczak.
Była ubrana w granatowy dres i białe buty, miała na sobie beżową
kurtkę, prawdopodobnie była osłabiona. Osoby, które wiedzą coś o
losie Iwony prosimy o kontakt z rodzicami zaginionej - tel 511 418
959 lub policją nr 112.


www.wgliwicach.pl/images/articles/ivonafz5.png
Obserwuj wątek
    • gryfny Re: szukomy Iwona 28.02.08, 16:44
      prawie jom szukali w Polsat,dosc tajemniczo to pokozali
      • szwager_z_laband Re: szukomy Iwona 28.02.08, 17:23
        i co tam padali cos wiyncyj?
        • ballest Re: szukomy Iwona 28.02.08, 17:32
          wszyndzie jom szukajom, a uona se napewno w jakis melinie schowala!
          • szwager_z_laband Re: szukomy Iwona 28.02.08, 17:35
            jo sie boja o cos gorszego ...
        • gryfny Re: szukomy Iwona 28.02.08, 17:34
          nikt nie wie po pierona w nocy kas poszla
          • szwager_z_laband Re: szukomy Iwona 28.02.08, 17:36
            to je tyn gupi wiek - my niy byli lepsze ...
    • sss9 Re: znaleźliście już? 28.02.08, 18:02

      • ballest Re: znaleźliście już? 29.02.08, 22:21
        niy, a tys jom znod?
        • rita100 Re: Piotruś Pan znajdzie 29.02.08, 22:50
          youtube.com/watch?v=zvbKKKADN3g
    • szwager_z_laband Re: szukomy Iwona 01.03.08, 12:50
      Państwo Walczakowie niecierpliwie czekają na powrót córki
      wczoraj
      Wyszła niespodziewanie, w środku nocy. Rodzice nie mogą uwierzyć,
      bo jest wzorową uczennicą, nie sprawiającą żadnych problemów córką.
      Mowa o 17-letniej Iwonie Walczak z Sośnicy. Szukała ją i szuka
      nadal - nie tylko rodzina, ale i znajomi, przyjaciele, cała szkoła.
      Wszystkie parafie. Do chwili zamykania numeru naszej gazety wieści o
      Iwonie wciąż nie było.

      Rodzina Walczaków z gliwickiej Sośnicy od wtorkowego ranka odchodzi
      od zmysłów - wówczas bowiem okazało się, że 17-letnia Iwona Walczak
      zniknęła z domu. Świetna uczennica, trenowała piłkę ręczną - jej
      rodzice twierdzą, że nie miała żadnych kłopotów, ani powodów, by
      uciekać z domu.

      - Ostatni raz widziałam ją po 12. w nocy, oglądała telewizję. To
      było 19 lutego - mówi zrozpaczona matka, Alina Walczak. - Obudziłam
      się dwadzieścia po czwartej nad ranem. Telewizor był włączony. Iwony
      jednak nie było w domu.

      gliwice.naszemiasto.pl/zdjecie/823630_40_1.html
      • ballest Re: szukomy Iwona 01.03.08, 14:59
        Laband, uony zodyn nie porwou, sama poszua!
    • gryfny Re: Iwona(*) 04.04.08, 16:17
      www.tvn24.pl/-1,1544767,wiadomosc.html
      • socer-schlesier Re: Iwona(*) 04.04.08, 16:43
        No niestety.
    • olandi1 Re: szukomy Iwona 04.04.08, 17:52
      szwager_z_laband napisał:

      > 2 dni temu, między godz. 1 a 4 nad ranem zaginęła Iwona Walczak.
      > Była ubrana w granatowy dres i białe buty, miała na sobie beżową
      > kurtkę, prawdopodobnie była osłabiona. Osoby, które wiedzą coś o
      > losie Iwony prosimy o kontakt z rodzicami zaginionej - tel 511 418
      > 959 lub policją nr 112.
      >
      >
      > www.wgliwicach.pl/images/articles/ivonafz5.png

      To było w TVS
      www.tvs.pl/index.php?id_materialu=32
      Warto łobejrzeć
      • socer-schlesier Re: szukomy Iwona 04.04.08, 18:18
        Z ta matka pracuje w jednym zakladzie.Te zaginiona dziewczyne znalazly dwie male dziewczynki.
        • gryfny Re: szukomy Iwona 04.04.08, 19:17
          socer-schlesier napisał:

          > Z ta matka pracuje w jednym zakladzie.Te zaginiona dziewczyne
          znalazly dwie ma
          > le dziewczynki.
          das noch, trauma do dziolszek
        • ballest Re: szukomy Iwona 04.04.08, 20:13
          myslam, ze tego mordercy znejdom!
          • gryfny Re: szukomy Iwona 04.04.08, 21:26
            www.tvn24.pl/1,251,8,42382568,115200938,4724632,0,forum.html
            • sloneczko1 Re: szukomy Iwona 05.04.08, 02:33
              około godz.16 jom znodli i niy były to jake małe dziewczynki,tych
              co jom znodli przesłuchiwano do nocy,to niy jest ponoć piyrwszo
              dzioucha co jom w tyj dzielnicy zamordowano w ostatniym czasie:(--w
              każdym razie tak tam godajom
              • sloneczko1 Re: szukomy Iwona 06.04.08, 11:38
                Sośnica wstrząśnięta makabryczną zbrodnią
                Jacek Madeja2008-04-04, ostatnia aktualizacja 2008-04-04 21:24

                Cała Sośnica szukała Iwony Walczak ponad miesiąc. Dziewczynę
                znaleziono zakopaną kilkadziesiąt metrów od bloku, w którym
                mieszkała.

                Fot. Grzegorz Celejewski / AG
                Wzburzeni mieszkańcy Sośnicy w miejscu, gdzie znaleziono
                zwłokiCiało Iwony znalazła grupa nastolatków w czwartkowy wieczór.
                Zaniepokoił ich dławiący zapach. Po chwili zauważyli rękę i kawałek
                spodni wystające spod warstwy piachu. Zwłoki leżały pod schodami na
                tyłach przychodni. - Od razu pomyśleliśmy, że to Iwona. Od miesiąca
                szukała jej cała dzielnica - opowiadał jeden z chłopaków.

                Przychodnia to sam środek osiedla. Dookoła szkoła, pawilony
                handlowe i bloki. Mieszkają tu głównie górnicy z pobliskiej kopalni
                Sośnica. W piątek mieszkańcy przychodzili, żeby zobaczyć miejsce,
                gdzie znaleziono zwłoki dziewczyny. I w milczeniu kręcili głowami. -
                To musiał ktoś od nas zrobić, z Sośnicy - zastanawiali się. Nie
                wierzyli, że mogła leżeć tutaj od 19 lutego, dnia, w którym
                zniknęła.

                - Przecież tu się przez cały czas ludzie kręcą, psy biegają. Nie da
                rady, ktoś by ją wcześniej znalazł. Pewnie dopiero teraz morderca
                podrzucił ciało - mówili. - Jeszcze tak się złożyło, że w tym samym
                dniu w kościele była msza za jej odnalezienie. To nie może być
                przypadek - spekulowali inni.

                - Młoda, ładna była. Znałem ją z widzenia. Nie rozumiem, jak można
                dziewczynę zaszlachtować i porzucić jak zwierzę. Na dodatek w takim
                miejscu, że rodzice patrzą na to z okien - nie mógł uwierzyć Karol
                Herman, który mieszka dwa bloki dalej od Walczaków.

                Iwona zniknęła w nocy z 18 na 19 lutego. Ostatnia widziała ją
                matka. Po północy nastolatka oglądała telewizję. Nad ranem
                telewizor wciąż grał, ale Iwony już nie było. W pokoju zostawiła
                telefon i osobiste drobiazgi, jakby wybiegła w pośpiechu. Rodzice
                podejrzewali, że w środku nocy zadzwonił jakiś znajomy i Iwona
                zeszła do niego.

                - Ona nie była z tych, co to wychodzi w środku nocy do chłopaka.
                Spokojna, zwykła dziewczyna - nie dowierza Rafał Rychcik, który
                mieszka w sąsiedniej klatce.

                - Solidna uczennica. Nie sprawiała żadnych kłopotów. Bez problemu
                potrafiła pogodzić naukę z treningami piłki ręcznej - potwierdza
                Grażyna Gawol, dyrektorka Zespołu Szkół Ekonomiczno-Technicznych, w
                którym uczyła się nastolatka.

                Rodzice i przyjaciele Iwony przez cały czas wierzyli, że dziewczyna
                żyje. Wspólnie rozklejali plakaty ze zdjęciem nastolatki. Uczniowie
                i nauczyciele razem z policją przetrząsali osiedlowe zakamarki. -
                Przez cały czas wierzymy, że to nie jest Iwona. Policja też jeszcze
                tego nie potwierdziła - przekonuje jedna z nauczycielek.

                - To najprawdopodobniej Iwona Walczak. Choć na razie wiemy tylko,
                że rysopis i ubranie się zgadza - informuje Marek Słomski z
                gliwickiej policji. Nie wiadomo też, w jaki sposób zginęła
                dziewczyna. Na ciele nie znaleziono bowiem żadnych śladów
                wskazujących na przyczynę śmierci. - Śledztwo trwa. Musimy poczekać
                na wyniki sekcji zwłok - zastrzega.

                Rodzice Iwony nie mają złudzeń, że za przychodnią znaleziono ich
                córkę. - Widziałem ją i nie mam żadnych wątpliwości. Po tym, co
                zobaczyłem, nie jestem w stanie nic więcej powiedzieć - mówi
                łamiącym głosem Kazimierz Walczak, ojciec Iwony.




                Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
                • ballest Re: szukomy Iwona 09.04.08, 09:09
                  Szkoda Ty dziouchy, myslam ze tych mordercow chycom!
                  • sloneczko1 Re: szukomy Iwona 09.04.08, 23:08
                    ponoć jusz majom,i to somsiod bou;)
                    • szwager_z_laband Re: szukomy Iwona 10.04.08, 06:17
                      skond wiysz?
                      • ballest Re: szukomy Iwona 10.04.08, 06:21
                        Laband, ona znou 1000 ludzi z Sosnicy!
                        • szwager_z_laband Re: szukomy Iwona 10.04.08, 12:11
                          tako klachula je?

                          ;)
                          • ballest Re: szukomy Iwona 10.04.08, 12:57
                            Za ta klachula, to uona cie se porzyczou;)
                            - tam kaj robi, tam se spotykou z wieloma ludzmi;)
                            • szwager_z_laband Re: szukomy Iwona 10.04.08, 12:57
                              przeca wia:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka