ballest
11.05.09, 12:35
Do tego uzywaja zabronionego fosforu:
"Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cywile
Afgańscy lekarze i działacze praw człowieka twierdzą, że w
zeszłotygodniowej, najkrwawszej od 2001 r. masakrze ludności
cywilnej była używana broń fosforowa. Świadczą o tym straszliwe
poparzenia, jakich doznali mieszkańcy wiosek zbombardowanych przez
amerykańskie samoloty.
Według przedstawicieli afgańskich władz w jednej z wiosek w powiecie
Bala Baluk w zachodniej prowincji Farah zginęło ponad stu cywilów,
głównie dzieci, kobiet i starców, którzy ukryli się tam przed
walkami talibów z rządowym wojskiem. Prezydent Hamid Karzaj
twierdzi, że zginęło 120-130 osób. Przedstawiciele lokalnych władz
zapewniają, że sporządzili imienną listę 147 zabitych. Jeszcze inni
zapewniają, że zginęło prawie 200 osób.
Amerykańscy wojskowi, którzy do soboty zaprzeczali, by w Farah to
ich bomby zabiły cywilów, przyznali ostatecznie, że w walkach
zginęli zwykli wieśniacy. Liczbę 100 zabitych uważają jednak za
grubą przesadę i podkreślają, że nie sposób ustalić, ilu zginęło
wieśniaków ani kto ich zabił - amerykańskie bomby czy talibowie?
Do tragedii doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. W poniedziałek
pół tysiąca talibów zajęło kilka wsi w prowincji Farah, by zebrać od
chłopów kontrybucję na wojnę. Dokonali też publicznych egzekucji na
kilku Afgańczykach oskarżanych o szpiegowanie dla Amerykanów i
kolaborację z rządem z Kabulu. Posłane przeciwko talibom afgańskie
wojsko okazało się za słabe i wezwało na pomoc amerykańskie
samoloty. Przedstawiciele wojsk USA przyznają, że podczas nalotu
zrzucono 13 bomb na osiem domostw.
Amerykańscy wojskowi winą za zabitych w Bala Baluk obarczają
talibów, którzy według nich spędzili cywilów do wsi, by wykorzystać
ich jako żywe tarcze. Wcześniej twierdzili, że to sami talibowie,
wrzucając do domostw granaty, zabili wieśniaków, by zrzucić potem
winę na zachodnie wojska.
Wioskowy wódz Mohammad Naim Kadir zapewnia jednak, że we wsi Granaj
w ogóle nie było talibów, a w zbombardowanych domostwach ludzi
ukryli się właśnie po to, by uniknąć walk toczących się w sąsiednich
wsiach Gandżabad i Girani.
Tragedia w Farah była najkrwawszą masakrą afgańskiej ludności
cywilnej od inwazji wojsk USA jesienią 2001 r. Rok temu w
sąsiadującej z Farah prowincji Herat pod amerykańskimi bombami
zginęło ok. 90 cywilów. Amerykanie też zaprzeczali wtedy najpierw
śmierci cywilów, a potem winą za tragedię obarczyli talibów.
Powodem rosnącej liczby cywilnych ofiar jest wykorzystywanie
lotnictwa do walki z talibami. W piątek Karzaj zażądał, by
Amerykanie w ogóle zaprzestali powietrznych rajdów w Afganistanie. -
Tak się nie walczy z partyzantami. Czy w Ameryce też zrzucacie bomby
na dom, jeśli zakradł się do niego złodziej? Czy żeby zabić muchę,
strzelacie do niej z armaty? - wtórował prezydentowi gen. Nur-ul
Haq, przewodniczący parlamentarnej komisji obrony. Dowództwo
zachodnich wojsk w Afganistanie odparło w niedzielę, że w
Afganistanie nie da się prowadzić wojny bez użycia lotnictwa.
Afgańscy lekarze i działacze praw człowieka obawiają się, że w
walkach w Bala Baluk nie użyto zwykłych bomb i pocisków, ale
wypełnionych białym fosforem. Wskazują na to potworne oparzenia,
jakie lekarze stwierdzają u zabitych i rannych. - Nasi ludzie
rozmawiają z rannymi, by ustalić, czy doszło do użycia fosforu -
mówi Nader Naderi z Afgańskiej Niezależnej Komisji Praw Człowieka.
Biały fosfor rozpala się do temperatury ponad tysiąca stopni. Pali
się jasno i wydziela gęsty, biały dym. Stosowany jest do stawiania
zasłon dymnych oraz rozświetlania nieba nocą.
Amerykanie przyznają, że w Afganistanie stosują biały fosfor do
rozświetlania nieba podczas nocnych akcji. W 2004 r. w irackiej
Falludży użyli jednak białego fosforu podczas walk. W marcu br. z
powodu użycia broni fosforowej przez zachodnie wojska poparzona
została także ośmioletnia dziewczynka w podkabulskiej prowincji
Kapisa. W tej sprawie toczy się śledztwo.
Amerykańscy dowódcy zapewniają, że w Bala Baluk nie używali bomb z
białym fosforem. Rzecznik wojsk USA płk Greg Julian twierdzi, że
mogli to zrobić talibowie - fosfor może bowiem znajdować się w
pociskach artyleryjskich, moździerzach czy granatach. Według płk.
Juliana w ciągu ostatnich dwóch lat talibowie przynajmniej cztery
razy używali w Afganistanie białego fosforu.
Wojciech Jagielski"