Nie wytrzymuję już nerwowo, od wtorku mogę być bezrobotna, ten głupi babol
śle kolejne pozwy przeciw moim przyjaciołom, wczoraj znowu siedziałam do 2 w
nocy w pracy, jutro zejdzie do 4 nad ranem, mam nerwicę natręctw, trzęsą mi
sie ręce na widok grubych facetów w bejsbolówce (właśnie taki typ groził
śmiercią chłou), każda próba dotknięcia nawet chłopa od 2 tygodni kończy się
piskiem, że "to boli", mnie zresztą też boli przytulanie (taki przykry,
fizyczny ból), śnią mi się koszmary, płaczę bez powodu...
Nie poszłam w tym karnawale na ANI JEDNĄ imprezę, nogi trzęsą się do tańca, a
jednocześnie nie mogę tańczyć... jedyne lekarstwo na depresję więc
zablokowane

((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!